Antwerpia
Antwerpia jest największym flamandzkim i (zaraz po Brugii) najładniejszym miastem Belgii i jakże innym od porównywalnego Amsterdamu.
Antwerpia jest jednym z największych portów Europy, jest miastem Rubensa, miastem żydowskich złotników i szlifierzy diamentów, jest słynna z miejskiego ZOO i dobrego belgijskiego piwa. Dzielnica żydowska, zamieszkała głównie przez chasydów ze Wschodniej Europy zwie się “jodenkwartier” zwanej także “kleine Warschau“ jako, że żydzi ci pochodzili z dawnej Warszawy jakiej my już nie znamy. Także w tej dzielnicy znajduję się największe skupisko Polaków i kilka polskich sklepów.
Legenda mówi, że dawno, dawno temu, nad rzeką Skaldą (Schelde) żył olbrzym zwący się Druon Antigoon. Olbrzym pobierał kazał sobie płacić cło od każdego kto się przez rzekę przeprawiał. Kto cła nie zapłacił temu Antigoon rękę ucinał i wyrzucał ją do rzeki. Dopiero rzymski żołnierz Silvius Brabo ośmielił się przeciwstawić olbrzymowi i w walce go pokonał; odciął mu rękę i wrzucił do Skaldy. Tą legendę przedstawia fontanna na rynku starego miasta.
W języku holenderskim “rzucić rękę” znaczy “hand werpen” i stąd miałaby pochodzić nazwa tego miasta AntWerpen. Podobnież nazwa prowincji Brabancja pochodzi także od tego właśnie rzymianina Brabo.

- Kto jeszcze w Antwerpii nie był zapraszam do obejrzenia mojego reportażu ze słonecznej marcowej soboty w Antwerpii (polecam kliknąć na slideshow dla łatwego przeglądu zdjęć)
- Polecam także turystyczny spacer po niezwykle ciekawych uliczkach handlowych Antwerpii, których opis znajdziesz TUTAJ.




Tak, piekne miasto,i bardzo mili ludzie!
W Antwierpii widzialam "mojego pierwszego Chasyda". Jak podroz w czasie :-). Bardzo ladne miasto i do tego flamandzki brzmi jak muzyka.
Rok temu napisałem o Chasydach z Małej Warszawy czyli Antwerpii.
a dlaczego akurat Kleine Warschau?
Bo to są w większości Żydzi (z pochodzenia) z Warszawy. Według spisu ludności z 1939 r. w Warszawie mieszkało 360 tys. Żydów. Stąd "Mała Warszawa" w Antwerpii.
tzn. ze Zydzi z Warszawy (czesc prawdopodobnie, bo nie 360 tys)) przeniesli sie po 1939 roku do Antwerpii i tam zalozyli diaspore w dzielincy nazywanej umownie: Kleine Warschau ?
pod linkiem napisaly, ze chodzi o Zydow, ktorzy uciekali przed pogromami po IWW. Z Antwerpii plyneli do USA. 40% procent z nich zostala w Antwerpii. ale dlaczego Kleine Warschau? :-)
historyk amator ,sprytna uwaga!
to bardzo ciekawe, a jak oni sie tam dostali po 1939 skoro polska byla pod okupacja niemiecka a zydow pozamykano w gettach.Moze to chodzi o tych ktorzy uciekli przed wybuchem wojny. Jak niby mieli sie przedostac na zachod - skoro dookola byli niemcy.a moze to chodzi o okres po 1945 i ci ktorzy przezyli holocaust
Los chciał, że podczas studiów każde wakacje spędzałem w tym mieście. Dodam, że na uwagę zasługuję również niedawno odrestaurowany i powiększony wielopoziomowy dworzec kolejowy. Bardzo ładna wizytówka miasta. Z dworca można wyjść bezpośrednio na tzw. ulice diamentową. Antwerpia to największy na świecie ośrodek szlifowania i handlu tymi kamieniami. Trzeba przyznać, że robi ogromne wrażenie. Na uwagę zasługuję również stare miasto i port. Z drugiej strony centrum w okolicach Roosveltplaats'u i tereny je okalające są bardzo brudne, pełne śmieci. Wynika to zapewne z głupiego moim zdaniem systemu wywozu odpadów raz w tygodniu. Wywożone są tylko śmieci w specjalnie zakupionych workach, reszta jest zostawiana i wala się po ulicach powodując straszny smród i burdel. No cóż, nie ma miast idealnych... Poza tym warto w Antwerpii odwiedzić parki, jest ich tu stosunkowo dużo i są bardzo ładnie zagospodarowane.
Nie. Antwerpia była od wieków "Jerozolimą Zachodu". Dopiero po IIWŚ osiedlili się tam Chasydzi (Chasydzi pochodzą z byłej Polski).
Na de Tweede Wereldoorlog kwamen vooral Chassidim uit Polen en Hongarije naar Antwerpen als vluchtelingen of gedeporteerden, die de Holocaust hadden overleefd. Al in de negentiende eeuw en zeker met de komst van nieuwe Chassidim werd de joodse wijk een soort replica van het Oost-Europese sjtetl, het dorp of stadje dat voor een kleiner of groter gedeelte uit joodse bewoners bestond. Dit sjtetl werd in joodse literatuur geromantiseerd. Voor de meeste mensen is het chassidische jodendom iets mythisch. Het schijnt alleen voort te leven in de verhalen van Isaac Singer, Shalom Aleichem, Chaim Bialik en Chaim Potok, en op de schilderijen van Marc Chagall, waar ‘de ganzen in het veld liepen, waar paard en wagen het voornaamste vervoersmiddel vormden, waar men leefde van sjabbat tot sjabbat en waar de hele bevolking geacht werd orthodox te zijn’. De joodse wijk in Antwerpen werd eigenlijk een replica van zo’n geromantiseerd Oost-Europees joods sjtetl.
http://www.ciroc.nl/papers/Joodsegemeent...
Co to jest Flamandia????
A może chodzi o FLANDRIĘ ????
Tak, zgadza się. Miałem na myśli Flandrię. To takie moje sholendrzenie. Już poprawiłem.
Antwerpen to moje ukochane i ulubione miasto...znam je na pamiec.. jezdze tam od 7 lat i za miesiac tez tam wracam z moim narzeczonym...a tak ze mam zamiar sie wprowadzic tam...zapraszam wszystkich do tego pieknego miasta...tam nie mozna sie nudzic..te miasto zyje noca..pozdrawiam
Do: olka
"to miasto żyje nocą" - jestem tu od miesiąca, rano nie miałem jak do pracy dojechać (o 5.00), bo nie ma tu dobrze zorganizowanego transportu publicznego, więc nie mów mi, że to miasto żyje nocą. Jestem tu krótko, ale już widzę pewne wady tego miasta. Należą do nich również śmieci walające się po ulicach.
Nie wiem dokładnie jaka jest definicja "życia nocą" ale wydaje mi się, że piąta rano nie klasyfikuje się do Nocy a raczej do Bladego Świtu. Nie ma chyba kraju na Zachodnie gdzie by o 5 rano kursowała komunikacja publiczna. Te Holendry/Belgi//Francuzy po prostu chlają do 3-ciej w nocy i idą spać. Wstają między 8 a 13-tą. :-)
Dodaj nową odpowiedź