Holenderskie przekleństwa

Holender po tygodniu przebywania z Polakami świetnie wymawia słowo "kurwa" lub "chuj" ale nie jest w stanie odpowiednio go użyć tak jak po mistrzowsku używamy ich sami.
Używanie wulgarnych słów jest bardzo zależne od z kim i gdzie i w jakich sytuacjach to robimy. Dla przykłady swojemu dobremu koledze powiesz"spierdalaj" ale nigdy nie powiesz tego swojej babci bo to będzie już zupełnie innym słowem. Podobnie jest i w holenderskim; kumplowi powiesz (w określonej sytuacji i w domyśle żartobliwie) "sodomieter op!" bez żadnych konsekwencji ale nie powiesz tego nieznajomemu na ulicy.
Dlatego aby poprawnie używać przekleństw; poczuć ich "wagę", poznać jak, gdzie, komu i kiedy można a nawet trzeba posłać wiązankę jest bardzo związane z czasem nauki w holenderskim środowisku. Rozumiem, że np. polskiemu budowlańcowi też by się tutaj przydało wiedzieć co i jak przekląć aby osiągnąć zamierzony cel a jednocześnie aby cię holenderski budowlaniec nie wyśmiał za nieumiejętne przeklinanie. Tylko, że tej "sztuki" musi się nauczyć od swoich holenderskich kolegów po fachu sam.
Generalnie Holendrzy przeklinają mniej niż my. Słowa kut, verdomme, shit słyszy się wśród Holendrów znacznie rzadziej niż wśród nas kurwa, pierdolę, chuj.
Co uważane jest za przekleństwo w Holandii?
Odpowiedź nie jest prosta i jednoznaczna.
Słowa mają dużą siłę i ich użycie w różnych sytuacjach i w stosunku do różnych ludzi może mieć bardzo różny efekt.
Wszystko zależy od środowiska w jakim się wychowujemy i żyjemy.
Identycznie jest w Polsce. Są środowiska, gdzie wystarczy powiedzieć „do diaska!” gdy innym “Kurwa jego mać!” nie wystarczy aby wyrazić emocję i zrobić troszeczkę wrażenia.
Polska interpunkcja jest dla nas łatwa:
• Po każdym zdaniu wstaw "kurwa"
• Gdy zabraknie ci tchu, wstaw "kurwa"
• Używaj "kurwa" jako wykrzyknika
• Używaj "kurwa" po słowie pytającym (np. co, jak itp.)
• Ja nie wiesz co wstawić "kurwa" zawsze jest odpowiednie
możliwe warianty to: chuj, cholera, jebać, pierdolić - tylko w odpowiednich odmianach (źródło: nonsensopedia)
Holendrzy mają także sporo przekleństw zaczynając od łagodnych jak:
getsie, tjeetje, jeejtje - (wykrzykniki imitujące 'o boże!' lub 'o jezu!')
do mocniejszych jak:
stik, (uduś się), barst (pękaj), opdonder/donder op, opsodomieter/sodomieter op, oprotten/rot op (spadaj, spierdalaj),
sukkel (ofiara), trut (babsztyl)
i najmocniejszych jak:
lul (chuj), lullig (chujowo), gelul, gezeik (pierdolenie, nudne gadanie), także bardzo popularne angielskie słowa fuck i shit - nie trzeba tłumaczyć; wszyscy je poznaliśmy dzięki Hollywood.
Wszystkie zwroty ze słowami „God” (Bóg) i „Jezus” należą do przekleństw, szczególnie wśród tradycyjnych chrześcijańskich środowisk; "godverdomme", "jezus christus".
Wyzywać kogoś można życząc mu wstrętnej choroby jak:
kankerlijer (chory na raka) lub kolerelijer (chory na cholerę) albo terinleiers (gruźlik).
Można kombinować słowa jak np.
hoer (prostytutka, kurwa) z chorobami jak kanker (rak), tering (gruźlica), pest (dżuma) lub genitaliami kut (pizda), klote (jaja) a także z narodowością; Mof (Szwab), Turk (Turek).
Można być wyzwanym jak:
vuile hond (wstrętny pies, bydle) lub obrazić go brakiem inteligencji; imbeciel, debiel lub tuszą; dikke, vette (grubas) jak i orientacją seksualną; homo (pedał).
To rezultuje kombinacjami jak np. kankerhoer, kuthoer, kankermof, kut turk, dikke homo, klote werk, kut baan i tysiące innych kombinacj.
Najlepiej przeklinają mieszkańcy dzielnic proletariackich Rotterdamu i Amsterdamu (dzielnica Jordaan) - na forach kibiców Ajaxu i Feyenoordu znaleźć można dosyć przykładów "wiązanek" typu: "kanker godverdomme klote kuthoer shit kutzooi zeikende krappe-kut-nonnetjes teringleiers".
Te powyższe liczne przykłady nie oznaczają, że są nagminnie używane przez Holendrów. Prędzej w środowiskach młodocianych kibiców sportowych, mniejszości narodowych i przeróżnego marginesu społecznego. Reszta użyje ewentualnie słowa "shit!" jak się walnie młotkiem w palec lub "godverdomme" jak się spóźni na samolot ale.. jak pisałem na początku wyjątki są wszędzie i reguły są nie pisane.




Nie wiem jak teraz jest w szkolach,na kursach jezyka holenderskiego,ale ja -nascie lat temu w szkole otrzymalam od nauczycielki kartke z przeklenstwami holnderskim(scheldwoorden).
Nie musialam odrabiac pracy domowej i wkuwac tego ale zapoznac sie /oslyszec ze takie inne wyrazy rowniez istnieja i czesto w srodowisku holenderskim mozna uslyszec....
Fajnie mysle sobie bede wiedziec kiedy cos zlego beda na mnie mowic...potem zalowalam :) lepiej czasami jest jak ucho nie slyszy !
Usmialam sie kiedys jak uslyszalam "mierenneuker"albo "kameelneuker".
Posluchajmy tej wiazanki,ja mysle ze Anglik Michael musi byc niezle ziintegrowany ;)
http://www.youtube.com/watch?v=Z2LR0TdoEUA
Znakomita lekcja języka holenderskiego!
Pamiętam moją pierwszą lekcję języka migowego- zaczęła się od przekleństw i bardzo zaskoczyła nas "młodych pedagogów". Dlaczego nas uczą przeklinać??(pytaliśmy i pytaliśmy, a gdzie Dzień Dobry, Dziękuję, Przepraszam..) Odpowiedz była prosta..... -"Żebyś gamoniu wiedział czy mówią do Ciebie dziękuję- czy Ty stara kurwo! ;)
ale powracając do powyższych brzydkich słów ;) - niektórych nie znałam - ale już sobie zapisałam- zakodowałam. Dziękuję!!!!! :D
Narzeszcie coś praktycznego na stronie,
pracowałem jako kierowca autobusu w holandii i zawsze miałem problem kiedy klną mnie holendrzy teraz będę wiedział.
lessta
Nie wiem czy powinnam się wstydzić czy być z siebie dumna, ale zdecydowanej większości wyżej wymienionych przekleństwa nigdy nie słyszałam, nie znam i nie używam. Ale przyznam się, że nawet jak pan Andrzej na polski przetłumaczył poszczególne określenia, to się zadziwiłam, ze w naszej pięknej polszczyźnie, takie zwroty funcjonują. Dziękuję panie Andrzeju za kolejną lekcję integracyjną, ale tym razem nie skorzystam :)
myśle ze to jeden z najprzydatniejszych artykułów, uśmiałam sie po pachy...co prawda to prawda, słowo "kurwa" jest chyba jednym z najpopularniej używanych słów w holandii przez polaków jak i holendrów :)
Karioka:-)))))))SUPER!!!!!ale sie usmialam!!!
Mnie sie wydaje,ze wiekszosc osob ktorzy co drugie slowo wypowiadaja k...wa,to nawet nie zdaja sobie z tego sprawy.Mam znajomego bardzo porzadny facet,ale on wlasnie nie zdaje sobie sprawy z tego, ze w czasie rozmowy tak czesto k...wuje:-)Jak mu zwrocilam uwage, to powiedzial, ze on tego nie slyszy:-)Najlepiej brzmia polskie przeklenstwa z ust Holendrow:-)Maz moj zna pare ale jest zdziwioney dlaczego slowo k....wa jest u nas przeklenstwem:-)bo w lacinie to oznacza krzywa:-)Wiec mu wytlumaczylam, ze sa i krzywe k....wy:-)Hahahaha.Uwazam ze holenderskie przeklenstwa sa gorsze szczegolnie jak zawieraja slowo kanker.To mnie bardzo razi.
Mnie tez razi jak ktos bluzga kankerdit,kankerdat,kankerslecht,kankergoed,kankerbitch...w szkolach a nawet w muzyce slyszy sie kanker, np."Watskeburt" - De jeugd van tegenwoordig :(
:) A ja chcac/niechcac rzucam "chujami" kilkadziesiad razy na dzien...bo "chuje" morgen,potem "chuje" middag a na koniec "chuje" avond.
http://www.youtube.com/watch?v=VKh1iWpmvc4
@Iron Lady
Po przeczytaniu zdania z krzywa k..wa spadlam z krzesla ;) Hahahaha
pouczajace;a u mojego meza w pracy jest zintegrowane "kankerkurwa"-holendrom bardzo sie podoba...ale to budowlancy wiec przeklinanie to jakby w zawod wpisane.
A w mojej pracy padalo od czasu do czasu slowo "loeder", (dodam, ze nie do mnie skierowane). Przyznam szczerze, ze nie bardzo wiedzialam w jakim stopniu to slowo bylo obrazliwe, odszukalam wiec w internecie synonimy tego slowa, oto co znalazlam:
loeder: darm
loeder: deugniet
loeder: doerak
loeder: être
loeder: feeks
loeder: gemeen iemand
loeder: gemene kerel
loeder: gemenerik
loeder: haaibaai
loeder: heks
loeder: helleveeg
loeder: hoerenjong
loeder: klootzak
loeder: kreng
loeder: kuttenkop
loeder: kwelgeest
loeder: Persoonsbenamingen
loeder: pleurislij
loeder: pleurislijer
loeder: ploert
loeder: serpent
loeder: smeerlap
loeder: teef
loeder: viswijf
loeder: slonzige vrouw
loeder: slecht mens
loeder: secreet
loeder: schurk
loeder: schoft
loeder: schobbejak
loeder: ondier
loeder: naar kind
loeder: naar mens
loeder: laaghartig mens
loeder: laag of gemeen persoon
loeder: laag persoon
loeder: gemeen mens
loeder: ellendeling
Sporo, prawda?
Osobiscie nie cierpie wulgaryzmow, a zwlaszcza- podobnie jak Iron Lady- tych, ktore zawieraja slowo "kanker". Lub takich, w ktorych sie komus zyczy choroby lub smierci (val dood, krijg de kanker, tering etc).
Klasyka "Psy" i wsio na temat Kurwy!
-Kim ty kurwa jestes?
-Kurwą!
http://www.youtube.com/watch?v=YdbcBBKNBzc
"...Gdyby Polakom zakazać kurwy, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty.
Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w narodzie polskim. A wszystko przez jedną małą kurwę.
Wyobraźmy sobie, jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy.
Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: Bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy.
Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste O kurwa!, które wyczerpuje sprawę..."
Psy to esencja polskiej mowy ,wogole filmy Pasikowskiego .Karioka oddala sedno polskiego wyslawiania a cytat z Psow to kwintesencja mowy polskiej.Tak na marginesie moj ulubiony film polski.
Karioka
Dobre :)
Przypomniała mi się parodia prof. Jana Miodka w wykonaniu Kabaretu pod Wyrwigroszem. W skeczu pokazano, że przekleństwa nie zawsze musza być wulgarne oraz że mozna stosować nieskończona ilość róznego rodzaju "zamienników" brzydkich wyrazów uzywanych na codzień :))))))))))))))))
http://www.youtube.com/watch?v=v5pYRJbwo...
Klne jak Szewc we wszystkich jezykach ktore znam,jak mnie cos zdenerwuje,szczegolnie twarza w twarz.!!!!
Dzisiaj np. uslyszalem " Godverdomme, Ik kan zie fuck!" od chirurga przy operacji:)
Hahaha nawet niezle mu to wyszlo, bo w takich sytuacjach natychmiast robie w myslach ranking porownawczy ze slowianskimi konowalami (jednak jak to brzmi wspaniale po polsku: K..., ZA CH... NIC NIE WIDZE!) :)
Probuje uczyc kolegow zwrotu 'Motyla noga !' , ale nic z tego nie kumaja. Ech ta zachodnia cywilizacja ;)
haha dzięki za ten artykuł!
Co prawda nie jestem zwolenniczką przeklinania 24h na dobę ale uważam że jak mam już klnąć (oczywiście jak się zdenerwuję za mocno) to z klasą a nie bezmyślnie nie wiedząc co tak właściwie mówię.
Czytając artykuł uśmiałam się setnie, wspaniały, no i dużo się dzięki niemu dowiedziałam za co jeszcze raz dzięki :)
Dodaj nową odpowiedź