Kompleks, wstyd, żenada?

Moim celem było i jest uświadomienie sobie nam samym, że nas widzą inaczej niż my siebie samych chcemy widzieć.
Wiem , że my sami chcemy widzieć te piękne centra handlowe, drapacze chmur, nowe autostrady i szybkie samochody. Nie widzimy już tej fury z konikiem, babci w chuście wracającej z łąki z grabiami na ramieniu, tych procesji ze świętym obrazem, tych dziewczynek z wianuszkami. Może jest tak też dla tego, że większość z nas więcej zwiedziło w Holandii, Chorwacji i Włoszek niż we własnym kraju. Kto był w kiedyś w Bobolicach, Knyszynie, Siedlcach i Krasnymstawie? Paradoksalnie w takich miejscowościach trafiam częściej na holenderskiego turystę niż na polskiego.
Jedna z czytelniczek Wiatraka nadesłała redakcji (serdecznie dziękujemy!) reprodukcję z wydania holenderskiego słowniczka turystycznego ANWB (holenderska pomoc drogowa) gdzie na jednej ze stron znajduje się poniższy obrazek. Czytelniczka napisała: "znalazłam taki śmieszny rysunek w słowniku polsko-holenderskim wydanym dla ANWB, z roku 2004. Dołączam fotkę, na ostatniej stronie słownika jest rysunek dot. Komunii Św. z wozem chłopskim i dziwnymi objaśnieniami. Jeśli nie wykorzystacie, to może się chociaż ubawicie, albo i nie, bo w sumie to trochę żenada z tym rysunkiem".

Co wy o tym myślicie?
Czy powinniśmy czuć się zażenowani lub rozśmieszeni?





Adamovski, oni mają skrzela nadzwyczajnie rozwinięte a płuca juz w zaniku :)))
Obrazek przedni, najbardziej podoba mi sie, że koń jest WIERNY :)))
No wiec wszystko to kwestia tzw. horyzonów. I tak dobrze, że nie mieszkamy w Stanach, przeciętny Amerykanin nawet nie wie, że jest cos takiego jak Polska. Nie wszyscy są też do końca świadomi Europy, która może być równie dobrze krajem, którego stolicą jest Paryż... :)
Dla mnie bomba - szczególnie to ostrzeżenie o długim cieniu - musi być specyficzny, że trzeba go wskazywać ;-)
w sumie to bez sensu ten rysunek. mam taki slownik ANWB do francuskiego i dobor tematyki jest, ze tak powiem "holendro-centryczny", wiec, zgodnie z oczekiwaniami, jest osobny rozdzial poswiecony osprzetowi rowerowemu ;) jest troche lokalnosci francuskich (sery, itp.) ale wszystko z perspektywy uzytkowej.
jak taki rysunek ma pomoc w poruszaniu sie w Polsce to nie wiem. bardziej wyglada na dowcip "jezdzacy" na stereotypie katolicko-folklorystycznym, a na pewno na pomysl niezweryfikowany pod wzgledem przydatnosci w praktyce.
jak na ANWB to poniekad porazka. wiekszosc ich wydawnictw, na ile moja orientacja pozwala, oparta jest na wiedzy empirycznej
Ludzie nie przesadzajcie. O co chodzi Tu z tym wstydem, żenadą czy kompleksami? Na jakiej podstawie mamy sie jako Polacy wstydzić kultury i tradycji Polski? Co kraj to obyczaj, należy raczej się zapoznawać z rożnymi kulturami niż wyśmiewać. Taka nieznajomść i wyśmiewanie to prostactwo...
hehe... ale tak, wracajac do sprawy po przemysleniu...
to jest troche jak wydany po polsku slownik holenderskiego, w ktorym specjalnie ujety jest temat np. Zaanse Schans. nie da sie ukryc, ze sam temat bedzie trafny z punktu widzenia tego turysty, ale w codziennym poruszaniu sie po kraju mu specjalnie nie pomoze.
mysle, ze planowanym odbiorca takiego przewodnika byl turysta, nie czlowiek jadacy mieszkac do Polski. a taki folklorystyczny temat, z punktu widzenia turysty, wcale nie jest zle wybrany. tak jak p. Andrzej napisal - wiekszosc Holendrow malo interesuja domy ze szkla w Warszawie czy Poznaniu, bo to co ich przyciaga do, jednego z wielu dla nich, kraju w Europie Wschodniej, to koloryt lokalny i unikatowosc. ta wlasnie wiejska procesja, klekoczacy woz drabiniasty, figurka religijna na rozstaju drog, czy siano na polu,... z ktorego my sobie robimy zarty a dla nich jest unikatowa atrakcja...
w sumie, to w tym szalenstwie jest metoda ;)
Mam ten slownik ,identyczny z 1999 roku rozni sie tylko okladka.Troche w nim bledow znaczeniowych ale to tylko gratisowy slowiczek turystyczny wiec darowanemu konowi nie zaglada sie w zeby.
heee, no tak ma racje akustyk ze widzi tutaj “holendrsko-centryczne” podejście do świata. a tak w ogóle to zarysował mi się w umyśle inny obrazek tym razem dot. Nl.
Wyobraźcie sobie zula ze skrętem w pysku, naciskającego stopa na wężyk z kroplówka która to podłączona jest do staruszka leżącego na łóżku, wykrzywionego w bólu, a pod spodem widniały by słówka objaśniające obrazek. J
Tak a wracając do rysunku, to wielu Holendrów opiera swoją wiedzą na temat otaczającego ich świata na właśnie takich wydaniach. Dlatego bardzo często zadają idiotyczne pytania.
Myślę ze to nie my mamy powody do wstydu tylko oni raczej powinni się wstydzić swojego ograniczanego patrzenia na świat. Od jakiegoś czasu zastanawiam się tylko czy takie głoszenie prawdy nie jest tutaj celowe (nie tylko chodzi mi o prawdy dot. Polski bo liczne uchybienia można odnaleźć też jeżeli chodzi o inne kraje) Czemu ma służyć taka polityka chyba nie - Podniesieniu samopoczucia holenderskiego narodu.
Holenderski narod ma wysokie samopoczucie i nie potrzebuje chyba tego typu wzmocnien.To chyba jeden z najbardziej pewnych siebie i pzrebojowych narodow w Europie.
mi sie tez wydaje, ze to jest upraszczanie. tu raczej nie chodzi o uchybienia ale o inny punkt widzenia. w odroznieniu od naszego, naboznego i wznioslego myslenia o Polsce jako ojczyznie, oni widza po prostu jeden z wielu krajow w Europie i chca poznac to co w nim jest innego.
tulipany, saboty i wiatraki tez maja g... wspolnego z faktyczna Holandia, ale znajdziesz je w centralnym punkcie kazdego przewodnika po Kikkerlandzie w kazdej czesci swiata ;)
Ten rysunek mnie nie za bardzo bawi, a napewno nie jest dla mnie powodem do zenady! Jak przeczytalam to az mi tak fajnie sie na serduszku zrobilo, bo sobie przypomnialam jak wlasnie szlam w takiej sukience bialej do komuni (nie bylo alb jeszcze - dla mnie na szczesci!) mama mi kupila uzywana sukienke po mojej kolezance peci juz pol roku przed komunia! i jak przyszedl czas w nia wskoczyc to sie okazalo ze przytylam i uroslam wiec szlam do tej komuni w przykrotkawej kiecce. a co do chlopa i konia to u nas na wsi juz nie ma takich obrazkow, i plotu tak wysokiego nie znajdzsiesz, ale latem jak slonce chyli sie ku zachodowi i idziesz droga wzdluz warty to cienie sa taaaaaaaakie dluuuuugie, fakt.
A nie powinen by wierny pies Burek? ;)
Witam po powrocie z PL:)Czytam komentarze i....nie rozumie, dlaczego ciagle powracaja tematy przeszlosci,obrazy z dawnych lat, ktore teraz tylko sporadycznie mozna spotkac.No oprucz tej komunijnej kreacji, ktora wywoluje smiech nie tylko na ustach Holendrow.Nie dziwcie sie wiec Holendrom,bo takie obrazy widzialo sie tutaj wieki temu.Jezeli chodzi o samopoczucie Holendrow, to Michal ma calkowita racje!!(jak zawsze)
Matka mojego holenderskiego znajomego była dawno temu w Polsce. Powiedziała, że więcej się nie wybierze, bo to zacofany kraj, gdzie krowy po drogach się przechadzają :-) Miała jeszcze parę innych uwag, ale ta akurat była najśmieszniejszym argumentem.
Nie wiem gdzie w Polsce była i co widziała. Niemniej jednak niezbyt inteligentne jest wypowiadanie się na temat całego kraju jedynie na podstawie jego niewielkiego wyrywka oglądanego podczas kilku dni urlopu. Równie dobrze ja mogłabym powiedzieć, że Holandia to strasznie śmierdzący kraj. Bo tak się składa, że mieszkam w takim a nie innym rejonie; głównie pola, łąki, pastwiska, krowy i owce. No i ten smrodek obornika w porze wiosenno - letniej ;-) Wszędzie się roznosi... Przez początkowy okres mojego pobytu tutaj codziennie w domu sprawdzałam buty, czy przypadkiem w g... nie wdepnęłam, bo nawet w domu zapach się ów nieszczególny unosił.
Kiedy natomiast mieszkałam w Niemczech, pewna znajoma (pani w średnim wieku, oczytana, kulturalna i przesympatyczna) opowiedziała mi o swoim wyobrażeniu na temat Polski. Sama była raz jeden w Krakowie, skąd najbardziej zapamiętała bigos i pierogi (jedno z jej pierwszych pytań: potrafisz gotować bigos? - zrobiłam, była zachwycona).
Pani ta wie, że Polska jest pięknym krajem, nowoczesnym i zróżnicowanym - zarówno pod względem geograficznym jak i ekonomicznym. Nie sugeruje się tym, co serwuje niemiecka telewizja . A niemiecka telewizja lubi pokazywać świat w reportażach. Wiadomo, ze największą oglądalnością cieszą się materiały najbardziej zadziwiające, szokujące. Nie pokazuje się więc normalnego życia większości ludzi, ale życie ludzi skrajnie ubogich, wegetację rodzin patologicznych, materiały dotyczące przemocy, kradzieży, prostytucji, przemytu i innych przestępstw itd. itp... Bo to jest ciekawe.
Polska telewizja za to w podobnym klimacie ukazuje nam kraje wschodnie; mamy więc i my błędne wyobrażenia na temat Rosji chociażby...
Ale tylko człowiek głupi wydawał będzie sądy na przykładzie obrazka z książeczki czy reportażu w TV.
A co do obrazka, którego tyczy się dzisiejszy artykuł, to jest on jak najbardziej prawdziwy i aktualny. Tyle, że nie zobaczy się go w mieście.
Hej!
Przej przyjazdem do Holandii tez myslalem ze kazdy Holender lata w drewnianych butach po polderze z tulipanami w garsci.
Nie bylem tylko pewien jak Ci Holendrzy oddychaja. Wieksza czesc Holandii lezy pod poziomem morza. Zgodnie z teoria ewolucji to chyba oprocz płuc powinni droga rowniez posiadac skrzela na wypadek zalania Holandii.
Wobec tego ze mam malo kontaktow z Holandrami prosze o odpowidz czy skrzela i pluca razem wystepuja u calej populacji Holandii czy jedynie u populacji terenow zalewowych.
Mają skrzela i płuca te osobniki, które wymawiają charczące G. To cena za dodatkowy organ.
Dodaj nową odpowiedź