Ulubioną kanapką holenderskich dzieci jak i zresztą także dorosłych jest hagelslag który przetłumaczyłem na polski jako „czekoladowy grysik” bo nie wiem czy ten produkt doczekał się już innej polskiej nazwy podobnie jak chocoladepasta i chocoladevlokken.
Słowo hagelslag (dosłownie słowo hagelslag znaczy gradobicie) jest dla nas dość trudne do poprawnego wymówienia z powodu kombinacji miękkiego „h” i twardego „g” więc dla nie wprawionych lepiej tego pierwszego ‘h’ ogóle nie wymawiać i ograniczyć się do „achelslach”.
Ten czekoladowy grysik jest typowo holenderskim produktem czekoladowym na kanapki co najmniej tak popularnym w Holandii jak masło orzechowe (pindakaas). Równie typowo holenderskie jest „stęplowanie” kanapki posmarowanej masłem w talerzyku z tym czekoladowym grysikiem.
Legenda mówi, że produkcję hagelslag rozpoczęła firma Venz w roku 1936 po wielokrotnych listownych prośbach pięcioletniego chłopczyka któremu marzyła się kanapka z czekoladowym grysikiem.
Czy tu chodzi o ” stemplowanie “od wyrazu stempel (pieczatka)?Czy o “stapel” (jedno na drugim)?Czy to jest skladanie kromki chleba w pol i przycisniecie,bo widzialam,ze tak dzieci i dorosli tu robia , nie tylko jak jedza kanapke z hagelslag?…
Po prostu nie przekrajaja na pol,jak my to robimy… ![]()
Na talerzyk sypie sie hagelslag i dziecko “zamacza” (stempluje) w nim kromke chleba posmarowaną masłem. Oczywiście masłem do czekolady.
ok,dzieki…
tego nie widzialam… ale ja i tak wole wcinac kanapeczki po polsku,tradycyjnie a niech sobie hagelki spadaja z niej
:)
inne holenderskie zwyczaje to zawijanie kromki chleba na pol (ogolnie, nie tylko z hagelslag) i przecinanie tostow zawsze w poprzek, nie wzdluz, i maczanie w keczupie.
no i biala woda do wszystkiego (az boje sie napisac mleko, bo by sie nie daj boze ta bezsmakowa chemia kojarzyla z krowa)…
Grysik przetrwam, ale dobrze, ze nie wkladaja w calosci tabliczki czekolady do bagietki jak Francuzi. Fuj
Henio ![]()
Henio
A jadles kanapke z truskawkami,albo z bananem? Ja tez nie,ale moi sasiedzi -lekker,jammi jammi ![]()
pycha jest: beschuit z maslem, na to truskawki i troche miodu :-). mniaaaammmm
bonolka, nie przekrawaja chleb na pol, bo on jest mieciutki a szczegolnie jak jest jeszcze bardzo swiezy, to trudno go przekroic.Nasz polski chleb latwiej sie kroi.Zreszta co tam, obojetnie jak sie go je, najwazniejsze zeby smakowal:-)Ja nie przepadam za chlebem z tym grysikiem lub innymi slodyczami na chleb.Wole ser lub wedline
@bonolka
z truskawkami nie, z bananem tak, tylko smazonym.
No, ale nikt nie wspomnial, ze Holendrzy jedza kanapki z marchewka (tartą)- mi smakowalo!!!
Zwyczajem tez jest surowka(rauwkost)na chlebie,ktora zastepuje wedline badz ser.Kanapka nie jest trzymana w reku ale jest konsumowana za pomoca noza i widelca ![]()
co kraj to obyczaje:)Anglicy wkładają chipsy do kanapek i różne surówki:)-dobre też tak robię:)pozdrawiam rodaków z Holandii