Odnoszę wrażenie, że większość rodaków przebywających za granicą czyni to wyłącznie dla pieniędzy. Póki pobyt na obczyźnie opłaca się w prostym matematycznym przeliczniku swej siły nabywczej w Holandii (lub innego kraju jak np. Anglia, Irlandia, USA) i w Polsce póty wybierają życie na obczyźnie.
W miarę postępu czasu ten prosty przelicznik zaczyna się coraz bardziej komplikować.
Dochodzą nowe czynniki na ‘plus‘ dla Holandii;
… ale z latami pobytu dochodzą też nowe czynniki na ‘minus‘ jak:
Każdy następny rok pobytu w Holandii oddala cię mentalnie od ojczyzny. Każdy rok pobytu poza Polską oddala cię od twojej rodziny, twoich przyjaciół, od twojego środowiska. Zamierają kontakty towarzyskie, znajomości ‘układy’. Po kilku latach nieobecności w Polsce jesteś już praktycznie nikomu nie potrzebny bo jeśli obyli się bez ciebie do tej pory - to tym bardziej dadzą sobie rade bez ciebie i teraz.

Więc pomyśl dobrze. Jaką przyszłość masz ty, twój partner i twoje dzieci?
Zostać tu czy wrócić do Polski?
Polski rząd chce ci w tym pomóc kampanią Masz PLan na Powrót? i tutaj jest do pobrania bardzo pożyteczny “Powrotnik” w formacie pdf.
Co do minusów pobytu poza Polską:
w Polsce może i liczba rachunków do zapłacenia jest niezmienna, natomiast ich wartość i stosunek do pensji jest niestety coraz większy. ![]()
Wrocic do Polski to skazac sie na tyranie za marne pieniadze,stres w pracy na ulicy wszedzie,brak mozliwosci rozwoju,mieszkanie pokatem u rodzicow,zagrozenie ze strony blokersow,agresja,brak gotowki to czeka mlodych ludzi po powrocie do ojczyzny.Wiec wybor dla wiekszosci mlodych jest oczywisty.
A kto powiedzial, ze w Holandii nie mozna miec znajomych?
Przeciez “swoje srodowisko” mozna miec rowniez tutaj.
Czy polski rząd ma plan jak pomóc przeżyć rodzinie za najniższą krajową??? Co kupić dziecku za zasiłek rodzinny w wysokości 45 złotych (zawrotna suma, prawda?)?? Czy dadzą mi takie mieszkanie socjalne jakie mam tutaj(domek z ogródkiem)??
Bardzo w to wątpię - pomogą się przeprowadzić a potem zostawią ma pastwę losu, baz pracy, pieniędzy, perspektyw.
Może lepiej niech polski rząd uzdrowi służbę zdrowia i szkolnictwo, niech da pieniądze najbardziej potrzebującym, niech wybuduje stadiony i hotele na EURO2016 (bo o 2012 możemy zapomnieć).
Niech da nam święty spokój. My nie chcemy wracać. Nam tutaj (i nie tylko tutaj) jest całkiem dobrze!!!
Pozdrawiam wszystkich NIETĘSKNIĄCYCH
Z tego co widziałem w ciągu 6 lat pobytu w Holandii, do Polski wracają ci którzy nie mieszkają poza Polska do 2 lat. Następnie kolejne bariery to 3 lata ta magiczna granica, gdzie większość podejmuje decyzje o pozostaniu, po 5 latach pobytu to powroty pojedyncze, następne lata to już powroty w szczególnych przypadkach. “Wielkie powroty Polaków” może sobie wsadzić miedzy bajki obecny rząd w Polsce. Kolejna władza w Polsce oderwana od rzeczywistości. Jak autor artykułu zauważył po jakimś czasie ludzie obchodzą się bez Nas. My zaczynamy mieć nawyki, których nie zrealizujemy w ojczyźnie. To nie tylko o kasę w życiu chodzi…
Zycie w Polsce to droga przez meke ,ktora nigdy sie nie konczy ,nie badzmi sentymentalni bo tym sie nie najemy.POLSKI RZAD moze sobie zyc w Polsce bo zyje na koszt podatnikow.Zycie w Holandii to bajka w porownaniu z szarpanina i wyscigiem szczurow w drapieznej Polsce.Kto namawia do powrotu ten bredzi,ma rozowe okulary nie zna rzeczywistosci itd……….
Amen! Pozdrawiam.
nie no… nie przesadzajmy… zylem przez ponad 29 lat w Polsce i jakos sobie radzilem. pewnie, ze tej kasy prawie zawsze bylo raczej mniej niz wiecej, ale zycie nie sprowadza sie wylacznie do grubosci portfela. sa rzeczy niepotrzebnie przekomplikowane w Polsce a mentalnosc przecietnego obywatela jest mocno zepsuta, ale nie robmy z tego kraju meki i koszmaru. wymaga odswiezenia mentalnosci ludzi, ale zupelnie niezle, biorac pod uwage punkt poczatkowy, sobie w tej UE poczyna.
pewnie, ze porownujac na chwile obecna warunki do zycia i pracy w Holandii i w Polsce, ta dysproporcja jest bardzo duza. ale sa i kraje, ktore to Polsce zazdroszcza poziomu zycia. wiec nie robmy z niej piekla na ziemi ![]()
Powiem 1 pracowałem w Holandi pół roku,czyściłem cysterny w firmie transportowej,zjechałem do polski bo twierdziłem że mało zarabiam 250eur tygodniowo,jestem teraz w Polsce 4 miesiące,i bardzo żałuje powrotu do kraju,na dzień dzisiejszy jest taki kibel w tym kraju że aż się rzygać chce
widzisz jak to dobrze ze miales okazje pracowac w holandii - wlasnie przez ten kraj ktory nazywasz kiblem - on ci to w pewnym sensie umozliwil. bo ten kibel jak juz go tak nazywasz nalezy do UE i przez to mozesz pracowac w krajach Ue takim jak holandia. Masz szczecie ze nie jestes na miejscu innych ktorzy po to zeby dostac sie do UE (np. z Afryki czy azji albo nawet z krajow takich ukraina - placa tysiace zielonych roznym typkom spod ciemnej gwiazdy tylko po to zeby sie tam dostac. wiec nie narzekaj ze tak ci zle i nie opluwaj Panstwa polskie bo gdyby nie nasze czlonkostwo w UE to o pracy na zachodzie moglbys sobie pomarzyc. No chyba ze masz tak zwany czerwony paszport i ze jezdziles do holandii juz przed 1 maja 2004 ( np.2001,02 lub 03)
Jak oni by mieli taka przeszlosc jak my to byliby na takim samym poziomie tylko ze ich wyzwolili Amerykanie, brytyjczycy i tez polacy.warto pamietac ze sa inni ktorzy maja jeszcze gorzej bo nie moga sobie pojechac do pracy za granica a ty mozesz bo przez jak wspomialem polska (wg ciebie kibel)nalezy do UE - bo jak by nie nalezala do zostalo by ci kolego 1200 PLN i ciekawe czy wtedy bys byl taki madry
Wróciłam 4 miesiace temu, po 3 latach.Do tej pory nie mogę znaleźć pracy - nie mam “odpowiednich” znajmości. Funty rozchodzą sie w mgnieniu oka, perspektyw brak! Byłam głupią naiwna idiotką, która dała sie zwieść obietnicom naszego zbawiciela premiera T. Żałuję, żałuję, żałuję potwornie. Dodam, że mam wykształenie wyższe, skończyłam kursy zawodowe, znam angielski…
przestancie gadac ze licza sie znajomosci. Ja tez bylem w Uk, tez skonczylem studia i w polsce oraz UK.
tez latalem z pudelkami po magazynach w Uk.Moje znajomki tez maja podobna przeszlosc i jakos prace potrafilem sobie sam poszukac a do tego znajomosci nie byly mi potrzebne. I to jest problem bo jak przez lata pracuje sie za granica ponizej swoich kwalifikacji to tak jest.
Rzad nie zatrudnia, moze pomoc tym co prowadza dzialalnosc
Przestancie opowiadac glupoty ze trzeba miec znajomosci. Trzeba na czyms sie znac a nie pisac glupoty
madrala - “Rzad nie zatrudnia, może pomoc tym co prowadza działalność” dobra to w czym pomógł tej grupie? Podatki niższe? Zus mniejszy? mniejsza biurokracja? mógłbym wymienić jeszcze wiele takich pytań na wszystko jest odp. - NIE. Może i masz trochę racji z tymi znajomościami, ale wszystko zależy od regionu Polski, czy to jest miasto czy miasteczko. Zapewniam, ze są rejony Polski z milionami mieszkancow co bida piszczy, inwestorów tam nikt nigdy nie widział. Po prostu niema tam pracy, stagnacja, mobilność Polaków jest słaba z wielu przyczyn, miedzy innymi cen wynajmu mieszkań itp. W Polsce 10% obywateli żyje już na europejskim poziomie, tzn. korzystają z dobrodziejstw nowych technologii, nowych światowych trendów, kupują mieszkania i domy na raty itd. W Polsce 10% to jest 3-4 miliony, sporo, na tyle ,ze w dużych miastach to widać . Stad wrażenie ,ze w Polsce jest już “zachód” . Prawda jest troszeczkę inna, widać co sprzedaje się w Polsce masowo, jakiej jakości, jakie ilości. Mieszkania stanęły, nie z powodu kryzysu ale z powodu nasycenia rynku, kto miał kasę i zdolność kredytowa już kupił. Faktem jest ,ze obecny rząd przesadził z tymi obietnicami, swoja droga nie wiem po cholerę ta propaganda, chcą jako pierwsi rządzić drugi raz pod rząd? raczej nie ma szans w Polsce, chyba,ze zmienia nazwę partii po raz kolejny
(nie tylko oni)
Znajomości to niemal wszystko. Rozejrzyj się wokół siebie kto ma (w swoim kraju) prace z ogłoszenia w gazecie lub z agencji pracy/pośrednictwa? To wyjątki. Większość z nas żyje (niepostrzeżenie) na znajomościach, na “sieci” znajomości poczynając od kolego z podwórka/podstawówki poprzez wujka do kolegi ze studiów. Tak jest w Holandii i tak jest w Polsce. Ta “sieć” staje się z wiekiem znacznie bardziej widoczna. Znajdź pięćdziesięcioletniego faceta na wysokim stanowisku który tą funkcje znalazł w ogłoszeniu w internecie/gazecie lub biurze rekrutacyjnym.
Bez znajomości można jedynie z łatwością znaleźć pracę przy noszeniu pudełek w magazynie.
Inwestor zagraniczny inwestuje jedynie tam gdzie jest jakaś infrastruktura, czyli na tradycyjnie najlepiej rozwiniętych terenach Zachodniej Polski (najchętniej przy autostradzie), gdzie jeszcze da się dojechać Tirem z Wiednia i Berlina w rozsądnym czasie.
Tak jak piszesz adamsky, w Polsce jeszcze długo będzie Polska A, B i C. W Warszawie goście piją kawkę za 25 zł w Starbucks Coffee a już 50 km na wschód od Warszawy istnieją dziesiątki wiosek bez dróg asfaltowych gdzie ludzie żyją z nielegalnego uboju i pędzenia bimbru.
Wsrod tych 10% sa ludzie ktorzy wzieli zycie w swoje rece zamiast narzekac na rzad,pogode,ludzi i Bog wie co.Jest masa ludzi ktorzy rowijaja swoje talenty,sa madrzy ,uczciwi z glowa na karku i wiele osiagaja w Polsce.Nie poddawac sie i mysec pozytywnie.Mlodym ludziam przekazywac pozytywny obraz Polski zeby chcialao im sie cos w tym kraju robic .Szklanka jest zawsze do polowy pusta lub pelna.