Dzieci rozwodników

Kategoria: Dziecko

15 września jest w Holandii Dniem Rozwodów. Adwokaci otwierają swoje podwoje dla szerokiej publiki aby każdy mógł się oswoić z rozwodem. Rozwody mają przyszłość. Jest to szybko rosnący rynek na którym adwokaci świetnie się zarabiają. A dzieci?

Dziećmi rodzice się najmniej przejmują. Tak jak nie przejmują się rodzice dziećmi gdy wybierają sobie nowego partnera, lub gdy emigrują do Holandii. Dzieci są potrzebne rodzicom na stare lata - jako naturalne ubezpieczenie emerytalne.

  • Każdego roku 70 tys. dzieci w Holandii ma do czynienia z rozwodem rodziców.
  • Co trzeci ślub kończy się rozwodem.
  • Statystycznie ilość rozwodów nie rośnie ale rośnie ilość związków bez ślubu więc ilość rozwodów tych nieformalnych także rośnie.

Myślisz o rozwodzie?

Rodzice liczą się ze swoimi dziećmi w wyborze zabawek, gadgetów, ubiorów ale zupełnie nie liczą się w doborze nowych tatusiów (/matek).

Skłóceni rodzice wykorzystują dzieci przeciwko sobie nawzajem. Kłótnie rozwodzących się rodziców napychają kabzy adwokatom, bo w zacietrzewieniu oboje procesują się do ostatniego grosza o największe materialne głupstwa jak kolekcja płyt lub nocna lampka po dziadku. Kłótnie o alimenty, uzgodnień o podział/przydział dzieci, szantaże emocjonalne, rozpowiadanie i wyciąganie na wierzch najbardziej ohydnych spraw aby zdyskredytować partnera, jednym słowem wszystkie najpodlejsze sposoby są używane aby rozwód skierować ekonomicznie na własną korzyść.

odloty

Może najbardziej drastyczne przypadki koszmarnych rozwodów zdarzają się właśnie wśród mieszanych małżeństw, także w Holandii. Wielokrotnie dla doraźnych korzyści łamane jest życie dzieci które nie mają nic do powiedzenia na temat wyboru "nowego tatusia" i "nowej ojczyzny".

W naszej części świata tradycyjne, trwałe związki małżeńskie przestały już funkcjonować. Związki oparte na wspólnym ekonomicznym interesie (jedno tworzy rodzinę a drugie na nią zarabia) nie mają trwałości w czasach gdy te podziały przestały istnieć.

Prowadzonych jest wiele badań na temat wpływu rozpadającej się rodziny na dzieci. Badania są różne i wyniki też ale ogólnie widać wyraźnie, że rozwód nie jest korzystny dla dzieci. Dzieci rozwodników mają więcej kompleksów, czują się gorzej, uczą się gorzej, stwarzają więcej problemów w szkole i poza nią a później same rozwodzą się dwa razy częściej niż pozostałe. Niezależnie od ich wieku w czasie rozwodu rodziców. Rodzice nie pytają się dzieci o zdanie i narzucając im swoją wolę.

  • Dzisiaj otwarto w Holandii nowy portal VillaPinedo.nl która ma być miejscem dla dzieci rozwiedzionych rodziców. Miejsce gdzie dzieci rozwodników mogą zabrać głos.
Etykietowanie: dzieci rodzice rozwód
9 komentarzy

Tak, oddajmy całą władze nad światem w ręce dzieci, one wiedzą najlepiej.

"Statystycznie ilość rozwodów nie rośnie ale rośnie ilość związków bez ślubu więc ilość rozwodów tych nieformalnych także rośnie. "
1. Statystycznie ja i koń mamy po trzy nogi.
2. Związek bez ślubu to nie jest nieformalny rozwód :)

Smutny temat ,szczegolnie w kontekscie sytuacji dzieciaczkow.Rozwod rodziow to niezaprzeczalnie duzy problem dzieci.Jednak w niektorych przypadkach to zbawienne rozwiazanie ze wzgledu na ich bezpieczenstwo.Jak wiemy wiekszosc rozwodow,szczegolnie w Polsce to z winny partnera/partnerki alkocholika.Wiec czasami jedno z rodzicow musi wybierac miedzy spokojnym zyciem swoim i swoich dzieci lub zyciem w ciaglym strachu przed czlowiekiem ,ktory nie spelnil sie jako ojciec/matka.

............................"Dziećmi rodzice się najmniej przejmują. Tak jak nie przejmują się rodzice dziećmi gdy wybierają sobie nowego partnera, lub gdy emigrują do Holandii. Dzieci są potrzebne rodzicom na stare lata - jako naturalne ubezpieczenie emerytalne...........................O sobie Pan pisze?"

............".W naszej części świata tradycyjne, trwałe związki małżeńskie przestały już funkcjonować. Związki oparte na wspólnym ekonomicznym interesie (jedno tworzy rodzinę a drugie na nią zarabia) nie mają trwałości w czasach gdy te podziały przestały istnieć....."hehehehehe.....jestem oburzona!!!!!!17 Lat w zwiazku z jejnym mezem.......ktoremu tworze (wieloosobowa) aby On mogl spokojnie na nia zarabiac!!!!!

Nie jesteś pępkiem świata Edyto, czy wy nie pojmujecie zestawień statystycznych tylko zawsze wszystko odnosicie do siebie? W każdym temacie tak jest, powinni uczyć od najmłodszych lat statystyki i jak ją rozumieć

eeee limeryk....oczywiscie,ze jestem:)

Pepkiem MOJEGO swiata:)

W Pl, nie kazda kobieta moze sobie pozwolic na godne odejscie od meza. Tu nie chodzi o to, zeby odejscdo drugiego, ale chociazby uwolnic sie od tyrana. Ciekawe czy ktos zapytal o zdanie dzieci, ktore byly napietnowane, bite, maltretowane przez ojcow alkoholikow, damskich bokserow, czy wola, zeby mama odeszla od tatusia, czy wola z nim, bo Bog tak nakazal...???

no prosze, ja rozumiem wiele rzeczy ale to, ze ja np, odeszlam od meza terrorysty, uwolniajac siebie i dziecko od psychicznie wypaczonej rodziny, nie uwalnia mnie od poczucia winy, ze dziecku ojca zabralam, ale tylko dlatego, ze tamta rodzina chce zebysmy sie tak czuly...

powiem jedno, to jak znecal sie nad nami psychicznie, nie da sie zapomniec, nie da sie od tego uciec... moje dziecko wspomina to do dzisiaj.. bardzo mi przykro, ze on nie umie podtrzymac kontaktu z dzieckiem, obwiniajac ja za rozpad naszego malzenstwa... ale z drugiej strony Bogu dziekuje, ze nie mieszkam w Pl i ten kontakt jest znikomy, dzieki czemu moje dziecko moze normalnie kroczyc przez zycie, bez psychopaty, ziejacego pijackim oddechem nad jej lozkiem....

Mamuska........dobrze zrobilas!!!Prawidlowo..bo w zyciu najwazniejsze jest dobro dzieci....Gratuluje odwagi ..powodzenia.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi