Wielki francuski pisarz i filozof oświecenia Voltaire (1694-1778) tak pisał o Holendrach:
“Kto zboże posiada, ten dyktuje prawo spragnionemu chleba” (nl: Wie graan bezit schrijft de wet voor aan wie brood nodig heeft).
Holandia wydaje się być pod tym względem wyjątkiem. Kaprys losu sprawił, że naród ten żyjący na bagnach, w stałym zagrożeniu utraty życia w falach oceanu lub z rąk inkwizycji - która chętnie stawiała stosy do palenia heretyków, naród ten śmiałość ma żeglować na koniec świata i zdobywać wyspy posiadające przyprawy - tak dzisiaj potrzebne bogatym jak chleba potrzebują biedni. (…).
Holendrzy sprzedają Światu wszystko i dyktują ceny.
Nie posiadają Holendrzy zboża? Przeciwnie, mają zboże całej Europy! Oni kupują i sprzedają zboże tak jak kupują i sprzedają wszystko inne. Holendrzy są zawsze gotowi pomóc za opłatą temu komu zabrakło mąki. (…).
Gdy Holendrzy odkryli, nową dla ludzkości potrzebę czytania, stali się faktorami (handlarzami) naszych myśli tak jak już byli faktorami naszego wina i soli. Pierwszy lepszy amsterdamski wydawca (drukarz), nie umiejący czytać, zarabia miliony na paru Francuzach którym zachciało się być pisarzami.”
Te słowa napisał Voltaire 270 lat temu i wciąż są aktualne w odniesieniu do Holandii.

Może Holendrzy to w głębi duszy romantycy?:) Po co chleb, gdy ma się kwiaty! ![]()
na moje niewprawne oko, to romantyzm im w zyciu nie grozi. obiegowy dowcip mowi, ze jak sie za soba uganiaja mlody Holender i mloda Holenderka, to maja tylko jedno w glowie…
geld
Słyszałam dowcip,że Holendrzy to Szkoci wygnani z kraju za skąpstwo…
Cześć, jeszcze raz ja w sprawie kulinarnej. Tu jest o zbożach. A gdzie jest kasza w holenderskim sklepie? Podobnie jak i twarogu, kaszy brak. Ech, żyzń nie skazka. P.S. Dowcip jest jeszcze taki - jak powstał Wielki Kanion Kolorado? Dwóch Holendrów szukało tam zgubionego guldena. Bez obrazy, to przecież dowcip. ![]()
Dziwi mnie ze my polacy wytykamy skapstwo holendrom to wrecz jakas obsesja nie majaca wogole odniesienia do rzeczywistosci.Turysci holenderscy wydaja tysiace euro na calym swiecie a niektore regiony hiszapnii,kreta wiem bo bylem zyja ze skapych holendrow ,ktorzy na wakacjach wydaja fortune oczywiscie dla przecietnego polaka.Holender jedzie samochodem na wakacje i zatrzymuje sie w restauracji je tam obiad to norma .Polacy wcinaja przygotowane wwczesniej kanapki zeby zaoszcedzic i kto tu jest sknera co????
Oni kupuja drogie firmowe ubrania DIESEL,REPLAY wydaja mase kasy na remonty mieszkan itd ,dzieki temu polacy tu maja prace.Jezdza volvo i ogolnie dobrymi autami ,a polacy mowia ,ze oni skapi .Tylko oni racjonalnie wydaja pieniadze z glowa ale wydaja ich i to mnostwo.A nie gloduja ale maja uzywane BMW jak duzo Polakow.Oni poprostu dobrze sobie zyja podrozuja itd.Maja dobre i wygodne zycie a za to sie placi .
Sa jednak skapi to napewno.Niby sobie dobrze zyja podrożóją,ale jak przychodzi sie do nich do pracy np.to są skąpi chcieliby mieć zrobione za prawie darmo.Wiem z własnego doświadczenia.Przykład:holender podpisuje oferte na określoną pracę,w czasie jej trwania dokłada kilka rzeczy do zrobienia,czyli wiadomo że bedzie musiał extra zapłacić,ale on uwaza inaczej.Tak jakby mu się należało bo jest Holendrem a ja Polka.Juz nie raz słyszałam od Holendra,ze chca mieć coś w domu zrobione szybko i tanio,ale dobrze.Nie ważne że czasami tak się poprostu nie da.Więc nie wypisuj michał,że oni kupe kasy ładuja w domy i wogóle bo tak nie jest.Miałam mnostwo takich przypadków.
a to jest kwestia jakichs tam zwyczajow. Polak piszczy, ze biedny, wyjada za granica swoje kanapki z serkiem, ale mimo przytlaczajacych kredytow nowym autem musi jezdzic.
Holender, owszem, wydaje duzo na dom czy ciuchy (bo sie nie da inaczej - w holenderskich sklepach te rzeczy sa drogie), wydaje na wyjazdach, ale obraca w rece kazdego centa przy innych okazjach.
to sie tak nie da bezposrednio porownac.
@syla. Holendrzy mają no to powiedzenie: “voor een kwartje op de eerste rij zitten” lub “‘nee’ heb je en ‘ja’ kan je krijgen” - czyli zawsze próbują mieć więcej i taniej. Nie takie to głupie…
syla, mnie zwrocilas uwage abym nie lokowala kazdego Polaka do jednego worka, a Ty robisz to z Holendrami.Gdzie tu konsekwencja? Tak jak nie kazdy Polak pijak i zlodziej, tak i nie kazdy Holender jest skapy!Pozdrawiam, Zofia:)
Czytając ten artykuł, przypomniało mi się jak znajomi odwiedziali mnie w pradze. Wszyscy zaczynali od zachwytu jaka Praga jest piękna, tylko od Holendrów pierwsze zdanie jakie usłyszałam było :”Jak tu tanio!” Do tej pory im to wypominam;P
@Iron Ledy (dawniej Zosia). Holendrzy unikają używania słowa “skąpy”; wolą używać - dla określenia siebie - elegantrzego słowa “oszczędni” (zuinig). To brzmi znacznie lepiej ![]()
Więcej o tym:
http://www.wiatrak.nl/575/co-to-znaczy-byc-holendrem/
Holendzry maja zdecydowanie inne priorytety wydawania pieniędzy niż Polacy.
Dla przykładu Polak nie oszczędzi na jedzeniu i okazaniu gościnności a Holender nie oszczedzi na “uitgaan”
(kto zna dobre polskie słowo na “going out” / “uitgaan”?)
Dzisiaj:)podobnie jak ja tu bedac ze znajomymi Polakami w Amsterdamie…..jaka tu drozyzna!!!!!!!
Ale to było pierwsze Pani zdanie? Mnie po prostu rozbawiło, że zamiast “Hi! How are you? Co u Ciebie?” albo po prostu “Jakie piękne miasto” uslyszałam - jak tu tanio… Albo jak się dzielili rachunek w restauracji co do korony (choc ponoc tania ta praga). Nawet Szkoci mnie przywitali normalnie;P
Oczywiscie nie chce generalizowac ani oceniać, tylko przypomnialy mi sie takie dwie anegdotki:P
Dzisiaj:) tak to bywa z tymi ludziskami:)Jeden zwraca uwage na urok, drugi na ceny:)
Dzisiaj, tak,pierwsze zdanie i tez mnie rozbawilo:)no ale nie dziwie sie,bo dla Polakow tutejsze ceny sa szokujace.
Do BARTKA markowe ciuchy tu sa owiele tansze niz w POLSCE.Dochodza do tego czeste promocje i wychodzi duzo taniej niz w Polsce.Wogole zycie tu jest duzo tansze niz w Polsce .Sila nabywcza Polakow to nic w porownaniu do tego ile Holendzrzy zarabiaja i co moga sobie kupic za swoje pensje.
I jeszce jedno w Polsce mieszkalem w Krakowie i wpadam tam od czasu do czasu.Ceny masakra drozej niz na Majorce,szzcegolnie na rynku normalnie drozej niz w centrum AMSTERDAMU.Ceny mieszkan europejskie a zarobki jedne z najnizszych w UE.Wiec cos tu chyba nie gra.A marki odziezowe te z wyzszej polki oczywiscie wyzszej dla polakow wogole nie chcialy wchodzic do naszego kraju po przebadaniu zarobkow itd sily nabywczej polskich pensji.A w holandii kazy przecietny robotnik sie w nie ubiera i to od lat DIESEL ,REPLAY itd to ciuchy dla mas wholandii w polsce dla aktorow , pilkarzy ogolnie ludzi bogatych. Taka roznica .Wiec BARTEK nie wiem jak wpadles na to ze tu ciuchy sa drozsze?????
A SAMOCHODY wydzisz jakie tu auta jezdza po ulicy?A w polsce jakie jezdza? Saab,VOLWO POPULARNE AUTA W NL.W polsce chyba nie co?
Iron Lady napisalam ze mialam mnostwo takich przypadkow-czyli akurat je opisalam.
Sa jednak skapi to napewno.
Syla, ……….czyli wszyscy,nie wyminilas przypadkow:)
Syla,skapi ludzie sa wszedzie!Tylko jest roznica miedzy skapstwem a ludzmi oszczednimi!Tak jak opisal Michal!Tez Polak, wiec?????????????
Michal ma zupelna racje.Holendrzy w inny sposob wydaja pieniadze.Zreszta ten temat byl tu juz przerabiany.Dokladne krytyki zostaly juz wymienione.Jedno Ci tylko powiem!Ja sie tu jeszcze nigdy nie spotkalam z tym,zeby ktos mnie zapytal………..jakie auto macie??????W Polsce jak jestem, to pierwsze pytanie….jaki samochod i jaki dom mamy!Wiec???????Co jest wazne u Polaka i co u Holendra????????Holendrow to zupelnie nie interesuje,bo nie na tym polega zycie!!!!!!!!
Apropo`s “skapstwa” Holendrow jezeli chodzi o to co wymienilas z ta oferta.W Polsce jest to samo.Znajoma buduje dom i ma identyczna sytuacje.To jest kwestia konkurencji!Nie uzyska to u ciebie, pojdzie do innej firmy i tam uzyska. Dlatego probuja.Polacy tez to robia!
Iron Lady-fajniej sie czyta jeden post a nie 4 pod rzad, funkcja edytuj ![]()
Co do tematu,to prawda taka,wg mnie oczywiscie,ze Polacy sa zmuszeni byc bardziej skapi(nie wszyscy, sa i gatunki co w butach rozklejonych ale BMW musi byc), bo nie wszystkich stac na wszystko,taka mamy niestety rzeczywistosc.Pewnie nie jeden z Polakow,chcialby spedzac piatkowe popoludnie z rodzina w restauracji przy piwku jak Holendrzy czy Francuzi,jednak nie jest to dla wszystkich mozliwe.A co do Holendrow, to sa bardziej oszczedni to napewno(tez bez generalizowania),mimo to nie zaluja sobie na opieke medyczna,dobre posilki, relaks w weekend i oczywiscie wakacje, i ja to bardzo popieram.
P.S nie wiem,kto uwaza,ze w Holandii jest drozej niz w Polsce,to chyba nie byl w moim cudownym miescie-Kolobrzeg,za obiad w dobrej restauracji trzeba zaplacic jak w Paryzu.