Kocham kino. Urodziłem się za plecami Adama Mickiewicza który patrzył się na moje kino “Kultura” . Już jako kilkuletni chłopczyk zamiast do kościoła szłem do kina Kultura na poranek. To był czarodziejski świat filmów Disneya w kolorze z niezapomnianą melodią! Pluto i Goofy i ulubiony kaczor Donald. Chodziłem na wszystkie filmy do wszystkich kin w mieście. Moim pierwszymi “dorosłymi” filmami było “Żółte psisko” i “Dzieci Kapitana Granta“. To było dawno. Większość szanownych czytelników nie było wówczas jeszcze na świecie. Teraz oglądam filmy kanału Film1 na telewizorze HD i wyjątkowo chodzę do kina. W zeszłym roku byłem może trzy razy w kinie; raz w Holandii, raz w Suwałkach i raz w moim kinie… Kultura.
Jedna z najlepszych jakościowo gazet w Holandii - Volkskrant organizuje wśród swoich czytelników rokrocznie wybory najlepszego filmu roku, oto pierwsza dziesiątka z roku 2009:
Krytycy filmowi w czołówce 2009 roku plasowali Gommora, Das Weisse Band i Let the Right One in.
Das Weisse Band (Biała opaska) jeszcze nie widziałem, ale z recenzji wynika, że jest to film genialny, bardziej do myślenia jak do patrzenia. W wielu reakcjach oceniany jako “najlepszy film w moim życiu”. Wczoraj widziałem “Millenium: mannen die vrouwen haten” - rzeczywiście b. dobry film, coś w stylu “Milczenia owiec” tylko lepsze.
.
Najlepsze filmy roku 2008
w głosowaniu czytelników Volkskrant.
Zdecydowanie wygrał film No Country for Old Men braci Coen a pierwszą dziesiątkę zamyka holenderski film Oorlogswinter.

Jeszcze garść filmów jakie wybrali holenderscy krytycy filmowi w 2008 roku:
Istnieją porównywalne i wiarygodne polskie listy przebojów kinowych?
Osobiscie polecam “Happy -Go-Lucky”-smialam sie do rozpuku oraz “Into the Wild” wylam jak bobr ale oczywiscie najlepiej je ogladac ,ktoregos pieknego wieczoru ow odwrotnej kolejnosci, zeby nie isc w paskudnym humorze do lozka.
na Happy Go Lucky bylem z zona w Pathe. zona specjalnie wybrala film, zeby nie byl po holendersku, bo plynnie nie rozumie.
po 10 minutach sluchania britisha wymiekla i zadala mi pytanie: “czy Ty tez nic z tego nie kumasz”… i dosc szybko podziekowalismy dystrybutorowi, za dodanie holenderskich napisow
sam film… smieszny, ale za diabla nie widze tej jego nagradzalnej wyjatkowosci. Into the Wild za to bylo niezle, ale tez bez szalenstw.
z dobrych filmow, ktore ostatnio ogladalem - Kolja (piekny, czeski film) i Lilja 4-ever. ten ostatni zdecydowanie wart polecenia, szczegolnie dla tych, co nie rozumieja dramatu zycia w cieniu komuny…
troche dziwi brak “De Storm” w tej dziesiatce. przy calym halasie medialnym wokol tego filmu brak awansu do top-10 jest dosc ciekawy. zwlaszcza
gdy “Das weisse Band”, ktory pojawil sie raczej pozno w 2009, udalo sie spokojnie do tej 10-tki awansowac.
10 miejsce Oorlogswinter tez nie wydaje sie za wysokie.
czy Holendrzy maja kryzys zaufania do rodzimej kinematografii? czy te filmy po prostu sa takiej jakosci?
Moim zdaniem te filmy sa takiej jakosci, dorzuc do tego Hel 63 temat na film super ale gra aktorow masakara. Trzy razy chcialem isc, ale jak widzialem fragmenty w TV to poleglem. Mam wrazenie , ze od czasow Berta Haanstry nie wiele sie ciekawego w Holendreskiej kinomatografi zdarzylo. No moze jescze zwartboek.
moim zdaniem wybor tych 10 filmow 2009
to jakis nieporozumienie!
polecam doskonaly film- Wit Licht
z Marco Borsato w roli glownej!
Ta wspaniala holenderska kinematografia!
ech..
No i znowuż… każdy ma swój smak ![]()
Co do “De Storm” to nigdzie tu dobrych recenzji nie czytałem, “Oorlogswinter” beż nie powaliło Holendrów na kolana a “Wit Licht” tematycznie OK, ale… Borsato krytycy kazali wrócić do śpiewania ![]()
Od czasów Haamstry było wiele świetnych holenderskich filmów: De Aanslag, Antonia, Karakter, De Tweeling, De Poolse bruid (!), Zusje i wiele więcej (te przynajmniej widziałem) które są o klasę lepsze niż Storm czy Wit Licht… no ale to kwestia gustu
Podaje to za holenderkimi recenzentami i forami filmowymi. Ogólnie polski smak jest także nieco inny. Into the Wild tutaj zachwycało a dla Polaków był raczej taki sobie. Holender (b. skrycie) marzy uciec do dziczy a Polacy wolą do miasta ![]()
Zgoda ze z tym Haamstra to za daleko sie posunolem. De Karakter ok, krecony czesciowo w Wroclawiu, De Tweeling tez (czy to nie byl amerykanski film?) De Storm ma te same wady co De Hel 63 ale jest ciut leszpy. Ale kazdemu z nich daleko do Haamstry. Bylo tez pare filmow Theo Van Gogha ale on byl raczej lepszym showmenem niz rezyserem.
to byla pewnego rodzaju farsa
(moj w/w post)…
uj… to teraz już nie wiem.
Farsa:
1. lekka komedia o żywej akcji
2. sytuacja absurdalna
Proszę jaśniej; co jest farsą: w/w post, 10 filmów czy Borsato? ![]()
Rozumiem Patryk co masz na myśli, ale jednak od czasów Haanstry coś się wydarzyło. To trochę jak byś mówił, że całemu Hollywoodowi daleko do Einsteina (Sergieja) i Chaplina
436, 437, 438… Super! Tutaj Haanstra w skrócie.
just-kpina, pewnego rodzaju przenosnia odnoszaca sie do Borsato i niewiele znaczacej filmindustrie holenderskiej na rynku swiatowym,(nic nad czym warto by sie zastanowic lub wyjasniac)
thats all Andrzeju
Dla odmiany “moja” trójka ostatnich miesięcy jeżeli chodzi o Polską kinematografię:
1. “Wojna polsko-ruska” - w całości na youtube:
2.”Dom zły” - zwiastun:
3.”Tatarak” - zwiastun:
Laureat festiwalu w Gdyni i aspirujący o nominację do Oskara “Rewers“, moim skromnym zdaniem, ciut przereklamowany:
Ciekawie za to zapowiada się “Wszystko co kocham“
a w kategorii dokument:
“Gry wojenne“