Polder i Polanie

Kategoria: Kraj

To słowo najbardziej związane jest z Holandią. Depresyjne delty rzek Renu, Mozy i Skaldy. Wysuszone bagna, mokradła i torfowiska. Słowo Polder znaczy w języku holenderskim więcej niż tylko osuszone pole. Polder to też charakter Holendrów. Oficjalnie polder znaczy "ląd otoczony groblą".

Słowo polder stało się w powojennej Holandii przymiotnikiem najbardziej powszechnym w użyciu "polderowego modelu" holenderskiego społeczeństwa. Modelu w którym wszystkie decyzje w tym kraju podejmuje się po uprzedniej konsultacji z zainteresowanymi stronami.

Przymiotnik "polder" zastępuje czasami przymiotnik "holenderski" jak np. polderowa muzyka, polderowy zarząd, polderowy charakter itd.

Słowo polder ma także nieco wspólnego z... Polską. Gdzieś w przedchrystusowych czasach słowo brzmiące jak pola, pole, polra znaczyło w antycznym świecie nasze "pole" z którego to łacińskiego źródła wywodzi się także polder. Gdy nadawano naszej krainie nazwę Poloniae - my jeszcze czytać i pisać nie umieliśmy. Mówić zapewne też wiele nie mówiliśmy - zważywszy jak mało słów w języku polskim ma rodzime, słowiańskie pochodzenie.

holenderski polder z lotu ptaka

Polder - osuszony ląd - kojarzony jest zawsze z Holandią o czym świadczy angielskie powiedzenie: "God created the world, but the Dutch created Holland" (Bóg stworzył świat ale Holendrzy stworzyli Holandię). W zasadzie Holandia nie istnieje; Holandia  jest nadal tworzona, wciąż i nieustannie, jest trakcie transformacji. Cały ten polder jest wiecznie dopasowywany do potrzeb jego mieszkańców.  

 

 

Etykietowanie: depresja Holandia polder
10 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Zdobywanie kolonii w dzisiejszych czasach jest juz niemozliwe.Trzeba cos zrobic z tym co sie posiada na wlasnosc,bo potrzeby rosna wraz z zwiekszeniem liczby ludnosci na tym malutkim kawalku ziemi.Determinacja godna podziwu!

Andrzej, fajny filmik, zreszta wszystkie dotychczas emitowane odcinki ''Nederland van boven'' swietne.

Dla zainteresowanych: www. nederlandvanboven.vpro.nl

Wiatrak

Ten skądinąd świetnie zrobiony reportaż trąci mi nieco szowinistycznym klimatem, podobnie jak program "Ik hou van Holland". Jakby w tym szybko zmieniającym się kraju i świecie było zwiększone zapotrzebowanie na dumę narodową. Jutro następny odcinek! (zresztą na Wiatraku będzie też cały tydzień o holenderskiej polderyzacji)

Wiatrak I've got the same impression, z lekka przekoloryzowany ruchomy obraz

Co jest złego w dumie narodowej?

Well, obviously I'm a dumbo cause I like it...so be it.

broerkonijn

dokladnie, co zlego jest w dumie narodowej? przy norwegach holendrzy to maly pikus jezeli chodzi o dume narodowa.

To nie chodzi o dume narodowa jako taka,
alle odpowiadajac na wasze pytania - prowadzi ona do konfliktow, podzialow i nie pozwala widziec rzeczy takimi jakie sa, cala historia swiata oparta jest na dumie narodowej....

Im szybciej się świat globalizuje, im więcej Polaków oraz innych Marokańczyków z dalekiej Mongolii napływa w krótkim czasie do Holandii, tym silniejsza reakcja ze strony Holendrów na ten zalew (influx); reakcja wyrażająca się w podkreślaniu przez nich swojej odrębności narodowej. Ten wzrost temperatury "dobrego nacjonalizmu" to przejaw III zasady dynamiki Newtona w świecie społecznym - im silniejsza akcja, tym silniejsza reakcja. A co jest złego w dobrym nacjonalizmie - to, że im więcej was tam będzie, tym bardziej z Polen będziecie stawać się Polacken.

Pisać i czytać to najstarsze polskie słowa. Co ciekawa jak na naród "nieposiadający" podobno tych umiejętności. Pozdrawiam polderowców

Z boku widać lepiej