30 kwietnia holenderskim świętem narodowym - Dniem Królowej (ned. Koninginnedag). W tym dniu królowa Beatrix tradycyjnie odwiedza jedno lub dwa wybrane miasta w kraju. W troku 2010 odwiedzi jedno miasto: Middelburg.
W roku 2009 sędziwa królowa odwiedziła także tylko jedno miasto Apeldoorn po czym miała odebrać defiladę na stopniach swego pałacu Soestdijk. Defilada na której poddani w ubiorach ludowych będą machać do monarchy, coś w stylu krzyżówki naszego dawnego pochodu 1-majowego i dożynek. Spekulowało się, czy być może w tym dniu Beatrix zrzeknie się tronu na rzecz syna Willema. Dzień ten potoczył się jednak zupełnie inaczej ku zaskoczeniu całego narodu.
Na początku 2008 roku Holandię dotknęła „plaga” azylantów z Chin. W Chinach rozeszła się plotka, że królowa holenderska zrzeknie się tronu właśnie w Dniu Królowej 2009 i jednocześnie ogłosi amnestię dla wszystkich nielegalnych obcokrajowców. Tysiące Chińczyków zgłaszało się w holenderskich centrach dla uciekinierów. Abdykacji nie było. Kto wie, może Chińczycy mieli racje tylko królowej już nie wypadało robić czegoś o czym z góry wiedzieli nawet Chińczycy a nie własny naród? Spekulacje na temat momentu przejęcia tronu nadal trwają. Książę Willem Alexander wyraźnie ma ochotę na tą posadę po mamie, ale mama jakby nie ufała wystarczającym kwalifikacjom syna.
Królowa Beatrix jest przez zdecydowana większość społeczeństwa lubiana i szanowana. Oficjalnie nazywa się ona: Beatrix Wilhelmina Armgard, królowa Niderlandów, księżna Oranje-Nassau, urodzona w Soestdijk, 31 tycznia 1938 r. Następcą tronu jest jej najstarszy syn; Willem Alexander który ożenił się w 2002 roku z Argentynką - Maximą.

W ten świąteczny dzień Amsterdam zmienia się w jeden wielki dom wariatów w którym wszystko jest dozwolone i możliwe. W całym mieście odbywają są różne festyny i występy. Tak jak południe Niderlandów hucznie obchodzi karnawał tak Amsterdam obchodzi Koninginnedag. Dzień w którym poważny “burger” (mieszczanin) może się wyszaleć ale także… zarobić.
Jest to dzień wolnego handlu i nawet za parkowanie nie trzeba płacić! W tym jednym dniu w roku każdy może na ulicy sprzedawać wszystko, bez zezwolenia i bez płacenia podatku. Całe miasto zamienia się w jeden wielki pchli targ. Inwencja w wymyślaniu sposobów na zarobienie pieniędzy jest godna podziwu.
Kto chce przeżyć naprawdę unikalny w Europie festyn koniecznie musi być w Amsterdamie 30 kwietnia!
Koninginnedag roku 2009 zakończył się szokująco i tragicznie, co wówczas opisałem na Wiatraku w kilka minut po tym wydarzeniu. Większość uczestników festynu w Amsterdamie bawiła się hucznie nieświadoma, że w tym momencie szaleniec rozjeżdżał ludzi na oczach konduktu królowej.
Byłem raz, dziękuje, nie skorzystam.
Z ulgą wyjechałem rowerem na cichą pod Amsterdamską wieś.
Nie uważam, że trzeba tam być. Raczej w modzie jest tam nie być.
No chyba, żeby przesiedzieć ten dzień w Beer Temple.
A ja musiałem do roboty iść…
Nie bylbym tego tak pewny ze krolowa jest przez zdecydowana wiekszosc Holendrow lubiana i szanowana. Pytajac Holendrow w pracy na temat Świeta Krolowej otrzymalem nastepujace odpowiedzi:
- Dlaczego mam swietowac ten dzien, ja jak mam urodziny to krolowa nie swietuje moich urodzin????
- dlaczego musze placic podatek dla krolowej, majatek jej wynosi 8,5 miliarda euro????
- place na utrzymanie krolowej a ona w zasadzie nic tu nie robi
- to swieto tylko dla mlodych ktorzy lubia sie pobawic, my mamy dosc rodziny krolewskiej
- 1,5 miliona euro dostaje krolowa co miesiac za nic!!!!
Byly to szczere wypowiedzi osob z ktorymi pracuje od 3 lat w tej samej firmie. Niestety taka jest prawda tylko ze nie wiem dlaczego krolowa ukazywana jest jako osoba lubiana przez zdecydowana wiekszosc????
Jesli ktos nie wierzy w to co pisalem to niech osobiscie popyta zwyklych Holendrow. Pozdrawiam
Grzegorzu, sam nie wierzysz w to, co napisales. Krolowa dla Holendrow to wizytowka ich kraju i kultury. Szkoda, ze chcesz, zebysmy uwierzyli w cos innego.
Grzegorz ma jak najbardziej (złudną) rację! Holendrzy tak samo uwielbiają narzekać jak i Polacy, więc na pytanie o królową bardzo łatwo otrzymasz o tego typu sarkastyczne odpowiedzi. Podobnie jak na pytanie o rząd, allochtonen, premiera Balkenende, podatki, ceny, pogodę itp. Co nie zmienia faktu, że większość narodu jest jednak za monarchią a nie przeciw… i parafrazując Kargula: mimo, że to takie “trutnie” to nasze! Na własnej piersi wychowane: orańskie.
“Mimo, że to takie trutnie to nasze” dobre, dobre. Muszę zapamiętać. Jak się wkurze na jakiegoś naszego trutnia to się będę w ten sposób pocieszać.
Grzegorz, mylisz sie i to bardzo.Wczoraj przedstawiali liste w % wszystko o monarchi.Szkoda ze nie widziales.
Zosiu, wczoraj rowniez przedstawiono % zaufania do przyszlego krola…niestety z 73% w roku 2009 spadlo do 62% w roku biezacym. Oj drogo zaplaci za nieudane plany domku w Mozambiku… Ta wiadomosc zapewne nie rzucila ci sie w oczy?
Biedna Beatrycze…pewnie przyjdzie jej pracowac do 80-tki. Niestety, takie sa skutki gdy na tronie zasiada nie ten kto powinien, lub ten, kogo wybiera narod, zas ten ktory mial zaszczyt opuscic lono krolowej jako pierwszy.
Na marginesie - w Szwecji na przestrzeni 10 lat poparcie dla monarchii spadlo z 12 do 28 procent.
Typowy Holender mimo ze narzeka na rodzine krolewska to i tak mowi “het gaat toch prima zo? Ze doet het toch goed?” Sadze jednak ze za x lat wyrozumialosc ta osiagnie kres.
Choc Koninginnedag to fajny dzien, to mam nadzieje ze jesli nie ja to przynajmniej moja corka doczeka sie glowy panstwa demokratycznego, ktora zostanie wybrana droga demokratyczna. Bo co to za demokracja, gdy krolowa pelni funkcje doradcza dla rzadku ktorego jest czescia (staatshoofd)? Absurd.
Krolowa pelni funkcje reprezentacyjna
i nie ma nic do powiedzenia, to bardziej obyczaj, tradycja niz faktyczny wklad w polityke..
Predzej czy pozniej monarchia w Europie zostanie sprowadzona na ziemie,
krol czy krolowa beda normalnie zyjacymi ludzmi(oczywiscie majac na mysli wyzsze sfery)
to jest absurd Karina masz racje,
krol w panstwie demokratycznym, pelniacy niepotrzebna funkcje, ktorej naklady przewyzszaja potrzeby,
lekko ironizujac…bezsens
Jaki jest wpływ królowej na decyzje podejmowane przez rząd - tego tak naprawdę nie wiemy. Rożne są na ten temat głosy. To chyba jest trochę tak jak i w Polsce: prezydent ma też tyle władzy ile sobie sam wywalczy. Papier jest cierpliwy, teoria teorią a życie jest życiem.
Mimo wszystko,wiekszosc Holendrow popiera monarchie i wiekszosc chce aby ona istniala.Karina to co bylo planowane w Mozambiku nie doszlo do skutku bo Aleksander wycofal te plany pod wplywem krytyki jak wiesz.Z pewnoscia te jego plany wplynely na zaufanie ludzi(no ale 10%to nic)do niego.Dzis juz nikt o tym nie mowi i za jakis czas znow popularnosc jego podniesie sie.Tak bylo zawsze i z wszystkim.Wspomnisz moje slowo.Po drugie, krolowa nie jest glowa panstwa.Glowa panstwa jest premier ktory jest wybierany droga demokratyczna.Jej wplyw na jakiekolwiek decyzje jest bardzo maly.Nie martw sie Karina o nia:-)oni sa na tyle zamozni ze Betrix nie bedzie musiala pracowac:-)Osobiscie uwazam, ze swietnie reprezentuje swoj kraj i jest bardzo lubiana wsrod Holendrow swoja normalnoscia i bliskim kontaktem z zwyczajnym czlowiekiem.Tak jak piszesz,typowy Holender mowi ze jest goed zo i to swiadczy o tym, ze jeszcze dlugo nie bede chcieli pozbyc sie monarchi.Przez wieki byli dumni z tego i tak pozostanie jeszcze dlugo.Holendrom to nie przeszkadza(wiekszosci)wiec kim jestesmy MY(nota bene w ich kraju) aby miec jakies ALE do ich systemu,ich tradycji, ich dumy narodowej?
Zosiu, ponownie apeluje, odrob prace domowa zanim wejdziesz ze mna w dyskusje.
Tym razem ci pomoge…dla ciebie definicja glowy panstwa:
http://nl.wikipedia.org/wiki/Staatshoofd
W Holandii pelni te funkcje krolowa, ergo Beatrycze.
“De koning is onschendbaar, de ministers zijn verantwoordelijk”. Dit grondwetsartikel uit 1848 over de staatsrechtelijke positie van de vorst of vorstin geldt nog steeds. Bij haar inhuldiging in 1980 zwoer Beatrix trouw aan de grondwet. Daarmee nam ze tevens de verplichtingen op zich die bij het ambt van staatshoofd horen.
http://www.kb.nl/dossiers/beatrix/beatrixalsstaatshoofd.html
Zosiu, nie opre sie pokusie dodanie czegos jeszcze. Minister-president (wlasciwie jest to formateur) zostaje mianowany przez glowe panstwa, Beatrycze w tym przypadku, nie zas wybierany demokratycznie, przez ludnosci. Demokratyczne wybory ograniczaja sie do wybory czlonkow parlamentu. Wiec nie mylmy mianowania czlonka koalicji rzadzacej z bezposrednia demokracja.
30 lat królowej Beatrix w pigułce, czyli spojrzenie nieco bardziej obiektywne, niż lukrowane opinie Zosi o roli monarchii w Holandii.
Dobry link! Dziedziczenie najwyższej funkcji w państwie jest już nie z tego świata, ale z drugiej strony każdy myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że alternatywą dla monarchii są wybory prezydenckie z wszystkimi wadami ‘demokracji’ jakie znamy z USA, Rosji lub Polski.
Zgadzam sie z Grzesiem. sami Holendrzy nawet za bardzo nie swietuja sasiadka u nas caly dzien gwozdzie przybiliala. Dla nich tak naprawde zadne siweto nie jest warznie w lany poniedzialek jakas kobieta z osiedla myla okna a kolerzanka mojej siostrzenicy tylko dla tego cieszyla sie ze swiat bo do miasta mialo przyjechac wesole miasteczko.
Renata, przeciez to swieto nie jest swietem koscielnym.Kazdy robi to co uwaza.Na tym polega demokracja:-)Lanego poniedzialku tez tu nie znaja,to jest polska tradycja.
Zofia
Podobnie tutaj. W twoim tekście z godz. 8.55 nieścisłość goni nieścisłość. Nie wiem, może konsultuj swoje wypowiedzi z mężem albo nie pisz w ogóle na pewne tematy, bo się ośmieszasz. Każde zdanie jest wyłącznie twoim subiektywnym odczuciem (pobożnym życzeniem) nie mającym kompletnie nic wspólnego ze stanem faktycznym.
Szczególnie argument o zamożności (czytaj: niezależności finansowej) rodziny królewskiej jest nietrafiony. Są tak zamożni, że nawet w okresie kryzysu nie zdecydowali się by dobrowolnie obniżyć swoje pobory. Tak bardzo są bliscy zwykłemu człowiekowi. Pominęłaś jeden drobny fakt, ze ich zamożność finansowana jest z podatków społeczeństwa (a więc nas wszystkich).
Stwierdzając, że Królowa NIE JEST GŁOWĄ PAŃSTWA, przeszłaś już samą siebie. W tym momencie powinnaś zostać skierowana na ponowny inburgeringscursus.
Zofiu, kto jak kto, ale osoba z tak dużym doświadczeniem życiowym, emigracyjnym i kochająca Holandię, tak kardynalnych błędów popełniać nie powinna. Wstyd!
Krolowa jest tylko SYMBOLICZNIE glowa panstwa.Premier i ministrowie podejmuja wszystkie decyzje.
De Koningin vormt samen met de ministers de Nederlandse regering, maar is hier niet verantwoordelijk voor, dat zijn de ministers. Ze is wel betrokken bij de formatie van een nieuwe regering. Ze spreekt iedere week met minister-president Jan Peter Balkenende over de politieke situatie en ook regelmatig met alle ministers. Ze ondertekent nieuwe wetten en beëdigt jaarlijks tientallen overheidsdienaren, ambassadeurs, ministers, burgemeesters en commissarissen van de koningen.
Ze doet veel dingen die niet voor iedereen zichtbaar zijn. Ze is heel actief bij staatszaken, ze legt veel bezoeken af aan dorpen en steden, opent gebouwen, knipt linten door, doopt schepen en komt zelfs wel eens bij haar volk thuis op bezoek.
O to mi chodzilo 2Ct
Wyglada na to ze Krolowa Mozes stracic na sympatii, oferowac azyl tesciom syna…byc moze jest to taktyczna zagrywka by stracic nieco wlasnej popularnosci na rzecz syna. Oby pomoglo, w przeciwnym razie o zasluzonej emeryturze bedzie mogla tylko pomarzyc.
http://www.primeurjagers.nl/d5843_koningin_beatrix_wil_boerderijen_slopen_.html