Lista ważniejszych lub ścisłych rezerwatów przyrody (Natuurmonumenten) w Holandii:

Wiosna! Czas na odprężenie i spacer w naturze! Nawet w tak zagospodarowanej Holandii można znaleźć perełki natury.
Jeden dowolny rezerwat przyrody w Polsce jest więcej warty niż wszystkie razem wzięte w Holandii.
W Polsce jest przyroda, w Holandii jest tylko asfalt.
To tak dla przypomnienia fanom zaasfaltowanego kraju ![]()
To jest twoja opinia… którą podziela z resztą wielu POlaków a mimo wszystko miliony Holendrów uważają SWOJĄ naturę za najpiękniejszą na świecie. Każda pliszka swój ogonek chwali. ![]()
Właśnie odkryłam,ze od dwoch lat mieszkam w samym środku Parku Narodowego:))) Super:)
Holender…pliszka…?
Zgadza sie,on zawsze bedzie chwalil swoj kraj,ale nie dlatego ze go tak dobrze zna…
On jest malo ondernemingszin,malo przedsiebiorczy,boi sie nieznanego.
Nie nadarmo posiadaja powiedzenie “Wat de boer niet kent, dat vreet hij niet”.
(schrik hebben voor het onbekende).
Wiec zawsze to “naj” bedzie tylko jego,bo nie poznal innego.Nie bedzie chwalil innego,bo zna tylko swoje
My rodacy chyba ta pliszka nie jestesmy…bo nie darmo przytacza sie powiedzenie “Cudze chwalicie,swego nie znacie,sami nie wiecie co posiadacie”.
Pozornie Karioka masz rację. Ale to złudzenie. Wielu Holendrów, szczególnie tych z chłopskim pochodzeniem (wat boer niet kent…), nie lubi zmian i nie ufa obcym - to fakt. Jednak większość obywateli tej nacji jest włąśnie bardzo przedsiębiorczych (ondernemend). Gdyby tak nie było to nie stały by biurowce ABN, ING fabryki Philipsa itd. w każdym mieście na całym świecie. I w Biłymstoku i w San Paulo. Holendrów spotykam wszędzie na swej drodze w najbardziej niepopularnych miejscach Europy mimo, że robotnicy i chłopi (czyli mała częśc holenderskiego społeczeństwa) nie pojedzie dalej niż Center Park w swej okolicy.
Tak wiec, spojrzmy teraz na tych ondernemend ludzi…
Siedzac w interesach/ na wakacjach w innych krajach przesiaduja tylko i wylacznie w dutch snackbar,zajadajac sie patatami czy popijac fluitje w dutchbar,sluchaja “Heb je ff voor mij….” Po drodze do domu wpadna tylko do Aldi po chlebek holenderski.
Nawet wakacje,osrodki turystyczne sa podpasowane pod holendra,z tego slyna ze tylko swoje lubuja,innym nie racza…
Potwierdzam to wlasnym doswiadczeniem bedac na wakacjach w Hiszpanii,Turcjii,Francji.Specjalnie dla nich stoi wszystko co sie kojarzy z Dutch.
Bedac w innym kraju i nie sprobowac tapas czy linzesoep? Eee tam pataty znamy wiec poprosze oorlog met uitjes….
Prosze zaprowadzic Ceesa czy Hansa do sklepu surinamskiego i spytac sie o nazwy warzyw.Stawiam kratke piwa jesli odgadnie chociaz z 3 nazwy…..
I tu mieszka…oprocz kipkruiden zna moze jeszcze kipkerrie.
Moze to tylka ja taka nieuwsgierig bylam ze w przeciagu pierwszych miesiecy w Holandii znalam chyba kazda ich potrawe.
Wiem,wiem … pozory moga mylic.
Opisujesz proletariat i turystyke masową. Znam to co piszesz doskonale, ale jednak jest to tylko jedna warstwa holenderskiego społeczeństwa - niestety najlepiej znana nam, Polakom. W zyciu każdy z nas widzi tylko pewien fragment rzeczywistości.
Bylem na Krecie sami holendrzy cala wyspa,hotele gdzie sie nie ruszysz slyszysz holendrow, to samo Hiszpania itd.Oni sa wszedzie gdzie slonce i plaze.To niesamowite taki maly kraj a zywi w sezonie turystycznym pol Hiszpani ,Grecje itd.
Karioka-czy wiesz co zajada na wakacjach nasz rodzimy proletariat? Przecietnego polskiego zjadacza chleba nie stac na wyjazdy wakacyjne bo musi dorabiac by przezyc .