Jakie są te nasze dziewczyny?

Kategoria: My i oni

Zasłyszane w radiowej dyskusji na temat jakie są holenderskie i polskie dziewczyny.

AnoukW świecie mody którego stolicą jest Mediolan holenderskie modelki nazywane są "aqua & sapone" czyli woda i mydło, co ma oznaczać, że Holenderski są czystej i naturalnej urody. Wysokie, szczupłe blondynki.

Holenderki są pod pewnymi względami przesadnie wyemancypowane. Otwieranie drzwi przed kobietą jest niemile widziane. Holenderska dziewczyna nie ma potrzeby podobać się mężczyznom. W opinii wielu cudzoziemców Holenderki nie są kobiece. Nie manifestują swoich

kobiety jak mężczyźni

kobiecych wdzięków. Gdy wstają rano, biorą prysznic, wciągają spodnie i 6 minut później sa już za drzwiami. Chodzą w butach bez obcasów, zawsze w spodniach i czasami nie odróżniają się zewnętrznie od mężczyzn. Ubierają się w stonowane kolory, najchętniej mysio-szaro-bure. Nastolatki mają długie włosy ale dojrzałe kobiety włosy ścinają krótko. O fryzury zresztą nie dbają. Holenderki mogą być leuk (fajne) ale nigdy nie mogą być lief (milutkie) - to nie w ich naturze.

kobiety NL

DodaPolki, czytaj: także Rosjanki; czyli jak to się popularnie w Holandii mówi "kobiety z MOE-landen (skrót: kraje Centralnej i Wschodniej Europy - Midden en Oost Europa, "moe" znaczy także "zmęczony") - to jest skrajność kobiety z drugiego bieguna.

W oczach Holendrów Polskie i rosyjskie dziewczyny ubierają się wyzywająco (pada nawet słowo hoerig - kurewsko); ubrane w bardzo krótkie mini-spódniczki, wysokie obcasy, mocny makijaż, mocne perfumy, długi paznokieć i staranna, (często farbowana) fryzura. Włosy maja zresztą niemal zawsze krótkie, niezależnie od wieku kobiety. Polki są w przeciwieństwie do Holenderek sexy, powabne, kuszące a przede wszystkim lief czyli milutkie.

Polki przypominają bardziej dziewczyny z głębokiego południa Europy (Grecji, Neapolu, Sycylii, Andaluzji) gdzie kobieta Chertakże robi wszystko aby mężczyźnie hormony zatamowały dopływ krwi do mózgu. Z małą tylko różnicą, że Włoszki dbają o bujne, długie włosy a la piosenkarka Cher - którymi chętnie demonstracyjnie wymachują patrząc się wyzywająco mężczyźnie w oczy.

Wiatrak przychyla się do tych holenderskich opinii chociaż wie, że generalizowanie jest w poszczególnych wypadkach bardzo zawodne i ten faktor "lief" gra dla Wiatraka decydująca rolę.

Poniższy teledysk "Ik ben een meisje" (Jestem dziewczyną) ilustruje w artystyczny sposób los holenderskiej dziewczyny od urodzenia do śmierci.

Etykietowanie: dziewczyny Holenderki Polki
110 komentarzy

Oczywiscie,ze znowu generalizacja.Nigdy nie bylam,,lief",sexy,nie nosilam krotkich spodniczek,a raczej powycierane dziny i kowbojki.Pomimo wszystko zawsze mialam problem z natarczywoscia panow.Tu nie chodzi o stroj.Tu raczej chodzi o te,, kurwiki" w oczach,ktore panowie nie wiem jak spostrzegaja u kobiet ,a ja do tej pory nie wiem co to jest za stwor.

Znowu generalizacja i wszyscy do jednego wora.
Zawsze krótkie spódniczki, szpilki, krótkie włosy i podobne do Rosjanek? Gdzie ty te Polki oglądasz? Robisz wycieczkę po Night Clubach w Polsce?

Polki są przede wszystkim ubrane stosownie do okazji, czyste i pachnące (rzadkość u Holenderek).
Holederskie farmerki (farmer walk to określenie z Undutchables, które mi przypadło do gustu) ubierają się na Shreka, o czym pisałem tutaj: http://mojaemigracja.nl/content/robi%C4%...

W oczach Holendrów tylko to co Holenderskie jest jedyne i słuszne, a reszta jest be. Szkoda, że na jedno-brwiowe Marokanki w prześcieradłach nie psioczą tak głośno. To akurat nie przeszkadza? :)

hoerig Holenderek nie brakuje i nie tylko ubierają się tak, ale też zachowują. Potrafią przyjść w przezroczystej sukience na plaże, przez którą widać piegowate cycki i majtochy do pracy do biura. Nie brakuje portali gdzie można skumać się na romans albo umówić na seks grupowy. Dać się przelecieć to żaden problem. I kto tu jest bardziej hoerig? Wyemancypowane Holenderki z zachodniego kraju, czy to kilka biednych polskich dziewczyn z zadupia, które nie wiedza co ze sobą zrobić i pomalują oko za mocno?

Polki i dziewczyny z południa, kolejna bzdura.

Weź na prawdę przestań jeździć do Polski albo zmień podejście, bo tymi wypocinami robisz krzywdę polskiej kulturze, której raz jesteś częścią a raz nie (chyba zależy od wiatru w Holandii).

Wygląda na to, że Wiatrak ma być po polskiej lub holenderskiej stronie, a jak nie to lepiej niech się nie wypowiada. Można być częścią polskiej kultury (zawsze się nią jest skoro jest się wychowanym w Polsce), ale to nie znaczy, że nie można poddawać dyskusji jej elementów.

Generalizujecie jak nie w jedną to w drugą stronę. Holenderki to nie tylko farmerki! Skąd takie wnioski...
Holenderki mają "luzacki" styl ubiernia się, nie często można spotkać je z dekoltem do żołądka i w miniówie pod dupę. Może zdrarzyć się, że jedna Holenderka od drugiel lepiej jest ubrana co oczywiście zależy od gustu i kasy. To się tyczy również Polek. Zawsze jest taka część kobiet, która swoim wyglądem aż błaga o uwagę mężczyzn.

Oczywiście Krystian uważa, że Polki nie umawiają się na niezobowiązujący seks, a swoje dziewictwo trzymają do ślubu. O tym, które są bardziej rozwiązłe można by dyskutować, ale oby nie generalizować.

..................Holenderki mają "luzacki" styl ubiernia się, nie często można spotkać je z dekoltem do żołądka i w miniówie pod dupę...............bo jakie One maja nogi?????.....kobylki:)

Ewka

Nie wiem, czy Wiatrak (czyli Andrzej) musi koniecznie byc po ktorejs stronie. Majac ambicje bycia prawie dziennikarzem i prawie znawca Holandii, powinnismy prezentowac obiektywne artykuly, zachecajace forumowiczow do dyskusji, bez forsownia wlasnej, czesto kontrowersyjnej wizji swiata. To, ze Andrzej nie lubi Polski jest oczywistym faktem. Natomiast zadziwiajacym faktem jest, ze w kolko pisze o tej obszczymurkowej Polsce, o Polakach-obszczymurkach i Polkach-kurwiszonach. Niczym stary rozwodnik, nieustannie zaderczajacy znajomych opowiadaniami o ex-malzonce, ktora to poszla w dluga z ... polskim obszczymurkiem :-)
O Holenderkach (klasa srednia): nie sa wyemancypowane, bo przez wieksza czesc zycia siedza w domu, gapiac sie w telewizje, plotkujac z sasiadkami (te tez siedza w domu), pucujac chalupe i przylepiajac kupony w glupawym zaszyciku glupawego supermarketu.
Dalej: klasa robotnicza wielkich miast Holandii, i tu zgadzam sie z Krystianem, rzeczywiscie przypominaja Shreka :-), a od siebie dodam: rozdete czasami do nieprzytomnosci, o tym, ze przecietny Holender tyje pisze prasa holenderska, zawsze spocone, wytatuowane, jak juz nie ma miejsca na tatoo to zafuduja sobie jeszcze piercing, z dyplomem tylko holenderskiej zawodowki, generalnie siedzace na zasilku od poczatku do konca zycia, pchajace dziecinny wozeczek wypelniony nowym, kolorowym, mini-obywatelem Niderlandow. To, ze Holenderki (glownie te w duzych miastach holenderskich) wchodza w zwiazki i rodza dzieci z bajkowym Alladynem lub tajemniczym Murzynkiem Bambo nie jest zadna tajemnica.
Holenderki (ten niby holenderski top) glupia sprawa, jest ich po prostu dramatycznie malo, generalnie nie sa to szczuple, dlugonogie blondynki (jakas erotyczna fantazja Andrzeja ...:-)). Sa to natomiast, czasami bardzo korpulente, czesto niezamezne panie, ktore zdecydowaly sie na zrobienie kariery i zrezygnowaly z rodziny.

Te robiące kariere to niezamężne, ale często będące w długoletnich związkach panie. Znam Holenderki szczupłe, zdrowo wyglądające i ubierające się bardzo dobrze. Robiące karierę i planujące rodzinę, już o partnerach nie wspomnę. Nie wiem... czy ja zatem mam do czynienia z ludźmi wysokiej klasy? Fajno.

Jest również normą, że Polki mają swego Alladynka czy Murzynka. Im więcej pań i panów w danym mieście tym więcej par niezależnie od koloru skóry czy wyznania. Naturalna sprawa, aczkolwiek indywidualna.

Dobrze, że Ewka postarała się o sklasyfikowanie holenderskich kobiet;) Ktoś ma inny pomysł?
Może zaczniemy od sklasyfikowania polskich kobiet? Łatwiej będzie można porównować Polki i Holenderki.

Ewka

Holenderskie, szczuple, dlugonogie blondynki, niebieskookie zawsze dziewice z niderlandzkiego polderu, pachnace i wymuskane, czyste i naturalne, ale jak trzeba to dowala „narzeczonemu”-Alladynowi w jezusikowych klapakach, lub egzotycznymu, hebanowemu Bambo z lewej sierpowej. I git majonez, baba, holenderska, polska, czy jakakolwiek inna ma prawo wyrzucic Alladyna z chalupy, jezeli Alladyn przyjechal do Holandii tylko sie rozmnazac i siedziec do konca zycia na zasilku.

?
Ewka cierpi na potokosłów?

z polek mozna wziac Doda i mozna Anne przybylska
kazdy dostrzeze roznice
w kazdej nacji znajdzie sie taak roznica

Andrzejowy wiatrak stal sie niestety slabym miejscem gdzie sra sie na pl i wyslawia nl.

kazdy ma prawo do swoich opinii

nie mniej przestanmy srac na polskie
jesli sami sie nie szanujemy to nikt nas nie bedzie szanowal

Holenderki sa tak samo rozne jak Polki.
Nie zgadzam sie z opinia Ewki, ze Holenderki siedza w domu i nie pracuja.
Bywajac w holenderskich sklepach, szpitalach, urzedach, fabrykach, szkolach widzialam pracujece holenderki.
Obie bratowe mojego meza pracowaly i pracuja. Bratanica mojego meza majac dwoje dzieci w wieku 3 lata i 10m-cy pracuje 3 dni w tyg.
Dla mnie zauwazalna jest roznica wyemancypowania holederskich kobiet. Sa one samodzielne i niezalezne.
Polki chcialyby byc niezalezne ale jednoczesnie oczekuja, ze mezczyzna bedzie otwieral im drzwi, calowal po raczkach i pomagal dzwigac zakupy.
Emancypacja w Polsce jest tak samo pruderyjna jak wiele innych dziedzin.
Osobiscie wole holenderskie rownouprawnienie kobiet. Nie chce przepuszczania w drzwiach i calowania po raczkach i oczekuje, ze w pracy panowie beda we mnie widziec takiego samego czlowieka jak oni sami.

Zgadzam sie z ''Wiatrakiem'' w obu przypadkach, polki i holenderki sa rozne. Zas jesli chodzi o polki bedace na emigracji rzucaja sie w oczy, zgadzam sie ze sa bardzo ''wyuzdane'', mini,dekolt, i czesto obcaski. Wlosy maja mocno zniszczone od rozjasniacza. Holenderki rowniez w wiekszosci przypadkow sa farbowane na ''blondi'' ale ten blad jest naturalny a nie jak u naszych rodaczek ''mleczny'' a koncowki wlosow postrzepione, ze zniszczenia same sie lamja.
Bezguscia sa wszedzie jak w kazdym kraju, niektore panie maja rozmiar XXXL albo jeszcze wiekszy a nosza mini ale bez znaczenia na wiek, rozmiar, obowiazkowo leginsy pod spodem :))) to jeden z ulubionych stroji holenderek ;) Dekolty naleza do rzadkosci jak juz to obowiazkowo bialy badz inny kolor podkoszulek pod spod, i efekt tej kombinacji jest bardzo fajny ;)

Osobiscie naszym rodaczka radzil bym wiecej NATURALNOSCI, a holenderka KOBIECOSCI. Kobiecosc nie zawsze musi oznaczac ''wulgarnosc/wyuzdanie itp.'' !

Do niejakiej Jvd.... '' ''kurwiki'' w oczasz '' dramat ty juz dawno sie zdradzilas co z ciebie za typ. Teraz to TYLKO osobiscie potwierdzasz ! Takie kurwiko-kurwiszonki jak ty psuja opinie wszystkim polka ! Tak sie tylko zastanawiam czy sama rozumiesz co piszesz i kim jestes... ? Ochyda...........

Dodam tylko ze w holenderskiej tv jest nasza Anja Rubik w reklamie H&M :) Juz druga reklama :))

Zosiahol

iga5555 masz zupelna racje!To co Ewka pisze to bylo wiek temu kiedy kobiety po urodzeniu dziecka zajmowaly sie tylko domem.Do tego pokolenia naleze ja,chociaz nadal jestem za tym.Nie ma to jak mama jest w domu i sama wychowuje dzieciaki do pewnego wieku.Nasze corki zawsze pracowaly i pracuja nadal,teraz ja zajmuje sie bawieniem ich dzieci bo nie mam przekonania do zlobka lub przedszkola.Atmosfera domowa jest nie do porownania z zlobkiem lub przedszkolem.Jestem jednak za tym, aby w wieku (jak tutaj) od 2 i pol roku,na pare godzin w tygodniu, dzieci uczeszczaly do peuterzaal.
Jezeli chodzi o polskie a holenderskie kobiety,to mam swoje zdanie o tym.Roznice minimalne bo tu i tam sa ladne, zgrabne, zadbane,eleganckie,jak rowniez takie na ktore z litoscia sie patrzy.Jedno wiem, ze w moim wieku kobiety w Polsce czesto widze zaniedbane i ubrane w ciemnym kolorze, ze takiego stroju do trumny nawet bym nie chciala:-)

Zosiahol

xyz te kolory farb kobiet w polsce to szok!!Zgadzam sie z Toba!

Zosiahol

Ewka i znow fantazjujesz?:-)

Kobiety Holenderskie rzeczywiscie totalne bezguscie w sposobie ubierania sie.Trzeba przyznac racje,ze nie chodza po ulicach z cycami na wierzchu jak nasze kobiety.Polke, czlowiek zaraz rozpozna na ulicy,a po czym, po tapirowanych wlosach i rozjasnionych do koloru razacego blondu. Odrosty i tez czesto zle obciete wlosy.Niestety Holenderki i to chyba jest odrazajace,ze paraduja niezaleznie od swojego wygladu [mat.34 tot 5XXL] w mini i eksponuja swoje koslawe i zazylakowane nogi.
Nie jest tez tajemnica,ze Holenderka nie jest dobra gospodynia domowa. Holenderka nie chce sie siedziec przy garach i pichcic.Wszystko kupuja co wymaga tylko wlozenia do magnetronu.W domach tez nie panuje porzadek taki jaki mozna zobaczyc w przecietnym Polskim domu.Moze dlatego Holendrzy tak lgna do Polek,bo i kuszace i gospodarne.

Zosiahol

Onufry, a co jadly jak nie bylo jeszcze mikrowalowek?;-)))))))

Zosiahol

mikrofalowek

Zosiahol

Z ta gospodarnoscia i porzadkami to tez roznie bywa:-)

stampot Zosia ;))) tylko jeden garnek brudny szybko,tanio i ekonomicznie. Zarty zartami ale holenderki sa brudasy, w sensie porzadkow domowych. Moge to w 100% potwierdzic bo chodze do paru ''pan'' ;)

broerkonijn

we scheren weer eens alles over één kam..... gezellig....

o polkach sie nie wypowiadam, nie widuje................
a co do holenderek to czysta fanaberia twoj opis, bardzo fajnie sie ubieraja (nie pisze o modelu obcisly jeans i jasie)

nawet to zdiecie (nie powiedzial bym, ze przedstawia typ holenderskiej kreacji)- na luzie cipciunie wszystko dobrane z precyzja hirurgicznego ciecia a doda jak wiesniara z pampeluny...........

aaaa i co bym zapomnial dodac, chodza w spodnicach czesto a to jest nie spotykane w innych krajach tak bardzo i nie mam na mysli minispodniczek!
z tym chirurgicznym cieciem to byla komfabulacja (chyba, bo nie wiem co oznacza to slowo)..............

vlasta

purina ''holenderki sa brudasy, w sensie porzadkow domowych. Moge to w 100% potwierdzic bo chodze do paru ''pan'' ;)
i na podstawie tych paru (mniemam, że z 5 w tygodniu)
wypowiadasz się o wszystkich holenderkach?

tak vlasta, zgadlas :)))

Jesli moge cos wtracic do powyzszego tematu ,to powiem,ze kobiety holenderskie rzeczywiscie nie lubia za bardzo sie przemeczac.Jakie bylo zaskoczenie jak wrocilismy z letnich wakacji i pokazalam ile zrobilam w Polsce kompotow oraz innych przetworow.Uslyszalam,ze tutaj tez mozna wszystko kupic.Chetnie zapraszam czlonkow rodziny mojego meza na kawe czy tez niedzielny polski obiadek. Wiem jedno,ze nie wszystko co polskie lubia.Lubia kompot,ale niestety nie ugotuja swoim dzieciom,a tylko dlatego,ze to jest czasochlonne tak samo jak zrobienie golabkow.,placki ziemniaczane czy racuszki z jablkami.Moze rzeczywiscie mlode holenderki wola ten czas spedzic na basenie czy korcie tenisowym niz stac przy kuchni

Młode Holenderki i młode Polki nie będą robiły kompotów, a przynajmniej ich większa część.
Rozbawiła mnie dyskusja o rozjaśniaczach, jakże prawdziwa. Niektórym kiedyś te włosy odpadną przy porannym czesaniu. W Polsce ikoną kobiecości i seksapilu jest typ wytapirowanej białej blondyny, najlepiej w prostowanych włosach, dla tych bardziej nadzianych - z serią wizyt u chirurga lub gabinecie odmładzania twarzy, stosowane już przez dwudziestolatki... mówię tu o prawdziwych dwudziestkach, które dopiero co przestały być nastolatkami. Do takiego "piekna" dązyć będzie wieksza częsc Polek zaraz za Włoszkami. Trzeba być we Włoszech żeby widzieć podobieństwo Polek i Włoszek i ich różnicę względem Niemek i Holenderek.

broerkonijn

No coz. Jeszcze jakies 10 lat temu mlode Polki cechowaly sie naturalna uroda, swierzoscia, gustownym ubraniem, brakiem przesadnego makijazu. Teraz mlode Polki robia z siebie karykatury. Coraz czesciej widzi sie dziewczyny typu lalka barbie, blondi plastic-fantastic, skwarek z solarium zweglony az do przesady, a wszystko to uginajace sie pod kilogramami szpachli, tynku i barw wojennych Seminoli na twarzy.
Jezdze czesto sluzbowo do Rosji (i to bynajmniej nie do Moskwy czy St. Petersburga, tylko na prowincje), i smiem twierdzic ze w porownaniu do mlodych Polek mlode Rosjanki wychodza super korzystnie. Wygladaja tak jak Polki jeszcze 10 lat temu. Bo moskwiczanki to juz jest jedno wielkie nieporozumienie.

No tak .Sama inteligencja i gentelmenia,szczegolnie panowie.Az strach sie bac,coz my to mamy za gentelmenow.Gorzej niz w maglu.Nie ma to jak pogadac sobie w inteligentnym towarzystwie o swoich zonach,kolezankach,przyjaciolkach.Brawo !Cale szczescie,ze czesc Polek ominelo to szczescie wspolzycia z naszymi cudownymi polskimi,czysciutkim,wypachnionymi mezczyznami!Zadna inteligentna,zdrowo myslaca polska kobieta nie weznie sobie za partnera typowego polskiego mezczyzny,ktorego wizerunek jest znany powszechnie na calym swiecie.To tak jakbys sie czlowieku zwiazal z CAPEM.O SOBIE ,o SOBIE PROSZE PANSTWA,troche.A nie mi tu generalizowac.Szambo to sobie robic u siebie w domu,jak wam PARTNERZY POZWOLA!

Zapomnieliscie jeszcze dodac, ze holenderskie kobity poza legginsami do kazdej dlugosci spodnicy i kazdej grubosci nog, nosza buty-kozaki niezaleznie od pory roku i temperatury. Czy jest +5 czy +30 stopni buty obowiazkowo do kolan. Koszmar. Nie chce im sie depilowac czy jak?

Ewka

Najwiecej witaminy maja polskie dziewczyny.... :-)
A jakie sa naprawde? Rozne, w zaleznosci od pochodzenia i wyksztalcenia i wieku. Na wroclawskie studentki patrze zawsze z przyjemnoscia. Holenderskie studentki rotterdamskiego Erasmusa wygladaja podobnie. Gdyby postawic jedna obok drugiej nie bylo by widac roznicy. Obie zadbane, starannie ubrane, szczuple i sympatyczne. Generalnie, czyli przecietna, i w jednej grupie i w drugiej sa wyjatki. Polska studentka na pewno szybciej zalozy sukienke, czy spodniczke, niz jej holenderska rowniesniczka. Co sie rowniez zmienia, bo holenderski malolat wskakuje w sukienke, natomiast jej mama ma z tym „problemy” i wybiera tradycyjnie spodnie. Mlode holenderskie dziewczyny chodza aktualnie w roznych nakryciach glowy: rozmaite berety, czapki, kolorowe kapelusiki, fikusne przepaski na wlosy. Oraz rekawiczki. Co spowodowane jest tylko i wylacznie MODA dyktowana przez projektantow. Natomiast holenderskie mamy maja krotko sciete wlosy i niechetnie siegaja po kapelusik.
Holenderska nastolatka jest na pewno wyzsza, niz jej polska rowiesniczka i ma nieco inna budowe (tez twarzy).
Nie wydaje mi sie sensownym porownywanie Polek (vide: w/w artykul) z nizszych klas spolecznych do Holenderek klasy sredniej. Rownie dobrze moznaby porownywac Ducati do roweru. A nie do Aprilia.

vlasta

Proszę bardzo holenderska moda uliczna,
to tak żebyście mieli podkładkę do dyskusji
http://damstyle.blogspot.com/

broerkonijn

Mnie sie podoba On The Hip i Traveller Spirit.

Super ciuchy!Ostatnio przed rozpoczeciem nowego roku na Uniwersytecie,konkretnie w Tilburgu ,mielismy okazje poogladac troche tutejszych studentow.Tak jak Ewka napisala,studenci niczym nie roznia sie od polskich studentow.Mlodziutkie to wszystko,swieze,kolorowe ciuchy.Bardzo mala liczba z innym kolorem skory,prawie na palcach mozna bylo policzyc na 100 studentow moze z 5 o innej karnacji.To chyba bardzo dobrze swiadczy o bialej rasie.Mnie naprawde ten widok podbudowal.

vlasta

proszę przestań z tymi rasistowskimi wywodami!
każdy człowiek szuka swojego miejsca na ziemi,żeby lepiej żyć:)

Wiatrak

Dobra biała rasa. Aryjskie kochane mordki. Skóra z alabastru. Brązowe mogą być jedynie koszule! Sieg Heil!

Nie, nie moga bo wygladaja jak brudne ;))) rozbawiliscie mnie z tymi koszulami, kolorami itp. ;)
Wydaje mi sie ze wyglad zewneczny czlowieka nie zalezy od jego wyksztalcenia a gustu. Nie kazda student/ka wyglada jak przykladowa modelka '' szczuplutkie dobrze uczesane i ubrane'' jak opisujecie. Sa zawody ktore tego wymagaja np. do banku nie ubierze sie nikt jak rasowy metalowiec, za to jak wroci do domu juz tak ;) Do szkoly czy na uczelnie tez nikt sie niewystroji jak na plaze. Takie porownanie jest bez sensu. Za to na zakupy juz ludzie sie potrafia ''zezbroic'' :)) Powiedzenie mowi nie szata zdobi czlowieka, a jednak zdobi, bo jak nas widza tak nas pisza.

broerkonijn ale stroj czy dziewczyny :)))

A ta pierwsza fotka w temacie Wiatraka to nie czasem Anouk ??? Wyrobila sie ;) poczatki jej kariery to masakra, choc lesbijka nie jestem ;) to teraz niezla z niej babka.

broerkonijn

beide

wat , ik begrijp het niet :)))

Ta pierwsza On Th... 10/10 ale ta druga kobietka o.k. ale buty masakra ;))

vlasta

usiapusia nie rozumiem po co ta wstawka z lesbijką ??
czy kobiecie nie wypada się zachwycać inną kobietą?

Wiatrak

Ja tam chciałbym być lesbijką...

Ewka

Andrzej:”Dobra biała rasa. Aryjskie kochane mordki. Skóra z alabastru. Brązowe mogą być jedynie koszule! Sieg Heil!”
Oeps..........
Sieg Heil!!! Andrzeju, w sumie jest to jedyne co piszesz na Wiatraku.
To, ze aryjskie mordki podobaje ci bardziej, niz slowianskie, nie jest tajemnica.

ja bym chcial byc gejem..

a teraz sprobujcie sobie uswiadomic jak gleboko zakorzeniona jest monokultura, jednolitosc, nietolerancja odmiennosci, brak przyzwoitosci i poszanowania drugiego czlowieka, nie wspominajac o innych aspektach etyki i kultury. Jak Polska moze stac sie lepszym krajem skoro ma tak zindoktryzowane spoleczenstwo... tamta kobita z wiochy kilka postow up there wystawila sobie poraz kolejny swiadectwo...

najgorsze i najsmutniejsze jest to, ze takie osobniki nawet sobie z tego nie zdaja sprawy, dla nich to proces naturalny, pojawiajacy sie automatycznie niczym oddech

vlasta wypada osobiscie czasem sie zachwycam ladnymi kobietami ale nie chce byc posadzona o lezbijstwo ;) jestem w 100% hetero :)))
Panowie cos maja dziwne mysli, ale nieszkodliwe ;) wiatrak moze miec problem z lezbijstwem jak jest facetem ale balkonende nie widze przeszkod ?

balkonende wszystko wynosi sie z domu nietolerancjie, kulture.... wszystko. Jak sie w takim srodowisku czlowiek chowa nie moze byc inny. Niestety, najgorsze jest to ze to dziala jak lancuszek. Czasem jakies oczko wypadnie ale tego niewidzimy bo jest ich za malo.

sorry lesbijka :)))

usiapusia ale dom to nie samoistny byt, wplyw na dom ma ustruj panstwa - religia, szkola, prawo, obyczaje itd.......

tak to prawda wiele czynnikow ma wplyw na nasze zachowanie, ale jednak przystaje przy swoim ze dom, jak dziecko slyszy w domu z pogarda o zobacz jaki czarnuch idzie albo turas, w doroslym zyciu robi tak samo. To sa rzeczy ktore jako dziecko nieswiadomie chloniemy a z wiekiem dojrzewa. Mlodziez ktora doswiadcza przemocy w rodzinie w doroslym zyciu robi to samo, na swoich dzieciach zwierzetach.... . To jest lancuszek a psychika czlowieka zawila ;) Obyczje (?) 3/4 polakow jest wychowanych w wierze katolickiej ilu jest tak naprawde praktykujacych ? Jak mama robila barszczyk na wigilje to i ja robie mimo ze tesciowa robi zupe grzybowa, to sa glupoty :))) ale podswiadomosc czlowieka juz taka jest. Tak wiele rzeczy nieswiadomie robimy. To takie moje osobiste odczucia ;)

Karina D.

Nie wiem czy mozna nakreslic obraz Polki czy Holenderki jedynie na podstawie ubioru. Przejaskrawienie w obie strony jest nieladne. Moim zdaniem ostatnie dziesieciolecie sporo zmienilo (na lepsze) - mysle o Polsce. Natomiast roznic sie bedziemy od siebie przede wszystkim podejsciem do ubioru; jednych ma on stroic, dla inmnych byc jedynie praktycznym okryciem- dla mnie zawsze dosc fajnym przykladem sa wysokie obcasy. W Polsce nosimy je bez namyslu. Holenderski pragmatyzm przejawia sie nawet gdy mowa o obcasach - ale kregoslup bedzie bolal. Gdyby Bog chcial zeby kobieta chodzila na wysokich obcasach, jej kosc pietowa wygladalaby inaczej.

Natomiast jest cos co laczy kobiety/dziewczyny w Holandii i Polsce. Mimo ze jestem kobieta nie jestem juz w stanie rozroznic na ulicy 13 letniej dziewczyny od 19 letniej kobietki. Obie przykryte makijazem, w kusych spodniczkach z wyuzdanym wyrazem twarzy. Okropnosc.

broerkonijn

Ubawilem sie setnie, uhahalem sie jak norka i oplulem monitor jogurtem cytrynowym w momencie kiedy sarkastyczny komentarz Andrzeja (17:25) do wczesniejszego wpisu (16:35) zostal potraktowany jak powazne "wyznanie wiary" :))
Niech zyje czytanie ze zrozumieniem :)) To tak na marginesie.
@ usiapusia - beide, podobaja mi sie zarowno te dziewczyny, jak i ich stroje.
Buty masakra? So what? Jest ni naprawde wszystko jedno jakie ona ma buty. Najwazniejsze ze nie nosi nadwislanskim zwyczajem sandalow na skarpetki :))

Hee he, masz racje zapomnialam o tym slynny sandale i skarpetkach, no coz sa gusta i gusciki ;)))

PS.Ale tego nie wiesz czy ona nie nosi ;)) moze nosi ? I wraz ci sie podoba? :))

Z Andrzeja jest straszna przekora i nikt sobie na powaznie tego nie wzial.

vlasta

To proszę dla równowagi polska ulica
http://www.stettinstreet.blogspot.com/

broerkonijn

usiapusia, faktycznie, nikt o zdrowych zmyslach tego na powaznie nie wzial :))
a co do dziewczyny na zdjeciu - nie wiem czy tak nosi sandaly. ale jezeli nosi, to zaprzeczyla by samej sobie i swojemu gustowi, ktory zaprezentowala na zdjeciu. i to akurat mi sie nie podoba, ale to tylko moja skromna opinia.

Karina D.

W wiadomosciach ukazala sie wzmianka o matce, ktora w programie o dzieciach bioracych udzial w konkursach pieknosci przebrala swoja trzyletnio corke za prostytutke (imitacja Julii Roberts z filmu Pretty Woman).

www.dailymail.co.uk/femail/article-20344...

I to jest wlasnie to, o czym wspomnial balkonende. Czy winic matke czy spoleczenstwo i opinie publiczma ktore propaguja idiotyczne wystawianie dzieci przeciwko dzieciom w konkursach pieknosci, talentow czy opowiadania durnowatych kawalow? Wystawianie kulkuletnich dzieci w wyscigach szczurow i matki przechwalajace sie przed przedszkolem o wynikach Cito-toets voor peuters...to staje sie dzisiejsza, straszna rzeczywistoscia.

broerkonijn

Niektorzy ludzie nie powinni wogole miec dzieci. A jezeli juz maja, to powinny im zostac odebrane prawa rodzicielskie.

No tak ,nie ma to jak czytac ze zrozumieniem.Ze my Polacy zawsze musimy szukac podtekstow.Nie nadarmo znalezlismy sie na jednym z pierwszych miejsc narodow ,,najbardziej niefajnych," jak to nazwali Amerykanie.
Na stwierdzenie faktu,za na 100 studentow widzialam do 5 o innym kolorze skory,bo tak bylo ,nazywac kogos rasista!Zdumiewajace!Takie sa fakty.A kto broni tym ludziom uczeszczac na uniwersytety,czy inne wyzsze uczelnie.O czym to swiadczy,ze w kraju jak Holandia, jest tak malo studiujacych czarnych,czy przedstawiciely innych kultur.Moze jezdza studiowac do Afryki,czy do Stanow.Ja nie wiem ,moze ktos wie to mnie uswiadomi.
Ostatnio w Paryzu,2 miesiace temu ,rozmawialam z ludzmi z Gujany Francuskiej.Stoi ich dziesiatki w kazdym atrakcyjnym turystycznie miejscu i probuja cos wcisnac turystom.Jedni obstapili mojego meza,pokazujac mu jakies czary mary z ich kraju,a ja tak poprostu zaczelam rozmawiac z inna grupa czarnoskorych.Rozmawialismy o wszystkim.O sytuacji politycznej,ekonomicznej swiata.To bardzo madrzy ,mlodzi ludzie.Duzo lepiej mowia po angielsku niz Francuzi,czy Polacy.Jest jedno ALE!Jak mi powiedzieli sa w Europie nieszczesliwi,tesknia za krajem,za Afryka,za wolnoscia do przestrzeni i czasu bez pogoni za kazdyn eurocentem.Powiedzialam im ,ze ich rozumie bo my Polacy tez pomimo ,ze jestesmy biali,to tez traktowani jestesmy w krajach Europy Zachodnie jak biali murzyni.Rasizm jest wszedzie.Bo czym mozna nazwac takie zachownie tej samej rasy do przedstawicieli krajow za sciany wschodniej.Czym jest wykorzystywanie Polakow przez firmy zatrudniajace Polakow,Rumunow,teraz juz biora chetniej Rosjan i Wegrow,niz Polakow do firm holenderskich.Czym jest ladownie ludzi po 10 ,12 do domu przeznaczonego co najwyzej na 5 doroslych osob.Czym jest stawka 7 eura,gdzie Holender za ta sama prace bierze 15.Mowie konkretnie o rzezni,bo w niedziele odwiedzili mnie koledzy ,Polacy ,ktorzy pracuja w rzezni w Tilburgu.Kochani ,przestanmy byc HIPOKRYTAMI,nie obwiniajmy,nie oceniajmy ludzi ,ktorych nie znamy,o cos czego nigdy nie zrobili,nie powiedzieli.Spojrzmy najpier na siebie kim jestem,jakim prawem mam oceniac czlowieka,ktorego nigdy nie spotkalem,nie rozmawilem.Boze ,jakie to POLSKIE,niskie,zenyjace.,,Jezeli jestes bez winny,rzuc pierwszy kamieniem".I to tyle w tym temacie ,chociaz to nie na temat tego topiku.

A ty balkon jak masz cos do mnie ,do mojego pochodzenia wiesz gdzie mnie szukac.Spotkajmy sie przy grobach maczkowcow w mojej miejscowosci,to sobie pogadamy!Chociaz tacy osobnicy jak ty sa raczej niereformowalni.Chlopie ,kto ciebie wychowal.Jakis nazista.Czlowieku wal ty to psychiatry,bo zle skonczysz na tym zadupiu cywilizowanego,nacjonalistycznego swiata.I wez ty sie zastanow dobrze co cie gryzie i gdzie jest twoj problem!Szukaj pomocy poki nie jest za pozno.!W sumie gowno mnie to obchodzi co z ciebie za zwierzak,ale wspolczuje twojej partnerce,lub partnerowi,bo w sumie nie wiem kim ty jestes!TCHORZEM NA PEWNO,jak wiekszosc anonimowych internautow.Dyskutujcie,co bym miala co czytac jak sie obudze.Czytam teraz swietna ksiazke ,,Klejnot Medyny" Sherry Jones,opowiesc o niezwyklej milosci Mahometa i jego najmlodszej zony Aiszy.Dobranoc!-:)

Ewka

Dzieci biora przyklad z doroslych, niekoniecznie z rodzicow. W telewizji jest masa zawodow konkursow, gier, wg mnie 95% dla doroslych gluptasow, lacznie z jedzeniem robactwa i taplaniem sie w blocie. Wystarczy przejrzec program telewizyjny. Sa tez konkursy pieknosci dla maluchow, tez w Polsce, gdzie male dziewczynki oglaszaja publicznosci, ze chca zostac (dlugonoga?) modelka. Naturalnie malucha trzeba zabrac na taki, czy inny konkurs, nie pojedzie przeciez sam, czyli ostatecznie za tego typu akcje odpowiedzialny jest rodzic. Co nie zmienia faktu, ze media sa, wg mnie, wspolodpowiedzialne propagujac rozmaite, bzdurne zawody dla najmlodszych tylko w celu zwiekszenia ogladalnosci programow.
Cito dla maluchow? Chyba mam zaleglosci, nawet jezeli teraz wprowadzono, nie widze w tym nic zlego. nalezy pamietac o tym, ze czesc malenkich obywateli Holandii zaczyna szkole nie mowiac ani slowa po holendersku. Jest to jeden z nielicznych srodkow kontroli w oswiacie holenderskiej. A jak fatalnie moze sie skonczyc bez kontroli mozna sie bylo przekonac na podstawie historii HBO In Holland, gdzie beztrosko rozdawano dyplomy. Na czym najwiecej ucirpieli byli studenci; nie kazdy, kto studiowal na In Holland byl bumelantem.
Dziewczynki, laureatki konkursow pieknosci, czesto, gesto zaczynaja nastepnie kariere modelki (nawet 13 lat !), prezentujac mode i kosmetyki dla pan w wieku lat 30. Zatrudnianie malolatow oplaca sie, bo kazda z nas chcialaby miec buzie bez zmarszczek, z jedwabista cera.

Karina D.

Ewka - Dla jasnosci - mam na mysli Cito toets dla 3-latkow w przedszkolach i peuterspeelzaal. (w szkolach podstawowych bedzie tak czy tak obowiazkowy od roku 2013). Cito toets voor peuters jest wedlug mnie bzdura chociazby z tego powodu ze tylko czesc dzieci chodzi do przedszkoli lub peuterspeelzaal, ktore decyduja sie brac w tym udzial zas reszta dzieci jest bawionych przez babcie w domach. Wiec tego typu przedsiewziecia absolutnie nie zapewnia jakiejkolwiek kontroli oswiaty i ''rownego startu''. Rezultatem sa natomiast dzieci na wyscigach z soba samym i mamusie pod przedszkolem:

''Stephan scoorde een B, het 1 na hoogste.
De juffrouws zeiden meerdere malen dat het echt héél goed was, zeker voor het feit dat die kids nog maar 4 zijn en het hun allereerste toets was.
Dus Peet en ik straalden zowat die klas uit, hihi
Tsja, sorry hoor, maar dan ben je gewoon ff mega trots
En vooral ook blij: het is toch maar mooi meegenomen dat het tot nu toe zo goed gaat met hem. Eens goed opscheppen over je jochie, doet een mama goed! ''

Zreszta polecam poczytac przykladowe rezultaty testu:

1) Het kind laat niet/wel over zicht heen lopen
2) Het kind gaat goed/niet goed met tegeslag of frustratie

Wiec jesli o mnie chodzi - serdecznie dziekuje, ale to moje wlasne zdanie. Uwazam ze wyniki takiego testu u dziecka 3-4 letniego sa absolutnie niereprezentacyjne. Dziecko ktore np. spedzalo duzo czasu z innymi dziecmi moze byc nieco bardziej odwazne czy wygadane co wcale nie oznacza ze dziecko wychowywane w domu nie dojdzie po roku w szkole do tego samego poziomu.

P.S. I ciekawostka - Szkoly podstawowe stosujace Cito toets dostaja wiecej pieniedzy gdy dzieci maja gorsze wyniki. Nie musze tego chyba komentowac...

O godz. 09.29 "Dobranoc' :))
Ja bym Karina winila matke/ki ktore dziecia krzywde robia. To sa jakies chore niespelnione marzenia tych matek, robia z dzieci zywe laleczki ktore przebieraja maluja itp. Raj dla pedofilji ! Taka sama paranoja co niektore kobiety kupuja ubranka dla zwierzat itp. co taki czlowiek sobie mysli ? nie mam pojecia, ale odbiega to mocno od normy. Swiat sie nie kreci wokol uczciwosci,moralnosci itp. tylko kasy. Jak jest ogladalnosc takich programow to co sie dziwic. Zrobila bys ze swojego dziecka zywa lalke bo twoje sasiadki to robia, ja nie. I mysle ze normalnie myslaca osoba tez nie. Czlowiek slaby psychicznie jest chlonny bodzcow zewnecznych. Napewno mlodzi naiwni ludzie sa bardziej chlonni ale czy dorosly czlowiek tez ?
A rodzice sa rozni i czesto swojmi niespelnionymi ambicjami obciazaja swoje dzieci, znam pewien przypadek co matka za wszelka cene chciala aby syn byl adwokatem tak tez sie stalo, syn ani nie byl zadnym mega ''inteligentem'' ani nie mial zadnych predyspozycji do tego zawodu zeby niepowiedziec wrecz przeciwnie. Mamusia z koperta chodzila i syn sie dostal jeszcze nieukonczyl ale pewnie koperty pujda w ruch i skonczy. Nie ma znaczenia ze syn sie kompletnie do tego nienadaje, dupa zrobila co mama chciala. I ''mamusia'' mega szczesliwa bo jak by ktos pytal to ma syna adwokata ;) Ale jak syn bedzie siedzial w jakiejs kancelarii adwokackie jako ''drapi piorko'' to bedzie wielki cud !
Ludzie sa rozni jedni to robia dla kasy jak te ''konkursy dziewczynek'' drudzy dla swoich chorych ambicji a wszystko kosztem swych dzieci. I niby je kochaja a z drugiej strony robia im wielka krzywde, chyba nawet niezdajac sobie z tego sprawy. Albo nie chca zdawac...?

balkonede:''najgorsze i najsmutniejsze jest to, ze takie osobniki nawet sobie z tego nie zdaja sprawy, dla nich to proces naturalny, pojawiajacy sie automatycznie niczym oddech''

Balkonede dla niektorych kobiet to co innym kobietom wydaje sie obrazliwe dla nich jest komplementem. Przykladowo 'kurwiki w oczach' oznaczac maja dla takich pan, ze sa brane pod uwage przez mezczyzn (niekoniecznie brane na serio, ale na chwile tak), podobaja sie, sa uwazane za atrakcyjne i zadne z nich 'twarde sztuki'. Uwiedzenie takich kobiet i zaciagniecie ich do lozka do kwestia jednego dnia i czesto jest inicjatywa tychze kobiet. 'Kurwiki w oczach' mowia "bierz mnie, jestem latwa, do dowodu ci nie bede zagladac".
Ot cala prawda o 'kurwikach w oczach.

JvdHB napisala: Bardzo mala liczba z innym kolorem skory,prawie na palcach mozna bylo policzyc na 100 studentow moze z 5 o innej karnacji.To chyba bardzo dobrze swiadczy o bialej rasie.Mnie naprawde ten widok podbudowal.'

A dlaczego ciebie taki widok podbudowal? Fajnie byloby uslyszec jakies wyjasnienie...Ze niby biala rasa lepsza od czarnej? Widzisz ostatnie zdanie twojego wywodu daje do zrozumienia, ze kategoryzujesz ludzka rase, wiec na przyszlosc uwazaj co mowisz zebys nie musiala pozniej wywracac kota ogonem.

Smieszne niektore komentarze. @ miusioruina Holenderki depilowaly nogi jak Ciebie jeszcze na swiecie nie bylo, a jak tylko Polki zaczynaly tu przyjezdzac na handel na turecki rynek to wiesz po czym je poznawalam? - po wasie i owlosionych jak sarenka nogach hehe :)
Jedne wola praktyczny na rower ubior a inne szpilki i mocny makijaz do warzywniaka - rzecz gustu. Polki sa piekne ale czy wszystkie ? Polecam program Trinny i Suzanah ubieraja Polske - prosze sobie obejrzec jakie "piekne i zadbane " kobiety mamy :/ , to samo wsrod Holenderek sa i takie i takie, nie rozumiem tej smiesznej dla mnie rywalizacji.
@purina nastepna znawczyni , Holenderki sprzataja na bierzaco, maja poukladany plan i tak jeden dzien przeznaczony jest na sprzatniecie lazienki, inny na kuchnie, jeszcze inny na okna itd.... oczywiscie mam na mysli panie, ktore same sprzataja. Dlatego nie ma tu czegos takiego jak porzadki wiosenne lub jesienne. Duza czesc Holenderek sprzata dodatkowo czyli jeszcze extra ! toalete kiedy spodziewa sie gosci.

Ja dodam od siebie, ze niedawno jadlam bardzo ekologiczne frytki u Holenderki, ktora sama zasiala, wypielegnowala w ogrodku, a potem ostrugala, pokroila, wysmazyla i mi je zaserwowala. A dodam, ze to osoba bardzo zajeta zawodowo.

Niesamowita organizacja czasu. Do pozazdroszczenia.

broerkonijn

Dziweczyny, niektorym "wielce uczonym" nic nie wytlumaczy, Szkoda waszego trudu i wysilku :)

Jesli chodzi o mode to bardzo podoba mi sie styl tutejszy np. tunika/sukienka lekko przed kolana lub rowno z kolanami i do tego leginsy. Mam juz swoje lata i taki ubior mnie odmladza. Polecam holenderska marke Didi, piekne materialy, ktore sa robione w Polsce w fabryce:

" We kopen producten in Polen bij een fabriek waar gehandicapten aangepaste werkomstandigheden hebben. De productiviteit ligt uiteraard lager waardoor de produkten duurder zijn, maar hierdoor heeft een groot aantal gehandicapten een inkomen, krijgen hierdoor zelfrespect en kunnen daardoor 'onafhankelijk' zijn.

Bovendien geven we 10% van de opbrengst van de verkochte artikelen terug aan de mensen die het produkt gemaakt hebben, in de vorm van onderwijs of in het creëren van werkplekken voor mensen met een beperking. "

Poza tym prowadza wiele innych pieknych akcji np. produkcja szalika lub branzoletki, gdzie dochod ze sprzedazy przeznaczony jest np. dla fundacji walki z rakiem.

http://didi.nl/

vlasta

O tak zdecydowanie didi.nl -to mój styl;)
też cały rok noszę getry bo nóżki ciągle mam poobijane od roweru;)

holandyja dzięki za wyręczenie:)

Ewka

Na pewno Cito dla maluchow nie zapewnia rownego startu. Na marginesie, zadne testy nie zapewniaja rownego startu, celem testu jest meeting, a nie niwelacja poziomu uczesnikow testu. Przypuszczam, ze w wpadku Cito dla najmlodzszych chodzi glownie o nul-meeting. Po roku robimy nastepny test i mozemy stwierdzic, czy dziecko jest w dalszym ciagu np. zamkniete w sobie i niesmiale lub nie. Jezeli tak, to dobry pedagog powinin stymulowac malucha do wyrazania swojego zdania w grupie rowiesnikow, podejmowania inicjatyw idt.. Nie widze nic zlego w fakcie, ze tam , gdzie rezultaty testow sa marne pompuje sie dodatkowe fundusze. W teori, dodatkowe srodki finansowe powinny byc przeznaczone na dodatkowe godziny pedagoga/nauczyciela z „problematycznym” uczniem. Jak wyglada to na poziomie szkol podstawowych, nie wiem, bo wszystkie nasze pociechy maja ten okres za soba i dawno sie usamodzielnily, na szczescie :-)

holandyja.....-:):).Dzieki!
No ale temat sie kreci,jak widze.
Powiem Wam cos jeszcze odnosnie tej,, biale rasy ."Zorientowalam sie ,ze zrobilam w tej wypowiedz nietakt.Rozmawiam z mezem,bo on byl tez ze mna swiadkiem tego integracyjnego spotkania studentow w jednym z tilburskich parkow. Powiedz mi Jack ,ilu mogloby byc na 100 tych mlodych ,innej karnacji studentow- pieciu? Popatrzl na mnie .No co ty liczyc nie umiesz.Tam bylo 5 na tysiac,NO MOZE DO 10!Rzeczywiscie tak moglo byc.Bylam troszeczke w szoku ,bo nigdy nie widzialam tylu mlodych ludzi ,jednego rocznika,w jednym miejscu,ktorzy bawili sie w parku jak dzieci w przedszkolu.Fajnie zorganizowane sa te dni integracyjne pierwszego rocznika!A czemu bylam szczesliwa patrzac na to wszystko.No bo widac ,ze nam sie jeszcze cos chce,szczegolnie tym mlodym europejczykom,ze chca jeszcze sie uczyc,zdobywac dyplomy.Wszyscy narzekaja na mlodziez,ze to ,ze tamto.Kochani NIE JEST TAK ZLE!! IDZIEMY DO PRZODU!
Odnosnie ,,kurwikow".Nie znalam tego slowa,do momentu wypowiedzenia go przez pania Beger ,przedstawicielke popularnej partii kilka lat temu,a mianowicie ,,Samobrony"(no i sie chlop powiesil,mysle o liderze,Leperze),w jednym z programow telewizyjnych.Przylgnelo to powiedzonko do tej pani na dlugi czas,chybo wszyscy ja pamietaja wlasnie z tego!
Poznajac znaczenie tego slowa,pomyslalam sobie,ze ja chyba to mam tez w oczach,bo jakiz inny powod moze byc,ze zawsze nie moglam sie obgonic od plci przeciwnej,a i adoracje kobiet innej orientacji tez sie przytrafialy.Zawsze nosilam sie jak babachlop.Nigdy nie malowalam paznokci,ani wlosow.Obcieta przewaznie na jeza,spodnie powycierane do granic mozliwosci,zniszczone kowbojki,noszone nawet do stroju kompielowego,ksiazka pod pacha,no osobowosc na tamte czasy wywrotowa.No i lataly te chlopy za mna jak jakie ,,koty z pecherzem".Przynosilo mi to duzo klopotow w moim mlodym wieku,konczylo sie to raczej przykro moim adoratoram.Potem jak uslyszalam to wyrazenie,no sobie mysle,,CHYBA NATURA OBDARZYLA MNIE TYMI ,,KURWIKAMI",przez ,ktore mialam cale zycie klopot.Dobrze ,ze mam teraz meza,to juz sie o to tak bardzo nie martwie.:):)
ad.stroju!Moje zdanie jest takie.Stroj to wyrazanie wlasnej osobowosci,a nie pedzenie za moda."Nie szata zdobi czlowieka".Dobrze jest znalezc swoj styl,dobrze jest czuc sie w ciuchach jak w drugiej skorze.Jest tez oczywiscie powiedzonko ,,jak cie widza tak cie pisza",no ale ja jako ,,wywrotowiec"malo sie tym przejmuje!

Karina D.

Ewka, szkolnictwo to nie moja dzialka wiec z pewnoscia moja wiedza jest zbyt mala. Jednak chcialabym dotrzec do sedna tego o co mi chodzi. Choc wcale nie musimy sie ze soba zgadzac. Z tego co sie orientuje (popraw mnie jesli sie myle) zalozeniem Cito-toets jest pomoc w wyborze szkoly sredniej. Poniewaz gra w tym role rowniez rozwoj emocjonalny dziecka taki system moglby byc pomocny.

Wracajac do 3-4 letnich maluchow wciaz uwazam ze w tym wieku jakikolwiek pomiar mozliwosci nie jest potrzebny, zas poprzez budzenie wspolzawodnictwa, ambicji (niejednokrotnie rodzicow) moze miec odwrotne skutki. Dzieci w tym wieku powinny uwazac siebie za bezwarunkowo jednakowe, majace rowne szanse. Ja jestem zwyczajnie przeciwna jakiemukolwiek egzaminowaniu malych dzieci poniewaz uwazam ze nawet ''nulmeting'' u takiego malucha jest zupelnie niereprezentatywne. Pojecie 3-4 dziecka i ''prestatie'' dla mnie nie istnieje i nie powinno ulegac weryfikacji. Obserwuje swoja 2.5 letnia corke i widze, ze dzieci w tym wieku zmieniaja sie ''pieksgewijs'' wiec jakikolwiek test nie jest mozliwy.

Zyjemy w takim swiecie w ktorym dzieci coraz wczesniej rozpoczynaja edukacje ze znanych wszystkim powodow. Niemal kazda zabawka czy bajka maja byc edukacyjne. Kazdy moment bycia dzieckiem powoli jest zagospodarowany nie na zabawe, ale by okreslic mozliwosci dziecka w przyszlosci. To jest przerazajace.

No nie ma to jak dobrze zaczac dyskusje!!!Przeczytalam teraz pobierznie komentarze!,,Groch z kapusta"!!!Chyba przestane robic wpisy jako pierwsza!Niech ktos inny zaczyna,Madrzejszy!Ja to tak zawany ,,zadymiacz" jestem,tak mowia o mnie ludzie ktorzy mie znaja od kilkudziesioeciu lat.Nie ma Jolki nie ma zabawy,jest Jolka ,beda dymy i fajerwerki!DOBRZE ,ZE SIE JUZ STARZEJE,TO JUZ NIE WSZEDZIE DOLECE NA CZAS!Chociaz moje bratanki mi mowia ,,ciotka,ty nigdy nie bedziesz inna,nawet w trumnie wywalisz jakis numer"

AL

Dziewczyny tutejsze chodzą w tunikach i legginsach bo to wygodny strój na rower (tak mi się wydaje).
Na podstawie doświadczeń z moimi dziećmi:uważam że szkoła holenderska uczy kreatywności i umiejętności rozwiązywania problemów.
W polskiej dzieci uczą się o jakiś ludziach co wsadzili dziecko do pieca chlebowego,koniu w kopalni czy siostrach co zbierały maliny.
Oczywiście ważny jest trening umysłu ale to są-wybaczcie, jakieś bzdury.
(syn potrafi zapamiętać 20 cyfrowo-literowy "serial number" do gry :))))) a potrzebną w danej chwili informację znajdzie w sieci)
Proponuję temat "Edukacja".Ciekawi mnie jakie macie ew. doświadczenia ze szkołami HAVO i HBO

Wiatrak

O edukacji jest na Wiatraku więcej
List studenta: http://www.wiatrak.nl/node/11151
Edukacja w Holandii: http://www.wiatrak.nl/node/11530
19 września ukaże się kolejny artykuł "Nasza edukacja" o różnicach edukacji w Polsce i w Holandii. Generalnie faktem jest, że edukacja (polityka, gospodarka, itd.) jest taka jaki jest naród. Nawet w przedmiotach ścisłych różnice nauczania są kolosalne. Nie mówiąc już o tych znachorkach, muzykantach i szkapach.

holandyja zle zrozumialas to co napisalem, chodzilo mi o cos zupelnie innego, ale zgadzam sie z tym co napisalas, przyklad pierwszy z brzegu - noty dyplomatyczne z wiki na temat bylej pani minister Fotygi, zla ocene pelnionego przez sie nia stanowiska odebrala jako komplement...................

Poniewaz wypowiedzi i tak zboczyly z tematu watku, wiec ja jeszcze pociagne temat testow dla maluchow.

Do Kariny D.
Ja nie widze niczego zlego w testach dla maluchow. Nie wiem co podlega ocenie u 3-latkow ale wierze, ze jest to zebranie informacji na temat tempa rozwoju dziecka.
Kazdy z nas jest inny i sama przyznajesz, ze dzieci w tym wieku zmieniaja sie bardo szybko, celowym wiec jest zebranie jak najwiecej nformacji na temat dziecka i wylapania dziedzin, w ktorych bedzie potrzebowal szczegolnej pomocy.
Mialam okazje uczestniczyc w testach w gr II szkoly podstawowej, dzieci 5-cio i 6-cio letnie.
Tak sie zlozylo, ze wnuczek z rodzicami przyjechal do Holandii w wieku 6-ciu lat.
Byl maj i kilka tyg do zakonczenia roku szkolnego ale postanowilam jak najszybciej zapisac go do szkoly aby przed wakacjami mial okazje zapoznac sie ze szkola.
Poniewaz wnuczek kompletnie nie znal holenderskiego, wiec nauczycielka wpadla na pomysl ze ja na testy bede przychodzila do szkoly i bede wnuczkowi tlumaczyla pytania. Mialam okazje zaobserwowac jak sie zachowuja dzieci i jakie sa pytania dla takich maluchow.
Pytanie byly latwe, rachunki w przediale od 1 do 10, pory roku, porownywanie obrazkow, znajdowanie szczegolow...
Dzieci w czasie testu zachowywaly sie raczej beztrosko, pani kilkakrotnie prosila o koncentracje.
Dzieci na podstawie takich testow dostaja opis swoich umiejetnosci, czy rozumia pytania, czy potrafia sie skoncentrowac przez okreslony czas, jaki jest rozwoj motoryczny dziecka, zdolnosci manualne itp
Wnuczek w nastepnym roku mial przydzielnego logopede z ktorym uczyl sie jezyka 1 godz w tyg.
Teraz jest juz w gr IV a na matematyke chodzi do V-tej.
Kolezanki syn (ojciec Holender matka Polka) urodzony w Holandii musial powtarzac gr II-ga. Dziecko nie bylo gotowe do podjecia nauki jaka jest w gr III-ciej, potrzebowal wiecej czasu na dziecinstwo,na zabawe. Teraz jest w gr VIII-ej i nie ma problemow z nauka.
Osobiscie uwazam, ze te wszystkie testy dlamaluchow to fajna sprawa, ktora pozwala na indywidualne traktowanie dziecka.

Ewka

Karina, m.in. na podstawie Cito szkola daje tzw. schooladvies. Poniewaz jest to advies, rodzic moze wyslac dziecko do innej szkoly. Licza sie rowniez wyniki nauczania, szczegolnie z ostatnich lat. Szkola srednia musi sie naturalnie zgodzic na przyjecie takiego ucznia, na ogol nie ma z tym problemu.
Rozumiem twoj punkt widzenia, aczkolwiek sama uwazam, ze Cito dla maluchow tylko groznie brzmi, a w rezultacie jest niewinnym testem majacym na celu pomoc edukacyjna dla dzieci, ktore moglyby zostac w tyle. Mysle tu o dobrych szkolach, jezeli szkola jest beznadzejna, fundusze po cichu wydaje sie na co innego. Co robi sie np w ROC-ach.
Verder: chyba nie jes tak zle z tymi edukacyjnymi pomocami. zartobliwie: poczekaj, az ci mala dorosnie :-). Nie masz pojecia, ile czasu potrafia spedzic malolaty na plotkowaniu lub przed telewizorem. Kolega wylacza o 4 nad ranem elektrycznosc w domu. Szafke zabezpieczyl naturalnie dodatkowo klodka :-)

Ewka

Al, ostatnio byl topik zwiazany z oswiata:
http://www.wiatrak.nl/9704/szkola
gdzie pisalam o HBO, ktore to wg mnie, sa po prostu zle. Pisze, zle, na podstawie opisywanych w mediach holenderskich ostatnich skandali z „rozdawaniem”dyplomow w szkolach wyzszych. Jezeli ktos decyduje sie na HBO powiniem bardzo dokladnie przeczesac wszystkie mozliwe info na temat danej szkoly. Roznica pomiedzy uniwersytetem, a HBO jest niebotyczna. Holenderskim uniwesytetom zalezy na tym aby utrzymac status uniwersytetu i nie moga sobie pozwolic na beztroskie rozdawanie tytulow naukowych na prawo i lewo.
Proponuje topik o edukcji przeniesc na w/w zakladke: http://www.wiatrak.nl/9704/szkola
Moze zajdzie sie wiecej chetnych z info i rozmaitymi doswiadczeniami.

AL

A dzięki za linki.
Naszła mię dygresja:
Mamy w NL równe autostrady,które nie rozłażą się po deszczu.
Ciekawe,nowoczesne budowle-które się nie zawalają.
Firmy prywatne, mniejsze czy większe funkcjonują w większości całkiem dobrze.
Czyli ludzie tu muszą nieżle główkować od etapu projektu do końcowego produktu.
I nie jest to cwaniak Stachu z Polski (imię przypadkowe) który potrafi w Audi wymienić rozrząd na podwórku,Stachu może co najwyżej pomidorki zrywać .(bez urazy oczywiście-robota to robota-chodzi mi o przykład)
To myśmy tu przyjechali za robotą (w większości) a nie oni do nas.
(ktoś może powiedzieć że w Pl była komuna i wszyscy kradną-dlatego w Polsce jest żle)
Daleki jestem śpiewania pieśni pochwalnych,nie raz spotkałem się z kosmicznym wręcz kretynizmem a nawet analfebetyzmem (tym większą mam radochę jak napiszę "autochtonowi" prawidłowo jakiś wyraz).
Czyli ktoś tutaj wymyśla,decyduje,wykonuje i utrzymuje w jakimś tam porządku.Kto to jest?Mądrzy,wykształceni ludzie czy kosmici,albo emigranci?
Odpowiedzcie mi na pytanie-jak to jest zorganizowane że tu się tak fajnie żyje?

Zylo sie lepiej jeszcze przed 2005 ale pudzniej przyjechali "polacy "i niestety sie spier....

On 30,
ha ha ha ha ha:) ale sobie wymysliles powod kryzysu europejskiego/swiatowego.
Ty zglos ten patent do Brukseli, niech wygonia Polakow i wszystko wroci na swoje miejsce;)

Do On 30-
to chyba piszesz miedzy innymi i o sobie....Czy tak przypadkem nie bylo dzisiaj za duzo piwka ????Tym wpisem sie osmieszyles czlowieku !!!!

J vdHB
Tilburgski universytet sklada sie w wiekszosci z holenderskich studentow, tak ze studenci z innym kolorem skory to ok piec procent wszystkich studentow. Gdy za to amsterdamski uniwersytet to polowa studentow z azji afryki dwoch ameryk antarktydy i himalajow;P

AL
Moje odczucia co do roznicy polskiej gospodarki, a holenderskiej (zachodniej) to przede wszystkim myslenie i dzialanie dlugoterminowe. W Polsce jest tendencja zlodziejskiego kierowania panstwem, firma, pracownikami. Najwazniejsze to wypelnienie wlasnych kieszeni, aby w razie posuchy miec wiecej niz inni. W mini skali wyglada to tak, ze pracodawca oszukuje pracownika czego wynikiem jest lub moze byc zerwanie wpolpracy obu stron przy tym pracodawca sie wzbogaca, bo udalo mu sie oszukac. Jednoczesnie pracodawca ponosi wieksze koszta bo musi zatrudnic nowego pracownika i przystosowac go do pracy, wiec wychodzi na zero, jesli nie na minus. W makroskali wyglada tak samo. Panstwo oszukuje Polakow, Polacy musza szukac pracy w Holandii, Polacy osiedlaja sie w Holandii i mniej Polakow jest w Polsce. Za kilkadziesiat lat problem moze w Polsce wzrosnac z powodu braku rak do pracy. Problem bedzie wszedzie, ale moze byc bardziej widoczny w Polsce jesli nie otworzy ona "granicy" dla krajow wschodnich.

Dlaczego zyje sie lepiej w Holandii niz w Polsce? To rowniez zasluga systemu opiekunczego tego panstwa, ktory moim zdaniem powinien byc troche poucinany z paru stron.

No niestety do Amsterdamu tak czesto nie jezdze,wiec nie mialam okazji zobaczyc.To dobrze,ze tak jest.Rownowaga musi byc zachowana w przyrodzie.
Wiecie za na Kubie jest bardzo duza dyskryminacja czarnych przez biala czesc populacji.Co prawda bylam tam w 1990r.,wiec to szmat czasu,ale nie sadze czy w tym temacie zmienilo sie cos.Niby wszyscy obywatele w tym przypadku,, socjalistycznego" panstwa powinny egzystowac na rownych prawach,a tak nie jest.Spotkalam sie tam nawet z objawami duzej agresji,dochodzilo nawet do rekoczynow pomiedzy przedstawicielami obu grup spolecznych.I wez tu czlowieku znalez sposob na ten stan rzeczy.Nie bylo i nigdy nie bedzie rownosci pomiedzy ludzmi!Pomimo ,ze ciagle sa ludzie ktorzy walcza w obronie jakiejs slusznej sprawy,zawsze beda inni z kontrargumentami.Taka jest natura ludzka!

wspaniale wypowiedzi. wrzucanie do jednego wora.. Polki pachnace i ponetne a holenderki smierdzace i grube..???? wybaczcie.. ale jakos nie zauwazylam zeby wszytsko bylo takie proste.. wejdzcie do pierwszej lepszej szkoly sredniej i zobaczcie jak wygladaja mlode dziewczyny fakt, ze nie kazda z nich wyglada jak doda ale.. dam sobie glowe uciac, ze sa czystsze od polskich nastolatek. wrzucajac do jedengo wora i uogolniajac, wezmy pod uwage to, ze wiele polek nie stac na tyle kosmetykow co holenderskie nastolatki, gdyz te dostaja kieszonkowe i jeszcze dorabiaja, 16 latka w Holandii moze dostac ciekawa prace na weekendy a w Pl.. ?? no prosze, lata po miescie i wyrywa kosmetyki u starszych panow ...:)

Ewka

Jaki artykul, takie komentarze....
Poczatkiem dyskusji byl artykul Andrzeja, w ktorym autor opisuje Holenderki, jako dziewice „czystej i naturalnej urody. Wysokie, szczupłe blondynki, "aqua & sapone" czyli woda i mydło. Zgadza sie, Wlosi, rowniez poza Mediolanem, ucieszyli sie, ze Holenderka nie wylatuje aktualnie na catwalk tylko po obfitym spryskaniu sie deo, ale rowniez sporadycznie wejdzie pod prysznic (aqua) i nawet uzywa mydla (sapone).

Autor nastepnie krotko podsumowuje polska plec piekna. „ W oczach Holendrów Polskie i rosyjskie dziewczyny ubierają się wyzywająco (pada nawet słowo hoerig - kurewsko); ubrane w bardzo krótkie mini-spódniczki, wysokie obcasy, mocny makijaż, mocne perfumy, długi paznokieć i staranna, (często farbowana) fryzura.”
„Polki przypominają bardziej dziewczyny z głębokiego południa Europy (Grecji, Neapolu, Sycylii, Andaluzji) gdzie kobieta także robi wszystko aby mężczyźnie hormony zatamowały dopływ krwi do mózgu.”
Rozumiem, ze autor w ramach research przejechal wzdluz i wszerz glebokie poludnie Europy, tudziez Polske (a o tym nie watpimy, czytajac cotygodniowe, jadowite reportarze z polskiego obszymurkowa) gdzie ogladal tylko i wylacznie hoerig kobiety, w zwiazku z czym hormony zatamowaly mu doplyw krwi do mozgu. Najczesciej jest to proces nieodwracalny, o czym wie kazdy neurolog, nawet jezeli jest, wg autora artykulu, tylko polskim kurwiszonem, czyli po prostu Polka.

Kto to jest Aouk, czy inna Doda, Bog jeden raczy wiedziec.... Ja nie wiem, tez nie mam ambcji wiedziec, powiem wiecej, nie chce wiedziec, kim jest Doda. Cher na zdjeciu, ta akurat znam, wyglada, bidula, jak sp. M. Jackson przed kolejna operacja plastyczna, dodatkowo chyba z egzema na czole (?).

Dowalilas Ewka;)
Nasi Polscy mezczyni nie sa lepsi, a tymbardziej ci w Holandii. Faceci uwielbiaja hoerig kobiety, a rodzynkow to ze swieczka szukac. Spodniczki, gleboki dekolt, troche odkrytego ciala, tapeta na twarzy i kurwiki w oczach ich jaraja, ale oczywiscie sie do tego nie czesto przyznawaja. Zdobede sie na szczerosc i powiem, ze proby inicjacji naszych polskich mezczyzn w Holandii sa nie na poziomie, zalatuja kurewstwem i zbiera na mdlosci.Przyklad polskich kobiet: przyjezdzajaca busem do Holandii Polka odbywajaca tego samego dnia stosunek z kierowca (przypadkowa osoba) tegoz busa na strychu budynku mieszkalnego, dzielacego pokoje cienka sciana z innymi Polakami. Taka polska kurwa przyjechala do Holandii i takie inne jak ona przylepiaja etykiete pozadnym Polkom. Ale nie mozemy powiedziec ze Polki kurwami nie sa. To co zobaczylam w Holandii wsrod Polakow czasem przypomina Animal Planet.

Przyklad polskich kobiet hahaha , bys sie wstydzila @holandyja takie bzdety wypisywac bo az zal czytac :/

Oczywiscie o tym o czym wspomnialam nie nalezy glosno mowic, bo znajdzie sie taka misiaasia, ktora wypomni, ze w ogole smiem o czyms tak niecnym wspomnac.

Nie wiem w jakim swiecie ty zyjesz, ale ja nie zamierzam sie wstydzic tego, ze nazywam rzeczy po imieniu. Tak wyglada rzeczywistosc, ktora ja postrzegam i nic ci do tego, poza tym ze mozesz to skomentowac tak ograniczonym postem. Nastepnym razem rozwin swoja wypowiedz, to chociaz pocwiczysz pisownie jezyka polskiego.
A tak z ciekawosci zapytam, dlaczego cie tak rozsierdzil ten post? Czyzbys znajdowala siebie w grupie tych latwych Polek i obce jest ci uczucie zdumienia na ich widok? Wychodze z zalozenia ze glownie te panie sie burza kiedy slysza"' polska kurw"' , ktore znajduja sie lub kiedys znajdowaly w tej kategorii Polek. Na pocieszenie misiaasia, kazdy narod cechuje to samo, tylko inna jest intensywnosc.Milego dnia misiasi zycze:)

krew mnie zalewe,ze klocicicie sie o takie pierdoly.roznice miedzy holenderkami a polkami.czy ktos sie zastanowil jakie sa roznice miedzy dziecmi polskimi mieszkajacymi tutaj w holandii,a holenderskimi dziecmi.ktos powie,ze zadne,a ja powiem,ze ogromne i podam przyklad ; w tym roku kilkanascie dzieci przystepowalo do pierwszej komunii.wiadomo,ze dzieci holenderskie byly odswietnie ubrane,ale trzy poleczeki musialy sie wyrozniac,bo przeciez polskie mamuski wystroily swoje corcie jak do slubu. oczywiscie nikt nie zdawal sobie sprawy z tego jak te dzieci sie czuja wsrod dzieci holenderskich.nie wiem,czy polki mieszkajace tutaj nie moga sie dostowac do pewnych kanonow. odwrocmy sytuacje,jak by sie czuly trzy holenderskie dziewczynki ubrane ''normalnie'' tak jak tutaj to jest przyjete,a uroczystosc komunijna by odbywala sie w polsce. uwazam,ze rodzice powinny troche myslec o tym gdzie mieszkaja i nie sprawiac dziecku przykrosci ubierajac niczym na bal przebierancow.komunia nie powinna byc rewia,a prezenty jakie polskie dzieci dostaja to przyprawia o zawrot glowy. no coz my polacy bylismy i jestesmy snobami,zastaw sie ,a postaw.........moze naprawde dlatego ciagle narzekamy,ze na nic nas nie stac.

Masz racje Teedybeer, ze ten problem jest o wiele bardziej istotny. Nigdy nie slyszalam o takim przypadku i zyczylabym sobie, aby Polacy nie robili w Holandii drugiej Polski.
A tak poza tym Polska choc jest biednym krajem w stosunku do Holandii, wiecej wydaje na konsumpcje zywnosci niz Holendrzy. Komunia jak i kazda inna impreza ma byc syto zastawiona, nie mowiac juz o drogich prezentach i prezentacyjnym ubraniu. Zwykla polska powierzchownosc i ludzki egocentryzm. Kosciol mowi o piekle dla tych niewierzacych, a to jakis absurd. Holendrzy to o wiele lepsi ludzie niz wierzacy Polacy, bardziej pogodzeni ze soba i otoczeniem. A nam jeszcze daleko do nich.
Sory za namieszanie tematow w poscie.

holandyja-przeciez my polacy wszedzie chcemy pokazac swoje''JA" tylko komu ,to jest potrzebne !!! mysle,ze bardziej jest takie eksponowanie swojej glupoty i braku integracji z tutejszym spoleczenstwem-swiadomie wszedles miedzy wrony,to tez i kracz jak one'- ale gdziez tam,trzeba pokazac jakimi my jestesmy goracymi katolikami[ chyba wiecej dla pokazania niz z przekonania chodzimy do kosciola]
W miasteczku w ktorym mieszkam duzo mieszka polakow,ale watpie czy chodza w kazda niedziele do kosciala,a w polsce chyba by chodzili-czy to nie jest zaklamanie i obluda w stosunku do samego siebie!

Bardzo trafny cytat okreslajacy Polakow - wszedles miedzy wrony,to tez i kracz jak one'"i tak sie dzieje w Polsce czy w malych polskich spolecznosciach w Holandii. Brak wiary w siebie i wlasne mozliwosci, zakompleksienie prowadzi czesto do kopiowania innych zachowan niezgodnych z wlasnymi pogladami. I mamy pozniej stado baranow zaciagajacych kredyt a to na komunie a to znowu na wigilie, bo prezenty musza byc jak trzeba. Holandia to choc bogaty kraj woli usatysfakcjonowac samych siebie i wyjechac za te pieniadze na wakacje, a nie przypodobac sie innym. Zdrowe myslenie i zdrowe osobowosci. A skoro zdrowa osobowosc to zdrowy duch. Zdrowy duch nie pojdzie do piekla, nawet gdyby ani razu nie przestapil prog kosciola. W Polsce kosciol uczy czegos innego, ze tacy beda potepieni. Nic innego jak bzdury. Dla mnie taki niesprawiedliwy Bog nie istnieje i w innego Boga zatem wierze. W Polsce zwykle chodza barany do kosciola nie wiedza czy przyszli do kosciola pokazac nowy plaszczyk czy to,ze przyszli do kosciola pol godziny wczesniej na rozaniec. Innym tym bardziej zaawansowanym w zycie kosciola czekaja na wymienienie ich nazwiska z ambony. Jest dobrze isc do kosciola ale niech to wynika z wlasnej potrzeby i woli.

Tu nie chodzilo przypuszczam o pokazanie Holendrom.Tu chodzilo ,zeby pokazac zdjecia w Polsce rodzinie,przyjaciolom jak nam sie dobrze powodzi w Holandii.No a jak przyjechala rodzina z Polski to jak wystroic dziecko w krotkie spodenki i zwykla podkoszulke,jak to czynia holenderskie matki.Trzeba tez zrozumiec tych ludzi,nie wszyscy lapia o co tu chodzi w tej HOLANDYJI.Jak sie nie gada w tubylczym jezyku,ani w zadnym innym,to skad mozna wiedziec ,ze tu inna tradycja.

Ja z gory zakladam, ze ci co maja tutaj wlasne rodziny znaja ojczysty jezyk Holendrow, wiec chyba nie o brak znajomosci holenderkich zwyczajow tutaj chodzi.

Zosiahol

holandyja i Teedybeer, w 100% Was popieram, ja to pisze juz od lat, ale zrezygnowalam z porad i tlumaczen, bo one docieraja moze TYLKO do paru naprawde inteligentnych osob.Ciagle ublizania i bez podstaw krytyka od osob na pozimie nizszym od zera,slownictwo ze oczoplasu mozna dostac -nieeeeee!!!!.....szkoda energii i czasu!!!!!

Nie bardzo rozumie dlaczego robicie taki problem ze stroju komunijnego.
Przeciez to wlasnie w Holandii jest dowolnosc stroju (poza burka) i tolerancja.
Osobiscie nie podobaja mi sie balowe suknie komunijne ale nie podobaja mi sie w Polsce i napewno nie przenosilabym tego za granice.
Natomiast jezeli jakas mama i jej coreczka maja ochote na taka suknie to wolna wola. Najwazniejsze aby dziewczynka, ktora ta suknie ma zalozyc dobrze sie w tym wszystkim czula.
Moj wnuczek (8 lat) wymyslil sobie, ze on bedzie chodzil w kapeluszu!!! Za wlasne kieszonkowe kupil sobie kapelusz w kratke w H&M i chodzil w nim do szkoly. Nastep nie jeszcze do tego kupil sobie okulary. Dzieci uwazaly to za wielka sensacje a po 2-ch mies. juz wiecej dzieci chodzilo w kapeluszach.
Przyznam, ze jestem pelna podziwu dla wnuczka, bo dopiero rok jest w Holandii i nie ma jeszcze dobrze opanowanego jezyka. Ja bedac na jego miejscu to upodobnilabym sie do szarej myszki aby nie zwracac na siebie uwagi. A on nie boi sie zaznaczac swoja indywidualnosc.
Wnuczek chcial miec tez "marnare" juz mi kazal szukac w sklepach ale inne wydarzenia poki co wymiotly mysli o marnarce. W przyszlym roku idzie do komuni, mysle, ze bez marnary na pojdzie.
Dlaczego pod wgledem stroju mamy brac przyklad z Holendrow? Mysle, ze wazne jest aby kazdy mial swoj styl i dobrze sie z nim czul.

Pamietam szkolne mundurki w poczatkach lat 90tych. Wtedy czesc dziewczynek nosilo mundurki w komunistycznym stylu, a druga takie bardziej fikusne i dziewczece, co rodzilo naturalnie zal tych pierwszych. Nie kazdy rodzic moze pozwolic sobie na wszystkie potrzeby dziecka i dlaczego dzieci maja czuc sie gorsze od tych dzieci, ktorym rodzice zapewniaja najmniejsza potrzebe? Jest to wciaz wiek, w ktorym dziecko nie rozumie dlaczego on nie ma pewnych rzeczy, a inni maja...wiek w ktorym ksztaltuje swoja osobowosc wlasnie poprzez takie interakcje. Czas na pokazanie wlasnej indywidualnosci moze miec miejsce pozniej lub poza zajeciami.

holandyja,
czasy mundurkow mozemy zaliczyc do slusznie minionych. W Holandii dzieci nie nosza zadnych mundurkow i panuje wszelaka dowolnosc w ubiorze.
Nie ma tez specjalnej zazdrosci miedzy dziecmi, tej cechy to akurat skutecznie ucza rodzice.
Poza tym za male pieniadze tez mozna sie fajnie ubrac. U mlodych chodzi oto aby bylo cos ciekawego w ubiorze.
Ja jeszcze nigdy nie slyszalam aby Holenderka byla zazdrosna o ciuchy kolezanki, jak jej sie cos podoba to idzie i kupuje.

Zosiahol

Ktos tu napisal ze Holenderki chodza w lecie w kozakach:-)wlasnie wrocilam z Polski i widzialam baaaaaardzo duzo dziewczyn w mini i w kazakach.Oczywiscie tylko w miastach:-)

broerkonijn

To napewno byly holenderskie turystki :)

Oczywiscie, ze Poki chodza latem w kozakach.
Jest to moda, ktora jest lansowana od kilku lat.
Ladnie wyglada w kolorystycznym zestawieniu. Kozaki takiego samego koloru jak gorna czesc garderoby.

A koniec wrzesnia dokladnie (28, albo w ogole wrzesien) to dla niektorych lato ?? Dlugie to lato w Polsce... prawie jak w Hiszpani :)))

mam pytanie do tych holederskich polek i do reszty gdzie sie urodziliscie ikto waswychwal holędrzy cz polacy

a ja z opowieści słyszałem ze holenderki są łatwe (nie w sensie łóżkowym) i prostolinijne. zwykle trzeba im mówić wprost i sie to dostaje lub nie. nie owija sie w bawełne i nie klepie czarusiowych tekstów.

polki (east european) natomiast są sexi bo są tajemnicze, inteligentne, mają swoje zdanie i nie boją sie dyskusji. dlatego moze dla holendra są trudne, bo sie trzeba namęczyć. a kazdy lizus wolałby juz miec niz zapracować

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi