Rokrocznie wyjeżdżają z Polski dziesiątki tysięcy młodych ludzi w poszukiwaniu szczęścia na Zachodzie; w tym mitycznym, bogatym świecie, krainie mlekiem i miodem płynącej. Tym którym marzenia się spełniły policzyć można na palcach jednej ręki. Pozostałe miliony to najczęściej morze cierpienia o którym Polonia milczymy bo nie ma się czym chwalić - woli szpanować na urlopach w ojczyźnie. mamiąc następne pokolenia zachodnimi błyskotkami.
Młodym polskim dziewczynom zdaje się droga na Zachód łatwiejsza, w poszukiwaniu szczęścia wystarczy zapisać się do jednego z licznych biur matrymonialnych a oferty “bogatych Holendrów”, spragnionych słowiańskiej miłości same wpadają do skrzynki pocztowej. Ta łatwa droga to tylko złudzenie naiwnych dziewczyn. Polska panna młoda w Holandii (także w Anglii, Włoszech i Francji) to morze cierpienia, lawina niezrozumienia, tragedia pomyłek, ruina iluzji, złudzeń ocean zawodu.
Kto jest winien tej tak wielkiej naiwności Polaków wobec Zachodu?
- My wszyscy.
My wszyscy jadący na urlopy do ojczyzny i w mniej lub bardziej subtelny sposób imponujący kolegom, koleżankom i braciom i siostrą naszymi zachodnimi błyskotkami. Koraliki i paciorki. Blichtr magnetyzujący następne ofiary.
Dlaczego tylko my (a nie Słowacy, Czesi lub Węgrzy) tak lecimy zachłannie do tego blichtru, do tej zachodniej świecy jak ćmy?
Każdy następny autokar Polaków wjeżdżający do Holandii zubaża Polskę a wzbogaca Holandię.
Historia Marty:
Piszę aby lepiej wszystkich przestrzec bo niestety gdybym sama tego nie przeżyła to bym nie sądziła iż może tak być w XXI wieku.
Sama nie wiem jak to nazwać co mnie spotkało może nieszczęśliwa miłość a może wpadłam w sidła kogoś spragnionego tak bardzo miłości iż zamienił moje życie w manipulacyjny związek oparty na strachu „nowego dziecinnego pomysłu”, a może wpadłam w ręce manipulanta.
Poznaliśmy się - wstyd przyznać - przez internet.
Poznaliśmy się niewinnie - dwoje samotnych ludzi ja z Polski on emigrant z Holenderskim obywatelstwem. Na początku było całkiem normalnie jak dla przestraszonej nową sytuacją dziewczyny która przyjechała z 1200 kilometrów autobusem do nowego kraju.
Taj jak opisywane na Wiatraku.nl - z dwiema walizkami - bez znajomości języka holenderskiego, z podstawowym angielskim, bez rodziny na miejscu, bez przyjaciół, bez żadnej bratniej duszy.Na początku wszystko jest cudne: małe domki, wąskie uliczki, uśmiechnięci ludzie, ogródek koło domku - żyć nie umierać!
Ale po pewnym czasie rzeczywistość zaczęła mnie przytłaczać tak strasznie iż tylko chciałam do Polski. Skazana byłam tylko na Jaśnie Pana i jego humory, widzi-mi-się i zachcianki. Z obiecanej nauki języka nici, z kontynuowania moich pasji też nici - gdyż to kosztuje €10 a praca w moim zawodzie była niemożliwa ze wglądu na brak znajomości języka Niderlandów.
Zostało więc siedzenie w domu.
Siedzenie w domu które mnie wykończyło. Wykończyły mnie humorki Jaśnie Pana i nie mówię tu o jakiś tam humorkach - żeby nikt nie pomyślał iż ja mam jakieś wymaganie nie z tej ziemi.
Po prostu chciałam normalnie żyć; jak wszyscy a tu się zaczęło wszystko złe i niedobrze, moja wiedza - wyniesiona z życia ciężkiego jak gułag - wiedza szkolna była wyśmiewana na każdym kroku, moja samodzielność została całkowicie ograniczona.Mogłam wyjść na miasto sama kiedy Jaśnie Wielmożny był w pracy ale gdzie pójdziesz nie mając pieniędzy?!
Może to moja wina ale wstyd upominać się o pieniądze na spacer kiedy słyszysz ciągłe ,,niema pieniędzy!”. Zawsze sądziłam iż umiejętność jazdy samochodem jest atutem, jak bardzo się myliłam.Czułam się jak polska szmata wszystko robiąca źle a jak czegoś zrobić nie chciałam to byłam: uparta, ze strasznym charakterem itd.
Najciekawsze w owej historii to iż owy Holender żenić się nie chciał zupełnie tylko szybko - już natychmiast - chciał a nawet żądał dziecka. ,,Dlaczego jeszcze nie chcesz dziecka? Ile mam czekać?!”. Jak można chcieć dziecka kiedy człowiek jest tak zmanipulowany desperacko łapie się internetu żeby porozmawiać z swoja rodziną, znajomymi z Polski. Na tego Pana już od wielu miesięcy patrzyłam jak na wariata.
Traktował mnie jak swoja własność, polską własność, która ma wykonywać wszystkie zachcianki tego Jegomościa. Wszystko pod kontrolą: nawet kolor włosów i fryzura.
Moja rodzina musiała z tym typem pertraktować o mój przyjazd do domu, i tak za każdym razem gdyż Jaśnie Pan czuł się Holendrem w 100 procentach a Polacy to alkoholicy, złodzieje i prostytutki. Nie wspominam iż owy Pan miał wyrafinowane zachcianki seksualne i nie umiał raz zrozumieć NIE. Chwała Bogu iż nie brał siłą „czego mu się należało”. Może do jakiegoś momentu, może dalej; jak bym została a nie uciekła to by było jeszcze gorzej jak wszyscy mi mówią.
Poza tym tak jest iż życie „żony obywatela Holandii” jest bardzo trudne i tak strasznie i okrutnie brak polskiej tv, prasy, przyjaciół, rodziny i wszystkiego co Polskie. Z dala od domu na obczyźnie skazane jesteśmy na łaskę i nie łaskę naszych Panów i Władców.
W roku 2009, po równo roku mieszkania w Holandii - uciekłam do domu - do Polski, do rodziny i mieszkam teraz z rodziną.
Ot, moja historia – nie mam nic do ukrycia a trzeba kobiety przestrzec - to ważne.
List napisany już z Polski. Prawdziwe imię i nazwisko znane redakcji.
Witaj!
przeczytałam twoją wypowiedź,żal mi Ciebie, wierzę w to co napisałaś, bo ja też jestem z holendrem już przeszło rok czas tak szybko płynie, kiedyś to opisze. Jeszcze z nim jestem, bo pozwoliłam się troszeczkę uzaleznic, ale ja jestem starsza od Ciebie i nie mam juz nic do stracenia.Ja pracuję mam swoje konto czekam na mieszkanie socjalne,dzieci mam w Polsce dorosłe. Pomału, bo pomału uczę się j.nl.
Jestem na etapie obserwacji następnym razem napiszę o wiele więcej. renata
Pozdrawiam wszystkie kobiety polskie, które mają podobne problemy,
piszcie o tym jak wam jest,że nie możecie się uwolnic, pogarsza się stan psychiczny, tracicie coraz bardziej osobowosc, czasem dobrze wiecie o tym ,że do pokarmów dodają wam środki uspokajające czy inne.
Oni mają coś takiego, że trudno się uwolnic, a my Polacy, religijnie wychowani przez rodziców(koscioł) i stalinowsko przez szkołe, mamy teraz na obczyżnie problemy poradzic sobie. renata
ja tylko zwyczajowo popolemizuje z “dlaczego tylko my Polacy (a nie Slowacy, Czesi czy Wegrzy)”…
bo przynajmniej w okolicach Haga/Roterdam jest mnostwo Slowakow, ostatnio tez coraz wiecej Wegrow. a siegajac poza te dwie nacje - jeszcze cale masy Hiszpanow i Portugalczykow, ktorych podejscie do relacji wlasny kraj vs. “Europa Germanska” (ze tak to ujme) jest niemalze blizniacze do polskiego. kurcze, nawet Anglikow, Wlochow i Francuzow jest tu sporo. a przeciez trudno im zarzucic parcie na blichtr, zwlaszcza Francuzom wychowanym w przeswiadczeniu, ze sa pepkiem swiata i wszystko kreci sie wokol nich…
tak wiec na pewno nie jest to tak, ze tylko Polacy tak maja. i niekoniecznie doszukiwalbym sie w tym jedynie pogoni za blichtrem. bo tez w tym jest sporo zwyklej ciekawosci (i checi przewietrzenia glowy po, mowiac brutalnie, dosc ciasnym umyslowo spoleczenstwie w Polsce) i tez rachunek ekonomiczny. przyklad Wegrow, od ktorych nagle w ostatnich miesiacach zaroilo sie w Europie Zachodniej, jest tu chyba najlepszy.
Bardzo przykra sytuacja spotkała tę dziewczynę i szczerze jej współczuje ale LUDZIE opanujcie się i przestańcie generalizować i powielać sterotypy. Może tak było w latach 90-tych, gdy ludzie byli spragnieni błyskotek Zachodnich. Niektórym sie nie powiodło i są rozczarowani i rozgoryczeni ale nie znaczy przecież że wszystkim jest tak źle i od razu chca uciekać. Jednak jest nas Polaków troche na emigracji.
oczywiscie zdarzaja sie takie historie. wydaje mi sie jednak, ze dotyczy to kobiet slabych psychicznie. podejrzewam, ze mialyby rowniez problem wyrwac sie z takiego dziwnego zwiazku rowniez, gdyby byly z Polakiem. tym niemniej im wspolczuje.
moj maz jest rowniez Holenderm, a poznalismy sie podczas naszych studiow w Austrii. szczesliwie nie mam problemow takich jak autorka listu. zycie w Holandii nie bylo szczytem moich marzen, ale przyzwyczailam sie i do zycia w Austrii i i do tego w Holandii rowniez.
pozdrawiam i zycze tym Paniom duzo sily
Nie wiem czemu sluzy to ciagle oczernianie Holandii i Holendrow na tym portalu.Polacy mieszkajacy u siebie w kraju epatuja zazdroscia,rywalizuja ze soba materialnie sa przy tym spieci i zestresowani,ciagle oglodanie kto ma lepiej ,kto lepiej ubrany itd.Tego nie ma w holandii tu mozna normalnie zyc i pracowac, oddychac pelna piersia i to jest prawda.Autor tego portalu chce to zamazac i zmanipulowac , jak nie lubisz zachodu to wracaj do zaklamanych i zakompleksionych Polakow.Tam posrod Kosciolow i dziorawych drog , pijakow n aulicy i b.drogich szpanaerskich aut wsrod odrapanych kamienic,gdzie dilerzy narkotykow sa autorytetami wsrod mlodych ludzi bo inaczej nie znajduja sposobu na zarobiebie pieniedzy na te blyskotki,ktore my mamy bo pracujemy w HOLANDII UCZCIWIE I CIEZKO I stac na duzo.Tam gdzie ludzie za 300 euro miesiecznie wypruwaja sobie zyly tam jest miejsce dla malkontentow zycia w NL.
Kazdy autokar wjezdzajacy do Holandii ratuje tych Polakow od nedzy i polskiego piekla .Gdyby nie ta starszna Holandia ludzie nie mieliby za co zyc i ich rodziny w PL.
Napisz o patologiach w polskich rodzinach temat rzeka .Napisz jak polak przepija wyplate , zona nie ma nawet na podstawowe potrzeby zyciowe.Czemu tylko Holendzy sa be…..
Medal ma dwie strony.
To co napisala Marta przeczytalam,chcialabym jeszcze wysluchac tej drugiej strony
co ona ma na ten temat do powiedzenia…tego pana co Marta nazwala…Jasnie panen,Jegomosciem…
Randka w ciemno,milosc internetowa,wyjazd do obcego kraju,nieznajomosc jezyka,partnera…po co jedziemy? Jesli wybieramy taka droge to musimy liczyc sie z potyczkami i niejasnosciami.
Ciekawe co Jegomosc,Jasnie pan ma do powiedzenia o Jasnie Pani Marcie !
Zgadzam sie z wypowiedzia michala. Chyba raz sie skusze i zaczne liczyc ile jest pozytywnych artykulow o holendrach.
Jestem tutaj juz jakis czas i czasem tez jest mi smutno lub zle, ale nie bede za to winic calej Holandi, czy pogody a moze innej mentalnosci, czy tez innego poczucia humoru.
Zal mi autorki listu, ale wyjazd to tez chyba nie byla przemyslana decyzja.
Fakty sa faktami,mieszkam od 8 lat w Holandi.Przez ten czas mialem osobiscie
okazje poznac zdanie Holedrow na temat polek.W 70% (mezczyzni Holederscy)twierdzili ze polki sie kupuje.Okolo 30% tych samych mezczyzn mialo lub ma zwjazek z polka.Najwjecej oczerniajace wypowiedzi na temat polskich kobiet uslyszalem od Holedrow ktorzy byli lub sa w zwiazku z polskimi kobietami.
Jasnie Pani Marta pisze:
” przyjechalam do Holandii …bez znajomości języka holenderskiego, z podstawowym angielskim, praca w moim zawodzie była niemożliwa ze wglądu na brak znajomości języka Niderlandów…pozostalo siedzenie w domu…Mogłam wyjść na miasto sama kiedy Jaśnie Wielmożny był w pracy ale gdzie pójdziesz nie mając pieniędzy?!”
No to jak mialo bybyc inaczej ….mial Jegomosc dac w reke swoja Zlota Karte Kredytowa….?
Uwazam ze wyjazd byl nie przymyslany i nie ma tu kogo obwiniac,tylko sama siebie.
Zgadzam się w 100 procentach z autorami powyższych wypowiedzi: narodowość nie ma tutaj nic do znaczenia! Słaba kobieta, zakompleksiona, nieznająca swojej wartości, bojąca się świata i czekająca tylko na księcia z bajki, łatwo uzalezni się od mężczyzny, bez względu czy to Holender czy Polak czy jeszcze jakiś inny. I niestety trudno mi zdobyć sie na współczucie, kiedy czytam podobne historie. Zaduzo widziałam i doskonale wiem, jak potrafią zachowywać się nasze rodaczki i jaki “cele wyższe” im przyswiecają, kiedy podejmują decyzje o wyjeździe na Zachód. Zero ambicji, zero wiary w siebie, zero chęci do ciężkiej parcy i zdobycia pozycji własnymi siłami. Najłatwiej jest uczepić się jakiegoś Pana i z głowy. Tylko, że nie zawsze scenariusz Polaki, układa się tak jak powinnien i później czytamy podobne historie. Kobiety nie ośmieszajcie się i miejcie trochę ambicji i szanujcie same siebie, bo jeśli Wy będziecie przekonane o swojej sile, to żaden Holender, Polak czy Turek nie ośmieli sie Was ponizyć.
Przykro mi, ale tekst nie zrobil na mnie specjalnego wrażenia. Historia jak wiele innych i zgodzę się z Karioką, że znamy tylko jedną stronę medalu.
Zgadzam się z Karioką. Po prostu żenada!!! Na maksa wkurzają mnie pannice co to chwalą się chłopakiem, narzeczonym z Holandii, a znajomość języków obcych zerowa, tylko lecenie na kasę, wyjeżdżają do obcego kraju bez planów na przyszłość, bo przecież narzeczony bogaty, ale zresztą nie piszę więcej, bo od razu denerwuję się;)
AMEN
dodajac jeszcze do komentarza Marii:
no i pomijajac jeszcze fakt, ze wielu Holendrow wcale cudow nie zarabia i nie zyja w takim luksusie, jak to sie niektorym w Polsce wydaje.
Niemal od początku istnienia Wiatrak.nl w miarę regularnie śledzę artykuły, … i sama się zastanawiam co ja jako Polka mam o sobie myśleć? W Holandii pracuję 2- 3 miesiące w roku w wakacje, zarabiam na studia w pl, żadna super-praca - szklarnia… co roku wracam do pracy w to samo miejsce, do tego samego szefa, który elastycznie dopasowuje się do moich terminów (o dziwo), od razu mowie NIC MNIE Z NIM NIE ŁĄCZY!! a szkodaaa, przystojny
, ogólnie jestem proeuropejska, staram się dbać o wizerunek polaków zagranica i może nieskromnie powiem - trochę mi się to udaje? po raz piąty wracam “na stare śmieci” do NL. Języki? j. angielski - średni poziom, j. niemiecki - dobry poziom, j.nl - łatwo się łapie ze względu na j. niem, ale o jakimś poziomie trudno jeszcze mówić
Powiem szczerze - takie artykuły jak ten bolą! Ciekawa jestem jak jestem postrzegana w NL? również jako naiwna, łatwa, tania polka, gdyż poznałam tam Holendra i utrzymuję z nim kontakt do dziś? Wiem, napisane zostało ku przestrodze - ok, jestem za! Ale można czasem również historie pozytywne, dodające “poweru”? pozdrawiam
p.s. w zasadzie nie wiem co chciałam napisać w tym komentarzu, zbyt długi natłok myśli, sprzecznych myśli… ![]()
Nie znajomosc jezykow no tu wymieniona jest nie znajomosc 2 jezykow obcych holenderskiego i slaby angielski jeszcze sa inne jezyki do porozumienia jesli obie strony znaja np.Hiszpanski
Holendrzy sa mili bardzo mili zawsze usmiechnieci zawsze Heloo ale za plecami gadaja polacy zlodzieje ,pijacy,prostytutki,klamczuchy i oszusci.Ktos kto szuka sobie kobiety ze wschodu europy npPolki,Rosiani w wiekszosci nastawiony jest na minimalne koszty utrzymania i sam zapewne ma straszne problemy z samym soba np kompleksy a morze sam jest nieudacznikiem i niema szans na kobiete ze swojego kraju.
Niezapominajcie drogie Panie wariatow i psychopatow jest mnustwo w kazdym kraju .A morze jasnie Pan leczyl sie w psychiatryku ?
Niema sie co smiac drogie Panie kazdy morze wpas w lapksa manipulanta i kazda z was morze poznac psychola
Wiecie jestem z moim facetem 5 lat znamy duzo par ale nikt i mojej rodzinie ,u znajomych nie mial takich probłemow chodzi mi tu o wymieniane fryzury to nie jest normalne moi zdaniem facet jest strasznie zaborczy .
Karioka materialistko nie wszystkim złote karty w głowie ![]()
Bo to w Polsce trzeba faceta szukac nie jakiegos Holendra
a nie mozna by jeszcze bardziej generalizowac w tym temacie?
bo tak to jeszcze ktos postronny gotow pomyslec, ze rozne kobiety moga miec rozne przezycia w Holandii… a przeciez wiadomo, ze Polka to glupia ku*, ktora jedzie do Holandii tylko po kase, kiedy nad Wisla czekaja stada szarmanckich, cudownych i tolerancyjnych alfa-samcow…
litosci…
normalnie chcialbym bym ci cos napisac, ale jak zaczelam pisac to bym chyba tu cala noc przesiedziala. i zal mi ciebie, bo to jakas tam strata 1 roku z zycia, a z drugiej strony jakbym cie w nl tego czasu spotkala to bym ci chyba pupke okopala zebys sie z tego dolka podniosla i troszeczke inaczej na swiat i tego swojego jegomoscia popatrzala.
brakuje glosu z 2 strony.
a ja wam powiem mam w du.ie co chlopy z zagranicy mysla o polkach. ja kurwa nie jestem ani alkoholikiem i na siano nie lece jak kon i mam szczescie ze nie mam takich polek kolo siebie. szanujcie sie kobity!!!
Jak nie magister przy zmywaku to Polka dziwka.
Panie Aandrzeju o serach potrafi pan pisac jesli chodzi o ludzi ..szkoda slow!!!!
Czytajac te artykuly mozna tylko stracic poczucie wlasnej wartosci.I dodam ze ani nie pracuje przy zmywaku ani nie mam meza Holendra ale jestem Polka i zawsze bede!!
Kiedys juz ktos ( ja zreszta tez ) napisal tutaj ze trzeba raczej tworzyc pozytywny obraz Polakow w Holandii i na swiecie.W odpowiedzi napisal Pan ze Holendrzy tutaj nie zagladaja,to portal dla Polakow.
Ja mialam nadzieje znalezc tutaj jako Polka jakies natchnienie inspiracje do dalszej drogi ..niestety tylko sie mozna dolowac a to nie sprzyja temu zeby byc Ambasadorem Polski do czego Pan namawia.Szklanka jest zawsze do polowy pusta lub pelna czlowiek jest tylko czlowiekiem.
Dziewczyna popelnila blad w zyciu na szczscie sie opamietala.Tak to juz jest.
A wracajac do magistra przy zmywaku.Czy nie czas skonczyc z dawno juz zakurzona teoria waznosci roznych zawodow i stanowisk.Kto tak naprawde wie czy zawod ogrodnika jest mniej wazny od zawodu profesora??? Idac na studia jestesmy mlodymi niedojrzalymi ludzmi ktorzy sie zmieniaja.Swiat sie zmienia .W zyciu nie chodzi o to co sie osiagnelo ale o to co mozna jeszcze osiagnac,zmienic…..Jesli magister pracuje przy zmywaku swiadczy to o jego zaradnosci zyciowej co nie znaczy ze przy zmywaku musi pozostac.
Tutaj inspiracji nie znajde.Szkoda!!
Zycze Wszystkim pozytywnwgo i rozsadnego nastawienia do zycia czy to w Polsce czy w Holandii.I zycze tez ludzi wspierajacych ktorzy potrafia wskazac droge jak ze zmywaka isc wyzej i dalej z godnoscia!!!
M - popieram Cię w 100% ja także nie znajduję tu inspiracji, ani pozytywów, raczej Holandia jest przedstawiana jako zło, ale tylko dla tych co zastanawiają się nad przenosinami, dziwne i mówią to osoby, które mieszkają tam długo, to moje pytanie jest: skoro tam jest tak beznadziejnie to po co tam siedzicie ?! Piszesz o magistrze na zmywaku, zę to nie wstyd i racja bo to że ktoś ma takie studia czy inne a chwilowo myje gary czy sprząta hotele no to chyba nic złego, ile ludzi w Polsce pracuje w swoim zawodzie ? bardzo mało i nikt ich nie podumowuje że ich studia są “psu na budę” jak to Pan Andrzej powiedział, o mojej edukacji, kiedy w artykule List studenta, napisałam że kończę psychologię i chciałabym przenieść się do Holandii. To o czym to świadczy. Portal na początku był bardzo pożyteczny, miły, a teraz widzę niezłe zmanierowanie. Z przykrościa, ale coraz rzadziej tu zaglądam …
M, joasia84 - zgadzam sie z wami. Spotkalam w Holandii roznych Polakow - co pija i nie pija, pracuja w zawodzie lub nie. Ale kazdy z nich pracowal uczciwie - i kazdy sobie radzil. Sami zarabiaja na swoje potrzeby i sa zadowoleni. Wielu z nich w Polsce nigdy by tego nie osiagnelo. Niektorzy pija po pracy - no i co z tego? Niektorzy pala trawke - moga, za wlasne pieniadze. Poznalam takze nie pijacych i nie palacych. Nie poznalam zadnych zlodziei i ludzi na zasilku. I jestem dumna z tego ze jestem Polka. Bo uwazam ze Polacy chca miec pieniadze i wiedza ze w Polsce trudno jest sie dorobic uczciwa praca, ale za granica to JEST mozliwe - i dlatego wyjezdzaja. Sa zaradni. Czy to takie straszne? Czy chcec poprawy swojego losu jest taka zla i be - bo chodzi o te brudna forse. Zeby powiedziec ze pieniadze szczescia nie daja najpierw trzeba je miec.
A propos przedstawionej historii. Uwazam ze ta Polka po prostu zle trafila. W kazdym kraju ludzie moga sie zle lub dobrze dobrac. Zawsze trudno jest pierwszy raz ze soba zamieszkac. Pozalam Polki co zyja z Holendrami i sa szczesliwe. I tez poznali sie przez internet. Ponadto zderzenie 2 stereotypow: w Polsce mysli sie ze w Holandii jest TAAAK bogato, a w Holandii, ze w Polsce TAAAK biednie. Ale zauwazcie tez ze w Holandii mieszkanie przy mezu nie jest niczym szczegolnym, wiec ten Holendrzy nie powinni uwazac, ze utrzymywanie zony to jakies wielkie obciazenie. Przeciez zone Holenderke tez musialby zapewne utrzymac. No i podejscie Holendrow do kasy - ostatnio np. kupilam kolejna pare butow, a znajomy Holender mowi: Magda, ale ty powinnas oszczedzac. ;)I to z taka troska w glosie. A wie, ze zarabiam wystarczajaca i zeby sobie kupic i zeby zaoszczedzic.
Kazdy jest kowalem swego losu.Nie kazda Polka to glupia ges co leci na zamoznych Holendrow.Znam jedna co jest tu juz 20 lat i zmienia sobie partnerow czerpiac nie lade zyski z rozwodow,teraz ma 3 meza,jeszcze nigdy tu nie zganbila sie zadna praca.
Szczerze mowiac to mi zal tych facetow.
@ M,Joasia84 i M,
Nie rozumiem tej krytyki w strone wlasciciela tego portalu…
Wiatrak jest portalem niealeznym i blogiem (pamietnikiem)autora.
Sam wlasciciel pisze ze…”W swych opiniach często generalizuje i być może nawet wyolbrzymiam niektóre aspekty, być może konfrontuję. Robię to tylko w celu lepszego zilustrowania danej sytuacji, bez chęci obrażania osób lub ich uczuć”
Wiec po co ten krzyk kobitki,po co ?
jako wlasciciel pamietnika chyba ma prawo pisania co mu slina na jezyk przynosi,wylewanie swoich uczuc,radosci czy zlosci.Czyz nie po to ludzie pisza pamietniki?
I “Celem portalu ma być informacyjna pomoc ułatwiająca integrację dla Polaków zamieszkujących lub zamierzających zamieszkać w Holandii.”
Zajrzyjmy w historie Wiatraka,czyz nie malo bylo takich artykulow,i moze jeszcze beda…
Ale ile mozna pisac w kolko i to samo.
Nie jest rowniez mozliwoscia zadowolic wszystkich czytajacych Wiatraka.
Nie kazdy w koncu lubi czytac “Przyjaciolke” badz “Pania domu”!
Wiem,ze gdybym ja pisala pamietnik,MOJ PAMIETNIK !, na pewno nie przejmowalabym sie taki komentarzami w moja strone.
W koncu jest on moj,a jak ci sie nie podoba drogi czytelniku to nie pukaj do moich drzwi!
jezeli ktos publikuje swoj pamietnik w internecie to chyba jest swiadomy ze poddaje go publicznej ocenie. I ta ocena wcale nie musi byc pozytywna. Pan Andrzej moze sie przemowac nia lub nie. To juz jego osobista sprawa.
i tak w kolo Macieju,ja znam jezyk ,ja znam dwa jezyki,
Ludzie!!!
jezyk to nie wszysko.
Mentalnsc,obyczaje,kultura danego kraju prowadzi do poznania danego narodu.Dla Holendrow licza sie ine warosci niz dla nas Polakow.
Ja tegwo nie krytykuje.
A wiecie, że kiedyś słyszałem o Polaku, który ma za żonę prawdziwą Holenderkę… hehehe
Witam Wiatrakowiczow.Wrocilam juz z Polski i czytam wpisane komentarze.Pozostawie to tylko na przeczytaniu:-)Szkoda slow!
Po 2 powinnam się wnerwic, bo tez jestem kobitka ……może wiec powinnam stanąć na czele pikiety feministycznej w obronie godności kobiet bo w jakimś stopniu takst obraza kobiety.
Jednak nie uczynię tego, bo dobrze wiemy wszyscy ze opisane zjawisko w tekście występuje, w zyciu i ma liczne zwolenniczki nie tylko w naszym spoleczenstwie - ilość ogłoszeń i biur matrymonialnych o tym swiadczy. Przecie popyt rodzi podaż. Na pocieszenie powiem ze nie tylko Polskie kobietki sa tak postrzegana. Niektórzy Holendrzy wybierają się na wakacje w poszukiwaniu żony np. Azjatki z krajów biedniejszych ( tam to dopiero jest czysty biznes, za rękę oj nie wiem po co tyle krzyku, ja osobiście tez nie zgadzam się ze wszystkim co pisze autor na tym forum.
rodzince panny młodej otrzymują normalnie kasę, lub co jakis czas przelewy)
Normalnie szok.
Mogę się doczepić formy pisania ale pzreciez właściciel wiatraka nie jest dziennikarzem robi to hobbystycznie wiec może wybaczmy mu kilka potknięć, bo może robi to właśnie w trosce o to by kolejne ofiary nie wpadły w sidła z powodu marzeń o życiu w stylu Dynastii i Państwa karingtonow. ( pamiętacie serial ? )
Często odnoszeń takie wrażenie ze niekiedy zachód jawi sie właśnie w taki sposób, młodym dziewczyna, ba nawet niekiedy młodym ludziom ( może winni sa temu ludzie którzy właśnie wymyślają bajki o krainie miodem płynącej – może wlasnie do tego chcial nawiazac auto notki piszac o tych feralnych autobusach i ludziskach pragnacych blichtru i poklasku, moze to krytyka szpanerstwa i klamstw - choc oczywiscie nie mowie ze wszystko to klamstwo, jednak troche skromnosci by nie zaszkodzilo, moi milo. Bo niekiedy ludziska mysla ze wystarczy wyjechac, a swiat legnie u stop)
Nie krytykujcie tej dziewczyny, ona juz zapacila i zrozumiała, jak sadze nigdy więcej nie zrobi czego tak podobnego, i chylę czoło przed nia ze miała odwagę napisać to wszystko, bo jak sadze wiedziała ze ludziska zmyją jej głowę.
pozdrawiam
Zdaje sie,ze Michal nie zna znanego przed laty przeboju “15 miljoen mensen…” bo tam wlasnie wystepuja slowa o Holendrze,ktory lamie sobie glowe nad pytaniem skad jego sasiad ma na czynsz?W michalowa charakterystyke Polakow wystarczy tylko w miejsce slowa “Polak” wstawic slowo “Holender”….i mamy doskonaly opis mentalnosci naszych gospodarzy. Co prawda przyzwoitosc nakazuje gosciowi zachowac w krytyce umiar ,ale czy tzw. mniejszosci ktorych to przodkow Polska przyjela z otwartymi rekami rowniez stosuja sie do tej zasady?Tacy Niemcy z opolskiego domagaja sie oderwania Slaska, pozostale zas grupy zas tez stawiaja niemniej absurdalne zadania ,ale to jest temat na calkiem inny watek.Na Polki nie ma co wyklinac bo gna ich tutaj bieda ,natomiast Holenderki tez sie sprzedaja tylko ze startujac z wyzszego pulapu nie zadowalaja sie tym na co Polka rzuca sie bez namyslu.Pamietam tez blagalne apele min.finansow Zalma o dopusczenie Polakow do hol. rynku pracy bo od tej decyzji ma zalezec “byc albo nie byc” Nl gospodarki, niech wiec Michal podzieli przez dwa ten swoj dramatyzujacy akapit o autokarach ratujacych Polakow przed “polskim pieklem”!Ratuja sie wszyscy …wzajemnie!W koncu taka pomoc jest kamieniem wegielnym europejskiej integracji ,a co?Niech tez Michal nie popada w nieaktualne juz stereotypy o polskich mezach przepijajacych wyplate ,bo tak bylo w ponurych czasach beznadziei komunistycznej ,kiedy kazdy mial prace i zarabial na zasadzie “czy sie robi ,czy sie lezy”…dzisiaj praca jest przywilejem i tylko szaleniec bedzie sobie pozwalal na ryzyko jej utraty.Na koniec odtrutka na rzekomo zaklamanych i zakompleksionych Polakach.Otoz bylem kiedys swiadkiem rozmowy telefonicznej Holendra z jakims partnerem w interesach. Facet rozplywal sie w uprzejmosciach i z nieschodzacym z twarzy usmiechem tokowal do sluchawki ,pomyslal by ktos ,ze rozmawia on ze swoim najlepszym przyjacielem…kiedy jednak rozmowa sie zakonczyla to dokladnie w 1 sek . po odlozeniu sluchawki usmiech zniknal mu z twarzy a z ust padlo wypowiedziane pogardliwym tonem slowo:”lul”!Niech mnie nikt nie pyta jakie mnie wtedy naszly refleksje….
ucieklo mi czesc wiec dopisujae
heeeee tak to jest jak czlowiek porawia i usowa to usunie ciut za duzo
czyli mialo byc po 1.
oj nie wiem po co tyle krzyku, ja osobiście tez nie zgadzam się ze wszystkim co pisze autor na tym forum.
a teraz dopiero po 2 ( eyzej napisane )
Niebieska Linia, nr 2 / 2006
Jak to się robi w Hadze?
Kristine Evertz, Helene Meijer
Dom i rodzina to środowisko, w którym notuje się najwięcej przypadków przemocy w Holandii. Rocznie w wyniku przemocy domowej umiera tam 70 kobiet i 75 dzieci. Ponad jedna czwarta społeczeństwa jest lub była na określonym etapie życia przez krótszy lub dłuższy czas w roli ofiary przemocy domowej.
Problem przemocy występuje we wszystkich środowiskach społecznych i we wszystkich kręgach kulturowych. Ponad połowa przypadków przemocy w Holandii dotyczy dzieci. Poziom recydywy jest wysoki, wynosi 46%, niestety zgłaszanych jest jedynie 10%-15% przypadków przemocy. Rzeczywista liczba jest kilkakrotnie wyższa niż pokazują statystyki.
http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=339
Jak bezduszni i okrutni potrafią być urzędnicy i sędziowie, przekonała się Joanna Paraska (30 l.). Holenderski sąd odebrał tej kochającej matce dwie córeczki.
Sandra (8 l.) trafiła do domu dziecka, a młodsza Maksima (5 l.) do rodziny zastępczej. Pozbawione matki dzieci cierpią okrutnie. Brutalnie rozdzielone siostrzyczki niemal zapomniały polskiego języka.
-Tęsknię za moimi dziećmi. To wielka niesprawiedliwość! - płacze zrozpaczona matka. Zbliża się Boże Narodzenie, a holenderski sąd oznajmił twardo, że dzieci na święta jej nie odda. - Znowu będziemy osobno. Za co oni mnie tak karzą? - szlocha załamana kobieta.
Kilka słów po polsku
Pani Joanna mieszka w Holandii od ponad 6 lat. Jedynym pocieszeniem są dla niej telefony do Polski. Dzwoni do mamy i płacze. Wychowała się w Nysie (woj. opolskie). Tu skończyła szkołę fryzjerską, tutaj też poznała kilka lat starszego Gracjana.
- Pracował w Holandii i tam zabrał moją córkę - opowiada Krystyna Chryczyk (57 l.), matka kobiety. - Sandra to było takie wesołe, rozśpiewane dziecko… Teraz po polsku mówi tylko: “Babciu! Kocham ciebie!”. Nie mogę uwierzyć, że gnije w domu dziecka - szlocha babcia.
Sąd zabiera dzieci
Kłopoty Polki i jej córek zaczęły się 4 lata temu. Joanna straciła wtedy dach nad głową i trafiła do azylu, gdzie urodziła się Maksima. Wraz z ukochanym wiodą skromne, ale uczciwe życie.
Niestety, lekarze niespodziewanie wykryli u Sandry nadpobudliwość psychoruchową. - Sąd uznał, że musi być leczona, a ja nie mam na to warunków - opowiada Joanna. Oderwali dziewczynkę od matki i zamknęli w domu dziecka.
Ale to nie koniec dramatu. Kilka miesięcy później sąd odebrał matce drugą córkę - Maksimę. Bezduszność i podłość holenderskich urzędasów jest w tym wypadku wyjątkowa. Maksima nie trafiła do domu dziecka, w którym jest jej siostrzyczka, tylko do… rodziny zastępczej. Powód: złe warunki mieszkaniowe matki. - To było jak zły sen. Chodziłam bez celu po mieście, a jak zobaczyłam jakiś wózek z dzieckiem, wariowałam - opowiada.
Rzadkie widzenia
Żyje jak w amoku. Skarży się, że holenderskie sądy traktują dzieci jak swoje. Mimo że dziewczynki mają tylko polskie obywatelstwo, a ona w Holandii od lat przebywa legalnie, to sędziowie nie chcą słyszeć o ich powrocie do Polski. - Odnoszę wrażenie, że to, iż nie mówią już po polsku, Holendrom też jest na rękę - żali się nam Joanna.
Dziennikarze “Interwencji” Polsatu towarzyszyli kobiecie podczas wyznaczonego raz w miesiącu spotkania z młodszą córką Maksimą. Są łzy i olbrzymie wzruszenie. Nagle mała dziewczynka - ku rozpaczy Joanny - łapie za rękę holenderską matkę i obie odchodzą. Kobieta spotka swoją ukochaną córkę dopiero za miesiąc.
- To jest zamknięte koło, które trudno przerwać. Jeśli raz coś złego się wydarzyło i dzieci zostały zabrane wyrokiem sądowym, później bardzo ciężko to odwrócić - mówi Radosław Niemyjski, adwokat z Holandii, który zna sprawę rozdzielonych polskich sióstr.
Bezradna ambasada
Kobiecie niewiele może pomóc też polski konsulat. Leszek Rowicki, kierownik wydziału konsularnego ambasady polskiej w Hadze, skarży się, że choć władze polskie powinny być informowane o przypadkach ograniczania praw rodzicielskich obywatelom polskim przez holenderskie sądy, to w praktyce jest inaczej. - Konsulat ma ograniczone możliwości działania w takich sprawach jak ta, o której piszecie - przekonuje Leszek Rowicki.
Ale nasze władze muszą zrobić wszystko, by kochająca matka odzyskała swoje małe córeczki. Nie można pozwolić, by bezduszni urzędnicy rozbijali polskie rodziny i wyrządzali potworną krzywdę niewinnym dzieciom.
Robią im krzywdę
Mówi Krystyna Chryczyk (57 l.), babcia dziewczynek:
- Maksimkę znam tylko ze zdjęć, Sandrę ostatni raz widziałam 6 lat temu i ciągle nie mogę uwierzyć, że gnije w domu dziecka. Moja córka miała kłopoty, ale była dobrą matką. To, że zabrali jej dzieci, to jakiś zły sen. Holendrzy robią moim dziewczynom wielką krzywdę - szlocha babcia.
Dziś oglądaj także Polstat, godz. 16.15
* Autor: se.pl
* Źródło: Super Express
http://www.se.pl/archiwum/holendrzy-zabrali-mi-dzieci_39600.html
Moi drodzy nikt nie zwrucil owagi ,,emigrant z Holenderskim obywatelstwem,,i traktowal mnie jak swoja wlasnosc ,,70 procent obywateli holenderskich -emigrantow to muzulmanie co widac i slychac w karzdym miescie np Haga,Hengelo kim jest mer Amsterdamu -muzulmanin.Katoliczka i Muzulmanin marne szanse na udane relacie sami wiecie a to co pisze Marta na to wskazuje .Nie znamy stanowiska drugiej strony a co wam to da z muzulmaninem sie nie dogadacie a skoro dla niego polacy to pijacy itp to niema co bronic takiego typa .Polacy sa nowymi emigrantami sa od niedawna i w bardzo duzej ilosci dlatego kazdy nasz czyn tak bardzo widac i dla tego jestesmy pod ustach wszystkich nie ma co sie marwic morze dojada tam Rumuni i dadza nam spokuj a my co morzemy zrobic nie pic pod sklepem ,nie jezdzic po pijaku i nie zasypiac do alkocholu na skrzyzowaniu ,i zastanawiac sie zanim powiemy k…a
oj od razu musial byc muslim! jak cos zlego to od razu allah! a nie mogl to byc polak z holenderskim paszportem, bo tez takich znam!
dlaczego tak wielu wiatrakowiczow bierze te artukuly personalnie? do siebie?
nie pisze ze islam jest zly ale chyba sama wiesz jak bardzo jest surowy ,,kobieta ma sluchac mezczyzny,sama widzialam Holenderki w czadorach czytajace koran nie kazdemu to odpowiada ja jestem katoliczka i mnie by to nie odpowiadalo .A muzulmanin okazuje sie po slubie zupelnie innym czlowiekiem.Nie sadze zeby ten facet byl polakiem choc oczywiscie mozliwe ale czy nazywal by swoich - a Polacy to alkoholicy, złodzieje i prostytutki.?
Wsumie to wszystko mozliwe
@ Ola,
Ja nie zwrocilam uwagi ze to emigrant, bo wcale nie uwazam to za istotne.
Jej wina i kropka,a nie Holendra,czy muzulmanina,czy rosjanina ,czy jakiegokolwiek innego emigranta z holenderskim obywatelstwem.
Dopoki nie poznamy co ta druga strona o Jasnie pani marcie ma do powiedzenia,mozemy tak snuc i snuc swoje gdybanie….
Znamy tylko opowiesc Jasnie pani Marty…
Prawda jest taka ze ona sie podjela tak ryzykujacego wyjazdu w nieznane i to bez jezyka,do “milosci” internetowej.
Kogo za to obwiniac chyba nie Karioke czy Pana Andrzeja?
No tak pozostal nam ten muzulmanin.
Tak
zwalmy wine na muzulmanina, w koncu na kogos musimy.
No to sprawa wyjasniona,muzulmanie to k* i ch* i zwalmy wine na islam!
Acha, piszesz ze muzulmanie okazuja sie innymi ludzmi po slubie…ale on nie mieli slubu bo on nie chcial!
Karioka Jej wina i kropka No to sprawa wyjasniona,muzulmanie to k* i ch* i zwalmy wine na islam!
Na kiego ten sarkazm odrazu powiec ze wszystkie polki naiwne debili a milosc jaka milos cos takiego nie istnieje .
Okropne jest to ale prawdziwe wszyscy emigranci w tym muzulmanie trzymaja sie razem a my no wlasnie za to nas Holendrzy nie nawidza .
A Karioka to ma szklana kule.
oooo Karioka czarownica oooooo tylko proboszczowi ani slowa
gdzie w oku ?
Ty sobie Ola bez tej kuli w oku dobrze rade dajesz w stawianiu konkluzji ze to na pewno muzulmanin.
Rasizm plynie w twoich wypowiedziach.
Nie mozesz zwalac winy na kogos(muzulmanina) kto wogole nie byl wymieniony w liscie.
eeeeeeeee
zachciało sie zagranicy wasza wina wszystko to wasza wina polscy emigranci spragnieni marychy chlopa holendra i roboty zachcialo sie euro jak by w kraju roboty i zycia nie bylo wasza wina tylko u nas morzna pic pod monopolem a wam sie euro chce .
na to wyglonda ale polacy tez sa dziwni ,Zugmunt ma racie w kraju trzeba zycie sobie ukladac nie na obczyznie .
Zygmunt nie trzeba żeby zachciewało się marychy i chłopaka Holendra-tacy sami są nasi rodacy-identyczni i zapewne Ty do nich należysz-monopolowy chłopek
Ola co Ty wiesz????żyć można wszędzie ale z człowiekiem ,nie panem i władcą.Zazdrość czy kompleksy????
@Paul
“Otoz bylem kiedys swiadkiem rozmowy telefonicznej Holendra z jakims partnerem w interesach. Facet rozplywal sie w uprzejmosciach i z nieschodzacym z twarzy usmiechem tokowal do sluchawki ,pomyslal by ktos ,ze rozmawia on ze swoim najlepszym przyjacielem…kiedy jednak rozmowa sie zakonczyla to dokladnie w 1 sek . po odlozeniu sluchawki usmiech zniknal mu z twarzy a z ust padlo wypowiedziane pogardliwym tonem slowo:”lul”!Niech mnie nikt nie pyta jakie mnie wtedy naszly refleksje….”
ale to jest dokladnie kwintesencja holenderskiej mentalnosci. tutaj tak ogolnie wiekszosc rzeczy dziala, ze dopoki nie wyciagniesz kasy, to (za przeproszeniem) zrobia loda, by po zainkasowaniu pieniedzy totalnie olac delikwenta. nie chce tu nawet przytaczac przykladu mojego makelaara, ktory przed podpisaniem umowy byl osiagalny na telefon “nawet o 3.00 w nocy jak potrzebujesz”, a na pytanie o jakas duperele po podpisaniu nie odpisywal 1,5 tygodnia i laskawie raczyl potem ewentualnie odebrac telefon…
sam bylem swiadkiem kilku takich rozmow. ale tez swego czasu tez w wykonaniu Polakow w Polsce, wiec zanadto bym nie generalizowal. choc w Holandii dobrze pamietac, by wszystkie szczegoly dopiac przed wypuszczaniem z reki kasy. bo na dobra wole po fakcie nie warto liczyc
Witam wszystkich i uwazam ze kazdy jest kowalem swojego losu tez jestem Polka i zawsze nia bede tak jak w kraju u nas tak i tu sa ludzie i ludziska i nie wolno wszystkich wkladac do jednego worka tez poznalam Holendra nie przez internet jak autorka listu lecz w realu jest bardzo milym i dobrym czlowiekiem chociasz ma juz na swoim koncie zle doswiadczenie malzenskie wlasnie z nasza rodaczka ktora po rozwodzie wszystko mu zabrala i biedak zostal o niczym ale mimo to nie ma urazu do Polakow jest bardzo wyrozumialy i romantyczny dogadujemy sie po polsku i za miesiac biezemy slub zycze wszyskim kobietom takiego mezczyzny jaki stanal na mojej drodze tu w Holandii pozdrowionka
ale jaja!!
mieszkam w NL juz 5 lat i wiecie co sluzba zdrowia mnie sie nie podoba a ludzie jak ludzie i dobrzy i zli ostatnio jakis holender na widok naszego samochodu powiedzial kurwa muj maz powiedzial czy wierz ze to brzydkie slowo a on ja pracuje z polakami dziwnie nam sie zrobilo .Tak oni umieja grac w sklepach w biurach sa bardzo mili a za plecami juz cos burkna ale wiecie co oni nie znosza emigrantow a juz Turkow i arabow oooooo mowia ze kraj im zabieraja i Holandia bedzie kraiem islamskim.Co do atrykulu to i naszym kraju morze miec miejsce ostatnio bylo w tv jak facet ukrainke z dzieckiem w piwnicy trzymal ale widac bylo kto to menel .
p.s nie mam nic przeciwko Turka zeby nie bylo.
jaka zazdrosc jakie kompleksy jestem mezata juz 15 lat i jestem szczesliwa nie potrzeba nam wyjezdzac za chlebem bo Holandji
A ja tam jestem szczesliwa z moim holenderskim Skarbem. Mamy nawet 2 polsko-holenderskich maluszków. Juz nam niedlugo 5 latek stuknie. Nie zamienila bym go za nic na swiecie. To jest wlasnie prawdziwa milosc… Zycze wam takiej samej.
PS Holenderskie tesciowe tez sa wcale nie takie zle.
Na moje oko to ta bidna kobita dała się wyrolować Turasowi albo Marokanowi. No cóż głupich (naiwnych) nie sieją, sami się rodzą…
hm? mam metlik w glowie od czytania tego wszystkiego,tymbardziej ze od niedawna jestem w holandii i mam zupelnie inne zdanie chociaz nie wiem co bedzie jak bede nadal czytala takie bazgroly co niektorych!…..
hm? mam metlik w gltego wszystkiego,tymowie od czytania bardziej ze od niedawna jestem w holandii i mam zupelnie inne zdanie chociaz nie wiem co bedzie jak bede nadal czytala takie bazgroly co niektorych!…..
No właśnie, co za różnica kogo poznajemy, biały, czarny, mały, chudy, gruby, przecież liczy się to, jakim jest człowiekiem. W ostateczności ludzie porządni ciągną do porządnych, a Ci z lekka zachwiani do zachwianych, bez względu na to, co można poprzez to rozumieć. Ci, co mają Nas docenić, za to jacy jesteśmy, to zrobią. Warto być open-minded na wszystko, co Nas w życiu spotyka, doceniać, ale również być odpowiedzialnym za podejmowane w celu realizacji Naszych planów działania. Mnie również już wkrótce czeka wyjazd (na pół roku) do NL, bardziej w celach doświadczenia kraju, kultury, mam nadzieję, że uda się to jak najlepiej. Wam też życzę więcej.. nadziei.
Ja trzymam kcuki za pary polsko-holenderskie za wyjerzdzajacych do NL i bedacych obecnie wszyskim zycze powodzenia i daj Panie Boze tylko pozytwynie przygody .
Amen
Rupert ma racie ale do nas tez przyjezdzaja ludzie z poza UE zwabieni legalna praca a staja sie ofierami lowcow zywego towaru .Tak czy siak trzeba wszendzie bardzo owazac i przedweszystkim nie dowierzac znajomoscia przez internet zwlaszacza jak nie mozna sprawdzic swoiego rozmowcy.
Natalio zważ tylko na kulturę jaką prezentują inne nacje, jaką mają hierarchie wartości, stosunek do kobiet w swoim kraju itp. długo by pisać… Nawiasem mówiąc na początku też myślałem tak jak Ty, jednak moje obserwacje tu na miejscu zweryfikowały mój pogląd. To, że ktoś wydaje się miły na pierwszy rzut oka nie oznacza, że taki jest w istocie. Piszę to ku przestrodze kobiet, gdyż byłem świadkiem niejednej tragedii życiowej Polek mających właśnie takie podejście jak Ty. Pozdrawiam i życzę powodzenia i roztropności.
Obojetnie w jakim kraju ktos chce zostac i planowac tam przyszlosc, wszedzie dopiero po czasie pobytu pozna, zrozumie (lub nie)doswiadczy kulture i obyczje danego kraju.Sam jednak jest sie odpowiedzialny za swoje postepowanie!OBOJETNIE GDZIE!!!!!!!!!
Rupert, to prawda, że to, co Nas różni to elementy składające się na całość tzw. nacjonalizmu, a zatem kultura, język, obyczaje i zwyczaje, symbole narodowe, historia (!). Miałam jednak możliwość poznania bliżej nacjonalizmu pewnej nacji nieeuropejskiej, choć z niej się wywodzącej, i to prawda, że te elementy nieco dzielą (a czasem nawet bardzo), lecz w ostateczności liczyły się zarówno dla nich, jak i dla mnie pewne fundamentalne w życiu wartości. Myślę, że z niektórymi ludźmi w ogóle nie uda się nam dojść do porozumienia, lecz z tymi, z którymi jest to możliwe - chyba warto próbować, poznawać się, szanować i być dla siebie tolerancyjnymi.
To są odczucia młodej, 24letniej kobiety, także starszym mogą się wydać nazbyt “naiwne”, aczkolwiek ja traktuję je jak najbardziej poważnie ![]()
Oboje macie racie nie wszystko zloto co sie swieci.
![]()
Jestem w Holandii juz 2 lata i moge juz stwierdzic ze napewno tu nie zostane jestem dumny z tego ze jestem Polakiem wiem ze Polska to kraj gdzie chce sie zestarzec. Taki kraj jak Polska jest tylko jeden jedyny. Szanuje zdanie tych, ktorzy tu zostali i planuja zostac pozdrawiam wszystkich i powodzenia.
Polska to kraj z przyszłością, prawdziwymi perspektywami, rozwijającą się gospodarką, trzeba jednak uporządkować resztki starego systemu, więc za lat 8 - 15 powinno być już nieco podobnie jak do Zachodu.
NO TAK !!! MOZE JAKBYS MIALA TROCHE ROZUMU W GLOWIE TO BYS NIE WYJECHALA DO FACETA KTOREGO POZNALAS PRZEZ INTERNET !!! I TO CO SIE TOBIE PRZYTRAFILO NIE MUSI SIE POWTORZYC INNYM PANIOM ,JA ROWNIEZ MAM FACETA HOLENDRA JESTESMY PRAWIE DWA LATA ZE SOBA ,ZAWSZE MOGE LICZYC NA JEGO POMOC , JEST DLA MOICH DZIECI LEPSZY NIZ BIOLOGICZNY OJCIEC I CO MOGE DODAC WIECEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A CO MOZE POLACY SA TAK BARDZO DOBRYMI MEZAMI DLA WAS PANIE , W HOLANDII TAK SAMO JAK W POLSCE JAK I INNYCH KRAJACH SA DOBRZY I ZLI LUDZIE !!!!A ZAPOMNIELISCIE JAKIE ZDANIE MAJA OBCOKRAJOWCY O POLAKACH CZYZ NIE BOLI JAK NAS MIRZA JEDNA MIARKA ????
A W OGOLE TO JESTES BEZNADZIEJNA !!!!
A CO MOZE POLACY SA TAK BARDZO DOBRYMI MEZAMI DLA WAS PANIE , W HOLANDII TAK SAMO JAK W POLSCE JAK I INNYCH KRAJACH SA DOBRZY I ZLI LUDZIE !!!!A ZAPOMNIELISCIE JAKIE ZDANIE MAJA OBCOKRAJOWCY O POLAKACH CZYZ NIE BOLI JAK NAS MIRZA JEDNA MIARKA ????
Holandia to kraj w którym żle rozumiana wolność prowadzi go do degrengolady moralnej.Zanik więzów rodzinnych,gloryfikacja dewiacji i wynaturzeń seksualnych,akceptacja uzależnień to efekt laicyzacji społeczeństwa.Hipokryzja a może raczej nacjonalizm holenderski pozwala na to jednak tylko swoim obywatelom.Narkoman,alkoholik innej narodowości nie ma szans na uzyskanie obywatelstwa tego kraju.Staje się nikim bo jego wolnośc wyrzuca go poza margines tego społeczeństwa.Może za to ćpac i pić swobodnie bo nikogo to nie obchodzi bo żyje w wolnym społeczeństwie.Psychologia potwierdza fakt, że im lepiej czujemy się za granicą tym gorzej czujemy się u siebie w kraju.Sytuacja przypomina trochę przyczyny naszej transformacji ustrojowej.Oglądaliśmy półki pełne towarów i super samochody.Wykonywaliśmy podłą pracę za podłe pieniądze,a po powrocie do kraju byliśmy paniskami.Nikt nie był przeciez poza rogatkami miast w dzielnicach nędzy.Nie znaliśmy problemu bezrobocia i patologii z tym związanych bo oślepiały nas neony sklepów.Współczuję tej dziewczynie uległa fascynacji czymś co stało się żródłem jej nieszczęścia.Jest samotna mimo tego,że jest z kimś.Nie rozumiana bo nawet jeżeli mówi po holendersku to nie myśli jak holenderka.Niestety uczymy się najczęściej na swoich błędach.Co potwierdza stare polskie przysłowie -MĄDRY POLAK PO SZKODZIE.
@adam: zanik wiezi rodzinnych? dalej juz nie musze czytac. adamie, znasz jakis holendrow blizej, nie tylko obserwowanych ze srodka transportu? zapraszaja Cie do domu? chyba raczej nie
ja dobrnalem troche dalej niz Magda. ale tez mi sie nie chce odpisywac na te pierdoly…
no chyba, ze adam chce mnie bardzo przekonywac, ze polski ojciec zap…jacy od 8.00 do 20.00, zeby wyrobic na splate kredytow, to fantastyczny przyklad silnych wiezi rodzinnych. albo ze sa nim wpierniczajace sie do wszystkiego tesciowe, ciotki, babki, sasiadki…
Dobrnales akustyk ,ale do… slepego zaulka!Ojciec rodziny w Polsce znalazlszy sie w finansowych tarapatach wyrywa sobie dla swojej rodziny zyly z rak natomiast jego holenderski odpowiednik wybiera proste wyjscie: morduje rodzine po czym sam odbiera sobie zycie!Ile takich przypadkow tylko w ostatnim polroczu zanotowaly tut.media,5-6? Nikt tez sie do niczego tutaj nie wtraca,mozna miec za sciana sasiadow i niezauwazonym umrzec w fotelu przed telewizorem.Ilez to zmumifikowanych zwlok znajdowala tu po domach policja?O wyjatkowych wiezach rodzinnych swiadczy tez typowy kalwinistyczny zwyczaj do ktorego zaden Polak sie nie przyzwyczai ,mianowicie pozyczanie pieniedzy …wlasnej matce i to na procent!Sam bylem swiadkiem wyklinania Holendra na wlasnego brata ,ktory bez oplaty nie zgodzil sie na przezimowanie mu w pustym garazu samochodu.Ostatnio media podniosly alarm wskazujac na wzrost aktow przemocy w rodzinie szczegolnego rodzaju ,mianowicie chodzi o wzrastajaca liczbe pobic rodzicow przez… wlasne dzieci!Szacuje sie ,ze na zanotowanych rocznie 70 tys. przypadkow przemocy w rodzinie ponad 11% przypada na przemoc na linii dziecko-rodzic i tendecja ta wzrasta ,bo dzisiejszy,wychowany bezstresowo 15-16 letni gowniarz nie patyczkuje sie jak mu ojciec czy matka odmowia pieniedzy na jointa!Oczywiscie Holendrzy znalezli na ten problem typowe dla nich remedium:”geld”(kasa) na …obozy wychowacze,ani slowa o zmianie metod wychowawczych,co gorsza trend ten przenika do Polski ,gdzie jest bezkrytycznie malpowany przez aktualne polskie Min.Edukacji. Giertych bedac ministrem szkolnictwa probowal polozyc temu tame ,ale go zapluto na polityczna smierc.Niestety Adamowi odmowie racji w jednej materii ,mianowicie wersja podana przez niego jest juz nieaktualan bowiem poeta skorygowal to na :” Polak nie tylko przed szkoda ,ale i po szkodzie glupi”.Poeta jest Polakiem z krwi i kosci zatem nie pozostaje mi nic innego jak tylko przyjac ten wyrok w pelnej pokorze.
Paul, to co opisujesz, te tragedie rodzinne, to zdazaja sie wszedzie.Pare dni temu czytalam o tragedi w Bielsko-Bialej, jak syn zamordowal babcie bo odmowila mu pozyczenia pieniedzy.Kazdego dnia mozna wyczytac takie tragedie i nie tylko w Holandi.
Paul @ Dokladnie tak jak pisze Iron Lady na takie przypadki jak opisales natrafiamy na calym swiecie. hymm Mnie raczej ciekawi co chciales dowiesc piszac to wszystko ?
To nie sa zadne tragedie tylko zwykle patologie!Za prowadzaca do tragedii moznaby jeszcze uznac sytuacje rzeczywiscie uwazana za “bez wyjscia”,kiedy wydaje sie,ze nie mozna znikad oczekiwac ratunku ,ale w warunkach holenderskich przy rozwinietej tutaj do granic niemozliwosci pomocy socjalnej wspartej zastepami socjologow i psychologow wymordowanie wlasnej rodziny mozna rozpatrywac tylko w kategoriach patologii.Zreszta powtarzajace sie cyklicznie tego typu zdarzenia potwierdzaja tylko regule.W Polsce owszem ,zdarzaly sie przypadki,ze ludzie z rozpaczy targneli sie na swoje zycie,ale nikt nie mordowal wlasnych dzieci i analogie ze zdegenerowanym wnuczkiem nie wytrzymuja krytyki.Dowodzi sie zas pewnym ,a priori postawionym tezom ,ja zas - zwracam sie teraz do Mrzeny- takowych nie stawialem ,zatem “piszac to wszystko” poddalem pod ocene luzny zbior faktow majacych nie tyle zaciekawic co zmusic do refleksji i wyciagniecia samodzielnych wnioskow….i sa to chyba niezbyt wygorowane wymagania ,or not?
Paul - Czy aby na pewno nikt nie morduje wlasnych dzieci w Pl ? ( pamietasz sprawe beczki w ktorej znaleziono noworodki)
hymmmmmm -Naiwne jest twoje myslenie, albo oderwlales sie nazbyt od rzeczywistosci w Polsce.
hymmm - wnioski Patologia na calym swiecie jest wszedzie taka sama, no moze czasem miewa odmienny koloryt.
Jezeli zaczniemy analizowac patologie PL i NL bardziej szczegolowo to choc jest ona rownie tragiczna i strasza to jednak nie zdazaja sie tutaj przypadki odciacia rodziny od wody gazu pradu, generalnie dzieciaki nie chadzaja glodne i brudne nie zebrza tez na ulicy. U nas dopiero jak dojedize do tragedii to szanowne panie z opieki spolecznej robia wielkie oczy. Szkoda gadac . Tutaj szybciej to wszystko dziala i dobrze.
Ps. wiesz tutaj tez mozna natknac sie na smieci wyzucone w lesie, jednak sa to wyjatkowe sytuacje ktore to bardziej rzucaja sie w oczy posrod uporzadkowanego otocznia.
Patologii nie mozna odbierac w kategoriach dychotomicznych:”biale” bo opieka spoleczna jest sprawniejsza ,albo smieci leza wsrod uporzadkowanego otoczenia albo “czarne” bo odcieto prad a panie z opieki “robia wielkie oczy”.Patologia to zespol wynaturzen wystepujace w przyjetym za normalne srodowisku.Jezeli ogarniete szokiem matki w Polsce deponowaly nowonarodzone dzieci w beczkachh ,to w bogatszej Holandii podobne matki bylo stac na …zamrazarki!Ja zas pisze o mordzie na dzieciach nastoletnich,ktore Bog raczy wiedziec, co przezywaly widzac jak papa rzuca sie na nie z nozem albo mierzy do nich z pistoletu.Proba przedstwienia patologii jako zjawiska normatywnego podporadkowanego jakims wyimaginowanym “kolorytom” jest zwyklym sofizmem zmierzajacym do dowiedzenia swoich racji bez wzgledu na wartosc logiczna przedstawionej przez adwersarza argumentacji.Radze sie Mrzena dobrze nad tym zastanowic ,bo latwo zesliznac sie z toru moralnosci na bezdroza hipokryzji….
Proces tranformacji trwa już od jakiegoś czasu i my podlegamy już temu procesowi.To że ojciec musi pracować od rana do wieczora aby utrzymać rodzinę i w ten sposób praktycznie nie ma wpływu na wychowanie swoich dzieci,to efekt tych zmian.To pracodawca stawia mu warunki wykorzystując sytuację na rynku pracy.Nie musi się przejmować tym że mu ucieknie.Na jego miejsce czekają inni.Nie ucieknie bo ma na utrzymaniu rodzinę i uwiązany jest jest poprzez swoje miejsce zamieszkania.Nie sprzeda swojego mieszkania i nie przeniesie się do innego miasta ,gdzie akurat jest praca.Powoływanie się na przypadki patologii w naszym kraju potwierdzają jedynie zgubny wpływ bezrobocia i braku polityki społecznej państwa.A teraz z innej beczki.Chciałbym przypomnieć,że jest to forum dyskusyjne,na kórym możemy wymieniać się swoimi poglądami a nie opluwać.Możemy czuć się bezpieczni kiedy chroni nas ekran monitora.Rozmawiajmy proszę ,a nie zachowujmy się jak Polacy na zebraniu mieszkańców bloku.Miałem przyjaciela pół Turka pól Greka,byłem zapraszany przez Holendrów i wiem o czym mówię.To nie są pierdoły.Nie chcę tworzyć stereotypów i dlatego nie chcę mówić o historii mojego przyjaciela.To smutna historia.Mam też znajomych gejów tutaj w kraju.Dziwne prawda?.Co do relacji z Holendrami to zostałem ze swoimi poglądami przyjęty jak ktoś z innej galaktyki.Ale przecież nie chciałem tworzyć stereotypów.Niepokoi mnie ta nasza bezkrytyczna fascynacja zachodem i nasza ślepota.Zmieniamy się jako naród.Reakcja na zachowanie pana M i R tego dowodzą.Czy ktoś wspólczuje tej kobiecie porzuconej na stare lata przez pana M? Jak ma ulożyć sobie na nowo życie?.Jak można być szczęsliwym rozbijając czyjeś małżeństwo? Jeszcze nie tak dawno pan M by się spalił ze wstydu ale już nie dzisiaj.
Mnie podobnie jak Marzene, interesuje co chcialesc Paul dowiesc tym co piszesz? Nie zastanawiales sie,dlaczego ci ludzie doprawadzaja do takich tragedi?Co jest powodem tego, ze robia taki tragiczny w finale krok?Chyba nie dla sensacji bo przewaznie sami sobie tez odbieraja zycie!Jak myslisz?Nie znamy ich zycia, nie znamy ich psychiki, nie znamy ich problemow,wiec nie oceniajmy i nie krytykujmy nikogo!
Nie ma pytań bez odpowiedzi.Nie ma skutku bez przyczyny.Nie mówię tu o odpowiedziach typu bo BÓG tak chciał.To nie jest odpowiedż.Wyobcowanie ,brak zrozumienia,tęsknota i obojętność innych ludzi zajętych swoimi sprawami to przyczyna samobójstw.Znam historię kobiety,która próbowała popełnić samobójstwo będąc w związku z Holendrem.To co ją powstrzymało to świadomośc że ma rodzinę w kraju.Była tak samotna, że przyznała się do tego najbliższym w kraju.Własnemu mężowi tego nie powiedziała.Rozmawiamy tutaj o historii kobiety ,która cierpi w cichej udręce i to jest temat ,który wywołał tę dyskusję.Przeczytajmy uważnie to co ona nam chce powiedzieć.Ona woła o pomoc, o zrozumienie.Nie ma do kogo się zwrócić.Teraz z innej beczki.Swego czasu przebywałem w Finlandii.Piękny to kraj.Malownicze skały ,wysepki i zatoczki.Spokój i cisza.Tam występuje największa liczba samobójstw w Europie.Nie zapomnę tej chwili kiedy znalazłem się na głównej ulicy miasta ,po obu stronach tej ulicy ciągnęły się równiutko takie same drzewa ,ulica była prosta bo byla drążona w skale.Była godzina 16 -17.Ulica była kompletnie pusta,żadnego ruchu na długości ok kilometra, może więcej.Cisza nawet pies nie szczekał.Jak to dobrze że mam dokąd wracać - pomyślałem.Zatęskniłem za domem,dziećmi,za swoją zasyfiłą klatką schodową i upierdliwą teściową.
OLA-OLKA
DZIEWCZYNO TWOJE DNI SA POLICZONE,BO DOPIERO CO WESZLAM TU NA WIATRAK I ZNALAZLAM ARTYKOL O MNIE NA GOOGLU!
JAKIM PRAWEM PISZESZ TU O MNIE!!
LICZ SIE Z KONSEKWENCJAMI!!!
ZNAJDE TWOJE NAMIARY I PODAJE CIE
DO SADU ZA UZYWANIE MOJEJ OSOBY W TYM WITRAKU !!!
ZBIERAJ JUZ PIENIADZE NA ODSZKODOWANIE DLA MNIE!
Holendrzy jeżeli są z Polkami ,czy na odwrót ok, jeżeli jest to normalny związek ,ale gdy widziałem te Pseudo POlki które z tymi turkami marokańcami i innymi czarnymi ruchają się za samochód lepsze mieszkanie bo najczęściej są to szmaty z mieszkań firmowych!!! mówią im że je kochają a potem biją kopią itp to mam wrażenie że Polki to lubią bo żadna nie słucha innych kobiet które już te piekło przeżyły i dalej te czarnuchy myślą sobie że Polki to dziwki , psując reputacje pożądnym Polką!!!! Nie bądz szmatą kochaj z sensem Lepszy Polak Holender itp wybierasz normalne życie czy chuste na głowe i mycie nóg męzowi i sex kiedy tylko on ma na to ochote !!! lubisz być bita jesteś niczym jesteś pusta, to weż sobie turka!!! oni takie lubią!!!
Wiem ze prawda jest taka,z holendrami sie nie wygra,a my polacy nie we wlasnym kraju ,musimy miec geby zamkniete.Oni po prostu,nie lubia obco krajowcow.
Moi sasiedzi karza mi wracac do polski policja holenderska nic nie robi psuja samochod moj i meza jestem polka meza mam dobrego,po mimo ze holender
mam 2 dzieci syna mlodszego uczynilam holendrem z domu wyjsc spokojnie nie moge prowokuje sasiad i mowi do innych zebym spiepszala do swojego kraju ze dla polakow nie ma tu miejsca co moj maz ma zrobic zalamany placze
nie znam biegle tego jezyka ale staram sie jak moge poznac ten jezyk z mezem rozmawiam po angielsku,z rodzina meza tez po angielsku 3 lata mieszkam z mezem a sasiedzi dokluczaja jak by mnieli mnie na utrzymaniu ,
rasizm i tyle po mimo ze polska jest w unii europejskiej to praw zadnych polacy tu nie maja ,a zony po rozwodach na ulice z dziecmi i nikogo to nie interesuje pozdrawiam wszystkich polakow a wy kobiety nie dajcie sie.
Uwazam ze skoro wychodzi sie za maz ,to powinno razem,sie zyc jak PAN BOG PRZYKAZAL.A inni nie powinni sie w tracac
Dziewczyna dała sie ponieść uczuciu , jest przywiązana do Holendra. On natomiast traktuje ją jak zwierzątko domowe którym zabawia się. Gdzie tu jest partnerstwo ? Ona czeka na swojego Pana i władcę oraz spełnia jego rozkazy jakby była tresowana. Ale zaczyna myśleć że jest jej źle więc czemu poprostu nie wróci do rodziny i zajmie się własną przyszłością zamiast czekać w marazmie na swojego Pana.
Do Allard
Jaki mezczyzna z twojego meza, ze nie umie obronic swojej rodziny przed atakami. Ja to popierwsze uprzykrzylabym zycie sasiadowi a potem obilabym morde. Jesli ma takie zle mniemanie o Polakach to dac mu ku temu powod.
Można sąsiada oskarżyć o nacjonalizm , że polaków ma za kogoś gorszego od siebie. Może miał przykre doświadczenia z polakami. Kiedyś murzyni w ameryce byli źle traktowani bo byli czarni , a dziś prezydentem USA jest czarnoskóry obywatel. Jerzy Buzek został dziś przewodniczącym Europarlamentu wiec o czym tu wogóle mówić. Oczywiście odstajemy kulturowo od Holendrów , tak samo jak dyskryminujemy Rumunów żebrzących w Polsce. Jeszcze długo w Polsce rumun będzie kimś gorszym bo przyjechała mafijna banda wykorzystująca dzieci do żebrania. Tak samo polacy przynieśli złą reputacje swoim pijaństwem , chamstwem i bijatykami ale nie wszyscy są tacy. Stereotyp jednak zostaje na długo w pamięci. Może powiedz że mają Niemców za sąsiadów a przecież ich też nie lubią. Zresztą widziałem upalonego ziołem holendra i jakoś wielkiego szumu z tego nie robie , wszyscy jesteśmy ludźmi. Nawet w Polsce mam sąsiada obok którego niechciałbym mieszkać bo chodzi z małym dzieckiem do baru i wraca pijany. Napisz w oknie “Kocham Holandię” to ich całkiem rozwali ![]()
Ewelina M ,nie uwazasz ze dajesz zla rade?Nie lepiej isc i porozmawiac z sasiadami?Maz Holender i on nie moze sie dogadac z sasiadami i przedstawic ta przykra sytuacje? Nie wierze!
Jak dlugo tu mieszkam, nie mialam nigdy takiej sytuacji.Zyjemy w swietniej atmoswerze sasiedzkiej.Dla mnie jest to obce zupelnie!
wlasciwie jest tu tyle watkow, ze odniose sie tylko do ostatniego i niestety musze stwierdzic ze holendrzy to rasisci i nietolerancyjni zupelnie ludzie, nie lubia generalnie obcokrajowcow bez wzgledu na to z jakiego kraju pochodza oczywiscie nie wszyscy swa niechec pokazuja na zewnatrz, ale z doswiadczenia wiem ze taka jest prawda ostatnio sie nakrecaja negatywnie na Nas czyli Polakow i to zupelnie ich nie obchodzi ze nie wszyscy jestesmy pijakami zlodziejami i awanturnikami, mieszkam tu stosunkowo niedlugo ale juz zdazylam pokosztowac ich goscinnosci i otwartosci oraz tolerancji i prosze mnie tutaj nie wyzywac od patologii przyjechalam tu za chlebem przenioslam sie z cala rodzina i prawde mowiac nie zamienilabym swojego meza ze nawet najbogatszego holendra, chcialabym tak na zakonczenie dodac ze podczas ostatniej rozmowy z pracownikiem holenderskim okazalo sie ze niestety stereotypy o polakach zyja tu i z kazdym dniem opinia o nas jest gorsza zawdzieczmy to po trochu samym sobie a po trochu kryzysowi, nacjonalizmowi holenderskiemu i partii VVD. pozdrawiam serdecznie wszystkich
Współczuję wszystkim kobietom które doznały tak wielkiego cierpienia ze strony ludzi z innych krajów co mamią nas miłością, zdobyciem szczęścia i dobytku.
Oni nie szanują polskich kobiet,mają nas za służące. Mam wiele przyjaciółek co podobnie miały i płaczą jak sobie o tym przypomną.
wiecie co widze ze ta strona pokazuje tylko zle strony holendrow i ich odmiennsc,a komentarze to juz wogole, nie ma zadnych plusow. jestem juz z holendrem od 2 lat wiadomo ze czasami dziwi mnie jego zachowanie ale pewnie moje tezgo dziwi. jestesmy inaczej wychowani innekultury wiec nie ma co sie dziwic. holenderz ktorym jestem jest naprawde dobry i jego rodzina rowniez ciesze cie ze z nim jestem i wyjechalam,chodz za polska strasznie tesknie ale przyjezdzam co 3 miesiace ijest ok. ps osobiscie polecam holandie
Ale chyba mowisz,o komentarzach Polakow,a nie o artykulach.Ja jestem szczesliwy ze tu mieszkam i nie zaluje przyjazdu tutaj.Jezeli komus tu cos przeszkadza,zawsze moze wrocic do PL…Dla mnie osobiscie ten kraj zrobil wiecej niz Polska,mam prace i dzieki temu pieniadze ze ktore moge zyc normalnie nie czekajac do 1…
No to mam już przechlapane ,znalazłem ostatnio na kompie mojej lubej fotki jakiegoś turasa ![]()
ali,PRZEDEWSZYSTKIM ZAWDZIECZMY TYLKO SOBIE!:-)
I znowu powielony niezbyt madry tekst o tym jak to nie jest dobrze byc zona Holendra (poprzedni pt. “Polska panna mloda”czy cos takiego.
Wszyscy wiemy, ze bycie zona Polaka to pelnia szczescia. A Holendrzy sa be.
Jesli autorka listu rzeczywiscie istnieje ( i nie jest to np. autor) to serdeczne wyrazy wspolczucia dla partnera. Jesli owa dama nazywa swojego partnera jasnie panem itp. to mu serdecznie wspolczuje takiej wiedzmy w domu. Kochana autorko listu (lub autorze) Holadnia to wolny kraj. Jesli partner zamknal cie na klucz i nie pozwala wyjsc z domu to zadzwon na policje.
Jesli zas mozesz wychodzic i potrafisz chodzic na wlasnych nogach to sie rusz do najblizszego Gemeente (tam gdzie musialas isc aby sie zameldowac) i zapytaj o kursy jezykowe (mozesz po angielsku, jak tak wlasnie robilam). Twoj partner nie jest ci potrzebny do tego. O wszystko zapytasz i wszystko zalatwisz w tym “okropnym kraju pelnych okropnych mezczyczyzn” w jezyku angielskim.
Choc moim zdaniem to ty ze swoja bezwolnoscia i dziwnym podejsciem do zycia lepiej zostan w Polsce. Nie zawracaj juz glowy zadnemu biedakowi z NL.
Jesli zas autorem tekstu nie jest owa dziwna pannica a znany autor innego tekstu o polskiej pannie mlodej. To mala sugestia dla niego: chlopie masz jakies problem i to duzy. Wez sie za siebie.
Ja jestem tu dwa lata i zaluje tylko jednego … ze nie poznalam mojego meza 10 lat temu.
Odnosnie wynurzen autorki dziwi mnie jedna rzecz.
Polska to jednak twarda szkola zycia. Zostalam wytrenowana w Polsce do liczenia tylko na siebie, bo panstwo nie pomoze a rodzina nie bardzo mogla pomoc.
Tak wytrenowana wpadlam w Holandii pod opiekuncze skrzydelka mojego meza. Czylam sie i czuje jak paczek w masle.
Jednak wyjezdzajac z Polski nie liczylam na nic, zabezpieczylam sie jak moglam, zostawilam sporo oszczednosci, z pracy sie nie zwalnialam a wzielam urlop bezplatny. Nie wyobrazalam sobie, ze mozna sie nie zabezpieczyc. Jeszcze bedac w Polsce nabylam wszelkie podstawowe informacje odnosnie meldunku, sofi i gdzie pytac i kurs. Nawet sie nie zastawialam czy moj maz mi w tym pomoze czy nie. Kazdy zyje na wlasny rachunek i jak liczy , ze go ktos przez zycie poprawadzi jak mamusia dziecko za raczke to moze lepiej niech zostanie u mamusi.
Nie wiem jakim trzeby byc czlowiekiem zeby siedziec w domu rok, rzekomo chciec sie uczyc jezyka i nie ruszyc sie do pobliskiego Gemeente z zapytaniem o kurs.
Jakbym miala w domu kogos o charakterze autorki tekstu czyli niedorozwinietej mimozy to bym nie tylko jej pieniedzy nie dawala ale jeszcze bym jej po glowie nie raz dala.
DARINA dat klopt!Grotjes!
jak by to powiedziec autorka listu to KURA,naiwna ze szok!!!!!ja w zyciu nienmienilabym mojego meza na nikogo innego szcunek kultura i obeznanie zaskakuja mnie na kazdym kroku i co najwazniejsze nie smierdzi na browara,wiem ze moge na niego liczyc I napisze jeszce JA kocham Polske A W Holandii jestem zakochana ,a w przypadku mojego meza jest odwotnie czyli kocha Holandie ,A pOLSCE JEST zakochany:)
Ja chciałam dodać od siebie, iż on nie był prawdziwym Holendrem…”ja z Polski on emigrant z Holenderskim obywatelstwem.” , a to jest duża różnica.To może oznaczać Marokanin, Turek, Włoch, Hiszpan. Ja jestem żona prawdziwego Holendra. Ma Holenderskich rodziców, dziadków. I nie mówię tego po to by się chwalić, lecz by zwrócić Waszą uwagę, że trzeba być uważnym. Ja też kiedyś byłam tu pierwszy raz, ale zanim tu przyjechałam, spodkaliśmy się w Polsce. Oprócz tego znam angielski, zrobiłam sobie kopię paszportu, wzięłam ze sobą zapasową kartę do tel, o której mój mąż nie wiedział, dowiedziałam się o numer i adres do ambasady. W razie czego poradziłabym sobie. Wiec przestań proszę “ostrzegać” inne kobiety jak sama za przeproszeniem byłaś taka głupia.
Z duzym wspulczuciem,ale zaczynaja mnie bawic tego typu komentarze.Bo to nie jest wina Holendra ale tylko iwylacznia twoja,kazdy facet czy to Polak czy Holender itd… nie przepada za kobietami ktore tylko chca brac! To sie czesto zdaza ze Polka jest z Holendrem on pracuje placi rachunki,za jedzenie a kobietka siedzi w domu jak taka kura i sprzata tylko,a poza tym nie potrafi nic,nie chce sie nauczyc jezyka nie chce pracowac i nic nie moze sama zalatwic,a do tego czeka jeszcze na jego karte zeby sobie ciuszki kupic.Czy wy byscie chcialy takiego faceta?Ktory tylko w domu siedzi i czeka az wy rachunki oplacicie kupicie jedzenie do domu itd…???Nie!Tak samo faceci nie chca tylko dawac ale chca tez sami dostawac!Zwiazek polega na braniu i dawaniu,a nie tylko na braniu i oczekiwaniu
Zreszta moim zdaniem to ty chyba sama niewiesz czy to naprawde byl Holender…Nie tylko Holendrzy maja Holenderski paszport,i sumie kolesa nie znalas,i wyjechalas do niego na zachod….sorry ale to byla naprawde czysta naiwna glupota!Wiec co on mial sobie o tobie pomyslec?Mloda naiwna dziewczynka,niezna jezyka,niezna nawet mnie i wyrusza do mnie z tak daleka!Wiec ty chyba sie zadnego szacunku niespodziewalas prawda?
Badz lepiej szczesliwa ze trafilas na niego a nie na gorszego palanta,bo moglo cie spotkac cos gorszego,ale naszczescie nic gorszego cie nie spotkalo.
Ja jestem z Holendrem od 3 lat i powiem szczerze ze wcale na niego uwazac nie musze,niemam takich dziwnych sytuacji.
Wiec kobietki szanujcie sie same to i inni beda was szanowac
Gekke Marcia,nie pasuje do Twojego komentarza Twoj nick:-)Bardzo madrze i logicznie wypowiedzialas sie na ten temat.Jestem dumna z Polek gdy czytam tego rodzaju komentarze (jak Twoj).Pozdrawiam Cie MADRA KOBIETO!
Hahaha Gekke marcia-bo jestem szalona
Bardzo sie ciesze ze jestes tego samego zdania
Miejmy nadzieje ze co niektore Polki tez zaczna logicznie myslec,zanim zrobia taka glupote jak ta dziewczyna,zanim nam wstydu znowu zrobia,i zepsuja nasza reputacje:)
Pozdrowienia dla ciebie Zosiu:)
Hej
Planuję wyjechać do Holandii na tulipany czy możecie mi powiedzieć w które miejsce najlepiej wyjechać bo to będzie wyjazd w pół ciemno.
NO COZ PECHA MIALA KOLEZNAKA!!!!TTTUUU TRZEBA SIE TYYYLLLKO O SSSIEEEBIE MMAARRTWIC!!!POWORXE TU TRZEBA SIE O SWIJA DUPE MARTWIC NIE O MARZENIA!!!!I TO JEST PIEKNE!!!!
Ludzie myślą (obojętnie, czy kobieta czy mężczyzna), że życie polega na “How are you doin’?”, “Fine, dear” itp Nigdy dwie różne narodowości w pełni nie zrozumią niuansów językowych każdego z osobna, ani kulturowych, ani społecznych swych korzeni. Niektórym się udaje, możliwe, tylko niestety sami przed sobą nie potrafią przyznać, że żyją na pół gwizdka.
Wspolczuje ale… ja tez przezylamlam tu koszmar jednak sie nie poddalam.Znalazlam sobie mieszkanie,prace, poszam do szkoly.Nie zylam zludzeniemi wiazac sie bogatym Holendrem w nadziei na lepsze zycie, a moglam.Wiedzialam ze jezeli chce cos osiagnac to wlasnymi silami.Jestem tu 5 lat mam wlasne mieszkanie, swietna i dobrze platna prace,niezle auto.Znajomych i przyjaciol,(Polakow i Hilenrdrow}Lubie swoje zycie tu i wierze ze to jakie on jest zalezy odemnie i moich wyborow
.
WITAM.MIESZKAM W HOLANDII OD CZTERECH LAT I JESTEM ZDESPEROWANA.ZAPYTAM WIĘC NIESKROMNIE;JAKA TO STRONA Z TYMI BOGATYMI HOLENDRAMI?
Gosia czy ta strona(nie za bardzo rozumiem jaka -ale sie domyslam) pomoze ci w desperacji?? nie sadze,mysle wrecz ze moze spowodowac odwrotny skutek do zamierzonego.Pozdrawiam
@Gosia: Zdesperowane panie na Wiatraku nie piszą, bo nie mają powodów aby rozgłaszać swoje problemy. Tutaj piszą tylko zadowolone panie ![]()
Gosia nie wierze, jak mozna byc az w takiej desperacji, by wystawiac sama siebie na sprzedaz i swoje jedno zycie.
Ps. a co do stronek, to nie wiem czy sa one lakarstwem na desperacje, klina nie zabija sie drugim klinem, moze to byc fatalne w skutkach.
Gosia,
To jest witryna biednego Polaka, ktory bardzo chcialby byc bogatym Holendrem. Poczytaj sobie o warzywach
:-) ![]()
Trzymaj sie,
Ewka
Ha ha ha Ewka dobrze powiedziane
Rozumiem Twoja sytuację,jeśli trafisz na takich Jaśnie panów trzeba ich omijać jak to się mówi szerokim łukiem,wiem że nie od razu idzie się się poznać kto jaki jest,są ludzie i ludzie po prostu czasami się spotyka nie tych co trzeba już tak jest i będzie niestety ŻYCIE swoją drogą nie ma co się brać za Holendrów,spotkałam jednego miły,nawet przystojny(ale nie tak jak Polacy,oczywiście),gdy rozmawialiśmy pierwszy raz stwierdził,że nie wie jak zareagują jego przyjaciele na fakt że on poznał polską dziewczynę hahahah Holendrzy są bardzo zabawni nawet o tym nie wiedzą ![]()
Moim zdaniem to jest śmieszne .! Polki w Nl są uważane za Dziwki i siłe roboczą. ale nie zawsze .! Holendrom podobają sie polki ze względu na urode słowiańską urodę ale również na inteligencje kulture osobista seksapil i klasę . AAAAAA . !jeżeli już Polka się decyduje na Bycie z Panem Holendrem który nie jest rodowitym holendrem i ma obywatelstwo holenderskie a w gruncie rzeczy jest muzułmaninem , to chyba wiedzą w co się pakują. !!! Przecież Oni sa całkiem inny ich wiara to jest Strach .!!!! KObiety są ukrywane pod “firanką” i kobieta jest własnością męża .! ! Kobiety myśleć MYśleć. ! Holendrzy są cudowni . a do tego bardzo przystojni .! Fakt są nieco Zboczeni . ale wydeje mi się , iż w każdym kraju występuje ten problem . Brak im również kultury przy stole
przystojni…..Holendrzy ????przeciez to konie sa….iiihaha:)
Zal mi was jak to czytam ale wina jest tylko wasza ja tu przyjechalem trzy lata temu podejmujac prace jaka byla na ciecu papryki nie czekalem na miliony ale wzielem sie szybko do roboty czyli orietacji terenu.Wiekrzosc moich koleguw szukalo naiwnych holederek i znalezli wszystko bylo fajnie ale przes pare miesiecy .Ale ja postanowilem sam stanac na nogi poszlem do szkoly darmowej z Gemmete wkólem jezyk ile sie dalo i znalazlem prace jako brygadzista po 1.5 kupilem mieszkanie i zostalem zatrudniony na stale .Na dzien dzisiejszy nie moge nazeka i choc wiem ze nie bede mial willi z basenem i ferari to i tak twierdze ze sie troche wysilku oplacalo .A moja rada to zostawcie góry zlota i zajmijcie sie soba bo nic nie ma za barmo a wszystko ma jakas cene.
Ha . Ale ta dziewczyna z tego listu napisała . Holender z obywatelstwem . Co za żałosna sytuacja.W tym momencie jesteście nie uczciwi i swoimi krzywdzącymi opiniami stawiacie holandrów w ciemnych światłach.Dlaczego?.Pewnie niektóre z was chciałaby by mieć męża holendra , ale oni juz tacy głupi nie są.Do holandi jeździ się do pracy a nie na jakieś LoveStory . Nie wiem tylko dlaczego każdy się śmieje z polaków . może dlatego , że kraj zamiast mlekiem i miodem płynie wódką.!!!!!!! WSTYD .! później się nie dziwcie , że jesteśmy traktowane na zachodzie jak szmaty.!Sami sobie krzywdę robimy.Gdybym byla holendrem bym nawet na Polkę nie spojrzała .!
http://anglia.interia.pl/wiadomosci/lokalne/news/nieboski-zigolo,1504993,4709
Co prawda wydarzenia z Anglii, ale w Holandii pewnie tak samo.