Wizerunku Polaka nie jesteśmy w stanie zmienić w pojedynkę i Holender myśli o nas podobnie jak my myślimy - nie przymierzając - o Rumunach lub Turkach.
Gdy będziesz na holenderskich urodzinach to obok ciebie siedzący Holender poznając cię zada ci w bardzo miły sposób standartowy zestaw 5 pytań:
Skąd pochodzisz? (jeśli już się na to pytanie ośmieli)Po tej wstępnej rozmowie jego zainteresowanie tobą spadnie choć ty będziesz go zanudzać zachwalając swoją ojczyznę jeszcze długo a on kurtuazyjnie będzie ciebie słuchał. Ty będziesz mu opowiadał jakie to mamy wspaniałe miasta, drapacze chmur, szybkie samochody i telewizję satelitarną, Szopena i Kopernika a on się będzie dziwił, że on tego nie wiedział. Na koniec spyta się ciebie ile dni trwa podróż do Polski i czy zimą da się tam dojechać. Po kilku godzinach imprezy ty się upijasz i chwiejąc się na nogach będziesz uprzykrzał się swojemu holenderskiemu vriend gorliwym zaprzeczaniem jakoby to Polacy lubili wódkę i udowadnianiem, że Polacy piją mniej niż Holendrzy. Reszty imprezy już nie pamiętasz.
Myślę, że zdobylibyśmy większy szacunek i uznanie gdybyśmy temu Holendrowi opowiadali o tym, że chlamy codziennie litr wódki zakąszając świniakiem z rożna strzelając z kałasznikowa do - właśnie przechodzących Marszałkowską - białych niedźwiedzi.
mysle, ze jakby zamiast “Polak” napisac np. “Kazach” a zamiast “Holender” - “Polak”, to zasadniczej roznicy, by nie bylo ![]()
Ja mysle,ze wizeruku Polaka nie jestesmy w stanie zmienic ani w pojedynke ani w grupie.Zmiana wyobrazenia o nas Polakach przez Holendrow chyba raczej nie nastapi ,moze po po wielu wielu latach,bo i my Polacy tak szybko sie nie zmieniamy i ekspresowo nie dostosowujemy do nowego otoczenia.A zartujac,to nawet w przyrodzie najlepiej chyba do innych czy zaskakujacych warukow dostosowywuja sie kameleony ale o takich chyba Pan redaktor nie pisze.Nienaturalnych dziwakow ani Holandia ani Polska nie potrzebuje.Pijak,prostak i cham zawsze pozostanie soba a zagraniczne otoczenie go nie zmieni i wizerunek pozostanie niestety taki jaki jest do tej pory.Chyba,ze to tylko ja wyjatkowa pesymistka jestem.
Szkoda tylko ze tyle tu chamow i prostakow przyjezdza z Polski i wyrabiaja opinie o Polakach.W Polsce sie nie rzucaja w oczy a tutaj wrecz przeciwnie .
Bez przesady, na chamstwo mozna sie napatoczyć w kazdym kraju.
Holendrzy poprostu bardziej zwracają uwagę na obcokrajowców, bo do swoich chamów juz przywykli.
Nie ma społeczeństw idealnych, nie ma złych czy dobrych ludzi, swiat jest kolorowy i fantastyczny
hmmm a jezeli ktoś jest ignorantem do kwadratu to trudno ja mu nie będę przyblizać swiata :-). Niech wieć sobie żyje w przeswiadczeniu iz pija nałogowo tylko obywatele bloku wschodniego. No tak w końcu swoje zgozkniałe zycie statystyczny Holender musi sobie czyms osłodzić.
No wieć niech sobie dosładza i kadzi do woli. Niech sobie zyje w swojej bajce…. a to że być może na swoj drodze udało mu sie spotkac samych zapijaczonych Polaków, to juz inna bajka. Niestety w nieznane udają się osoby swiadome swojej wartości i reprezentujące jakies wartości jak i totalne dna, z czego ci drudzy sa bardziej widoczni zarówno dla Holendra jak i Polaka. ( Polecam wklepać na youtube Polacy w Holandii i obejrzec sobie kilka filmików, a zobczycie własnie coś co mnie osobiście przeraza i denerwuje, a swoją drogą nie mogę zrozumiec po jakiego diabła takie bzdury umieszczają na necie. Sami sobie wydają swiadectwo ![]()
Jezeli chodzi o statystyczne idiotyczne pytania, to jakos moge zrozumieć totalny brak wiedzy w tym temacie u Holendrów. Czasem o wiele gorsze i bardziej idiotyczne zadają pytania nasi rodacy blleeee.
Odnosząc sie do tego o czym jest mowa w komentarzach, zachęcam do przeczytania artykułu o Polsce widzianej oczami ukraińskiej dziennikarki:
http://www.euro2012-pl.org/art/polska-gotowa-euro-2012
Czytając nieźle sie uśmiałem, bo odczucia dziennikarki wydały mi sie dziwnie znajome
:) ![]()
dWuCeT artykul faktycznie milo sie czyta.Prawda jest powiedzenie “cudze chwalicie,a swego nie znacie” ale taka jest nasza polska mentalnosc,narzekac.marudzic i krytykowac.Choc faktem jest,ze jak chodze po miescie i widze naszych polskich chlopakow ktorzy spaceruja jakby byli sami w miescie i z ich ust leca same k…..i ch….. to przykro sie robi.Moze i holendrzy nie rozumieja ,ale dla mnie jako polki spacerujacej z dzieckiem nie jest to przyjemne.Tym bardziej,ze corka slyszac polakow wylapuje slowa i pyta-mamo a cp ten Pan powiedzial,co to znaczy? Hmmmmmmmmm
mam tylko jedno pytanie: skad przekonanie, ze my mamy na plecach krzyz z napisem: “Polska” i naszym obowiazkiem jest odpowiadanie personalnie za wszystko co ten kraj reprezentuje?
jak ide do pracy to ide jako Bartek Rozanski, taki to a taki specjalista, a nie emblemat z bialym orlem. i jako taki jestem odbierany i oceniany. nie odpowiadam personalnie za to co robi polski rzad, za polska historie, spoleczenstwo itd. itp.
skad sie bierze taka potrzeba dzwigania tego krzyza u Polakow?
Bo to moze, Baratku Rozanski, polska historia, bohaterstwo (jak juz noz na gardle), martyrologia jak w “Dziadach” czesci trzeciej, Polska Chrystusem narodow,walka z zaborca, Matka Polka, gdzies to zostaje w mozgu czy we krwi. W polskiej literaturze i historii jest taka idea wspolnego dzialania, zjednoczenia sie przeciwko czemus, ale TYLKO w wyjatkowych chwilach. Chcemy czy nie, to przeszlosc chucha nam na plecy.
P.S. A ja mam dzisiaj urodziny! :))))
No i wlasnie takiego romantyzmu na plecach nienawidze. Sztuczny patriotyzm (bohaterstwo, przedmurze chrzescijanstwa, mesjanizm). Zamiast tej idei zjednaczania przeciw czemus, powinnismy swoj patriotyzm przejawiac po prostu sprzatajac swoje podworko i dbajac o zielen wokolo, wiecej z tego korzysci.
To o czym piszesz, to jest postawa pozytywisty, który z dnia na dzień pracuje na rzecz siebie, otoczenia, kraju. Rzetelni i sumiennie. Ale w Polsce długo były żywe idee romantyczne, aż jak mi się zdaje do lat 80- tych XX wieku.
“A mury runą, runą runą… ” Przecież to wszystko wyrasta właśnie z romantycznych idei. Z pewnością mają one wiele poważnych minusów, ale może to i dzięki nim, dzięki właśnie tej polskiej romantyczności runęły mury.
Dlaczego nie mamy być nawet i dumni, że się jako pierwsi wyłamaliśmy z socjalistycznego szeregu? Dbając oczywiście o zieleń wokoło i o ładne podwórko, bo to też ważne.
Anula - wszystkiego najlepszego!
a wracajac do zasadniczego tematu: fajnie, ze ten romantyzm pozwolil nam sie wyzwolic z jarzma komunizmu. ale obiektywnie rzecz biorac w trosce o dobro wlasne i kraju powinnismy sobie go odpuscic i zabrac za konkretna robote. z dnia na dzien a nie od swieta
poniekad, podzielam tu w pelni poglady Dzisiaj.
hahaha znam ten rysunek z tego artykulu! moj tesciu (ukrainiec) po ktorejs zakrapianej imprezie w rosyjskim gronie dostal go od naszej znajomej (na tym rysunku brakuje tylko napisu w jezyku rosyjskim ,,nie”) oj znam ten rysunek, znam widze go przy kazdej okazji kiedy odwiedzamy tesciow wisi w jadalni na wprost krzesla mojego tescia!
Romantyzm wyzwolil nas od komunizmu?Chyba wyscig zbrojen,wojny gwiezdne i RONALD Reagan.Upadek gospodarczy i porazka w wysscigu zbrojen z USA doprowadzily do upadku bloku sowieckiego a nie zaden naiwny romantyzm.Kto w to wierzy ten jest bardzo naiwny.
Czyli to ja? ![]()
ja tam o holendrach sie dopiero ucze. kupili w polsce firme, ja pracuje jako szef dzialu controllingu i musze:( odwiedzac ich w holandii.
jaki to glupi naród
-byle pierdole rozwaza sie ponad 4 godziny
-jakies glupawe przerwy
-bezssenowne tony spotkan i telefonow
-szkolenia na ktorych nic nei ucza a wymagaja
- no i sie w hotelu dziwia ,jak mowie zem Polak ….a co ja nie moge mieszkac w dobrym hotelu:/ szok
a ich kurewska uprzejmosc podszyta obluda jest juz nudzaca
coz moze ich nei znam - wszesneij byli dla mnie neutralni jak ludzie z dominiki o ktoryc hnic nei wiem.teraz jakos bez pomocy innych zaczynam odbierac ich negatywnie
A ja uwarzam że to ludzie zacofanie , jak mozna oceniac po narodowość !!!
gdy przyjechałam pare lat temu do golandii widziałam pierwszy raz junka i co mam uwrazac ze wszyscy hlendrzy tacy saaa NIEEEE !!! to zlarezy od czlwoiekkaaa
Michal, ja bardzo lubię, jak się dokładnie czyta wypowiedzi. Chodziło mi o to, że może TEŻ (ale nie TYLKO) dzięki właściwościom polskiego charakteru - nie myślę o konkretnych osobach, tylko o całości - mieliśmy wpływ na zmianę systemu politycznego. Opozycja, silny Kościół, polski papież Wojtyła. Jak myślisz, czemu wybrali Polaka? Także z powodów politycznych.
Powody, które wymieniłeś, są oczywiste i dla mnie, ale jakoś tak dziwnie się stało, że to w Polsce zaczęły się przemiany.
Jest też dla mnie oczywistym, że na pewno do lat 80- tych było u nas dużo romantycznego ducha, jeśli wiesz, co mam na myśli.