Krematorium
Holender za to nie ma takich skojarzeń. Krematorium zastępuje cmentarz i to wszystko. Także śmierć, stosunek do zmarłych, pogrzeb i cmentarz w Holandii różni się zasadniczo od polskiego obyczaju, kultury i obrzędu. Ale to już temat na oddzielny artykuł.
W roku 1874 powstał w Holandii ruch pod nazwą „Facultatieve” propagujący kremację zwłok. Rok po tym jak w Mediolanie uruchomiono pierwsze krematorium. W roku 1913 rozpoczęto budowę pierwszego krematorium w Velsem a w 1914 odbyła się w Holandii pierwsza kremacja. Do tego czasu chętni kremacji musieli udawać się do Niemiec gdzie krematorium w Gotha istniało znacznie wcześniej (od roku 1878). Do roku 1955 kremacja zwłok była w Holandii zakazana ale tolerowana (tak jak dzisiaj miękkie narkotyki), dopiero od lat 60. szybko wzrosłą liczba krematoriów i kremacji w Niderlandach.
W międzyczasie organizacja Facultatieve rozrosła się do rozmiarów dużego międzynarodowego przedsiębiorstwa i światowego lidera produkującego urządzenia krematoryjne, ubezpieczenia pogrzebowe i międzynarodowy transport zwłok.
Zakłądy produkcyjne firmy znajdują się w USA i Czechach. Piec krematoryjny osiąga temperaturę 1000°C i dym jest dobrze filtrowany. Kreamtoria Facultative znajdują się na wszystkich cmentarzach świata; w USA, Czechach, na słynnym paryskim cmentarzu Père Lachaise (gdzie leży Chopin), w Petersburgu i Wietnamie.
W Holandii około 56% nieboszczyków ulega kremacji. Dla porównania w Czechach 80% i w Szwecji 70% a w Polsce tylko 7%. Tradycje i religia katolicka utrudnia popularyzacje krematoriów w Polsce. W Warszawie tylko 5% ogółu pogrzebów stanowią pochówki urn z prochami. Od tych polskich statystyk odstaje jedynie Poznań gdzie 15% pogrzebów odbywa się w krematorium.





Nie tylko katolicy w Polsce nie chcą oddawać zwłok bliskich do kremacji, żydzi o ile mi wiadomo nawet nie mogą palić zwłok ze względu na wiarę.
"Tradycje i religia katolicka utrudnia popularyzacje krematoriów w Polsce."
Bzdura. Pamięc o ludziach z hakenkrojc, którzy palili ludźmi nie dopuszcza aby robic to dziś.
Ja tez zycze sobie kremacji,jak za wczesnie lub zdrowo umre-jesli cos po mnie oczywiscie zostanie przezaczam na przeszczepy.Tak czy inaczej i tak by mnie robaki zjadly."Z prochu powstales w proch sie obrocisz" przeciez to nawet bardzo katolickie.
generalnie dzisiaj zachodnioeuropejskie piece kremacyjne mają dość wyśrubowane normy w zakresie ochrony środowiska, więc dymu nigdzie nie widać, a co do krematoriów to w Polsce kilka już istnieje i wiem ze trochę kremacji robi się w Polsce
Ja zycze sobie kremacje.Lubie ciepelko:-)Jak wiatr bedzie wial w dobrym kierunku w tym dniu, to bede wczesniej na stypie jak reszta gosci:-)Bede ich witac z lampka wina:-)Zycze sobie tylko jedno!Zero placzu i rozpaczy:-)a stypa musi byc super impreza (obowiazkowo Robbie Williams)Skoro mowia ze,zycie po smierci to pelnia szczescie, to rozpacz nie pasuje do tego:-)Chyba ze ja trafie gdzies indziej:-)ale tez tam Nuon ogrzewa:-)))
Piękne krematorium znajduje się między Zeeland a Uden w pln. Brabancji. Zajmuje teren w lesie i nawet dymku nie widać, tak cicho pracuje.
a wiecie jak mi bylo przyjemnie kiedy znalazlam grob henryka cichockiego? zobaczcie: http://www.historisch-emmen.nl/historie/...
wszystko o tym jak zorganizować krematorium w Polsce
Gdzie można znaleźć dokładne informacje na temat ilości kremacji w krajach europejskich? Czy ktoś wie ile można zarobić pracując w krematorium, czy trzeba mieć jakieś specjalne certyfikaty? Czytałam że są specjalne szkolenia dla pracowników krematorium, ale robią je Szwedzi i tylko za granicą? http://tabopolska.pl/home/news/47 Ciekwawe czy kobiety mogą pracować przy piecach kremacyjnych?
Za mała tempertura w krematorium jest bo jeszcze kości mielom a kośćia aby spalić potrzeba powyżej 1600 stopni no taką temperaturę można uzyskać dodając czysty tlen do gazu źiemnego a nie powietrze w którym jest 21 procent tlenu
Tak z tym śię zgodzę że tlen i gaz źiemny daje wysoką temp ale nie ma takich pieców kremacyjnych
To nie jest kwestia temperatury, a właściwości wapna (Ca), które jest głównym składnikiem kości. W jakiejkolwiek temperaturze by je palić, bedzie ono tworzyło zbitą strukturę krystaliczną - podobnie jest z paleniem wapna dla innych celów - np. budowlanych. Oczywiście długotrwałe palenie wapna prowadzi do jego utlenienia, co spowoduje że jest kruche i dzieki temu poddaje się kruszeniu w kremulatorach. To że zostają kawałki kości po kremacji jest rzeczą natruralną dla wszystkich pieców kremacyjnyjcnych - również japońskich które pracują w temperaturze ok. 1500 stopni. Więcej informacji o przebiegu kremacji znajdziesz na stronie http://pieckremacyjny.pl
Korekta. Jest lepiej niż myślałam. Cytat z najnowszego artykułu o kremacji:
"Trzy lata temu kremacja dotyczyła 5% Polaków, dwa lata temu 7%, teraz odsetek spopielanych ciał sięga już 10%"
Oby tak dalej!
Dane odnośnie kremacji w Polsce są nieaktualne. Obecnie pochówek prochów stanowi już 7% ogółu pogrzebów.
Ilość kremacji wzrasta w Polsce i to oczywiście dobry znak, ale prawdziwy wzrost jeszcze przed nami. Obecnie duża część kremacji jest przeprowadzana w przestarzałych technologicznie krematoriach, takich jak Walicki w Bytomiu, Czyżak w Wyszkowie, czy Opoka w Rudzie Śląskiej. Nie wspominam już nawet o krematoriach które w momencie ich budowy były archaiczne jak np. Aurora w Dąbrowie Górniczej wyposażona we włoskie piece kremacyjne. Ale jak powstaną nowoczesne krematoria to i zainteresowanie kremacją gwałtownie będzie rosło. Dzisiaj kremuje się też wiele osób które nie mają pojęcia jak ten proces przebiega, bo tylko w ten sposób można wytłumaczyć fakt że np. krematorium w Głogowie ma klientów... Za jakiś czas krematoria wyposażone w amerykańskie piece znikną ze względu na normy ekologiczne, a zastąpią je krematoria z nowoczesnym sprzetęm.
Mimo ze kremacja ''wygrywa'' z punktu ekonomicznego, oboje z mezem wybralismy tradycyjny pochowek. Mimo ze po latach cialo w trumnie zamienia sie rowniez w proch, to swiadomosc ze w 1.5 godziny nie zostaloby ze meza nic z wyjatkiem 1.5-3 kg popiolu jest czyms z czym nie umiem sie uporac.
po tym co przeżyłam podczas powodzi już nikogo nie pochowam w sposób tradycyjny. Mieszkam 4km od cmentarza, ale podczas powodzi obok mojego domu przepłynęło kilka trumien, ale najgorsze były same zwłoki jakie znalazła siostra w ogródku, mieszkająca kilka kilometrów dalej. Kremacja zdecydowanie rozwiązałaby ten problem.
Nie zgadzam się że o Śląskim Zakładzie Pogrzebowym Ryszarda Walickiego pisze się jako o przestarzałym - faktem jest że są tam zainstalowane piece Facultatieve produkowane w Czechach, ale to jeszcze nie powód aby nie korzystać z usług tej spopielarni zwłok. Porównując to krematorium z najbliżej położonym Krematorium Aurora Maria Musik, lub Parkiem Pamięci Kazimierza Opoki, to bezspornie jest najlepsze, ma najwyższą wydajność i najwięcej pieców kremacyjnych. Poza tym krematorium Walickiego jest najstarsze na Śląsku, ma kompleksową obsługę w przeciwieństwie do Aurory, gdzie jedynie można zrobić kremację i to w bardzo ubogich warunkach...
polecam stronę www.caliarozanscy.eu
znajdziecie tam masę ciekawych informacji
Szkoda że nikt nie napisał o najlepszym z wynalazków stosowanym przez Śląski Zakład Pogrzebowy "Firma Walicki", a wynalezionym i opatentowanym przez Ryszarda (alias 145cm), a mianowicie "baza prochów" - każdy kto jeździł do Walickiego wie o czym piszę - a dla niewtajemniczonych wyjaśnię że to właśnie ten patent z czeskich pieców kremacyjnych sprawia, że chętnie je kupują drobni kombinatorzy (Czyżakowie, Baran & Gawlik, no i oczywiście król Ryszard 145 Walicki). Baza prochów pozwala przeprowadzić kremację przez 30 min. z czego słyną krematoria w Bytomiu i Wyszkowie, mało tego oddać kierowcy jeszcze 100 zł. Po szczegóły zapraszam na mój bloog - trochę pojeździłem po krematoriach w Polsce...
A to co, reklama czy anty-reklama :)) ???
A co myślicie o śmiesznym facecie z Włoch i jego asystencie Krzysztofie Wolickim, ale przede wszystkim o historiach przez nich lansowanych, jakoby piece Metthews produkowane we Włoszech na amerykańskich licencjach były lepsze od czeskich i szwedzkich odpowiedników, podobno potrzebują niezwykle mało paliwa, mają wbudowany filtr spalin, tylko co ciekawe nie mają żadnych referencji z Europy - cały czas odwołują się instalacji w Polsce - ale ich klienci mają złe zdania o jakości a przede wszystkim o serwisie... Może ktoś z was wie więcej o tym wynalazku?
Jeżeli ktoś chce tylko otworzyć krematorium i robić kilka kremacji to niech kupuje najtańsze piece kremacyjne np. Hiszpańskie, Francuskie, Włoskie czy Amerykańskie - piece kosztują około 500 tys. zł i tyle są warte, można się nasłuchać bajek co do ich niskiej amortyzacji, jakości, wirtualnych komór dopalania itd. ale to dla amatorów. Jeżeli ktoś chce otworzyć krematorium i na tym zarabiać, obsługiwać wielu klientów to ma wybór pomiędzy piecem czeskim, a szwedzkim. Wybiera Czecha, kupuje taniej ok. 750-850 tys. zł, ale drogo eksploatuje - koszt jednego spopielenia ok. 90 zł. Wybiera Szweda, kupuje drożej bo za ok. 950 - 1.100 tys. zł, ale kremacja kosztuje go w granicach 30 zł. Rachunek jest prosty zys na czeskim piecu kremacyjnym jest przez pierwsze 2500 do 3000 kremacji, później każda kremacja powoduje że szwedzki piec kremacyjny zarabia więcej i więcej. Poza tym koszty serwisu i remontów są porównywalne ze wskazaniem jednak na Czechów, ale różnica nie jest większa niż 20%, za to standard wykonania i komfort eksploatacji zdecydowanie ze wskazaniem na Szwedów. Ostatnia kwestia to filtry - TYLKO SZWEDZI MAJĄ OFERTĘ NA FILTRY SPALIN I TYLKO ICH PIECE SĄ DO NICH PRZYSTOSOWANE W MOMENCIE ZAKUPU! Moim zdaniem to kluczowy argument, ale każdy ocenia sam i na własne ryzyko.
No cóż szwedzkich pieców nie trzeba zachwalać, gorsze piece kupują biedniejsze przedsiębiorstwa, których nie stać na wyłożenie odpowiedniej kwoty - przez to dokładają przez lata do całego biznesu. To jest tak jak przysłowie mówi: "bogatych nie stać na tanie rozwiązania"
Witam. Drodzy Rodacy mieszkający w Holandii czy ktoś mógłby mi odpowiedzieć na następujące pytanie: w tym kraju dopuszczalne jest postawienie sobie urny z prochami na kominku czy istnieje obowiązek pochówku?
Agnah...mozesz sobie postawic..kto Tobie zabroni???:)
No właśnie nie wiem, czy to takie proste. W Polsce reguluje to jakaś ustawa i są konkretne przepisy dotyczące, że tak powiem, postępowania ze zwłokami. I nie ma możliwości postawienia urny na kominku. A że jesteśmy jednak ewidencjonowani, to ktoś pilnuje co się dzieje z człowiekiem nawet po jego śmierci. Stąd moje pytanie.
Do Torgala. Jeśli czytasz to co pisze i jesteś święcie przekonany co do tego co napisałeś to zapraszam cie do Wyszkowa i potwierdź mi to w cztery oczy. Telefony znajdziesz na stronie internetowej. Zapraszam
W Polsce jest już kilkanaście krematoriów, ale nadal powstają one dość amatorsko, najlepiej to widać po tym co się dzieje w okolicach Warszawy, czy na Śląsku. Można bazować na informacjach pochodzących od Open Intend, lub bezpośrednio od któregoś producentów pieców kremacyjnych, ale również można skorzystać z porad pierwszego niezależnego serwisu pieców kremacyjnych w Polsce - i do tego chciałbym namówić wszystkich zainteresowanych. Nowe krematoria które obecnie powstają znacznie zmienią sytuację na rynku. Nowe krematorium w Słupsku, spopielarnia zwłok w Bydgoszczy lub krematorium w Krakowie, znacznie zmienią poziom zainteresowania usługą spopielenia zwłok w dotychczasowych krematoriach. Oczywiście wydajność wybranych pieców kremacyjnych w nowych inwestycjach będzie miało decydujące znaczenia, dlatego też piec Kalfrisa zainstalowany w Słupsku pozostanie raczej bez znaczenia dla krematorium w Gdańsku, natomiast znacznie dalej zlokalizowane krematorium w Bydgoszczy wyposażone w szwedzki piec kremacyjny, odbierze istotną część klientów krematoriom w Poznaniu i Gdańsku. Warto to uwzględnić przy projektowaniu nowych krematoriów.
No aż mnie zaciekawiło co takiego napisał Torgal że ma się zgłosić do Czyżaków? Patenty Walickiego są znane w całej Polsce i większość zakładów pogrzebowych które tam jeździ są tego świadome. Dlatego zapraszam do Krematorium Aurora w Dąbrowie Górniczej wszystkich tych którzy nie akceptują takich działań w krematorium.
Torgal zgrzeszył pychą, odważył się napisać coś wbrew tym którzy są nietykalni na rynku usług kremacyjnych, a więc musi ponieść zasłużoną karę - 20 min. w rozgrzanym piecu kremacyjnym i to tym na które narzekał - jeżeli wyjdzie z pieca żywy będzie mu wybaczone, a jak nie to trafi do tzw. bazy prochów kremacyjnych.
wszyscy się fascynują piecami kremacyjnymi TABO, ale warto zaznaczyć że najtańsze i najlepsze są piece kremacyjne ERIS produkowane przez fabrykę pieców kremacyjnych z Bratysławy. Piece ERIS są trochę podobne do pieców TABO, ale kosztują znacznie mniej tzn. ok 200 tys EURO. To znaczna różnica w porównaniu z piecem czeskim, który kosztuje ok. 250 tys. EURO, lub szwedzkim, który kosztuje ok. 280 tys. EURO
Dodaj nową odpowiedź