Holenderski magazyn dla pań Vrouw (Kobieta) przeprowadził ankietę wśród swoich czytelniczek na temat spraw intymnych o których się na głos nie mówi.
a udalo wam sie wyrwac holenderki?bo mi nie…
wyrwac to ty mozesz ale zeba
no to prosciej udalo wam sie zakochac w holenderkach/holendrów?
Słyszałem opinię pewnej pani, że holenderscy mężczyźni są przystojni, atrakcyjni i zamożni ale… nie mają duszy. Za to polscy faceci mają tylko duszę.
Polskie panie będą miały zapewne trochę doświadczeń z Holendrami, ale polscy panowie z Holenderkami…???? To unikaty.
Holendrzy chyba nie potrafia gwizdac ahhahah.
Moze holendrzy sa zamozni,ale co do ich urody i atrakcyjnosci to pzydalaby sie zlota rybka.
To ze Panie reaguja na gwizdy, ze ida do lozka z szefem, ze toleruja klapsa w pupe,to tylko zle swiadczy o PANIACH!
Nie wiem jednak co ma wspolnego zamoznosc do urody,bo uwazam, ze najwazniejszy jest SAM SRODEK CZLOWIEKA!
Holendrzy gwizdza przewaznie tylko na psa:-)
Z ta dusza tez roznie bywa:-)Okazac a tylko miec to dwa rozne uczucia!
Masz racje Zosiu,ale pamietaj ze w zasadzie ocenia sie najpierw ludzi po wygladzie a potem to co ma w srodku.Szkoda ,ze nie odwrotnie.Pozdrawiam
Wracajac do gwizdow ,to mam wrazenie ze to ich nie bawi,i nie jest to powszechnie stosowane.Swiadczy to napewno o kulturze i szacunku do innych.Oczywiscie sa wyjatki ale w minimalnym stopniu.
beata, tak oni tutaj nie znaja gwizdania za kobietami tzn nie jest to stosowane aby tym zwrocic na siebie uwage
Tak, tylko nie to zloto co sie swieci,chyba ze ma szczescie takie jak ja:-)
Nam sie poprostu poszczescilo.:)))
Dokladnie beatko:-)))))
tak wiec zaliczam sie do unikatow…
Zosiu to ze Panie reaguja na gwizdy, ze ida do lozka z szefem, ze toleruja klapsa to moim zdaniem przede wszystkim źle świadczy o panach, którzy gwizdają, klepią i sypiają z podwładnymi.
Ocenianie pań w takiej sytuacji jest jednak wielkim nieporozumieniem.
Jesli szef idzie do łózka w podwładną to o kim to źle świadczy? Kto wykorzystuje stosunek zależności? Kto obiecuje za tego rodzaju zachowanie korzyści?
Panie ktore daja sie w ten sposob traktowac najprawdopodobniej im to nie przeszkadza,wiec nie nalezy ich za to winic,albo krytykowac.Natomiast inna grupa pan nie pozwoli sobie na takie zachowanie panow z pewnoscia asertywnie podejda do takiego zachowania.Juz calkiem co innego gdybysmy rozpatrywali takie zachowanie w relacji przelozony-podwladny mozna by domniemywac ,ze to w wielu przypadkach mobing.
Do tanga trzeba dwojga…..
To ja chyba jestem z innej planety,bo jezeli kobieta idzie na tego rodzaju propozycje, to uwazam ze to wina kobiety.No ale moze sie myle?
Uwazam rowniez, ze NIE to tez odpowiedz!
Zosiu a tak z czystej ciekawości, nie masz żadnego zdania na temat panów poklepywaczy, gwizdaczy oraz(dla mnie najgorszy prawie kryminalny dział) panów wykorzystujących stanowiska kierownicze w celach seksualnych?
Rozumie, że nadawcy patologicznych zachowań są dla Ciebie bez winy a winą obarczasz jedynie odbiorcę(cała grupa kobiet, którym nie przeszkadza, którym NIE MOŻE przeszkadzac-bo jak zacznie to stracą pracę i takim , którym przeszkadzało i straciły już pracę).
Ja w każdym razie się cieszę, że mieszkam w Holandii w której oficjalnie nie ma problemów z rozróżnieniem w w/w przypadkach (od kalibru lekkiego tj. gwizdania, przez średni tj. poklepywania po najcięższy sypiania z podwładnymi) kto jest ofiarą a kto godnym potępienia sprawcą.
Darina,nie bylam nigdy w takiej sytuacji i nie moge sobie nawet wyobrazic ze takie sytuacje moga zaistniec,bo uwazam ze kobieta ma na tyle swojej dumy i chroni swoje ego ze nie zgadza sie na tego rodzaju propozycje.Osobiscie nie miesci mi sie w glowie, ze dla dobra swojej np kariery mozna poddac sie takiej presji.Uwazam takich mezczyzn za najgorsze dno spoleczenstwa!