Reformatorski Taliban

Kategoria: Punkt widzenia

Nic tak nie może wkurzyć Holendrów jak stwierdzenie, że ich babki, a czasem i matki także jeszcze niedawno chodziły w chustach na głowie. Zresztą podobnie reakcje będą w Polsce. Jednak my wszyscy „Europejczycy” tak się podniecamy ubiorem muzułmańskich kobiet; ich sukniami, hijabami, burkami, chustami i najchętniej zmusilibyśmy je przemocą do chodzenia w dżinsach i ładnych bluzeczkach na ramiączka, odsłaniających pępek.

2006 - polska wieśCzyż tej kobiecie - na zdjęciu obok – powinniśmy zabronić tak się ubierać?
Jak chętnie nowe generacje próbują szybko zapomnieć co jest dla nich niewygodne pamiętać.
Jak łatwo widzimy źdźbło w oku bliźniego, a nie dostrzegamy belki w swym własnym.

W te styczniowe mrozy, jakich od lat w Holandii nie było, wynikł pewien problem w niektórych protestanckich szkołach przynależących do Kościoła Reformatorów. Ci spadkobiercy Kalwina w swej głębokiej wierze w pismo święte i zawarte w nim przekazanie stosują się także w ubiorze do „przykazań boskich” i tak dla przykładu kobiety ubierać się muszą jak to na niewiasty przystało; długie, ciemne suknie i zakryte włosy. Aby swym powabem nie kusić diabła.

Także w te bardzo mroźne dni dziewczynki nie mogły przyjeżdżać do szkoły na rowerze w... spodniach. Obowiązuje zakaz spodni dla dziewczynek. Do wielu szkół średnich młodzież dojeżdża czasami wiele kilometrów na rowerach. To jest w Holandii normalne.
Protestanckie twarde wychowanie hartuje te dziewczynki pedałujące przez polder 10 km w ośmiostopniowym mrozie w sukience.
Niektóre szkoły reformatorów zlitowały się nad dziewczynkami i mogły przyjeżdżać w spodniach ale przebierać się w sukienkę w specjalnym pomieszczeniu przed wejściem na teren szkoły.

I jak my możemy zrozumieć feudalnych pasterzy zwanych Taliban?

Etykietowanie: kalwinizm Taliban
1 komentarzy

Już w XI w. w Europie kobiety chodzily z nakryciem glowy.
"Chusta, zazwyczaj prostokątna, była często albo przytrzymywana przez obręcz, lub też zawinięta wokół głowy i szyi, z końcami opadającymi na plecy a materiał, z którego ją wykonano, świadczył o społecznej pozycji niewiasty: chłopki nosiły chusty lniane, kobiety zamożniejsze z cienkiego lnu lub też z jedwabiu. To proste i funkcjonalne nakrycie głowy zachowało się, szczególnie na wsi, przez kilkaset lat."
Historia nakryc glowy u kobiet jest bardzo stara.Zanikla z czasem z moda,ale i powraca....Teraz nosi się chustki,nosilo w latach 70...
W krajach arabskich,muzulmanskich tradycja i kultura jest mocniejsza i przenoszona z domu do domu.
U nas , jak i w innych krajach europejskich nie.Moda zawsze była wyzwaniem i szpanem.No bo jaka nastolatka chodzilaby teraz w kwiecistej chusteczce jak jej babcia? I nosila rozniec na nadgarstku i ksiazeczke do nabozenstwa...

Uszanujmy kulture,tradycje i religie innych...bo to ze tak się tam kobiety "nosza", nie oznacza ze sa do tego zmuszane,ale ze tak same chca.....(bynajmniej te z rodzin mniej radykalnych)

Zdjecie odlotowe.!!! Stylonowy fartuszek, ale tenisowki chyba z Esprit,bo te to na czasie ;)

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi