Wielki Piątek i inne wątpliwości

Kategoria: Religia

Religii brak logiki. Jedynie wiara, że nasza, ludzka logika nie sięga tak daleko jak boska może pozwolić zaakceptować biblijne opowieści. Już samo słowo "wiara" implikuje coś abstrakcyjnego, jest stanem psychicznym. Można wierzyć w stwórcę, w duchy, w amulety, maskotki, krasnoludki lub życie pozaziemskie. Jedynym argumentem za "prawdziwością" danej wiary jest liczba jej wyznawców.

Ludzie niewierzący wierzą, że wierzący są od nich mniej inteligentni

Trudno by to było udowodnić, ponieważ wśród ludzi nauki i kultury znajduje się dosyć wierzących. Wierzących nawet w duchy i zabobony.

Wierzący pielęgnują iluzję

W teorii wiara monoteistyczna zakłada odrzucenie wszelkich zabobonów i bożków. Tym samym ateista ma nieświadomie właśnie otwartą wolną drogę do wiary w bożki. Potencjalnych bogów nie brakuje.

Jednocześnie wielu ateistów czuje się w obowiązku okradać wierzących z ich iluzji lub inaczej nawracać ich na jedyną prawidłową drogę ateizmu. 

Skąd sie bierze ten zapał ateistów do nawracania wierzących?

Przypuszczam, że jest to nasze naturalne pragnienie wywyższenia się ponad innych, przy tym bez potrzeby wykazania się własnymi dokonaniami. W ten łatwy sposób możemy np. spoglądać z góry na polskich kleryków rodem z średniowiecza.

Nawracanie

1. W Wielki Piątek o godzinie 15-tej obchodzimy moment śmierci Jezusa na Golgocie. Ale już w niedzielę rano huczą petardy na znak zmartwychwstania Jezusa z grobu. Jezus leży więc w grobie od piątku wieczorem do niedzieli rano: czyli ok. 36 godzin. To czemu słyszymy, że zmartwychwstał po trzech dniach!?

wiara

2. Także sam początek naszej wiary nie jest logiczny. Bóg - o wiedzy absolutnej - stwarza człowieka na swoje podobieństwo ale sadzi mu pod nosem drzewo którego jabłek on jeść nie może. Przecież stworzył nas na swoje podobieństwo i w swej mądrości musiał wiedzieć, że zakazany owoc smakuje nam najlepiej!? Czemu więc nas tak ukarał wypędzając z raju? Sadysta czy może nerwy go poniosły?

3. Następnie Jeden Bóg rozdwoił się na dwóch zsyłając swego syna na Ziemię. Syn też jest Bogiem. Drugi Bóg Junior umiera za nasze grzechy ale w praktyce niczego to nie zmieniło, na próżno jego ofiara. Dalej męczymy się na tym padole łez tak jak i przed jego przybyciem.

4. W międzyczasie powstał Trzeci Bóg zwany Barankiem Bożym co już jest zupełną zagadką kim On jest. Teraz mamy Świętą Trójcę ale i tak ją większość olewa i modli się do... Matki Boskiej której już nie chcę nazywać Czwartym Bogiem, ale nim w praktyce dla wielu jest.

5. Na temat istnienia raju, czyśćca i piekła zdania  wśród teologów podzielone. O niebie w Nowym Testamencie nie ma nawet mowy oprócz mglistego "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 2, 9), choć właśnie to Niebo jest "marchewką" za którą ciągniemy do kościoła. Istnienie czyśćca kościół ogłosił dopiero w XII wieku ale wygląda na to, że już Czyściec się przeżył a zresztą siedem męk piekielnych doznajemy i tak na co dzień. Może my już jesteśmy w Piekle!?

Może Bóg też wątpi jak i ja? W końcu jesteśmy podobni.

[Aktualizacja z 2012 r.]

Etykietowanie: Jezus religia wielkanoc
282 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Watpic jest rzecza ludzka.

Wiatrak religia katolicka to najwieksza i najdluzej trwajaca mistyfikacja w dziejach swiata. A te historyjki ubrane w przypowiesci sa bardzo prymitywnym, prostym usilowaniem wyrazenia niewyrazonego.

a propos trojcy swietej, przypomnialo mi sie jak jeden posel z pis zaskarzyl Palikota, ze ten obraza ducha swietego, Palikot stawiwszy sie na rozprawie (co samo w sobie jest absurdem) spytal sedziego gdzie jest poszkodowany.....
no i proces zostal umozony

Ach, jacy medrcy...:O)
Wiara i teologia, nauka o Bogu, to wiecej niz to co wyzej.
Ale czlowiek chcac sie przyczepic, wyciaga na powierznie slowa te, ktore mu pasuja.
Wiara to rzecz wielka i tylko wybrani wytrwaja w wierze do konca, watpic natomiast, moze kazdy malutki.

Ale, wiara jest na tyle dziwna, ze bojazn nasza tak bardzo jest wielka, ze musimy mowic o Bogu, pytac, zaprzeczac, wierzyc i odrzucac, bo czlowiek bez wiary, takiej w sercu na dnie, nie na forum, jest tak maly i samotny, ze sama mysl o tym, ze Boga nie ma, doprowadza nas do szalenstwa.
Pieklo tworzymy sobie sami na Ziemi i innym przy okazji.
Kosciol Katolicki ma piekne tradycje, w ktorych wzrastalismy i za tym tesknimy dlatego ciagnie nas chciaz dwa razy do roku do kosciola.
Ale prawdziwa wiara jest w nas, kazdy ma swego Boga, z ktorym rozmawia, nie wierzycie..Posluchajcie swoich mysli przed snem....
Zdziwicie sie sami.

"stworzył nas na swoje podobieństwo" - fantastyczny akapit Andrzej.
Kiedy po raz pierwszy powiedziałam do swojej wówczas rocznej córki - nie dotykaj bo to gorące" -pierwsze co zrobiła to dotknęła i oparzyla rękę. Zdałam sobie sprawę jaka okrutna matka byłam w tym momencie, dziecko nie znające znaczenia slow i pojec, czyste jak lza, podswiadomie skazywać na ból. Wiem przecież ze ciekawość to coś wrodzonego. Jak okrutny był ten który świadomie skazał na wygnanie pod przykrywka "wolnej woli" stworzenia przez siebie stworzonego, zniewolonego uczuciami ciekawości i nieposluszenstwa. Niebiański despotyzm.

We śnie szedłem brzegiem morza z Panem,
oglądając na ekranie nieba
Całą przeszłość mego życia.
Po każdym z minionych dni
Zostawały na piasku dwa ślady-
mój i Pana.
Czasem widziałem tylko jeden ślad
odciśnięty w najcięższych dniach mego życia.
J rzekłem:
– Panie, postanowiłem zawsze iść z Tobą,
przyrzekałeś być zawsze ze mną;
czemu zatem zostawiasz mnie samego
wtedy, gdy mi tak ciężko?
Odrzekł Pan:
– Wiesz, synu, że cię kocham
i nigdy cię nie opuściłem
W te dni, gdy widziałeś jeden tylko ślad,
ja niosłem ciebie na moich ramionach.

iga 5555 czy to o psie i jego wlascicielu?

Karina raczej ludzkie balwochwalstwo, ktoz inny jak nie sam czlowiek stworzyl takiego ulomnego boga, ktory jest miloscia a zarazem karze za przewinienia, ktory jest wspolczujacy a nie dostrzega cierpienia, ktory sklada sie z paradoksow i skrajnosci a nawet slabosci i bezradnosci, ktoz mogl stworzyc taka karykature jak nie czlowiek..

No właśnie kto stworzył kogo...czy człowiek stworzyl Boga czy tylko jego brak?

Wiatrak

A może Boga potrzebujemy aby się za nim skrywać... mordując innowierców? Żadna rzeź nie jest tak dobra jak rzeź z Bogiem! Gott mit uns, Bóg z nami. Nobiscum deus.

Potrzebujemy Boga zeby wytłumaczyć się z własnych działań. Wojna czy mordy to jedne z nich. Ale w codziennym życiu niemal każdego z nas, niech się dzieje wola Boza...ot i jest przyzwolenie na popuszczenie wodzy naszym ludzkim przywarom.

Jedna uwaga. W Iliadę Homera wierzą wszyscy choć odnalazła się cudownie w XVIIIw. Przez dziesiątki stuleci nie znana, nagle wypłyneła, nikt jej nie podważa. Nie było, jest, włala. :)

Biblia a dokładnie Nowy Testament był kopiowany non stop. Najdłuższy okres pomiędzy kolejnymi kopiami Nowego Testamentu to 50 lat. A najczęsciej był to krótszy okres. Ludzie, którzy zajmują się książkami, twierdzą, że Nowy Testament jest bardziej wiarygodny niż Iliada. Są tacy, którzy twierdzą, że Iliada została zmyślona w XVIIw :)

Radosnych Swiat Wielkanocnych,spedzonych z rodzinka lub w gronie bliskich.Smacznego sniadanka-jajeczka i mokrego dyngusa.

http://romantycznajoleczka.pl/okolicznos...

Serdecznie pozdrawiam.Elzbieta.

Moj Bog jest miloscia, takich slow mnie nauczyl a inni niech spojrza najpierw na siebie, pozniej na innych.
Wiec Wesolych Swiat Wielkiej Nocy - Rodacy!!!

hmm... Wiatrak czy religia jakakolwiek może być logiczna?
To co jest katolicyzmem ze wszystkimi jego zewnetrzymi aspektami i dogmatami to tylko jedna z prób wyjaśnienia tego jak jesteśmy skonstruowani i jak skonstruowany jest wszechświat.

Czy Bóg jest czy go nie ma, czy jest ich kilku i czy jest to byt tylko wyższy od naszego czy absolutny, to pytania, na które uzyskamy pewnie odpowiedz dopiero po śmierci.

Żeby nie było zbyt patetycznie to chciałem zwrócić uwagę na fakt, że religia spełnia wielokrotnie - istotną rolę w życiu społecznym. Czy pozytywną czy negatywną? raz taką a raz taką.

Religia dobrze pojmowana i bez wypaczeń to gwarant moralnych odruchów społeczeństwa, to przywiązanie do rodziny, lokalnych społeczności, itd.

nie wiem czy się zgodzisz z moją osobistą obserwacją, mianowicie:
w Polsce kraju dość tradycjonalistycznym, w którym religia katolicka nadal odgrywa istotną rolę jest większe przywiązanie dzieci do rodziców. Tutejsze społeczeństwo jest na pewno lepiej zorganizowane ale brak Holendrom dobrych relacji w dorosłym wieku z rodzicami.

Poza tym myślę, że o ile obyczajowo jesteśmy dzicy to chyba przeciętnemu Polakowi do głowy by nie przyszło udawać tolerancyjnego co w tym społeczeństwie (holenderskim) jest raczej normą.
Udawana tolerancja (tolerancja jako poprawność polityczna) to coś strasznego, bo prócz fasady przyjazności nic za tym nie stoi, żadna głębsza myśl czy przekonanie.

Wiatrak

@jacer: a kto Wierzy w Iliadę?!

Not me

a ten kto zabija w imię boga... jak by nie było boga zabijał by w imię świeckiego państwa.

Zabijanie w imię boga jest wypaczeniem bez dwóch zdań. Kto akceptuje takie praktyki albo w nich uczestniczy jest glupcem.

a czy wierzyć w boga to głupota... ja myślę, że najważniejszy jest sam mechanizm...
wierzysz w jakąś większą siłę od siebie samego, od każdego. wierzysz, że ona Tobie pomaga w przezwyciężaniu codziennych problemów (pod warunkiem oczywiście spełnienia fundamentalnych przykazań, np. nie zabijaj, nie kradnij itd.).

i ta wiara sama w sobie jest motorem w życiu codziennym,

są tacy, którzy potrafili na tyle mocno uwierzyc w siebie, że stali się pół bogami, tytanami historii...

wiec myślę, że to własnie o samą wiare chodzi, człowiek ma taką potrzebo i ona (wiara) determinuje człowieka do działania

Arr, moim zdaniem relacje dzieci z rodzicami w Polsce to przywiązanie, posłuszeństwo, opieka na starość, spełnione i niespełnione oczekiwania. Relacje dzieci z rodzicami w Holandii to częściej relacje partnerskie, naladowane mniejsza ilością oczekiwań, a większa dozą wolności w życiu.
To co często przez Polaków w NL jest odbierane jako zimny chow, brak zainteresowania, wypychanie młodych potomków na swoje jest tak widziane przez pryzmat nadopiekunczego i wychowania bezradnych młodych ludzi w Polsce. Takie jest moje bardzo uogolnione spostrzeżenie.

chylę czoła Karino D. ;)

vlasta

mamuśka, a słyszałaś o ewolucji czy nauka to sfera Ci obca?
Ewolucja to coś więcej niż teoria: to fakt. Fakt, w którego istnienie nie może wątpić żaden otwarty umysł.I nie wciskaj nam tu kitów o maluczkich:)
Wierz sobie w co chcesz ,nawet w latający spodek to Twój wybór,
mi do pełni szczęścia takie bzdety niepotrzebne !
I nie wrzucaj wszystkich do jednego wora
pt"każdy ma swego Boga":)

Arr, poruszyles moim zdaniem sedno. Genetyczne obciążenie człowieka jest takie ze ma potrzebę więzi. Po urodzeniu z matka, pierwsze co dziecko robi gdy się rodzi to szukanie kontaktu z matka/opiekunem. Tym od którego jesteśmy zależni.
Przywiazujemy się do naszych nauczycieli, opiekunów, z czasem szukamy autorytetów, religii, Boga. Szukamy kogoś i czegoś kto się nami zaopiekuje,pomoże przejść przez życie, i zatroszczy o nas po śmierci. Bang, i czlowiek stworzyl Boga.

Wiatrak

@Arr. Ja jakoś nie dostrzegam relacji mocnej wiary z byciem lepszym człowiekiem. Tak nagminne i powszechne w Polsce łamanie wszystkich przykazań stawia polskiego Katolika na europejskim szczycie.
Więzi rodzinne w Holandii są nie mniejsze niż w Polsce, aczkolwiek na zupełnie innym fundamencie wychowania. Czego Polak powierzchownie może nie dostrzegać mierząc swoją polską matczyną miłością stawiającą dziecko na ołtarzu obok MB.

Zawsze sie dziwilem ludziom wierzacym slepo w biblie, ktora ma 2000lat prawie, jak to jest mozliwe uznawac slowo pisane za ostateczna prawde, tylko dlatego, ze ktos tak powiedzial, wystarczylo by zaznajomic sie z historia swiata i ludzkosci - jej zadza wladzy, i wysilic sie o doglebna retrospekcje swoich pogladow i podstaw, na ktorych sie one wspieraja. Nie zapominajmy, ze w dawnych czasach tylko nieliczni potrafili pisac i czytac, zmiana na potrzebe uwczesnej sytuacji kilku zdan czy pozbycie sie kilku rozdzialow z ksiegi nie wiazala sie z zadnymi utrudnienniami wrecz dawala nieograniczone mozliwosci manipulacji.

Czlowiek potrzebuje czegos albo kogos wiekszego od siebie. Dzieki temu zycie ma jakis sens, cel i daje poczucie bezpieczenstwa, ze jednak jest jakis plan i nie jestesmy tylko zbiorem komorek. Chcemy dazyc do jakiegos idealu, a zaden czlowiek nie jest idealny. Dlatego jest wiara. Obojetnie czy bedzie to wiara w Budde, Allaha czy Jahwe.

nie chodzi o to, że ktoś jest lepszy czy gorszy. w mojej argumentacji chodzi o to, że religia odgrywa istotną funkcje w życiu spoleczeństw. nie da się ukryć, że holenderskie społeczeństwo jest bardziej dojrzałe (miało ku temu geopolityczną sposobność).
chodzi mi tylko o to że jaka by religia nie była spełnia ważną funkcje w cementowaniu społecznych zachowań. a czy pozytywnie to odbieramy czy wręcz przeciwnie to już inna strona medalu.

Wiatrak

No właśnie, balko, ten "głuchy telefon" przekazu legend i mitów skłonił mnie uwierzyć, że Jezus Chrystuł był w rzeczywistości Juliuszem Cezarem (JC=JC) - widzieliście ten dokument w TV? Super przekonująco przedstawione. Pontus Maximus to Cezar i... Papierz.

dla tych co sie upierają o bezużyteczności religii i co sądzą, że to nauka jest od wyjaśniania wszystkiego polecam poczytać o memetyce tylko tak dogłębniej ;)

broerkonijn

Problemem nie jest wiara sama w sobie. Sama wiara, bedac osobista sprawa kazdego czlowieka, moze dawac wierzacemu oparcie, byc sensem jego zycia. Niestety, problemem jest narzucanie tej wiary innym. A zwlaszcza polskiej odmiany wiary, gdzie nie wierzy sie w jakas sile wyzsza, nazywana umownie Bogiem, a wierzy sie w instytucje kosciola i jego urzednikow. Wiara Polakow ogranicza sie do pojscia co niedziele do kosciola, i pokazanie wszystkim sasiadom nowego garnituru, nowego futra zony oraz demonstracynego rzucenia na tace grubego nominalu. Bigoteria najprzedniejszego sortu.

Arr nie bezuzytecznosci religii ale bezuzytecznosci Biblii jako pewnika przykładu jej nauk.

vlasta

matematyka jest czystą logiką ,tam nie ma miejsca dla bogów:)

Karina Biblia nie jest bezuzyteczna. Biblia jest cennym dziełem literackim, zródłem historycznym. pokazuje jak w epicki sposób ludzie probowali przyswoić sobie materię , którą ciężko było im wyjaśnić innymi instrumentami.

bezużyteczne są raczej dogmaty... bo gdyby wiara opierała się na samym piśmie (mówie tu o chrześcijanach) to zgoła by to lepiej wyglądało.

Nie wiem dlaczego ludzie tak dosłownie interpretują biblię? trochę z przymróżeniem oka i życie będzie łatwiejsze. Prawdy katolickie nie zawsze muszą być słuszne, z jednym się zgodzę, z drugim nie, a katoliczką mi nikt nie zabroni być. Nauka nauką, ale są rzeczy których wyjaśnić naukowo nie można, co najwyżej wyjaśnić mało przekonywującymi dowodami/tłumaczeniami.. jakbym się miała zastanawiać jak to się to morze Mojżeszowi rozstąpiło, to by mi zycie uleciało na pierdołach. I tak wierzę sobie w Boga, w mojego-katolickiego i jest super.

dogmaty byly (zawartoscia) tworzone na podstawie pisma swietego,
z ktorym epika nie ma zbyt wiele wspolnego
jesli dogmaty sa bezuzyteczne to znaczy, ze biblia tez
zaprzeczylas/es sobie

balkonende jeśli piszesz, że zaprzeczam sam sobie to powiedz mi gdzie w Biblii jest napisane, że nie uczęszczanie na niedzielną msze świętą jest grzechem śmiertelnym, albo gdzie w biblii jest napisane, że powinna zostać powołana do życia instytucja kapłana i że ten kapłan powinien żyć w celibacie... przykro mi że nie wiesz co to jest dogmat przy okazji zarzucając mi zaprzeczanie sobie. W religii katolickiej dogmaty często są sprzeczne z Nowym Testamentem. Ktokolwiek czytał stary czy nowy testament to wie, że w głównej mierze jest to opis życia codziennego ówczesnych ludzi i wpływu Boga na ich życie.
jeśli potraktować Biblie jako literaturę to jest to równie dobre źródło wiedzy o wierzeniach ówczesnych, o ich moralności i życiowych potyczkach tak jak mitologia.

dogmaty były tworzone na potrzeby zinstytucjonalizowanego Kościoła i często były oderwane od słów zawartych w nowym testamencie.

Może ktoś moje komentarze odbiera jako obronę religii, czy wręcz katolicyzmu... wcale tak do końca nie jest... jeśli miałbym czegoś bronić to jedynie uniwerslanego przesłania "kochaj bliźniego jak siebie samego" czyli nie czyń drugiemu co tobie nie miłe, bardziej filozoficznie czy wręcz dogmatycznie Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

Konkludując każdy ma "jakąś" racje wyrażając swój pogląd. Chodzi w tym wszystki o to by nie nienawidzić tych, którzy mają odmienne zdanie... i tyle.

Wesołego Alleluja ( czy też jajka jak tam kto chce :p )

arr - Wesołego Alleluja? A czy chociaż wiesz, co to znaczy? Bo przymiotnik "wesoły" nijak nie pasuje do prawdziwego znaczenia Alleluja (z hebr.) - chwalcie Jah. A więc co? Wesołego chwalcie Jah? To dokładnie tak, jak z jedną babcią na Podlasiu, która całe życie modliła się "łojczynosz" i dopiero na starość dowiedziała się, że to przecież Ojcze nasz.

broerkonijn

Yota, wlasnie o tym pisalem. Polski katolicyzm to forma, a nie tresc. Forma opierajaca sie na czczeniu zlotych cielcow.

@vlasta. widzisz, ty tez masz tego swojego bozka.. twoja ewolucja, twoja wiara w nia, potwierdza moje slowa.
i wiesz co, wole moja slepa wiare, ktora daje mi radosc z zycia do ostatniej chwili, wiare w Niego, niz w to, ze moge, nie daj Boze pochodzic od malpy.
Czytajac twoje ciete slowka, docodze do wniosku, ze ty od niej pochodzisz, a mnie stworzono, dano mi zycie, a ty nie mialas wyboru, ewoluowalas.

No to jeszcze raz, Wesolego..

ide przygotowywac te idiotyczne, wesole, radosne, pelna ciepla rodzinnego swieta.. i duuuzej ilosci dobrego jedzenia.

na koniec pytanko...nie wierzycie, to dlaczego macie wolne w Swieta katolickie? do roboty malpeczki..:)

Co do polskiego katolicyzmu,to zgadzam sie z broer.Jezeli w naszym kraju na te 92% wierzacych choc 5 rozumie co to jest wiara katolicka i ja wyznaje z przekonania to bylabym zaskoczona.Nasz katolicyzm to niestety hipokryzja,ciemnota,malosc,w zaleznosci od stopnia wyksztalcenia i hierarchii jaka zajmujemy w danej chwili w naszym spoleczenstwie.Poglady sie zmieniaja,a zatym wiara w Boga w zaleznosci od wiejacego wiatru historii.Raz wieszamy krzyze,a potem ci sami je zdejmuja.Zalezy co jest grane w polityce.Jednym slowem Katolicyzm polski to manipulacja chytrych i przebieglych manipulantow i dajacego sie manipulowac CIEMNEGO i NIEDOUCZONEGO, PROSTEGO LUDU,niestety.Najgorsze jest to, ze przez dzieje naszej historii malo sie to zmienia.

wesolych swiat i mokrego dyngusa wszystkim wiatrakom

arr
ja pisze o genezie, calosciowej interpretacji zagadnienia, nie odnosze sie do pojedynczych przykladow a do definicji dogmatu jako prawdy objawionej, ktora nie podlega polemice i pojawila sie wraz z glosem boga zawartym w starym i nowym testamencie

to co piszesz (o dogmacie) jest tylko wycinkiem prawdy, jej jednym z oblicz ale zgadzam sie z tym, nie odebralem cie jako obroncy religii, chciales pokazac obiektywnosc nie stajac po zadnej ze stron

Mamuska po co ten jad.Widze ,ze i ty jestes typowa Polska Katoliczka.Jak bys choc troche znala historie tego forum,to wiedzialabys,ze my wszyscy tutaj wypowiadajacy sie na Wiatraku, prawie jestesmy rodzina,gronem znajomych od kilku lat tych samych osob.Znamy sie juz troche i staramy sie nie atakowac nawzajem a jezeli juz dochodzi do spiec to raczej z przymrozeniem oka.Wpadlas tu niedawno i starasz sie nas przekonac,jakie twoje zycie jest piekne,szczesliwe,pobozne,na obcej ziemi.A ja mysle ,ze przechodzisz kryzys emigrancyjny,cos cie boli i nie masz gdzie sie pozalic.Powiedz o co chodzi,to moze POMOZEMY!Jezeli boisz sie tego ,ze pochodzisz od Malpiszona to twoja inteligencja i poziom wiedzy jest cieniutki.Idz ty lepiej kozy doic i nie irytuj sie naszymi ,,przepychankami slownymi".My tu siedzimy dla zabicia czasu i wiekszosc z nas stac na to i nie musimy pracowac,bo sie tobie tak podoba.My pracujemy jak nam sie CHCE,a nie kiedy nam ktos KAZE!Zycze ci wesolych swiat,choc watpie ze w obecnym stanie psychicznym cos cie moze rozweselic .I nie mysl sobie ,ze kogos tu obchodzi do jakiego worka nas wrzucisz.Ja napewno nie dam sie wrzucic z MOCHEROWYMI BERETAMI.

Nie martw sie o moj stan psychiczny.. Jestem tu od wielu lat bardzo szczesliwa.

Jadem moga mnie opluwac ale gdy ja cos powiem, to juz typowa katoliczka, mocher itp.
Jestem czlowiekiem, ktory kocha zycie, rodzine i ludzi, ktorzy potrafia zrozumiec i innych.
pozdrawiam...

Niezmiernie mnie cieszy twoja odpowiedz.Nie wiem tylko dlaczego w twoich wypowiedziach czuje zagubienie,niepokuj,wrecz rozpacz i chec przekonania nas tutaj ze, jest inaczej.wyluzuj kobieto.Ja napewno cie rozumie choc pochodze od malpy!Wiekszosc z nas ludzi,ktorzy wierza w cos lub nie wierza,na lozu smierci ma tylko jedno zyczenie,przezyc choc jeden dzien dluzej.Ludzie w wiekszosci wierza tylko w ZYCIE!Chociaz bys byl najbardziej wierzacy w Boga ,to na lozu smierci nie chcesz umierac i isc do nieba czy piekla tylko chcesz ZYC!Nie ma nieba,nie ma piekla,nie ma Boga takiego jakiego chcielibysmy,zeby byl. NAJWAZNIEJSZE JEST ZYCIE!Staraj sie czlowieku przezyc je tak ,zebys niczego w nim nie ZALOWAL.Reszta to demagogia,bajanie,basnie,literatura.A to tez w zyciu potrzebne!

hahhaha..wrozka jestes?

prosze cie, nie rozsmieszaj mnie..
rozpacz? kobieto...

milego dnia

Wiatrak

Moim zdaniem Polacy wciąż tkwią głęboko w pogaństwie i odwiecznych tradycjach. Kościół katolicki to jedynie płaszczyk pod którym odbywają się obrzędy i ceremonie ale wiary tam nie znajdziesz. Większe są wpływy kościoła bizantyjskiego niż europejskiego. Reformacja (renesans) nas ominęła z daleka (poza oficjalną historią magnatów) i mamy tylko kapłanów uprawiających śpiewne obrzędy z kadzidłem i kropielnicą. Tak jak powyżej; ludzie nie wiedzą nawet co znaczy "łojczenosz". To pogańskie tradycje ewoluują - jak dobrze wspomniał err według memetycznej http://pl.wikipedia.org/wiki/Memetyka teorii ewolucji.

Poza tym z wiarą jest tak jak z homeopatią: działa identycznie jak placebo.

Najbardziej ateistyczny naród w Europie: Czesi jakoś nie są z tego powodu nieszczęśliwi, wręcz przeciwnie, szczęśliwsi od Polaków.

Polacy to jeden z najbarzdziej zacofanych narodow Unii Europejskiej pod wzgledem wiary,religii,pojmowania nauki i jej osiagniec.Moze sie cos zmieni z pokoleniem dzisiejszych nastolatkow,choc watpie. Tak oglupionego narodu przez polityke,kosciol,roznych chochsztaplerow na calym swiecie prozno szukac.Niby narod indywidualistow,a ida za roznej masci demagogami jak owce na rzez.Jezeli jest Bog w tym narodzie to ja nie chce takiej wiary.Ja chce Boga sprwiedliwego dla kazdego z nas,bo niby wszyscy jestesmy rowni,chce boga dobrego ,milujacego kazde jedno stworzenie i nie kazacego narody glodem,wojnami,nienawiscia,chorobami na ktore przez setki lat nie ma lekarstwa.Nie chce wiary gdzie kosciol patrzy tylko przez pryzmat pieniadza,wykorzystujacego naiwnosc prostego czlowieka tylko dla wlasnych korzysci materialnych.Hanbiace praktyki ksiezy katolickich,molestowanie niewinnych dzieci przez ksiezy ,biskupow i jeszcze wypieranie sie tego przez lata,to dla mojego prostego rozumu nie do pojecia,przyjecia i zaakceptowania Do dupy z taka wiara.Islam to tez takie samo gowno,gdzie zbudowano wiare na majaniach starego satyra Mahometa,gwalcacego dziewiecioletnie dziewczynki a kobiety traktujacego jak zwierzeta.Po cholere komu taka wiara,i to ma bys wzor do nasladownia!Niech ida oglupiac innych baranow,a mnie zostawia w spokoju,bo bede agresywna,a to sie dla wielu zle SKONCZYLO!

adamsky

Religia była nierozerwalnie związana z władzą. Opium dla mas.

Dziś w cywilizowanych krajach religia i cała z nią związana machina jest już co raz mniej potrzebna. Kontrola umysłów jest przeprowadzana za pomocą mediów. Władcy nie muszą się już dzielić "kasą" z kościołem. Wiele rodów w europie odetchnęło, musieli przez wiele stuleci dzielić się wpływami z Watykanem. Teraz czarnej mafii pozostała Ameryka południowa i Afryka. Teoretycznie same biedne kraje, ale często z ogromnymi bogactwami naturalnymi w dodatku wyznawcy w większości analfabeci, perspektywicznie więc następne 200-300 lat jakoś kościół katolicki przetrwa. Pozostałe odłamy chrześcijaństwa będą dogorywać jako kółka hobbistyczne, mniej lub bardziej popularne w zależności od mody.

"Piknik na skraju drogi" - polecam, choć to nie o Bogu tylko teoretycznie kosmitach lądujących na Ziemi. Jest tam taki fragment w którym jeden z badaczy odnosi się do miejsc gdzie znaleziono dowody na lądowanie owych kosmitów: "Ziemia była miejscem chwilowego pobytu obcych, a owe tajemnicze przedmioty i anomalie to zwykłe odpadki, których ludzkość nie jest w stanie zrozumieć - tak jak owady nie są w stanie zrozumieć pozostałości po pikniku człowieka."

Myślę,że tak samo można odnieść to do materii, która nazywana jest przez ludzi Bogiem. Jeżeli Ziemia jest wytworem owego Boga a nie ewolucji, trzeba by było założyć ,że jest niesamowicie mądry i wszechwładny.
Po co więc tworzy coś, na tyle głupiego, słabego i działającego samo-destrukcyjnie jak człowiek - to ma być podobieństwo Boga?

Żarty, ale jak ktoś chce wierzyć, niech wierzy, taki ciekawy stan psychiczny.

vlasta

Jolcia no pięknie z Twojej strony,że stajesz w obronie "koleżanki"
ale naprawdę niepotrzebnie;)
Pochodzenie od uroczego zwierzątka daje mi pełną satysfakcję
i za prawdę lepsze to niż stworzenie mnie z sadystycznie okaleczonego Adama:)
Moja ewolucja pozwala mi kochać wszystkich ludzi bez względu na wyznanie,pochodzenie czy orientację.
Nie sprawia mi szczęścia obżarstwo dwa razu do roku i jedzenie rybki w każdy piątek.
Jestem wolnym człowiekiem:)

PEACE&LOVE

mamuska fajnie ,ze w koncu cos cie rozsmieszylo!Mam tylko nadzieje ,ze nie jest to smiech przez gorzkie LZY!Masz ty slub z tym swoim Holendrem,bo moze to cie gnebi jako katoliczke?!Nie piszesz o nim moj maz tylko PARTNER!Ladnie to tak zyc na kocia lape,jako zdeklarowana katoliczka,zakorzeniona gdzies gleboko w polskiej wiejskiej naiwnosci wiary w Boga!?A moze to twoja matka cie neka swoimi narzekaniami,ze zyjez bez slubu!?Podpowiedz cos troche !My tutaj piszacy juz sie troche znamy i wiemy o swoim zyciu duzo,nikt tu sie specjalnie nie tajniaczy ze swoja prywatnoscia(niektorzy nawet mieli swoje piec minut w mediach:D),a ty sie boisz powiedziec cos wiecej o sobie.Nawet nie dajesz adresow swoich blogow,choc prawde mowiac nie wierze ,ze je masz!Za prosta jestes dziewczyno na jakas wieksza aktywnosc w necie!
Dobra ,koniec narazie!Jajka juz pomalowane od 2 tygodni,kielbacha,cwikla jest.Barszcz bialy ugotuje jutro!Ojciec wali dzisiaj do kosciola,chociaz nie wiem po co ,bo i tak nic nie rozumie.Mowia ,ze tu sie lepiej modla,bo maja dobre chory,szczegolnie wpadl mu jeden w oko z gruba dyrygentka i gruba organistka.A ja wale do miasteczka po nowe buty,bo jak se nie kupie choc jednej pary raz w miesiacu to sie robie zla i bez kija nie podchodz!Stary juz sie szykuje ,ide i ja,bo sie jeszcze chlop rozmysli!!!_:)))

Wiatrak

@adamski: Kochałem stalkera Reda! Coraz mniej abstrakcji w naszym mózgu, coraz więcej pictogramów.
Jak na razie wygląda mi na to, że ewoluujemy w stronę dobrze zilustrowaną w filmie WALL-E http://youtu.be/u9s7afoYI-M - grubaski w kołyskach :-)

Ja nie staje za toba Vlasta,ja staje w obronie godnosci Czlowieka jako stworzenia rozumnego ktory osiagnal swoj poziom rozumu na drodze ewolucji,co kolwiek by to mialo znaczyc!

JvdHB, ja nigdzie nie napisala, ze jestem zagorzala katoliczka..:O)
Bo nie jestesm. Mam swoja wiare, ktora wzbudza we mnie pogodne i cieple wspomnienia z dziecinstwa i to jest najwazniejsze. Lubie malowac jajka, swiecic swieconke, siadac do stolu w niedziele.. ale wiele rzeczy jest tez po holendersku, czyli ze spokojem i bez szalenstwa tak jak bywa to nadal w wielu polskich domach.. urwanie glowy, pieczenie, godziny w kuchni i sprzatanie itp i zmeczenie.. Nie, z luzem.. z usmiechem..
A slubu nie chce ja, choc on nalega, obraczki czekaja.. ale ja juz raz przez to przeszlam i nie, dziekuje.. wole na kocia lape.. jest ciekawiej, czlowiek cale zycie sie stara dla tej drugiej osoby..:)
ale nie wazne.. Ty masz slub i jest ok.. zycze Wam wiec wielu dni szczescia..

Vlasta. Tobie tez milego dlugiego weekendu..
:)

........,ze my wszyscy tutaj wypowiadajacy sie na Wiatraku, prawie jestesmy rodzina,gronem znajomych od kilku lat tych samych osob.......JvdHB
nie wymieniaj WSZYSCY,bo ja np absolutnie nie chce sie tutaj zaliczac do PRAWIE RODZINY ani grona znajomych ze wzgledu na Twoja obecnosc tutaj i Twoje "madre"wypowiedzi.
Jezeli chodzi o wiare, to temat morze!Jak ja osobiscie na to patrze to juz pisalam,nie bede sie powtarzac.
Wesolego jajka zycze:-)

To poszla ty won ,a nie ciagle tu wsadzasz swoj zakichany nochal pod moje wypowiedzi.Pluj swini w oczy ,a mowi ze deszcz pada!!!Po chuj ty sie tu pchasz zocha,jak i tak nie zyskujesz poklasku prawie nikogo na tym forum.Zyj se kobito w tym twoim zakichanym wyidealizowanym holenderskim swiatku i nie pouczaj ludzi jak maja zyc na obczyznie.Dobra dokoncze pozniej,bo pies mnie wola na spacer.Nie buj sie jeszcze Ci doloze swiatecznie!!

Coraz trudniej przychodzi mi cierpliwe słuchanie, że Trójca Święta to Ojciec samotnie wychowujący Syna i wraz z Nim hodujacy Gołębia.- fragment książki Szymona Hoło wni polecam jego książki! Portal dla Polaków nie powinien głosić ateistycznych treści. Nie wierzysz w Boga, nie powiem, że dobrze Twoja sprawa, lecz nie krytykuj.Widzę dużo ateistow czyniacych dobrze oraz wielu katolików czyniacych źle. Do tych pierwszych nie mam oczywiście zastrzeżeń jedynie pytanie co dalej? nagroda ich czeka tylko muszą uwierzyć. natomiast pseuokatolicy i reszta nie wymieniona ma dużo pracy nad sobą, mam nadzieję, że uda im się odnaleźć właściwą ścieżkę. Pozdrawiam i życzy zdrowych Świąt w gronie najbliższych. p.s. jestem młodym człowiekiem mieszkającym w Polsce i obecnie często spotykam się z tym, że uda chodzenie do kościoła jest wysmiewane przez ateistow, bo to już nie ten wiek rodzice zmuszają jesteśmy wolnymi Eurejczykami.

Ja nie szybko sie boje(boj a nie buj) a jak juz, to tylko MADRYCH LUDZI !co za poziom!SZOK!!!!!!!!

yota co śłowa Alleluja znaczy wiem doskonale... w tradycji polskiej przyjęło się mówić i pisać wesolego Alleluja - myslę, że się ze mną zgodzisz.

Zgoda co do faktu, że większość wierzących to ciemnogród i łojcze nasz. Zgoda, że większość katolików w Polsce to "tradycja niedzielna". Zgoda, że większość z nich nie wie tak naprawdę nic o prawie kanonicznym, dogmatach i piśmie a opiera swoją wiare o zwyczaje zielone swiątki, choinkę i jajka.

i tu również zgoda z broerkonijn.

Tylko na boga ludzie! do manipulacji masami wykorzystuje się każdą religię, każdy dogmat, każdą idę...

To od ludzi, od członków koscioła zależy jak on bedzie wyglądał.

myślę, że 90 % z Was miało chrzest. Pytanie czy ktokolwiek z Was bez nienawiści próbował "nawrócić", oświecić potrzebujących pomocy moherów!? !

bo pamiętajcie, że ludzie którzy bez pamięci w coś wierzą potrzebują pomocy a nie potępienia...

powtórzę zatem za tradycją językową (może błędną) Wesołego Alleluja albo smacznego jajka ;)

i więcej dystansu...

A TY KUZWA TWOJA MAC ,ZOCHA ,przestan juz zyc w tym permamentnym szoku!Ty sie w koncu obudz BABO,Moze Twoj swiat jest idealny,bezproblemowy,.Moj swiat i spostrzeganie jego istoty jest do bolu prawdziwe,gdzie zyja rozni ludzie i robia ze swoim zyciem co chca!Doroslym ludziom ,jezeli sobie tego nie zycza,nie daje sie dobrych rad!I do poki nie rani sie od siebie slabszych,ludzi uposledzonych,naszych braci mniejszych to mnie to gowno obchodzi jak sie ktos wyraza,mowi,pisze.Niech kazdy robi to co chce i jak chce.W koncu zyjey w wolnym swiecie,do cholery.Ale ty to KOCHASZ,byc tam gdzie sie cos dzieje,ktos z kims walczy,to twoja pozywka,bo ty jestes typowa wiejska BABA z rzeszowskiego,taka polska kumocha stojaca na targu z jajami i smietana,wiedzaca wszystko najlepiej i zawsze twoje musi byc na wierzchu!Mozesz sobie wsadzic w dupe te swoje ach i och,bo mi to lata i powiewa,ale lubie cie powkurwiac,ot tak z nudow.Za bardzo bierzesz do siebie to na co nie masz zadnego wplywu!

A ty arr probowales?!Przeciez z typowym polskim mocherem nie da sie na spokojnie wchodzic w ZADNA ,powtarzam ZADNA dyskusje,bo ci ludzie nie maja swojego zdania,to typowy ,tepy proletariacki motloch.Sprobuj im wytlumaczyc w spokojny ,naukowy sposob swoj poglad o religii i wierze.Dostaniesz parasolko,laska w leb lub co najmniej zostaniesz opluty.Przeciez ci ludzie zyja w nienawisci do swiata o odmiennych pogladach religijnych,politycznych.Oni zyja pod wplywem manipulantow,typu Rydzyk i nie masz szans czlowieku przebic sie do ich tepych lepetyn.

Tak, masz racje moj swiat jest inny niz Twoj.W moim swiecie nie mam doczynienia z ludzmi na takim poziomie jak Ty!Moje spostrzezenia tez sa inne i prawdziwe w ktorych zyja inni ludzie NIZ TY!Mialam nadzieje ze wreszcie sie opanujesz w tresci i slownictwie Twoich komentarzy, ale to na nic ta moja nadzieja:-) Masz racje ze jestem typowa KOBIETA(nie z Rzeszowskiego)tylko z samego Rzeszowa i mylisz sie w tym, ze jaja i smietane sprzedawalam hahaha.Tobie znany jest ten handel z pewnoscia:-)Typowe slownictwo straganiarzy!
Tak poza tym.........do czego to napisalas to nie wiem.Ni w piec, ni w dziewiec ten Twoj wpis:-) Kto tu zyje w szoku???????

:-))))))))))

Wiatrak

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." Albert Einstein.

arr,ja nawet nie probuje pomagac takim fanatykom.Za wiele widzialam i przezylam w tym zaklamaniu jaki jest kosciol katolicki.Uwazam ze wiare (obojetna jaka) ma sie w sercu a nie na POKAZ!

Ta pierwsza w 100%hahaha

J vdHB próbowałem i wiem, że gdybym próbował bardziej i nie odwracał sie od religii i kościoła jako wspólnoty takich którzy zadają sobie pytania i szukaja odpowiedzi znalazł bym wielu, a tych wielu moze miało by większą siłe przebicia.

Łatwiej stanąć w opozycji i bluzgać na ciemnote niż zmienić stan rzeczy... Ja też mam wiele pretensji i żalu do kościoła ale bądź co bądź to religia w której się wychowałem, pewien sposób bycia który wyssałem z mlekiem matki. i niech mi ktoś powie czy ze względu na wypaczenia mam się wyrzec pewnego rodzaju tożsamości.

katolicyzm w Polsce jest sprzężony z kulturą i o ile łatwo się odciąć od religii o tyle od szeroko pojętej kultury trudno. dlatego często sie mówi i pisze polak katolik to to sprzężenie jest kulturowe, wielowiekowe i pokoleniowe. czy dobrze czy źle... trudno to ocenic jednoznacznie. można oceniać postawy ludzi ale sam proces ciężko.

reasumując: ludzie głupimi się nie rodzą, to system edukacji (państwowej) m.in. ich ogłupia. to ludzie wykorzystujący łatwowierność ich ogłupia.
Dlatego jak wyżej apeluje (nie wiem czy mam do tego moralne prawo, a zwłaszcza na wiatraku ale co tam ;p) jeżeli ktoś uważa się za mądrzejszego i oświeconego niech współczuje i pomaga "niemądrym", którzy swój los zawierzyli ślepej wierze!

arr, nie uwazam sie za madrzejsza i oswiecona wiec tylko moge wspolczuc!

Ja sie nie odcinam od religii chrzescijanskiej jako takiej, tylko odcinam sie od jej wypaczen,interpretancji cwaniakow,ktorzy mysla,ze kazdego mozna oglupic i wykorzystac dla swojego dobra materialnego.A co do tego,ze ludzie glupi sie nie rodza,to sie nie zgadzam.Owszem,szkola, rodzina,srodowisko maja duzy wplyw na rozwoj umyslowy czlowieka,ale nie we wszystkich przypadkach.Duze znaczenie ma biologia,geny ktore sie dziedziczy po przodkach,czasami dobre ale tez i zle.Wezmy na przyklad tu nasza szanowna Zoche,nasza alfe i omege.No kuzwa mac nie wytlumaczysz tepakowi jednemu,ze gowno jej do cudzego zycia,ze nikogo to nie obchodzi ze sie tak bardzo bulwersuje naszymi wypowiedziami,moimi w szczegolnosci,to tylko jej problem.No i niestety taka juz umrze,nie zdajac sobie sprawy jak wiele czasu jej przecieklo przez palce,zwracajac uwage innym jak maja zyc!!!

no comment

Hahaha,a od kogo Ty oddzieciczylas swoj ograniczony rozumek?Kobieto.....przeczytaj wiele komentarzy w ktorych masz tyle krytyki od wielu osob.To ze masz problem z rozumem wiedzialam, ale ze Ci tez oczy wysiadaja to juz calkiem z Toba zle:-)
A teraz ide na impreze.Wypije za Twoje zdrowie JvdHB:-))))))))))

vlasta

Michale a niby to dlaczego portal dla polaków nie powinien głosić ateistycznych treści?Przecież nie każdy polak to katolik

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1...

"grozi się opodatkowaniem kościoła" - faktycznie skandal, wyobrazmy sobie ze kościół zbliży się do zwykłych śmiertelników i będzie musiał płacić składki, podatki, martwic sie o zwykle sprawy, zamiast korzystać z niebiańskich praw i przywilejów.

JvDB rok nie minął i po żałobie bo napierdziela jak zwykle. Weź się odczep od cudzych matek i trzymaj się swojej, bo ci zapewne jej brakuje skoro siedzisz tutaj na forum.

Hm ... nie znam sprawy, ale juz kolejny raz czytam jakis wredny tekst o zalobie JvDB. Ja bylabym ostrozna w zapodawaniu takich tekstow, bowiem nikt z nas nie wie kto nastepny bedzie w zalobie.

buhaha...nie martw się Darina wiem co robię. Tylko się odpłacam pięknym za nadobnym i tylko takiemu pasożytowi jak JvDB.

Ja nie wnikam w to "odplacanie", bo na prawde nie wiem co jest grane, wpadam tu okazyjnie i nie kumam wszsytkich zawilosci. Ale wiem, ze juz ktos o tej zalobie pisal i troche mnie zaskoczylo, ze mozna wykorzystywac taka sprawe w ramach "odplacanie", zwlaszcza, ze cos takiego przytrafia sie kazdemu i nie jest mile.

Wierz mi, że w tej "drugiej żałobie" sama zainteresowana sobie nagrabiła. Czasem trzeba uważać co się mówi, żeby kogoś nie urazić, a jak się ma jęzor jak ostatnia małpa bez stopu, to trzeba się liczyć z tym, ze ktos w końcu "odpyskuje".

vlasta

Jeśli używasz takich argumentów holandyja w stosunku do innej osoby to wiele się nie różnisz od niej,.

Z czym ty dziecinko znow wyskakujesz do mnie!Czym ty sie mozesz odplacic i za co?! .Twoja tepa gadka,przemadrzalej panienki ktora uciekla z biedy za lepszym zyciem i slabo ci jakos idzie,bo ciagle masz jakies problemy.male na mnie robi wrazenie!A podlosc twojego charakteru przewyzsza w duzej mierze podlosc Zochy.O czym ty do mnie mowisz?,O mojej zalobie?Wez sie nie osmieszaj.Moja zaloba i sposob jej wyrazanie jest wylacznie moja prywatna sprawa a ty sie zajmij swoim zyciem,ktore moze sie skonczyc zalosnie z takim podejsciem do swiata i ludzi.A czy ty wogole znasz frazeologie slow jezyka polskiego.Jezeli wiesz co znaczy PASOZYT,to prosze mi tu wytlumaczyc dlaczego mnie tym slowem okreslilas,na jakiej podstawie,,,panienko z okienka".Czekam ,a potem podejme decyzje co z toba zrobic!

No to mi mądrość vlasta sprzedałaś. Dziwne, że w mojej obronie tak chętnie nie stawałaś, ani trochę cię to nie poruszyło. Reagujesz jak chorągiewka, gdzie ci pasuje.

broerkonijn

Andrzeju, czas na meska decyzje i radykalne kroki.

A ty co? Pani moderator? Po co sprzedajesz na forum szczegóły swojego zycia? Prywatność trzeba cenic, a nie dzielić się z obcymi, żeby ci czasem nie odpłacili za twój cięty język. Nic cię wiatrak nie nauczył i nadal szukasz przyjaciół na nim.

No tak policja ,bez policji sie dzisiaj nie obedzie!!!A i adwokat by sie przydal co niektorym.Nie ma to jak polska atmosfera przedswiateczna!!-:P

O jakiej ty odplacie mowisz do mnie dziecinko,za co .Za te pare tekstow zawierajacych duzo prawdy o twojej osobie.Ty nie musisz sie tu przedstawiac szczegolowo i spowiadac ,ze swego bujnego zyciorysu,

przyznaj się...lubisz taką atmosferę.

Mnie wystarczy kilka zdan zeby poznac czlowieka,kilka podpuch,a sami sie spowiadacie jak na swietej spowiedzi.Ty myslisz ,ze ja to biore na serio,co wy tu piszecie.Dla mnie to fikcja,fikcja literacka.Ja sie tym dobrze bawie!

Nie ma to jak pogadać sobie o domniemaniach

JvdHB - nie rozumiem Cie. Andrzej dal Tobie jakis czas temu temat Teraz Ja, byl bardzo popularny, pozwalal wylac wszystkie Twoje opowiesci na ekran. Dlaczego tego nie kontynuujesz zamiast narazac sie na ataki we wszystkich tematach?

Nikt tyle nie pisał o sobie ile ty. Masz taką niesamowitą potrzebę gadania o swoim życiu i nie ważne ile w tym prawdy, ale ile przesiedziałąś nad kompem żeby te wypociny napisać. opowiedzieć tyle o sobie, otworzyć się tak na obcych, a pózniej pluć na nich mówi mi, że najprowdopodobniem masz napisane na czole "jestem idiotką" Sory, nadal zero szacunku do twojej osoby.

O własnie o tym temacie piszę.

Prawie jak u Orwella.

Naprawde cenne opinie.Wezme je sobie do serca!Najbardziej zalezy mi na zdaniu osob mi nie znanych,ktore mi robia psychoanalize przez ekran komputera,a szczegolnie na ich szacunku!!!No i co z tym PASOZYTEM.Nie mozesz znalezc w slowniku?!

odżywia się jego pokarmem lub tkanką, zazwyczaj wykazując zdolność do pogodzenia zdobywania substancji pokarmowych z możliwie długą egzystencją żywiciela[6]. Pasożytnictwo przynosi bezpośrednią korzyść jedynie pasożytowi; żywicielowi związek ten przynosi wyłącznie szkody (straty substancji odżywczych, destrukcja tkanek, zatrucie produktami przemiany materii pasożyta itp.).
wiki

vlasta

holandyja już kiedyś stawałam i w Twojej obronie:)
ale wyciągając argumenty typu żałoba zniżasz się do poziomu tej osoby
i nie ma to znaczenia czy to Jolka czy jakaś inna persona:)
Dziewczyno ja nie mam czasu na reakcje w każdym wypadku,
a Jolce zwracać uwagi i tak nie ma sensu,szkoda mi na to czasu ;)
Miłością jej nie darzę ale mam ubaw z jej stanów :)

Napisalam post..i nie ma!
Nic to podaje linka do art. w temacie watku.
http://zwierciadlo.pl/2012/psychologia/p...

edyta.

Spotkali się w święto, o piątej przed kinem Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem Tutejsza idiotko!- rzekł kretyn miejscowy Czy pragniesz pójść ze mną na film przebojowy Miejscowa kretynka odrzekła; z ochota Albowiem cię kocham tutejszy idioto Wiec kretyn miejscowy uśmiechnął się słodko I poszedł do kina z tutejsza idiotka

Na miłym macaniu minęła godzinka I była szczęśliwa miejscowa kretynka Aż wreszcie szepnęła: kretynie tutejszy! Ten film mam wrażenie jest coraz nudniejszy. Wiec poszli na sznycel, na melbę, na winko Miejscowy idiota z tutejsza kretynka.

Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym Następnie się zwarli w uścisku zmysłowym W ten sposób dorobią się córki lub syna Idioty, idiotki, kretynki, kretyna, By znowu się mogli spotykać przed kinem Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Hej Autorze!!!
Jak juz piszesz taki kontrowersyjny artykuł to chociaż zajrzyj do literatury zamiast głupoty pisać.
Pozdrawiam wszystkich Polaków mieszkających i pracujących w Holandii. Mniej nienawiści a więcej pokory na święta.

Huj NATALIA (huj w sensie holenderskim, nie znam pisowni, tak sie wymawia)
Jak sie ocenia tego typu w miare normalny artykul, to sie powinno troche poczytac, troche poznac zycia, zamiast glupoty pisac.
Pozdrawiam wszystkich Polakow i Polki mieszkajacych i pracujacych w Polsce.
Mniej nienawisci a wiecej pokory na codzien nie tylko od swieta.

Rozumiem vlasta, że mój niskich lotów feedback był niesmaczny, nie tylko dla ciebie. Dla mnie też by był gdybym nie była samą zainteresowaną.

Vlasta - oczywiście nie każdy Polak to katolik, są też inni chrześcijanie. Napewno ateisci są w mniejszości, ale nie o to mi chodziło. Kuba Wojewódzki którego cenię za inteligencję, jest zdeklarowanym ateista, lecz potrafi rozmawiać o Bogu, nie zadając głupich pytań. polecam ostatni odcinek na tvn player. Będzie też o religii. Autor tutaj nawołuje do dyskusji, wątpię jednak, że znajdzie się tutaj osoba, która rozwieja jego watpliwosci. (widać po komentarzach) Chciałbym jedynie, żeby każdy z Nas szanował się nieważne w co wierzy. To jest fundament. Autorowi i innym polecam przeczytanie ksiazki Szymona Holowni - Bóg życie i twórczość. Może odpowie na kilka nurtując ych pytan. Pozdrawiam

Dlaczego 3 dni? Link http://mateusz.pl/pow/030204.htm każdy ma watpliwosci, pytania nawet katolik, lecz trzeba pytać najlepiej porozmawiać z księdzem. Tak jak do lekarza nie przychodzą zdrowi, ksiądz nie czeka na wierzących, bo oni są.

Do FRANKA Fujary

Autor tego artykułu powinen głowe w piasek schowac ze wstydu a nie umieszczać go w internecie. I raczej odsyłałam bym do Pisma Świętego a nie do Szymona Hołowni.
Pozdrawiam

Wiatrak

Autor Cała Biblię przeczytał, co mu nic wątpliwości nie ujęło, wręcz przeciwnie. Z długiego, zawikłanego i niewiarygodnego (jak u polityka) wywodu z linku Michała wynikałoby, że Żydzi liczyli czas (1,5=3) jeszcze gorzej jak liczą dzisiaj agencje turystyczne: 3-dniowa wycieczka oznacza w praktyce dwie noce w hotelu :-)
Jak już powiedziałem: Wiara jest stanem psychicznym - argumentów i faktów brak. Pozostaje tylko wiara

Polecilem dodatkową literaturę, bo nie zakładam, że autor nie przeczytał Pisma Świętego. Mozna odsyłać również do tekstów JP2 i B16.

Wiatrak

Czytanie tekstów JPII o Jego Wierze jest dla mnie porównywalne z czytaniem leninowskiej nauki wydawanej przez PZPR :-)

Drogi autorze wątpię, żebyś uwierzył, jak za dotknięciem czarodziejskiej rozdzki. Jeszcze raz zachęcam do rozmowy z kimś, dla kogo takie pytanie nie są obce, lub do szukania odpowiedzi w książkach nie tylko takich showmanow jak Holownia.

do NATALIA_ROSA

Glowe w piasek powinni chowac ci, ktorzy w imie religii posuwaja sie do nietolerancji, ksenofobii, dumy, zawlaszczania calej przestrzeni publicznej, nawracania na sile, wysylania na wojny w imie Boga, monopolu na zycie i umieranie NIECH ONI SIE WSTYDZA, wstydza powielokroc, niestosujac sie do slow Jezusa Chrystusa Jedynego Zbawiciela Syna Bozego z Dziewicy Maryji Narodzonego, tylko dzialajac zgodnie z wlasnym interesem, zapominajc dawno temu o czym to bylo, ta religia.
I raczej odsylal bym do zdrowego rozsadku a nie zmanipulowanych konfabulacji.
Pozdrawiam

ps NATALIA jak bys chciala to mozemy spotkac sie w przytulnej kafejce przy ciastku i szklance kakala, zaglebimy sie w ciekawa dyskusje o ewngelii ;)

vlasta

Michale ale rozmowa o Bogu to tak jak rozmowa o krasnoludkach
też nie ma pewności,że ich nie ma.W Mikołaja też wierzyłeś zapewne;)
Masz rację każdy ma prawo wierzyć w co chce ale niech nie żąda od innych tego samego . Mi osobiście do szczęścia nie potrzebna obietnica raju,bo mam go tu i teraz,
celebruję każdy dzień bo wiem,że nigdy się nie powtórzy.Pomagam nie oczekując nic w zamian,co dnia obdarowuję ludzi uśmiechem i miłym słowem.Nie narzekam na swój los choć mogłabym biadolić jak większość rodaków wokoło.Ale jeśli ktoś woli czekać na życie po życiu to proszę bardzo:)

"WIĘCEJ ŻYCIA PRZED ŚMIERCIĄ"
Loesje

Jestem szczęśliwy, że jesteś tak dobra i pozytywnie nastawiona do świata osoba ja również. Tylko, że wątpię w krasnoludka,który zawsze jest przy mnie. miliony ludzi na świecie nie tylko chrześcijan wierzą w jednego Boga. Coś musi być na rzeczy. Co stało by się złego gdybyś robiła wszystko tak samo, ale tak jakby On był?

edyta.

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta: - Ktoś ty? - Ja? biskup Rzymu. - Biskup Rzymu? Nie kojarzę. - No, namiestnik Pański na Ziemi. - To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo. - Jestem głową kościoła katolickiego! - A co to takiego? - .... - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup) - Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam.. - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz? - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi: - Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu? - No, i? - Oni do tej pory działają!

edyta.

Dobry Bog.......powieksza grono aniookow usmiercajac malenkie dzieci.....!!!!!!Maluszki ktore rodza sie bez konczyn,martwe,zapadajace na smiertelne chroby nowo narodzone dzieciaczki,matki..ojcowie zabijajacy swoje potomstwo...glodujace miliony,ojcowie gwalcacy swoje dzieci..plodzacy dzieci swoim corkom..umierajace mamy ktore zostawiaja swoje dzieci..wojny,wypadki,tsunami i inne kataklizmy...a wszystko to w imie Boga!!!!!!!!!!!Dajcie prosze spokoj!!

broerkonijn

Nie, no zaraz padne :)) Odsylanie do tekstow pana Kremowki z Wadowic i pana mundurowego z HJ - bezcenne :)) Katolicy, wymagacie szacunku dla siebie i swojej wiary? To zacznijcie w koncu okazywacz szacunek niewierzacym i ateistom. Przestanice do jasnej cholery nawracac "wierzacych inaczej" na swoja jedyna i sluszna wiare. Przestanie indoktrynowac i prac mozgi.

edyta.

Kosciol mowi "nie zakladajcie prezerwatyw bo grzech!!GRZECH!!!"A kiedy suka zwana matka zabija swoje dziecko,wyrzuca na smietnik itd ksiadz wola do niej przez media Kkasiu przyjdz sie wyspowiadaj...berzie Tobie odpuszczone..."hehehe dobry Boze;)

Czy ludzie na ziemi muszą glodowac? Brak nam funduszu? Wojny pewnie też muszą być, tylko to my je sami tworzymy. Są ludzie głupi którzy powołują się na boga w swoich herezjach. dlatego pisałem czynmy dobrze. Bóg dał nam jasne przykazania. Po drugim stronie nie będzie chorób, wojen, ale co tam prZecież to tylko kolejna opowieść o krasnalach. Na codzień stykma sie z osobami umierającymi więc wiem co to ból i śmierć.

edyta.

Jakby prawda była silniejsza od fałszu to nie udawało by się im przez tysiąclecia trzymać ludzi w kompletnej ignorancji. Kościół Katolicki przyczyniał się do trzymania ludzi w ciemnocie i hamował postęp. W pierwszych wiekach naszej ery Rzymianie wycinali i prześladowali chrześcijan, aż tu nagle powstał Kościół Rzymsko-Katolicki. Proste: jak nie możesz zniszczyć jakiegoś ruchu, który Ci zagraża to go infiltrujesz, zwodzisz i prowadzisz barany na rzeź.

edyta.

A co Michal gloduja bo lubia????Normalnie nie moge Ciebie sluchac..czynmy dobrze..haha a ta Wasza bozia dobrze czyni skazujac male dzieci na zycie bez konczyn,z nowotworami,bez chleba,bez rodzicow....na to zeby pasibrzuchy w czarnych sukniach uprawiali sex z nieletnimi?????Wez skoncz albo zacznij brac tabletki.

edyta.

A Ty Michal katoliku kiedy widzisz obok siebie glodujaca rodzine oddajesz czesc swoich funduszy aby tamtym zylo sie lepiej..czy udajesz,ze nie widzisz??Jak to czynia bogaci tego swiata wobec dzieci w Afryce np.

Po 1. Nie ma koło mnie glodujacej rodzinny. Też pochodzę biednego domu, lecz nigdy nie glodowalem. nie pytaj co ja zrobię, lecz co my mamy zrobić. Spotkajmy się, pokaże Tobie osobę niepełnosprawna na wózku, która na większą wiarę niż wiele osób. Nie czeka na cud, szkoda, że bie mogła tak jak my się bawić, lecz nie będzie szukała tutaj odpowiedzi. Wiara daje jej energię.

Coraz mniej spotykany obraz w Polsce to człowiek proszący o parę groszy. Tylko czy ktoś zamiast na spadaj da złotówkę euro,zaprosi lub chętnie usiadzie na murku porozmawia da wetke nie tylko rybę. Wątpię. Ja tak i też pomogę na start jeżeli moge.

vlasta

do Michała
"Co stało by się złego gdybyś robiła wszystko tak samo, ale tak jakby On był?

Michał no nie rozśmieszaj mnie:)
Już dawno wyrosłam ze świata bajek i mitów.No i jeszcze w którego z onych miałabym wierzyć, przecież jestem obywatelem świata,a ludzkość jak wierz wielu bogów ma za jedynych.Dlaczego mam uwierzyć w katolickiego boga,a nie na przykład w islamskiego lub hinduskiego?Czyżby tylko dlatego,że indoktrynacja katolicka dotarła do mojego ojczystego kraju?

edyta.

Islamski, katolicki to ten sam Bóg jedynie ludzie idą dwoma ścieżkami do jednego celu. Nie pytaj, który lepszy, bo Ty jesteś na etapie stania w jednym miejscu.

Właśnie edyto, a my mamy problem co dziś ugotowac, zróbmy coś z tym razem, jest nas miliony pomóżmy.

edyta.

Ja nie pomoge,ja mam sama piatke dzieci i zeby nie byly glodne zamiast w boga w swoje rece wierze..Przestan Michale plesc bzdury prosze.

vlasta

Michał Ty stoisz w miejscu ze swoim bożkiem ja się rozwinęłam i żyję pełnią życia......

ja co dnia znowu dokarmiam emigranta bez pracy.......a za każdym razem obiecuję sobie,że nigdy więcej;)
ps.wtajemniczeni wiedzą dlaczego-nigdy więcej;)

Zostaje Muzułmanin zaproszony do USA, żeby poznać zwyczaje i życie w nowoczesnym społeczeństwie. Mieszka u bogatej rodziny z 2 dzieci. Zrobił zdjęcia, wynotował spostrzeżenia i wraca do swojego biednego kraju. Pokazuje piękne budynki, samochody oraz rodzinne u której mieszkał. Rodacy są zachwyceni, jednak zatrzymują się na zdjęciu rodziny i dziwią się co za biedna rodzina, tylko 2 dzieci mają. To jest właśnie inne postrzeganie. Kiedyś 5 dzieci w Polsce to było coś normalnego, nie narzekano na brak komputerów, telefonów itp. Jest trudno posiadać obecnie 5 dzieci, lecz nie oznacza to, że mamy nic nie robić. Ja też muszę żyć za 300 euro i utrzymać dom. Lecz możemy starać sie pomóc, nie tylko finansowo. Na facebooku są akcje gdzie walczy, promuje się pomoc, ty nie możesz finansowo, może twój bogaty sasiad.
Co do dokarmiania emigranta, dlaczego nie pomóc mu znaleźć pracy. Znam mnóstwo Polaków bez języka, którzy mają chęci do pracy i pracują. Ja sam byłem bezrobotnym, nie znającym języka Polakiem, więc wiem co to znaczy.
Nie neguję tego, że nie żyjesz pełnią życia tylko że można tak jak ja iść i żyć szczęśliwie.

Wiatrak

To właśnie m.in. dzięki KK Polska jest nadal takim ciemnogrodem Europy. Wędki tam nikt nie chcę bo mu się łowić nie chce :-)
(ps. mając na myśli Polska nie mam na myśli wszystkich Polaków. Mało który Polak zna własny kraj poza swoja parafią).

KK nie zabrania wyjeżdzać, zarabiać, tylko nie pogubić się w dążeniu za pieniądzem.
Od redakcji w marcowym Twoim stylu: Nie każdy jest symbolem życiowego transformersa jak np. Robert Kupisz - instruktor tańca, potem fryzjer artysta, teraz projektant mody. Zdolność do zawodowej metamorfozy nie jest chyba polską specjalnością. Nie chcę wdawać się w socjologiczne analizy, ale daleko nam do Amerykanów, którzy w każdej chwili są gotowi sprzedać dom, zmienić adres, wyjechać na drugi koniec kraju, gdzie dostaną ofertę ciekawej pracy. Myślę jednak, że trzeba się tego nauczyć, bo czasy idą... dynamiczne. Artykuł Polka zmienia pracę.

edyta.

MIchale KK nie zabrania wyjeżdzać, zarabiać, tylko nie pogubić się w dążeniu za pieniądzem.........nie badz smeszny..a Wasz Ojciec Rydzyk co robi?????poza wszystkim jak mi ksiadz mowi,ze ja zyje w grzechu wiekszym niz panna co ma dziecko sama nie wie z kim...bo ona zbladzila..a ja zyjac 20 lat w zwiazku z jednym mezczyzna zdaniem pana w sutannie popelniam grzech smiertelny...bo laczy nas tylko slub cywilny....zmienmy temat co?

Nie wiem z kim rozmawialas. Nie znam ojca rydzyka, nigdy go nie spotkałem, ani nie wiem jak żyje. Znam innych księży i widzę jak żyją i to oni mogą mieć do mnie zastrzeżenia nie ja do nich. co do tego, że żyjesz w udanym związku od 20 lat z 5 dzieci super gratuluje i pozdrawiam Bógjes t między wami w to wierze i może kiedyś to odkryjecie albo i nie. ja nie będę Was ocenił i nikt inny nie powinnien. chciałbym tylko pokazać jak ja żyje i jaka jest moje wiara. koniec tematu

Ciekawy artykuł w wielkanocnym wprost
Jako zwykły ateista możesz sobie po prostu żyć, nie wierząc w nic i w ogóle o tym nie myśleć. Jako neoateista musisz walczyć jak moralny krzyżowiec. Według neoateistów wpływ innych religii powinien być zwalczany wszędzie tam, gdzie podnoszą swoje wstrętne głowy. Przyrównują każdą religię do fundamentalizmu, używając przy tym religijnego, dogmatycznego języka. Neoateizm stał się nie tylko świecką religią, ale i religią nietolerancyjną i dogmatyczną. Jego wyznawcy mają spójny światopogląd – że materialny świat to wszystko, co istnieje. 

Ja tego kosciola i jego pasibrzuchow[ksiezy zaklanych] nie potrzebuje, jak ...
... chce sie pomodlic, to moge to zrobic w parku na lawce, P. Bog jest wszedzie i jemu[P.Bogu]nie potrzebne sa mury i pozlacane figurki ! Mnie zreszta tez nie !

W Polsce jak powstaje jakies wieksze osiedle ,to tez musi powstac kosciol.Nie wazne,ze nie bedzie zlobka i przedszkola,wazne ze bedzie ostoja dla pasibrzuchow,ktorzy zyja z naiwnosci ludzkiej.
Katolik da,podzieli sie tym co ma z ksiezulkiem,ale czy ksiezulek w biedzie poratuje biednego? Nie maja skruplow,zebrza chodzac po koledzie .Przeciez nigdzie nie jest napisane,ze P.Jezus bral za swoja pomoc i nauki jakas oplate,a ksieza biora.
Inaczej by mowili i zyli ksieza jakby mieli swoje rodziny i miesieczna pensje,z ktorej by musieli sie utrzymac wraz z rodzinai odprowadzac podatki.
niestety ten temat,to temat rzeka.Moze za kilkanascie lat sie cos zmieni jak nie bedzie celibatu.

broerkonijn

No to poczytajmy:

II wiek - Rzymski filozof Celsius poświadcza fałszowanie pism chrześcijańskich, mówiąc o rewizjonistach: "przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało im na odparcie skierowanych przeciwko nim zarzutów." - Uczeni wykazali, ze wszystkie cztery uznane przez Kościół Ewangelie zostały przerobione i poprawione.

III wiek. Az do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym dziewictwie Maryi. Ewangelia Mateusza informuje , iż Jozef "nie zbliżał sie do Maryi, aż porodziła syna"."Zbliżenie sie" oznacza w Biblii małżeńskie współżycie. (Fakt współżycia Jozefa z Maryja po narodzinach Jezusa będzie oczywisty dla każdego, komu kościelne dogmaty nie zakazują logicznego wnioskowania.)
312 r. Bitwa pod Mostem Mulwijskim - chrześcijaństwo staje sie jedna z religii państwowych Rzymu. Powstanie Instytucji Kościoła Katolickiego. Początek prześladowania i mordowania przedstawicieli innych wyznań.
319 r. Cesarz Konstantyn ustanowił prawo zwalniające kler od płacenia podatków i służby w armii.
321 r. Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty.
325 r. Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "świętego" i "dwójce świętą" awansując Jezusa do miana Boga. Jezus z Betlejem ma zastąpić dotychczas czczonego Mitrę.
-Narodziny Boga Mitry przypadające na dzień 25 grudnia, staja sie data przyjścia na świat Jezusa.
-Wniebowzięcie Mitry w okresie równonocy wiosennej staje sie chrześcijańskim świętem Wielkanocy.
-W Rzymie na Wzgórzach Watykańskich, chrześcijanie przejmują świętą grotę Mitry, czyniąc z niej siedzibę Kościoła katolickiego
-Występowanie wyraźnych podobieństw do mitryzmu, ojcowie chrześcijaństwa tłumaczą działalnością diabla.
330 r. Wprowadzenie zwyczaju czczenia zmarłych ("świętych") i ich relikwii
355 r. Biskupi zostają uwolnieni spod nadzoru sądów świeckich.
360 r. Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniołów
381r. Do obowiązującej dotychczas konstantyńskiej "Dwójcy Świętej" cesarz Teodozjusz dołączył trzecia osobę tzw."Ducha Świętego". Działo sie to na soborze w Konstantynopolu
391 r. W Aleksandrii chrześcijanie spalili największą na Ziemi bibliotekę, w której przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów. Zamknięto starożytne akademie, skończyło sie nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów.
431r. Wyrażenie "Xristo Tokos" - Matka Chrystusa - zostało zastąpione na "Teo Tokos" - Boga Rodzica.
539 r. Ustanowiono władzę papieży oraz ofiarę mszy świętej.
- Na soborze w Macon biskupi glosowali nad problemem, czy kobiety maja duszę.
593 r. Papież Grzegorz I wprowadził wiarę w czyściec, dla uzdrowienia finansów kurii rzymskiej poprzez sprzedaż odpustów od kar czyśćcowych.
600 r. Wprowadzono łacinę do liturgii.
715 r. Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.
726 r. W Rzymie zaczęto czcić obrazy. - Kościół rzymski z dziesięciu Boskich przykazań usunął drugie, które brzmi: "Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemia. Nie będziesz sie im kłaniał ani służył"
- Otwarło to drogę do handlu obrazami, szkaplerzami, krzyżami, posagami itp. Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Podzielił wiec kościół ostatnie przykazanie, mówiące o niepożądaniu ani żony, ani osła, ani wołu, na dwie części i odtąd katolicy maja tez dziesięć przykazań, tak jak i Żydzi.
783 r. Nastał zwyczaj całowania nóg papieża.
813 r. Ustanowiono Święto Wniebowzięcia Maryi
993 r. Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych.
X wiek - Cala Europa znalazła sie pod panowaniem Kościoła. Załamuje sie aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Rozpoczyna sie mroczny okres w historii Europy.
1000 r. Ustanowiono uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zadusznych.
1015 r. Wprowadzono celibat dla duchownych aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny (przedtem duchowni mieli żony i dzieci).
1077 r. Papież Grzegorz VII ustanowił "klątwę"
1095 r. Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimę. Zainicjował w ten sposób pierwsza wyprawę krzyżową. Papież ogłosił, iż "Wyklęty będzie ten, kto powstrzyma swój miecz przed rozlewem krwi".
1099 r. Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rak i stop. Jedni zginęli od strzałów lub zrzucono ich z wież, inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych."
XII wiek - Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, że zwierzęta nie maja życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".
1116 r. Sobór Laterański ustanowił spowiedź "na ucho". Taka forma spowiedzi pozwalała na sprawowanie większej kontroli nad ludźmi, oraz na "wywiad środowiskowy".
1140 r. Ułożono i przyjęto 7 sakramentów świętych.
1204 r. Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy kościoła zamęczyli i spalili żywcem miliony ludzi. Spalanie ludzi, praktykowane w XX wieku przez nazistów, po raz pierwszy zastosowane było na skale masowa przez chrześcijańską inkwizycje. Majątki "heretyków" przejmowane były przez kościół i inkwizytorów. Jak na ironie inkwizytorzy wybierani byli najczęściej spośród dominikanów i franciszkanów, którzy ślubowali życie w ubóstwie...
-Nawet w XXI w Watykan nie dopuszcza nikogo do archiwów dotyczących inkwizycji.
"Encyklopedia katolicka" twierdzi, iż inkwizycja "dużo zdziałała dla rozwoju cywilizacji".
1208 r. Papież Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za bron, oprócz boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków. Rozpoczęła sie Krucjata Albigeńska, której celem było wymordowanie Katarów. Szacuje sie, że Krucjata Albigeńska pochłonęła milion istnień ludzkich, i dotknęła większą część populacji południowej Francji. Przeor, dowodzący wojskami krucjaty, gdy mu sie skarżono, że trudno jest odróżnić wiernych od heretyków, odpowiedział: "Zabijać wszystkich. Bóg ich odróżni".
- Papież Innocenty III twierdzi: "Każdy kto próbuje stworzyć własny wizerunek Boga niezgodny z dogmatem Kościoła musi być bez litości spalony".
1229 r. Papież Grzegorz IX zakazał czytania Biblii pod sankcja kar inkwizycyjnych.
1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania sie krwi.
1252 r. Tortury zostają prawnie dozwolone przez Kościół (zostały ustanowione przez papieża Innocentego IV) - Tortury obejmowały : łamanie na kole, wieszanie za ręce z ciężarami u nóg, ściskanie czułych części ciała, sadzanie na gorących węglach lub żelazie, wyłamywanie stawów, gotowanie żywcem itp. Była to "ludzka" - jak zapewnia kościół - metoda badań.
-Na narzędziach tortur umieszczano motto: "Chwała niech będzie Panu"...
1263 r. Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacią.
1264 r. Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.
1275 r. Pojawiły sie dyskusje na temat płacenia daniny. W odpowiedzi papież ekskomunikował całe miasto, Florencję.
XIV wiek - wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich.
1311 r. Papież Klemens V jako pierwszy ukoronował się potrójną koroną władcy.
1326 r. Niezgodność przesadnie bogatej organizacji Kościoła z głoszonymi przez nią ideami Jezusa Chrystusa ,doprowadziła do ogłoszenia bulli papieskiej "inter nonnullos", w której uważano za herezje twierdzenia, jakoby Jezus i jego apostołowie nie posiadali żadnej własności w postaci dóbr materialnych.
1378-1417 r. Dochodzi do tzw. "Wielkiej Schizmy". Władza jest podzielona miedzy dwóch papieży - jednego urzędującego w Rzymie, drugiego w Avignon. Spory nie dotyczyły religii, ale polityki i władzy
1450-1750 r. Okres polowania na czarownice. Straszliwymi torturami zamęczono setki tysięcy kobiet posądzanych o czary. - Dzieci można było również oskarżać o czary: dziewczynki po ukończeniu 9,5 roku, chłopców po ukończeniu 10 lat. Młodsze dzieci torturowano w celu uzyskania zeznań obciążających rodziców. W procesach o czary brane były pod uwagę "zeznania" dwulatków
-Tortury obejmowały : łamanie kołem, wieszanie za ręce, biczowanie, przypiekanie, gotowanie w oleju, wbijanie kolców w oczy, wyrywanie obcęgami piersi i narządów płciowych.
1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki lat okres polowań na czarownice.
- Wiara, że zwierzęta są pośrednikami diabla, doprowadziła do załamania sie naturalnej kontroli liczebności populacji gryzoni. Celem ataku gorliwych chrześcijan najczęściej były koty, wilki, węże, lisy, i białe koguty. Ponieważ wiele z tych zwierząt polowało na roznoszące choroby gryzonie, ich eliminacja wzmogła wybuchy epidemii.
1492 r. Kolumb odkrył Amerykę . Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklaracje wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.
- Rozpoczęła sie kolejna bestialska rzez w imię Boga. Wbijano ciężarne kobiety na pal, ćwiartowano żywcem indiańskie niemowlęta, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem, rozrywano ludzi przy pomocy koni, mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi.
-Jezuita Jose de Anchieta, twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Ten oto barbarzyńca, został beatyfikowany w 1980 r. przez papieża, który nazywał go "apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy". Bandyta, korty w bestialski sposób unicestwił tysiące ludzkich istnień, uznany został za świętego...
- Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach juz tylko 1,5 miliona. Słowo Boże zawiezione w tamte rejony "pięknie zaowocowało".
- Podczas pobytu na tamtych ziemiach, papież nazwał ta zbrodnie przeciwko ludzkości "dziełem ewangelizacji i pokoju".
1563 r. Ustalono, że tradycja Kościoła jest ważniejszym źródłem objawienia od Słowa Bożego.
1572. We Francji 24 sierpnia zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem do króla Francji Karola IX: "Cieszymy sie razem z tobą, że z Boską pomocą uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"
1543 r. Kopernik publikuje teorie heliocentryczną. Jego dzieło trafia na kościelny indeks ksiąg zakazanych i pozostaje tam aż do XIX wieku. (Czyli aż do XIX wieku Kościół uznaje, iż Ziemia tkwi nieruchomo w centrum Wszechświata).
1584 r. Giordano Bruno twierdzi iż gwiazdy są innymi Słońcami, wokół których mogą Kraszyc inne planety, a na nich żyć inne istoty. Za swoje poglądy zostaje spalony żywcem na stosie. Egzekucję opóźniono o dwa lata z rozkazu papieża Klemensa VIII. Papieżowi zależało, by stos na Campo dei Fiori stal sie jedną z atrakcji dla pielgrzymów.
1633 r. Galileusz próbuje rozpowszechniać teorie heliocentryczną. Zostaje zatrzymany przez Inkwizycję i pod groźbą tortur zmuszony do odwołania swych poglądów. Inkwizycja skazuje go na dożywotni areszt domowy.
- Poglądy świętego Augustyna odzwierciedlały "naukowe" podejście Kościoła do świata: "Jest to niemożliwe, aby po przeciwnej stronie Ziemi znajdowali sie ludzie, gdyż w Piśmie Świętym nie ma wzmianki o takim rodzie wśród potomków Adama."
1854 r. Wprowadzono dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najswietszej Maryi Panny.
1855 r. Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił iż "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga".
1870 r. Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.
-Początek XX wieku - Papież Leon XIII nadal udowadnia, że najwyższą karę daje się uzasadnić następująco: "Kara śmierci jest niezbędnym i skutecznym środkiem dla osiągnięcia celu Kościoła, gdy buntownicy wystąpią przeciw niemu i naruszą jedność duchową".
1917 r. Tortury były prawnie dozwolone przez Kościół od roku 1252, w którym zostały ustanowione przez papieża Innocentego IV, aż do roku 1917, w którym to zaczął obowiązywać nowy Codex Juris Canonici.
1931 r. Papież Pius XI wydaje encyklikę "Non abbiamo bisogno", w której jest mowa o wdzięczności kościoła dla faszyzmu za zlikwidowanie wroga - socjalizmu.
1933 r. Hitler oświadczył, że w chrześcijaństwie widzi "niezachwiany fundament moralności; dlatego "obowiązkiem naszym jest utrzymanie i rozwijanie przyjaznych stosunków ze Stolica Apostolską". W czasie II Wojny Światowej papież Pius XII przyjmował na codziennych audiencjach niemieckich zbrodniarzy wojennych, udzielając im błogosławieństwa.
1950 r. W petycji do Watykanu, katolicy prosza o dogmatyzacje fizycznego wniebowziecia Maryji. W odpowiedzi Watykan uchwala dogmat o wniebowzieciu Najswietszej Maryji Panny (w Ewangeliach nie ma slowa o tym).
1965 r. Dopiero w 1965 roku Kościół unieważnił potępienie Galileusza.
1968 r. Papież Paweł VI ogłasza encyklikę "Humanae vitae", z której skutkami rodziny katolickie borykają sie do dzisiaj. Jedynymi środkami regulacji urodzin dopuszczonymi przez Kościół pozostaje wstrzemięźliwość płciowa i metoda kalendarzyka, a każdy stosunek płciowy ma mieć na celu poczęcie życia. Encyklika papieska nie przeszkadza jednak Watykanowi na posiadanie udziałów i czerpanie zysków z produktów firmy "Instituto Farmacologico Serono", która wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy środek antykoncepcyjny o nazwie "luteolas".
1971 r. FBI wpada na trop sfałszowanych przez nowojorskich gangsterów papierów wartościowych na sumę 14 milionów dolarów. Odbiorcą okazuje sie Bank Watykański. FBI ustala że był to zabieg próbny przed docelowa operacja na kwotę 1 miliarda dolarów.
1977 r. Papież Paweł VI wyjaśnia, że kobieta ma zakazany wstęp do kapłaństwa, ponieważ "nasz Pan był mężczyzną".
1978 r. Papieżem zostaje Albino Luciani , człowiek niezwykle skromny, postępowy i uwielbiany przez masy , którego pontyfikat trwał tylko 33 dni. Zgadzał się na stosowanie środków antykoncepcyjnych, dopuszczał kapłaństwo kobiet, sprzeciwiał sie celibatowi. Postanawia zniszczyć mafijne struktury watykańskich finansów, a następnie oczyścić Watykan i Kościół z oszustów i aferzystów. Sporządza listę 121 purpuratów watykańskich do natychmiastowego zdymisjonowania. Tuz przed rozpoczęciem zaplanowanych czystek umiera 28 września po "zjedzeniu niestrawnego posiłku" (zostaje otruty). Nie przeprowadzono sekcji zwłok. Jego testament ginie w tajemniczych okolicznościach.

I gdzie sie to dzieje w Watykanie.Watykan-siedziba darmozjadow,ktorzy tworza historie- dla potrzeb swoich ''naiwnych owieczek.

Jego[ Albino Luciani] pontyfikat miał być tym, który doprowadzić miał Kościół tam, gdzie było jego miejsce: do skromności i uczciwości jego początków. By Chrystus po powrocie na ziemię zastał Kościół takim, który mógłby rozpoznać; Kościół wolny od interesów politycznych i od nowej - uosabianej przez biskupa Marcinkusa - mentalności finansowo-kapitalistycz-nej, która przenikając doń od wewnątrz zatrzymywała go i zniekształcałajego pierwotną misję. Luciani, zdecydowanie przekonany o tym, że Kościół rzymskokatolicki musi być Kościołem ubogich, zapoczątkował badanie sytuacji majątkowej Watykanu. A czyż Chrystusowym był Kościół, pod sztandarami którego Bank Watykański zachowywał się na rynkach finansowych jak spekulant, współuczestniczył w nielegalnym transferze kapitału z Włoch do innych krajów, pomagał obywatelom włoskim wymigiwać się od płacenia podatków? Czyż Chrystusowym był Kościół, który dopuszczał inwestycje w przedsiębiorstwach narodowych i międzynarodowych, których jedynym celem jest zysk, w przedsiębiorstwach, które w obronie swoich interesów gotowe są naruszać i deptać prawa milionów ubogich, szczególnie tych w Trzecim Świecie? W końcu czyż sługami Chrystusa byli Luigi Men-nini, dyrektor administracyjny IOR, i biskup Pauł Marcinkus, zwany "Bankierem Boga", którzy prowadzili konszachty z najbardziej cynicznymi żonglerami finansowymi na świecie, od Sindony po bos-sów Continental Illionois Bank w Chicago?
Pontyfikat słynącego z osobistej skromności i gotowości do wyrzeczeń i poświęceń Jana Pawła I zapowiadał również przełom w życiu dla straszonych ogniem piekielnym wiernych, którym Kościół odmawiał prawa do nienaturalnych metod regulacji narodzin, w związku z czym ich życie intymne poddawał najcięższym sankcjom. Nikt nie miał wątpliwości, że Albino Lucianijako nowy papież chciał zmienić kurs Kościoła katolickiego w tej kwestii. Będąc zwolennikiem metod sztucznej regulacji narodzin, już w czasie pierwszych trzech tygodni swego pontyfikatu, podjął istotne kroki zmierzające do ich usankcjonowania przez Kościół.
Był duchowym zwierzchnikiem niemal jednej piątej ludności świata i dysponował niesłychaną władzą. Ale nie przewidział jednego. Zbrodni.Zbrodni,ktora miala miejsce w Watykanie.Zbrodni,ktora dokonal czlowiek zapewne bardzo wierzacy,ba katolik,ktory lezy krzyzem przed oltarzem i poucza innych jak maja godnie zyc.Moze morderca byl ten,ktory uczyl swoje owieczki jak odroznic dobro od zla.

Ja jestem katliczka, moj maz ateista i nie serwuje mi tyle jadu i nienawisci do katolikow jak tu na tym forum.
Maz-ateista wozi wnuczka na religie i bywa w kosciele w czasie rodzinnych uroczystosci.
On nie wierzy i nie rozumie naszej wiary ale ja szanuje, a my szanujemy jego poglady.

Ja tez widze w KK wiele spraw, z ktorymi sie nie zgadzam. Przeczytalam historie papiezy, wlos sie jezy na glowie. Pogladowo jest mi blizej do protestantyzmu i ewangelicyzmu.
Zostalam jednak ochrzczona w KK, tam przyjelam sakramenty i taka jest tradycja mojej rodziny. Kocham swoja wiare tak jak kocham moich rodzicow choc tez mieli swoje wady i popelniali bledy. Jednak to wlasnie oni byli moi mi rodzicami. Kocham swoje dzieci, ktore tez nie sa idealne ale dla mnie to wlasnie one sa najbardziej kochane.
Wiara jest stanem psychicznym, jak napisal Wiatrak.
Milosc tez jest stanem psychicznym i ja chce przezyc zycie w takim stanie:)

Iga - mimo ze sama osoba wierząca nie jestem, próbuje się doszukać jadu w ww wypowiedziach i nie mogę, być może się mylę. Wprawdzie większość tutaj pietnuje KK jako taki, (trudno sie temu dziwic obserwujac co KK wyrabia) ale co do wiary niemal każdy pisze ze jest to sprawa każdego z nas i nikt nikogo nie obraza.
Moim zdaniem zbyt wiele osób utożsamia kościół z wiara.

Ja nie wiaze nadziei z żadna religia, ale nie wykluczam istnienia czegoś poza tym światem, choć niekoniecznie Boga. Zobaczę albo nie zobaczę po śmierci.

Coz za smutek bije z Waszych postow. Zastanwiam sie jakim trzeba byc rozgoryczonym i pelnym frustracji czlowiekiem aby ziac nienawiscia i to ze stala czestotliowscia (bo temat wraca w okolicach kazdych Swiat). Zgodze sie w jednym z Iga - mam wokol siebie wielu ateistow (z pewnoscia wiecej niz wierzacych) ale z ust nikogo nie slyszalam takiego potoku zjadliwosci jak tutaj. Wlasciwie powiem wiecej - nie spotkalam jeszcze osobiscie Holendrow (takze ateistow), ktorzy np. wysmiewali by sie z Jana Pawla II choc zdarzaly mi sie ciekawe, inspirujace dyskusje o Jego pontyfikacie. Moze mam szczescie do ludzi - kiedy czytam to Forum a robie to czesto to mysle,ze tak.Czy nie martwi i nie zastanawia Was fakt,ze prawie kazdy poruszany tutaj temat konczy sie podobnie jak u Wieszcza: "Plwaja na siebie i zra jedni drugich" ?. Przepraszam,ze te gorzkie slowa.

Wczoraj w naszej parafii chrzest przyjelo 6 doroslych osob ...swiadomie, dobrowolnie. Ktos powie - bardzo niewiele. To prawda. Jednak w czasach gdy tak latwo (a nawet modnie) jest plunac na chrzescijan to spory wyczyn. I bardzo optymistyczny znak. W niektorych biskupstwach podwoila sie liczba chrztow w stosunku do poprzedniego roku (np. w Niemczech). Tymczasem najnowsze miedzynarodowe badania obnazaja brutalna prawde,ze chrzescijanie sa najbardziej przesladowana grupa religijna na swiecie. Ale tutaj na Forum z pewnoscia nikt w to nie wierzy.

Karina D., byc moze ja jako ososba wierzaca odbieram wpisy inaczej.
Choc staram sie ze wszystkich sil byc obiektywna to jednak porownanie rozmow na temat wiary do rozmowy o krasnoludkach wydaje mi sie ponizajace dla wierzacego.
Stawia wierzacego w pozycji osoby, ktora jeszcze nie w pelni potrafi korzystac ze swojego rozumu.
A wiara sama w sobie jest dosc trudna filozofia ludzkiej natury i zrozumienie jej wymaga dosc sprawnego umyslu.
Tez to zauwazylam, ze zbyt wiele osob utozsamia wiare z kosciolem.
Mnie nie jest potrzebne istnienie czegokolwiek po mojej smierci, mnie wiara potrzebna jest do zycia doczesnego. Aby go przezyc godnie, zrozumiec drugiego czlowieka, dobro, zlo, milosc i cierpienie.

Moje stanowisko to "pół na pół". Najbliższa jest mi wersja igi. Wkurza mnie wiele rzeczy w Kościele katolickim, prezerwatywy nie dla małżeństw, tak dla ludzi z afryki, którzy mieliby się zarazić Aids. What the hell????What was that??? To był taki jeden z pierwszych alarmowych punktów. Rozgrzeszenia dla złych ludzi, a brak dla normalnych, którzy żyja własnym życiem. Aborcja? Z ta kwestią się zgadzam, a reszta to głównie czepianie się normalnych ludzi. Jezus? Jestem pewna, że jest bardziej tolerancyjny od wszystkich dogmatów kościoła. Czy Jezus istnieje. Dla mnie jak najbardziej, Ma na imie Jezus może inaczej, ale jest w takiej formie jaki ja mam w głowie. Na bank istnieje i nic i nikt mnie od tego nie odwiedzie. Nie chodze non stop do kościoła, pomodlic się mogę w każdym momencie, na leżącą, na siedząco, wykonując pracę...kościół jest jednak pieknym miejscem na modlitwe i wyciszenie się.

Co do toczącej się rozmowy to życzyłabym sobie i innym, żeby nie ciągli tego tematu. Katolicy są nauczeni bronienia wiary, choćby na śmierć, tutaj przytaczam ostrą reakcję Mamuśki. Nie ma sensu rozmawiac na e tematy. Spróbujcie, ateiści, rozmawiać z muzułmanami o ich wierze...nikt się jakoś nie odważy. Przypomina to raczej kłopoty, wylot w powietrze, nóz w brzuch. Rozmowa z katolikami przypomina kopanie leżącego, bo wiadomo, ze nastroje nie są najlepsze i łatwo jest katolików oskarżać o głupote.

To,ze jako niemowle zostalam ochrzczona [przeciez,to rodzice zadecydowali o tym] ze przyjelam pierwsza komunie,nie oznacza,ze musze sie godzic z tym co glosi z ambony kosciola katolickiego ksiadz..Czy tylko dlatego,ze kiedys chodzilam na religje,bo moi rodzice rzekomo byli katolikami,to mam mowic i popierac,to co jest sprzeczne z tym co widze i slysze.Czy tylko dlatego,ze nakazuje mi tradycja,to mam chodzic do kosciola.Odnosze wrazenie,ze ludzie sa przyzwyczajeni do tradycji koscielnych.Przeciez do kosciola sie chodzi z poczucia potrzeby i glebokiej wiary,a nie dlatego,ze w rodzinie panuje taka tradycja.
Ja szanuje ludzi za to kim sa dla siebie i swoich bliskich,a nie to jaka wyznaja religie.Czy ateista ma myslec o sobie,ze jest mniej wartosciowym czlowiekiem od katolika.
Nikt z Nas nie bedzie sie licytowal jak wiara i religia jest lepsza czy lepszejsza.Prawda jest taka,ze to ksieza katoliccy swoim zachowanie doprwadzili i doprowadzaja do dyskusji o ich zachowaniu i pracy jako ksiezy.Ksieza twierdza,ze to nie praca tylko posluga,a jak posluga-usluga i sluzebnosc wobec Boga,to dlaczego gromadza dobra doczesne nie zwarzajac na ubostwo swoich wiernych.Ksiadz,to czlowiek/mezczyzna,a tez ksiadz,to zawod.

broerkonijn

Enelka, piszesz:

"Wczoraj w naszej parafii chrzest przyjelo 6 doroslych osob ...swiadomie, dobrowolnie. "

Widzisz, oni przyjeli ten chrzest, tak jak piszesz, swiadomie. To byla ich wlasna, suwerenna decyzja. Nikt ich do niczego nie zmuszal. Nikt im w latach dzieciecych prania mozgu nie robil. Nikt ich w szkole nie indoktrynowal. Czujesz te roznice? Ja swoich dzieci ochrzcic nie pozwolilem. Zostawilem im wolny wybor. Kiedy dojrzeja do tej decyzji, podejma ja same. Ale bedzie to ICH decyzja, a nie moja. Jezeli beda chcialy przyjac chrzest (niewazne w jakim obrzadku, katolickim, luteranskim, prawoslawnym, koptyjskim), to maja do tej decyzji dojsc samodzielnie. Wtedy bede wiedzial ze ich religijnosc ( o ile taka bedzie) jest szczera, a nie na pokaz, i nie wmuszona. Rozumiesz ta roznice?

Enelka, zapomniałas dodać ze Ci prześladowani Chrzescijanie (około 100 milionów ludzi) są prześladowani nie przez ateistow, ale....przez wyznawców innej religgi, Islamu. Ten sam raport twierdzi ze nie ma nic bardziej niezpiecznego, niż przymuszanie do jednej religii.

Iga, nie znam się na religii, ale wiara z życie wieczne to chyba podstawa chrześcijaństwa....
Natomiast to co napisałas ze wiara jest Ci potrzebna do życia doczesnego potwierdza moje zdanie ze to człowiek wymyślił religie by moc każdego dnia sprostować temu co niesie nam rzeczywistość. Jak inaczej znieść świat w którym ludzie się morduja, gwalca, okradają jak właśnie tym ze na górze jest ktoś, kto ma w tym zamierzony cel a dobroć i wzajemna miłość pozwala przetrwać to piekło na ziemi które sobie stworzyliśmy.

@ Karina:
"Wiatrak religia katolicka to najwieksza i najdluzej trwajaca mistyfikacja w dziejach swiata. A te historyjki ubrane w przypowiesci sa bardzo prymitywnym, prostym usilowaniem wyrazenia niewyrazonego."

"mamuśka, a słyszałaś o ewolucji czy nauka to sfera Ci obca?
Ewolucja to coś więcej niż teoria: to fakt. Fakt, w którego istnienie nie może wątpić żaden otwarty umysł.I nie wciskaj nam tu kitów o maluczkich:)
Wierz sobie w co chcesz ,nawet w latający spodek to Twój wybór,
mi do pełni szczęścia takie bzdety niepotrzebne !"

"Michale ale rozmowa o Bogu to tak jak rozmowa o krasnoludkach
też nie ma pewności,że ich nie ma.W Mikołaja też wierzyłeś zapewne;)
Masz rację każdy ma prawo wierzyć w co chce ale niech nie żąda od innych tego samego"

"Nie, no zaraz padne :)) Odsylanie do tekstow pana Kremowki z Wadowic i pana mundurowego z HJ - bezcenne :)) Katolicy, wymagacie szacunku dla siebie i swojej wiary? To zacznijcie w koncu okazywacz szacunek niewierzacym i ateistom. Przestanice do jasnej cholery nawracac "wierzacych inaczej" na swoja jedyna i sluszna wiare. Przestanie indoktrynowac i prac mozgi."

"Czytanie tekstów JPII o Jego Wierze jest dla mnie porównywalne z czytaniem leninowskiej nauki wydawanej przez PZPR :-)"

Znuzylo mnie juz szukanie - wiec to tylko probka ...z tych Swiat oczywiscie w archiwum znalazlo by sie o wiele wiecej :)

Mysle,ze to nie chodzi o indentyfikacje Kosciola z Wiara. Trzeba jednak pamietac,ze Papiez jest dla katolikow nastepca Piotra. Jest wiec glowa Kosciola. Nie znaczy to,ze nie mozna sie spierac o ksztalt Kosciola, jego nauke, Nawet trzeba. Mozna a nawet trzeba rozmawiac o Janie Pawle II. Ale czy mozna dyskutanta traktowac powaznie jesli ten dyskuje zaczyna od okreslenia Glowy Kosciola - Panem od kremowek z Wadowic ? A mowi o czlowieku, ktory jakie nie budzil by kontrowersje - na stale w wpisal sie w historie wspolczesnego swiata. Ma spory dorobek naukowy. To opinia takze Jego przeciwnikow. Ale o naszym forumowy Kroliku pewnie jeszcze swiat tez uslyszy - wtedy sie zdziwie,ze ho,ho :)))

Z całym szacunkiem, ale... pozwolę sobie przytoczyć post Broerkonijna z 08:11, zwykle się z nim zgadzam, ale tym razem nie ;)
"Katolicy, wymagacie szacunku dla siebie i swojej wiary? ", nazwanie JPII "pana od kremówki", wiedząc doskonale, ze jest on ikoną KK i może obrazic uczucia religijne katolików nie jest zachowaniem tolerancyjnym.

Albo Boga krasnoludkiem jest totalnie nie na miejscu w rozmowie z katolikiem - osoba wierzącą. Takie osoby zwane są nietolerancyjnymi, nie znający podstaw konwersacyjnych. Na takie tematy sie w ogóle nie rozmawia...

słowo Katolik jest w tych czasach słowem negatywnym, nie na topie i ateiści wykorzystując ten fakt ATAKUJĄ wierzących.

broerkonijn

Mozna a nawet trzeba rozmawiac o Janie Pawle II.

Zgadza sie. Podyskutujmy wiec.

Ewangelizacja Indian

JP2. jest idealizowany jako tolerancyjny, wyrozumiały, wykształcony. W obchody 500 lecia ewangelizacji Ameryki Łacińskiej postępowe środowiska chrześcijańskie domagały się aby papież wykorzystał tę rocznicę do przeproszenia za zbrodnie wobec Indian. JP2. jednak w porywach swojej ignorancji i arogancji zrobił cos innego. Podczas otwarcia "Latarni Kolumba" kształcie wielkiego krzyża na w Santo Domingo pochwalił ówczesną ewangelizację tych ziem - czyli masowe wybijanie indian i niszczenie ich kultury, która w oczach chrześcijaństwa była zła.
Dla Indian było to czymś takim, jak dla Polaka byłaby wizyta w rocznicę rozpętania drugiej wojny światowej i przypominanie o korzyściach płynących z obozów koncentracyjnych - wypowiadane jakby nic się nie stało. Czy papież nie był świadomy tego co mówił? A może nie widział nic złego w nawracaniu poprzez wybijanie opornych?
W odpowiedzi na te obchody pewna Indianka powiedziała, że od czasów Kolumba zaczął się "proces eksterminacji, który nigdy nie ustał", a rok 1992 nie jest żadnym powodem do świętowania, bo "Holocaustu popełnionego na Żydach też się przecież nie celebruje, tylko oddaje cześć pamięci ofiar ludobójstwa".

Teologia wyzwolenia

JP2. zwalczał zaciekle kościół ubogich (teologię wyzwolenia) w Ameryce Południowej. Duchowni, którzy stawali w obronie biedoty, byli dla niego marksistami, komunistami i wrogami kościoła. Kongregacja Nauki Wiary kierowana przez Josepha Ratzingera wydała Instrukcję o niektórych aspektach teologu wyzwolenia. Potepiała ona odstępstwa od doktryny kościoła i mieszanie religii z polityką, co miało wg. niego służyć rewolucjonistycznym zapędom. Kośiół miesza się ciągle w polityce a tu coś takiego? Kościołowi najwyraźniej nie odpowiadało przeciwstawianie się tamtejszej dyktatorskiej władzy, z którą współpracował.
"Dla katolików chilijskich i dla wielu katolików z całego świata fakt, że papież pojawił się u boku krwawego dyktatora na balkonie pałacu prezydenckiego, pozostaje niezrozumiały i nie do przyjęcia. Papież był bezwzględnie twardy w stosunku do reżimów komunistycznych Europy Wschodniej i bardziej pobłażliwy w stosunku do dyktatur Ameryki Łacińskiej." (watykanista, Marco Politi, Polityka, nr 52/2000)

Niedługo po wybraniu JP2. na papieża przybył do niego arcybiskup San Salvador - Oskar Arnulf Romero prosić o pomoc: "Romero przybywał z kraju nękanego wojną domową, groziła mu śmierć i bardzo chciał wytłumaczyć Karolowi Wojtyle wybranemu na papieża pół roku wcześniej, że reżim salwadorski ponosi winę za wiele krzywd i zbrodni, między innymi za zamordowanie księdza Octavia Ortiza. "Zabili go mówiąc, że jest partyzantem" — wyjaśniał Romero papieżowi owego dnia i pokazał mu zdjęcie zamordowanego kapłana. Odpowiedź była sucha: "A może nim był?" Romero przyniósł grubą teczkę materiałów na ten temat. Ale Wojtyła go powstrzymał: "Nie mam czasu na czytanie tylu papierów".
Zachęcił Romero przede wszystkim, by utrzymywał on lepsze stosunki z oligarchicznym rządem (na żołdzie "14 rodzin"). A Romero przybył, by ujawnić jego nieprawości." (Valli, La Republica, 13 maja 2001: Kto rządzi za Spiżową Bramą).
Rok później Romero został zastrzelony podczas mszy przez przez zamaskowanych ludzi z pistoletami automatycznymi. Kilka lat po tym wydarzeniu zabito zwolenników Romero. Odchodzących biskupów JP2. obsadzał oddanymi mu członkami Opus Dei - zaprzyjaźnionych ponadto z rządzącymi.
Jakiś czas po śmierci Romero rozpoczęto jego proces beatyfikacyjny. Człowiek będący niewygodą dla kościoła, miał stać się wabikiem na ludzi, którzy byli uważani za wrogów kościoła, tak więc - jak nie można zniszczyć, to należy wchłonąć by zawładnąć - taka jest taktyka kościoła.

Opus Dei

Wspomniane wyżej Opus Dei, było ważnym narzędziem JP2. Samo Opus Dei to prałatura personalna kościoła (JP2. dał mu ten przywilej) założona z inicjatywy Josemarii Escrivá de Balaguera, która podlega jedynie papieżowi. Escriva był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, antyfeminista, pronazista, antysemita, człowiek zarozumiały, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2. (który wręcz go czcił) by go pośpiesznie beatyfikować, co było kontrowersyjne nawet dla samego kościoła.

Opus dei nie przywiązuje wagi do moralności, filozofii, tolerancji itp. Kościół starał się pokazać swoją otwartość i tolerancję - JP2. i Opus Dei szło w przeciwnym kierunku. Jawnie umacniali się w ortodoksyjnym fanatyzmie i agresji wobec wszystkiego co inne.

"Droga" - książka napisana przez Escrivę mówi: "Plan zbawienia, którego żąda od nas Pan, opiera się na trzech punktach: świętej nieustępliwości, świętym przymusie i świętym bezwstydzie" a ponadto - "ustępliwość jest oznaką nieposiadania prawdy". Tak więc Escriva (a za nim Opus Dei) za nic ma dążenie do prawdy, ważne jest umacnianie się w przekonaniu, że się ja posiada i narzucanie jej innym. Escriva w pisze też: "Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości". Tak więc Opus Dei opiera się na ślepym posłuszeństwie i fanatycznym oddaniu narzuconym "prawdom".
Zdaniem wielu byłych członków Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych negatywnych sekt religijnych. Członkowie są zobowiązywani do przekazywania części zarobków i sporządzenia testamentu na rzecz Opus Dei, są kontrolowani, nakłaniani do zrywania zewnętrznych kontaktów (np. z rodziną). W placówkach oświatowych, kierowanych przez Opus Dei prowadzi się agresywny werbunek. Ludzie chcący natomiast odejść z Opus Dei są mocno naciskani psychicznie ze strony organizacji.

Opus Dei dąży do szerzenia wiary katolickiej przy pomocy władz państwowych i manipuluje przez nacisk polityką międzynarodową.
Zdaniem wielu dyplomatów, strategią Opus Dei jest osadzanie swoich ludzi na kluczowych stanowiskach państwowych. Dotyczy to m.in. Hiszpanii, Portugalii i Polski.

JP2. dał więc przywileje i rozwinął organizacje, która będzie od strony polityki narzucała "jedyną słuszną religię" i to w najbardziej zawistnym i ortodoksyjnym wydaniu. Efekty najprawdopodobniej właśnie tego, są ostatnio w Polsce widoczne.

Przeprosiny

Jan Paweł 2. uznawany jest przez wielu, za papieża, który wreszcie przeprosił za zbrodnie wyrządzone przez Kościół Katolicki. 12 marca 2000 roku - ogłoszono dniem przebaczenia pod hasłem - "przepraszamy i prosimy o przebaczenie".

JP2. co prawda przyznał, że Kościół jest winny i prosił o przebaczenie, ale jednocześnie zaznaczył, że dopuszczono się tego w słusznej sprawie. Zaraz po tym zaś zaczął wymieniać zbrodnie wymierzone przeciwko chrześcijaństwu. JP2. nie mógł przeprosić z resztą - jak niektórzy sugerują - za błędy i winy Kościoła, bo jest on wedle katolickiej doktryny święty i nie popełnia błędów! Papież chciał ponoć podkreślić, że celem tego aktu skruchy ma być oczyszczenie pamięci i pojednanie między Kościołem i ludzkością. Niestety - papież może chciał spróbować wyciągnąć Kościół spod pewnego ciężaru win, ale bez żadnego przekonania, że rzeczywiście było to złe. JP2. szedł w przeciwnym kierunku - beatyfikując np. Anchietę, czy Stapanića pokazał, że wręcz chwali sobie zbrodnię "w imię Chrystusa".

Rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls powiedział, że papież "prosił o wybaczenie Boga, nie zaś poszczególne grupy, które ucierpiały z winy chrześcijan" - czyżby Watykan wiedział, ze sporo ludzi może nie uwierzyć w papieskie słowa?

Kult zbrodniarzy i manipulantów

Jan Paweł 2. produkował masowo świętych. Wyświęcił ok. 480 osób.
Aby było łatwiej produkować kolejnych świętych, uprościł procedurę kanonizacyjną - obniżył wymagania dla potencjalnych świętych i skrócił wymagany okres od śmierci kandydata do rozpoczęcia procedury beatyfikacyjnej.

JP2. który jest opisywany jako siewca pokoju, miłości itp. pokazał, że taki nie był - wyświęcając pewnych ludzi. Między innymi byli to:

Alojzije Stepinac - po wojnie został skazany przez sąd w Zagrzebiu na 16 lat więzienia za współpracę z ustaszami i współudział w przymusowym nawracaniu niekatolickich Serbów na katolicyzm. Po pięciu latach został zwolniony z więzienia, a karę zamieniono na zakaz opuszczania parafii w Kraąiciu. W 1952 roku został kardynałem.

Stepinac poparł utworzone przez ustaszów Niepodległe Państwo Chorwackie, zależne od Niemiec i Włoch. Na jego czele stanął Ante Pavelić, który deklarował wierność religii katolickiej i prowadził politykę eksterminacji mniejszości w celu stworzenia państwa jednolitego religijnie.

16 kwietnia 1941 roku Stepinac złożył wizytę Paveliciowi, zapisując po niej w dzienniku, że nowy przywódca nie będzie tolerował cerkwi prawosławnej i uznając, że jest "szczerym katolikiem”. 28 kwietnia w kościołach odczytano list Stepinaca, wzywający księży i wiernych do poparcia nowej władzy.

W zbrodniach uczestniczyło wielu katolickich duchownych (według historyka Williama Doricha, 953 katolickich duchownych osobiście brało udział w zbrodniach), zwłaszcza franciszkanów, którzy kierowali prawie połową spośród 22 chorwackich obozów koncentracyjnych.
Aby przybliżyć obraz ówczesnej sytuacji – przykład: Miroslav Filipović-Majstorović – franciszkanin, komendant obozu zagłady w Jasenovacu - zwany "szatanem", chętnie uśmiercał ludzi posługując się motyką. Dla oszczędzania kul ucinano ludziom
Głowy. W zawodach urządzonych w obozie 28 sierpnia 1942 zwyciężył Petar
Brzica, który w jeden dzień, specjalnym nożem zabił 1360 ludzi.
Okrucieństwo ustaszy było takie, że nawet Niemcy rozbrajali ich oddziały, a Włosi ratowali w swojej strefie cywilów.

W 1941 roku kontrolowany przez Stepinaca "Katolicki List" - oficjalnie przedstawiający opinie kurii arcybiskupiej w Zagrzebiu, wspiera ideę czystki etnicznej (i domaga się przyśpieszenia procesu nawracania siłą), a okólnik urzędu Stepinaca uznaje Serbów za renegatów Kościoła katolickiego i akceptuje użycie przemocy przy nawracaniu prawosławnych na katolicyzm.

W 1998 roku papież Jan Paweł 2. ogłosił Stepinaca męczennikiem (za więzienie i wyrok, którego większości nie odsiedział) i beatyfikował go.

José de Anchieta - jego dewiza: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje".

Anchieta, pisząc w 1555 roku do Ignacego Loyoli, wyraża nadzieję, że król portugalski zdecyduje "wysłać tutaj siłę zbrojną i liczne armie, które uporają się ze wszystkimi złoczyńcami stawiającymi opór głoszeniu Ewangelii i zaprzęgną ich do jarzma niewolnictwa, a uszanują tych, którzy przybliżą się do Chrystusa”

Jednym ze świadectw ówczesnych masakr i postawy Anchiety są jego apologetyczne opisy umieszczone w poemacie "De Gestis Meni de Saa” o gubernatorze Brazylii Mem de Sá.

Podczas beatyfikacji 1980 roku papież Jan Paweł 2. nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego.

Pius 9. Potępił w encyklice Quanta cura rozdział Kościoła od państwa, laickie nauczanie oraz wolności prasy i sumienia. Do tej encykliki dołączył Syllabus, w którym wskazał 80 "błędnych" tez, doktryn i idei, m.in. racjonalizm - nauka nie może być ponad ani nawet stać na równi z religią. Potępił wolność wyboru wyznania oraz odpaństwowienie religii katolickiej, wolność polityki państw względem Watykanu i wolność w prawotwórstwie (prawo musiało podlegać doktrynie KK). W czasie 1. Soboru Watykańskiego ogłosił dogmat o nieomylności papieża w sprawach religijnych i moralnych.

W encyklice Qui pluribus pisze: "Skoro zaś "wielkim jest aktem pobożności ujawniać kryjówki bezbożnych i zwalczać w nich diabla samego, któremu ci służą”, to zaklinając Was, napominamy, byście zechcieli z pomocą wszelkich środków i na każdy sposób ujawniać ludowi wiernemu wielorakie zasadzki oszustwa, błędy, kłamstwa i knowania ludzi nieprzyjaznych, pilnie odwracać go od niosących zarazę książek i wytrwale zachęcać, by stroniąc od bezbożnych sekt i stowarzyszeń, jak od jadowitego węża, najstaranniej unikał wszystkiego, co się sprzeciwia nieskazitelności wiary, religii i obyczajów.”

"Beatyfikację Piusa IX ostro skrytykowali włoscy liberałowie i republikanie. W miejscach straceń patriotów odbyły się manifestacje. Pomniki Garibaldiego i Mazziniego udekorowano czarnymi wstążkami. Na murach, pod którymi rozstrzeliwano patriotów, wywieszono też transparenty z napisami: "Dzieło błogosławionego Piusa". Nawet żarliwi katolicy twierdzili, że beatyfikacja Piusa IX jest dla nich niezrozumiała: "Sądziłem, że wygłaszając "mea culpa" za grzechy Kościoła, Jan Paweł II przepraszał głównie za grzechy Piusa IX" — powiedział watykanolog Vittorio Messori" (Wprost)

3 września 2000 roku został ogłoszony przez Jana Pawła 2. błogosławionym.

Jan Sarkander - zasłynął przez swoją działalność kontrreformacyjną.
Katolicy w Czechach, będący w mniejszości, chcąc podnieść swoją pozycję społeczną starali się o wsparcie wojsk papiesko-cesarskich.
Jan Sarkander napisał w takiej sprawie list do polskiego króla Zygmunta 3. Wazy, prosząc o zbrojne wsparcie czeskich katolików. Prośba została spełniona i do Czech wysłano lisowczyków, którzy palili i rabowali, a ostatecznie też przyczynili się do rozbicia szlachty czeskiej, w bitwie pod Białą Górą, po której wymordowano wziętych do niewoli jeńców czeskich.

Ich wyczyny uwiecznił ks. Wojciech Dembołecki, w dziele pod tytułem: "Przewagi Elearów Polskich, co ich niegdy Lisowczykami zwano, które czynili w Państwach Cesarskich przeciwko heretykom za czasów Niezwyciężonych Monarchów Ferdinanda II, Cesarza Chrześcijańskiego, i Zygmunta III, Króla Polskiego i Szwedzkiego, w Leciech Pańskich od 1619 aż do 1623, krotko na prędce zgromadzone przez Wielebnego X. Wojciecha Dombołęckiego z Konojad, Franciszkana S.T. Bacc. i z rozkazania Ojca S. ichże Capellana" (Poznań 1623).

Papież Pius 9. ogłosił Sarkandera błogosławionym w 1859.
21 maja 1995, w Ołomuńcu Jan Paweł 2. kanonizował go - co negatywnie odebrali Czesi, również katoliccy.

Josemaría Escrivá de Balaguer - założyciel i pierwszy prałat Opus Dei.
Escrivá był określany przez starych członków Opus Dei jako megaloman, pronazista, antysemita, zarozumialec, łatwo wpadający w gniew i kłamliwy, związany ponadto z reżimem frankistowskim. Nie było to jednak przeszkodą dla JP2., który wręcz go czcił, by pośpiesznie go beatyfikować - co było kontrowersyjne nawet dla samego Kościoła.

"Droga" - książka napisana przez Escrivę mówi: "Być posłusznym to droga bezpieczna. Być ślepo posłusznym przełożonemu to droga do świętości". Zdaniem wielu byłych członków, Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo podobne do metod niektórych znanych z manipulacji sekt religijnych.

Samo Opus Dei miało szerzyć i narzucać poprzez politykę,
doktrynę katolicką. Jak stwierdził JP2. "jedyną organizacją kościelną całkowicie mi wierną jest Opus Dei" (El Pais, 16.08.2001).

JP2. beatyfikował, a 6 października 2002 roku, w 27 lat po śmierci, kanonizował Escrivę. Beatyfikacja została przeprowadzona wręcz w pośpiechu.

Matka Teresa z Kalkuty - jej działalność została przereklamowana ona sama zaś charakteryzowała się bardziej gwiazdorstwem niż miłosierdziem. Należy zacząć od tego, że w Kalkucie są dużo skuteczniejsze instytucje charytatywne - Związek Kobiet Bengalu czy Ratownicy Kalkuty.

O Matce Teresie mówiono, że była katolicką fanatyczką, która chrzciła nieświadomych nędzarzy na siłę, zanim umarli. Umierającym w cierpieniach odmawiano pomocy lekarskiej, a nawet podawania środków przeciwbólowych bowiem Matka Teresa uważała, że cierpienie jest piękne (niemiecki "Stern” z 1998 roku).

Pisarka z Lipska Else Bushheuer włączyła do swojej książki "Calcutta – Eilenburg – Chinatown” swój pamiętnik w którym pisze o przytułku Matki Teresy w którym pracowała: "Kobiety czołgają się po kamiennej podłodze jak dżdżownice, ze czterdzieści naraz, jak zwierzęta, półnagie, oblepiając się brudem, z ogolonymi głowami. »Nieważne co robimy, jeśli robimy to z miłością« – powiedziała Matka Teresa. Ale tu nie ma śladu miłości. Gdybym miała aparat, zrobiłabym teraz zdjęcie i wysłała je do Amnesty International”.

Londyński lekarz Arouop Chatterjee interesujący się jej działalnością wylicza kłamstwa i manipulacje Matki Teresy. Twierdzi np., że jednym z głównych celów ośrodków, które Misjonarki Miłości prowadzą jest nawracanie ludzi na katolicyzm. Oskarża też Misjonarki Miłości o brudną działalność finansową (pieniądze mające iść na cele charytatywne idą na cele polityczne itp.).

Obłudę Matki Teresy (i preferowanie bogatych) ma ukazywać fakt iż w Irlandii w 1996 roku, przed referendum agitowała przeciwko prawu dopuszczającemu rozwody, natomiast przyjaźniąc się na z księżną Dianą. poparła jej rozwód, mówiąc: "to dobrze, że już po wszystkim. I tak nikt nie był szczęśliwy" (Ladies Home Journal).

Fanatycznie walczyła z aborcją. Krytykę prasy sprowadziła na nią jej reakcja w sprawie tysięcy kobiet z Bangladeszu gwałconych przez pakistańskich żołnierzy. Te, które przeżyły usłyszały od niej zamiast pocieszenia jedynie moralne treści potępiające aborcję.

Christopher Hitchens (brytyjski dziennikarz) twierdzi, że część datków, ofiarowanych przez darczyńców na budowę ośrodków medycznych, Matka Teresa przeznaczała na cele misjonarskie. Od czasu filmu Hitchensa zakonnice nie rozmawiają z niekatolickimi dziennikarzami.

Jan Paweł 2. beatyfikował ją 19 października 2003

Podyskutujemy?

Na marginesie kopania leżącego i miłosierdzia... 14 kwietnia Mlodziez Wszechpolska ktora deklaruje działanie w duchu katolickim, organizuje Marsz Normalnosci skierowany nienawiścią do homoseksualistów...tak akceptujemy innosc w Polsce. Kto. Nie jest z nami, jest przeciwko nam.

http://marsznormalnoscilodz.blogspot.com/

Ok..poromawiajmy zatem o ufo, ataku na WTC i innychtakich przypadkach? Illuminati, panowanie nad swiatem bogatych rockefelerów... czy atak na WTC był spowodowany faktycznym terrorystycznym atakiem, czy został pociągnięty przez busha i hjego rząd?? Porozmawiamy? Nikt nie chce rozmwaiać...

Czegoś tutaj nie rozumiem, jeśli moja wiara w powiedzmy krasnoludki, czy UFO jest silna, to fakt ze ktokolwiek na tym forum powie ze krasnoludki są głupie tego nie zmieni, nie poczuje się urazona bo wiem w co wierze. Dlaczego nie potraktujecie tego jako wyznania własnej wiary i odsunięcie tego typu komentarze od siebie zamiast koncentrować na nich własna energię?

no bo ty mówiąc, że mój bóg jest krasnoludkiem obrażasz jego a nie mnie. To tak jakby twojego męża nazwano obraźliwie, jesli ci nanim nie bardzo zależy to byś machnęła na to ręka, a jesli go kochasz to byoby ci to nie w smak.

broerkonijn

Palikot pozwany przez jednego z politycznych oszolomow za "obraze Ducha Swietego" zapytal na sali sadowej, dlaczego nie stawil sie sam obrazony. Palikot zostal oczyszczony z bezsensownego zarzutu.

Holandyja, każdy z nas odbiera krytykę w inny sposób. Trudno o tym dyskutować.

broekonijn,zaoszczedz troche sily na jutro:-)))))olaboga.....ale wywaliles z siebie Twoj ulubiony temat hahaha.
holendyja...kościół jest jednak pieknym miejscem na modlitwe i wyciszenie się....
szkoda tylko,ze do tak pieknego miejsca przychodzi wiekszosc obludnych ludzi!No ale tak zawsze bylo, jest i bedzie, bo im jest potrzebny poobiadowy temat do plotkowania o sasiadach i znajomych z bocznej lawki:-)
Ja mam swoja wiare,ale w co wierze najbardziej to jest to....ze mieso smakuje lepiej od kosci:-)

Karina D., podstawa chrzescijanstwa jest milowac blizniego jak siebie samego, czyli milosc i szacunek do drugiego czlowieka.
Czym jest zycie wieczne, zmartwychwstanie, czysciec i pieklo to juz zalezy od naszej wyobrazni. Zapewniam Cie, ze wielu ludzi w zyciu doczesnym przezywa te wszystkie stany. Ludzie przezywaja pieklo cierpienia na tej ziemi, przezywaja czysciec trwajac w uzaleznieniach i przezywaja zmartwychwstanie jezeli uda im sie przezwyciezyc chorobe lub swoje inne slabosci.

Mi sie wydaję, ze trudno dyskutować w kwestii wiary. Wszyscy czepiają się KK, jakby ona sama była wiarą, a ie jest przynajmniej dla większości katolików. Ja wierzę w Boga, duszki i aniołki i jest cool, bez zasad kk, zbednej osobistej spowiedzi i oceniania innych. Wszyscy przyznajemy , ze kościół K nie zawsze był dobry i ma krew na rekach, chyba nikt tego nie neguje. Ale czy fakt ten ma mnie utwierdzać w przekonaniu, ze jestem na złej drodze, nawet gdybym zyła dokładnie jak KK by chciało?

O to chodzi ze każdy powinien moc żyć wierzyć w to co chce. Relgia i KK to dwie rożne sprawy.

Tej wolności w Polsce moim zdaniem nie ma. Nie dzieki wierze ale z winy KK. KK próbuje kontrolować wszystkie dziedziny życia poczynając od sypialni.
Niemal wszystkie kościelne święta są wolne od pracy. Czy nie jest do dyskryminacja innych religii?
Czy fundusz kościelny dotowany przez budżet państwa (podatki) to nie dyskryminacja niewierzących?

Zosia...dobrze nadmieniłaś, ze większość jest obłudna, ale istnieje również mniejszość, która wie po co tam idzie. Ja nie lubie wchodzić do mojego parafialnego kościoła, zawsze mi się kojarzyło z patrzeniem na siebie nawzajem a nie w ołtarz. Natomiast uwielbiam stare kościoły w róznych miastach, w s;hertogenbosch jest taki jeden niesamowity...groby pod posadzką, ciemne wnętrza..yamiie. A ludzie? Będą zawsze gadać, nawet jak twoim płaszczykiem będziesz ozdabiać przystanek autobusowy. Jest zasady czy sie sto czy się lezy, komentarz się nalezy.

niebo rozchodzi się o tą miłość do bliźniego. najzatwardzialszy ateista trafi do niego, jesli będzie miłował bliźnich ;) nie bójta się.

broerkonijn

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/abp-glodz...

Najswiezszy przyklad. O ile sie nie myle godlem Polski jest bialy orzel w koronie na czerwonym tle.

Broerkonijn - czyzby Krytyka Polityczna nic nowego nie opublikowala ostatnimi czasy bo zdaje mi sie,ze ten ciag "tematow" juz sie chyba pojawil.

Nie, nie bede z Toba dyskutowac. Nie widze w tym sensu ( dla siebie). Kazdy fakt podlega interpretacji ( o ile jest faktem a nie fikcja). Ja interepretuje je inaczej niz autorzy powyzej. Inaczej widze kwestie teologii wyzwolenia (rzeczywsicie kontrowersyjna sprawa), dzialalnosci Matki Teresy czy Opus Dei ...ale wybacz - trudno dyskutowac z przedrukami (bo to nie Twoje przemyslenia) a ja cenie wlasna ocene faktow (nawet gdyby miala byc bledna). A swoja droga jakie to dziwne - deprecjonujesz dorobek Jana Pawla II a zachwycasz sie zartami takiego miernego umyslem i watpliwej moralnosci czlowieka jak Palikot (choc zgrabny z niego polityk i tani choc efektowny showman) o ktorym za 50 lat nawet nikt nie wspomni :) Jaki ten swiat pokrecony ...

Nie moge zrozumiec jednej rzeczy,a mianowicie,ze w holenderskim KK nie ma spowiedzi''szeptanej do ucha ksiedza'' a jest spowiedz ogolna.Dlaczego ksieza holenderscy nie odwiedzaja domow swoich wiernych?[ koledownie] itd...przeciez chyba te roznice sa zalezne od kogos i czegos.

No własnie jak to jest z tą spowiedzią w Holandii? Nie lubie kolędowania i spowiedzi osobistej, co za róznica czy powiem moje grzechy Bogu, a księdzu?

pewnie zależy od biskupów danego kraju...;)

Ketuczko - jest spowiedz uszna i jesli ktos ma chec to moze tak sie wlasnie spowiadac (a nawet powinien :) Wiem bo tak sie spowiadam.
Ksieza nie chodza po koledzie bo jest ich za malo (bywa,ze jeden na kilka tysiecy). Jednak odwiedzaja wiernych w miare mozliwosci i checi wiernych np. aby poswiecic dom jesli ktos ma takie zyczenie, udzielic Sakramentu Namaszczenia Chorych etc

a i żeby nie zignorowac postu kariny....zgadzam się, ze opodatkowanie kościoła byłoby dobrym posunięciem, ale chaiałbym za to prywatyzacji złuzby zdrowia...:P

a co ze spowiedzią zbiorową? jest aktualna czy robi sie ja na boku

Wielu wiernych nie korzysta ze spowiedzi usznej juz od lat 70-tych po holenderskich zawirowaniach po Soborze Watykanskim II. Powoli, bardzo powoli zaczyna ta praktyka wracac. Mlode pokolenie nie ma juz traumy swoich dziadkow i zupelnie inne spojrzenie na Sakramenty.

Enelka, nie chce bronić Broerkonijna, bo on adwokata nie potrzebuje. Chce natomiast powiedzieć jedno, jakiś czas temu czytałam te krytykowana publikacje o Matce Teresie. Tak jak napisał autor jej książeczki (ma tylko kilkadziesiąt stron), jeden zastanawia się jak można krytykować ikonę dobra i miłości jaka jest Matka Teresa, ktoś inny powie - wiemy o niej tak mało, czy utarta opinia jest aby prawdziwa? To zwykła ciekawość człowieka - tacy już jesteśmy,a przez niektórych odbierane jako to atak. Gdy człowiek czyta informacje wklejone przez Broerkonijna zaczyna zadawać pytania, zastanawiać się, być może wątpić. Nie kazdy wierzy, chce wierzyć lub umie wierzyć bez zadawania pytań, to takie nieludzkie nie pytać.

broerkonijn

Spowiedz powszechna (jako czesc liturgii w obrzadku RK) jest tak samo wazna jak spowiedz indywidualna. Nie chodzi o to by zawracac cztery litery pelniacemu w konfesjoale dyzur ksiedzu, a o szczery zal za swoje wlasne zle postepowanie.

Karina - likwidacje funduszu uwazam za sluszna. Pytanie co dalej ? Mysle,ze kazdy powinien miec szanse odpisania z podatku 1 % albo na dowolna fundacje (np. ateisci) albo na zwiazek wyznaniowy. To wydaje mi sie osobiscie rozsadne i sprawiedliwe.

Jesli tylko od Biskupow,to dlaczego nie mozna zglosic do kurii Biskupiej w Polsce takiego postulatu,ze Polscy katolicy chca spowiedz ogolna/ Moze nawet jz byly takie glosy,ale chyba ,by w Polsce to nie przeszlo.Druga sprawa jest ''koledowanie''-w Holandii, ksiadz musial by chodzic z kasa fiskalna i rozliczac sie z tego co dadza mu wierni,a w Polsce wplaca na swoje konto i nikt nie wie ile taki ksiezulek zebral pieniazkow .

ufff

broerkonijn

Ostatnio przeprowadzone badania (juz nie pamietam ktory to instytut badawszy je przeprowadzal, ale to jest w sumie najmniej wazne) wykazaly, ze darowizny na jakikolwiek zwiazek wyznaniowy w formie odpisu podatkowego (0,3%, a co jest tu bardzo wazne, sa to pieniadze odpisywane od JUZ PLACONEGO podatku, wiec zadne dodatkowe obciazenie podatnika) dokonalo ny mniej niz 40% podatnikow. Dlatego to KRK zapiera sie rekami i nogami przeciw takiej formie finansowania zwiazkow wyznaniowych. Osobiscie wolal bym aby pieniadze z mojego podatku przysluzyle sie walce z rakiem czy aids.

Ale z drugiej strony, czy Bogu podobałaby się spowiedź ogólna? Czy nie dlatego mamy spowiedź uszna bo jemu się bardziej ona podoba? Dlaczegoby niektóre zasady kościoła mają się jemu podobać? Biskupi, papiez nie rozmawiają z nim bezpośrednio, żeby dostać konkretna informacje o tym jak Bóg chciałby, zeby w niego wierzący się zachowywali i jak zyli.

Ja też broer.

Może nie na aids, bo to nie mój problem :P

Chętnie za to przeznaczyłabym na operacje plastyczne dla poszkodowanych :(

Enelka-jak to jest mozliwe,ze Ty mieszkanaka '' X'' miasteczka holenderskiego masz mozliwosc indywidualnej spowiedzi. Czy w czasie mszy,a moze przed masza ksiadz gdzies na zapleczu Cie spowiada?Nawet dzisiaj poruszalismy z rodzina mojeg meza ten temat.Moze rzczywiscie dla Ciebie w tym kosciele ksiadz robi wyjatek.

romans?
:)

broerkonijn

Swietne rozwiazanie maja Niemcy. Kazdy podatnik musi sie okreslic, czy chce aby czesc jego podatku zasilala wskazany przez niego zwiazek wyznaniowy. Brak zgody na takie rozwiazanie jest zgodnie z Niemieckim prawem jest a: rownoznaczny z aktem apostazji, b: platnik placi mniej podatku, bo czesc, ktora zarezerwowana jest na zasilanie funduszy zwiazku wyznaniowego zostaje w kieszeni podatnika. Doprowadzilo to do bardzo smiesznych sytuacji, gdzie Polacy oficjalnie pracujacy i placacy podatki w Nimczech, po powrocie do domu dowiadywali sie od swojego proboszcza, ze sa apostatami, poniewaz nie chcieli placic dodatkowego podatku. Nie mieli przez to prawa byc swiadkami na chrzcie, slubie, a w co gorszych przypadkach, sami nie mogli wziac slubu koscielnego.

Ketuczka - u nas jest regularna spowiedz zawsze w czwartki podczas Nabozenstwa Adoracji Najswietszego Sakramentu, w konfesjonale. Oczywiscie - tlumow nie ma, zawsze jest jednak kilka czasem kilkanascie osob i kazdy moze sie spokojnie wyspowiadac . Jak jest w innych kosciolach - szczerez mowiac nie sprawdzalam. Mysle jednak,ze jak poprosisz ksiedza to napewno Cie wyspowiada nawet jesli nie ma stalej godziny spowiedzi.

Broerkonijn - z tego co wiem to tych badaniach nie podano dokladnie formy (czyli tak jak napisales z JUZ ZAPLACONEGO podatku a ludzie mogli myslec,ze to tak jak w Niemczech - stad te 40 %). tak przynajmniej sugerowano w tvn 24. Byc moze gdyby byla jasnosc byloby wiecej a moze nie kto wie :)

O ile mi wiadomo,to u NAS w czwartki nie ma mszy.

Broerkonijn, to ile straca na wprowadzeniu 0.3 procent to pikus, straca przez to miliony,ale za tym stoją miliardy strat - pensje dla katechetow, utrzymywanie kapelanow, świeckich katechetow - szacuje się na 2 mld rocznie.

O ile mi wiadomo,to u NAS w czwartki nie ma mszy.

U nas tez nie - jest NABOZENSTWO Adoracji Najswietszego Sakramentu :) A powaznie - po prostu zapytaj. Moja parafia uchodzi za dosc konserwatywna - w innych kosciolach moze nie byc stalych godzin spowiedzi.

broerkonijn

Enelka, wiem tylko tyle, ze w momencie kiedy powstal ten projekt wszystkie media trabily o tym, ze ma to byc zorganizowane dokladnie tak samo jak odpis 1% na dowolnie wybrana fundacje, czyli wlasnie z juz zaplaconego podatku. Fakt jest faktem, ze nie wszyscy orientuja sie jak taki system dziala, ale nawet srednio inteligentny podatnik wypelniajac PIT potrafi sie zorientowac, ze nic wiecej nie placi. Sysytem 1% na wybrana fundacje istnieje juz jakis czas, wiec czasu na zapoznanie sie z tym fenomenem podatnicy mieli dosc.

broerkonijn

Karina, dopoki obowiazuje konkordat, dopoty katecheci beda oplacani z budzetu panstwa. Niestety, konkordat jest tak skonstruowany, ze nie moze byc wypowiedziany przez jedna ze stron bez zgody na to strony drugiej. Ta umowa miedzupanstwowa (bo konkordat jest umowa miedzypanstwowa w swietle prawa miedzynarodowego) jest o wiele bardziej pozbawiajaca RP suwerennosci niz traktat akcesyjny do EU.

Byc moze masz racje - nie twierdze,ze nie chociaz tak jak napisalam w tv zwracali uwage na fakt,ze badanie bylo robione na goraco a czy ludzie az tak wnikliwie sledza takie wiadomosci w mediach - trudno powiedziec. Prawda jest taka,ze to wyjdzie w praniu a gdyby ten system mial wejsc w zycie to wiele zalezec bedzie pozniej od tego jak Kosciol przekona swoich wiernych aby przekazali te 0,3 %. Moim zdaniem - bedzie to wiecej niz 0,3 % bo negocjacje trwaja. Nie bedzie to byc moze jak na Wegrzech 1 % ale ja stawiam na jakies 0,7 %. A czy zdecyduje sie 40 % czy wiecej - dzis to gdybanie. Moim zdaniem idea jest sluszna. Fundusz Koscielny to relikt przeszlosci.

Karina-piszesz,ze ksieza straca,
ale ile zyskali poprzez zwroty majatk,ktory dzyskali i szybko sprzedali,a gdzie sa te pieniadze ze sprzedarzy odzyskanych majatkow.Tez mozna dyskutowac na temat majatkow ,ktore mieli ksieza-parafie.Przeciez,te majatki,to nie byla krwawica ksiezy,a dostawali ziemie od swoich parfian.
Oburza mnie chciwosc ksiezy,ciagle malo i malo.Chca szacunku od wiernych,ale naprawde robia wszystko aby wierni nie szanowali ich jako ksiezy.

Ja nie potrafie zrozumiec jednego, dlaczego niektorzy wiare utozsamiaja z kosciolem w jednym panstwie?
W parafii mojego dziecinstwa byl proboszcz, ktory mial czworo dzieci ze swoja gosposia. Parafianie wreszcie nie wytrzymali i napisali petycje do biskupa. Kuria proponowala kobiecie alimenty na dzieci i dla niej dozywotnia rente pod warunkiem, ze odejdzie i nigdy sie nie bedzie spotykac z proboszczem. gosposia nie przyjela propozycji a ksiadz wystapil z kaplanstwa i zostal prokuratorem.
W czasach mojej mlodosci bylam przypadkowym swiadkiem seksu ksieda z chlopcem...fuuj!
Wiem, ze ksiaza i KK dopuszczaja sie roznych bezecenstw...tylko jaki ma to wplyw na mnie?
Kazdy odpowiada za wlasne czyny i wlasne zycie.

vlasta

widzę,że wiara blokuje czytanie tekstu ze zrozumieniem;)

Jesli chodzi o szacunki to gdyby zdecydowalo sie bodajze 70- 80 % przy 0,3 % to Kosciol by na tym skorzystal bardziej niz na Funduszu. Gdzies mi sie obily o uszy takie kalkulacje ale nie jestem pewna czy to dokladnie tak. Dobranoc i zycze Wam milego swietowania jutro niezaleznie od przekonan :)

Broerkonijn - nie jestem pewna ale wydaje mi się ze konkordat uregulował dobrowolna katechizacje w szkołach ale nie określa twardo zasad ich wynagrodzenia.
Więc rozumiem pozycje KK który się wybrania jak może...

broerkonijn

Artykuł 12

1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.

4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.

5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.

Karina, zwroc uwage na punkt 4. Diabel tkwi w szczegolach.

" W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym."

W jakich innych sprawach? Ano wlasnie. W - miedzy innymi -sprawach finansowania tegoz przedsiewziecia. Przepisy panstwowe reguluja finansowanie oswiaty....

Naprawdę nie wiem jak z tym jest. Czytalam ze nowe przepisy mogą mieć wpływ na wynagrodzenie. Czy tak na pewno jest /będzie nie wiem. Mogę sobie wyobrazić ze jeśli przepisy państwowe regulują wynagrodzenie, to nowa ustawa może zmienić ich dotychczasowa formę. Być może o to chodzi.

No nic, teraz idę powachac poduszkę... Ciao

broerkonijn

Karina, w tym wlasnie jest problem, ze zmiana ustawy niczego nie zmieni. Zgodnie z przepisami prawa miedzynarodowego przepisy zawarte w umowie miedzypanstwowej sa wazniejsze niz przepisy zawarte w ustawie krajowej. Tak wiec zmiana finansowania nauczania religii moze miec miejsce tylko i wylacznie w razie zmiany przepisow konkordatu. A co za tym idzie - aby zmienic konkordat, trzeba go najpierw wypowiedziec, a potem renegocjowac. A do tego potrzebna jest zgoda drugiego sygnetariusza tejze umowy. Ergo - katecheci w dalszym ciagu beda oplacani z budrzetu MEN.

Tez wybieram sie postac pare godzin na plecach. De mazzel!

Wiatrak

Spowiedź: w roku 1962 (czyli już równo 50 lat temu!) na II Soborze Watykańskim ustalono m.in. że msza odbywać się będzie w języku swojskim (nie po łacinie) i spowiedź będzie POWSZECHNA. Dlatego dzisiaj w czasie mszy WSZYSCY spowiadają się POWSZECHNIE ("spowiadam się Bogu Ojcu Wszechmogącemu, Błogosławionej Marii, zawsze Dziewicy, błogosławionemu... itd) także w Holandii. To wówczas tylko polscy biskupi wystosowali list do Papieża Jana 23 z prośba aby zrobić wyjątek dla Polski (a jakże!) z motywacją, że my, polska wiara (kto są My?) mamy inne tradycje.
Dlatego w PL ciągle klerycy przystawiają ucho do kratki aby posłuchać nieprzyzwoitych opowieści. Opowieści dziewic, dzieci, latawic, sprośniaków, kurew i pedałów. Super sprawa dla onanistów!
A że KK jest na całym świecie pełen jest seksualnych dewiantów, to nasza słodka tajemnica! Ciiiicho!...
Teraz już na prawdę kogoś obraziłem!

Damn polish bishops

broerkonijn

I ponownie okazuje sie, ze najmniej o sprawach kosciola wiedza ludzie deklarujacy sie jako wierzacy. Slepa wiara w "dobroc" tejze instancji oniesmiela? Czyzby "slepa wiara" nie potrzebowala odpowiedzi na nurtujace czlowieka pytania? Czy to dlatego czlowiek zamiatajacy pod dywan wszelkie ciemne sprawki kosciola i blogoslawiacy bandytow stoi na piedestale? Wiara jest mocna rzecza. Potrafi do konca zaslepic i pozbawic krytycyzmu.

A mnie juz najbardziej dziwi ze ludzie wierza w bardzo, bardzo dawno napisane bajki. Troche im to pisanie nie wyszlo bo fakty nie za bardzo sie zgadzaja. Bardzo trafnie to zauwazyl autor artykulu wyzej. Na szczescie wychowalam sie pomiedzy kosciolem i swiatem opartym na niewierzeniu w Boga. W niedziele do kosciola a w pozostale 6 dni do szkoly. W szkole zadnej religii tylko 'wiedza naukowa'. Dzis z pelnym szacunkiem odnosze sie do kosciola bo tam wlasnie nauczylam sie szacunku do ludzi. Jak dobrze ze to byl wlasnie katolicyzm. Dla mnie religia to doswiadczalna lekcja ksztaltowania ideologii zycia. Najwazniejszym elementem w tym jest azeby caly czas umiec myslec, nie zdawac sie na sugestie innych i wybierac dla siebie to co jest najkorzystniejsze.

broerkonijn, kto Ci powiedzial, ze wiara jest wiara w kosciol?

Kosciol w takim wizerunke jaki mamy prze az tysiaclecia to wymysl sprytnego,cwaniakowatego czlowieka duzo lat po Jezusie.Jezus nigdy nie zaakceptowal by takiego kosciola wierzac biblii.,Kosciol jest w Was i wokol Was,a nie w domach z drewna i kamienia.Rozlupiesz klode drewna ,a ja tam bede,podniesiesz kamien a znajdziesz mnie."Jakos tak to lecialo.Cala religia chrzescijanska opiera sie na dwoch przykazaniach, ktore zacytowala iga.Przykazania milosci mozna zastosowac do zycia kazdego z nas,niezaleznie od religii,a swiat bylby duzo lepszy i piekniejszy dla kazdego stworzenia myslacego a takze dla naszych ,,braci mniejszych"!

Blagam Andrzej jesli juz cos piszesz to pisz prawde. Ponizej informacja o tym czy mozna uzyskac rozgrzeszenie podczas tzw. nabozenstwa pokutnego. Wklejam caly link ale szczegolnie zainteresowanych prosze o przeczytanie punktu 3 czyli o warunakch uzyskania takiego rozgrzeszenia. Wtedy mysle,ze wszytsko bedzie jasne. Dla tych ktorym sie nie chce - nie, nie mozna uzyskac w normalnych warunkach rozgrzeszenia bez wczesniejszej spowiedzi (tylko w wypadku zagrozenia zycia). Mowa o grzechach ciezkich. Spowiedz powszechna o ktorej mowi Broerkonijn uwalnia od grzechow lekkich i nie ma nic wspolnego z Sakramentem Pokuty.

http://users.telenet.be/katholieke-informatie/Biecht/Hoe%20en%20wat%20biechten(O).html

Broerkonijn ale o czym niby mielibysmy rozmawiac ? Mam komentowac Twoje kopiowane teksty do dyskusji polaczone bez merytorycznego skladu i ladu ? Mam sie odniesc do teologii wyzwolenia a w wolnej chwili skrobnac cos o Sarkandrze ? Pzreciez Tobie nie o to chodzi. Ogranicze sie tylko do krotkiego komentarza a propos swietych. Tak na marginesie to nie wiem czemu komus kto nie wierzy i nie jest katolikiem tak przeszkadzaja uproszczone procedury (wcale zreszta nie latwe do pzrebrniecia dla kandydatow) oglaszaania swietych skoro przeciez nikt nikomu poza Kosciolem w nich wierzyc nie kaze ani nawet sei nimi zajmowac ...ale tego pewnie nigdy nie zrozumiem. Co do swietych w ogolnosci to warto pamietac,ze Ci swieci nie przybyli rydwanem czasu z XXI wieku w wiek np. XVI. Byli wytworem czasow wspolczesnych im. A Ty oczekujesz od nich wiedzy i swiadomosci ludzi wspolcesnych nam. To glebokie nieporozumienie. To tak jakby Ciebie z kalasznikowem przeniesc w czasy gdy walczono mieczem. Wygralbys pewnie bitwe. Nie wymagaj np. od XIV wiecznego swietego aby glosil hasla zjednoczonej Europy.
Jesli to naprawde Twoj konik to nie czytaj tylko Faktow i Mitow bo to literatura dla umyslowego plebsu a wydaje mi sie,ze nieglupi z Ciebie facet. Tyle dyskusji - mam mnostwo nauki jeszcze a pozniej egzminow nikt za mnie nie zda :)

vlasta

broerkonijn można by mnożyć przykłady tych ludzkich podań i mitów,
a do wiernych i tak to nie trafi, oni się boją nawet pomyśleć,że może nie być boga.
Przecież ta wiara opiera się na strachu.Dla wielu z nas, którzy doświadczyli w dzieciństwie katolickiej indoktrynacji religijnej, to katolickie poczucie winy jest niebezpiecznym i trudnym do pozbycia się obciążeniem.Mi osobiście te wyjście ze świata mrocznego w którym byłam niegodną grzesznicą nie zasługującą na szczęście
zajęło parę lat.Ale warto było! Nie potrzebuję regułek ani odpuszczania grzechów bo żyję w zgodzie ze światem i ludźmi bez względu na ich pochodzenie:)

Vlasta - jesli ktos postrzega wiare katolicka jednynie jako mroczny swiat grzechu w ktorym srogi Bog czeka tylko na potkniecie czlowieka to znaczy,ze tej religii nigdy nie poznal naprawde ani nie odkryl jej sensu i glebi. Czasem nie ze swojej winy. Szkoda,ze nitk Ci nie przekazal,ze Bog chce aby czlowiek byl szczesliwy a nie mietosil w sobie poczucie winy.

vlasta

Enelka nie chce mi się rozpisywać, napisałam w skrócie.Ale jak chcesz ja mogę cały elaborat napisać o sadystycznym i mściwym bogu ale szkoda mojego czasu bo i do kogo mam pisać? wiatrak,broerkonijn,Karina D. oni to wszystko wiedzą,a ty i twoi współwyznawcy i tak boicie się nawet inaczej pomyśleć niż wam latami wpajano.
O jakim ty sensie do mnie mówisz kobieto,gdzie którakolwiek religia ma sens i logikę.
Dla mnie to niespójny stek bzdur i nonsensów. Ale jeśli innym do szczęścia potrzebny ktoś kto im wytycza drogę to jego biznes, mnie na szczęście to już nie dotyczy:)
pozdrawiam serdecznie wszystkich:)

Wiatrak

Myślę, że ważną funkcją Polskiego KK jest, że ta instytucja - obok polszczyzny - jest jedynym co łączy Polaków w jeden naród. Polska nie jest społeczeństwem ale jest narodem - pod patronatem MBCzęstochowskiej. Wyobrażam sobie, że bez KK Polacy rzuciliby się sobie do gardła podzieleni na obozy Po-Pisu ;-)

Masz racje Vlasta nie warto trudzic sie dla takich jak ja z ciasnym umyslem, bezrefleksyjnych i nieszczesliwych, wiezniow zbrodniczej ideologii, okrutnego boga, juz slysze brzek lancuchow i jeki ciemiezonych przez KK...ladnie to ujelam ? :) Sorki czasem ponosi mnie fantazja ale piszesz tak przejmujaco :)

Podzialy polityczne sa normalne w demokratyczych spoleczenstwach. Mnie osobiscie martwi w polskiej polityce cos innego. Polityka to swoista gra interesow, ze spora dawka teatru. Ta zabawowa czesc konczy sie z chwila gdy w gre wchodzi autentyczne zarzadzanie panstwa. W Polsce ta czesc nazwijmy to gra polityczna przestala istniec. Wszytsko stalo sie smiertlenie powazne. Nie tak dawno jeden z dziennikarzy mowil,ze jeszcze kilka lat temu klocacy sie w studiu politycy po zgaszeniu czerwonej lampki podawali sobie reke i spokojnie szli na kawe. Dzis nie podaja sobie rak, takze na korytarzach sejmowych. To znaczy,ze polityczna niechec przeniosla sie na sfere prywatna. To udziela sie spoleczenstwu. Przyklad: zabojstwo pracownika biura poselskiego PIS-u w Lodzi. Obawiam sie,ze jesli ten proces bedzie sie poglebial to moze byc jeszcze gorzej. Na tej fali pojawili sie nowi, cyniczni gracze jak populistyczny Palikot. Mam nadzieje tylko,ze mlode pokolenie bedzie mniej latwowierne niz ich rodzice. To bylo widac po akcji w sprawie ACTA gdzie tlum wygwizdal Palikota, ktory probowal podpiac sie pod ich akcje.

vlasta

pięknie to ujęłaś,że wiara to kajdany:)a resztę pominę bo w swym zacietrzewieniu
tracisz poczucie rzeczywistości:)

Ciesze sie,ze trafilam w Twoj gust :)

Enelka rozni ludzie maja rozne zainteresowania a ciebie chyba interesuje zaglebianie sie w religie katolicka i przekonywanie innych jakie dobrodziejstwa plyna z tego ze jest sie katolikiem praktykujacym.Moze ty jestes lub bylas zakonnica a moze misjonarka bo masz dobrze obcykana wiedze na temat chrzescijanstwa.
Nie kazdy musi zgodzic sie z toba i to musisz uszanowac tak jak trzeba uszanowac ludzi ktorzy sa abstynentami..Masz specyficzny dar przekonywania ludzi do swoich racji tylko kazdy z nas jest inny i kazdy ma prawo inaczej myslec tym sie od siebie roznimy i dobrze ze jestem inny niz ty.Odbieram ciebie jako bardzo zagubiona i nieszczesliwa istote ktora mota sie w pajeczej sieci.

Kiepski z Ciebie psycholog Teddybear :) Ale zgodze sie z Toba,ze kazdy jest inny i nalezy to uszanowac (o co tez prosze majac na mysli siebie). Jesli pisze tu o swoich przekonaniach to tylko dlatego,ze ktos wczesniej poruszyl ten temat i jesli pisze wierutne bzdury (nie mowie o pogladach ale o faktach) to wtedy reaguje. Ja naprawde szanuje inne przekonania. Najlepszym dowodem jest to,ze ...od dawna jestem zona ateisty i tworzymy szczesliwe stadlo malzenskie :) Tyle,ze moj maz nie przypomina forumowych ateistow, antyklerykalow, ktorzy na dzwiek slowa wiara i kosciol dostaja gesiej skorki z obrzydzenia :) Misjonarka nigdy nie bylam, zakonnica tez nie. Moja wiedza o religii i Kosciele wynika z tego,ze naprawde wierze w Boga, wierze,ze Jezus jest Zbawicielem swiata i jest wazna postacia w moim zyciu. A Kosciola bronie bo czuje sie czescia tej Wspolnoty. Doceniam to,ze zyje w kraju i na kontynencie gdzie moge spokojnie praktykowac swoja Wiare. Nie musze obawiac sie,ze moja wyprawa do kosciola bedzie ostatnim spacerem w moim zyciu a tego strachu doswiadcza codziennie setki tysiecy chrzescijan na swiecie. Wiara to moje zycie a nie pasja czy zainteresowanie. Te mam zupelnie inne i realizuje je m.in. na parkiecie (tanecznym :)

Dla tych ktorym sie nie chce - nie, nie mozna uzyskac w normalnych warunkach rozgrzeszenia bez wczesniejszej spowiedzi (tylko w wypadku zagrozenia zycia). Mowa o grzechach ciezkich. Spowiedz powszechna o ktorej mowi Broerkonijn uwalnia od grzechow lekkich i nie ma nic wspolnego z Sakramentem Pokuty.
Enelka.........a mozesz mi wytlumaczyc co to jest CIEZKI GRZECH?Co to jest uwolnienie od grzechow LEKKICH?Mozesz mi rowniez wyjasnic,dlaczego tylko ksiadz "moze"dac mi rozgrzenie i pokute?Kim on jest, ze ma do tego "prawo"?On, ktory sam popelnia grzechy? On ktory dobrowolnie wybral swoje "powolanie"Do niego mam sie zwracac ze spowiedzia?On ma mi dawac rozgrzeszenie i pokute?Za co?Ta wiekszosc ich popelnia wiecej grzechow jak ja!On ma byc moim przykladem?
Wciskanie kitu przez przez kosciol jest juz dawno poza mna.Nie rozumie tylko tego, ze nadal w Polsce (w tych czasach)mlodzi, inteligentni ludzie ida za tym oklamaniem.
Ja nawet w latach dzieciecych juz, nie moglam zrozumiec,dlaczego musze isc do spowiedzi za kazdym razem przyjecia komuni.Dla mnie bylo to szokiem, bo musialam zmyslac "grzechy" tak jak....... zmyslania....(bo z czegosc trzeba bylo sie spowiadac) ze ukradkiem wzielam cukierka,oklamalam mame,klucilam sie z siostra lub bratem itp.Pozniej, po latach smialam sie sama z siebie ze dalam sie nabrac kosciolowi.Co za absurd!Cale szczecie ze na czas otworzyly mi sie oczy na to WIELKI ZAKLAMANIE JAKIE JEST KK!!!!!!!!!

Enelka, ja rowniez szanuje Twoje przekonania,ale w przeciwienstwie do Twojego meza, ja dostaje gesiej skory,kiedy jest temat KOSCIOL KATOLICKI!Powod?Trauma z dziecinstwa!

. Przyklad: zabojstwo pracownika biura poselskiego PIS-u w Lodzi.......
W Lodzi? tam zawsze dzieja sie nieziemskie rzeczy:-)

broerkonijn

Poczulem sie wywolany do tablicye, wiec chetnie korzystam z udzielonego mi glosu.

iga5555pon., 09/04/2012 - 12:09
"broerkonijn, kto Ci powiedzial, ze wiara jest wiara w kosciol?"

Iga, w tym wlasnie sek. Dla 95 % (no, moze dla 94 %) polskich katolikow sa ta wlasnie dwa jednoznaczne pojecia. Niestety, ale tak wlasnie jest. To, co probuje wykazac, to jest wlasnie fakt, ze tak nie jest. Wiara jako taka nie ma nic wspolnego z instytucja kosciola. Mozna byc antyklerykalem bedac osoba wierzaca - osobiscie znam kilka takich osob. Nie przyjmuje do wiadomosci twierdzenia, ze krytykujac instytucje kosciola, instytucje agresywna i pazerna, nie mozna byc dobrym chrzescijaninem. Czy Luter, Kalwin, Zwingli, Hus badz Muenzer nie byli dobrymi chrzescijanami? Moim zdaniem byli.

Enelkapon., 09/04/2012 - 13:58
"Tak na marginesie to nie wiem czemu komus kto nie wierzy i nie jest katolikiem tak przeszkadzaja uproszczone procedury (wcale zreszta nie latwe do pzrebrniecia dla kandydatow) oglaszaania swietych skoro przeciez nikt nikomu poza Kosciolem w nich wierzyc nie kaze ani nawet sei nimi zajmowac ...ale tego pewnie nigdy nie zrozumiem. Co do swietych w ogolnosci to warto pamietac,ze Ci swieci nie przybyli rydwanem czasu z XXI wieku w wiek np. XVI. Byli wytworem czasow wspolczesnych im."

Enelka, nie o procedury mi chodzi. Procedury interesuja mnie dokladnie tyle ile niedopalek cygara, ktore wlasnie skonczylem palic. Chodzi mi o to, ze czlowiek zwany "swiatlym" i "madrym" wyniosl na oltarze mordercow, bandytow, gwalcicieli i rabusiow. Czlowiek, ktory zyl w wieku XX, ktory sam przezyl pieklo okupacji i wiedzial co to jest ludobojstwo w imieniu chorej ideologii.

I tak na koniec cos ode mnie. Owszem, jestem ateista. Owszem, jestem rowniez antyklerykalem. Zgodnie z tym co napisalem powyzej, moja krytyka instytucji kosciola nie jest krytyka wiary jako takiej. Jest krytyka tylko i wylacznie instytucji strzygacej swoje owieczki do golej skory i uzurpujacej sobie posiadania wplywu na polityke panstw swieckich. Daleki jestem od przekonywania kogokolwiek ze ateizm jest super. Daleki jestem od nawracania na "sluszna droge zycia". Wychodze z zalozenia ze kazdy jest na tyle inteligentny, ze swoja droge potrafi wybrac sam. To przekonanie stalo u podstawy pozostawienia moim dzieciom decyzji dotyczacej wyboru wiary. Wiara jest indywidualnym wyborem (podkreslam, WYBOREM) kazdego czlowieka. Ja swojego wyboru dokonalem. Swoich przekonan nie mam zamiaru ukrywac, podkreslajac ze to sa MOJE przekonania, a czy ktos sie z nimi zgadza badznie zgadza, to tylko i wylacznie jego sprawa. Nie akceptuje zadnych prob nawracania mnie na te czy inna religie, dziala to na mnie jak plachta na byka.

Enelka przestan juz pie....c i wszystkich przekonywac do tego w co ty wierzysz.Jak mozna byc katoliczka wierzaca i praktykujaca ktora ma meza ateiste.Komu ty wciskasz te pierdoly.Chlop ateista i ty katoliczka.Chyba zyjecie tylko na cywilnym bo ateista przeciez nie chodzi do spowiedzi i nie przystepuje do komuni.Co z tego chlopa jest za ateista moze on ni katolik ni ateista a szuka dopiero swojej wiary. Jak nie chrzczony chlop moze brac slub z taka pobozna jak ty.Moze wy jeszcze nie bralicie slubu koscielnego i zyjecie nie po bozemu a zapytam dzieci macie a jak macie to sa katolikami czy tez ateistami jak twoj luby.

Sluszne spostrzezenie Teddybeer.Nastepna katoliczka prawdopodobnie zyjaca na kocia lape.Co to jest z tymi ludzmi,ze nie potrafia sie sami okreslic a innych namawiaja do nawracania?Jakies zaburzenia osobowosci czy cos.

Trzeba byc inteligentem, żeby umieć rozmawiac z osobą innej wiary. A tu niestety tego brak. ty się też nie możesz określić Jolka, mieszkasz w Polsce albo Holandii. XCo do chol..ry. określ się do licha. Wszystko ma być albo białe albo czarne to wybieraj.

Różnica między Polakami a Holendrami jest OGROMNA a wychodzi to właśnie w rozmowach jak u góry. Agresja, agresja i jeszcze raz agresja ze strony Polaków.

Odniose sie tylko do faktow - przemile komentarze zostawie :)
Oswiece pare osob choc moj maz wlasnie mi powiedzial,ze prowadze nomen omen walke z wiatrakmi i jestem Don Kichotem i Rycerzem Krzyzowym w jednym i szkoda mojego czasu :)

Tak moj maz jest nieochrzczony i niewierzacy. Zawralismy slub w Kosciele katolickim. taki slub jest mozliwy - udzielana jest specjalna dyspensa biskupa. Warunkiem jest deklaracja niewierzacej strony,ze nie bedzie przeszkadzac w praktykowaniu Wiary stronie wierzacej i dzieci beda wychowywane w wierze katolckiej. Moj maz podpisal taka wlasnie deklaracje i wzorowo sie z niej wywiazuje. Tylko do tego trzeba miec tez otwarta i tolerancyjna osobowosc a nie tkwic w ideowym zascianku :) zainteresowanych odsylam do odpowiednich dokumentow KK - google nie gryzie.

A teraz pozwolcie,ze podaze za rada mojego madrego meza i dam sobie spokoj z pisaniem na tym Forum co pewnie pare osob ucieszy :)

vlasta

Miałam już nic nie pisać ale rozśmieszyłaś mnie do łez:)))
ateista biorący ślub katolicki i wychowujący dzieci w wierze katolickiej,
ot ciekawy odłam ateizmu?:)I znowu wszystko ci się pomieszało ,tolerancyjna osobowość,ateizm,zaścianek,ach faktycznie bądź posłuszna mądremu mężowi
bo przecież do tego obliguje cię twoja wiara:)
dobrej nocy i kolorowych snów:)

ROZUMIENIE POJĘCIOWE MAŁŻEŃSTW MIESZANYCH I IM PODOBNYCH.

"Małżeństwo mieszane w ścisłym znaczeniu nie obejmuje małżeństwa katolika z nieochrzczonym (kan. 1086). Jednak w przypadku zawierania takiego małżeństwa (mieszanego - w szerokim znaczeniu) prawodawca kodeksowy poleca zachować liczne przepisy dotyczące małżeństw mieszanych (zob. kan. 1129). Między małżeństwem mieszanym (mixtae religionis), a małżeństwem strony katolickiej z osobą nieochrzczoną (disparitas cultus) jest wielka różnica. Co do zawarcia małżeństwa mieszanego - istnieje tylko 197 zakaz, podczas gdy w przypadku małżeństwa strony katolickiej z osobą nieochrzczoną - występuje przeszkoda zrywająca"

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/...

Poczytaj sobie vlasta.

Enelka ,to trzeba miec tupet.Zyc z niewierzacym ,a nawracac na forum internetowym obcych ludzi,No brawo,swietna z ciebie misjonarka.Kosciol katolicki potrzebuje takich wlasnie rycerzy jak to nazwalas ,,krzyzowych*Dawno mnie tak ktos nie zadziwil.-:)))

Mój facet nie wierzy w Boga, ale nie daje się podpiąc do żadnej ateistycznej grupy. Bycie ateistą oznacza teraz bycie w tej grupie walczących z katolikami. Ateista to osoba szczycąca się bycią nią w szczególności w Polsce, bo tam to zjawisko dopiero od paru lat powstaje, w czesniej to byli dzieciaki nie chcący chodzić do kościoła jak mama kazała, do tego niechcący odrabiać zadania domowe i pijący piwo po kryjomu,

holandyja ale ty jestes emocjonalnie i mentalnie jeszcze niedojrzala.

Wiatrak

A tak, a pro po, wszelkiego rodzaju przysięgi: wiary, deklaracji wierności (religijnych, miłosnych, prawych, za ojczyznę,boga, honor i cokolwiek) to - jakby one nie były uroczyste i jakby nie były błogosławione - i tak mają wartość tylko umowną, chwilową, zależną od okoliczności, ale w PRAKTYCE nie mają wartości ŻADNEJ.
Jako, że NIE JESTEŚMY w stanie wyegzekwować od nikogo praworządności, wierności i wiary to każemy im przysięgać na boga, prawo, biblię, grób matki, konstytucję, krzyż, obraz święty i inne abstrakcyjne hokus-pokus w samookłamywaniu siebie, że ta przysięga będzie działać (jak u Harry Pottera :-). A w praktyce oprócz romantycznych powieści nikt żadnej przysięgi nie bierze poważnie i łamie ją na każdym kroku jeśli mu stoi w drodze do celu.
Czy więc przysięgę składa ateista katolikowi czy odwrotnie to tylko zabawy dzieci ze skrzyżowanymi palcami za plecami :-)

Dodam jeszcze ze, w malzenstwie katolika z niewierzacym przysiege malzenska sklada tylko katolik a niewierzacy jest jak gdyby swiadkiem przysiegi i zobowiazuje sie nie przeszkadzac katolikowi w uprawianiu jego wiary.
Katolik moze wziasc slub w kosciele katolickim nawet z muzulmaninem i muzulmanin tez nie bedzie skladal przysiegi ale ma obowiazek nie przeszkadzania w praktykowaniu wiary katolikowi.
To czy ktos lamie przysiege, czy nie zalezy od czowieka. Jedni beda lamac kazda przysiege inni przestrzegaja danego slowa i nie koniecznie musi ono byc dane Bogu.
Przykladow z zycia jest wiele.

Czarna rozpacz prawda zabolała? albo wszyscy katolicy to mentalne ułomy? typowy aeista na pokaz. Równie dobrze możesz zostać gejem albo lesbijką, bo to też jest teraz na topie.

"holandyja, Mój facet nie wierzy w Boga, ale nie daje się podpiąc do żadnej ateistycznej grupy."

Ateizm to jest wlasnie brak wiary w istnienie Boga i nie ma nic wspolnego z walka religijna.

Trzeba byc emocjonalnie niedojrzałym, żeby zakładać nowy nick zamiast użyć swojego prawdziwego. Musisz być samym wiatrakiem albo totalnym tchórzem albo jednym i drugim. Faktycznie przebywanie na forach wzajemnej adoracji są nudne jak flaki z olejem, a na tym trzeba mieć przynajmniej pół wieku, naturalne siwe włosy i być po rozwodzie, a do tego bagaż komunistycznych doświadczeń, lista talerzy z których się jadło, syfa o którym wie tylko współpartner.

Opcji skasuj konto nie ma.

Nie moge zrozumiec jednej rzeczy.Mianowicie,ze nie jest problemem w KK zawarcie malzenstwa z ateista,{?} a jest wielkim probleme ochrzczenie dziecka kiedy jedno z rodzicow ma za sooba rozwod.Ksiadz tlumaczy to,tym,ze taka rodzina nie jest gwarantem,ze dziecko bedzie wychowywane zgodnie z dekalogiem KK.
Kazdy chce przekonywac druga osobe do tego, co sam uwaza za sluszne. Nie liczac sie absolutnie z pogladami jednostki.Sa ludzie,ktorzy ulegaja tym presja i ufaja osoba takim jak ksiadz Natanek czy ojciec Rydzyk.
Przekonuja Nas do siebie politycy i rozni oszolomi,nie patepiam tych ktorzy slepo im ufaja,ale niech nie probuja mnie na sile przekonac do czegos,co nie jest zgodne z moja wiara czy pogladem.Wiele jest osob,ktore potrafia z pamieci cytowac fragmenty bibilii i mowic o sobie,ze jest gorliwym katolikiem,a nie uczestniczy w mszach sw. nie ma zawartego slubu koscielnego,a tez dzieci ich sa nie ochrzczone.Kazdy chce miec swoj elektorat i kazdy probuje,tylko nie kazdy chce byc czlonkiem tego elektoratu.Temat ;wiara i religia tak jak i poltycy i polityka jest i bedzie tematem kontrowersyjnym .

Jedno jest pewne.KK nie ma szans przetrwania w obecnym stanie.Jezeli nie nastapi reformacja instytucji koscielnych to koscioly niedlugo zaczna w calej Europie swiecic pustkami i beda tylko obiektami muzealnymi lub beda wyburzane.Dzieje sie tak juz w Europie Zachodniej a za 20 lat bedzie to samo w Polsce.

vlasta

iga5555 ha ha katolik to może nawet z samym "diabłem"zawrzeć związek,
katolik może lać żonę,dzieci,może kraść,oszukiwać,cudzołożyć,a potem idzie do spowiedzi ,odklepie parę zdrowasiek i już jest wspaniałym , dobrym wyznawcą boga
i tak przez całe życie:))zajebisty układ:)
holandyja: Ateizm idzie w parze z rozwojem intelektualnym,a twoje wypowiedzi na jego temat to czysta ignorancja:)Nie jesteśmy odporni na urok i powab cudu. Mamy jednak muzykę, sztuki piękne i literaturę. Dochodzimy też do przekonania, że poważne dylematy natury etycznej są przedstawione lepiej w dziełach Szekspira, Tołstoja, Schillera, Dostojewskiego i George’a Eliota niż w mitycznych opowieściach i moralitetach zawartych w świętych księgach. Literatura, nie Pismo Święte krzepi umysł i – ponieważ nie istnieje inna metafora – również duszę.

Gdyby ludzie pragnęli bardziej własnego szczęścia niż nieszczęścia innych, moglibyśmy niebawem mieć raj na ziemi.

Wierzę, że jedyne Niebo jakie kiedykolwiek poznasz, jest tu - na ziemi.
Jeśli go nie widzisz, to znaczy, że nie patrzysz.
Wierzę, że edukacja religijna to społeczny nowotwór, który służy tylko
produkcji nowych pokoleń ignorantów i dewotów.
Wierzę, że indoktrynacja dziecka tym opresyjnym, średniowiecznym
łajnem powinna być bezwzględnie ścigana przez prokuratorów jako
znęcanie się nad dzieckiem.

Wierzę, że religia jako taka jest formą choroby psychicznej, której już
dawno powinno się pokazać drzwi, by z powrotem dołączyła do
królestwa kart tarota i kryształowych kul, gdzie jej miejsce.

Jeśli już musisz coś czcić, to może lepiej coś prawdziwego.
Tak jak naszą planetę, która dała ci życie, ponieważ to twój najlepszy
przyjaciel. I wierzę, że to jedyny przyjaciel, jakiego w ogóle będziesz
mieć.

"Odkryłem, że całkiem dobrą strategią, gdy ktoś pyta mnie, czy jestem ateistą, jest uświadomić mu, że on również jest ateistą, wszak nie wierzy w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana ani w Złotego Cielca. Ja po prostu poszedłem o jednego Boga dalej." Autor: Richard Dawkins

Wiatrak

Kościół, Matka Boska, Karol Wojtyła są tak głęboko WRYTE w nasze umysły, że trudno o obiektywną i bez-emocjonalną dyskusje. Kto stoi w ŚRODKU nie jest w stanie zobaczyć czegoś z ZEWNĄTRZ. To tak jakby rozmawiać z rybą o tym, że na lądzie też jest fajne życie. KK osłonięty jest gruba tarczą ochronną składającą się z Boga, Częstochowskiej, Jezusa, Wojtyły i wielu innych autorytetów których nikt nie ma możliwości ruszyć. Za ta tarczą KK żyje sobie jak u... Pana Boga za piecem :-) Oświecenie rozpoczęło się w Zachodniej Europie w XV wieku. W Polsce nadal kwitnie średniowiecze religijne. Kościół jest hamulcem oświecenia i dobrze sobie z tego zadaje sprawę, że Zachodni model oznacza jego głęboka reformę. W krajach takich jak Czechy, Belgia i Holandia Kościół praktycznie już nie istnieje i nic to nie przeszkadza mieszkańcom tych krajów żyć dobrze i uczciwie, na pewno lepiej i uczciwiej niż polskim katolikom.

vlasta

Taka jest słabość rodzaju ludzkiego i taka jego przewrotność, że niewątpliwie na lepsze mu wychodzi znosić jarzmo wszelkich możliwych zabobonów, byleby nie były zabójcze, niż żyć bez religii. Człowiek zawsze potrzebował wędzidła, a chociaż okrywał się śmiesznością składając ofiary faunom i satyrom , rozsądniej i korzystniej było czcić te fantastyczne wyobrażenia bóstwa niż oddać się ateizmowi bo nic nie daje takiej władzy nad ludem jak zabobon. „Nie sądźcie!" mówią oni, lecz posyłają do piekła wszystko, co im w drodze stoi.W religii chrześcijańskiej moralność nie ma żadnego związku z rzeczywistością.

Krótko mówiąc, bardzo mało ludzi umie myśleć, ale jakiś pogląd chce mieć każdy. I cóż pozostaje tu innego, jak przejąć gotowy pogląd od innych, zamiast wypracować go samemu?

Bardzo trudno jest rozmawiac o religii, zarówno z niewierzacymi jak i wierzącymi. Osoby wierzące (każdej religii) według własnych potrzeb i oczekiwan określają (lub nie określają) tego w co wierzą. Dlatego jest to tak trudne.

Wydaje mi sie ze porównywanie stosunku ateistow w Polsce i Holandii do religii jest niewłaściwe. Religijnośc Holendrów jest dużo mniej na widoczna i mniej na pokaz niż w Polsce. Religia jest mniej obecna w Polityce, mniej nachalna w zyciu spolecznym, więc nie skłania niewierzących do ataków. Jedni i drudzy zyja w spokoju obok siebie. W Polsce moim zdaniem niewierzacym jest trudniej nie reagować na ciagle wojny o aborcje, eutanazje, krzyże i ich brak itd itd.
Jednocześnie Polakom prawdziwie wierzącym w Boga a nie KK, jest czasem trudno ponieważ utozsamiani są jedynie z KK. Niestety jest to wina samego kościoła.

vlasta

masz rację Karina,że jest to nie porównywalne,Holandia to społeczeństwo tolerancyjne.
Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli — źle.
Nie ważne czy się wierzy czy nie wierzy, ważne jak się żyje.

Dla większości praktykujących religia stanowi rodzaj więzi społecznej, a w mniejszym stopniu odnosi się do tego, co poszczególne jednostki mają w swoich głowach.
Katoliczki mogą całkiem legalnie unikać ciąży dzięki matematyce, choć w dalszym ciągu nie mogą korzystać z wiedzy z zakresu chemii i fizyki.
Filozofia i wiedza przeznaczone są tylko dla wybrańców, masom pozostaje religia i sentymentalne wzruszenia.

Wiatrak," Kościół, Matka Boska, Karol Wojtyła są tak głęboko WRYTE w nasze umysły..."

Nie wiem jakie doswiadczenia maja inni ale ja nie mialam niczego wryte w umysl.
Moi rodzice po IIWS zamieszkali na ziemiach odzyskanych, do kosciola chodzili sporadycznie. Do I-szej komuni mama mnie poslala kiedy mialam 7 lat (bo na wsi to taniej ), pozniej przeprowadzilismy sie do miasta i na tym skonczyla sie moja edukacja religijna. Szkola byla jak wiadomo komunistyczna i nikt nikomu religii do glowy nie wciskal.
Nie wiem skad Wy macie takie doswiadczenia ze swojegoo zycia w Polsce?
Do swojej wiary doszlam na drodze rozwoju zycia i z KK ma to nie wiele wspolnego. Biblia jest najlepsza ksiazka psychologiczna i wielu terapeutow i filozofow do nie sie odwoluje. Wartosci w niej zawarte sluza przede wszystkim nam samym. Nie interesuje mnie czy jakis ksiadz, biskup czy inny katolik postepuje wbrew temu co glosi.

Ketuczka, KK jest instytucja i jak w kazdej innej instytucji spotykasz ludzi niekompetentnych. Sa jednak przepisy, ktore nalezy poznac przed zalatwieniem sprawy. Mozna zmienic urzednika lub mozna wyegzekwowac wykonanie tego co nam sie nalezy.

"Karina D. W Polsce moim zdaniem niewierzacym jest trudniej nie reagować na ciagle wojny o aborcje, eutanazje, krzyże i ich brak itd itd."

W Polsce wszystko jest postawione na glowie.
Sam Bog nie sprzeciwil sie wolnej woli czlowieka i pozwolil zamordowac wlasnego syna, nawet jezeli sa to bajki, to dla osob wierzacych powinny byc istotne.
Prawo panstwa powinno obejmowac wszystkich, a wiec i tych ktorzy sa niewierzacy. Dlaczego ci niewierzacy maja sie podporzadkowac skoro nie maja na to ochoty.
Czym innym jest miec wybor, a czym innym zostac przymuszonym.

Myślałam ze chcialyscie zakończyć te dyskusje by nikt nie poczuł sie urazony ale widzę ze nie. Wiec i ja coś dodam.

Igo - moim zdaniem urzędnicy KK niestety stoja często ponad prawem, za przewinienia i błędy nie są karani, ale przenoszeni na peryferyjne diecezje (trafny zwrot "hand boven het hoofd houden"). Przyznawanie sie KK do popelnionych bledow to bardzo długa droga, a jednocześnie głoszą ze ludzie powinni szukać rozgrzeszenia i wyznawac grzechy. Sadze ze jeśli jest coś co najbardziej odciaga ludzi od KK to właśnie zakłamanie, brak szczerości, nie bladzenie ale sprytne próby zatajenia tych potyczek.

Jeśli chodzi moje doświadczenia z religia to wychowana zostałam przez niewierzacego ojca i wierząca matkę. Nie zostalam wychowana na osobę wierząca. Rodzice nie rozmawiali z nami o Bogu. Rodzice kazali mi chodzić do kościoła więc chodziłam. Pamietam kazania z ambony przed wyborami, pikiety siostr i starych bab przed apteka w centrum miasta sprzeciwiajace sie sprzedazy prezerwatyw. Gdy w wieku 15 lat na lekcji religii katecheta włączył nam sławny film o aborcji pokazujący wanne pełna ludzkich płodów, wyszłam z sali i nie wróciłam ani na lekcje religii.
Pamietam ze dostaliśmy fajnego, młodego księdza w parafii. Jeździł na rowerze, za nim zawsze biegły stada dzieci. Każdy go lubił. Zniknął z parafii po pól roku. Wówczas przestałam chodzić do kościoła.

Wiatrak

Polecam obejrzeć najlepszy film jaki kiedykolwiek zrobiono o aborcji: "4 Miesiace, 3 Tygodnie i 2 Dni" http://www.filmweb.pl/4.Miesiace.3.Tygod...

Zgadzam sie ze wszystkimi, ktorzy twierdza, ze KK jest zaklamane, pazerne, i ze trzeba to jak najszybciej zreformowac.
Obawiam sie jednak, ze to bedzie zbyt trudne bo dewoctwa i ludzi, ktorzy nie mysla samodzielnie jest jednak wiekszosc.
Mnie do kosciola nikt nie gonil i na religie nie chodzilam. Juz w szkole sredniej koledzy namowili mnie na jedna wizyte religii u ksiedza, ktory byl homoseksualista. Poszlam tam niczego nie swiadoma i trafilam na burdel jakiego nigdy wczesniej i pozniej nie widzialam.

Widziałam ten film Andrzej, bardzo smutny i prawdziwy film. Jednak moim zdaniem aborcja nie jest głównym wątkiem. To film o przyjaźni, komunizmie i tym co komunizm robi z ludźmi. Trochę w typie "Trzeba zabić te milosc", choć być może to tylko moje uczucia z tego filmu...?

Notabene ten film o oborcji który nam pokazano to krótkometrażowy typu narzędzia, kleszcze, krzyki, krew, strach, smierć - typowy straszak KK

Wczoraj obejrzalam film "Roza", dobry i wstrasajacy film ale to nie w temacie tego watku.

Ps. Moze warto otworzyc watek z dyskusja o filmach?

Homoseksualizm wsrod ksiezy to temat rzeka.Przeczytzlam ostanio fragmety wywiadu z Ks.Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim w ,,Angorze".Nie wiem dlaczego ale ja wierze temu czlowiekowi i podziwiam za odwage.Wiec jego zdaniem jest ,,czym wyzej tym gorzej",a w Watykanie lobby homoseksualne przbralo juz forme mafijna.Wyglada na to ,ze prawdziwi duchowni ,uczciwi,z powolaniem nie maja juz szans na spokojne i uczciwe wykonywanie swojego zadania jakie wiaze sie z pierwotnym zamyslem ustanowienia tej misji przez Jezusa Chrystusa.,,Idzcie i nauczajcie"Czlowiek to jest jednak niezbadana gadzina.Nawet Boga wyprowadzil w pole.:-)))

Wiara w Boga to normalnosc,dlaczego tak cywilizowany narod jak Amerykanie zakazuja nauki teori Darwina w szkolach bo wiedza ze to jest bzdura brakuje pewnych ogniw,podobno tylko niektuzy ludzie pochodza od malup ci ktuzy maja czynnik rh positiv we krwi-inni z czynnikiem rh negativ nie pochodza od malup.Nie tylko amerykanie wieza w boga(przypominam kazdy prezydent Amerykanski przed objeciem stanowiska przysiega na Biblie)tak madry narod jak Zydzi oni maja najwiecej noblistow i znanych uczonych,a w Boga wierza i trudno nazwac te nacje mocherami.Biblia byla pisana 2000 tysiace lat temu musiala byc dla tych ludzi wtedy zyjacych zrozumiala,wyobrazcie sobie reakcje czlowieka kturemu by wtedy pokazano telefon komurkowy lub telewizor bylby przerazony.Niektuzy naukowcy twierdza ze trzeba byc totalnym ignorantem nie wiezac w inna cywilizacje a to moze byc ten Bog,to co jestesmy w stanie zobaczyc przez teleskof Habla to jest nic my ludzie wiemy tyle o wszechswiecie co mrowka o budowie jumbojeta czyli nic nawet mniej niz mrowka bo ona moze przez kilkadziesiat godzin obejsc tego jumbojeta my nigdy nie dojedziemy do gwiazdy oddalonej od nas miliony lat swietlnych o ile ona jeszcze istnieje.Moze ktos bardzo inteligetny nas obserwuje tak jak my obserwujemy bakterie przez mikroskop i staramy sie oddzielic komurki rakowe od zdrowych,

vlasta

taaaaaa to najmądrzejszy naród,brawo:)

broerkonijn

Graff, jestes nieziemski :)) Dziekuje za poprawienie humoru. Zwlaszcza opinia o Jankesach :)

Wiatrak

Land of God: http://i.imgur.com/gyC7Q.jpg?1
Acha i ci kandydujący na prezydenta US "z woli Bożej" jak to mówili - właśnie zrezygnowali. Bóg się rozmyślił.
http://i.imgur.com/Xl6oM.png

Oj ,dawno sie tak nie usmialam,Graff.Tak ,,wielki brat" patrzy!

Nie kazdy Jankees jest rozwiniety umyslowo tak jak nie kazdy Polak oddaje urinium na holederskie dzewka,technologicznie sa jednak najbardziej zaawansowanym narodem,po nich sa Azjaci przedewszystkim Japonczycy,Koreanczycy ktuzy zreszta tez w Boga wierza,czlowiek nie jest w stanie udowodnic ze Boga niema

Graff - please tell me you are joking!

Człowiek nie jest w stanie udowodnic ze Boga nie ma. Człowiek nie jest rownież w stanie udowodnic ze Bog istnieje. Jeśli nie jesteś w stanie czegoś udowodnic, nie szukaj u niewierzących dowodu nieistnienia.

A jakiego dowodu szukamy? Dowodu miłości, dowodu logicznego, dowodu naukowego, dowodu historii, dowodu biologii, dowodu życia...

Co zrobią ludzie wierzący w Boga gdy odkryte zostanie życie ludzkie na innych planetach?

Ja nie twierdze ze na innych planetach zycie nieistnieje-przeciwnie mysle ze inne formy zycia istnieja niewiadomo tylko jakie,bylo by dziwne jakby zycie mialo istniec tylko na ziemi biorac pod uwage tyle galaktyk miliardy ukladow slonecznych,biliony planet podobnych do ziemi niekaczacy sie wszechswiat bo my konca tego niewidzimy czyli dlanas niekonczacy.Niekoniecznie musza na tych planetach byc warunki zblizone do ziemskich,chociaz nawet na ziemi zycie istnieje we wulkanach,i w lodach arktyki co ciekawe te formy zycia w wiecznych lodach Arktycznych moga nawet ponad tysiac lat zyc.W Bibli zreszta pisze ze w poblizu ziemi zyja zbuntowane anioly,wiem ze to smiesznie brzmi ta dzisiejsza interpretacja Bibli ale jak juz wyzej pisalem ta ksiazka byla pisana dla ludzi pare tysiecy lat temu,w Bibli tez pisze ze wieczne zycie w raju to bedzie cos czego ludzkie oko niewidzialo i ludzkie ucho nie slyszalo, a nie tak jak to sie przedstawia na obrazkach ze ludzie sobie zyja w cudownym ogrodzie miedzy zwiezetami.Jeszcze jedno ktos tam wyzej pisal ze czlowiek jest stworzony na podobienstwo Boga, to niechodzi o podobienstwo cielesne,w Bibli pisze ze boga niemoze czlowiek zobaczyc bo by umarl, co sie Bibli dziwic czlowiek niemoze patrzec na slonce golym okiem bo po 3 minutach oslepnie to jak chcialby boga dostrzec?

broerkonijn

Graff, poczytaj Arnolda Mostowicza, Lucjana Znicza, czy (to juz bardziej beletrystyka) Ericha von Daenikena.

Nie wiem dlaczego ,ale lubie cie Graff.Fajny jestes gosc!-;)))

broerkonijn

http://piekielni.pl/28172

polecam. komntarze pozostawiam innym.

W artykule i, niestety, poniższych wypowiedziach jest tyle nieprawdy i ignorancji, że nie sposób się do nich odnieść.
A jest tak.
Wszechmocny Bóg stworzył Niebo i Ziemię wraz z człowiekiem.
Miłość Boga była tak wielka, że spowodowała powołanie do życia człowieka, bo żeby miłować, trzeba, by obiekt miłości żył i był wolny w swojej odpowiedzi.
Przez to została dana nam wolna wola, też odrzucenia Boga i jego miłości.
I pierwsi rodzice odrzucili tą miłość uznając Boga za kłamcę za podszeptem szatana, na szczęście nie ostatecznie.
Oczywiście tak zwana teoria ewolucji, będąca obecnie religią panującą w "nauce" jest wierutną bzdurą, a w sensie formalnym została wielokrotnie i definitywnie obalona.
Większość niedorzeczności prostuje wyznanie wiary katolickiej:
Wierzymy w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi i w Jezusa Chrystusa Syna Jego Jedynego, a Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, Narodził się z Maryi Panny.
Który umęczony przez namiestnika rzymskiego Piłata, został ukrzyżowany, a po śmierci na krzyżu pogrzebany w grobie.
Trzeciego dnia zmartwychwstał, po czym wstąpił do Nieba, gdzie siedzi po prawicy Boga Ojca.
W przyszłości znowu przyjdzie na Ziemię, ale nie żeby cierpieć i złożyć z siebie ofiarę, lecz sądzić żywych i umarłych, a Jego wyrok będzie ostateczny i wieczny.
Wierzymy w Ducha Świętego, przy czym nie czas i miejsce, by wyjaśniać wielkość tajemnicy Trójcy Świętej, to jest Jedynego Boga w trzech osobach.
My, katolicy, wierzymy, w Święty Kościół Powszechny, grzechów odpuszczenie, CIAŁA ZMARTWYCHWSTANIE i ŻYCIE WIECZNE.
Wierzymy także w świętych obcowanie, dla formalności.

Wiara katolicka jest jasna, prosta i logiczna, tyle tylko, że trzeba ją znać.
Pismo Święte, Stary i Nowy Testament, jest Słowem Boga, spisanym przez natchnionych ludzi, a czytać je trzeba z uwzględnieniem kontekstu historycznego, w dużej pokorze i z szacunkiem.
Słowo to jest zawsze i bezwzględnie prawdziwe.
To co przepowiedziane MUSI się spełnić, to co jest określone jako złe JEST ZŁE, a to co dobre JEST DOBRE niezależnie od widzimiesię kogokolwiek.
Nakazy umieszczone w Biblii są konieczne i korzystne dla człowieka, a ich spełnianie sprowadza na ludzi błogosławieństwo i pomyślność.
Przeciwnie, sprowadza przekleństwo, zgryzotę i niepowodzenia.
Amerykańscy heretycy zwani dla zmylenia człowieka protestantami sprytnie i trafnie określili Biblię jako BIBLE - Basic Instructions Before Leaving Earth.
Tu wypada się z mini zgodzić.

O matko i corko!I jak tu nie watpic?A co z islamem i Koranem,ktory jest tez jedyna droga do zbawienia dla milionow wyznawcow.To tez religia oparta na wierze w jednego Boga.Sproboj katoliku przekonac wyznawcow Allacha.Powies sobie krzyzyk na szyji w niektorych krajach arabskich.A co z wyznawcami innych religii?Nie bede sie bawic w liczby,bo to sobie mozna sprawdzic samemu,ale twierdzenie ze katolicyzm to jedyna sluszna droga do zbawienia to jest ignorancja w stosunku do ludzi innych wyznan i ateistow.Oni nie maja prawa zyc po swojemu?Co proponujesz?Nastepna wojne krzyzowa?Mam czarne mysli co do przyszlosci tego swiate,jezeli zaczniemy sie znowu licytowac czyj Bog jest prawdziwy i czyja religia jest jedyna sluszna droga do zbawienia?

Oj synu o czym ty rozprawiasz, grzeszysz i innych naszych braci i siostry do grzechu namawiasz, obrazasz i tak juz sponiewierane nasze Chrzescijan sumienia.Nie dosc ,ze musimy sie borykac ze Smolenska chanba i utrata suwerrennosci naszego pieknego Katolickiego (od 1000lat) Kraju od Odry i Nysy po Buk, od morze Baltyckie po Gory Karpaty i Karkonosze, to jeszcze wy innowiercy probujecie wyjawic prawde, ktora tak skrzetnie Watykan ukrywal. Ludzie potrzbuja KK ,sa zagubieni i bezradni a Kosciol potrzebujemy ich.
Pozdrawiam wszystkich tych znajacych prawde i tych wierzacych.

Bog jest Boski dlatego ma Boska sile i Boskie mozliwosci, czy do was to nie dociera, nie przemawia to do waszej ateistycznej osobowosci? Dlatego Bog mogl wyslac siebie czyli swoja druga emanacje, ktora byla jego czyli swoim synem a nastepnie stac sie 3 Bogiem wypromieniowujac z emanacji drugiego Boga, ktory byl pierwszym Bogiem, przeciez to takie oczywiste.

Wiatrak

Ja prosty człowiek jestem... nie dociera. Czyli to tak jak w Star Wars? http://www.wiatrak.nl/node/11457

Nie do konca, poniewaz w Star Wars te trzy czesci sie wykluczaja, nie uznaja a nawet sobie zaprzeczaja. Ja prosty ksiadz jestem, skonczylem tylko teologie na kul'u i to dlatego, ze moj ojciec mial tam znajomosci (byl wykladowca i proboszczem duzej parafii). Czyli Bog wyszedl z siebie stajac sie swoim synem, ktory z koleji stal sie barankiem borzym, wychodzac z siebie czyli swojego syna i Boga zarazem, Jezus dal dowod temu mowiac Jam jest Ojcem mym, baranek nic nie powiedzial z przyczyn dosc oczywistych.

Wiatrak

Ja też z siebie czasami wychodzę i nic. Jeśli coś ze mnie wychodzi to jest to świnia a nie baranek.

Ale Pan, Szanowny Panie nie jest Bogiem pewnie dlatego zamiast baranka swinia wychodzi. Prosze udac sie do najblizszego domu bozego i zrzucic z siebie brzemie grzechu spowiadajac sie kaplanowi, namiestnikowi Bozemu na ziemi, przyjac eucharystie i zyc wzgodzie z przykazaniami. Polecil bym takze katecheze przynajmniej raz w tygodniu, pielgrzymke do Lichenia i modlitwe wieczorna.
Pan z Toba Wiatrak Amen.

edyta.

heheheh....

edyta.

Prosze wszystkich wierzacych dajcie trzy przyklady na to,ze wasz pan istnieje....ja moge dac wiele,ze nie istnieje!

Juz chyba wszyscy wiemy,ze wiara nie opiera sie na faktach tylko na odczuciach,na stanie psychicznym.Dlatego ludzie ktorzy wierza nie podadza dowodow fizycznych na istnienie boga,oni tylko moga mowic o subiektywnych odczuciach duchowych.,ze bog istnieje.Niech kazdy wierzy w to co chce,aby tylko nie doprowadzalo to do fanatyzmu religijnego.To co sie obecnie dzieje w Polsce pod wplywem pewnych kregow kk jest chore,a ze popieraja to politycy PIS i popisowcy jest wrecz chaniebne,odrazajace i wyrachowane.Ze Polacy moga byc az tak ciemnym narodem,to nawet mnie zaskoczylo.Zawsze twierdzilam,ze w wiekszosci spoleczensta polskiego jest Ciemnogrod,ale zeby w XXI wieku tak sie dac manipulowac,to nie wyobrazalne zjawisko.

Nie lubie krytykowac ludzi.. strasznie mi glupio, ale musze przyznac ze ten kto napisał ten artykuł jest totalnym kretynem.
Rozumiem, że można nie znać doktryn i faktów dotyczących np chrześcijaństwa.
Rozumiem też, że można nie umieć posługiwać się terminami.. (np "ludzka logika")
Nie rozumiem jednak jak można na podstawie strzępków informacji (chyba autor zatrzymał się na etapie: religia 3 klasa podstawówki.. hehe
Najgorsze jest to, że ktoś bez absolutnie żadnej wiedzy wypowiada się na temat, nie mając pojęcia o Piśmie Świętym, filozofii chrześcijaństwa i jego historii... to bardzo obszerny temat.
Dodatkowo robi to z maksymalnym gniewem - bo na podstawie śladowych ilości informacji podnieca się i krytykuje szyderczo wiarę milionów ludzi na całym świecie.
Widać bardzo niski poziom tzw: inteligencji emocjonalnej.. masakra
Przypominam autorowi, że nie "takie tęgie głowy" analizowały Pismo Święte i nie znajdują żadnych przejawów braku logiki.
Mógłbym wymieniać i wymieniać nazwiska Profesorów wszelakich dziedzin.. np. historii, kultury, religii a nawet inżynierów którzy głęboko wierzą..

Przypominam, że Albert Einstein był bardzo wierzącym człowiekiem.

Wiatrak siejesz swą głupotę i sprzeniewierzasz prawdy Kościoła TRÓJCA Święty to Bóg Ojciec Syn Boży i Duch Święty a nie ,,Baranek Boży" . Baranek to jesteś ty ze swoją niewiedzą. Mówiąc w skrócie nie znasz się na wierze Kościoła - nie komentuj Tak jak jedno ciało składa się z wielu członków choć jest jednym ciałem tak Kościół składa się z Trójcy Świętej i NIKT nie stawia Matki Bożej na równi z Trójcą i nie czyni jej Bogiem choć dla wierzących jest Święta i należy oddawać jej cześć ale czy twój ciasny umysł może coś takiego zrozumieć - wątpię Ty potrafisz tylko manipulować prawdami Wiary by znów ,,spłodzić"antyreligijny tekst - wiec człowieku nie pisz chociaż że ,,W Wielki Piątek o godzinie 15-tej obchodzimy" - bo ty niczego NIE OBCHODZISZ Ty jesteś agnostykiem, poganinem, starym komunistą itd.
Jeśli niema czyśćca i piekła to udowodnij to przemądrzały ignorancie. Największym sukcesem ZŁA jest kłamstwo że niema ,,Piekła",,Gratuluję" twej ciemnoty - choć sam nazywasz wierzących ciemnotą
Wiatrak odpowiedz mi na pytanie.
Nawet jeśli wiara- jak piszesz - jest ,,stanem psychicznym"to odpowiedz Kto? stworzył w sensie fizycznym - materialnym -ciebie, mnie , naszą ziemię , galaktykę ..itd Odpowiesz kiedyś przed Bogiem za swą niewiarę a teraz odpowiedz mi kto stworzył w sensie materialnym twój mózg wypisujący takie głupoty
Z matematyką u ciebie nie najlepiej - od Piątku do Niedzieli to jest 3 dni ( gdy się nie liczy na godziny - a nie o godziny tu chodzi) - ale czy twój umysł potrafi pojąć symbolikę - bardzo to wątpię . I ostanie pytanie czy od symboliki zwiastowania do narodzin też mija 9 miesięcy- znawco komentujący katolickie obrzędy?
Dla mnie to ty jesteś poganinem Wiara wcale nie ma przynosić szczęścia ale coś znacznie więcej ale twój pogański mózg tego nie jest w stanie przetrawić By coś widzieć ,,oczyma duszy" trzeba chcieć Ty swoimi tekstami twierdzisz że nie NIC NIE widzisz - twoja sprawa tylko czemu swą ,,głupotę" rozsiewasz tego to już nigdy nie zrozumiem Zajmij się swym materialnym Światem jeśli nie rozumiesz spraw duszy i WIARY i nie czyń ze swej głupoty sensacji która bardziej służy złu niż dobru

Jezusienku!Co tu sie dzialo kilka lat temu na tym forum.Gdzie oni sa!? Ci wszyscy aktywisci z Wiatraka!:-PPP

Ciekawa jestem wypowiedzi Jokera na tem temat!

Moje plany Wielkopiatkowe sa mniej wiecej takie.Zaraz jade do Bredy kupic jakies buty.To tradycja z mojego dziecinstwa,kiedy na wielkanoc rodzice kupowali mi nowe buciki,najlepiej lakierki,coby dziesko mialo w czym zaniesc swieconke i sie pochwalic kolezankom.Kiedys kupili mi takie piekne czarne lakiereczki z paskiem,a w Wielka Sobote spadl snieg i tata pomaszerowal z koszyczkiem ,bo dla nas bylo za zimo.
Potem pojde z mezem i ojcem na droge krzyzowa,coby tradycji stalo sie zadosc a przy okazji podniesc statystyke obecnosci w upadlym katolickim holenderskim Kosciele.

Jolka-Fasolka oni sie poszli pierdolic, zostali potepieni, co masz na mysli piszac aktywisci?

Emigrant dal nam wszystkim lekcje religii, pokazal swiadectwo kosciola. Napisz petycje do Watykanu o wszczecie krucjaty przeciwko poganom, zbierz tobie podobnych i wyruszcie na przesladowania, mordujac w imie boga tak jak to czynili wasi ojcowie. Nic sie nie zmienily metody i postepowanie kosciola, po stuleciach dalej znajdujacie sie w tym samym szambie, pelnym krwi i cierpienia niewinnych istnien ludzkich. Miecze, topory, ogien zamieniliscie na werbalna nienawisc, chloste ponizania i pogardy wzgledem 2go czlowieka.
Kosciol jest kontynuacja faryzeuszy, ktorzy wydali i skazali Jezusa na smierc!

Wiatrak ewidentnie nie kuma bazy. Baza już już ładnych parę lat próbuje odbudować imperium i wielkoruskiego ducha na odradzaniu tradycji narodowych i religijnych, wspieraniu patriarchatu moskiewskiego, zastąpieniu sfilcowanych idei komunistycznych wartościami chrześcijańskimi, a Wiatrak nie wyszedł z fazy broszurek jakie pisał w siedemdziesiątych latach sławiąc wyzwolicieli z armii czerwonej broniących nas przed złym NATO. Wakker worden Wiatrak! I odwal się od religii skoro nie wiesz o co w niej chodzi.

Joker

Sledzac wypowiedzi obroncow polskiego kosciola katolickiego zawsze jestem pod wrazeniem gorliwosci ich wypowiedzi. Jaki ten jezyk katolicki jest kwiecisty ! Jakiz ladunek emocjonalny on przekazuje ! Ilez w nim milosci i przychylnosci do blizniego. :)
Ciekawe ilu z nas by tu pozostalo przy zyciu gdyby z klawiatury mozna bylo strzelac ? :-) Strzelac w imie Boga ma sie rozumiec.
Zainspirowany tymi wypowiedziami postanowilem, ze juz najwyzszy czas zaczac w cos wierzyc. Wybralem wiec religie najblizsza mej duszy czyli Polski Kosciol Latajacego Potwora Spaghetti. No moze nie tak bardzo bliski mej duszy jak zoladka. Obiecuje, ze w obronie wiary zabijal bede wrogow tylko i wylacznie kaloriami :)

broerkonijn

Joker, Niech bedzie Posolony! Pastallah, i na wieki wiekow Ramen ;)

vlasta

Alejaja!
Jesteśmy tu nadal,potępienia nie dostąpiwszy
cieszymy się życiem bez zbędnych ograniczeń :)

Aktywisci z Kolka Rozancowego oczywiscie, skopiajacego sie wokol przywodcy duchowego ,,Wiatraka"!
Buty kupione ;par dwie,juz nie lakierki oczywiscie ,a kowbojki,bo mi sie juz dawno gust zmienil.Ludzie ktorzy mnie znaja wiedza ,ze mam chyzia wlasnie na kowbojki.Swietne do przywracania porzadku,w razie czego.Chalupa wysprzatana....prawie,potrawy do wykonczenia dzisiaj.Wykapac Towarzystwo raz do roku porzdnie,bo nie wiem jak oni tam sami sie myja,narazie nie zalatuje,ale tak na wszelki wypadek,co by goscie nie krecili nosem.Najgorzej mam z tym czworonoznym,bo boi sie wody ,jak,, Zyd swieconej".Najpiwrw jest oblawa po calym ogrodzie i domu,a jak sie juz uda pochwycic ,,Gansewinkla",to wtedy wlaze z nim do kabiny,a moz przed, co by skubany nie uciekl.
No dobra to tyle narazie w temacie,,Alleluja".Ide do roboty

Vlasta - doskonale sobie z tego zdaje sprawe, tamto bylo w stylistyce Jolka-Fasolka
ktorz przypomina taka jeda.... ;)
nie ma tu czegos takiego jak aktywisci a tym bardziej z kolka rozancowego, to ze ktos ma zbierzne poglady nie oznacza bycia aktywista, to sie nazywa obsesja i to sie leczy (widzenie i kojarzenie wszystkiego tylko z jednym).

Chrystus zmarteychwstal! ALLELUJA!