Wrócić czy zostać? To jest częsty dylemat Polaka za Zachodzie.
Szczególnie na jesieni, gdy zbliża się okres świąt niejednemu emigrantowi ckni się za Polską.
Polski emigrant zawsze tęsknił za Polską i zawsze znajdował sobie tysiąc powodów aby nie wrócić. Myślę, że nie jeden starszy emigrant miał uczucie, że opuścił swoją matkę-ojczyznę i szukał przed samym sobą i otoczeniem wymówki. Najlepiej było tym którzy mieli możliwość zwalić to niewracanie na politykę. Na szczęście często w historii mieliśmy do czynienia z zaborami, wojnami i różnymi „układami warszawskimi” które nam nie pasowały aby zwiewać z kraju i kochać ojczyznę na odległość; z bogatego Amsterdamu, Paryża lub Londynu.
Tak samo i ja.
Do dzisiaj dręczą mnie wątpliwości. Często wracam myślami do słów Miłosza:
„W mojej ojczyźnie, do której nie wrócę,
Jest takie leśne jezioro ogromne,
Chmury szerokie, rozdarte, cudowne
Pamiętam, kiedy wzrok za siebie rzucę.”
ale zaraz po tym słyszę szydercze:
,,Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając (…)”
a następnie:
„Litwo! ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.”
… mam wątpliwości.
Adam Mickiewicz był typowym polskim emigrantem. No, może nieco zamożniejszym z domu, niż większość jego naśladowców. Adam przechodził różne fazy jak każdy człowiek w życiu przechodzi.
Najpierw - w młodości - buntownik przeciw ustawowej władzy (carskiej), później emigrant w „wolnej” Europie gdzie z paryskich salonów wzdychał do ojczyzny co na trwale uwiecznił Panem Tadeuszem. Następnie jak większość zawiedziony Zachodem pokochał na nowo Wschód i polsko-rosyjskie misjonarską słowiańskość przedkładał ponad wszystko. Później już nie bardzo chyba wiedział co ma myśleć i włócząc się po świecie umarł w Turcji. Do ojczyzny nigdy nie wrócił.
Czuję się spowinowacony z Mickiewiczem. Też pierwsze 26 lat życia przeżyłem w Polsce, walczyłem z (moim) „caratem”, opuściłem ojczyznę, tęskniłem za nią (OK, nie napisałem nic o Litwie jak zdrowie) i włóczę się po Europie jak i on. Może też umrę w Istambule. Do Polski jak i on nie wrócę.
Chociaż kto wie? Miłosz też się zapierał, że nie wróci a wrócił.
Panie Andrzeju, Mickiewicz nie był z domu zamożny. Studia w Wilnie musiał odpracować w Kownie jako nauczyciel, czyli miał takie stypendium fundowane warunkowo. Potem miał z Celiną Szymanowską sześcioro dzieci, raczej bogaty nie był. Jak gdzieś się mylę, to poprawcie, bo piszę “z głowy”.
Udział w walkach zbrojnych był częścią postawy czy nawet mody romantycznej. Większość romantyków umierała młodo, a to gruźlica, a to samobój z miłości, albo walka z wrogiem. Ale czy każdy romantyk był patriotą? Czy to czasami nie była autokreacja?
No dobra. Mamy weekend. Stop.
Ja patrzę z innej perspektywy. W tamtych czasach 90% Polaków nie doznało żadnej edukacji a co dopiero studia w Wilnie! Przeciętny Polak latał “boso za gęsiami” i “grzał nogi w krowim gównie” i nie w głowie mu był romantyzm ani inne autokreacje
Więc z tej perspektywy Mickiewicz biednym nie był.
Nooo.. Zamożniejszy to mi się kojarzy bardziej z portfelem. Ale sprytnie Pan wybrnął. No to niech będzie - był na pewno bogaty umysłowo. ![]()
Chodzi oto ze stac go bylo na na to zeby sie ksztalcic,podrozowac a nie ganiac po polu ze zwierzyna i spac na sianie w stodole.
Tyz prowda.
A mnie sie troche smutno zrobilo po przeczytaniu tego artykulu. Zawsze zastanawialam sie, czy z biegiem czasu czlowiek przestaje tesknic. Pan chyba wlasnie udzielil odpowiedzi na moje pytanie, Panie Andrzeju (chociaz tak po kryjomu liczylam chyba na inna..).
Trudno to tak naprawde zrozumiec: z jednej strony zyje mi sie tutaj dobrze, czuje sie spelniona, szczesliwa. Z drugiej strony wystarczy czasem jakis zapach, czy fragment muzyki zeby uruchomic “maszyne wspomnien”.
Zdrowy rozsadek mowi mi, ze zostane tutaj na zawsze, ze pewnie nie potrafilabym juz przestawic sie na zycie w polskich realiach. Serce chyba jeszcze nie jest do konca przekonane.
Czytam niekiedy wypowiedzi, ze trzeba sie okreslic, nie zyc w rozkroku. Tylko czy mozna cos “nakazac” wlasnym emocjom? Ciekawa jestem jak inni sobie z tym radza?
Przypomnialy mi sie “Noce i dnie ” Marii Dabrowskiej .Barbara mogla miec szczesliwe zycie z kochajacym ja Bogumilem..ale wolala w myslach wracac do jednej sentymentalnej chwili ktora przezyla z inny mezczyzna….a mogla inaczej.Nie doceniala darow swojego zycia skupiala sie na tym czego jej brak na teknocie….
Przeciez to my dokonujemy wyboru.Ja doknalam wyboru ze zamieszkam w Holandii i dokonuje wyboru jak sie tutaj czuje.Wystarczy dziekowac za to co sie ma,urozmaicac codziennosc, byc wdziecznym i na tym sie skupic a nie na tesknocie,zalu ze cos minelo To jest WYBOR! Emocje trzeba miec pod kontrola a nie odwrotnie.
Ten romantyzm to typowo polska cecha bardzo piekna.Warto ten romantyzm zachowac ale wazne jest tez poddac sie logice ,zyc swiadomie.
M.madre slowa.Podpisuje sie pod nimi.
Ja rowniez dokonalam wyboru,nielatwego,jak dla kazdego z nas.
Mieszkam tutaj,ucze sie tego kraju.Holandia jest moim drugim krajem.
Niemniej zawsze bede Polka.Choc nie zamierzam jak tytulowa bohaterka “Nocy i dni”skupiac sie na tesknocie.
Ale nie tłuczesz żony,co? ![]()
A gdyby mnie maz tlukl to dokonalabym kokejnego WYBORU. Odeszlabym od niego
Ja nie tesknie. Czasem troche za spotkaniami rodzinnymi itd ale nie za miastami, bezrobociem, brudem i balaganem.
Czuje sie tu dobrze, wole te nudnawa lecz uporzadkowana Holandie, niz romantyczna ale nieprzewidywalna Polske. Ja chce zycie spedzic na rozwoju i zyciu rodzinnym, a nie na uzeraniu sie z urzedami, glupimi przepisami i korupcja. Coroczne wakacje w PL mnie z tesknoty szybko lecza ![]()
Witam ,
Czytalam wasze rozne wypowiedzi , problemy itd., i zauwazylam , ze pisze mase bardzo mlodych ludzi , ktorzy , jeszcze nie znaja prawdziwego zycia . Holenderska kultura , dla nas Polakow jest trudna -trzeba miec silna psychike zeby tutaj latami zyc, -pod kazdym wzgledem .Holendrzy sa krajem zamoznym , nie rozumia tak naprawde co my czyjemy -wzdychaja jak im sie cos opowiada zlego lub o naszym zyciu w Polsce , chyba , ze zamieszkaja w Polsce -to zrozumia , balagan ktory nie zrbilismy ,- my, zwykli ludzie!!! , bylam ostatnio na pogrzebie mojej rodziny , widzialam -ze w Polsce , grupa ludzi jest tak zamozna - ze ja tego tutaj nigdy nie bede miala / nawet gdybym chciala teraz wrocic do Polski - nie stac bylo by mnie finansowo / , nasz narod jest latami bardzo sfrustrowany , przez ciagle , ciagle zmiany , ale dlaczego mam miec zal do mojego rodaka za to co inni wybieraja nam taki los .
My powinnismy zyc i mieszkac w swoim panstwie , w swojej kulturze , nigdy nikt tak naprawde tutaj -zeby mial szalone bogactwo , tak w glebi duszy bedzie zawsze tesknil za swoja ojczyzna .Gdy komus uda sie pomieszkac tak dlugo jak mnie / mam dwa obywatelstwa -wtedy zrozumie dlaczego tak pisze/ , i nie rozumie , nie wierze , ze ktos kto jest po studjach wyzszych -tutaj po jakims kursie i nauki j. holenderskiego , mysle ze umie angielski , tutaj dzieci ucza sie w szkole od najmlodszych lat i Holendrzy rozmawiaja po angielsku - napewno dostanie dobra prace i place jak Holender !
Wiem , ze teraz w Holandi , juz od czasu zmiany waluty z guldena na euro dostalismy po siedzeniu , wszystko zdrozalo podwojnie i nadal sa rzeczy ktore drozeja , ale pensje stoja w miejscu . Nie bede rozwlekala sie nad tym jakie kazdy z was wybierze swoje zycie , powiem krotko -Holendrzy maja teraz tez trudnosci z praca , jest bardzo duzy naplyw Polakow - nie dobrze / oczywiscie nie wszyscy / ale wiekszosc wypowiada sie o Polakach , mowia ze najwieksze problemy/ na pierwszym miejscu maja z Marokanczykami , a my jestesmy na drugim miejscu -z Polakami , teraz nadszedl czas secesji ! -chyba wiecie co to znaczy !!! , wiadomo , ze w pierwszj kolejnosci beda zatrudniani Holendrzy , / ale Holender - nigdy nie bedzie pracowal za takie pieniadze , jakie otrzymuja Polacy / , kiedys jak poszlam do najtanszego sklepu jak np ; Aldi - duzy kosz na zakupy zapelnilam produktami zywnosciowymi - za 25 euro , teraz mozna sobie pomarzyc o takich zakupach jakie byly te kilkanascie lat temu , a moze kilka , widze mase bogatych ludzi w ALDI , .I B, TANICH SKLEPACH , A TYLKO PO KILKA PRODUKTOW WCHODZA DO SUPER DE BOER ! / DROGI SKLEP / BO WTEDY TANIEJ i TAKI JEST HOLENDER , ZANIM WYDA JEDNO EURO -BARDZO DOBRZE SIE ZASTANOWI , TO NIE TO TYLKO ZE SA CHYTRZY , TAK SA OD NAJMLODSZYCH LAT UCZENI WOBEC PIENIADZA I MUSI ZAWSZE COS ZOSTAC -ZEBY WLOZYC DO SKARBONKI.
Ale w Holandi juz widze wiecej ludzi biednych , naprawde / i to klamstwo -ze sa wszystkie organizacje , ze pomoga we wszystkim - na krotki czas tak , a potem co , podobnie zyja tutaj niektorzy ludzie jak w Polsce -to tez ich bieda, zobaczycie jeszcze troche .
Jesli chodzi o matki ktore tutaj rodza / dobrze patrzcie na swoje malenstwa / Holandia stoi na 3 miejscu o duza ilosc umieralnosci niemowlat , Polska niestety nie zajmuje miejsca w pierwszej dziesiatce , ja tez tutaj rodzilam / ale w szpitalu / mialam wspaniale dziewczyny polozne przy sobie i bardzo milo wspominam , medyczna opieka ma tutaj wiele do zyczenia , zgodze sie co bogatego wyposazenia ale !!! , moja jedna znajoma , po 12 latach wrocila do Polski , miala dosyc / ogolnie wszystkiego / , a gdy ostatnio poprosila doktora o przebadanie sie , oznaimil ze ma 58 lat i jescze nie badal sie , to ja dobilo , choc czesto jezdzila do Polski , robila badania , ale gdy pokazuje sie badania z Poski -oni sami decyduja i chca tez zrobic takie samo badanie . a co z leczeniem … miala jechac do Polski , sa sytuacje , ze nie zawsze mozna , a tym bardziej ze , ma sie oplacona medyczna opieke , wiem ze moze komus nie podoba sie to co pisze , trudno , kazdy zakatek Holandi jest inne jak wszystko w zyciu , wszedzie dobrze , ale najlepiej we wlasnym domu / tj. Polska / , zycze wam bardzo duzo sily i szczescia.
A mnie Bozenko podoba sie co piszesz,bo wiele masz racji w tym co napisalas.Czesto jak przegladam ogloszenia o prace przez polskie biura to az mi sie wlos jerzy na glowie zwlaszcza proponowane wysokie pensje.A niektore wakaty typu prywatna opieka w domu nad osobami starszymi lub osobami z Alzheimerem to typowe ogloszenia oszustow.My wiemy tutaj,ze nawet osobom starszym ,chorym i na rencie taka pomoc przysluguje bezplatnie od panstwa i niby dlaczego polce nalezalo by placic za sprzatanie ,mycie okien i opieke.
Nie chce mi sie wierzyc w proponowane prace monterow,robotnikow drogowych,slusarzy ponad 2000 euro netto na miesiac skoro znajomi czy sasiedzi maja pensje podstawowe czy niewiele ponad.Chyba,ze mnie ktos oswieci,ze jest inaczej?A o czym pisze Bozenka w nastepnej kolejnosci pospisuje sie pod tym,Holandia a zwlaszcza Holendrzy zbiednieli a zycie tutaj, to juz nie to samo,co bylo przed wejsciem euro.
Iron Lady , zycze ci nadal wielkiego szczescia / nastepne 40 lat /a ponadto jesli tu jestes 40lat- to twoj wiek jest prawie 60 lat -sama wiesz , ze jest to wiek bardzo trudny dla kobiety , takze dla wydajnosci-kobiety w wieku 50 plus - maja swoje przywileje / prawie pod kazdym wzgledem / i nie dziwie ci sie ze taka jestes bardzo szczesliwa w Hollandi - tutaj kobiety starsze bardzo sie szanuje i panstwo dba /, ja chce zeby wszyscy Polacy byli tak dlugo szczesliwi jak ty -ale wiesz ,co bys teraz robila w Polsce w wieku 50 plus , - w Polsce jestes stara -tak ci powiedza ,i pracy nie dostaniesz ,w Hollandi tez wszyscy mowia 50 plus -ale dostaniesz cos nie ciezkiego -ale nie sa to wielkie sumy / nawet dla 50 plus dostaniesz szybciej zamiane mieszkania / ale jak nie masz przy sobie dzieci / , dzieci urodzone ze zwiazkow mieszanych -sa tez pol na pol obywatelami 2 krajow -zalatwialam z synem jego paszport w gemente i to uslyszalam / z jednej strony jestem dumna ze moze zyc / w razie czegos w przez siebie wybranym panstwie / , widzisz ja tez niewiele krocej mieszkam niz ty, ale mowie szczerze , ze to nie jest ta Holandia - / kazdy przyjechal tutaj z roznych losowych sytuacji - nie wnikanm w to / do ktorej przyjechalam przed latami , takze wiem z wypowiedzi Polakow i sama widzialam , ze nie taka sama Polske widze teraz - jaka zostawilam / szalone zmiany / ,Holandia tez byla inna -latwiej bylo zyc / napewno jedzie ci sie i jezdrza Polacy zamieszkujacy w Hollandi na stale .etcetra , po zakupy do Polski - jeszcze sie oplaca , ale nie wiadomo jak dlugo ,Coz jestesmy narodem zawsze o cos walczacym i takie mamy charaktery , Holendrzy nie dali by sobie rady mieszkajac obecnie w Polsce -bez niczyjej pomocy / nie mowie tutaj o b. bogatych Holandrach .
Powiem ci, ze my po tak dlugiej emigracji -nasz mozg pracuje na dwie strony , wiem po sobie i znajomych -to choroba emigracyjna , ale nigdy nie usune z mego serca mojego rodzinnego panstwa -Polski -ona jest taka sama jak matka - ktorej sie nigdy nie zapomni . Nasz kraj jest piekny -mamy gory , morze , piekne lasy i wiele pieknych zakatkow , tylko sama wierz -/ to jest przyklad / , jak bedziesz zle rzdzila teraz w swoim domu pod kazdym wzgledem -doprowadzisz swoj dom do rozpadu , !!!!!!, w Polsce od zarania histori , nasz kraj nie mial bardzo dlugo spokoju !!!, Holandia nie miala takiej wojny jak Polska , coz moze jestesmy panstwem pechowym , mysle ze tak ale i zaradnym.
a JESLI CHODZI O CZASAMI ZLE ZACHOWANIA SIE NASZYCH RODAKOW - SA NIERAZ PRZYCZYNY TEGO , JAK ICH TRAKTUJA , I CO IM OBIECANO .I WIELE WIELE , TY JAK SIE ZDENERWUJESZ TEZ WYLECISZ ZE SWOIM MOZE NIE LADNYM ZACHOWANIEM , A CO HOLENDRZY WSZYSCY SA SKARBAMI DLA KOBIET , DZIECI I W ROZNYCH SYTUACJACH -BZDURA 1 TEZ MAJA CHAMSKIE ZAGRANIA , ALE SA U SIEBIE , A JAK DZIECI SA TUTAJ CHOWANE - MAJA GEBY OD UCHA DO UCHA , A ZROB COS TO ZADZWONIA NA KINDER BESCHERMING I BEDZIESZ MIAALA KLOPOTY .
Chce tylko napisac mlodym ludziom tutaj przyjezdzajacym , ze nie beda wszystkich czekaly tutaj roze - i niech nareszcie ZACZNA doceniac swoj kraj i w obcym kraju nie odsuwac sie od siebie , Hollender nigdy tego nie robi i nie zrobi i dbajcie o siebie , uprzejmnie , ale docelowo i niedajcie sie lekcewazyc jezeli macie racje , bo Holender mowi raz i koniec , tak jak przez telefon i w zyciu codziennym , wszystko jest prima , ales goed .
Tak tylko do uzupelnienia…bylo siedem lat tlustych a teraz bedzie siedem chudych.Tak juz jest tutaj od zawsze.Doszedl jeszcze kryzys ekonomiczny,ktory opanowal wiekszosc swiata.W przeciwienstwie do innych, ja tutaj czuje sie swietnie 40 lat juz i nigdy bym nie opuscila Holandi!To ze wiekszosc Holendrow ma takie zdanie o Polakach, to tylko dlatego, ze przez ostanie lata wyrobili sobie sami taka negatywna opinie.
Bozena1,no jestem trocha mlodsza, ale to nie wazne:)Nie mam zadnego problemu z moim wiekiem:)Nie zastanawialam sie co bym teraz robila w Polsce, poniewaz to jest nie realne.Tutaj mam rodzine, meza, dzieci, wnuki.Tutaj jestem szczesliwa!Odwiedzam czesto moj kraj,bo tam zostawilam swoje korzenie.Polska bedzie zawsze moja Ojczyzna.Nie zaprzeczam ze Polska to piekny kraj,ale kazdy kraj ma w sobie cos pieknego.Mnie odpowiada tutaj mentalnosc ludzi,latwiejsze i normalniejsze zycie.Jezeli chodzi o zachowanie niektorych Polakow tutaj, to mam inne zdanie.To nie jest zadna WYMOWKA- nerwy, zle traktowanie i co IM OBIECANO.Znam wielu innych ktorzy ulozyli sobie tutaj zycie na poziomie.Szkoda tylko ze taka mala ilosc!Masz racje ze w kazdym kraju spotka sie takich ludzi,ale bedac Polka wstydze sie za swoich rodakow.Wlamania,kradzieze,pijanstwo, wulgarnosc itp jest teraz na porzatku dziennym.Slysze coraz czesciej -POLAK!A ja chce napisac mlodym ludziom tak:przyjezdzajac tutaj, macie wiele mozliwosci!TRZEBA TYLKO CHCIEC!To ze Holender zawsze mowi ALLES GOED to wyplywa z tego, ze nie lubia narzekac.Polacy ciagle narzekaja,nigdy im nie dogodzi,zawsze jest zle.Nie mozesz porownywac Polski z Holandia,piszac ze Holendrzy nie dali by sobie rady w Polsce.Dlaczego wiec tacy zaradni Polacy,(wiekszosc)nie daje sobie rade tutaj?Maja pelne pole do popisu, a jednak czesto ida na latwizne.Dlaczego?
Tez jestem , mama , bacia , - mam tez tutaj prawie najblisza rodzinke , / mowie najblizsza -bo w ubieglym roku stracilam 3 osoby , mamusie , tatusia i braciszka , jeszcze z najblizszej rodziny , zostal brat i siostra ,reszta prawie juz odeszla na zawsze / pisze jako odpowiedz na twoj list - i nie chce zadnej litosci nademna -jest takie zycie , a nie inne , rodzimy sie , potem odchodzimy , i nikt i nic tego nie zmieni , w zyciu zawsze sa lzy i radosc.
Reszte nie zabieram juz glosu , wiem jedno ze w kazdym panstwie na calym swiecie - sa ludzie zli , dobrzy , brudasy , balaganirze , zlodzieje , chamstwo, zboczency itd….lista jest dluga a takze i w tym panstwie w ktorym zyjemy , jest wielka mieszanina ludzu z roznych panstw , ik Hollandia juz nie jest od dawna prawdziwa Hollandia , a jesli chodzi o zaradnosc Polakow , to jest prawda -jestesmy pracowici i bardzo zaradni / mysle o przecietnym czlowieku / , ty tez jestes zaradna i jestes polka -swietnie dajesz sobie rade na obczyznie ! , i nie powiesz mi ze nigdy w twoim jak do tej pory zyciu w Hollandi , nie mialas zlych dni , tylko same dobre i szczesliwe dni , to jest nie normalne w obecnym -szybkim i nerwowym zyciu w jakim my ludzie sami sobie stworzylismy .
A kto przyczynil sie do niszczacego sie teraz klimatu - Bogacze -/ nie biedota / zatruwajac atmosfere , tak jak mi mozesz powiedziec -ze zywnosc kupowana w sklepach jest zdrowa !!!!!!, bzdury .. zobacz ile ludzi choruje , zobacz ile codziennie umiera - czytasz gazety - popatrz ile jest zmarlych , czytajac ciebie z niektorymi twoimi zdaniami sie zgadzam , a z niektorymi nie -masz kobieto widze b. duzo szczescia w zyciu - ale pamietaj raz na zawsze - ze jeszcze nie wiesz co moze w kazdej chwili cie spotkac jak -a zwlaszcza zdrowotnym , 60- tka tuz ……. tuz……, menopauza i wiele chorob atakuje szczegolnie kobiety w naszym wieku , dbaj o siebie / mysle ze tak jest / i zycze ci wiele , wiele szczescia ………
Bozena1, dziekuje! Ja Tobie zycze rowniez duzo szczescia a szczegolnie zdrowia.Zdaje sobie sprawe, ze w zyciu sa lzy i radosc.Ja bardzo wczesnie stracilam rodzicow.Zmarli w mlodym wieku,wiec znam ten bol stracenia najblizszych.Zycie idzie jednak do przodu i piszac o moim szczesciu, mam na mysli zycie w gronie szczesliwej mojej rodziny.Pewnie ze nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszlosc, ale o jej nie zna nikt.Zyje sie teraz!Chyba moje usposobienie do wielu rzeczy sprawia, ze zadko kiedy mam zle dni.Zalezy tez, co jest dla kogo ZLYM DNIEM.Trzeba brac wszystko w zyciu pozytywnie i nie zastanawiac sie co bedzie na zas.Szkoda tracic energii na to, co moze nie nastapic, bo lepiej ja zatrzymac na ten czas,kiedy on przyjdzie.Piszesz ze menopauza tuz, tuz:)u mnie juz po:)i do dzis nie wiem co to jest.Szczesciara ze mnie chyba:)Znam ten okres tylko z opowiadan innych.To ze wiele chorob atakuje ludzi to prawda,ale nie trzeba o tym myslec bo czasem mozna ja sobie samemu wmowic.Z tym “niezdrowym”jedzeniem to tez rozne sa poglady.Nie zwracam na to uwagi, poniewaz raz czytam ze trzeba jesc dwa owoce dziennie a innym razem apeluja zeby ograniczac bo sa spryskiwane.Podobnie jak z piciem wody,jedzeniem wieprzowiny, wolowiny itp.Ja osobiscie sadze, ze nie tak zywnosc, jak stress codziennego zycia wiekszosci ludzi, jest najwiekszym powodem wszystkich chorob.POGON ZA WSZYSTKIM!!!Nie zastanawiam sie rowniez nad tym, czy Holandia jest teraz inna jak dawniej.Nic tym nie zmienie,a ja osobiscie nie mam z tym zadnego problemu.Przeciez nic nie moze stac w miejscu,zmiany sa potrzebne i musza byc.Tak tu jak w Polsce i na calym swiecie.Pamietasz chyba kiedy bedac w Polsce nie mozna bylo sie dodzwonic do Holandii?Ile godzin trzeba bylo czekac aby wreszcie polaczenie doszlo do skutku?Ile osob w tych czasach mialo telefon?To tylko jeden z wielu przykladow. A reszta?!!!!Teraz to jest nie do pomyslenia!Tak jest z wszystkim, Nastepuja zmiany i bardzo dobrze!NIE MOZNA STAC W MIEJSCU!!Pozdrawiam,Iron-Lady
Bozena1, jeszcze dodam,nie zastanawiaj sie za czesto nad tym co bylo i co MOZE byc, zyj DNIEM DZISIEJSZYM i korzystaj z niego do maxa, bo kazdy miniony dzien NIGDY JUZ NIE POWROCI!Kazdo DZISIAJ moze byc OSTANIM DNIEM!Milego dnia zycze:)
Iron Lady- Swiete slowa!!!!!!!!!!! Pozdrawiam bardzo serdecznie!!!!!
moje zdanie jest takie że każdy kto żył i pracował w “normalnym” kraju będzie miał duży problem po powrocie do polski(wiem z autopsji
). mieszkając tylko w Polsce człowiek nawet nie wie jak chory to kraj. znam wiele historii o polakach którzy tęsknili wrócili do polski potem bardzo żałowali więc wyjechali z powrotem i już nigdy im przez myśl nie przeszło by wracać do polski. Oczywiście są grupy zawodowe które wyjeżdżać za chlebem nie muszą. Iron Lady - zazdroszczę optymizmu ja chyba jeszcze typowym polskim marudą jestem
ale staram się to zmienić tym razem w Holandii.
Pozdrawiam
bogdan:)zmien jak najszybciej, bo marudzenie nic nie daje!Pozdrawiam i zycze Przyjemnych Swiat:)
Dziękuję, tak właśnie zrobię
Zdrowych i Wesołych
Nie wiem czy te rozwazania maja sens ja tu mnieszkam od 19 lat czyli od 16 stego roku zycia oj nie bylo latwo ale zostalam w koncu w toruniu nie bede pod namiotem moze w lato ,mi przestalo przeszkadzac ze namnie mowia nie wszyscy polse vrouw mam itu itu znajomych a rozwazania mam mnialam i czy ja wiem stalam sie tolerancyjna ale tez realna mam dyplom,jezyk mam prace nie mam nara doei mowi zawsze kolezanka takze coz cos za cos pozdrawiam