Bezrobotni Polacy do domu!

Kategoria: My i oni

Bezrobotni Polacy do domu! Taki jest sens holenderskiego przesłania do "Oosblokowców" czyli w praktyce do Polaków. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Nawet nie może ale musi.

15 kwietnia 2011

 

Jednocześnie polska ambasada w Hadze wydała komunikat prasowy (po angielsku) z komentarzem na temat holenderskiej polityki wobec pracowników i obywateli Unii jak ją przedstawił min. Kamp w parlamencie 14 kwietnia.

Ambasada staje w obronie polskich pracowników tymczasowych i postuluje zwiększenie kontroli nad holenderskimi agencjami zatrudniającymi Polków, opublikowanie online listy certyfikowanych i skontrolowanych agencji pracy.
Proponowane działania skierowane są przede wszystkim przeciwko "nieuczciwym" agencjom pracy tymczasowej. Wiele agencji, które posiadają certyfikaty i powinny teoretycznie stosować się do normy NEN-4400 omijają prawo.
Agencje takie powinny otrzymywać zakaz prowadzenia działalności, a także otwierania nowej firmy pod inną nazwą.

Wieloma problemami mieszkaniowymi Polaków w Holandii ambasada obarcza także agencje pracy które np. niechcianych pracowników pozostawiają na ulicy bez dachu nad głową. Odpowiedzialność tymczasowego pracodawcy powinni zostać zwiększona.

Volkskrant, 20 kwietnia 2011

Kompletny tekst komunikatu przetłumaczony z angielskiego na język polski z pomocą google translate wstawiłem poniżej w Chat box'sie.

Etykietowanie: Polacy polityka praca
79 komentarzy

Ewka

Fantazje ministra Henka Kampa. Raz jescze, jak bedziemy wywalac z Holandii tych bezrobotnych Polakow???

Niech, ktos porozmawia z H. Kampen w jego populistycznym jezyku w ultrapragmatycznej Holandii i niech przekaze szanownemu minstrowi pracy, ze Heineken i ING zostana wyrzucone z Polski wraz z pierwszym wysiedlonym obywatelem polskim.

Nie ma co wojowac ani zadawac trywialnych pytan (pamietam czasy kiedy mozna bylo zostac deportowanym na koszt krolowej, taniej wychodzi bilet lotniczy w jedna strone, jak utrzymywanie delikwenta latami), trzeba sie zastanowic nad sytuacja ze zrozumieniem obu stron, wszystko zalezy od kontekstu, a na pewno nie uogolniac, sa osoby oszukane przez pracodawcow zostawione samym sobie, sa tez zlodzieje i cpuny, ktorych jedynym wkladem jest sprawianie klopotow.

Wiatrak

Polscy najemni robotnicy pracują w Holandii od wielu lat, szczególnie po roku 2005 ich liczba szybko rosła. Długie lata wszystko było OK. W momencie gdy pierwszy Polak zgłosił się tutaj po zapomogę na dziecko, chorobowe lub zasiłek; wówczas zaczął się "problem". Każdy lubi jeść ciastko i mieć ciastko. Każdy pilnuje swojego portfela. A któż lepiej niż Holender?!
Heinekena i ING nie dałoby się tak łatwo wyrzucić z Polski jak bezrobotnych Polaków z Holandii. Jest to trudny problem. Uważam, że Polska mogłaby zmusić Holandię do stworzenia POLSKO-holenderskiej komisji badającej i certyfikującej uitzendbureau's które nawet często (mam wrażenie) zarejestrowane są w Polsce jako polskie agencje pracy tymczasowej.

niech nam przymusowo zaloza opaski z orzelkiem na ramieniu i zbuduja getta zebysmy nie przeszkadzali miejscowym i nie zaklocali ich spokoju, w tym kraju pelno jest baranow ktorym sie wydaje ze jak wyjada ci zuchwalcy zza wschodneij granicy to oni dostana wieksze zasilki i wieksze mieszkania socjalne i wlasnie do takich skierowana jest mowa tych wszystkich Wildersow

W takim kraju jak Holandia, gdzie wszystko (albo prawie wszystko) jest dobrze zorganizowane, dziwi mnie, ze taki banalny problem nie moze zostac rozwiazany. Ktos na tym dobrze zarabia, Nie ma fizycznej mozliwosci ,zeby skontrolowac wszystkie biura zatrudniajace Polakow, dlatego kazdy powinien zaraz po przyjezdzie byc zamldowany....a tak swoja droga to dziwi mnie, dlaczego w Szwecji nie maja takich problemow w UK i Niemczech

Sprawa jest dosc zlozona bkoz nawarstwiaja sie, nachodza na siebie racje czy sposoby ochrony wlasnych interesow z roznych stron a takze (co jest moze najbardziej komplikujace) rozwoj wydarzen osadzony na wielu czynnikach, z ktorych kazdy jest prawdziwy - mam na mysli populizm polityczny (latwe haselka, pociagajace za soba tlumy coraz to bardziej narzekajacych na pogarszajace sie warunki zyciowe Holendrow), problem z jednostkami aspolecznymi (dlaczego Holandia jak kraj ma sie czy nawet powinna borykac z ludzmi nie majacymi obywatelstwa tego kraju, tylko dlatego, ze sa z UE, od zawsze wystepowalo w Holandi prawo odeslania obywatwla danego kraju do domu to nic nowego, wielu Polakow takze bylo deportowanych), bardzo powazny problem z ludzmi perfidnie wykorzystywanymi przez agencje pracy czy inne uwarunkowania spowodowane zyciowymi perturbacjami....

Upokarzajace!!!!!Wstyd mi za moj kraj,zeby wysylac miliony ludzi na poniewieranie sie po cudzych katach.Nie umieja zagospodarowac tak duzych srodkow,ktore dostalismy z Unii.Nie ma pracy w POLSCE,a tylko 3% ze srodkow unijnych wykorzystano w pierwszym kwartale przeznaczonych na rozwoj infrastruktury!Haniebna polityka kolejnych rzadow prowadzi Polske do kompletnego upadku.Wazniejsze sa wojenki polsko -polskie,wymachiwanie szabelka w strone Rosji niz zajecie sie najwazniejszymi sprawami dla obywatela.Teraz szykuje sie nastepna transza z polskimi niewolnikami w strone Niemiec.Juz posrednicy zacieraja rece i licza zyski.Narodzie polski opamietaj sie,bo znowu bedzie za pozno i kolejna powtoraka z historii!Co tu robic?!!Chyba nastepna rewolucje, no bo coz innego z tymi dewiantami politycznymi.WYWALIC TO BADZIEWIE Z PARLAMENTU,RZADU!!!Rozpisac nowe wybory,wybrac ludzi kompetentnych i mlodych zanim sasiedzi nas znowu przywolaja do porzadku.A wtedy to i Swiety Boze nie pomoze temu pseudokalotyckiemu narodowi!!

Ewka

Stawiam dolary przeciwko orzechom, ze zadnych masowych deportacji nie bedzie :-)
Naturalnie w przeszlosci mozna bylo deportowac obywatela PRL-u, czy RP, poniewaz NIE MIAL WIZY HOLENDERSKIEJ. Czyli mozna bylo go wsadzic w samolot do Polski, na koszt krolowej. Wywalenie obywatela EU jest po prostu niemozliwe. Ten wjezdza, w zasadzie przyjezdza, do Holandii z polskim dowodem osobistym, nigdzie nie bedac zatrzymywanym i kontrolowanym, poniewaz poniewaz kontrolowanie papierasow na granicach nalezy do przeszlosci. W Holandii jest aktualnie ca 70.000 oficialnie zajerestrowanych Polakow. Cala nie zameldowana reszta moze sobie betrosko i spokojnie siedziec w Holandii do emerytury. Tylko 44 wschodnio-europejczykow w gminie Rotterdam otrzymuje zasilek. Na marginesie: totalna liczba zasilkow w Rotterdamie 30.000. Zaluzmy, ze Polakow z zasilkiem w Rotterdamie jest 40. I tylko do takich mozna sie przyczepic, pod warunkiem, ze sa ponad 3 miesiace bez pracy.
Jak wygladaja deportacje mozna bylo przeczytac okolo 2 tygodnie temu na NOS Teletekscie. Mala, krotka informacja, inna sprawa , nie ma sie czym chwalic. Zapakowano bladym switem samolot do Iraku starajacymi sie o azyl. Leciala rowniez holenderska obstawa, czyli na rodzine 3 marechaussee, a na singla tylko 2.
Kandydat do wysiedlenia ma prawo do procesu sadowego i adwokata. Delikwenta nie mozna przeciez zgarnac z ulicy i wsadzic do samolotu, skoro twierdzi, ze przyjechal tydzien temu i jest turysta.
Smutnym jest fakt, ze wprawdzie Kamp mowi o migrantach, natomiast w tytule artykulu Volkskrant widnieja znowu Polacy. „Pool zonder werk land uit” brzmi fatalnie. Jaki Pool, jezeli plany Kampa dotycza migrantow ? Poniewaz w planach, nalezy rozumiec, ze sa to na razie plany Kampa, jest mowa o migrantach, ciekawa jestem jaki los spotka „Niemcow”, ktorych jest pelno w Rotterdamie, tylko, ze maja dziwnie niearyjski wyglad. Wg raportu CBS najliczniejsza grupa, ktora osiedlila sie w Holandii w 2010 sa .... Niemcy.
Slowa uznania naleza sie polskiej ambasadzie, przypuszczalnie pracownikom polskiej placowki dyplomatycznej tez wychodza bokiem negatywne, populistyczne informacje o Polakach w holenderskich mediach.
Jestem dumna z Polski. To Grecja, Irlandia i ostatnio Portugalia, a nie Polska oglosily bankructwo. Mozna powiedziec, ze Polacy utrzymuja Grekow, Irlandczykow i Portugalczykow :-)

Pozyjemy ,zobaczymy jak to z tym bankructwem bedzie!Cos ta duma narodowa zaczyna nam bokiem wychodzic.

Hej!

Widze tu dwie prawdy. W niedziele bylem z rodzina w ogrodzie Keukenhoff. W alejkach tysiace ludzi z calej Europy i reszty Swiata. Usmiechnieci, pogodni, robia zdjecia kwiatka, dzieciaki sie bawia na placach zabaw, rodzin siedza na trawie.

Na lawce siedzi grupka (dosyc krotko obcietych) mlodych ludz z lancuchem na neku i reklamowka pelna puszek piwa. Mlodzi ludzie patrzay sie z pod byka na przechadzacych jakby sie bali ze zaraz ich ktos pobije, albo sami chceli komus przywalic. Dokladnie tak sie patrza ziomki z pod bloku w ktorym mieszkam w PLu na ziomali z innej parafii.

Tak tam nie pasowali ze az chcialem zrobic zdjecie. I nie dziwie sie Holendrom ani zadnym innym narodom ze mieszkanie wraz z niektorymi ludzmi z PL moze byc ciezkie.

A wsrod zwyklych zwiedzajacych bylo wielu Polakow, tyle ze sie nie odrozniali od innych.

Niestety jest regula ze najbardziej widoczne sa odstepstwa od normy. Normalni Polacy sa "niewidoczni", bo nie da sie powiedziec po zachowaniu czy to jest Holander, Polak czy Niemiec.

Druga prawda jest wzrastajace napiecie (by nie pisac o nienawisci) do cudzozioemcow i wszystkiego co nie jest Holanderskie. Jest to naturalna reakcja na kryzys ekonomiczny, zawsze winni sa inni. W dodatku w duzych miastach wsrod mlodych ludzi jest ponad 40% osob pochodzacych z polnocy Afryki. I Holandrzy przekroczyli juz moim zdaniem krytyczny prog nasycenia spoleczenstwa emigrantami. I sie boja o przyszlosc. A strach rodzi nichec i nienawisc.

Przy czym cywilizowany Holender nigdy nie bedzie otwarcie glosil takich opinii, by np. wywalic wszytkich immigrantow z Afryki bo bylby to rasizm. Za to po Polakach mozna jezdzic do woli i maltretowac ich w TV i mediach. Niestety mam wrazenie ze na Polakow wywala sie cala masa zadawnionej niecheci do obcych ktora to do tej pory nie byla pokazywana w mediach zgodnie z polityczna poprawnoscia. I to jest druga prawda.

pozdrawiam,

Adam

Wiatrak

Wczoraj (niedziela po południu) samochód z czterema Polakami rąbnął w drzewo a po tym w samochód nadjeżdżający z naprzeciwka: sześć osób ciężko rannych. Wiadomość w porannych radiu gdy cała Holandia stoi w korkach do pracy. Założę się, że dla wielu jest to kolejna wiadomość potwierdzająca, że trzeba się trzymać z daleka od samochodów z polską rejestracją. Polskie auto to kamikadze na drodze. Odmów im racji.
Mało Polaków czyta regionalne gazety i słucha wiadomości holenderskiego radia więc żyje w błogim stanie nieświadomości.
Polacy wyrabiają sobie w zaledwie kilka lat opinię gorszą niż mają Marokańczycy "pracujący" na swą opinię już 40 lat.

I co to za bzdura,ze Polacy utrzymuja innych europejskich bankrutow.Jak mi wiadomo,to Polska jest jednym z najwiekszych beneficjentow w Unii.Dostajemy duzo wiecej kasy niz wplacamy do budzetu europejskiego,i jeszcze tego nie potrafimy wykorzystac.Moze naucza sie ci nasi partacze,jak przyjdzie zwracac pieniadze i do tego jeszcze z karami.Szlag moze czlowieka trafic,ze przez 20 lat nie wyksztalcono odpowiedniej kadry do pracy w nowych warunkach ekonomicznych,ustrojowych.Czasy lapowkarstwa powinny juz dawno byc zapomniane.Trzeba sie brac za ,,prace u podstaw",a nie liczyc na to ,ze sie jakos to zalatwi i jakos to bedzie!Nic sie samo nie zrobi,a z pustego i Salomon nie naleje"Tak bylo i bedzie!!!

Ewka

Tak, media holenderskie jezdza po Polakach jak po lysej kobyle. Problem Polakow w Holandii jest problemem zastepczym. Holendrzy maja dosyc obcokrajowcow, z tym, ze nie kazdy moze, niczym Wilders zatrudnic Moszkowicza do ciagnacych sie miesiacami spraw sadowych. Nie kazdego tez stac na ochroniarzy. A jak mozna skonczyc bez ochrony wiemy na przykladzie Van Gogha.
Codziennie sa wypadki na drogach. To, ze w samochdzie jechal nacpany Jerry, czy Rachid nie podaje sie, zeby nie draznic „nowych” Holendrow. Gdyby powstala karnawalowa piosenka o busiku (policyjnym?) pelnym Marokanczykow, autor i wykonawcy zostaliby oskarzeni o rasizm. Tak samo jest z obrazaniem uczuc religijnych. Kto odwazy sie publicznie powiedziec dowcip o islamie, czy proroku? Natomiast dowcipkowanie na temat kosciola katolickiego, czy papieza nalezy do „dobrego” tonu. Holendrzy beda z sentymentem i rozczuleniem wspominac Polakow, jak Turcja wejdzie do UE. To dopiero bedzie prawdziwe tsunami. Cale tureckie wioski wyemigruja do Europy. Podobnie jak teraz polnocni Afrykanie opuszczajacy masowo pustynie i plynacy czym sie da w kierunku Lampeduzy. Liczba mieszkancow Lampeduzy ca 6.000. Liczba uchodzcow w pewnym momencie na Lampeduzie 12.000. Uchodzcy na Lampeduzie skarza sie na fatalne warunki w obozie przesiedlenczym. Mozna by bylo powiedziec: jak sie nie podoba, to wsiadaj w kajak i plyn zpowrotem do Tunezji. Wlosi rozwiazali to w inny sposob. Przetransportowali uchodzicow na staly lad, po czym wszystkim Tunezyjczykom dali wizy. Poniewaz z wiza wloska mozna sie poruszac po calym terenie uni, problem sam sie rozwiaze :-) Ktory mlody Tunezyjczyk po wygasnieciu wizy wykupi bilet powrotny i wroci pod palmy do bambusowej chatki? Zaden.
Problemy z uchodzcami z Afryki maja rowniez Hiszpanie. Prasa holenderska nie wspomina o tym, bo przeciez w Afryce mieszkaja bidni ludzie, ktorych przodkowie byc moze zostali dwa wieki temu holenderskimi niewolnikami. W zwiazku z czym brazowy obywatel swiata ma w Holandii zawsze taryfe ulgowa. Incydentalnie mozna obejrzec lepszy film dokumentalny na temat migrantow z Afryki.. Te robine sa najczesciej przez Brytyjczykow. Brytyjczycy, sprzyciule, okopali sie na wyspach i przygladaja sie z zaciekawieniem, jak kontynent rozwiaze problem afrykanskich migrantow. Od czasu do czasu BBC robi reportaz np.o nigeryjskich (byla kolonia brytyjska) gangach w Europie handlujacych doslownie wszystim: narkotykami, bronia, kobietami, dziecmi, organami.

Wiatrak

W ironiczny sposób właśnie nawet Lampeduza odbija się w Niderlandach na Polakach. Ile byś Ewka argumentów nie miała i jak by te argumenty nie były dobre i racjonalne to nic nie zmieni pogarszającego się wizerunku Polaków w Niderlandach. Argument, że inni (Turcy, Arabowie, Afrykanie) są gorsi od Nas nie przekonywuje ani nam nie pomaga. Polski wizerunek w oczach OCZ jest taki jak najsłabsze ogniwo w tym wizerunku, czyli pijak, złodziej itp. niezależnie od tego jak mały byłby to margines.
Mam nadzieję, że ten zastępczy problem umrze śmiercią naturalną.

nie umrze, u know why...mentalnosci nie zmienisz........

chcialbym zapytac o fundamentalna kwestie tych broniacych polskosci tak zawziecie i zaciekle, gubiac po drodze oglad sprawy o pobyt w tym kraju tzn czy kiedykolwiek mieszkali mieli do czynienia z Polonia przyjerzdzajaca tu sezonowo lub zyjacych tu w spolecznosciach kilkunasto, kilkudziesiecio osobowych.... nie sadze, sorry ale widze, ze niektore osoby sa totalnie oderwane od rzeczywistosci, opierajac swe poglady o tabele...........

pomiedzy marokanami i turkami a polska emigracja jest olbrzymia przepasc, porownywanie jest tak celne jak proba odgadniecia kierunku poruszajacej sie czasteczki w jadrze atomu

Karina D.

Powtorze swoja wypowiedz sprzed kilku miesiecy w podobnym temacie.

Nie przejmujmy sie krytyka, zwlaszcza ta, ktora nie jest budujaca. Mimo ze ''zbiorowa odpowiedzialnosc'' karze nas za poczynania niektorych rodakow, nie jest w stanie umniejszyc tym, ktorzy umieli znalezc sobie miejsce w nowym kraju. W koncu nie jest to latwe i problemy, moze inne, lecz mialby kazdy inny narod na naszym miejscu (przyklad Holenderki w Grecji).

Czy stereotyp Polaka w Holandii jest naprawde tak uciazliwy w naszym codziennym zyciu? Przeciez Holendrzy ktorym udalo sie poznac nas lepiej wiedza ze nie jest to miarka ktora nalezy mierzyc wszystkich Polakow. A ci ktorzy tego nie widza badz widziec nie chca...ich problem.

Nie stane sie innym, gorszym czlowiekiem jesli ktos bezmyslnie nazwie mnie polskim Marokanem. Przeciez JA wiem ze nim nie jestem.

Andrzej napisal kiedys ze ''Zdecydowana większość Polaków w Holandii żyje tu zaledwie kilka lat, zna byle jak (lub wcale) język holenderski i ma styczność z Holendrami na poziomie taksówkarza z pasażerem''

To o tych Polakach czytamy w wiadomosciach, wiekszosc z czytajacych Wiatrak nie nalezy do tej grupy ...so why bother.

Wiatrak

nie... mentalności nie, ale czasy się zmieniają, klimat inny, nowe problemy, wyzwania... Może się mylę, ale na dłuższą metę Holandia nie morze się pozbyć cudzoziemców (pod czym rozumiem cudzoziemców z 2 i 3 świata). Europa jest stara i potrzebuje świeżej krwi. Potrzebuje młodych ludzi którzy jeszcze wierzą w to, że budują lepszą przyszłość dla swoich dzieci. Holendrzy już w to nie wierzą. Nie mają celu. Pragną jedynie zachować to co już zbudowali.
Myślę, że ten chwilowy bunt przeciwko Nowemu jest naturalny, bo któż by chciał wiedzieć, że JEGO kraj jest coraz mniej JEGO. Za 20 lat będzie lepszy klimat dla cudzoziemców niezależnie czy będą się nazywać Ali czy Michał :-)

@Karina: zgadza się. Większość czytających Wiatraka nie należy do tej grupy, ale jest to grupa która najbardziej cierpi, lub ucierpieć może z tego powodu. Przynajmniej ja mam z tym problemy. Są tutaj tymczasowo tysiące Polaków z nizin społecznych (których kiedyś nazwałem ładnie obszczymurkami) którzy nie zamierzają być tutaj dłużej i nawet im przez myśl nie przejdzie pojęcie "wizerunek".

@bakonende: Polacy są oddaleni od Turków o tyle co Turcy od Marokańczyków. To są bardzo różne narody co nie zmienia postaci rzeczy, że dla Holendra mają jeden wspólny mianownik: są cudzoziemcami, pochodzą z biednych krajów, z często przykrymi nawykami.

Karina D.

Andrzej, wiem ze masz z tym klopoty, byc moze nawet cierpisz z tego powodu, kilkakrotnie o tym rozmawialismy. Byc moze zbytnio bierzesz to do siebie, a byc moze to jestem ignorantem w pewnych tematach/problemach/zjawiskach, ale wlasnie taka postawa pozwala mi na wyleczenie sie z kompleksu poczucia odpowiedzialnosci zbiorowej.

Do tego jeszcze fakt, iz region w ktorym mieszkam bedacy ''zapleczem/prowincja Holandii'', nie zmusza mnie do konfrontacji z ta grupa rodakow (niech to bedzie odpowiedzia na Twoje pytanie balkonende) pozwala mi na blogie zycie, w oderwanej od rzeczywistosci Holandii w ktorej jestem szanowana jako obywatel, doceniana jako pracownik i nie porownywana z reszta Polakow i oby tak pozostalo.

Ewka

Zgadzam sie z Andrzejem, ze opinia o Polakach w Holandii, niestety, sie nie zmieni.
Tak na marginesie: to po co sie wysilac?
Obraz Polski i Polaka w Holandii kreowany jest przez niechetnym Polakom holenderskich politykierow i populistyczne holenderskie media. Prosze zauwazyc, ze sam tytul artykulu jest dyskryminujacy: Pool zonder werk land uit. Plany Kampa dotycza migrantow, a nie Polakow. Dlaczego znow Pool w tytule artykulu? Poza tym, raz jeszcze: rodakow z zasilkiem w Holandii mozna policzyc na palcach. Tytul sugeruje, ze „tsunami” Polakow siedzi na zasilku, co jest kompletna bzdura. W gminie Rotterdam przyznano ponad 40 zasilkow dla MOE. W Westland, byly 4 (slownie: cztery) podania o zasilek dla MOE. Nie przyznano zadnego!
Tytul sugeruje posrednio, ze „tsunami” Polakow z zasilkiem stwarza problem, ktory moze byc tylko i wylacznie rozwiazany przez deportacje. Jaki problem zostanie rozwiazany po wysiedleniu, zaluzmy, 50 Polakow? Drogi Forumowiczu, jezeli wiesz jaki problem zostanie definitywnie rozwiazany, chetnie przeczytam, osobiscie sadze, ze zaden, ....... bo problemu nie ma. Overlast, o ktorym pisze holenderska prasa jest blizej niesprecyzowanym pojeciem. Co znaczy dokladnie overlast? Polacy nie demoluja srodkow komunikacji, tudziez malej architektury miejskiej, nie molestuja przechodniow, nie zebrza, nie bija sie na ulicach, nie podpalaja samochodow, nie strzelaja w centrach miast, nie handluja narkotykami, kobietami i dziecmi, nie zakladaja plantacji nederwiet, etc..
Od czasu do czasu uwalony niczym drzwi od stodoly polski glupek za kierownica powoduje wypadek. Tak, jak ty bardzo nad tym boleje, bo przysparza to nam kolejnej prasowej notatki o pijanym kierowcy-Polaku. Poza tym, wypadki drogowe sa w statystykach, wszystkie inne „wykroczenia” sa wysoce niewymierne. Twierdzenie, ze Polacy pija, jest co najmniej komiczne. Kochany Internaucie, proponuje przespacerowac sie po centrum Rotterdamu o godz. 05.30 w niedziele. Po sobotnim disco wychodza, sorry, wypelzaja na ulice, uwalone nastolatki. To samo w Leiden, z tym, ze tam sinusoida do domu wedruja studenci.
Mieszkajac lata w Rotterdamie nie widzielismy nigdy pijanego Polaka. W okolicznych sklepach slysze czasami przyciszone rozmowy po polsku. W domu w Rotterdamie mamy w tym momencie dwie polskie pary. Sa to mlodzi, sympatyczni ludzie, panowie myja w soboty podlogi i robia zakupy :-). Wszyscy pracuja i nikt nie zamierza sie osiedlic na stale w Holandii.

@Andrzej, chodzilo mi o cos zupelnie innego a zarazem tak oczywistego, ze az dziw bierze, ze nikt tego nie dostrzega. Turcy i Marokanie sa emigracja, ktora jest tu kilka pokolen, Polacy zaledwie kilka lat (w ciagu ktorych zalali Holandie jak Szwedzi Polske kilka wiekow temu). To sa calkiem inne emigracje, choc o podobnym podlozu - poprawy warunkow zycia. Turek czy Marokan jest uwazany za Holendra, Polak ............ moze za kilkanascie lat........

AL

Polak-emigrant nie pali ogniska w "woonkamer".Ma zadbany ogródek,umyte okna.Czyste,najczęściej dobrej marki auto.Chętnie rozmawia z sąsiadami na ile pozwala mu znajomość języka-którego zresztą się uczy.Nie wadzi nikomu,jest akceptowany i lubiany w swojej lokalnej społeczności.Pracuje chętnie w nadgodzinach i w soboty.Nie wywozi euro do Polski-kupuje meble,telewizory i inne dobra do domu.Oboje malżonków pracuje, więc często ich dochód pozwala tylko na symboliczne 10 eur. miesięcznie "zorgtoeslag" Nie korzysta wcale,lub minimalnie ze świadczeń socjalnych.Płaci "waterschap" i wysokie podatki gminne.Wpływa więc korzystnie na holenderską ekonomię, choćby w skali mikro.
Wymarzony emigrant.
Chciałbym,żeby po 1 maja jak się Niemcy "otworzą" w prasie przeczytac artykuly w typie "Polacy obrazili się na Holandię:" lub "Polacy-przepraszamy i zapraszamy do pracy i zamieszkania w Holandii".
Ale "miejscowi' raczej nie przyznają się do błędów,więc się chyba takich artykułów nie doczekamy...

Polecam czytanie źródełek czyli punkt 8:
http://www.rijksoverheid.nl/documenten-e...

Nic tam nie ma o konieczności nauki języka (jako kryterium do wydalenia), a wręcz są całkiem pozytywne zmiany:
-wydalanie (proponowanie wyjazdu) ludzi których stopa życiowa jest poniżej godności
-mających problemy z prawem

Prawo europejskie gwarantuje swobode przemieszczania sie ludzi po terenie EU oraz pobytu do 3 miesiecy - i to nie zostaje zakwestionowane.

GENERALNIE:
Mają prawo cofnąć pozwolenie na pobyt osobom które przepracowały krócej niż 5 lat oraz mają niezadawalające środki zyciowe- tyczy sie to wszystkich migrantów z EU.
"Het kabinet brengt in kaart welke actie in Europees verband moet worden ondernomen om te bewerkstelligen dat de richtlijn op dit punt wordt gewijzigd. Doel is te bereiken dat het verblijfsrecht vervalt indien betrokkene langer dan een jaar, en korter dan vijf jaar, in Nederland heeft gewerkt en onvoldoende bestaansmiddelen heeft."

Dodatkowo ma być polepszona kontrola uitzendbureau przeciw wyzyskiwaniu ludzi.

Jedynie można mieć żal do mediów że znów wszystko jest obrócone i wymierzone przeciwko Polakom.
Swoją drogą czytałem dzisiaj arytykuł na onecie który nabazgrała jakaś paniusia która również nie pofartgowała się żeby sprawdzić poprawność informacji na których sie opierała. Z jej relacji wynikało że nie bedzie mozliwy 2 - miesieczny wyjazd zarobkowy.

Tomasz
P.S. Wykorzystałem login mojej vrouw ;) Moje tłumaczenie z NL może nie być zbyt dokładne gdyż jak wiekszośc migrantów jestem tutaj dopiero 1,5 roku ;)

broerkonijn

Najlepiej bic piane. Sarcozy tez nie zlamal prawa deportujac uciazliwych Romow do Rumunii. Ale jak juz nadmienilem, najlepiej bic piane.....

Ewka

Jak po 1 maja przeczytam w holenderskiej prasie: „Polacy, przepraszamy”, to bede podejrzewac, ze zamiast witaminek polknelam LSD :-)
Okreslenie Pool jest w Holandii synomimem obszczymurka z oostbloku. Nawet jak czesc Polakow wyjedzie do Niemiec i na ich miejsce przyjada Bulgarzy i Rumuni, prasa holenderska i tak bedzie dalej pisac o Polakach. Drazni mnie nazywanie wszystkich oostblokowcow Polakami. Nie bardzo rozumim, dlaczego mamy odpowiadac za wyskoki wszystkich wschodnio-europejczykow.
Narzekajacy na Polakow radny Hamit Karakus z Rotterdamu jest po prostu uposledzonym Turkiem. Niektore, na szczescie niezrealizowane, pomysly gminy: zakaz wyprowadzania sie z Rotterdamu dla rodowitych Holendrow (!). Drogi Wiatrakowiczu, nie pomyliles sie czytajac powyzsze zdanie, raz jeszcze: zakaz opuszczania Rotterdamu dla Holendrow. Czyli cos takiego, jak 50 lat temu w stalinowskiej Rosji :-) W miescie jest coraz wiecej „hebanowych” obywateli, rodowici Holendrzy uciekaja na obrzeza Rotterdamu do okolicznych gmin, miasto robi sie coraz bardziej czarne. Z Rotterdamu uciekaja rowniez normalni, przyzwoici obcokrajowcy. Pare lat temu mielismy sympatycznych, starszych, marokanskich sasiadow, ktorzy w pewnym momencie sprzedali dom i przeniesli sie do sasiedniej gminy z powodu halasu, walajacych sie po ulicach smieci, zanieczyszczenia, zlodziei i wandali.
Dlaczego mnie to irytuje? Ano dlatego, ze jako wlasciciel domu w Rotterdamie place wysokie podatki gminne i w ten sposob finansuje fantastyczne pomysly i wielogodzinne, bzdurne debaty rotterdamskich radnych.
O „czarnych” szkolach: rodzic z ambicjami wysyla swoja latorosl do tzw. „bialej” szkoly. Jest gotowy placic wiecej oraz codziennie dowozic dziecie, nawet na drugi koniec miasta. W zwiazku z tym wiekszosc rotterdamskich szkol jest po prostu „czarna”. W klasie nie ma ani jednej bialej twarzyczki, i to nie jest problemem, problem jest, ze generalnie kolorowe dzieci nie mowia po holendersku. Czyli twoja pociecha w „czarnej” szkole zaczyna edukacje na poziomie: minus 20. Pomysl gminy na rozwiazanie problemu: rodzic nie ma mozliwosci wyboru szkoly (!).
Parkowanie w Rotterdamie: aktualnie prawie wszedzie platne. Jak wyjasnil Karakus w oficialnym komunikacie prasowym: w celu zmiejszenia zanieczyszczenia, zlodziejstwa, przestepsw......??? Jezeli sadzisz, ze placac za parkowanie mam miejsce pod wlasnym domem, jestes w bledzie. Dla scislosci: nasz dom nie jest w centrum.
Ostatnio w skrzynce list podpisany osobiscie przez Karakusa z prosba o donoszenie na sasiadow wynajmujacych nielegalnie pokoje. Czyli cos takiego jak wschodnio-niemieckie Stasi w latach 60-tych :-). List zostal wyslany do wszystkich mieszkancow Rotterdamu. Liczba mieszkancow ca 800.000. Cena, tylko znaczkow oraz pensja pracownikow administracyjnych drukujacych listy i zalepiajacych koperty .... kazdy moze sobie sam obliczyc :-)

Wiatrak

Czuje w twoim pisaniu verlangen naar apartheid. Czyli... jak napisał mój wielki guru Arnon Grunberg: biali Holendrzy mogą się pozamykać w klasztorach. Nie będą mieli "last van buitenlanders".

a za co mieliby holendrzy przepraszac, nie czytaj wiecej gazet tylko zamieszkaj wsrod Polakow, wtedy bedziesz sie mogla wiarygodnie wypowiedziec, jak narazie osmieszasz sie tymi rozwleklymi uzywajac metafory rozciagnietymi niczym stary turecki sweter komentarzami, zle samopoczucie przeszyte niesprawiedliwoscia bycia Polakiem cie dreczy, jakies kompleksy, ktore popychaja cie absurdu zaprzeczania faktom, nie jestescie u siebie - juz o tym pisalem - wiec jak wam nie pasuje traktowanie kryminalistow, zlodzieji, cpunow, pijakow, awanturnikow to albo morda w kubel (ze wzgledu na przyzwoitosc i odrobine godnosci) albo pakowac menele i do domu

polska kultura, byc chamem u kogos w domu i jeszcze miec pretensje, ze ktos ma cie dosc, i chce cie wyprosic, napiszcie do strasburga.......................

JA mam podobna konkluzje do czesci forumowiczow.
Otoz zastanawia mnie dlaczego na tapecie sa Polacy a nie Turcy MArokanczycy czy Somalijczycy itp?
Otoz po nas mozna jezdzic my nie zaczniemy palic aut albo nie zadzgamy nozem tego kto wyraza sie nieprzychylnie nam.
to taka hipokryzja Holendrow.

W kazdej grupie bedacej w NL znajdzie sie ktos niepracujacy nie majacy mieszkania potrzebujacy zasilku nie tylko Polak.

Holendrzy potrzebuja innych tylko by zarabiac na nas.
Maja prosta logike w jakiejs mierze sluszna i pilnuja swojego interesu.
Nie mniej jesli ktos pracowal i przysluguje mu zasilek to powinien go dostac nawet jesli nie mowi po holendersku.
Placil podatki placil.

dla mnie ta gadka to granie na emocjach autochtonow by zdobyc poparcie
wiadomo ze nikogo nie wyrzuca do PL
a Holendrzy nei chca integracji to w to wierza.

O innych nie mowia bo to bedzie niepoprawne politycznie

patrykbj odpowiedz na twoje pytanie (z poczatku postu) jest banalna,
Polska jest najliczniejsza i jedna z najmlodszych (zaledwie kilkuletnia) emigracja, dlatego wszystko sie skupia na polakach (wspominalem o tym w poscie do @Andrzej), dysonans kulturowo-obyczajowy, ktory jest sprawca (nazywanej przez niektorych) nagonki na polakow

Ewka

Balkonende, nie trolluj, nie doluj topiku i nie pisz wscieklych, obszczymurkowych postow, bo ktos ma inne zdanie. Wypadasz z roli (watpliwego) luminarza swiata. Przypominam ci, ze, wg twoich wlasnych slow, twoj kodeks rodzinny nie pozwala ci na dyskusje z osobami mojego pokroju. JA NIE SZUKAM CIE NA FORUM. Nie musisz czytac wszystkiego, kazdy nie znaleziony na smietniku laptop, ma funkcje scroll. Tez nie czytam wszystkiego, przede wszystkim omijam komentarze, ktorych autor ma problemy z poprawnym napisaniem prozaicznego zadania zlozonego.

Ewka

Andrzej: „...verlangen naar apartheid.” Zgadza sie, obszczymurki do obszczymurkowa.
Denerwuja mnie obszczymurki. Obszczymurek nie jest zjawiskiem polskim, a swiatowym. Kazdy normalny obywatel ma dosyc obszczymurkow bez wzgedu na pochodzenie. Rotterdam jest „czarny”, pelen obszczymurkow i nigdy nie stanie sie „bialy”. Duze miasta holenderskie przypominaja coraz bardziej amerykanski Bronx.
Parafrazujac Grunberga ( po ktorym notabene spodziewalam sie czegos wiecej) mozna byloby zamienic „buitenlanders” na „Polen” i stwierdzic, ze Holendrzy powinni zamknac sie w klasztorach, nie beda wtedy miec „last van Polen”. Zauwaz jak nagle komicznie to brzmi. Natomiast „last van buitenlanders” jest politycznie poprawnym zdaniem, co tluka nam codziennie do glowy holenderscy politykierzy i holenderskie media. Zgadzam sie z Patrykbj, ze jest to po prostu hipokryzja. „Buitenlander” to ten bidny facet, prawie bajkowy Alladyn, ktory przywedrowal na piechote z Iraku, maszerujac przez gory i pustynie w klapkach i w pizamie. „Buitenlanders” to ta wielodzietna, wielopokoleniowa rodzina, ktora zapakowala sie do skromnej beczki i po tygodniach doplynela nareszcie do Europy. W zwiazku z tym „buitenlanders” moga zawsze liczyc na taryfe ulgowa w Holandii. Nawet gminne pisemka i inne formularze sa wielojezyczne: po holendersku, arabsku i turecku. A nie po polsku! Ba, nawet informacje, ze worki ze smieciami nalezy wrzucac do kontenera, a nie wywalac na ulice sa wielojezyczne. I slusznie. Od czasu do czasu widze w Rotterdamie zamotane w burke istoty, ktore na ulice wywalaja doslownie wszystko. Jak wygladaja gory smieci w Afryce mozna zobaczyc np. przejezdzajac przez Lagos lub na .....Maladiwach. Na Maladiwach jest zakaz nurkowania w rekawiczkach (niedoswiadczony nurek laduje na rafie i ja niszczy) oraz zakaz odwiedzania wysepek z tubylcami. Dlaczego? Bo wysepki z tubylcami to zapyziala wiocha na smietniku. Doslownie na smietniku. Bardzo zaluje, ze nie mielismy wtedy aparatu fotograficznego. „Maladiwy od drugiej strony”, wyszlismy z wody nielegalnie od drugiej strony :-) Sterty cuchnacych smieci, tubylcy uzywaja teren jako publiczna toalete, 5 m dalej wiocha.
Natomiast „Polen” wg prasy holenderskiej powoduja „overlast”. Jaki „overlast”? To, ze Holendrzy maja kompletnie dosyc obcokrajowcow widac na podstawie rosnacego elektoratu kontrowersyjnego Wildersa , ktorego zona jest ...Wegierka.

pieprzyc konwenanse to moj wlasny kodeks................
a co do reszty to nie rozumie, proponowal bym ci przeczytac swoje posty porownac z moimi i sprobowac odpowiedziec sobie, ktore sa bardziej dolujace...
kszty wscieklosci nie bylo w moich deliberyjach, wrecz przeciwnie trwoga i ironija

Jak zaczna wyrzucac Polakow z nl tak jak sie obecnie wyrzuca sie Cyganow z Francji,to moze Polscy politycy zareaguja wreszcie ostrzej niz dotychczas,Jak ktos tu kiedys trafnie napisal Holedrzy znalezli sobie wdziecznego chlopca do bicia,Holederskie pospulstwo nic niemoze zrobic innym imigrantom wiec chca odreagowac swoja frustracje na tych na kturych moga,no i postawili na Tolka Banana czyli ministra Kempa

nie obrazaj Tolka Banana:)

Karina D.

Swieta sie skonczyly a w wiadomosciach pojawil sie naglowek z ubieglego roku...''Nederland: 'Polen zijn de nieuwe Marokkanen''

http://www.express.be/business/nl/econom...

Czesto i duzo bylo w tym temacie powiedziane. Nie chce bronic ani jednych ani drugich, jednak by uzmyslowic sobie skale problemu.

Ciekawy fragment to:

''waarvan 115.000 Polen, die officiëel in het land werken en er ook belastingen en sociale zekerheid betalen. 1.500 onder hen trekken werklozensteun''

Wedlug Kampa, na prawie 17 mln zamieszkujacych Holandie 500.000 nie pracuje i pobiera pomoc socjalna dla bezrobotnych mimo ze pracowac by moglo.

Na prawie 115 tysiecy Polakow, 1500 pobiera pomoc socjalna, mimo ze pracowac by mogli.

Kazdy z nas umie policzyc jaka czesc z 500.000 stanowi 1.500 oraz jaka czesc z 17 mln stanowi pol miliona, a jaka 1.500 z 115 tysiecy.

Wiatrak

Właśnie te cyfry uwidaczniają niezrozumiałą, zdawałoby się, wrogość do Polaków. To nie ilość tak drażni Holendrów. To jakość! To jaskrawe, codzienne przypadki wykroczeń, nienormalnych zachowań (w oczach Holendra!) które kwalifikują Polaków poniżej Marokańczyków. Nasz własny wizerunek Polaka jest o niebo lepszy niż u Holendra. Stąd nie możemy sobie ich wrogości wytłumaczyć inaczej jak tylko, że się tak sobie na nas uwzięli bo chcą mieć "pispaaltje" czyli chłopca do bicia.
Nie jesteśmy w stanie spojrzeć na siebie holenderskimi oczami. A ci Polacy którzy żyją w Niderlandach tak długo, i tak mocno się 'sholendrzyły', że potrafią już tak spojrzeć (jak np. bywająca tu niegdyś p. Zosia) należą do czarnych owiec i nie są w stanie znaleźć wspólnego języka z "prawdziwymi Polakami".
Nas nie chcą tylko nas potrzebują. To jest zresztą jedyna zaleta Polaka na Zachodzie: wspaniała pracowitość.

Ewka

Zabawne jest, ze pracodowcy nie chca holenderskich bezrobotnych i wola wschodnio-europejczykow. Wyglada na to, ze zaczynaja z rozczuleniem i lzami w oczach mowic o polskich migranach zarobkowych :-) Nie dziwie sie. Do pracy w szklarni trzeba wczesnie wstac, szczegolnie jak jest cieplo. Ktory marokanski mlodzieniec zjawi sie o 6.00 rano, aby dzielnie scinac papryke w upalnych temperarurach? Zaden. Ci ida spac o 5.00 rano, a wstaja po poludniu. Poza tym muzulmanie maja miesiac Ramadanu, podczas ktorego nie maja prawie kontaktu z Ziemia i blakaja sie caly dzien twierdzac, ze sa glodni i „misselijk”. I tu klania sie „betoetelen van moslims”, o czym mowi kontrowersyjna PVV. Oraz fatalny system szkolnictwa ponadpodstawowego. Marokanski uczen szkoly sredniej pojawiajacy sie po poludniu na zajeciach podczas Ramadanu dostaje prawie medal.
Holenderski bezrobotny ma przetrenowane jak zostac wyrzuconym z pracy. Wystarczy zrywac 1 (slownie: jedna) papryke na godzine. Po dwu dniach pracy ciezkiej pracy wsciekly wlasciciel wywali nas z pewnoscia. Papryka to nie popsuty rower, ktory mozna odstawic do garazu i naprawic po muzulmanskim Suiker Feest. Pomidory i inne ogorki idem dito. Maja taka wlasciwosc, ze nie przestana rosnac i dojrzewac. Nie zebrane na czas mozna spokojnie wywalic. To tylko polskiego pracownika mozna opieprzyc i postraszyc wyrzuceniem z pracy. Na jego miejsce juz tego samego dnia jest inny, umotywowany zainteresowany rodak.
Byc wywalonym z pracy w szklarni to cel holenderskiego bezrobotnego.
Nastepna genialna opcja jest „rozchorowac sie” przynajmniej na miesiac. I tu wlasciel szklarni, pomidorow, ogorkow, czy innych kwiatkow ma problem, poniewaz ma chorego pracownika, ktoremu musi w dalszym ciagu placic pensje. A pomidorki i ogorki rosna i dojrzewaja, rosna i dojrzewaja, rosna i dojrzewaja...... a Mohamed zamiast je zrywac siedzi w domu na chorobowym :-)

Pomysl na rozwiazanie problemu braku pracownikow w szklarniach, po wywaleniu z Holandii migrantow zarobkowych ze Wschodniej Europy, na podstawie wlasnych, skromnych prob dzialnosci ogrodniczej.
Nalezy przekwalifikowac sie na buraki, etc..
A. Buraki rosna jak glupie na polu, czyli mozna zlikwidowac obrzydliwe, estetycznie zanieczyszczajace krajobraz szklarnie.
B. Siedza w ziemi do grudnia, czyli w wypadku „chorych” pracownikow mozna je spokojnie samemu zebrac.
C. Buraki sprzedajemy Polakom na barszcz. Te z pola sa rewelacyjne, max 4 buraczki na fantastyczna zupe dla wielodzietnej rodziny.
D. Nie wykorzystany aral obsiewamy pora. Ta tez moze siedziec w ziemi tez prawie do grudnia, w mysl zasady, im dluzej tym lepiej. Zalety, jak wyzej.
E. W cieplutkim, bezwietrznym kaciku, na ostatnim 1m2 zakladamy skromna platacje marihuany dla wlasnego uzytku. Po zebraniu plonow jestesmy bogatsi o przynajmniej 1000 euro :-)

Zosiahol

Wiatrak,jestem w stanie (i znajduje wspolny jezyk)tylko z tymi normalnie,logicznie i realnie myslacymi Polakami ktorzy wiedza co chca i ktorzy wszystko robia, aby w tym kraju ktory DOBROWOLNIE sami sobie wybrali,polepszyc sobie warunki zyciowe i budowac tutaj lepsza przyszlosc.CI POLACY nie zwracaja uwage na to ze Holendrzy jedza frytki z mayo,ze Holendrzy sa sknerami, ze Holendrzy spedzaja wczasy na kampingach,ze Holendrzy to brzydki narod,ze Holendrzy ITP ITD.CI POLACY koncentruja sie wylacznie na swoim zyciu.Z tymi bardzo chetnie rozmawiam,doradzam i pomagam w czesto trudnych dla nich sytuacjach ze wzgledu na jeszcze nieopanowana znajomosc jezyka.Ps.Bywam tutaj od czasu do czasu,ale tylko czytam przyznaje racje broerkonijn i nie wpisuje komentarzy:-)

Ewka

Wydaje mi sie, ze belgijski artykul (link Kariny) zostal bardzo przyzwoicie napisany. Jest obiektywny, czyli zgodny z podstawowymi zasadami dziennikarstwa.
O skali problemu (a wyglada na to, ze problemu nie ma) pisala Karina, wiec nie bede sie powtarzc.
Nie bardzo wiem, o jakich „jaskrawych, codziennych wykroczeniach, nienormalnych zachowaniach (w oczach Holendra!), kwalifikujacych Polakow ponizej Marokanczykow” pisze Andrzej.
Jedyna namacalna rzecza sa wypadki drogowe. Cala reszta definiowalna przez holenderska prase jako „overlast” jest wysoce niesprecyzowanym pojeciem. Jezeli chodzi o „kleine kriminaliteit”, przez co rozumiem kradzieze w sklepach, to nigdy media holenderskie nie podaly zadnych danych statystycznych! A na marginesie, nie mam tez zielonego pojecia, co w sklepie mozna ukrasc. Srubokret? Spodnie? Kurtke? No chyba nie bochenek chleba...???
Nie kradne w sklepach, nie demoluje malej architektury miejskiej, nie urzadzam glosnych imprez do 05.00 nad ranem, nie wywalam smieci i popsutych mebli na ulice, nie pije piwa rano na skwerku, nie spie na lawkach w parku, nie jezdze samochodem po pijaku (tu musze sie przyznac, ze niestety w kolko dostaje mandaty za przekroczenie limitu szybkosci w mojej niebieskiej „Stokrotce”; mlodzi policjanci z polskiej drogowki chichotali wypisujac mi manadat na az 50 zl; a najwyzszy mandat w Holandii az 95,00 euro), nie pluje na chodnik, nie lowie karpi w holenderskich kanalach i nie zbieram grzybow w holenderskich lasach. Jestem przyzwoitym obywatelem placacym na czas wszystkie podatki. Nie powoduje „overlast” i nie utozsamiam sie z polskimi obszczymurkami. Andrzej tez nie. Andrzej nie pluje na chodnik i nie siusia pod drzewkiem w parku. To samo reszta Wiatrakowiczow. Gdzie sa w takim razie te polskie obszczymurki zaklocajace porzadek publiczny?

„And Now for Something Completely Different” jak mowil John Cleese. Mam nadzieje, ze Zosia nie spadnie w tym momencie z fotela :-) Osobiscie zaluje, ze Zosia nie odzywa sie na forum. Fora sa do wymiany pogladow i dobrze jest jak sa internauci majacy rozne zadnia. Topic bez roznicy zdan umiera smiercia naturalna.

ja pierdole (sorry za wulgaryzmy ludziska) ale to jedyne trafne okreslenie tych stek bzdur napisanych wyzej. Ty kobieto albo jestes totalnie wyobcowana albo totalnie naiwna....................

Ewka

Woef, woef, woef, ons keffertje blaft, balkonende, przypominam ci juz PO RAZ DRUGI, ze wg twoich wlasnych slow, twoj „kodeks rodzinny” nie pozwala ci na dyskusje z osobami mojego pokroju. Poniewaz wydaje mi sie, ze twoj „kodeks rodzinny” (Bog raczy wiedziec co oznacza „kodeks rodzinny balkonende”???) sie ostatnio zmienil, lub przestales sie stosowac do jego zasad, pozwole sobie moja prosbe sformulowac w inny, mysle nareszcie w zrozumialy dla ciebie sposob: CZY MOGLBYS SIE SIE W KONCU ODE MNIE ODPIERDOLIC?
Fora sa do wymiany pogladow, a nie do personalnych wycieczek, maly grajku. JA NIE SZUKAM CIE NA FORUM. Jezeli brakuje ci merytorycznych argumentow i koniecznie musisz sie wyladowac, opluj spacerujacego po chodniku golabka. Rozumiem, ze wczoraj wywalili cie z pracy, dzisiaj odpadla ci rura wydechowa w super samochodzie, zona ma cie w nosie i umowila sie na drinka z polskim obszczymurkiem, sasiedzi zalali ci mieszkanie, a twoj kot, zadawaloby sie, kochany, puszysty, jedyny i prawdziwy przyjaciel nasiusial ci z pemedytacja na ukochana poduszke. Rozumiem, ze nie mozesz polozyc skolatanej, bidnej glowki na brzydko pachnacej podusi, czekajac w nieskonczonosc na malzonke i dumajac nad bezrobotnymi Polakami w Holandii, nad zakupem nowego auta i struktura miejskich wodociagow.
Na marginesie: to, ze polskie obszczymurki sa rowniez w Holandii jest niezaprzeczalnym faktem. Najlepszym przykladem jestes ty sam piszac obszczymurkowe posty i wylewajac wiadra wizwisk na internautow, bo .... ktos ma inne zdanie, bo Holender ci ostatnio dowalil i bedac obszczymurkiem nie mozesz sie odkuc. Jestes klasycznym przykladem wirtualnego, ogolonego, namolnego, agresywnego dupka z reklamowka pelna piwa. Fora sa do wymiany pogladow, a nie do mienia racji ... laat het maar, te moeilijk.
PS. Nie radze ci droczyc sie z twoim, jedynym przyjacielem, ukochanym kotem. Ten moze ci nasiusiac na kompa i wtedy nie bedziesz miec kompletnie zadnego kontaktu z Ziemia.

Zosiahol

:-)wymiana zdan i pogladow a pisanie glupot, narzekanie, krytykowanie i plucie na NIE swoje to wielka roznica.Nie nadaje sie juz do tego rodzaju komunikacji z wiekszoscia Polakow.Ja prowadze inne zycie i mam inne poglady na ten kraj!Przezyjesz moja nieobecnosc Ewka:-)

Balkon daj sobie spokuj z pusta jak waiadro po pomyjach ewka .
Jej plytkosc osiagnela juz dawno najnizszy poziom jaki mogla osiagnac.
ewka mysli ze jest omnibusem i oh eh . Niestety to myslenie jej nie wychodzi .
poprostu olej ja cielum moczem obszczymurka i zycz jej jak najszybszego powrotu do jej swiata fantazji.

Ewka

Zosia, nie opuszczaj forum.........!!! Napisz cos od czasu do czasu. Bedziemy mogly sie wtedy poklocic :-) Pozdrowienia.

argumenty koncza sie tam gdzie zaczyna sie problem ze zrozumieniem ich. ..

brniesz w slepa uliczke, pograzajac sie w smiesznosci swojego pogladu, nie masz najmniejszego pojecia o zyciu Polakow w Holandii, wspierasz sie swoim wyimaginowaniem, niepotrafiac zrozumiec rzeczywistosci, zamykasz sie w ignorancji i zakuwasz w kajdany urazy, kompleks nizszosci Polaka jest orezem w walce przeciwko niesprawiedliwosci holenderskiej
nie probujesz nawet zrozumiec 2 strony, dyskredytujac ja atakami
dla ciebie argumenty sa bez znaczenia, twoje zludzenie jest niepodwazalne

wyluzuj i na spokojnie popatrz oczyma Holendra, albo wyobraz sobie swoja magiczna Polske, w ktorej mieszkasz i sasiadow ukraincow, awantury, pijanstwo, kradzieze, jazda po pijaku etc................
radzil bym ci takze zamieszkac z Polakami, najlepiej w kilku miejscach, cobys sie mogla utwierdzic w czyms co tak trudno ci dostrzec.............

Zosiahol bardzo trafne splentowanie, czapki z glow......................

Wiatrak

... a tymczasem Polak zostanie świętym! Troszeczkę my wszyscy zostaniemy święci. Subito! Naród chrystusików zawsze gotowych dojebać bliźniemu.

Narod w 75% idiotow,ktorzy pluja na wszystko co jest dookola,jezeli nie jest zgodne z ich ciemnogrodzkimi pogladami,pseudokatolikow,mordercow na drodze,kombinatorow,zlodzieji.....moglabym tak jeszcze ,ale mi sie nie chce.Mam w domu moich najblizszych z Polski,ktorzy na szczescie zaliczam do tej mniejszosci 25%,i jestesmy z tego powodu bardzo szczesliwi.!!!

nierozumie ludzi kturzy ciagle zyla zludzeniami mysla ze sa wyjatkowi czyms lepszym,piekniejsi,ciagle mysla ze Holedrzy ich akceptuja i szanuja,potrafia patrzec oczami Holedra coz za mylne zludzenia ,niech popatrza Holedrowi gleboko w oczy to beda wiedzieli co oni mysla i szybko zostana sprowadzeni na ziemie Ewka ma Racje a jej kometarze sa jak najbardziej trafne

Gowno mnie obchodzi co mysla o mnie Holendrzy!Ten narod nie jest lepszy od innych.Tez tu pelno popaprancow,tak samo jak na calym swiecie.Po prostu trzeba to zlewac.

broerkonijn

Balkon, podziwiam Cie za wytrwalosc. Ja juz dawno dalem sobie spokoj i niektore patologiczne przypadki olewam cieplym moczem koncertowo, sikiem prostym. Pieprza jak Piekarski na mekach - ich sprawa i gajowego Maruchy. Normalni wiatrakowicze juz dawno przestali reagowac na tego typu wystepy.
Zosia, Twoj wpis z wt., 26/04/2011 - 21:17 - chapeau bas. Tak samo zreszta jak Twoj wpis z wczoraj. Odzwierciedlaja dokladnie moje poglady i potwierdzaja moje obserwacje. Ale co ja wiem :) Mieszkam na zadupiu, spie w nogach i gazeta sie przykrywam :)

Jestem teraz do 7 maja w PL. Cztery dni temu sluchalem, jadac z Rzeszowa do Lwowa, ciekawej audycji w radio. Dyskusja dotyczyla polskiej emigracji zarobkowej do Belgii i Francji (co ciekawe, nie do Holandii). Otoz ze wszystkich Polakow zakladajacych w B i F firmy jednoosobowe (slynni ZetZetPe-ers) tylko znikomy procent (o ile dobrze uslyszalem), a dokladnie 15% po zalozeniu firmy kontynuuje jej dzialanie i pracyje na wlasna reke. Reszta bardzo szybko dzialalnosc zawiesza rejestrujac sie jako bezrobotni i lezac do gory brzuchem spija smietanke w postaci zasilkow. Rozsmieszylo mnie swiete oburzenie dyskutantow, wsrod ktorych prym wiodla pani korespondent tegoz radia w Brukseli (nazwiska nie pomne), na wrednosc Belgow i Francuzow, ktorzy te ewidentne przypadki pasozytnictwa chca ukrocic.... Nastepnie ktos z dyskutantow podal przyklad Ukraincow pracujacych w PL. I tu juz naprawde oplulem szybe ze smiechu - szkoda ze wycieraczki ni sa zamontowane wewnatrz samochodu - kiedy pani korespondent stwierdzila za mieszkajacy legalnie w naszym kraju obcokrajowcy w wypadku utraty pracy nie powinni miec prawa do zasilku dla bezrobotnych. Cechuje to wlasnie narod JP II - hipokryzja, dwulicowosc i bezgraniczna glupota...

Ewka

Czasami mam wrazenie, ze jezdzimy na urlop, nie do Polski, a do Silesia Inferior. Co jest na Dolnym Slasku, czego nie ma w Polsce? Lub odwrotnie. I dlaczego spedzasz kazdy urlop w tej smierdzacej, bidnej Polsce, Drogi Holenderski Neofito? My osobiscie nie jezdzimy na wakacje do Lagos, czy na Haiti. Tam jest dopiero syf!
Po kiego grzyba jezdzisz na urlop do tej zacofanej Polski, pelnej obszczymurkow, pijakow i zlodziei? Aby polepszyc sobie humor wydajac te „lepsze” euro?
Deprecjonowanie wlasnej ojczyzny jest co najmniej dziwnym zajeciem, przypomina troche plucie w wlasny talerz. Jakis czas temu na wiatrakowym forum mozna bylo przeczytac post polskiej nastolatki pt. „Nienawidze Polski za moje dziecinstwo”. To, ze zbuntowane malolaty nienawidza wlasnych rodzicow, oraz wlasnej matki za ... urodzenie mozna przeczytac na kazdym forum dla nastolatkow. To, ze Andrzej opublikowal post rozezlonej 14-letniej dziewczynki na forum dla doroslych troche mnie zaskoczylo.
Zaskakujace jest, ze wg niektorych Polska to kraj pelen zlodziei, pijakow, nierobow, brudasow, kombinatorow i kryminalistow, ale my nie nalezymy do tej grupy. Tjaaaaa ..... a dlaczego nie? Nalezymy do grupy prawie-Holendrow. Problem jest w tym, ze zaden Holender nie uwaza nas za Holendra, czy prawie-Holendra. Naturalnie, nie powie tego glosno, chociaz sa tacy, ktorzy sie kompletnie nie krepuja. Szczegolnie komiczne jest to w wypadku bezrobotnych Marokanczykow, ktorzy twierdza, ze w Polsce jest bida, a Polacy to polglowki.
Zaskakujace jest, ze ci lepsi Polacy-prawie-Holendrzy teoretycznie sa wyksztalceni, kulturalni, majacy pretensje do wielkiego swiata i bedacy za wolnoscia slowa, ale na majacego inne zdanie wylewaja wiadra wizwisk. Jaki jest cel postow pt. „ty taki, owaki”, nie mam pojecia. Czy adresat ma sie rozplakac, przestac pisac, wyemigrowac na stepy Mongolii, popelnic samobojstwo skaczac do bagnistego, cuchnacego, holenderskiego kanalu, przyznac racje oponentowi...?
Jezeli jestesmy obywatelem swiata i jestesmy za wolnoscia przekonan i uwazamy, ze muzulmanki maja prawo do noszenia chustek, to dlaczego do wscieklosci doprowadzaja nas polskie, katolickie „moherowe berety”. Te sa kompletnie nieszkodliwe, nie wysadzaja sie w autobusach, czy w centrach handlowych. Ciesza sie, ze JPII zostanie beatyfikowany. I daj im Boze zdrowie. Maja przeciez do tego prawo, zgodnie z zasadami nowoczesnej demokracji! Dlaczego „moherowe berety” budza w tobie tak wysoka awersje? Dajmy im w koncu spokoj; chodza sobie do kosciola, modla sie i spiewaja. Nie siedza przeciez na skwerku pijac wodke i molestujac przechodniow! Dla scislosci: nie jestesmy praktykujacy, nie pamietam, kiedy bylismy ostatni raz na mszy, i nie sadze, abysmy ogladali beatyfikacje JPII.
Polska, podobnie jak Holandia, jest zupelnie przecietnym europejskim krajem. Jezeli, Drogi Internaucie, chcesz obejrzec kraj ponizej europejskiej przecietnej, wybierz sie do Grecji, nie na wyspy, a na kontynent. Zadziwia mnie bezkrytyczna gloryfikacja Holandii i rownoczesne sranie na Polske. Rutte, wtracajacy angielskie zdania, jest tak samo smieszny jak Walesa. Nowe meczty w Hoalndii mozna porownac z nowymi kosciolami w Polsce. Moherowe berety zasuwajace na msze , to w Hoalndii muzulmanie walacy do mecztu. Skad bieze sie ta nienawisc do Polski, jezeli nie mieszkasz w Polsce? Zawsze mozna przeciez zrezygnowac z polskiego obywatelstwa. Po co jezdzisz na wakacje do osranej, zapyzialej Polski??? I dlaczego siedzisz na polskojezycznym forum, jezeli jestes „nowym-prawie Holenderm”?

broer tylka za duzo spirytusu nie wlewaj w siebie na wschodnich rubiezach.....

czasem nie mozna poprostu przymykac oczu czy ignorowac - stronniczosc, zafalszowany obraz swojego subiektywnego punktu widzenia, wypisywania dyrdymal i tak nierealnych, ze az idiotycznych rozwleczonych sformulowan, powodujac smiech i zarazem konsternacje, wstyd z powodu ograniczenia patryiotycznego

ktos kto nie mieszkal, nie zna Poloni, patrzy przez pryzmat siebie i uwaza, ze wszyscy sa tacy sami, nie traktuje serio argumentow jak np wypadki spowodowane przez pijanych kierowcow, kpi z kradziezy, nie moze zrozumiec podstawowej sprawy, ze nie jest u siebie tylko w obcym kraju, ze zwalilo sie tu tysiace ludzi, ktorzy swoim prostolinijnym przyziemnym zachowaniem przyczyniaja sie do obrzydzenia wizerunku Polaka, ze w kamienicy czy na farmie gdzie mieszka kilkunastu Polakow pracuje kilku, reszta kradnie, pije i cpa, awanturuje sie i jest wrecz arogancka i brutalna w stosunku do sasiadow, ze nawet nie potrafia zadbac o porzadek i smieci laduja w kanalach, ze w kazdym wiezieniu w Holandii jest przynajmniej kilku polakow, ze to co pokazuja w TV to zaledwie ulamek problemu zwanego Polak i jego brak obycia-kultury, ze zwyzywanie starszej sasiadki czy mlodej dziewczyny od kurew i szmat nie jest pokazywane w TV jak wiele innych rzeczy wydarzajacych sie codziennie - ten ktos jest powaznie wyalienowany i zyje w bledzie w wirtualnym malym ciasnym swiatku-mieszkanku

O widzę, że nadal się kłócicie.

Tymczasem we Wrocku 7-8 maja mamy II Festiwal Dobrego Piwa i konkurs piw domowych. Trzymajcie za mnie kciuki.

http://www.festiwaldobregopiwa.pl/

Wiatrak

@Ewka: kim ja jestem; czy neofitą, czy pópolakiem, czy innym zaprzańcem - nie mi o tym decydowac. To ty i inni mnie znający o tym decydują. Ja sam uważam siebie za Polaka z WSZYSTKIMI polskimi wadami których czasem jestem świadom a czasem nie. Im dłużej mieszkam poza Polską, tym bardziej widzę SWOJE POSLKIE wady. Sam często się łapię na naszej narodowej słabości narzekania na wszytsko co polskie. Tą słabość mają wszyscy Polacy. Tak naprawdę znam dość dobrze dwa narody: polski i holenderski co daje mi prawo o nich się wypowiadać. Nie będę się wypowiadał zbyt wiele o Grekach bo wyjazdy turystyczne mnie do tego nie upoważmniają.
W tej chwili jestem w Polsce. Bo jestem Polakiem. I mimo WAD jakie widzę w NAS to to zostanie MOJA Ojczyzna, z czego zresztą nie zawsze jestem dumny.
Zrobiłem eksperyment: od tygodnia znajduję się w "Drielandenpunt" ale styku trzech krajów: Polska - Czechy - Saksonia (piszę Saksonia jako, że to jeszcze nie jest to samo co West-Deuchtland). W ciągu tygodnia spędziłem po dwa-trzy dni w każdym z tych krajów, bywając zresztą w ciągu jednego dnia w trzech.
Polska jest krajem pełnym złodziei, pijaków, nierobów, brudasów, kombinatorów i kryminalistów i ja jestem jednym z nich. Ba! Nawet zrobiłem w życiu rzeczy których się wstydzę i które czynią mnie jednym z obszczymórków jakich Polska pełna. To tylko czasami inne warunki, otoczenie, środowisko robią ze mnie pozornie, tymczasowo "lepszego" człowieka.
Mieszkam z daleka od Polski i patrzeę na SIEBIE, na POLAKÓW i na POLSKĘ uważnie już 30 lat Z BOKU. Z holenderskiej perspektywy. Jest ona tak samo obiektywna jak perspektywa freancuska, belgijska i niemiecka ale... jakże mało jest Polaków którzy potrafią zobaczyć siebie takim jakim nas widzą inni, i, że "Polak jest nagi"!
Polska nie jest przeciętnym europejskim krajem jako, że eksperyment jaki na tym narodzie wykonała Historia mści się nadal i mśćić się będzie długo. Boję się nawet czy Historia swego eksperymentu nie będzie chciała skorygować.
Teraz pojade sobie dalej w Pieniny i będę delektował się słowacką śłiwowicą i bryndzą a także polskim narzekaniem na wszystko i wszystkich... OPRÓCZ siebie.
W ramach europejskiej integracji my; polscy parobcy rozleją się po bogatej Zachodniej Europie a terytorium Silesia Inferior i cała
reszta kraju Świętych Polaków zostanie zagospodarowana ku zadowoleniu wszytskich.
@balkonende: zgadza się. Wystraczy choćby poszukać w holenderskich regionalnych gazetach pod hasłem "Pool" lub "Polen" aby włosy jerzyły się na głowie. De Telegraaf, Volkskrant i radio nieuws to tylko czubek góry lodowej. Ileż jest pubów i dyskotek gdzie nie wpuszczają Polków?

Wiatrak

@jacer: najpierw napisz dlaczego mielibyśmy trzymać za ciebie kciuki? Ja właśnie kupiłem w Pec 'pod Sniezku' Gimbrinus i Zlaty Bazant i konsumuje w oczekiwaniu na wielkie wydarzenie medialne! :-)

Wiatrak

@broerkonijn: Także jestem w Polsce i także potrzebuje wytrzeć przednią szybe od środka parskając regularnie w trakcie mądrych wypowiedzi specjalistów w dyskusjach tego typu. Szczególnie teraz wobec trzech historycznych wydarzeń dla Polski: ślub księcia, beatyfikacja JPII i otwarcie rynku pracy dla Polaków w Austrii i Niemczech. Dla mnie jest to wyjątkowa zaściankowość Polaków (zaściankowość: ogół negatywnych cech przypisywanych mieszkańcom obszarów opóźnionych w rozwoju cywilizacyjnym i kulturalnym; prowincjonalizm, parafiańszczyzna).

broerkonijn

Andrzej,

to zapraszam na dobra ukrainska wodeczke, prosto ze Lwowa, ewentualnie na przedni armenski koniaczek (mrozony, bo jak wiadomo, armenski sie mrozi).

No wystawiam swoje piwo na konkurs. Pilsa Niemieckiego i American India Pale Ale.

Dodam nieskromnie, że w roku 2008 zająłem za Pilsa I miejsce, w 2009 i 2010 III miejsce.

broerkonijn

No to ja gratuluje i oczywiscie trzymam kciuki!!!!

strona Wrocławskich Warsztatów Piwowarskich www.wrowar.pl

To są te chwile, dla których nie chce sie wyjezdzać z Polski. ;) chętnie bym wystartował w holenderskim konkursie piw domowych, ale była by tu potrzebna pomoc kogoś z NL. Andrzej, dałbyś rade?

Ewka

Andrzej, powaliles mnie na lopatki. Znow jestes w Polsce. No chyba nie po to, zeby sluchac w samochodzie zasciankowych informacji polskiego, prowincjonalnego radia :-). Holendrzy maja Dzien Krolowej, a Polacy beatyfikacje JP II. Daj im Boze zdrowie. Dla jednych i dla drugich jest to po prostu, przede wszystkim wolny dzien.
Nie mam pojecia, czego ci zyczyc. Generalnie ludzim jadacym na urlop zyczy sie milych, przyjemnych, fantastycznych wakacji. Jezeli ktos z wlasnej, nieprzymuszonej woli jedzie do obszczymurkowa, czy nalezy mu zyczyc obszczymurkowych wakacji...? Nie mowiac juz o tym, dlaczego jedzie do kraju pelnego zlodziei, pijakow, parobkow, kryminalistow, ... etc.? To, ze masz polski paszport, nie jest dla mnie przekonywujacym argumentem. Rozumiem, ze delektujesz sie w Polsce rozmaitymi napojami alkoholowymi o wysoce skomplikowanych nazwach. I tu nie mam nic do powiedzenia, bo na alkoholach kompletnie sie nie znam, pije tylko wino, biale, wytrawne. Panowie pija u nas tez piwo.
Tak z ciekawosci, czy naprawde Polacy nie maja zadnych zalet? Moze dla odmiany frakcja anty-obszczymurkowa wymienila by pare pozytywnych cech charakteru naszych rodakow, ewentualnie plusy mieszkania w Polsce? Ja ze swojej strony obiecuje wyliczyc zalety Holenderow i Holandii.
Komt die ... :-)
Holenderscy faceci sa generalnie przystojni, wysocy, szczupli, wysportowani i zadbani.
Generalnie Holendrzy mowia po angielsku, co pozwala im sie na swobodniejsze poruszanie sie po swiecie. OK, czasami jet to prozaiczny „murzynski” angielski, ale zawsze na poziomie pozwalajacym na dogadanie sie z innym obywatelem swiata.
Jestem gotowa wymienic nawet negatywne cechy Polakow!
Np.: nieslownosc, czyli umawianie sie, obiecywanie gruszek na wierzbie, fantazjowanie, etc..
Problem jest w tym, za „popaprancy”, jak to ktos okreslil na forum, sa wszedzie. Osobiscie uwazam, ze kazda nacja ma zdecydowanie wiecej normalnych obywateli niz „popaprancow”.
Hoe dan ook, toch fijne vakantie, Andrzej!
Jacerowi zycze zebrania wszystkich mozliwych nagrod. W zasadzie powinnam to napisac dyskretnie mini-mini-literkami, aby nie wygladalo, ze stymuluje rodakow do produkcji i degustacji alkoholu w czasie wolnym:-)

Wiatrak

@jacer: Przyłączam się do życzeń powodzenia z własnym piwkiem. Co do holenderskiego konkursu piw domowych napisz na priva.
@broerkonijn: zaproszenie przyjmuję, choć co do daty to ewent. na priva. Na razie wyjeżdżam na Czechy aby uniknąć dalszego wysłuchiwania mitologizowania JPII. Zupełnie jak kult Stalina. Kompletna histeria narodu bez ziemi.
@Ewka: Dziękuję za życzenia. Będą mi potrzebne patrząc na mapę pogody :-)
Jako dumny NEOFITA (osoba, która niedawno przyjęła jakąś wiarę. Określenie to stosuje się również do nowego wyznawcy danej ideologii lub do polityka zmieniającego przynależność partyjną. Ma ono wtedy charakter ironiczny i podkreśla jego przesadną gorliwość oraz niejednokrotnie ostentacyjne obnoszenie się z nowo przyjętymi zasadami.) patrze oczami neofity na otaczających mnie tutaj Czechów, Niemców i Polaków. Ten region odwiedzam od 1960 roku z 12-letnimi przerwami. Sam tez jestem co 12 lat innym człowiekiem.

Wiatrak , ostatnie zdanie brzmi swojsko , powodzenia i milej + spokojnej degustacji :)
Pozdro dla wszystkich.

Przeczytalem artykul i wszystkie Wasze wpisy od dechy do dechy. uff. Z prawdziwa przyjemnoscia czyta mi sie teksty Ewy, jako ze sam mieszkam od kilku lat w pieknym miescie Rotterdam ;-) i poznalem obyczaje tutejszej społeczności.

Nie wiem czy powinienem byc zakwalifikowany do "obszczymurków" jako ze podczas tegorocznych Nocy i Dnia Krolowej musialem odcedzic kartofelki kilka razy w miejscach do tego nieprzystosowanych ;-). Brak toalet i piwo zrobilo swoje.
Impreza jak impreza, nie wiem co tu celebrować. Tony smieci na ulicach, pijane grupki Beżowych palących blunty, gwizdzacych na dziewczyny i sluchajacych muzyki techno. Gdzie tu celebra czegokolwiek zwiazanego z królową? :) To juz Gay Pride bardziej mi sie podobało, przynajmniej wiadomo dlaczego ludzie sie bawią ;-)

Witam Panstwa. pol godzint temu odkrylam te strone i temat dosyc mnie zainteresowal. Mieszkam w tym kraju jakies osiem lat i przez ten czas troche sie tu juz zadomowilam; znalazlam fajna prace w ktorej mnie doceniaja;tutaj poznalam mojego chlopaka;tutaj w koncu sie pozbylam swojego moze troche polskiego patrzenia na swiat.Mam na mysli wieczne narzekania, patrzenia na swiat zawsze od tej ciemnej strony. Staram sie tez te odrobine optymizmu zaszczepic moim rodakom ktorzy pracuja ze mna ale czesto spotykam sie z probami udowodnienia mi ze wszystko jest do d... Praca ponizej ich ambicji, pieniadze nie takie, koledzy z pracy ich obgaduja itd itp. tylko ze jak tylko napomknac ze choc sa tutaj juz od kilku lat po niderlandzku potrafia powiedziec tylko goede morgen to odpowiadaja ze skoro pracuje tu tylu polakow to holedrzy powinni nauczyc sie po polsku! Polacy ktorych ja spotykam sa tu od pieciu lat "na chwile" Nie asymiluja sie, zamykaja sie w swoich malych "gettach" nie wpuszczaja nikogo do swojego kregu. narzekaja ze holendrzy z ktorymi pracuja siadaja na przerwie przy innym stoliku ale sami nie zrobia niczego zeby to zmienic. To jest moje subiektywne zdanie na temat tej "mlodej" emigracji (do ktorej sama naleze) i dopoki my sami czegos z tym nie zrobimy to beda nas dalej traktowac z dystansen i pewnym niepokojem. Pozdrawiam.

A może pan minister rozpatrzył problem w szerszym konstekcie, rozszezył punkt widzenia o inne narodowości. Wiekszość z nas przyjechała z przymusu i po to by zarabiać- panie ministrze policz kto "ciągnie" od Was najwiecej.. Pozdrawiam

Ewka silesia to górny śląsk a nie dolny...

Mysle ze minister Henka Kampa bardzo sie pomylil w swoim idiotycznym polgladzie a moze ( Krucjacie ) przeciwko polskim obywatelom a zarazem obywatelom unni europejskiej. Prawda jest ze 1) To polscy pracownicy zatrudniani na terenie Holandii oraz w innych krajach unii europejskiej i po za nia przez Holenderskie firmy pozwolila i pomogla nie dopuscic do dlugotrwalego kryzysu ! ( O tym jakos zapomnial pan minister Henka Kampa ) moze ma wrodzona albo nabyta tedecje do zapominania. 2) Wszelkie wydarzenia zwiazane z Polakami w Holandii ( mowa o tych zlych ) sa trawione przez prase radio i telewizje bardzo spory czas ( jak by to Polacy byli z innego kontynetu jak europejski i bylo by ich 1%. 3) Mister Henka Kampa zapomnial zapytac swoich rodakow przedsiebiorcow dlaczego wola bardziej zatrudniac Polakow ( pewnie dostal by odpowiedz tak brzmioca - Wolimy zatrudiac Polakow bo sa oni tak samo wredni i przewidywalni jak pan Panie Ministrze Henka ) 4) Pan minister Henka Kampa bardzo ukrywa swoja wspolprace z ******** i przynaleznosc do ********_***_********* oraz korzenie rodzinne -WAAROM !!!

Witam.
Śledzę dyskusję i mam kilka przemyśleń. Po pierwsze wróciłem do góry i zobaczyłem od czego zaczął się temat, więc ustosunkowując się do tego również uważam, że nie ma co się obawiać wyrzucenia. Jestem tutaj od 1.5 miesiąca i przyjechałem do pracy. Należę do tych gorszych, a jednak wyostrzył mi się zmysł "obcości". Pomimo informacji, które posiadałem na temat Holandii nie spodziewałem się, że mogę zamienić pewnego rodzaju wyobcowanie na obserwację, począwszy od ludzi i obyczajów, na stosunkach i popieprzonych palcach w górę skończywszy. Szanuję to, że nie jestem u siebie i rzecz jasna przenoszę różne cechy, choćby wchodzenia "tam gdzie nie wyznaczono szlaku", patrzenia czy komuś coś nie wypadnie, łojenia piwska na umór, czy szczania na ściany. Znam angielski, zorganizowałem sobie pracę i jestem na miesięczno-3miesięcznej krucjatę po swoją przyszłość. Widzę Polaków, widzę Holendrów, widzę innych "czarnuchów". Kwestia jest tutaj nie oceny innych Rodaków, ale pozostawienie dobrego wrażenia. I tak dbam o swoje podwórko, bo je ze sobą przywiozłem. Nie mam się czego wstydzić i wychodzę z założenia, że skoro żyję zgodnie z ich zasadami - nie mają prawa mi tej dumy odebrać. Mam znajomych, jeżdżą po alkoholu. Ale to Oni. Mam znajomych, nie są tu legalnie. Ale to Oni. Znam,kurwa, terrorystów. Ale to ciągle są Oni. Dobrze jest czasami obejrzeć ciętą ripostę, ale prawda jest taka, że już tacy jesteśmy i każdy z jakiegoś powodu, los - figiel.
Podejrzewam, że tutejsze Ośrodki Odwykowe nie są tak wyspecjalizowane i zaopatrzone, jak na Nizinie Polskiej, ale może to byłaby myśl? Zatrudnić specjalistów od uzależnień w Holandii. I każdy by trochę grosza przyciął.
Polacy piją. Ja piję, a teraz cała klasa powtarza: "no to siup!"
Nie widziałem jeszcze Rotterdamu, jak odwiedzę to się wypowiem. Wiatrak mądrze rzecze - jest obiektywizm.
Pracowitość, mogę przyznać że 25-35% ludzi z mojej fabryki to Polacy. Jedni na kontraktach , mniejszość z nich dorywczo. I po raz kolejny perypetie...
Jednak przyznać trzeba, że faktycznie jesteśmy pracowici, wyrabiamy normy, może za często żartujemy, ale mam wrażenie że Holendrzy do tego przywykli.
Jednak tak, jak zostało wcześniej napisane - Holendrzy nie wyzbędą się do Nas, delikatnie mówiąc dystansu, bo jesteśmy za głupi. Uogólniam celowo:

Ojciec pracuje, sprowadza syna. Syn pracuje, zaczyna się bawić. Ojciec widzi, że syn się bawi i go karci. Syn nie chce wracać do Polski, bo tu jest JP Illegal na 100% jointy, wolność, głupia policja. Syn się wyprowadza. Dzwoni po kolegów. Z pięciu przyjezdnych jeden, albo dwóch chce zostać. Bo w szkole jest nudno, a rodzice się nie przejmują. Młodzi bawią się dalej, wynajmując sobie podrzędne lokum. Może sprowadzą lepszych melanżowników? Myślę, że każdy powinien odpowiadać za siebie tak, czy inaczej. Tylko trochę zdrowego rozsądku.
Pozdrawiam!

Ze wszystkich ludzkich ulomnosci najsmutniejszy jest brak ZDROWEGO ROZSADKU!

podziele sie z wami tym co powinno byc dla wszystkich oczywiste podstawowe pytanie kto to jest holender odpowiedz 80 % zwyrodnialy chory na wladze zboczeniec co lubi malych chlopcow , jesli to zrozumiecie bendzie sie wam tam lepiej pracowac bo nie bendziesz patrzal na swojego szefa jak na kogos lepszego od siebie tylko benziesz widzial chorego czlowieka tak to wyglada to najbardziej skurwialy narud w europie i nie miejcie co do tego zadnych zludzen , niemcy przynajmnie z zalozenia nas nie lubia i ok sprawa jasna odrazu wiesz ze jedzesz robic do chuja , z holendrami sprawa ma sie tak ze 90% holendrow to skonczeni idioci ktorzy co prawda mowia po angielsku ale to juz nie robi wrazenia 10 % holendrow to zydzi handlujacy diamentami w amsterdamie ici maja kase i wykorzystuja ja bez skrupulow osobna sprawa jest tak zwana krolowa i to jeszcze jeden powod o ktorym mozna powiedziec ze holendrzy to debile wybrali sobie na tron niemiecka dynastie powiazana z faszystami moze nie wszyscy wiedza ale kazda wydymana prosttutka i kazdy wypalony skrent jest czescia jej honorarium tak ta kobieta zyje z narkomanow i prostytucji pozostawiam kwestie moralnosci tej kobiety ale wracajac do holendrow nie bujcie sie ich zobaczcie jak sie ubieraja jak chodza to narud gdzie mieszka 16 milionow kobiet nieliczac czarnych i generalnie jak chcesz mu ublizyc to mow zamiast hollandia Nigerllandia to ich zawsze stawia na nogi pracuje tam 5 lat niczym mnie nie zaskocza chyba tym ze oddadza cala wladze kobieta podam przyklad mozna go sprawdzic w lipcu 2011 byla rewolucjia w libi i holendrzy wyslali swoich komandosow zeby odbili libijskich holendrow i co na pustuni schwytali ich rebelianci nawet nie regularne wojsko skoro maja takich komandosow to sami pomyslcie kim oni sa to cioty i tak macie na nich patrzec ,klamia okradaja ale pamientajcie nie mamy podpisanej umowy ekstradycyjnej z holandia znam przypadki kiedy po pracy paru holendrow plywalo w kanale w zimie niesadzilem ze maja cieple kanaly hehe pamientajcie ze trzeba walczyc o swoje oczywiscie przyjezdzamy tam pracowac i powinnismy sie zachowywac przyzwoicie czyli zgodnie z prawem ale prawo sie konczy w momencie kiedy nie placa i okradaja cie z pieniedzy wiecie ile widzialem pan koordynatorek zamykajacych sie w agencjiach przed polakami wzywaly policjie a policjia holenderska akurat na polskich koordynatorow to ma wyjebane wienc mozna je lac bo to w wiekszosc podle kurwiska nie zachecam do robienia takich rzeczy ale jak zlapiesz taka france i wsadzisz w samochud i tylko wywieziesz w inny region to kasa sie znajdzie i nie bujcie sie na milosc boska chodzic do sadu ja bylem i wygralem oddali wszystko z odsetkami czemu o tym nie pisza bo jest 10 tys agencji a to powazne lobby i wszystko na temat spraw sadowych jest ucinane w prasie czasem cos sie pojawi ale to kropla a spraw polacy juz duzo wygrali szefowie agencji kiedywiedza ze moze byc zle robia jak zwykle szczury podjazd z kasa taka jest holandiia co jeszcze chcecie wiedziec o rasie panow ze sa tacy wsaniali bo sami do wszystkiego doszli , gowno prawda ja znam historie zyje im sie dobrze za nasze zloto zrabowane ,przez niemcow i oni operuja tym zlotem wieksza czesc naszego zlota trafila do usa ale holendrzy wydarli swoje , fajnie sie zyje kiedy sie sprzedawalo niewolnikow kiedy do teraz wykorzystuje sie kopalnie diamentow i zlota w RPA, to nie madry narud jak wam sie wydaj to banda zlodziej i to najgorszej masci ale zycie jest sprawiedliwe jeszcze 30 lat i co drugi holender bendzie czarny to kara i sprawiedliwosc historyczna a jak juz waz wkurwi ktorys bardzo tak jak mnie jeden moj szef to zawsze mozecie powiedziec ze wasze doswiadczenie ( holendrow) przyda sie rosjanom jak benda ich przesiedlac na syberjie tam jest tyle rzek do uregulowania ze benda mieli sie czym wykazac za te slowa zwolnil mnie z pracy ale zawsze trzeba miec swuj honor pisze to do prawdziwych polakow jest nas wedle moich szacunkow jakies 25 milionow reszta to dzicz rusk ,bialoruska i ukrainska ktora ma polskie obywatelstwo i to wlasnie to dziadostwo jezdzi po swiecie i zachowuje sie jak by pierwszy raz urwali sie ze smyczy dlatego ludzi z tak zwanej sciany wszodniej moje pisanie nie powinno dotyczyc bo to nie polacy prawdziwi polacy sie tak sie nie zachowuja nie pracuja za 3 euro za godzine maja swoja cene tylko dzicz polruska potrafi mieszkac w przyczepach cempingowych , wienc tak jak mowie my polacy musimy dbac o siebie a holendrow to sie nie nalezy bac nalezy im wspolczuc bo sa horzy, mysle ze kiedys przyjdziemy odebrac to co nam nakradli a na nich nie trzeba broni golymi rekoma ich zalatwimy tacy z nich faceci

broerkonijn

ONR-owiec spuszczony ze smyczy?

jestem za wolnoscia slowa pisanego ale........

To jak widzimy innych jest odzwierciedleniem tego jacy sami jestesmy. W psychologii nazywa sie to chyba ''projekcja'' .
Nasze wnetrze, nasze emocje i charakter tworza subiektywny obraz otaczajacego nas swiata.

do obiektywnie sluchaj jak jestes tak madra to co ty tun robisz cos ci powiem niewiem czy jestes kobieta czy menszczyzna i czy pracujesz w holandii mam wrazeenie ze nie wiec sie korwa nie wypowiadaj na tematy ktorych nie znasz jezdze po swieci od 15 i takich juak ty to w dyby trzrba zamknac i lac batem przez 20 lat a potem powoli do miasta wpuszczac ty cioto a jak pracujesz w holandii przypadkiem i ci nie zaplaca to sobie odzwierciedli czyli zrob projekcjie wlasnej wyplaty i powiedz to holendrowi skonczony debilu ja jrzdze do pracy a nie zeby ksztaltowac swoje wnetrze korwa co za ludzie tu pisza oderwani od zeczywistosci co wy wszyscy to w holadii pracujecie jako umyslowu barany na dziendobry rodzisz sie z dlugiem generowanym przez naswzych ojcow a ty mi tu pierdolisz o wnetrzu jestem politologiem i jak korwa slucham takie tepe cipy to mi sie rzygac chce i jeszcze jedno jak bym cie mial tu przed soba to bym ci pokazal jak bardzo roznie sie od tej city holendra i jestem z tego dumny bo nie jestem takim pojebancem jak wiekszosc z was co za 1 euro potrafi dac dupy , i jeszcz nie czytaj psychologi bo nie bardzo rozumiesz o co w niej chodz przepraszam za wulgaryzmy ale pracujac 15 lat z prostakami w slownictwie stalem sie taki sam jak on ale nie stracilem rozumu i wiem kim sa holendrzy to zlodzieje

a teraz broerkonijn ze smyczy to sposcil twoj ojciec osla zeby twoja matke pokryl widac sie udalo ty liberalna swinio wracaj do kraju ruda swinia wygrala wybory teraz to raj dla ruznej masci pedalow i chorej dewiacji

Witam wszystkich. Próbowałem zapoznać sie z dyskusją która sie tu toczy- mam problem ze zrozumieniem. Przyjechałem do Holandii w 2006 roku- i to była Holandia.. Prawda jest taka że Polska leży za blisko tego państwa. Mi sie udało ułożyc tutaj życie. Przyjechałem tu do pracy, był czas na lufke, butelke ... Na wszystko był czas i miejsce.. Popatrzcie teraz. Wiatraki nie walcza z "pomazanymi", czarnymi itd... Znami zaczynają??? dlaczego??? Spójrzcie w lustro i zacznijcie od swojego podwórka.. Ja nie jestem swiety, ale NIE SRAJMY NA SWOIM PODWÓRKU !!!! Prawda jest jeszcze taka że i "nasze ukochane biura" nie są wporzadku wobec nas. Wszyscy to znamy 6-miesiecy i co ??? Jesli chcemy pracujemy lepiej, szybciej. pamietajmy to ich państwo ale i nie dajmy w dup... walić... Niech zaczną od koloni "pomazanych" i niech popatrzą ile socjalu tam płynie... Nie zmienia to jednak faktu że mamy duży problem. mimo że jestem już na swoim i wszystko co mi bliskie jest ze mną to nie cieszy mnie taka nagonka.. Pozdrawiam wszystkich- nie chciałem nikogo urazić..

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi