holandia
5
6

50-te urodziny

grudzień 2008, Kategoria: Kultura, Obyczaje

Z tradycją obchodzenia urodzinami w Polsce różnie to bywa i wciąż byłe granice zaborów określają regionalnie nasze tradycje lub ich brak. Podobnie jak tradycje Mikołaja tak samo tradycje obchodzenia urodzin są odmienne w Wielkopolsce i na Śląsku – regionów będących przez wieki pod dużym wpływem reformacji. Protestanci nie uznawali katolickich świętych, patronów imion, więc tym samym nie mogli obchodzić imienin. W większej części (katolickiej) Polski urodzin się nie obchodzi z wyjątkiem dzieci do ich „dorosłych” 18-tych urodzin.

Holandia jest ojczyzna reformacji i obchodzi się tylko urodziny (verjaardag). Imieniny (naamdag) są Holendrom zupełnie nie znane.

Wyjątkowo uroczyście obchodzi się 50-te urodziny. Jest to interesująca tradycja mająca biblijne pochodzenie. Mówi się tu, że osoba obchodząca 50-te urodziny „zobaczyła Abrahama” (lub w wypadku kobiety „zobaczyła Sarę”).50-te urodziny w Holandii

Powiedzenie to wywodzi się z tekstu biblijnego gdzie w ewangelii św. Jana Jezus powołuje się na Abrahama (8.57): “Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?»” Ten fragment został nieco błędnie zinterpretowany i do obyczaju weszło huczne obchodzenie tych urodzin z powodu jakoby człowiek 50-cioletni miał tyle mądrości i godności co Abraham. Sara była żoną Abrahama więc obyczaj obchodzenia 50 urodzin tak samo dotyczy kobiet, choć ja ciągle nie rozumie jaką by kobiety miały mieć korzyść z tego, że wszyscy w dzielnicy, w pracy, w klubie karcianym a nawet nieznajomi poprzez ogłoszenia w gazecie są informowani, że Pani Cor z ulicy Dorpsweg 67 skończyła 50 lat.

50 urodziny obchodzone są więc zazwyczaj bardzo hucznie; dekoruje się dom od frontu, wywiesza transparenty obwieszczające to nadchodzące ważne wydarzenie. Same urodziny potrafią być obchodzone jak wesele, włącznie z zaproszeniem dla wszystkich znajomych, sąsiadów i rodziny, wynajęciem autokaru dla gości, ciekawej wycieczki i imprezy w wynajętym lokalu z muzyką i wieloma „activiteiten” (w tym wypadku: rozrywkami) typowymi dla holenderskich imprez jak śpiewanie piosenek na cześć solenizanta, deklamowaniem wierszy ułożonych specjalnie dla niego, przedstawieniami i anegdotami z życia jubilata, wszystko to suto zaprawiane humorem.
Imprezy odbywają się też na ogól holenderskim zwyczajem w formie „receptie” czyli po naszemu bufetu z jedzeniem i piciem na stojąco, ewentualnie przy barowych stolikach, ze szklaneczką piwa lub wina, „borrelnotjes” (orzeszki na zakąskę) i długich dyskusjach na różne, „nie za ciężkie” tematy. Samo jedzenie może być bardzo różne; od uginających się stołów z drogimi pysznościami aż po ostrygi i krewetki do skromnych imprez z piwem, borrelnotjes i ewentualnie „bitterballen” (frytowane okrągłe krokiety wielkości orzecha włoskiego) i nie zależy to specjalnie od zamożności gospodarzy ale raczej od ich tradycji domowych.

popularne5 komentarze

Iron Lady

Panie Andrzeju:)korzysci zadnej nie maja kobiety z tego,tylko to jest podkreslanie,ze POL WIEKU juz stuknelo:)Jak Pan wie, tutaj kobiety nie trzymaja w tajemnicy swojego wieku,bo i dlaczego maja sie z tym ukrywac?:)Osobiscie uwazam, ze powinno sie cieszyc kazdym przezytym wiekiem, bo roznie to bywa.

user lavinka

Człowiek ma tyle lat na ile wygląda. Ja to nawet się chwalę,że mam 31 - zupełnie na tyle nie wyglądam. Ale to zapewne dlatego,że zdrowo się odżywiam i nie spędzam całego dnia na kanapie przed telewizorem. A no i nie palę i nie piję alko. Wg testu na wiek biologiczny wyszło mi 23 lata.
Ale pomagam temu wrażeniu wyrywając co jakiś czas 4 siwe włosy :)
To piękny zwyczaj z Sarą i Abrachamem. Jak rzadko wyprawiam urodziny to te wyprawię na pewno :)

user Skuter

Drogi Panie redaktorze,ja naprawde lubie czytac ta stronke,tylko bez grama zlosciwosci,tylko przez wzglad na czystosc jezyka,zwracam uwage,ze obchodzacy urodziny,to jubilat,a solenizant swietuje imieniny.
Pozdrawiam goraco Pana i czytelnikow’Wiatraka”

user M

Podoba mi sie ten zwyczaj i podejscie do swojego wieku w Holandii.W ogole jest tutaj jakas lacznosc pokoleniowa,mlodzi bawia sie ze starszymi i nie ma tego “przesadnego powazania czy poklonu” dla ludzi starszych.Mozna by duzo pisac o np lekcjach baletu dla 70-cio latkow,czy inych atrakcjach (activiteiten) w zaleznosci co kto lubi.Ludzie na emeryturze ciesza sie bardziej zyciem, na pewno maja wieksze mozliwosc ale i samo nastawienie jest wazne.To jest to !

user Humppa

Jestem oburzona zdjęciem! Przecież babcia na tym zdjęciu wygląda na 90 lat. Współczesne pięćdziesięciolatki to często zdrowe, zadbane i pełne energii kobiety!

50 urodziny nie są żadną cezurą. To my sami stawiamy sobie ograniczenia, boimy sie, że w pewnym wieku czegoś nie wypada już robić…
Fajnie pisze o tym blogerka z http://jekyllhyde.kakadoo.pl/?p=737

dodajDodaj komentarz