Nic nowego pod słońcem
Można się pokłócić o zaniedbany ogródek sąsiada, jego zielsko zarastające twój chodniczek. Można się pokłócić o psa sąsiada załatwiającego się przed twoim domem, można się pokłócić o hałaśliwe zabawy do późnej nocy a już najbardziej można się pokłócić o miejsce parkingowe przed domem. Wszyscy to znamy. Jak „Sami Swoi”, po sąsiedzku.
Holendrzy wypracowali sobie takie normy obchodzenia się z sąsiadami aby konfliktów jak najbardziej uniknąć. Nie zawsze się to udaje, ale unika się rozdrażniania.
My, Polacy urodziliśmy się w rozległym, wielkim kraju, gdzie miejsca dal wszystkich było dosyć więc każdy sąsiad to intruz. którego najlepiej zwalczać. Kochamy tych co daleko, bo ich nie znamy. Ale nie cierpimy sąsiada – bo jest blisko i znamy go jak siebie samego. Jak „Sami Swoi”, po sąsiedzku.
W ręce wpadł mi tygodnik Wprost, numer 34 z lata 2008.
Na okładce sąsiad Polski: rosyjski przywódca Putin. Narysowany jako „Adolf Putin”.
Na trzeciej stronie artykuł redakcyjny napisany przez samego redaktora naczelnego.
Tytuł: „Pieski Moskwy”.
Artykuł nasączony nienawiścią do Rosjan. Jakby sam Kargul go pisał o swoich sąsiadach.
Artykuł potępia polskich rusofili, „samozwańczych ambasadorów Rosji”, „agentów”, „salonowych piesków Moskwy”. Sugeruje się, że wielu Polaków jest na służbie Moskwy, na służbie KGB i realizuje ich zamówienia i działa w ich interesie. Naczelny uważa, że nie powinniśmy liczyć się z interesami Moskwy, naszego sąsiada. Wolność Tomku w swoim domku.
Nie wiem na ile reprezentatywny dla polskiej opinii publicznej jest pogląd Naczelnika Janeckiego z Wprost. Mam nadzieję, że znikomy lub żaden.
Dalej w tym samym numerze czytam „Polacy boją się agresji Rosji”, „Rakietowy parasol nad Polską”, „Rosyjska szkoła bezprawia - uczniowie Hitlera” itd., itd.
Odnosi się wrażenie, że tygodnik Wprost nie może się doczekać aby skoczyć z szabelką na Moskwę.
Zamieniając w tym artykule słowa Rosja i Moskwa na USA i Londyn - w jednej chwili zdaje się wrócić do lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to tak samo i takim samym stylem pisało się o „zaplutych karłach reakcji, trockistowsko-titowscy, syjonistyczni i burżuazyjno-nacjonalistycznych zdrajcach będących na usługach Londynu i amerykańskich imperialistów”. Nic nowego pod słońcem.
Ja przeżyłem już gaz łzawiący pod pomnikiem Mickiewicza, strzały pod bramą stoczni im. Lenina, Solidarność i ZOMO.
Czym mnie jeszcze moja trudna Polska potraktuje? Wojną z sąsiadem? Pod amerykańskim parasolem pójdziemy na Moskwę?
A w międzyczasie kot sąsiadki znowu mi naszczał w ogródku!





W interesie Polski lezy aby Rosja byla jak najslabsza i inne kraje wschodu byly niezalezne od niej gospodarczo i ekonomicznie a bardziej powazane z zachodem to jest nasz interes.Rosja to kraj nieobliczalny,nieprzewidywalny i niedemokratyczny.
Rosja chyba wyrzadzila Polsce wiecej szkod niz inni agresorzy :katyn,narzucony system komunistyczny,terror w latch 45-56,okupacja 45-91.To sa lata dla Polski i ludzi przygnebiajace masakry ludzi na wybrzezu ,stan wojenny ,emigracja.Za to odpowiada Rosja i tzw .polscy komunisci.Zatrucie srodowiska,brak autostrad,wykastrowana inteligencja,zapoznienia wrozwoju w porownaniu z zachodem.Ta wyrwa cywilizacyjana temu winnemu jest Rosja.
tu mozemy sie klocic, bo roznoracy "germanscy najezdzcy" przez dlugie wieki nam sie naprzykrzali od zachodu. na ich plus jest mniejsza destruktywnosc, ale minusem jest niewatpliwie wyzsza czestotliwosc sporow.
przy czym, wydaje mi sie, ze ton oryginalnego artykulu wiatrakowego to raczej nie obrona Rosji, a bardziej krytyka pieniackiego pismactwa, pelnego slepego jezdzenia po Rosji i doszukiwania sie w niej samych zlych stron. przyprawionego iscie pisowska retoryka i podjudzajacego narodowe kompleksy. z tym sie w 100% zgadzam.
z innej beczki... wiesz, Michal, mysle, ze my, Polacy, jestesmy fantastyczni w pokazywaniu palcem wszystkich dookola jako winnych naszych krzywd. owszem, mamy w tym troche racji, ale uczciwosc wymagalaby czasem pokazac palcem na samego siebie i przyznania, ze mnostwo naszych wlasnych i dzisiejszych i historycznych krzywd, to nasza wybitna "zasluga". Rosja nie jest nam winna tego, ze przez 20 lat nie zbudowalismy normalnych autostrad, ze mamy problemy z korupcja, ze mamy reputacje zlodziei na swiecie itd. itp. fakt, ruski komunizm przylozyl reke do wielu rzeczy, ale
jak to ktos kiedys ladnie powiedzial: z pustego to i Salomon nie naleje. albo tez inaczej: na byle gruncie ziarenko nie urosnie. a jak rosnie bujnie, to znaczy, ze grunt byl zyzny...
to tak troche w uzupelnieniu tematu...
http://wyborcza.pl/1,76498,5863371,Amery...
bardzo idealistyczne i jednostronne spojrzenie ale mozna przeczytac jako glos w naszej krytycznej dyskusji nad pompatycznoscia podejscia do naszej historii
Allen Paul, the author of KATYN: Stalin’s Massacre and the Seeds of Polish Resurrection - powiela dla Polaków te same banały jakich Polacy chcą chętnie słuchać. W interesie Polski nie leży posiadanie wrogów za miedzą. Amerykanie mają natomiast swoje interesy. Zwalanie winy za wszystko na "ruskich" (jak to wymienił Michał) jest bardzo naiwne i infantylne i mogą się w to bawić malutcy ale to nie powinno być polityką państwa.
Politycy PANSTWA powinni pamietac skad i kiedy i gdzie istnieje zagrozenie dla naszego Panstwa.A ono istnieje nadal i jest umiejscowione na wschodzie a nie na zachodzie Europy i nazywa sie Rosja czy to sie podoba komus czy nie.Bo my w koncu po to zwiazalismy sie starategicznie z bogatym zachodem i USA przeciwko niedemokratycznej,dyktatorskiej i agresywnej ,rozwarstwionej Rosji.Rzebysmy nie musieli przezywac ponownie najazdu chordy dzikusow ze wschodu i ich barbarzynstwa.
Dodaj nową odpowiedź