holandia
17
17

Polonia w Holandii

październik 2008, Kategoria: Polska - Holandia

Od wieków Polacy emigrowali za chlebem na Zachód.

W czasach wielkich transatlantyckich parowców jak Titanic lub Batory emigrowali biedni chłopi, głównie z Podkarpacia do Nowej Ziemi Obiecanej; Ameryki.
W okresie międzywojennym emigrowali podobnie jak i dziś na kontrakty do pracy w wielkich regionach przemysłu ciężkiego Zachodniej Europy; kopalń we Francji, Belgii, Holandii i zagłębiu Rury w Niemczech.

Polonia Breda 1953Po II Wojnie Światowej było jeszcze kilka większych lub mniejszych fal emigracji pod pretekstem ucieczki spod komunizmu.
Dzisiaj komunizmu młodzi emigranci już nawet nie pamiętają a jednak według GUS-u najnowsza emigracja wynosi 2,27 mln Polaków.
Ilu emigruje “na czarno” będąc oficjalnie w Polsce, na zasiłku, rencie, urlopie itd.?
Ilu jest już emigrantów z Polski którzy sami jeszcze tego nie wiedza, że już są emigrantami?
Ilu myśli, że popracuje tu 3 miesiące, rok, dwa lata i wróci?
Ilu tak naprawdę wraca?
Zachód wciąga, zniewala, kusi a w tym samym czasie własna ojczyzna się oddala. Zachód jest bogaty, a któż nie lubi przebywać wśród bogatych? Zachód wciąga powoli i niezauważalnie. Dobrobytem, wyższa kulturą, milszymi stosunkami międzyludzkimi, bardziej uregulowanym i stabilnym życiem. Sama świadomość życia w Nowym Jorku, Amsterdamie czy Londynie czy choćby w Leiden jest dużo bardziej kusząca niż perspektywa przeżycia całego życia w prowincjonalnym miasteczku gdzieś w rzeszowskim.
Wielu wyjeżdżających z Polski nadal twierdzi tak samo jak 20 czy 40 lat temu, że w Polsce jest źle, biednie, nie ma perspektyw życia ani godziwych zarobków.

Także do Holandii emigrowali Polacy. W początkach XX wieku byli to polscy Żydzi a ich nazwiska; Krasnopolski, Tuszyński i Moszkowicz zna każdy Holender. W okresie międzywojennym emigrowali bezrolni chłopi do kopalń w Limburgii, gdzie do dzisiaj w miejscowościach jak Sittard, Brunssum i Heerlen można trafić na zanikającą przedwojenną Polonię lub już prędzej na drugą generację wtopioną w holenderskie społeczeństwo i nie znające języka polskiego.
Paradoksalnie  w okresie kiedy Holandię “zalewają” Polacy w ilościach nigdy nie spotykanych, to właśnie w 2008 roku zaprzestał działalności limburdzki zespół ludowy “Syrena” - z braku zainteresowania i nowych członków.
Brabanckie miasto Breda była miastem w którym osiedliło się w 1945 roku najwięcej żołnierzy z dywizji pancernej generała Maczka. Polscy żołnierze wyzwalali to miasto w październiku 1944 roku. Także w tym mieście “stara” Polonia weteranów wymarła i podobnie jak w Limburgii także w Bredzie zaprzestał w tym roku działalność zespół ludowy pieśni i tańca “Mazur“. Nadal działa stowarzyszenie Polonia w Bredzie i choć prowadzone jest w praktyce przez Holendrów mających jakieś wolne związki z Polską to starają się nadal podtrzymać tradycje obchodów wyzwolenia Bredy i zabaw polonijnych. Młoda Polonia zdaje się nie mieć zainteresowania uczestniczyć w tych starych organizacjach polonijnych.

Młoda Polonia zajęta jest na razie zarabianiem pieniędzy. Spotyka się w polskim kościele na niedzielnej mszy lub w polskim sklepie.

Wygląda na to że łączy nas jedynie Bóg i kiełbasa.

Ja szacuje liczbę Polaków w Niderlandach na ok. 200 tysięcy.
Nigdy nas tu tyle nie było.

popularne17 komentarze

user Ella

Wyczuwam tu mala prowokacje z Panskiej strony, Panie Andrzeju. “ktorz nie lubi przebywac wsrod bogatych”, Ja przebywam chetnie wsrod ludzi madrych, milych, pelnych entuzjazmu. Zawartosc ich portfela nie bardzo mnie interesuje. “Wyzsza kultura ludzi z zachodu”?? Na ten temat chetnie uslysze cos wiecej. I nie mam tu na mysli historii o pijaczkach na rogu glownego skrzyrzowania w podupadlym miasteczku “w rzeszowskiem” (jak to Pan wdziecznie ujal) ale takie ogolne stosunki miedzyludzkie. Kazdy z nas ma inne korzenie, nie wiem, czy kierowal sie Pan powyzej wlasnym doswiadczeniem, ja bym jednak nie uogolniala: w Polsce mam cudowna, ciepla rodzine, i sprawdzonych przyjaciol. Nigdy nie spotkalam sie z ich strony z zazdroscia, zawiscia. A ludzie zachodu? Anglicy maja prawdziwa renome, zwlaszcza w sezonie urlopowym. A jedna ze spraw, ktore najbardziej denerwuja Holendrow na uprlopie sa… inni Holendrzy (zdaniem ANWB). Czyzby z uwagi na te wysoka kulture osobista?
Z jednym zgadzam sie w 100%: emigracja wciaga, chyba najbardziej tym uregulowanym i stabilnym zyciem.
A co do podupadajacej Polonii holenderskiej: dzieki rozwijajacej sie technice o wiele latwiej teraz pozostawac w kontakcie z bliskimi tam, w Polsce (internet, telefon etc.) Swiat zrobil sie jakby troche mniejszy. No wiec nie mamy az takiej potrzeby by w kolorowych szmatkach i w wianuszku na glowie wyskakiwac mazury i obertasy.

user akustyk

cos w tym jest co Ella pisze, choc nie ze wszystkim sie zgodze.

przu czym co do kultury… mnie sie bardzo podoba pozytywne nastawienie do zycia i do innych w Holandii. nie wiem czy to jest tylko ich wlasciwosc, ale wiem przez kontrast, ze Polacy we wlasnym gronie sa nieludzko negatywni i (nie)sprowokowani potrafia ujawnic straszna zawisc i wrogosc. polecam lekture komentarzy jakiegokolwiek artykulu na www Wyborczej, dotyczacego zarobkow prezesow, sesji zdjeciowej gwiazd, … - ilosc wylewajacego sie z komentarzy jadu przekracza moje zdolnosci akceptacji. tego naprawde nie spotyka sie czesto poza gronem Polakow.

nie dziwi mnie natomiast znikanie zespolow ludowych. to co dla Polonii samej moze byc interesujace to dzisiejszy kraj, nie jakis skansen Polski z XIX w.

i tu jest pewien problem z ta “identyfikacja emigranta” - co atrakcyjnego ma do zaoferowania dzisiejsza Polska? gdzie jest miejsce Polski na mapie swiata, jesli zapomnimy o naszych korzeniach i spojrzymy na nia obiektywniej z zewnetrznej perspektywy? czy my potrafimy spojrzec tak na Polske i ocenic ja sprawiedliwie, dostrzegajac jej wady ale tez jej zalety?

problem z tym jest taki, ze osoby wychowane w Polsce funkcjonuja w przeswiadczeniu, ze dobrego jej imienia trzeba bronic piorem i mieczem, udowadniajac ponad wszelka watpliwosc jej lepszosc. z drugiej strony, wielu, szczegolnie wczesnych emigrantow zachlystuje sie zmiana klimatu (lub chocby przewietrzeniem go i okazja do obserwacji innej kultury) i dostrzegajac same zalety nie potrafi docenic kraju nad Wisla. a on wcale nie jest gorszy. ani lepszy. jest po prostu inny. wymaga duzych zmian w mentalnosci ludzi, ale idzie w tym kierunku. za kilka lat w PL tez bedzie sie przyjemnie zylo. nie zrobil tego upadek komuny, ale otwarcie hermetycznego spoleczenstwa na inne kultury (dzieki wlasnie emigracji) powinno w koncu tego dokonac ;)

user akustyk

hmm… jeszcze jedna rzecz oprotestuje ;)

“Wygląda na to że łączy nas jedynie Bóg i kiełbasa.”

w zyciu! do tej listy trzeba dopisac: Skype, SOPcast, nasza-klasa.pl, onet.pl, czy chocby nawet wiatrak.pl ;)

mysle, ze wiekszosc emigracji nie wtapia sie przez poczatkowe lata w lokalna kulture i trzyma kontakt z Polska. dawniej to sie odbywalo “w realu”, dzisiaj od tego jest internet.

user Dzisiaj

@ Akustyk - Moim zdaniem wracanie do ludowości - korzeni nie musi być zaściankowe. Bardzo polecam zespol Kapela ze Wsi Warszawa, ktory łączy elementy współczesne właśnie z dźwiękami ludowymi. To, że został wyróżniony m.in przez BBC, świadczy chyba, że ta nasza przaśna muzyka, też moze zawojować świat i łączyć.

user akustyk

Dzisiaj - jako milosnik wszelakiej muzyki folkowej z calego swiata nie moge sie z Toba nie zgodzic :) problem tylko w tym, ze mowimy o innych rzeczach: nasze zespoly ludowe nie lacza elementow wspolczesnych tylko celebruja ten sam od wiekow skansen. i jesli jest to jedyna forma kulturowego nawiazywania do przeszlosci narodow i jej eksportowania poza granice Polski, to chyba nie ma o czym mowic ;)

user Dzisiaj

A to może właśnie zamiast zamykania, trzeba modyfikować i uswpółcześniać? Tak jak muzykę..

user michal

Tez tak myslalem popracuje pare lat wroce do Polski otworze jakis interes .Ale zycie weryfikuje .Poznalem swoja przyszla zone w Polsce przyjachala do mnie i zamieszkalismy razem.Zyje sie nam tu bardzo dobrze ,w Polsce ten poziom ,ktory tu sie osiaga latwosc zdobywania pieniedzy ,itd jest niemozliwy.Oboje pracujemy ja mam swoja firme i nie myslimy o powrocie do skorumpowanej i dzikiej Polski.Lata leca z kazdym rokiem czuje sie tu duzo lepiej poprostu asymiluje sie i integruje coraz bardziej.Holandia to poprostu fajne miejsce do zycia spokoj ,mili ludzie ,bogaty kraj przeciwinstwo Polski.Chociaz tesknie za Krakowem moim rodzinnym miastem to zdrowy rozsadek podpowiada ,ze nigdzie nie bedzie mi ,nam lepiej jak w HOLANDII.Wybieram zycie bezstresowe i wolne od Polskich problemow i wole obcowac ze spokojnymi ludzmi niz niezrownowazonymi rodakami ,oczywiscie sa wyjatki.Nawet czesi czy slowacy wydaja sie sympatyczniejsi od rodakow.To takie spostrzezenie na marginesie.Nasz narod jest zatruty i zmeczony i nastraja depresyjnie kraj tez.Wiec nawet na wyjazd do Polski nie czekam juz z utesknieniem jak kiedys.Poprostu trzeba sie okreslic a nie zyc okrakiem .Ja wybieram zycie tu w Holandii.

user Ella

@Akustyk, nie zrozum mnie zle, mnie rowniez zyje sie tutaj dobrze i spokojnie. Poprzez przyklady, ktore podalam chce jedynie pokazac, ze w kazdej kulturze i narodowosci znajda sie tacy, ktorzy swym zachowaniem w mniejszym lub wiekszym stopniu odbiegaja od ogolnie przyjetych norm (Tokkie’s??). Nie probuje w ten sposob ani slowem, ani tym bardziej mieczem bronic dobrego imienia Polski. Ale tez nie widze potrzeby, bysmy mieli kompleks nizszosci w stosunku do mieszkancow Europy Zachodniej. Co do komentarzy w Wyborczej (i w De Telegraaf): omijam konsekwetnie.
Pozdrawiam serdecznie!

Iron Lady

Nie chce wypowiadac sie na ten temat, bo juz chyba wiele osob z Wiatraka zna moj poglad jezeli chodzi o nasza Ojczyzne!
akustyk, do Twojego komentarza dodam tylko to:wlasnie ta mentalnosc jest tym zatruciem!Ja nie widze jeszcze dlugo, aby zaszla w niej poprawa!Ella.Tak jak nie kazdy Polak jest pijak i zlodziej, tak tez nie kazdy Holender denerwuje sie na urlopie, obecnoscia innego Holendra:)Z Polakami jest podobnie,to nie tylko z ludzmi zachodu!Nie chcesz wiedziec, ile nienawisci jest miedzy Polakami,obojetnie gdzie przebywaja!

user Ella

@Iron Lady: nie kwestionuje. Tyle, ze jakos do tej pory mam to szczescie, ze sie z ta nienawiscia nie spotkalam (ani w Polsce, ani w Holandii, ani ze strony Polakow, ani ze strony Holendrow). Dodam jedynie, ze moje doswiadczenia z “Polonia holenderska” ograniczaja sie do “Wiatraka” a i to od jakichs trzech tygodni.

Iron Lady

Ella,co tu duzo mowic.Z zachowania Polakow(czesci)nie mozna byc niestety dumnym.Wyniesli to z domu, lub biora przyklad z tych wyzszych”sfer” jak nasz polski rzad!Skoro Pan Kaczynski i Pan Tusk robia takie sceny przed wyjazdem i podczas pobytu w Brukseli,(poprostu szok i osmieszenie Polski),to jak mozna wymagac od narodu innego zachowania?

user Ella

@Iron Lady: byc moze postrzegamy Polske z dwoch zupelnie innych strony: dla mnie to wciaz jednak przede wszystkim moi najblizsi: rodzice, rodzina, przyjaciele. Silne poczucie stabilnosci i akceptacji z ich strony. Co do polityki kraju: coz, zgadzam sie w 100%, nie widze powodow do dumy, wrecz przeciwnie, mam wrazenie, ze pan prezydent w szybkim tempie probuje cofnac Polske do epoki sredniowiecza. Wierze jednak swiecie, ze mu sie nie uda: tak jak to Akustyk opisal troche wyzej:”za kilka lat w PL tez bedzie sie przyjemnie zylo. nie zrobil tego upadek komuny, ale otwarcie hermetycznego spoleczenstwa na inne kultury (dzieki wlasnie emigracji) powinno w koncu tego dokonac”. Pozdrawiam.

user michal

Elity danego spoleczenstwa sa wykladnikiem jego samego.Polska ma takie elity jacy sami sa polacy taka mamy policje skorupowana i pijana takie sady itd .Poprostu Polska to dziki skorupowany zascianek wschodniej Europy ,tzn . ladny kraj ale ludzie calkowicie niezorganizowani chaos,afery,lapowki,cwaniactwo .Taki poludniowy kraj na wschodzie bez slonca i pogody ducha poludniwcow i cieplego morza.

Marzena

myślę ze dziś generalnie ludzie nie maja czasu i ochoty zrzeszać się w różnych organizacjach. Dziś wszystko tłumaczy sie brakiem czasu i zainteresowania. To problem globalny :-)
“Ilu myśli, że popracuje tu 3 miesiące, rok, dwa lata i wróci?
Ilu tak naprawdę wraca?
Zachód wciąga, zniewala, kusi a w tym samym czasie własna ojczyzna się oddala”

hym w zasadzie to jest w tym pewna racja tak sama dobrze pamiętam jak mój małżonek ( wtedy jeszcze nim nie był) wyjechał na 1 m-c do nl, tak trochę mu się to przeciągnęło w lata.
Dlaczego został, tu w nl ? ……to już grubszy temat.
Dlaczego jego brat jest na zachodzie ponad 20 lat, dlaczego inni których znam sa równie tyle lub więcej. Dlaczego nie wracają do Polski do żon i dzieci, które zdążyły im już wyjść z domu. Czego szukają czego pragną. To prawda czasami ludzie ci są w pułapce, sa tez rozdarci pomiędzy dwoma krajami, cierpią w samotności – czasem. Jednak nie umieją i nie chcą wrócić do codziennego życia do żony i dzieci mieszkających w Polsce.
Ludzie ci wolą życie wiecznego kawalera, tak wygodniej i bezpieczniej. Tłumaczą swój wybór ( praca na zachodzie) złą sytuacją w kraju, brakiem pracy czy perspektyw. Ja myślę ze po prostu kieruje nimi egoizm. Tak na początku, w pierwszej chwili, no jasne cierpieli, tęsknili, ale trwali bo mieli cel ( np. dom) z czasem celów przybyło, lat też. Po jakimś czasie, cele przestały być ważne. Stały się tylko zasłoną dymną. Z czasem bowiem ludzie ci poukładali sobie życie na emigracji, odwykli od domowych problemów. Wola wpadać na chwilę, do domu. Wtedy jest lepiej i milej. Latka mineły, jak z bata, emeryturka już tuż tuż. Za chwilę wrócą do domu, w którym zostanie tylko zona. wtedy po tylu latach dojdzie do zgrzytów na linii mąż żona. Oni to wiedza dlatego wola pozostawić to wszystko w stanie nienaruszonym tak długo jak sie da. Wolą być gościem, we własnym ślicznym domu.
Tak z czasem w ich domu, mieszkaniu w nl, jest więcej osobistych przedmiotów niż w ślicznym domu w pL.
Tak tak było jakiś czas temu, ale bardzo często nadal jest tak że ludzie jada zaledwie na chwile i już zostają, jada by zarobić na lokum, lub na inne marzenia. Niestety dziś 1 wypłata nie stanowi takiego przelicznika co wypłata z ponad 20 lat wstecz………..ile wiec lat będą musieli tkwić w nl by zrealizować swe plany. Czy wrócą czy pozostaną tą decyzję będą musieli kiedyś podjąć, ile lat upłynie nim zrozumieją że z Polską łączą ich tylko luźne wypady weekendowe, i rodzina. Ile lat potrzeba by zrozumieli ze tak naprawdę są w pułapce a wyjście z niej nie leży w ich mocy.

Iron Lady

Irlandzka policja ostrzegła przed kierowanym przez Polaków gangiem naciągającym Irlandczyków na kupno luksusowych samochodów znacznie poniżej ich rzeczywistej wartości, które pochodzą z kradzieży - poinformował tygodnik “Sunday Times

Iron Lady

I jak tu nie wstydzic sie Polakow?

user Piotr K

Jeden z powyzszych watkow dotyczyl muzyki folk. Zapraszam zatem do przesluchania utworow mojego znajomego “muzyka” z Polski pod adresem http://www.myspace.com/gooral .Laczy on wspolczesna muzyke (niejako klubowa/imprezowa) z elementami folkowymi. Moze choc kilka mlodych osob spojrzy na polski folk innym, swiezym okiem :)

Pozdrawiam,
Piotrek

dodajDodaj komentarz