Żarowki Philipsa

Kategoria: Technologie

Edison wynalazł żarówkę w roku 1879 a Gerard Philips wprowadził ją do domów w całej Europie na początku XX wieku. W tym roku (2012) kończy się historia żarówki żarowej.

Żarówka i jej cieple światło jest już mocno związane z nasza cywilizacją, chociaż istnieje jeszcze nie tak dawno, a już na pewno nie tak dawno w naszym kraju. Nasi dziadkowie lub rodzice pamiętają jeszcze czasy bez elektryczności. Nawet ja pamiętam wsie gdzie w chałupach pachniało naftą z lamp naftowych a w miastach lampy naftowe i świece musiały zawsze być pod ręką gdyż spadek napięcia lub całkowite wyłączanie prądu było do końca lat sześćdziesiątych XX wieku normalnym zjawiskiem nawet w stolicy Polski.

Od roku września 2012 obowiązywać będzie całkowity zakaz sprzedaży żarówek żarowych. W celu oszczędzania środowiska zastaną zastąpione zostaną kompaktowymi świetlówkami (ned. spaarlamp) i lampami LED  (fachowo: dioda elektroluminescencyjna lub light emitting diode)

żarówki PhilipsaPhilips do niedawna jeden z największych potentatów we wszystkich dziedzinach elektroniki najlepsze czasy ma już za sobą i wygląda na to, że jak zaczynał karierę na żarówkach tak i na żarówkach ją skończy.

Philips rozpoczął pod koniec XIX wieku produkcję żarówek w Eindhoven ponieważ tam dysponował tanią dziecięcą siłą roboczą i z tego powodu przeniósł już 20 lat temu produkcję do Polski przejmując POLAM w Pile i w Pabianicach. Dzisiaj Philips przeniósł już praktycznie całą produkcję oświetlenia do Polski. Firma jest już od lat mocno zaawansowana w rozwoju nowych, oszczędnych źródeł światła a szczególnie lampek LED i tzw. super-LED które będą wypierały lampy halogenowe.


Zwykła żarówka 100-watowa emituje około 1200 lumenów światłą gdy taka malutka super-LED  świeci z siłą do 120 lumenów przy poborze mocy 1-5 wat, czyli jest co najmniej o połowę oszczędniejsza.

LEDWprowadzenie oświetlenia LED doprowadzi w niedalekiej przyszłości do prawdziwej rewolucji w naszych mieszkaniach. Zniknie ta tradycyjna "gruszka" z gwintem a z nią zniknie wiele ograniczeń w projektowaniu i budowie oświetlenia. Tradycyjna lampa z kloszem lub żyrandol sześcioramienny stracą sens. Zniknie oprawka z dużym gwintem i pod znakiem zapytania stanie typowa instalacja elektryczna z nieśmiertelnym punktem świetlnym na środku sufitu. Miniaturowe super-ledy można będzie wbudować w niemal wszystko; w meble, w ściany, różne elementy dekoracyjne mieszkania. Lampki LED mają ponoć 30-letnią żywotność, wiec nie będzie potrzeby wymiany żarówek co znacznie rozszerzy możliwości konstrukcyjne nowych źródeł światła.

Człowiek jest zachowawczy i zmiany idą powoli, dlatego początkowo nowe typy źródeł światła mają wciąż formę tradycyjnej żarówki. Nawet pierwsze lampki LED Philipsa maja formę gruszki ze standardowym gwintem.

Etykietowanie: Philips żarówka
7 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Kilka dni temu w wiadomosciach slyszalam ze w Ameryce opracowano juz zarowke LED z wlasnym systemem chlodzeinia. Wiec jedna z najwiekszych wad tych zarowek juz udalo sie wyeliminowac. Ma wejsc do sprzedazy w przyszlym roku, cena okolo 39-49 dolcow - kogo odstrasza cena, podobno przy 3 godzinach uzycia dziennie, wystarczy na 23 lata.

Spora czesc oswietlenia w domu w cale oswietlenie na zewnatrz wymienilismy juz na ledowe, oszczednosci...

Jeszcze dlugo Philips w Holandii nie zakonczy swojej kariery i to wlasnie na zarowkach, a raczej na szkle.
W niewielkiej fabryczce Philipsa w Winschoten produkowane jest najlepsze na swiecie.
Czytajac na etykiecie, ze zarowka zostala wyprodukowana w USA, Japoni czy Chinach wcale nie znaczy, ze ona zostala tam wyprodukowana w calosci. Dozo fabryk produkujacych zarowki szklo bierze wlasnie z Philipsa Winschoten.
Co jest zabawne to nikt nie wie, ani pracownicy, ani dyrekcja fabryki dlaczego wlasnie szklo z tej fabryki jes najtrwalsze. Badania i eksperymenty nad najtansza, a jednoczesnie najtrwalsza produkcja szkla wciaz trwaja.
Szklo do jupiterow na stadiony i lampy uliczne ba w sobie powloke metalowa.

Wiatrak

O żarówkach oszczędnościowych (spaarlampen) też pisali kiedyś cuda, 20 lat trwałości, super oszczędne itd. Teraz mam w kuchni dwie spaarlampy i wymieniać je muszę co 9 miesięcy. Okazuje się, że one "nie lubią" wyłączania i włączania. Częste używanie sprawia, że są równie kiepskie/niewydajne jak żarowe.
Jedynie spaarlampen z powolnym rozgrzewaniem (im powolniejsze - tym lepsze) mają długą żywotność. Ale kto lubi czekać!

Spaarlampen Philipsa byly kiedys produkowane w calosci w Winschoten. W 1990r produkcja tych zarowek zostala przeniesiona do Pily.
Jezeli ktos nie lubi czekac na rozgrzanie sie spaarzarowki nie powinien jej uzywac.
Ja mam je zamoztowane tylko w miejscach gdzie nie czesto wlaczam i wylaczam oswietlenie.
Za malo wiemy na temat wlasciwej elsploatacji zarowek.

Bardzo ciekawy filmik nt. trwałości żarówek i nie tylko żarówek oraz tego, co później się z tym dzieje.
http://www.youtube.com/watch?v=QPPW8KM7eEU
Dbanie o środowisko? Raczej nie.

Wiatrak

Interes zawsze wygrywa z ideałami. Nie tylko w żarówkach zresztą.

"Bardzo ciekawy filmik nt. trwałości żarówek i nie tylko "
No niestety nie tylko. Najgorzej jest z pralkami. Właśnie mi się zepsuła i musiałem kupić nową, bo łożysko, której w niej padło, jest w bębnie, a bęben nie jest skręcany jak to dawniej bywało tylko sklejony. W serwisie powiedzieli, że mogę zlecić wymianę bębna, ale to się nie opłaca i radzą kupić nową pralkę. I tak przez zepsute łożysko o wartości 40 złotych trzeba kupować nową pralkę.
A kiedyś mieliśmy taką czechosłowacką pralkę, chodziła przez ponad 20 lat...
OK, ale konkluzja jest taka - kupujcie pralki z rozbieralnymi bębnami, wymiennymi łożyskami. Choć coraz mniej producentów takie robi i też nie wszystkie modele.