holandia
6
7

Na Dzień Kobiet

marzec 2010, Kategoria: Kalendarz wydarzeń
Na obczyźnie

Taką mi wioskę wymaluj w dolinie,
Od zbóż wesołą, a od jodeł smutną…
Niechaj się cala chowa w jarzębinie,
Niech na jej łąkach siwe leży płótno,
Niech przez staw ciche rzucają się tęcze,
Rozbite skrzelką, co tryska z wód głębi,
Niech nad nią chmurka trzepoce gołębi,
I puchy kwietne, i nitki pajęcze…
I w takież skiby głębokie puść rolę,
I daj po bruzdach te maczki jaskrawe,
I w sznur wyciągnij nad drogą topole,
I mgłę rzuć srebrną na łąki, na trawę…
I niech tak idą rozgłośne po łanie
Dzwonki jałowic i z biczów klaskanie,
Niechaj tak wierzby dumają u strugi,
Cień przedzachodni rzucając i długi,
I taką cichą błękitność daj wkoło,
I pełne gwarów powietrze zrób ptaszych.
I taki tuman na gór połóż czoło…
A tylko ludzi zrób - naszych.

Maria Konopnicka
Karlsbad, 1884

bocian w malwach

 List do matki

Żyjesz jeszcze, biedna stara matko ?
I ja żyję. Pozdrowienia ślę
Niechaj sączy się nad Twoją chatką
To wieczorne światło w sinej mgle

Mnie pisano, że ukrywasz trwogę
Tęsknisz za mną, że Cię trapi żal
Że wychodzisz często znów na drogę
W swej sałopie śmiesznej - patrzeć w dal

Sergiusz Jesienin
ok. 1924.

popularne6 komentarze

user jola b

Dzien dobry Panie Andrzeju.Dziekuje za prezenciki na Dzien Kobiet,chociaz pozwole sobie powiedziec ,ze polecial Pan po bandzie.zryczalam sie jak bobr.Z tymi matkami to w dzisiejszych czas bywa roznie!W zeszlym roku przywiezlismy moich rodzicow na zime do Holandii,bo to i klimat cieplejszy i w kupie razniej.Nie powiem ze im sie nie podobalo,podobalosie, przez pierwszy tydzien!Potem walczylism z mezem jak na jakims froncie wschodnim,zeby ich jakos dluzej zatrzymac.Przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie jezdzil w te i z powrotem przez pol Europy z ludzmi lekko przed osiemdziesiatka.Udalo sie.Przez 2 miesiace.Po powrocie do domu oswiadczyli ,ze nigdy do Holandii nie pojada.No i znowu sie sprawdzilo stare powiedzenie,ze starych drzew sie nie przesadza!A jezeli moge zapytac sie Pana o cos osobistego,Ogladalam kiedys Pana zdjecia,i natknelam sie na taki fotoreportaz z wizyty mlodych Holendrow w Woli Uhruskiej.Pana cos laczy z tymi stronami.Bylam tam moze z dziesiec lat temu w interesach no moze w interesiku.Panie co ja tam zobaczylam w domach.Lipce Reymontowskie to malo powiedziane.Najpierw opierniczylam brata,zemnie nie uprzedzil ,ze ludzie tu tak zyja,po pwrocie do domu zapadlam na depresie.nie moglam sobie wybaczyc,ze nie mialam przysobie choc kawalka czekolady dla tych siedmiorga dzieci,ktore na niedzielny podwieczorek jadly podplomyki,ktore matka piekla na blasze glinianego pieca,a wysoko na piecu lezala cichutko babcia,tak okolo dziewieciu dych.Pcieszalam sie ze ojcu rodziny dalam troche kasy,wiec moze im cos kupil.Ciekawi mnie czy oni tak tam dalej zyja.Zaznaczam ,ze nie musi Pan na zadne z moich pytan odpowiadac.jaki ten swiat podly i nie sprawiedliwy.mam nadzieje ze niedlugo przyjdzie walec i wyrowna.No to nara,lece robic chlopu sniadanie!!!!

Andrzej

Z Wolą Uhruską łączą mnie miłe wakacyjne wspomnienia, bynajmniej dalekie od biedy i zacofania. Przebywałem długo we Wschodniej Polsce jako, że to jest byłe “serce Polski” (czy się to komuś podoba - czy nie”. Akurat Wola Uchruska leżała przez wieki w centrum Polski. Dzisiejsza Polska jest kształtowana przez ludzi mających tam swoje korzenie (generalizuje, są wyjątki)… w tej “Mojej Woli Uhruskiej” (Wołyń).

user jola b

Dzieki za odpowiedz.I zeby nie bylo nie porozumien miedzynami,wiem gdzie lezy Wolyn.z tamtad wywodza sie korzenie mojej staroszlacheckie polskiej rodziny.Sama zylam na wschodzie Polski do 1980 roku.w 1994 wrocilam tam do rodzinnego gniazda i ciezko pracowalam do 2004.dalej zyja tam moi rodzice i niech mi sie ktos odwazy powiedziec ,ze za Wisla jest Polska B lub beee!Z tym walcem to mialam na mysli caly ten nasz zasrany swiat.Szkoda mi tylko tych dzieci,ktorych rodzice traca dzisiaj prace.Kto to tego gowna tyle narobil.Najmadrzejsi tego swiatka mowja ,ze nie wiedza.Ja mysle,ze oni wiedza tylko boja sie do tego przyznac!Szacun!!!

user lusiawj49

sorry Jola..nie wiedzialas a stamtad pochodzisz.to na jakim swiecie zyjesz? wkazdym razie zawsze mozna pozniej pomoc..i jakas dzieciom niespodzianke albo cos praktyczengo mam nadzieje poslac.chetnie sie doloze..jesli do mnie napiszesz na gg 1555357.pozdrawiam cie serdeczeni..nie trzeba nam kompleksow..tylko wyobrazni, wspolprac yi wspolczucia…nie wszyscy sa obrotni..i pracowici..a dzicie nie sa temu winne

user lusiawj49

jola b..mam nadzieje ze sie odezwiesz

user jola b

do lusiawj49.Doskonale wiem na jakim swiecie zyje,jezeli czytalas moje wpisy,szczegolnie pod tematem´´ DZIEN KOBIET´´Zapewniam cie,ze zawsze robie co tylko potrafie i w miare moich mozliwosci aby pomoc innym,ktorzy sa w gorszym polozeniu.Nie bede tu opisywac wszystkich przykladow.Podam jeden.W latach 1994do 2004 prowadzilam mala dzialalnosc gos.Zatrudnialam ludzi nie zewzgledu na ich umiejetnosci lecz na potrzeby materialne.Roboty jak sie chce mozna sie zawsze nauczyc,tylko nie kazdy pracodawca patrzy na sytuacje materialno potencjalnego pracownika tylko na swoj zasrany interes.Zapewniam Cie,ze czesc moich pracownikow pociagnelam za sobo da holandii.pomagalam znalezc prace,innych uprzedzilam pol roku przed zakonczeniem dzialalnosci,ze musza sie zakrecic za czyms innym.Widzialam biede na calym swiecie taka jakiej niektorzy sobie nie sa wstanie wyobrazic,ale ten przyklad ktory tutaj opisalam wstrzasnal mna do glebi i nie zewzgledu na zacofanie,tylko poprostu na potworna biede i to w moim kraju.nie raz zaplakalam nad losem kubanskiego dziecka,bo bylam tam przez miesiac,a jak wykszyczalam to na placu glownym Hawany ze sie z tym nie zgadzam to mnie poprostu wsadzili do aresztu!!!I powiem jeszcze jedno,wiem doskonale co to jest glod.Kiedys w samym centrum Europy trafilam na wyspe,nieopodal Szwecji i bylam tam przez trzy dni zopelnie sam ,bez do stepu do jakiej kolwiek zywnosci.Widzialam sledzie plywajace w morzu i wylam z glodui rozpaczy,ze nie potrafie ich zlapac.No ale wszystko sie dobrze skonczylo,przyplyneli Szwedzi i mnie uratowali,do dzisjaj sa moimi najlepszymi przyjaciulmi!!I znowu nasadzilam tu kwiatkow w moim kochanym jezyku ojczystym,no ale coz z ortografii i gramatyki nigdy nie bylam orlem,a moja kochana mama ,nuczcielka zalamywala rece!!!Pozdrawiam cie Lusiu i dzieki za inicjatywe!!!

dodajDodaj komentarz