Brytyjski portal "Spytaj ludzi" opublikował listę 29 najatrakcyjniejszych miast świata na urlop dla samotnych facetów, według oceny pół miliona czytelników.
Z listy tej wynika, że Amsterdam znalazł się na ostatnim 29 miejscu. Pobił go n.p. Talin plasujący się na 23 miejscu. Na 18 miejscu jest mój ukochany Neapol. Miejsce 13 zajmuje zaskakująco Tel Aviv a 7-me Paryż, następnie Londyn i Nowy Jork.
Pierwsze miejsce zajmuje... Barcelona! Dlaczego? Bo Barcelona jest cool a poza tym ma plaże, tapas i Gaudiego.
Amsterdam jest w świecie wysoko oceniany za jego świetne życie nocne, tanie piwo, słynny na cały świat klub piłkarski i... kobiety!
Niedawno oglądałam wywiad z jaśnie paniczem aktorem Michałem Żebrowskim. Wg niego Kraków to jest zero, tam człowiek po dwóch dniach nudzi się jak mops.
Jak przygoda to tylko w Warszawie. :)
Kraków jest starym, średniowiecznym miastem z dobrze zachowanym zabytkowym centrum. Stara kultura przyciąga turystów, szczególnie z Zachodu. Polacy z reguły preferują naturę i nowoczesność. Średniowiecze w Polsce nie zbyt jest cenione. Bardziej Bieszczady lub właśnie nowoczesna Warszawa.
Nie o to chodzi, ale ilez mozna ogladac sukiennice, kazimierz czy wawel
stare miasto jest ladne ale krakow jako calosc hmm niezbyt i wcale srodmiescie nie jest takie duze.
Nie wiem ile razy ty widziałeś sukiennice lucyfer ale większość turystów widziało je jeden raz. Swoją drogą, sukiennice to największa ozdoba Krakowa i bez których Kraków byłbym tym czym Warszawa bez PKiN :-)
Krakowem mogę się delektować dniami i nocami
i wcale nie zachwyca mnie Wawel czy Sukiennice
Kraków ma wiele zakamarków w których nie piszą w przewodnikach
no ale ja człowiek zachodu dlatego może taka moja opinia;)
Właśnie w niedzielę lecimy do Krakowa :)
i dodam ,że nie jest to moje rodzinne miasto bo jestem z nad morza:)
pozdrawiam:)
Nie wiem, skad Wiatrak wzial te dane, ze Polacy wola nowoczesnie. Ja co prawda nie specjalista, ale mam wrazenie, ze my wlasnie tesknimy za tym, zeby bylo wiecej zabytkow. Spotykalam zachwyty rodakow nad jakims ocalalym skrawkiem zamku, zabytkowym rynkiem, ale nie spotkalam uniesien nad nowoczesnym megablokiem. Znam ludzi kochajacych Krakow - za wyglad, ale sporo mniej slyszalam mowiacych, ze im sie powojenna architektura stolicy podoba.
Nie mamy wiele tych pozostalosci minionych epok.
Stare centrum Krakowa jest bardzo ladne i urokliwe, ale nieco blednie obiektywnie zreszta przy takiej Pradze czy miastach Wloch, Francji.. tam co krok to gzymsik, kolumienka, rzezba.
Czasem wystarczy tak niewiele. Na przyklad wiele lat temu spotkalam we Wloszech w miasteczku pod Rzymem pieknie oswietlony park letnia noca. Odpowiednio podswietlone drzewa i - bajka.
anula zgadzam sie z twoja druga czescia postu
Krakow w porownaniu z miastami Italii, Francji czy Hiszpanii nie wspominajac innych krajow Europy wypada srednio - pospolicie, uzywajac w miare lagodnej formy miary
W miasteczku Taormina na Sycylii jechałem jednym autobusem z wycieczką z Polski. Wycieczka wiodła z Polski n a Sycylię przez wszystkie atrakcyjne miasta Włoch. Grupa w jednym była zgodna: Włochy to jeden wielki syf, brudne i śmierdzące miasta. Tylko Watykan był OK a reszta to szkoda gadać... Zapewne nie była to reprezentacyjna grupa Polaków ale humor mi poprawiła. Zresztą o Wenecji nie słyszałem od Polaków nigdy nic innego jak syf, brud i smród. Pozytywne głosy słyszę zawsze tylko o Bieszczadach, puszczy Białowieskiej i innych borach :-) ...ale to chyba z powodu mojej tendencyjności.
Moze to byla grupa polskich katolikow? Wtedy zrozumiale, ze Watykan najbardziej...
Z tym "syfem" bym nie przesadzala, mocno powiedziane.
Zreszta Wlochy polnocne to tez inna para kaloszy niz te z poludnia.
Ja pamietam niesamowite wrazenie, jakie wywarla na mnie Florencja. Po dlugiej podrozy wysiadlam w innym swiecie, jakbym czula na sobie oddech Leonarda i Michala Aniola. Architektura - mistrzostwo swiata.
W Wenecji akurat padalo i padalo, pogoda nie nastrajala radosnie. Zapamietalam tez podana tam w restauracji bez smaku pizze, gorsza chyba niz z taniego supermarketu. Woda wdziera sie wglab, miasto skazane jest na zniszczenia, niestety i to psuje wyglad.
Piekne wspomnienia mam ze zwiedzania Pompei i z pobytu na wyspie Capri. Przepiekne widoki, roslinnosc. Jadlam tam mozarelle z bazylia, pycha.
Krakow jest ladny, ale samo centrum, stare miasto, natomiast dookola niego nieciekawie, fakt. Tak jak napisalam, za duzo fajnych staroci nie mamy.
Ale gdyby ktos sie wybieral jak Vlasta wlasnie tam, to polecam na przyklad wejscie do kosciola Franciszkanow. Okna zdobia niepowtarzalne witraze S. Wyspianskiego, piekne malowidla i swietne rzezbione lawy, jest co obejrzec.
Swoisty urok ma tez dzielnica Kazimierz.
Mam jeszcze pytanie do Wiatraka, czy byl kiedys na przyklad na Pojezierzu Drawskim? To blisko moich stron i tyz piknie.
Mogę nieskromnie powiedzieć, że w Polsce byłem wszędzie. Kilkakrotnie na pojezierzu Drawskim. Czaplinek, zamek templariuszy w Starym Drawsku, Borne Sulinowo (tuz po odejściu Rosjan), Połczyn-Zdrój, Szczecinek. Pamiętam kompletną ciszę w łódce na jeziorze Drawskim. Bezwietrzna, absolutna cisza. Coś nieosiągalnego w Holandii.
Każdy z nas ma swoje ulubione miejsca i można tak bez końca wymieniać
ale żadne miejsce na świecie nie przebije mojego ukochanego Amsterdamu!!! ha ha;)
I mówcie sobie co chcecie ja zdania nie zmienię;)
Ale w wielu miejscach na ziemi potrafię się zachwycać
bo świat ma nam tak wiele do zaoferowania,
że nie ma sensu porównywać :)
anula nie lubię kościołów
razi mnie ich bogactwo;/
a do Kazimierza czuję wielki sentyment,tam czuć historię
na pewno zmontuję jakąś galerię z Kazimierza:)
Jadąc do Kazimierza polecam mało znany Janowiec http://goo.gl/maps/x7AZ z ruinami zamku na przeciwko - po drugiej stronie Wisły. Czasami działa prom z Janowca do Kazimierza.
W Bieszczadach bywam od 1971 roku i za każdym razem z nadzieją na odkrycie Bieszczad. I za każdym razem się rozczarowuje. Coś mi tam nie poszło. Nie wiem skąd już trzecie pokolenie wzięło ten mit Bieszczad? Solina to już koszmar. Nie różni się od Władysławowa. Góry owszem są, dużo drzew i błota ;-). Chyba nie byłeś w Wogezach lub chociażby w innych częściach Karpat.
napisalem o gorach w PL, nie faworyzuje bieszczad (znalazlem fajne zdiecia i zalinkowalem), choc nie ukrywam, ze je bardzo lubie w zeszlym roku bylismy na Tarnicy, nie wiem skad wzioles drzewa i bloto w bieszczadach. To co jest piekne i atrakcyjne a takze wyjatkowe to poloniny, praktycznie od Komanczy do Ustrzyk idziesz poloninami a takze dzicz, olbrzymie niezamieszkale polacie ziemi. Bieszczady przypominaja mi Szkocje.......
Więc polecam Wogezy, też połoniny a znacznie bliżej niż Bieszczady. Nie mówiąc już o reszcie pięknej Alzacji której brak w Bieszczadach :-)
No tak. Wiatraki. Właśnie o tym piszę. Polska dekoracja ogrodowa nr 1: wiatrak.
Polskie hobby nr 1: akwarium. Polska potrawa nr 1: śledź . Dziwne ale prawdziwe.
Dzienx napewno zalicze, we Francji bylem w Alpach, Masyw Centralny i Ardenach.
Niedojechalem niestety do Pirenejow, na ktore mam chrapke bo sa bardzo dzikie i piekne. Natomiast przejezdzalem niedaleko Wogez bylem w Matz i Nancy.......
wybieram sie niedlugo w Ardeny belgijskie, ktore mnie zaczarowaly i pewnie wypale przy okazji w Wogezy - dobry plan!
Wogezy: Przejazd drogą D430 Route des Cretes i tysiąc jej atrakcji. A w dolinie La route des vins z bajkowymi wsiami między Ribeauville http://goo.gl/maps/9pYE - Colmar http://goo.gl/maps/2edQ .Masa tanich noclegów w motelach typu B&B, F1, Nuit. Najłądniejsze góry i miasta w 6 godz. od Utrechtu.
Swoją drogą ardeńska trasa, drogą D1 (bliżej domu) z Charelville-Maziere wzdłuż Mozy http://goo.gl/maps/2T2V do eh.. Bulionu jest też milusia!
To też Ardeny: http://goo.gl/maps/NSL6
...i kobiety, dobre :)))) chyba te z ''wystawki'' ;) to sie moge zgodzic ze panowie w Amsterdamie maja raj?
A Krakow to co.
Niedawno oglądałam wywiad z jaśnie paniczem aktorem Michałem Żebrowskim. Wg niego Kraków to jest zero, tam człowiek po dwóch dniach nudzi się jak mops.
Jak przygoda to tylko w Warszawie. :)
Krakow to przereklamowane miasto :-/
Kraków jest starym, średniowiecznym miastem z dobrze zachowanym zabytkowym centrum. Stara kultura przyciąga turystów, szczególnie z Zachodu. Polacy z reguły preferują naturę i nowoczesność. Średniowiecze w Polsce nie zbyt jest cenione. Bardziej Bieszczady lub właśnie nowoczesna Warszawa.
Nie o to chodzi, ale ilez mozna ogladac sukiennice, kazimierz czy wawel
stare miasto jest ladne ale krakow jako calosc hmm niezbyt i wcale srodmiescie nie jest takie duze.
Nie wiem ile razy ty widziałeś sukiennice lucyfer ale większość turystów widziało je jeden raz. Swoją drogą, sukiennice to największa ozdoba Krakowa i bez których Kraków byłbym tym czym Warszawa bez PKiN :-)
Krakowem mogę się delektować dniami i nocami
i wcale nie zachwyca mnie Wawel czy Sukiennice
Kraków ma wiele zakamarków w których nie piszą w przewodnikach
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=1...
no ale ja człowiek zachodu dlatego może taka moja opinia;)
Właśnie w niedzielę lecimy do Krakowa :)
i dodam ,że nie jest to moje rodzinne miasto bo jestem z nad morza:)
pozdrawiam:)
Nie wiem, skad Wiatrak wzial te dane, ze Polacy wola nowoczesnie. Ja co prawda nie specjalista, ale mam wrazenie, ze my wlasnie tesknimy za tym, zeby bylo wiecej zabytkow. Spotykalam zachwyty rodakow nad jakims ocalalym skrawkiem zamku, zabytkowym rynkiem, ale nie spotkalam uniesien nad nowoczesnym megablokiem. Znam ludzi kochajacych Krakow - za wyglad, ale sporo mniej slyszalam mowiacych, ze im sie powojenna architektura stolicy podoba.
Nie mamy wiele tych pozostalosci minionych epok.
Stare centrum Krakowa jest bardzo ladne i urokliwe, ale nieco blednie obiektywnie zreszta przy takiej Pradze czy miastach Wloch, Francji.. tam co krok to gzymsik, kolumienka, rzezba.
Czasem wystarczy tak niewiele. Na przyklad wiele lat temu spotkalam we Wloszech w miasteczku pod Rzymem pieknie oswietlony park letnia noca. Odpowiednio podswietlone drzewa i - bajka.
anula zgadzam sie z twoja druga czescia postu
Krakow w porownaniu z miastami Italii, Francji czy Hiszpanii nie wspominajac innych krajow Europy wypada srednio - pospolicie, uzywajac w miare lagodnej formy miary
W miasteczku Taormina na Sycylii jechałem jednym autobusem z wycieczką z Polski. Wycieczka wiodła z Polski n a Sycylię przez wszystkie atrakcyjne miasta Włoch. Grupa w jednym była zgodna: Włochy to jeden wielki syf, brudne i śmierdzące miasta. Tylko Watykan był OK a reszta to szkoda gadać... Zapewne nie była to reprezentacyjna grupa Polaków ale humor mi poprawiła. Zresztą o Wenecji nie słyszałem od Polaków nigdy nic innego jak syf, brud i smród. Pozytywne głosy słyszę zawsze tylko o Bieszczadach, puszczy Białowieskiej i innych borach :-) ...ale to chyba z powodu mojej tendencyjności.
Moze to byla grupa polskich katolikow? Wtedy zrozumiale, ze Watykan najbardziej...
Z tym "syfem" bym nie przesadzala, mocno powiedziane.
Zreszta Wlochy polnocne to tez inna para kaloszy niz te z poludnia.
Ja pamietam niesamowite wrazenie, jakie wywarla na mnie Florencja. Po dlugiej podrozy wysiadlam w innym swiecie, jakbym czula na sobie oddech Leonarda i Michala Aniola. Architektura - mistrzostwo swiata.
W Wenecji akurat padalo i padalo, pogoda nie nastrajala radosnie. Zapamietalam tez podana tam w restauracji bez smaku pizze, gorsza chyba niz z taniego supermarketu. Woda wdziera sie wglab, miasto skazane jest na zniszczenia, niestety i to psuje wyglad.
Piekne wspomnienia mam ze zwiedzania Pompei i z pobytu na wyspie Capri. Przepiekne widoki, roslinnosc. Jadlam tam mozarelle z bazylia, pycha.
Krakow jest ladny, ale samo centrum, stare miasto, natomiast dookola niego nieciekawie, fakt. Tak jak napisalam, za duzo fajnych staroci nie mamy.
Ale gdyby ktos sie wybieral jak Vlasta wlasnie tam, to polecam na przyklad wejscie do kosciola Franciszkanow. Okna zdobia niepowtarzalne witraze S. Wyspianskiego, piekne malowidla i swietne rzezbione lawy, jest co obejrzec.
Swoisty urok ma tez dzielnica Kazimierz.
Mam jeszcze pytanie do Wiatraka, czy byl kiedys na przyklad na Pojezierzu Drawskim? To blisko moich stron i tyz piknie.
Mogę nieskromnie powiedzieć, że w Polsce byłem wszędzie. Kilkakrotnie na pojezierzu Drawskim. Czaplinek, zamek templariuszy w Starym Drawsku, Borne Sulinowo (tuz po odejściu Rosjan), Połczyn-Zdrój, Szczecinek. Pamiętam kompletną ciszę w łódce na jeziorze Drawskim. Bezwietrzna, absolutna cisza. Coś nieosiągalnego w Holandii.
Każdy z nas ma swoje ulubione miejsca i można tak bez końca wymieniać
ale żadne miejsce na świecie nie przebije mojego ukochanego Amsterdamu!!! ha ha;)
I mówcie sobie co chcecie ja zdania nie zmienię;)
Ale w wielu miejscach na ziemi potrafię się zachwycać
bo świat ma nam tak wiele do zaoferowania,
że nie ma sensu porównywać :)
anula nie lubię kościołów
razi mnie ich bogactwo;/
a do Kazimierza czuję wielki sentyment,tam czuć historię
na pewno zmontuję jakąś galerię z Kazimierza:)
radosnego i w pięknych miejscach weekendu życzę:)
Jadąc do Kazimierza polecam mało znany Janowiec http://goo.gl/maps/x7AZ z ruinami zamku na przeciwko - po drugiej stronie Wisły. Czasami działa prom z Janowca do Kazimierza.
Ja osobiscie polecam Jaroslaw. Piekne miasteczko. Spokoj, cisza.... Pelen relaks.
http://przewodnik.onet.pl/reportaze/zajr...
ja kocham gory, dlatego preferuje poludnie Polski
http://www.zgodzinski.com/galeria/pl_2_g...
W Bieszczadach bywam od 1971 roku i za każdym razem z nadzieją na odkrycie Bieszczad. I za każdym razem się rozczarowuje. Coś mi tam nie poszło. Nie wiem skąd już trzecie pokolenie wzięło ten mit Bieszczad? Solina to już koszmar. Nie różni się od Władysławowa. Góry owszem są, dużo drzew i błota ;-). Chyba nie byłeś w Wogezach lub chociażby w innych częściach Karpat.
coz kazdy lubi to co lubi.............
napisalem o gorach w PL, nie faworyzuje bieszczad (znalazlem fajne zdiecia i zalinkowalem), choc nie ukrywam, ze je bardzo lubie w zeszlym roku bylismy na Tarnicy, nie wiem skad wzioles drzewa i bloto w bieszczadach. To co jest piekne i atrakcyjne a takze wyjatkowe to poloniny, praktycznie od Komanczy do Ustrzyk idziesz poloninami a takze dzicz, olbrzymie niezamieszkale polacie ziemi. Bieszczady przypominaja mi Szkocje.......
Solina zgoda nightmare
Wiatrak special for u
http://pictures.polandforall.com/lednogo...
Więc polecam Wogezy, też połoniny a znacznie bliżej niż Bieszczady. Nie mówiąc już o reszcie pięknej Alzacji której brak w Bieszczadach :-)
No tak. Wiatraki. Właśnie o tym piszę. Polska dekoracja ogrodowa nr 1: wiatrak.
Polskie hobby nr 1: akwarium. Polska potrawa nr 1: śledź . Dziwne ale prawdziwe.
Dzienx napewno zalicze, we Francji bylem w Alpach, Masyw Centralny i Ardenach.
Niedojechalem niestety do Pirenejow, na ktore mam chrapke bo sa bardzo dzikie i piekne. Natomiast przejezdzalem niedaleko Wogez bylem w Matz i Nancy.......
wybieram sie niedlugo w Ardeny belgijskie, ktore mnie zaczarowaly i pewnie wypale przy okazji w Wogezy - dobry plan!
Wogezy: Przejazd drogą D430 Route des Cretes i tysiąc jej atrakcji. A w dolinie La route des vins z bajkowymi wsiami między Ribeauville http://goo.gl/maps/9pYE - Colmar http://goo.gl/maps/2edQ .Masa tanich noclegów w motelach typu B&B, F1, Nuit. Najłądniejsze góry i miasta w 6 godz. od Utrechtu.
Swoją drogą ardeńska trasa, drogą D1 (bliżej domu) z Charelville-Maziere wzdłuż Mozy http://goo.gl/maps/2T2V do eh.. Bulionu jest też milusia!
To też Ardeny: http://goo.gl/maps/NSL6
Dodaj nową odpowiedź