Porównajmy polskie i holenderskie obyczaje

Świat w jakim go postrzegamy jest iluzją jaką tworzymy sobie sami. Nasze cechy narodowe znamy już od setek lat i od setek lat one się niewiele zmieniają. Zacytuję tu to co o naszych cechach narodowych pisali wielcy Polacy już setki lat temu a my się tego już w średnich szkołach uczyliśmy: paliwoda, kłótnik, pieniacz, zaścianek, ksenofob, antysemita, pijak, leń, cham, brudas, tandeta, głupota polityczna, analfabetyzm, rusofobia no i "Polacy to wspaniały naród, ale społeczeństwo żadne". Sam tego nie musiałem wymyślać.
OBYCZAJE
| POLSKIE | HOLENDERSKIE | |
| Charakter | ||
Postawa podejrzliwa, nieufna. Wyraz twarzy z reguły ponury i smutny szczególnie przy pierwszych kontaktach z nieznajomymi ale po bliższym zapoznaniu (szczególnie po alkoholu) bardzo wylewny i otwarty. W kontaktach zagranicznych zakompleksiony i nieśmiały. Fatalista i indywidualista. Hipochondryk. Funkcjonuje wiele przesądów i zabobonów. Kobieta ma dominującą rolę w rodzinie w zamian za co mężczyzna może być bardziej nieodpowiedzialny. Ma niski szacunek dla władzy i prawa. Przedkłada dobro własne ponad dobro ogółu. Szowinista i nacjonalista. "Złota rączka" co wie i umie wszystko, ale w gruncie rzeczy amator który ma trudności z właściwym wykończeniem podjętej pracy. Wszystko umie zrobić sam. Małe poczucie odpowiedzialności za słowa, chętnie rzucane na wiatr. Nie dotrzymujący słowa z arsenałem wymówek. |
Zna swoje wady, regularnie piętnowane publicznie ale się ich nie wstydzi. Pyskaty a nawet bezczelny i pewny siebie. Bezpośredni i często arogancki. Zadowolony z siebie, bez kompleksów, otwarty w kontaktach obcymi. Jest bezpośredni, nie ma tematów tabu. Pragmatyczny i trzeźwo myślący, nie poddający się szybko emocjom. Ma duży szacunek do pieniądza i rozważnie go wydaje. Pieniądz odgrywa bardzo ważną rolę. Jest doskonałym planistą, z maksymalnie obliczonym efektem swoich działań. Umowa, kontrakt czy obietnica służą eliminacji ryzyka i niepewności. Słowo ma moc prawną i jest dotrzymywane. Ma duże poczucie odpowiedzialności. "Afspraak is afspraak" znaczy "umowa jest umową" i zrywanie umów czy zmiana już podpisanych kontraktów jest nie do zaakceptowania. Kto nie dotrzymuje słowa, przestaje być wiarygodnym partnerem. Ma dużą potrzebę życia w grupie i aprobacji społecznej. Czuje się dobrze w grupie według zasady "razem jesteśmy silniejsi". Doskonały "teamworker". Należy do wielu amatorskich stowarzyszeń i klubów na co poświęca wiele czasu. Wysoce wyspecjalizowany w swoim zawodzie nie wypowiada się na tematy których nie zna. Żyje według zasad i reguł. Reguły i zasady obejmują wszystkie strefy życia i każdy nowo powstały problem jest szybko rozwiązywany nową regulacją prawną (np. eutanazja, homoseksualizm, abortus). Konflikty rozwiązuje w rzeczowej dyskusji kompromisem który musi być do zaakceptowania przez wszystkie strony. |
|
w domu | ||
Kuchnia, jedzenie i picie alkoholu odgrywa dużą rolę społeczną. Życie rodzinne i towarzyskie skupia się "przy piecu" czyli w kuchni. Dom i kuchnia stoi zawsze otwarty dla gościa. Zastaw się a postaw się nadal jest regułą. |
Dom jest jego miejscem prywatnym do którego niechętnie zaprasza. Okna bez firanek bo "nie ma nic do ukrycia a Bóg i tak wszystko widzi" Kuchnia nie jest ważna; aby brzuch zapełnić. Odwiedziny muszą być zapowiedziane telefonicznie. Gość niezapowiedziany jest intruzem. Pieniądze wydaje się roztropnie według zasady: nie wydaje się pieniędzy na to czego inni nie mogą nam zazdrościć (podziwiać). Inwestuje dużo w dom i wokół domu (co inni mogą podziwiać). |
|
poza domem | ||
Chodzenie do knajpy, pubu czy karczmy ma negatywny charakter, kojarzy się z pijaństwem. Jedzenie poza domem, w restauracji nie jest popularne, szkoda na to pieniędzy. Duże znaczenie ma posiadanie symboli statusu jak markowy samochód i ubranie |
Holender kocha wypady do pubu, wielu ma swoje ulubione puby w których przesiaduje regularnie i traci tam masę pieniędzy z przyjemnością. Restauracje, kafejki i tarasy należą do najprzyjemniejszych form spędzania wolnego czasu, niezależnie od kosztów. |
|
wychowanie dzieci | ||
Rodzice bardzo ochronnie i opiekuńczo wychowują swoje dzieci. Rodzice nie uczą dzieci samodzielności ale kładą duży nacisk na edukcję. Rodzice nie uczą dzieci szacunku do pracy. Dzieci często nawet śpią razem z rodzicami. Przesadna troska o zdrowie latorośli które "stale są chore". |
Dziecko od urodzenia ma swój własny pokój luksusowo wyposażony. Dzieci są uczone od małego samodzielności i obycia z pieniędzmi i szacunku do niego. Z wiekiem dzieci przyuczane są do zarabiania pieniędzy; najpierw (6-12 lat) sprzedając stare zabawki na pchlim targu, następnie (12-16) roznosząc gazetki reklamowe lub myjąc samochód sąsiada aż (16-20 lat) po pierwsze posady jako pomoc w supermarketach, restauracjach. Od przedszkola dzieci przyuczane są do pracy i życia w grupie (teamwork) |
|





Zupełnie wypaczone spojrzenie na Polaków.
Wierzyć mi się nie chce, że Holendrzy opływają w same superlatywy a Polacy wręcz odwrotnie. Autor myśli samymi stereotypiami.
Witam. Całkowicie zgodze sie z autorem co do Holendrów i ich obyczajów,mieszkałem przez jakis czas w Holandi i zdazyłem zapoznac sie z ich kulturą,bardzo dobrze rozwiniety kraj, co do Polaków to zgodziłbym sie z KUBA,
Polakom brakuje tylko troche pewnosci w siebie oraz sa ograniczeni przez POLSKI RZAD!!!
pozdrawiam i do zobaczenia w Holandi:)
Witam,zgadzam sie w 100% z autorem tej strony.Mieszkam juz dosc dlugo w Holandii,poznalam ich zwyczaje,roznimy sie az za bardzo.Gratuluje stronki:)
Zbyt wiele tu uproszczeń. Polecam przemyśleć temat i spróbować jeszcze raz zrobić zestawienie.
jak powiedział holender mieszkający w Polsce i pracujący różnica miedzy polakiem a holendrem . Holender jak zarobi 2 euro to 1 euro wyda a drugie odłoży do banku polak jak zarobi 2 euro to wyda 3
Tym razem nie wypowiadam sie.Ta stronka za mnie juz to zrobila,to, co ja zawsze twierdze.Autorze dziekuje.WSZYSTKO W TEMACIE!
Zgadzam sie zupelnie.Co do tematu DZIECI:nie wiem czy slyszeliscie ,ostatnio w mediach poruszono temat"lekcji humoru"dla polskich dzieci w Holandii.Moje dzieci mialy okazje uczeszczac do obu szkol w Polsce i w Holandii,same twierdza ze dzieci holenderskie sa bardziej "lief"a co najwazniejsze nie zazdrosne,mniej dokuczaja,nie faworyzuja i nie szpanuja.Mysle,ze holenderskie dzieci sa bardziej skromne,no i o wiele zdrowsze,bo zahartowane.Od kiedy oduczylam sie ubierania czapek dzieciom przez caly rok ,karmienia witaminkami i chodzenia spac o 22(m.inn polskie zwyczaje)dzieci sa zdrowsze i weselsze. Sposob wychowywania po holendersku wydaje mi sie bardziej racjonalny.Mysle ,ze rodzice holenderscy sa bardziej nastawieni na potrzeby dzieci,ale nie tylko materialne,jak to czesto w Polsce niestety bywa.
Gosia ja tam dzieci wychowywalam w pl i bardzo po polsku,teraz mieszkamy od 2 lat razem w nl.Kupilam mieszkanie w typowo holenderskiej dzielnicy,moje sasiadki ciagle chwala moich chopakow za grzecznosc ,uprzejmosc.Wszkole tez pochwaly-chlopaki sa w wieku 15 i 18 lat
Dzieci z Holandii majom niewyparzoną gębę ponieważ bardzo często słyszę o przypadkach w których dziecko doprowadza swoją (nauczycielkę mamę) do płaczu jak dla mnie jest to przyczyna wychowania w domu ponieważ jak każdy wie w Holandii dzieci bić nie wolno tylko się z nim rozmawia, "przykład dwóch chłopców pobiło się co robi pan pedagog rozmawia z nimi nie ma wezwania do szkoły rodziców jest tylko godz. lekcyjna + i to wszystko jeśli cos takiego zdarzy się jeszcze raz jeszcze raz rozmowa i tak samo w domu" Słyszałem też o przypadku w którym dziecko zbiło matkę a co ona zrobiła? Zamknęła się w łazience i płakała. Czyli po prostu dziecko w Holandii to święta krowa, która może wszystko i nikt jej nic nie robi, jeśli coś źle zrobi.
Według mnie to za duzo soli w tej opowiesci jest,Pnieważ jeszcze nie slyszalem o takim przypadku w którym dziecko pobilo by swoja matke.
W Holandii jak dziecko cos zlego zrobi to sa kary np. zadnych cukierkow to moze wydawac sie absurdem ale to prawda itd.np. kara na televizor ale w koncu matka Holenderska mówi ze mozesz sobie obejzec telwizorek.
Acha robotami domowymi zajmuje sie matka a dziecko w holandii nie pomaga w sprzątaniu.
sam chodzę tu do szkoły i o holenderskich dzieciach nie mam dobrego zdania bo uwazam ze zaduzo pozwalajom sobie np.nie mają wogóle szacunku dla starszych ludz.
Holendrzy mają prawo gdy majom 16 lat nie wracac do domu na noc mówila mni o tym moja nauczycielka ale to nie koniec wczesniej jeszcze w tamtym roku holendrzy mogli konczyc edukacje w wieku 16 lat.Maja tez prawo do kieszonkowego -kazde dziecko w holandi. Jeszcze papierosy moga palic od 15 lat a nauczyciele nie mogom nic zrobic jak zobacza ze taki mlody chlopak przed szkola pali.
Holendrzy maja pelno praw ale trudno by je teraz cytowac.
Niewypazona gebe to maja,ale dzieci tzw."wracks",czyli marokanow jakis tam metalow,blue engels ..itp.Rozpoznasz ich z daleka.Wszedzie sa porzadni rodzice i tacy co nie sa.Znam rodzicow,ktorzy na przerwie szkolnej ,dowiadujac sie o zlym zachowaniu,niezle przyrzna w tylek na oczach wszystkich.Dyrektor szkoly pociagnie a ucho( wiem,ze zasluzone to ucho).Dzieci maja kary,nie moga np.uczestniczyc w ciekawych zajeciach,sprzataja szkole,siedza w koncie.Od rodzicow dzieci czesto maja kary.Znam mame urwisow,ktora robi zimny prysznic na uspokojenie,jak nic nie pomaga.Moze masz na mysli dzieci "wracks"- one owszem wszystko moga-nawet rzucic kamieniem- a odezwij sie do rodzicow,to i oni rzuca do Ciebie
Zaznaczam,ze moje dzieci chodza do tzw."chrzescijanskiej"szkoly
Ewo! Ciesze sie ze dobrze wychowawlas dzieci ,bo jakie one sa to glownie zasluga i ciezka praca rodzicow.Przyszlo mi na mysl,ze nie ma porownania jak kochaja polskie matki dzieci.Wydaje mi sie ,ze holendrzy nie sa jak polacy uczuciowi np. caluja dzieci tylko na dzien dobry i dobranoc
Czytam te wypowiedzi i mam szczescie, ze spotkalam sie z bardzo madra i realna wypowiedzia!GOSIU GRATULUJE TWOJEJ MENTALNOSCI.Wreszcie madra matka ktora ma doskonale porownanie.Smieszy mnie jak pisze Olo_12:)Radze Tobie Olo stanac choc raz przed PODSTAWOWA szkola w Polsce i posluchac,jakiego jezyka urzywaja dzieci w tym wieku.O wyzszych szkolach nawet nie wspominam.Olo_12.Tu tez to sie zdarza,ale nie pisz ze tylko w NL to istnieje. Skad Ty wiesz o tych PRAWACH?:)Zadnego prawa nie maja w wieku 16 lat,tylko to wylacznie wychowanie rodzicow "daje" im to prawo.Czy to w Polsce czy tu, wszystko zalezy wylacznie od wychowania rodzicow!W Polsce dzieci maja wielkie wymagania a to zaczyna sie juz od pierwszej Komuni.Jakie prezenty dostaja w ten dzien?Zapytaj,jakie tu dostaja?Macie prawo wypowiedziec sie na ten temat,ale badzcie choc raz szczerzy,bo w Polsce jest to samo, a moze i gorzej.
Masz racje Zosiu w Pl jest o wiele gorzej.Mieszkam w Polce ale znam obyczaje holenderskie i mam porownanie.Mieszkam kolo Liceum i czesto slysze jak sie zachowuja i jak klna.Ucho odpada-makabra.Nasza mlodziez ma olewajacy stosunek do wszystkiego.Do rodziny,szkoly i panstwa.A dlaczego tak jest?Bo ma gorszy start jak mlodziez holenderska.Nasze panstwo nie dba o start mlodziezy, tak jak panstwo holenderskie.Jeszcze duzo nam brakuje aby dojsc do takiego stanu jak jest w Holandii.A w glownej mierze nasza mlodziez jest taka jak ja rodzice w domu wychowaja.Kulture nabywa sie w domu rodzinnym.Tego szkola nie nauczy.Niestety.
ZMZOSIA!!! Dla twojej wiadomosci mam lekcje z nauczycielka która uczy dzieci jakie majom prawa w Holandii.
Tydzień temu walkowalismy ten temat.
A ja mysle ze w Polskich szkołach jet większa dyscyplina.
A w Holandii szłysze jak sie uczniowie wyrazaja się do nauczycieli. Nie mówię że tego problemu w Polsce nie ma.
Ja byłem w szkole podstawowej w Holandii i troche o tym wiem....
Jest takie powiedzenie że gdy się Holender rodził to Żyd zapłakał a drugie że holender to zje dwa razy spod siebie.Sknery i ciułacze do przesady.Zrób z holendrem interes to na pewno będzie chciał cię oszukać. Holenderskie dzieci zdrowe? to chyba o innym narodzie mówimy przecież tam jest pełno upośledzxonych dzieci bo często ich rodzice to bliscy krewni.Zażywają dużo narkotyków co zapewne też zmienia ich kod genetyczny i przez to na pewno nie będą zdrowsi.W pracy często palą marichuane i wygląda to bardzo śmiesznie jak się snują np.po biurze i nie wiedzą co robią.Dzieciary holenderskie grzeczne? miłe? ludzie co wy wypisujecie.Holenderscy faszyści nie są potępiani w holandi a wręcz przeciwnie cieszą się sympatią.Holendrzy uważają że oni są najlepsi a wszyscy inni gorsi ,nawet ta stronka to pokazuje.
???? :/
Przeczytałam powyższe komentarze i z jednymi się zgadzam, a z drugimi nie. Mieszkam w Holandii i moje dziecko (7 lat) uczęszcza tu do szkoły od 4 roku życia. Bądźmy sprawiedliwi, dzieci na całym świecie rodzą się takie same i tylko od rodziców zależy jakie będą w przyszłości. Ludzie we wszystkich krajach są różni: dobrzy i źli, a także mamy do czynienia z różnicą kulturową. Ja nie mogę narzekać na holendrskie dzieci, mój syn bardzo chętnie chodzi do szkoły, nigdy nie spotkał się z nietolerancją. Holendrzy mają bardziej trzeźwe podejście do dzieci (moim zdaniem), my najchętniej nasze dzieci zamknelibyśmy pod kloszem, co skutkuje tym, że póżniej są one mniej zaradne. Drogi Jarku w Holandii nie jest więcej upośledzonych dzieci niż w innych krajach, tylko, że tu nie są one zamykane w pokojach Domów Opieki, ale są wyprowadzane na spacery, do restauracji, na plaże itp. i dlatego widzisz ich tak często, mają stworzoną namiastkę normalnego życia, nie są traktowane jak intruzi, ale jak ktoś komu trzeba pomóc. Widziałeś w Holandii Dom dla upośledzonych dzieci lub Dom Starców? W Polsce takich nie zobaczysz nawet za 100 lat. Pozdrawiam.
Beti,bardzo dlugo czekalam na k9omentarz kogos logicznie myslacego i realnie patrzacego na zycie na zycie tutaj. nareszcie ktos ktory nie krytykuje i nie marudzi!Doczekalam sie wreszcie! Ciebie!Podzielam Twoje zdanie i ciesze sie, ze chociaz jeden Polak pozytywnie przyjmuje zycie w Holandii.Trzymaj tak, a zobaczysz jeszcze wiele plusow tutaj.Zycze Tobie i Twojej rodzince duzo szczescia w tym kraju pelnym duzo mozliwosci.
Jarek, Twojego komentarza nawet nie staram sie zrozumiec.Glupota do potegi X!!!!!
przewozy polska-holandia tel 075/75-33-219
wyjazdy z holandii czwartek niedziela
wyjazdy z polzki do hol.sroda ,sobota
cena 60 euro lub 220zł
emeil: przewoy.osobowe@op.pl
przewozy polska-holandia tel 075/75-33-219
wyjazdy z holandii czwartek niedziela
wyjazdy z polzki do hol.sroda ,sobota
cena 60 euro lub 220zł
emeil: przewozy.osobowe@op.pl
poszykuje pracy w firmie przewozowej jako kierowca tel626541273
Skąd ten pesymizm? Odsyłam do strony http://matura.onet.pl/1459733,poradnik_a... . Młodzi Polacy też potrafią być zaradni.. Poza tym niedawno usłyszałam komentarz Holendrów, że Polacy są ich drugim problemem po Marokańczykach. To ja pytam, gdzie ta tolerancja?
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
...ktoś nas niezbyt miło opisał;/:P
Do Biedronka!Goraczke zmierzylam.Jest OK,chociaz po ostatniej imprezie jeszcze mi glowa peka a w brzuchu jezdzi ktos na deskorolce.Prawie zgadzam sie z Twoja opinia,chociaz nie w 100%,.Moj maz jest Holendrem od 13 pokolen,mamy to udokumetowane w ksiazce a jest zupelnie inny niz jego rodacy, metalnie i swiatopogladowo.widocznie wyjatek potwierdza regule,a ja mialam szczescie trafic na wyjatkowego czlowieka.Dlatego postanowilismy zmienic miejsce zamieszkania na kraj o cieplejszym klimacie.Pozdrawiam.
Ja widzialam jak Szwed gosci Polaka,Dunczyka,Kubanczyk Amerykanina i Kanadyjczyka i POLAKA,Niemiec Holendra i Polaka,Kanadyjczyk Polaka,Polak Holendra i odwrotnie,moglabym wymieniac jeszcze inne koniugacje.Jak Polak ugosci Holendra to trzeba go wkladac do samochodu lub do lozka,a na drugi dzien nie wie jak sie nazywa i nie chce jesc przez tydzien.Jak idziesz do Holendra to sie w domu najedz lub wez kanapki z soba,chocbys szedl do milionera.Ostatnio im to wygarnelam,to znaczy rodzinie mojego i juz nie chodze na ich przyjatka z jednym ciasteczkiem i kopje koffie.Oni domnie dalej przychodza,ostatnio szwagierke trzeba bylo w taskac do samochodu,dostala jeszce pol flaszeczki.A co mi tam,niech zna milionerka dobroc biednej polki.W innych konfiguracjach bywa roznie,holenderska goscinnosc nie ma konkurencji!!!Mozna powiedziec,ze zjechalam pol swiata ale holenderska goscinnosc jest swoiscie unikalna!!A tak z innej beczki,moze ktos chce kupic dom 250 na dzialce 1200m plus garaz wolnostojacy.Dopuki tego dziadostwa nie sprzedamy to mi sie chlop z tego nudnego kraju nie ruszy,chociaz wiem,ze w dobie kryzysu nie bedzie latwo.A chcielibysmy powygrzewac kosci na cielym piasku przed koncem swiata.Co niektorzy wieszcza,ze to juz w grudniu 2012.
Kto to wogóle napisal ? Czy my Polacy jestesmy tacy wypaczeni nie ufni i nigdy nie dotrzymujemy słowa? co do holendrów to faktyczni sie to zgadza oni tacy sa zyja zawsze zgodnie z prawem, dobrze zorganizowani ale nie gościnni itd. ale boli mnie to ze ktos tak opisal Polakow nieufni hipochondrycy!???
Z wieloma stwierczeniami, zawartymi w artykule się zgodzę, ale nie ze wszystkim. Ludzie są tylko ludzmi i mają lepsze i gorsze cechy, bez względu na narodowość. Tak się składa, że miałam okazję poznać trochę holenderski sposób zycia o "środka" i przekonałam sie, że Holendrzy nie są wcale tacy otwarci i pożadni, jak to się nam na ogół wydaje. Przede wszystkim: zgadzam się co do ich niby-gościnności, jak dla mnie totalna porażka. Jak do mnie przychodzą goście, bez względu na narodowość, to dom musi błyszczeć, pitraszę wszelakie potrawy, robię sałatki, piekę ciasto. Ciesze sie jak mnie ludzie odwiedzają i staram się, aby czuli się u mnie dobrze. Teraz Holendrzy: zapraszaja mnie a nawet w domu nie posprzątają! Bałągan, nieład, kawa i herbatnik z "puszki" a potem zerkają na zegarek, dając mi do zrozumienia: poze byś już do domu poszla, co? Ciekawe tylko, że ci sami Holendrzy, jak przychodzą do mnie, to jedzą bez umiaru, co im się pod nos nie podstawi, piją ile wlezie i trudno ich wypędzić! Czyzby to popularne spąpstwo? Dzieci: są rózne, znam polskie, rozwydrzone i niemiłe, ale wiele przesympatycznych dzieciaczków- dobrze wychowanych. I tak właśnie uważam, że to kwestia wychowania, choc nietrudno zauważyc, że holenderskie dzieci uważają, ze są pępkiem świata. Tutaj w zdecydowanej większosci rodzin, nie ma podziału, na rozmowy dorosłych i dzieci. Dziecko gada kiedy chce, nie dopuszcza dorosłych do głosu, nie słucha, co się do neigo mówi a rodzice się cieszą, ze taka pociecha otwarta i się niczego nie wstydzi. Choć spotkałam rodziców, którzy stasują kary i dzieci wiedzą, gdzie kończy się granica ich swobody. Czego bardzo nie lubie, to ich przemądrzalstwa. Od lat 0 do 100, każdy Holender to ekspert i wszystko wie najlepiej. Czyżby ;) ???
Życie w restauracjach! To fakt, że Holendrzy często i gęsto wychodzą, bo po pierwsze nie mają czasu na gotowanie, po drugie nie umieją a po trzecie im się nie chce. I znowu, z moich obserwacji wynika, że Holenrzy maja inne podejście do domu. Dom tutaj to budynek, gdzie się je, śpi i ogląda telewizję. Gdzie cieplo, gdzie miłość? Niewiele tego. Dlatego bez różnicy im gdzie i co jedzą, byle brzuch był pelny. Lepiej wyjśći siedzieć nad piwem z obcymi i o bzdetach gadać, niż samemu w domu! Zal mi ich, bo wiem dobrze, że im samotność starsznie dokucza. Często o tym słyszę, ale tak po cichu, bo w Hoalndii nie wypada narzekać, zawsze musi byc leuk i gezellig, a jak czujesz inaczej to jestes życiowy nieudacznik. Fakt, że Polacy piją i to za dużo, zupełnie nei popieram, ale wiem, że w czterech scianach holenderskiego domu, niejeden alkoholik ujrywa swój nałóg przed swiatem. Tego się na ulicy nie zobaczy! Co do tych ich kwalifikacji. Każdy Holender uważa, że wie lepiej niż inni. Hmmm... Uważam, ze tak jak wszedzie są fachowcy i przemądrzałki, choć tych drugich jest zdecydowanie więcej.
Kończę na razie, jak mi sie jeszcze cos przypomni to napiszę :)
Powyższe porównanie Polaka i Holendra jest grubą generalizacją i oczywiście gdy się tak mocno wgłębić w dusze narodów to wszyscy jesteśmy liskami chytruskami co na swój sposób próbujemy wspiąć się wyżej po głowach naszych bliźnich. Polska gościnność jest znana i duża ale... także powierzchowna. Pod nią kryje się także mocne oczekiwanie na wzajemność. Holender nie oczekuje wzajemności więc cię nie gości.
Narody stojące "niżej na drabinie społecznej" (nie mam tu miejsca aby się w ten temat wgłębić) zawsze będą gościć te narody stojące na wyższym szczeblu.
Kto widział jak Holender gości Amerykanina, Polak Holendra, Kozak Polaka?
Popieram Pana zdanie,Panie Andrzeju!Osobiscie doswiadzczylam po tylu latach rozna holenderska goscinnosc.Podoba mi sie to, ze nie wciskaja na sile jedzenia i picia jak to bywa w Polsce, tylko ten wybor jest dla goscia.Zadna przyjemnosc najesc sie do tego stopnia, aby pozniej nie mozna bylo sie ruszyc,lub wypic tyle alkoholu, aby nie mozna bylo stac na nogach.Czy na tym polega TA goscinnosc??????????
Odnosnie dusz narodow moge stwierdzic po paru latach obserwacji,ze Holendrzy to raczej duszy nie posiadaja a nawet nie wiedza co to slowo oznacza.Ostatnim uduchowionym tej nacji byl Van Gogh.Strzelil sobie w leb,bo byl zainteligentny i nikt go nie rozumial.Zeby chociasz te kobiety go kochaly.Biedaczysko.do tematu.Holender sprzedal swoja dusze juz dawno bozkowi o imieniu GELD!!!Najgorsze jest to ,ze moj narod zaczyna podazac to sama narazie druzka i mam nadzieje ze nie dozyje czasow kiedy bedzie to szeroka autostrada.Uc howaj Panie Boze i wszyscy Swieci!!!
Tradycja to tradycja pani Zosiu lub Zos,jak tam Pani woli.Dzieki pielegnowaniu tradycji i historii przetrwaly narody.A z innej beczki dobrze,ze sie Pani pokazala.Juz sie zaczelam martwic ,ze sie Pani cos stalo po ostatniej wymianie opinii.Niedaj Boze jeszcze jakas deprecha.no ale widze,ze wszystko OK.Zdrowie najwazniejsze!
Nie zgodze sie z Panem, Panie Andrzeju, że stoje nizej na drabinie społecznej niz jakiś Holender. Wacale nie czuję się gorsza i fakt, że przygotowuje się na wizytę gości wcale nie oznacza, że chcę im udowodnic, że Polak w Holandii też żyje jak człowiek i ma nawet co zjeść. I też nie popieram tej przesadzonej polskiej gościnośći gdzie stoły uginają się pod trunkami i kiełbachami. Ale proszę państwa istnieje coś takeigo jak zwykła ludzka kultura, która chyba wymaga od gospodarza, aby w należyty sposób przyjąć swojego gościa. Gościa, jak by niebyło zaproszonego, a nie wproszonego! Nie oczekuję, że ktoś będzie bankiet dla mnie urządzał, ale nawet filiżanke kawy i herbatnika można podac na wiele sposobów, a Holendrzy tak jakoś zazwyczaj wybierają najprostszą opcję: prosto z opakowania. Mnie osobiście bardzo takie rzeczy rażą, to nie mój styl i nie taka kulturę z domu wyniosłam. A co goszczenia się różnorosnych warstw społecznych, Panie Andrzeju, to wtrącę jeszcze, że oboje z mężem pracujemy w międzynarodowym środowisku, choć zdominowanym przez holendrów i miałam okazję gośćić u sibie oraz być goszczoną najprzeróżniejszych ludzi. Od Turków po Anglików i prosze mi uwierzyć, że najgożej w kryterium "gościnność" wypadają Holendrzy. A ja zawsze staram się dla moich gości jednakowo, bo bdybym nie lubiła towarzystwa ludzi, to bym nikogo do siebie nie zapraszała. A uważam, ze należy korzystać z faktu, że mieszkam w holandii i mam styczność z przeróżnymi ludźmi i lubię poznawac ich kultury i obyczaje.
Zaznaczę, ze daleka jestem od idealizowania Polaków a poniżania Holendrów, bo nie w tym rzecz. Doskonale zdaję sobie sprawę z polskich niedoskonałości, ale czasem mam wrażenie , ze są osoby na tym forum, które kreują Holendrów na aniołów. Ja sodzę, że ludzie są wszędzie różni i mam znajomych Holendrów, którzy zupełnie nie pasują do mojej wcześniejszej wypowiedzi, ale niestety to wyjątki (na przykład mój szwagier, który potrafi spojrzeć na swoich rodaków z dystansem i wskazać na ich niedoskonałości oraz moja holenderska kolezanka a zarazem przyjaciółka).
Ktoś gdzieś napisał, że Holendrzy są w gruncie rzeczy samotnymi ludźmi, a ja się z tym zgodzę... Poznałam kilka przesympatycznych Holenderek (głównie sporo ode mnie starszych) przyjaźniących się wzajemnie. Jestem osobą otwartą i uśmiechniętą i z jakiegoś dziwnego powodu ludzie spotykający mnie po raz pierwszy w życiu... zwierzają mi się. Nie to jednak jest zaskoczeniem dla mnie, że wspomniane panie wybierały mnie sobie na powierniczkę (znając mnie naprawdę krótko), ale to, że prosiły o dyskrecję, gdyż jak twierdziły, o ich najważniejszych sprawach nie wiedzą nawet te wieloletnie przyjaciółki... Cieszyły się, że mogą porozmawiać ze mną i przyznawały same, że wiele jest spraw, o których nie mają komu powiedzieć i o których nikt poza nimi nie ma pojęcia. Smutne, prawda?
Tak Agnieszko, to bardzo smutne, ale niestety prawdziwe. To co widzimy na zewnątrz to tylko pozory. Tak jak wczesniej pisałam, w Holandii obowiazują pewne zachowania, a więc przyklejony usmiech do twarzy i wyklepane na pamięć zwroty. Kilka miesięcy temu, na ulicach pojawiły się plakaty, informujące o problemie samotności, i to nie tylko wśród starszych, ale także wśród zupelnie młodych ludzi i była przeprowadzona cała kanpania naglasniania problemu. Ale to nie tylko proces zachodzący w Holandii, choć myslę, że tutaj jest już w zaawansowanym stadium. Z tego co wiem od rodziny (a moja rodzina kocha towarzystwo i gościność, ale podkreślę Pani Zosiu, ze alkoholu nie pijemy, dziwne jak na Polaków, co?), ze w Polsce ludzie też się izoluja i samotność zaczyna doskwierać niejednemu. Przykre to i nie wiem do czego doprowadzi.
Przepraszam Pani Zosiu, zosia mialo byc z dużej litery!
Moja żona już od lat twierdzi, że Holendrzy duszy nie mają :-) ... Ja myślę, że to my mamy taaak wielką słowiańską duszę, że każda inna przy niej blado wypada.
jola b,milo mi ze sie Pani martwila:-)ale bylam obecna.To ze nie odpisywalam na Pani komentarze, to tylko z tego powodu, ze nie mam przyjemnosci komentowac Pani wpisow.Prosze wiec nie pisac pod moim adresem.Z gory dziekuje!Ps.Ten skrot Zos,daje mi duzo do myslenia.Pani(Pan)z pewnoscia wie co mam na mysli.
Panie Andrzeju,szkoda tylko ze ta nasza slowianska dusza, czesto sie nie sprawdza u wielu ludzi:-)
@Drogi Panie Andrzeju.
Ponownie pozwole sobie na bardzo osobiste pytanie. Mianowicie: skad sie u Pana wzielo to poczucie nizszosci wzgledem narodu holenderskiego? Czy mial Pan to od samego przyjazdu do Holandii czy tez narastalo to powoli?
Pytam, bo naprawde nie potrafie tego u pana zrozumiec, powoli zaczynam sie nad Panem litowac, a przeciez chyba nie o to chodzi?
Pisze Pan powyzej o drabinie spolecznej i jej szczeblach, sugerujac, ze Amerykanie stoja na tym najwyzszym szczeblu (w oczach Holendra). "Kto widzial jak Holender gosci Amerykanina".
Panie Andrzeju: mieszka Pan tutaj tyle lat i jeszcze Pan nie wie, ze zdaniem przecietnego Holendra na szczycie drabiny spolecznej stoi on sam: reszta swiata jest glupsza, gorsza itd. A juz najglupsi (zdaniem Holendrow) sa Amerykanie.
@Ella. Kto ma kompleks niższości wobec Zachodu ten go bardzo skrzętnie maskuje. Skąd się to poczucie wzięło? Na to próbuje sobie i innym szanownym czytelnikom Wiatraka odpowiedzieć. To poczucie miałem chyba już w momencie jak jako dziecko oglądałem przez szybę "cudowne" Zachodnie produkty w sklepiku Hotelu Bristol.
Uważam, że aby pozbyć się kompleksów trzeba poznać samego siebie. Słowa maskują wiele. Liczą się czyny. Ludzie mówią co innego (głupsi, gorsi) a czynią co innego. Tak samo Polacy wobec Holendrów jak i Holendrzy wobec Amerykanów.
Drabina społeczna istniała zawsze i istnieć będzie; jak u jednostek tak i u całych narodów. Czy nam się to podoba czy nie.
Powyższe kontrastowe zestawienie nie służy do poniżania lub wywyższania. Szowinizm nikomu nie jest obcy. Ilość reakcji świadczy o tym jak ten temat jest drażliwy i nam nieobojętny.
No dobrze kochani rodacy,wrocilam wlasnie z codziennego spacerku,a tu sie ciagle gotuje.Widac,ze tu bijna weekend.Co do wypowiedzi Eli.Tacy juz oni sa,niewdzieczni,egocentryczni,po prostu bez uczuc.Najczestsza odpowiedzia na pytanie,czy mozesz mi pomoc,to nie moj problem,radz sobie sam.Jedyna rozrywka podczas spotkan jest obrabianie tylka od nablizszej do najdalszej rodziny,potem przech odzi sie na sasiadow i znajomych.Potrafia wysmiewac sie godzinami.I nie zaleznie od poziomu edukacji,czy to profesor czy boer!Ale,ze nie lubia Amerykanow,to jestem zdziwiona.Przeciez to Amerykanie po testach na najmadrzejsze nacje na swiecie,postawili Holendrow na pierwszym miejscu na swiecie,niemcow na 2 a nas,zapijaczonych,zacofanych,nietorelancyjnych,nieprofesjonalnych polaczkow na 3!A to niewdziecznicy!!!!Nie wiem jak oni te badania przeprowadzali,ale po wielu obserwacjach osobistych,zachowujac w miare obiektywizm i zdrowy rozsadek,co do slusznosci rezultatow,szczegolnie na 1 miejscu ,smiem watpic.Test intgracyjny dotyczacy wlasnego kraju oblewaja prawie wszyscy.W srodowisku pracy mojego meza,wykladowcow nie wielu zalapalo sie na 5,5.Moj maz wyciagnal na 6,25 i to tylko dzieki mojemu syczeniu przy niektorych pytaniach!A juz nie daj Boze zapytac ich ocos konkretnego z ich historii narodu,jak naprzyklad wojny burskie,to sie patrza na czlowieka jak na Ufo.na pytanie no co ty nie wiesz,odpowie ja konczylem tylko kierunki techniczne!Nie wyobrazam sobie,zeby przecietny polski inzynier nie wiedzial,co to byly Rozbiory Polski czy Potop szwedzki!kATASTROFA!!!
Dokladnie to Panie Andrzeju!Przykladow jest wiele nawet tutaj, ze szowinizm nie jest nikomu obcy.
Idac tropem Pana wypowiedzi Panie Andrzeju,zawstydzilam sie,bo ja nigdy nie czulam sie gorsza,ta pycha kiedys mnie zgubi,moze to cecha mojego harakteru,ten brak pokory.A moze to doswiadczenie zyciowe.Te skurczybki komunisci chcieli mnie upokorzyc a nawet zabic,nie dali mi skonczyc wymarzonego kierunku,a potem sie zapomnieli i Pozwoli pracowac na kasie w Pewexie.Koniec lat osiemdzieciatych,istna Ameryka!ZA pieniadze zarobione w komustycznym systemie obiechalam kawal swiata!Co za ironia losu!!!
Kiedy miałem 10 lat chciałem z kolega zrobić podkop by uciec "na zachód" (choć mieszkałem daleko od granicy) był to rok 1984. Permanentna szarzyzna, słodycze tylko w kościele - jak przyszedłem na poranna msze ksiądz rozdawał w nagrodę (często dary właśnie z Holandii - z kraju jak mówią w pewnym radio "...z samego piekła pani dzwoni, pani Jadwigo..."), stanie z Matka w kolejkach, stanie bez Matki w wiecznych kolejkach, po gazetę, papier toaletowy o żywności nie wspomnę. Przyszedł czas wchodziłem w świat dorosłych - moja ojczyzna weszła do świata demokratycznego i świata kapitalizmu. Moi rodzice nie byli przygotowani do zmiany ,wiec mnie wychowali tak ich wychowywali ich rodzice. By było śmiesznie ich rodzice wychowali się w innym systemie ale musieli stawić czoła innemu systemowi i wychować dzieci według nowych zasad ludzi zza Buga. Polskość to poplątanie z pomieszaniem, niestety. 120 lat - Polacy w trzech częściach, przyswajane wzorce od zaborców, później chwile euforii następnie 45 lat komuny. System minimalizmu w każdym wydaniu, ale z plusem na szeroka opiekę nad nieudolnymi jednostkami. W zamian kult mafii - PZPR. Brak autorytetów (Papieża może i słuchali wszyscy ale rozumiało co do nich mówi i działało według wskazań może 5% populacji). Brak autorytetów wskazań, zasad, przepraszam mamy gościnność i wylewność to z tych lepszych cech. Owszem jesteśmy pracowici ale to akurat nie zaleta, tak powinno być. Przewija się słowo "kompleks" mam kompleks Polaka, bo wiem ,ze mój kraj na tle rozwiniętej części świata wypada tak sobie. Mam kompleks Polaka, bo politycy znad Wisły z drobnymi wyjątkami albo się ośmieszają albo klękają przed innymi nacjami. Mam kompleks, jak jestem w sklepie, tramwaju, autobusie - najgłośniejsza grupę stanowią Polacy : "zobacz k..wa na tego murzyna ja pier...le" - tylko ten murzyn zna dwa zachodnie języki plus swój rodzinny , jego rodzice lub on sam przyjechał z kraju ogarniętego wojna lub głodem , mimo to śmiga w obcych językach,bo wiedział,ze to jego szansa na lepsza egzystencje. Nie bronie czarnoskórych,bo ich lubię, przyznam ze gorzej pracują od Nas ,ale szybciej się adaptują. O losie gejów już nie wspomnę ,choć tych tez nie lubię ,ale dlatego,ze plotkary gorsze od kobiet.Co robią w łóżku mam to w nosie. W pracy , sklepie na ulicy raczej ludzie seksu nie uprawiają, wiec jaki ma to wpływ na moje życie? Przykładów kiedy mam kompleks Polaka mógłbym mnożyć przez tysiąc. Mam jednak nadzieje,ze kolejne pokolenie Polaków nie będzie miało kompleksów. Dobrze ,ze są takie fora, gdzie ludzie się "spotykają", edukujemy się nawzajem. Najlepsza edukacja to w tym wypadku doświadczenia innych ludzi.
Chyle czola Adamski.Oby wiecej takich mlodych ludzi!A teraz wszystkich serdecznie pozdrawiam,tych ,ktorzy mnie troche lubia i tych ktorym nadepnelam na odcisk.Taki juz mam charakter.Takich ludzi jak ja albo sie kocha albo nienawidzi,ale dla mnie najwazniejsze jest poczucie wlasnej tozsamosci.Pszepraszam za kwiatki,ktore tu sadze w pisowni polskiej.ja zawsze szybciej mysle a potem robie i czasami zapozno naprawic blad.A teraz ide zabawiac mojego chlopa,bo widze,ze sie chlopina strasznie nudzi przy tej holenderskiej TV,zbiore go na polska.Dobranoc Panstwu!
@Panie Andrzeju, powielanie stereotypow jest najlatwiejszym rozwiazaniem. Po co cokolwiek zmieniac: "tak bylo, jest i bedzie". Gdyby kazdy myslal w ten sposob to pewnie do tej pory polowalibysmy na mamuty.
Podobnie jak Jola B. nie czuje sie ani gorsza ani lepsza od nikogo. I nie jest to wynikiem arogancji lecz zdrowego rozsadku. Mieszkam i pracuje tutaj wystarczajaco dlugo by wiedziec, ze nie mam- nie mamy- sie czego wstydzic.
@Adamski, rozumie Twoje rozgoryczenie ale go nie podzielam. Nie czuje obowiazku by wstydzic sie za jednostki z polskiego marginesu. Tak jak przecietny Holender nie wstydzi sie za swoich rodakow, ktorzy, rozsiani po zagranicznych wiezieniach, czekaja na wyrok za handel narkotykami, sex z nieletnimi (tak, tak, te cudowne urlopy w Tajlandii). Nie jestesmy w stanie zmienic calego swiata. Ale mozemy zmienic siebie.
Pozdrawiam wszystkich.
punkt dotyczacy dzieci: bzdura. Pracuje w Holandii jako au pair i tutaj dzieci sa rozpieszczane i rozpuszczane czesto do granic mozliwosci..w Polsce dzieci sa uczone samodzielnosci, szacunku do pracy i wielu wielu innych rzeczy..tutaj natomiast dzieci maja baaardzo duzo praw i malo obowiazkow..Nie moge powiedziec ze wszedzie tak jest ale widzialam wiele takich przypadkow.
ogromnie zdziwił mnie ten artykuł. Dlaczego autor w taki zły sposób przedstawia polaków? czyżby sam siebie widział właśnie w taki sposób? to oburzające. nie zauważyłam, żeby Holendrzy byli aż tak fajni. Autor pokazał plusy Holendrów a minusy Polaków. po za tym nawet to nie prawda, to wszystko to kompletna bzdura.
Nie mogę się zgodzić tylko z opisami charakterów.
Nacjonalista i indywidualista - to pasuje jak ulał do Holendrów raczej. Andrzej chyba opisuje starsze pokolenie. Pokolenie w wieku około 30 lat ma totalnie gdzieś sąsiadów na przykład. Mam 2 rodziny na ulicy, które robią imprezy bez względu czy inni też chcieliby posiedzieć w ogrodzie i odpocząć, czy nie. Parkowanie samochodów, nie wpuszczanie innych jak kończy się pas na drodze także świadczą o samolubności. A nacjonalizm. Wystarczy spojrzeć na ostatnie wybory parlamentarne. Kto ma 3cie miejsce? Skrajny nacjonalista, na którego nikt nie głosował, bo Holendrzy są tolerancyjni ;)
autor tej strony jest beznadziejny nie ma pojęcia o polakach sam pewnie jest holendrem i uważa ze jest górą strona beznadziejna
Troche sie zmartwilam co przeczytalam. Nigdy nie mialam stycznosci z holedrami,ale poznalam cudownego holendra, nie dosc ze b.przystojny to jeszcze zaradny. W domu pomaga, zlota raczka, wszystko zrobi...Zastanawiam sie ile prawdy jest w tym co przeczytalam...mam nadzieje ze moj holnder bedzie wyjatkiem i okaze sie aniolem ...:)
Fajnie piszecie.
Dnia 06/03/2009 - 14:13Andrzej napisal FAKT.
Dokladnie o calkowicie sie z Toba zgadzam.
Pozdrawiam.
Witam
Tak jak juz napisalam
FAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAJNIE PISZECIE!
Wasze wypowiedzi sa rozne i ciekawe.
To moze uzupelniajac ,napisze o tym,o czym nie bylo tu jeszcze napisane.
Ja mieszkam w Kraju Niderlandow 10 lat,a znam Holandie i Holendrow od 1997 roku.
To jak ja mysle o Holendrch i ich charakterze jako narod i obyczaje- TO WYLACZNIE TYLKO MOJA INDYWIDUALNA OPINIA ,na bazie NIE TYLKO MOICH OSOBISTYCH OBSERWACJI-ALE TEZ NA BAZIE OBSERWACJI MOICH ZNAJOMYCH.
KAZDY sadzi wedlug SIEBIE,kazdy MA SWOJ WLASNY STYL I SWOJ SPOSOB NA ZYCIE I WSPOLZYCIE Z INNYMI.
I kazdy widzi i odbiera ludzi,zycie i swiat na SWOJ WLASNY SPOSOB-I LUDZI I RZECZY przez SWOJ WLASNY PRYZMAT.
To jak widzimy innych i jak ich odbieramy-TO W DUZEJ MIERZE ZALEZY OD TEGO JAKIMI LUDZMI JESTESMY MY SAMI -I CO W NASZYCH OCZACH JEST DOBRE A CO ZLE,CO FAJNE I CO MNIEJ FAJNE,LUB NIE FAJNE.
Wplyw na nasze opinie ma rowniez fakt to z kim sie przyjaznimy i jakie mamy normy moralne i wychowawcze.
Kazdy ma inny smak,inny styl inny sposob myslenia i odbierania bodzcow z zewnatrz I NA CALE SZCZESCIE INACZEJ BYLOBY OKROPNIE NUDNO!!!
Oprocz wiec tego jaki wplyw mialo na nas wychowanie,na to kim bedziemy,czy na to jacy bedziemy wplyw maja takze nasze geny.Ale w wiekszosci zalezy to od nas samych i samodyscypliny.
Np.ktos pochadzacy z rodziny ubogiej,moze uznac otwartych i wiecznie zadowolonych ludzi za aroganckich,a dlaczego,bo ten ktos zyje w ubustwie i nie ma na codzien powodow do dumy ,czy radosci,bo ma wiele zmartwien ,ktore go przytlaczaja,bywa tez ze multimilioner jest super chojny,ale bywa,ze inny multimilioner swobodnie patrzy na to,w jakim ubustwie zyje jego wlasny brat.
Osoba o wyzszym wyksztalceniu,moze uwazac osobe o niszszym wyksztalceniu za kogos mniej wartego i mniej zdolnego i mniej waznego i zajmujacego nizszy szczebel na drabinie spolecznej,niz on sam,kiedy dla kogos innego o tym samym wyksztalceniu,taka osoba ,bedzie dla niego rownie warta,co on sam.Bo on nie traktuje ludzi wedlug hierarchi.Wiec nie uwaza siebie za kogos lepszego,jak inny,ktory uwaza ze na traktownie ´´innych´´zezwala mu sam fakt posiadania wyzszego wyksztalcenia.
Dla mnie holendrzy to przewaznie ludzie zorganizowni,jako jednostki i jako ale cale spoleczenstwo,gdyz kierownictwo jakie nim kieruje,to zorganizowany rzad.O czym swiadcza statystki i dane ogolne.
To ludzie o samodyscyplinie,dlatego tej dyscypliny oczekuja od innych.
Np.punktualnosc jest tu oczywista-czyli vanzelfsprekend en duidelijk-´´afspraak is afspraak´´punt.
Ale tez BRADZO DUMNI,az za dumni,co sparawia ze wielu przypadkach w charaterze pojawia sie pycha.
Sa oficjalnie aroganccy-a to wynika z tego,ze sa dumni i jako narod stoja na odpowiednim stopniu na podium,sa bardza lubiani ,dzieki czemu latwo nawiazuja kontakty.
Ich zasada to patrzec na siebie i sie rozwijac.
W zadnej dziedzinie zycia nie stoja w miejscu.
Rozwijaja sie z ogromna predkoscia.
Sa indywidualistami,ale lubia tez dzialac w grupie.
Twardo stapaja po ziemi i poniewaz ekonomicznie jest w NL dobrze-holandia to w obecnym kryzysie economiczynym,jeden z najlepiej wypadajacych krajow w europie.Holendrzy maja te mozliwosci ,aby studiowac i rozwijac sie intelektualnie.
Rodzina jest rodzina,trzymaja sie razem,ale mlodzi tez czesto nie poswiecaja duzo czasu na przesiadywanie w domu,wola isc z przjaciolmi do kina ,czy do pabu/kroeg.itp.
Kobiety sa wyemancypowane i wiedza czego chca ,dlatego sa rowniez calkowicie niezalezne od partnera,nie sa na jego utrzymaniu,gdyz oprocz tego ,ze sa matkami,robia wlasna kariere,rozwijaja sie intelektualnie i zawodowo.
Holenderki sa dominujace,ale jednoczesnie wymagajace jesli chodzi o wybor partnera.
Holendzry nie sa dominujacymi partnerami,ale sa rowniez wymagajacy jesli chodzi o wybor partnerki.
Holendrzy nie sa typami MACHO,dlatego tez nie sa dominujacy,ale nie zwalnia ich to od poczucia odpowiedzialnosci,Holendrzy to przewaznie odpowiedzialni mezczyzni,partnerzy i ojcowie.
W Holandii bardzo wazne jest wyksztalcenie,ale sam Dyplom,to nie szczyt osiagniec i moment na spoczecie na laurach,lecz poczatek,poczatek rozwijania sie w danym kierunku ,czy dziedzinie.W Holandii kladzie sie naciski na ksztalcenie sie spoleczenstwa i rozwijanie intelektualne.
Czas wolny przeznaczany jest rowniez w duzej mierze na kulture i sport.
Sa rowniez w ostatnich latach bardziej skierowani i skoncentrowani na zdrowym odzywianiu sie.
Duzo holendrow rzuca palenie.
KULTURA OSOBISTA.
Niektorzy mezczyzni w ostatnich latach sa bardziej pedantyczni,tkzw. ´´METROMANENNEN´´-METRO MEZCZYZNI-METROSEXUALNI.
Ale ten fenomen pojawia sie juz coraz czesciej nie tylko w Holandii,ale i tez na calym swiecie.
Kobiety ubieraja sie tu tez zaleznie od klasy spolecznej,studenci,osoby na stanowiskach,widac po ubiorze kto jest ±na jakim stanowisku spolecznym i jaki ma status spoleczny .
Ubrania frywolne i mini spodniczki,czy dekolt´e ,zaliczane sa tu do kalsy niskiej i do patologii,czyli prostytucja,tkzw,.laag niveau
W Holandii,nie ubira sie SEXY,bo to znaczy tutaj HOER-HOERIG-HOERERIJ-czyli rozwiazlosc I cudzolostwo.
UWAGA-WAZNE-HOLENDRZY NIE ZWRACAJA UWAGI NA TAK UBRANE KOBIETY-TO DLA NICH PUSTE I TANIE ........
Dlatego pewnie zauwazyliscie,ze jesli krotka spodnica to przed kolano i do tego ubieramy grubsze getry,lub grubsze rajstopy,latem to samo,tylko ,ze ciensze gerty,lub dluzsze spodnice,lub spodnie z cienkiego materialu,lub legging i na legging dluzsza tunika.
W holandii nie kladzie sie nacisku na to ILE SIE PIENIEDZY ZARABIA,ale NA TO JAK SIE TE PIENIADZE ZARABIA.
Sa goscinni,ale nie daja ponad to co moga i chca,gdyz nie oczekuja niczego wzamnian,czyli nie czekaja na odwzajemnienie sie.
I nie maja zasady- ZASTAW SIE A POSTAW SIE.
Dla holendrow OBCE JEST DZIWNE I NIE LUBIANE-´´ONBEKEND IS ONBEMIND´´
Dzieci sa prowadzone czesto do zlobka,/kinderdagverblijf-creche/ co ma je ,dzieci wiec przygotowywac do samodzielnosci/zelfstandigheid /
Dziadkowie sa umieszczani w Domach Spokojnej Starosci i odwiedzani sa tez od czasu do czasu- a co jest przykrym faktem i jak podaja statystyki i media starsi w Domach Spokojnej Starosci sa bardzo samotni i zapomniani.
Holendrzy to przewaznie Ateisci.
Kalwinizm,ktory zrewolucjonizowal Holandrow i ich sposob na zycie.
cyt.
Według Maksa Webera chęć udowodnienia przynależności do grupy, która zostanie zbawiona motywowała ludzi do wytężonej pracy, czym przyczyniła się do rozwoju kapitalizmu.
Co tu duzo pisac BARDZO SIE ROZNIMY.
MOJA RADA-BADZ MADRY I Z KAZDEJ KULTURY WYBIERZ TO CO JEST WEDLUG CIEBIE NAJLEPSZE .
BO PRZECIEZ KAZDY SADZI WEDLUG SIEBIE .
Pozdrawiam
Tutaj zostawiam Wam link z holenderskimi przyslowkami i ich znaczeniami
http://nl.wikiquote.org/wiki/Nederlandst...
Fajnie, że ci się podoba IK-POLEN ale proszę przestań pisać dużymi literami. Przeczytaj sobie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Netykieta
Cytuje fragment:
# zakaz ciągłego pisania wielkimi literami
# zakaz pisania naprzemiennie wielkich i małych liter (tzw. nowomowa internetowa, poke-pismo)
... reszta punktów też warta przeczytania, dla każdego.
Piszesz nie na temat.
Odpuść sobie. Wyluzuj. Pójdź na spacer.
Zrób za kilka dni nowy restart i zacznij od początku. Bo takimi komentarzami (wycięte) daleko tu nie zajedziesz. Proszę, przeczytaj jeszcze raz uważnie netykietę i się uspokój.
Kochany
Wiec JA MAM CO ROBIC HAHAHA
DZieki za rade!
Moj TEMAPERAMENT to razem z talentem vocalnym-glosem,dar ktory otrzymalam w genach!
nO i jak z TYM POZDRAWIAM?
Poprawisz sie i zaczniesz pisac Pozdrawiam pod swoimi uwagami he?
"Zażywają dużo narkotyków co zapewne też zmienia ich kod genetyczny"
wiecie co mi się podoba na zachodzie? tam taki niedouczony burak nie ma nic do powiedzenia. Bo w polsce to trochę inaczej - mamy spadek po komunie. Po Twojej wypowiedzi wnioskuję że nie jesteś naukowcem, ale raczej może budowlańcem, kominiarzem, operatorem wózka widłowego? więc po co się wypowiadasz na nie swój temat? ;)
WIATRAK,jestes pusty jak beben,co tu tutaj wogole robisz,IDZ NA SPACER I WYLUZUJ HAHHA
A najlepiej to ty sie PUSTAKU ROZBIEGNIJ
A SCIANA CIE SAMA ZNAJDZIE,
CzYTAM TE TWOJE WYPOCINY I
WIERZYC MI SIE NIE CHCE ,ZE TAKI BURAK JAK TU PISZE TUTAJ TAKIE BZDETY!
IDOTA JESTES!
WIATRAK
Jeszcze raz i jasniej zaznacze i podkresle,
Jestes pusty jak beben,a swiadcza o tym twoje opryskliwe komentarze /komentarzy innych,
po co wtracasz te swoje smieci,czlowieku!
widac,ze jestes zakompelksiony,a to,ze tu kogos bwedziesz kontroloweal,SWIADCZY TYLKO O TWOIM FANATYZMIE!
Jak piszesz powyzej twoja zona juz -''OD DAWNA TWIERDZI ,ZE HOLENDRZY NIE MAJA DUSZY''
CO ZA NIEDORZECZNOSC I TY TO TU BAWOLE PIOSZESZ!
To swidczY TYLKO O JEDNY- mianowicie o TWOJEJ MALOSTKOWOSCI,STRONNICZOSCI, OGRANICZENIU,UMYSLOWYM,FANATYZMIE NARODOWYM,SKLONNOSCIACH DO DYSKRYMINACJI I ZACOFANIU !
JEDNYM SLOWEM BURAK JESTES!
I PYTAM SIE CO TY TU WOGOLE ROBISZ!
A do tego BOISZ SIE KOMPROMITACJI,
bo zawsze USUWASZ SLOWA KRYTKI SKIEROWANEJ PO TWOIM ADRESEM
HIPOKRYTA!
WIATRAK
TY BOISZ SIE NMIE TYLKO KOMPROMITACJI
TY BOISZ SIE NAWET PROSTEJ KONFRONTACJI!
I CO CZEMU SIE NIE PRZEDSTAWISZ,
WSZYSCY ,KTORZY NIE MAJA SIE CZEGO WSTYDZIC-ZWYCZAJNUIE PRZEDSTAWIAJA SIEBIE I SWOJ STAUS-CZEMU TY TEGO NIE ZROBISZ??JASNE
BO PRACUJESZ NA PRODUKCJI!
ALE PRESTIZ
HAHAH
NO I JAK TAM TWOJEGO EGO
HAHAHAHA
Fanclub sie powieksza:))
Jeminee, co sie tutaj dzieje...?
Polacy to niewychowane, zakompleksione żłoby.
Dodaj nową odpowiedź