W roku 2010 powstała wśród czytelniczek Wiatraka inicjatywa spotkania się w "prawdziwym życiu", jednak z praktyczbych powodów jak: duży rozrzut odległości zamieszkania, trudnośći uzgodnienia wspólnej daty spotkania i inne osobiste powody sprawiły, że spotkanie spaliło na panewce.
Teraz, rok później inna grupa pań ponownie zadeklarowała chęć wiatrakowego spotkania.
Stąd otwieramy ten temat.
Zapraszam panie i panów do rozmowy na temat wiatrakowego spotkania.
Z tym spotkaniem to troche kobity poczekajta.4 marca lece do Polski,to znaczy jade ze starym na wakacie karnawalowe.Wiec jaki swirzyzny z lubelskiego przywioze.Skladajcie zamowienia,co tam wam z Ojczyzny przywiesc.Samochod duzy,duzo moge zmiescic,Zawsze to lepiej sie prowadzi jak obciazony.Wiec bez krepacji,porobcie se listy zakopow i skladac do 3 marca.
Miep, na razie sa, z Toba, 4 chetne.
JvdH, kiedy wracasz?
Edyta, czy dobrze rozumiem, ze chcesz nas zaprosic do siebie w zwiazku z "drobiem" :-)? Jezeli sa tylko 4 "Czarownice", to zapraszam tez do siebie (pod Hage).
Skopiowane komentarze z innych topików na temat spotkania:
Ewka: W zeszlym roku pare wiatrakowiczow podjelo szczytna decyzje spotkania sie. Czy spotkanie doszlo do skutku? Andrzej, jako admin i moderator, czy jest ci cos wiadomo na ten temat?
Miep: spotkanie no jakos jeszcze nie doszlo do konkretow , no ale wiosna sie zbliza wiec mozna by bylo cos nakrecic . Jacys chetni ???
P. Andrzeju jakies suestje ? Inni odwazni ?
Andrzej: Były niegdyś panie chętne do spotkania... ale zanim się dogadały co do miejsca i terminu to się pokłóciły. Dołączyliśmy (w prawej kolumnie) wtyczkę facebooka - może to ewentualnie zbliżyć chętnych do kontynuowania znajomości poza Wiatrakiem. Z tego co się orientuję kobiety dominujące na Wiatraku pochodzą z bardzo odległych miejsc w Niderlandach, z daleka od centrum kraju / dużych miast / Randstad, więc o "fizyczny" kontakt w praktyce nie łatwo.
edyta:): Miep.... ja chetna:)
Ewka: Jolka, przestan zadymiac, bo spotkanie Czarownic nigdy nie dojdzie do skutku :-)
O ile dobrze rozumiem, sa aktualnie 4 chetne: Miep, Edyta, Jolka i ja. To jest juz cos. Proponuje na poczatek ustalic miejsce spotkania.
Gdzie mieszkacie? Ja jestem z Zoetermeer (czyli pod Haga).
JvdHB: ja Was tak zapraszam, zapraszam,ale nie podalam Wam adresu. No bo to niby wies, ale nie taka mala, jak sa w Polsce, ze kazdy kazdego zna. Aplhen i nasza gmina Alphen- Chaam,
edyta:): e to ja chyba nie dam rady bo ja okolice Goes:)No chyba,ze Wy sie w te okolice pofatygujecie gdyz ja jestem posiadaczka drobiu(dzieci w sensie)...sztuk 5:))i nie za bardzo moge sie szlajac :)
To drogie Panie jak cos to zapraszam na Zeeland i chetnie sie spotkam:)
Karina D.: Andrzej - czy masz jeszcze link to tematu sprzed kilku miesiecy ''Spotkanie''? Byc moze uda sie przeniesc ww dwudniowa debate na tamten topik.
Ewa tobie jest Zeeland calkiem bliskie :-P a ja znam Zeeland lepiej jak wlasna kieszen wiec moze cos w Zeeland okolice Burg-Hamstede ? Burg hamstede . Zirkezee jest tez ladnym miasteczkiem zwlaszcza "wite haven " hahaha Z kameralnych to Domburg, Westkapelle , pare fajnych miejsc w Middelburg w Goes to raczej tylko jak jest cieplo polecala bym rynek .
Ale lokacja zalezy czy chcemy tylko przy kawie sie spotkac czy poprostu fajny wieczor / popoludnie zorganizowac .
Edyta,zwkla czy mietowa,bo moj stary tez ta pije,tylko woli mietowa.Jaka chcesz?,,Solidarnosc" w Lubartowie slabo kojarze,ta za slodyczami oczywiscie.Wiem,ze bardziej znana jest ta lubelska.Nawet kuferki daja w,,Jaka to melodia'' czy w innych teleturniejach.Ewka wracam po tygodniu, bo tyle ma stary wolnego w szkolce.Ja tez mam gdzie was zaokretowac,Edyta moze byc z calym przychowkiem,meza tez mozesz wziac,co by sie moj nie nudzil.Tak do 15 osob moge pomiesci w razie czego,zebym was miala wszystkich gdzie polozyc,jak juz sie umordujem tym spotkaniem.A papierosow nie chcecie?A tej wodki,Edyta to flaszke czy skrzynke chcesz,bo nie napisalas?
Edyta, super. Rozumiem, ze mieszkasz w okolicach Goes, notabene jest to dla mnie na koncu swiata :-).
Miep, JvdH, czy mozecie rowniez zjawic sie u Edyty?
JvdHB......wodka nie mietowa...ilosc ma byc wystarczajaca..sama zdecyduj:)Ja to z dziecmi odpadam bo raczej wolalabym odpoczac...:)Moj maz nie pije alkoholu wiec Twoj raczej nie nudzilby sie ze mna ,niz z moim mezem:):)Poza tym jak mowisz 15osob...to poza moja rodzina nie bardzo moglabys kogos wiecej pomiescic...mam jeszcze babcie i Labladora:)Fajki ewentualnie jakbys tam miala ochote to ja pale czerwone Marlboro 100'..i oczywiscie z checia odkupie:)
To zapraszam Panie do siebie:)...pod warunkiem,ze nie przeszkadzaja wam dzieci:0
Dziewuchy spokojnie,Holandia to nie Ameryka.Przeciez tu prawie wszedzie mozna w godzine dojechac,no moze prawie wszedzie.Postarajcie sie tylko do tego spotkania nie poklocic,bo sie znowu niektorzy beda smiac,ze sie nie dogadaly.Chlopaki tez moga sie dolaczac,zeby nie bylo,ze my jakie feministki czy rasistki pulciowe jestesmy.Oby tylko troche rozumu mieli i glupot nie wygadywali.
Wiec dobra Edyta,najpierw do Ciebie.Potem to sie zobaczy czy beda rewizyty czy nie.Przeciez nie wiadomo czy wszyscy se przypadniemy do gustu czy nie.Ja tam na pierwszy rzut oka wygladam na nieprzystepna.Ludziska na poczatku sie mnie boja,podchodza tak na dystans.To tylko do czasu,gdy mnie troche lepiej poznajaWystarczy ,aby nadawac na tych samych falach,reszta to pestka.
Ja nie lubie sztywniakow,co to sie za bardzo wymandrzaja,a nie wiedza o co tak naprawde chodzi w kontaktach miedzyludzkich.Zycie nie polega na udawadnianiu ciagle calemu swiatu ,ze sie ma racje.Racja jest tylko jedna,tzn.,,Swieta Racja".
Ok, Kochane Czarownice, rozumiem, ze pierwsze spotkanie jest u Edyty.
Pozostaje ustalic:
1. termin (naturalnie po powrocie Joli),
2. sprawy gastonomiczne. Deklaruje sie przywiezc salatke jarzynowa wg przepisu mojej mamy + rozmaite gatunki chleba + wino biale/czerwone.
Miep, daj znac, czy mozesz sie zjawic u Edyty.
Co do daty,to mowie,jade do Polski.Wracam okolo 12 marca.Chce Ci te zakupy przy okazji przywiesc.Mam nadzieje,ze wroce cala i zdrowa,bo to wiadomo jak to jest z tymi drogami i tymi kierowcami.Wczoraj taki dziadek,u nas na wsi,o maly wlos nam Toyoty nie rozdupcyl.Kto to tym dziadkom po osiemdziesiatce prawojazdy wydaje?.Ale co tu duzo gadac jak sie popatrzy na te wypadki to mlodzi jeszcze lepsi!
Ja tam i pol swiniaka moge Wam przywiesc,to z Edyta kielbasy bysmy narobily.Ja tam moge zrobic tylko wedzarki jeszcze mi stary nie zrobil.Taki zajety tym nauczaniem dzieciakow,ze w domu nic nie chce robic,tylko by lezal i piwsko popijal.Ostatnio troche spasowal,juz ze 3 miesiace nie pije,bo mu terapie antyalkoholowa przeprowadzam.No i stwierdzil,ze bez piwska tez mozna zyc,i umordowany jakos mniej,po lesie pomyka tak po 5,7 km co drugi dzien.Jaki to czlowiek glupi byl,ze sie za wlasne pieniadze tak umordowywal,poniewieral,a i bydle z siebie robil.Ja tez nie bylam lepsza,no moze troche mniej jak moj stary.Ale tez za kolnierz nie wylewalam.Szkoda gadac!
Miep - dziekujac za pamiec jednak musze powiedziec ze nie pokusze sie na spotkanie.
Jesli kogos uraze (z gory przepraszam), chyba chetniej spotkalabym sie z Wiatrakowiczami jedynie plci meskiej. Zycze Wam natomiast milego spotkania.
Miep,wez ty se kobito zmien tego nicka,bo mnie jasna cholera bierze jak na to patrze.No z niczym mi sie nie kojarzy tylko z kiepem.Ni e masz ty jakiegos normalnego imienia.Co sie tak tajniaczysz.?Zosia to ta sama osoba co Iron Lady .Na tych co wymienilas,raczej bym nie liczla.Przeciez to dzieciaki jeszcze,no moze Andrzej juz wyrosniety chlop,ale racze do kolka rozancowego nie przystanie.Moze bardziej jego zona,ale ona jak obserwuje po zdjeciach ma swoja Polonie w Bredzie.
Jolka, przestan zadymiac, dzis mamy Dzien Wzajemnej Adoracji. Czy przywieziesc na spotkanie u Edyty cokolwiek, poza swiniakiem:-) i kiedy chcesz przyjechac?
Ty sie mnie kobieto nie pytaj teraz.Ja zyje dniem dzisiejszym i modle sie zeby rano oczy otworzyc i na swiat popatrzyc jeszcze jeden dzien.Musze to tez skonsultowac z mezem,bo zapowiadam Edyta ja sie bez mojego chlopa w gosciny nie wybieram.Wiec musisz doliczyc Edyta jeszcze jednego konia do listy.
Jola Moze byc z mezem ..poza Nim innego konia nie bedzie:))mozecie przyjechac w kazdej po 15marca chwili...no i odpada 1 maj gdyz mam komunie mojej corki:)Jolka kielbase mozemy robic jak cos......:)z zagryzka nie przesadzajcie....dam Wam jesc...tylko alkohol niech kazdy wezmie jaki lubi i ile lubi:))Jak cos podaje e:maila zebym nie musiala adresu na forum podawac:)PISZCIE:)
Moze byc 19.Tak wstepnie, zgadzam sie.O mojego meza nie martwcie sie. To spokojny wiatrak.Juz na niejednym moim spotkaniu byl jako rodzynek.Wcale mu to nie przeszkadza,ze baby gdacza jak kury.
Dziękuję za zaproszenie. Do 19 marca jeszcze dużo czasu. Popatrzę się z boku i życzę paniom już z góry udanego spotkania. Przy okazji dodaję, że tego dnia organizowany jest Dzień Kobiet przez stowarzyszenie Polonia z Bredy (szczegóły: http://www.polonia-breda.nl/ ) - co prawda jest to Polonia raczej tylko z nazwy ale może jako alternatywa możecie się spotkać i tam na neutralnym gruncie.
Ja niestety tez odpadne . Jezeli to zostanie w takim gronie to sie dolacze do grona Kariny . Bez urazy Ewa ale liczylam na inne towazystwo ( nie mowie tu o tobie )
tak......, ta mozliwosc rzeczywiscie istnieje :-)
Edyta, sorry, ale nie narzekaj, masz wolna sobote. Zamiast podawac kawe/herbate podejrzanym niby-wiatrakowiczom (nigdy nie wiadomo, kto by przyjechal), oprozniac popielniczki i zastanawiac sie: Kiedy ci ludzie wreszcie wyjda?, mozesz wywalic sie na kanape w sobotnie popoludnie z "drobiem" i obejrzec sobie np. The Bear, prawie dokument, Jean-Jacques Annoud'a. Fantastyczny film dla dzieci i doroslych, naturalnie o "misiach" grizzly. Opowiesc o malym "misiu" zaadoptowanym przez duzego grizzly. Film byl krecony pare lat, "aktorow" bylo kilkanscie, bo male miski rosly w miedzyczasie, zdjecia z calego swiata. Glownie z Kanady, ostatnie sceny w Alpach.
Annoud jest ambitnym francuskim rezyserem, polecam!
Hahaha:)Ewa dam rade:)poza tym jeszcze poki co Jola nie odwolala wizyty......wiec jest bardzo prawdopodobne,ze jednak nie poleze z drobiem na kanapie...tylko bede smigac miedzy kuchnia a salonem:)Zobaczy sie:)
Przykro mi Edyta ale napisalam ze jak ''wszyscy'' beda to i ja. Z JvdHB nie bardzo lapie wspolny temat ;) Wychodze z zalozenia ze ''Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego''. A tak...
W kwietniu maz zaczyna kurs internistyczny na tlumacza przysieglego, a jak skonczy zrobie reklame na wiatraku :))) (o ile Andzrzej pozwoli?)Dla ''wiatrakowych znajomych'' bedzie duuuzy rabat (gdyby ktos przysieglego potrzebowal :D ). To tak przy okazji dla ''ciekawskich'' mojej osoby ;) A i obejdzie sie bez ''zlotow czarownic'' ;)) A wrecz bedziecie mogly ''incognito'' ;)
Hej kobitki,tzn.Ewa i Edyta.MAM DLA WAS PROPOZCJE,CO DO SPOTKANIA.Andrzej tu wspomnial o imrezie w Bredzie z okazji Dnia Kobiet.No i ja ,prosze ja Was tam sie wybieram z moim starym,co by to zobaczyc,jak to sie nasza Polonia bawi.W zwiazku z tym moje pytanie do Was.Nie mialybyscie ochoty przylaczyc sie do nas.Mozecie przyjechac do nas,a moj Jack by nas tam zawiozl.Moglybyscie u Nas zostac do niedzieli,nie ma sprawy.Pomyslcie o tym ,bo tam trzeba rezerwowac miejsca.Moglby byc niezly czad.Co o tym myslicie?
Bedziemy w Bredzie. Musze tylko zalatwic nianie dla Szariki, ktora w tym momencie gubi mleczne zabki.... etc., etc.. Reszta na moim blogu: http://notatnik-emigranta.blog.onet.pl/
Blagam cie, nie zapowiadaj w Bredzie przez mikrofon, ze czekasz na Ewe z Zoetermeer. Tak napawde jestem wyjatkowo niesmiala osoba, szarzuje tylko i wylacznie wirtualnie i dostane zawalu po ewentualnym zawolaniu do recepcji :-)
witam ,zapraszam wszystkich dzis na www.radioaston.hpu.pl ,jestem tam prezenterka,dzis gram muzyke na walentynki.Na stronie radia jest gg,gdzie mozna pisac podczas audycji pozdrowienia i zamawiac nutki.Dzis gram o 20.00 .zapraszam MEGI.
Mozesz, zazdroszcze ci. Zadroszcze ci przestrzeni, zazdroszcze ci sympatycznych ludzi, milych slow, spotkan z rodzina, rozmow ze znajomymi, zazdroszcze ci dobrego jedzenia i zycze ci wspanialych dni w magicznej Polsce!
No dobra Edzia,to spotkamy sie z Toba pozniej.Ewka ,tam do tej Bredy ,caly czas zajete.Czyzby niechcacy zrobilam im reklame,czy jaki diabel.Mozemy sie nie zalapac,jak sie wszystkim zechce tancowac w tym samym czasie co nam.No przyjdzie jeszcze nam jaka inna remize wybrac.Noz cholera jasna ,same trudnosci mi robia od poniedzialku.
Witam Wszystkich ,
czy spotkania nadal sa aktualne? Mam nadzieje ze jakies istnieja w Rotterdamie? Z mila checia bysmy spotkali sie i porozmawiali, Bylibysmy wdzieczni za odpowiedz , Pozdrawiamy , Renix wraz męzem
bardzo chcetnie gdzie i kiedy ?
no i oczywiascie kto ?
Ja:)
Z tym spotkaniem to troche kobity poczekajta.4 marca lece do Polski,to znaczy jade ze starym na wakacie karnawalowe.Wiec jaki swirzyzny z lubelskiego przywioze.Skladajcie zamowienia,co tam wam z Ojczyzny przywiesc.Samochod duzy,duzo moge zmiescic,Zawsze to lepiej sie prowadzi jak obciazony.Wiec bez krepacji,porobcie se listy zakopow i skladac do 3 marca.
JvdHB..........dla mnie zoladkowa gorzka:)(SLODKA W SENSIE).........Ty kojazysz moze firme cukiernicza "SOLIDARNOSC" z siedziba w Lubartowie????
Miep, na razie sa, z Toba, 4 chetne.
JvdH, kiedy wracasz?
Edyta, czy dobrze rozumiem, ze chcesz nas zaprosic do siebie w zwiazku z "drobiem" :-)? Jezeli sa tylko 4 "Czarownice", to zapraszam tez do siebie (pod Hage).
Dla mnie tak byloby NAJLEPIEJ:))Dajcie tylko znac kiedy Wam pasuje:)
Skopiowane komentarze z innych topików na temat spotkania:
Ewka: W zeszlym roku pare wiatrakowiczow podjelo szczytna decyzje spotkania sie. Czy spotkanie doszlo do skutku? Andrzej, jako admin i moderator, czy jest ci cos wiadomo na ten temat?
Miep: spotkanie no jakos jeszcze nie doszlo do konkretow , no ale wiosna sie zbliza wiec mozna by bylo cos nakrecic . Jacys chetni ???
P. Andrzeju jakies suestje ? Inni odwazni ?
Andrzej: Były niegdyś panie chętne do spotkania... ale zanim się dogadały co do miejsca i terminu to się pokłóciły. Dołączyliśmy (w prawej kolumnie) wtyczkę facebooka - może to ewentualnie zbliżyć chętnych do kontynuowania znajomości poza Wiatrakiem. Z tego co się orientuję kobiety dominujące na Wiatraku pochodzą z bardzo odległych miejsc w Niderlandach, z daleka od centrum kraju / dużych miast / Randstad, więc o "fizyczny" kontakt w praktyce nie łatwo.
edyta:): Miep.... ja chetna:)
Ewka: Jolka, przestan zadymiac, bo spotkanie Czarownic nigdy nie dojdzie do skutku :-)
O ile dobrze rozumiem, sa aktualnie 4 chetne: Miep, Edyta, Jolka i ja. To jest juz cos. Proponuje na poczatek ustalic miejsce spotkania.
Gdzie mieszkacie? Ja jestem z Zoetermeer (czyli pod Haga).
JvdHB: ja Was tak zapraszam, zapraszam,ale nie podalam Wam adresu. No bo to niby wies, ale nie taka mala, jak sa w Polsce, ze kazdy kazdego zna. Aplhen i nasza gmina Alphen- Chaam,
edyta:): e to ja chyba nie dam rady bo ja okolice Goes:)No chyba,ze Wy sie w te okolice pofatygujecie gdyz ja jestem posiadaczka drobiu(dzieci w sensie)...sztuk 5:))i nie za bardzo moge sie szlajac :)
To drogie Panie jak cos to zapraszam na Zeeland i chetnie sie spotkam:)
Karina D.: Andrzej - czy masz jeszcze link to tematu sprzed kilku miesiecy ''Spotkanie''? Byc moze uda sie przeniesc ww dwudniowa debate na tamten topik.
Andrzej, dzieki!
Ewa tobie jest Zeeland calkiem bliskie :-P a ja znam Zeeland lepiej jak wlasna kieszen wiec moze cos w Zeeland okolice Burg-Hamstede ? Burg hamstede . Zirkezee jest tez ladnym miasteczkiem zwlaszcza "wite haven " hahaha Z kameralnych to Domburg, Westkapelle , pare fajnych miejsc w Middelburg w Goes to raczej tylko jak jest cieplo polecala bym rynek .
Ale lokacja zalezy czy chcemy tylko przy kawie sie spotkac czy poprostu fajny wieczor / popoludnie zorganizowac .
Edyta,zwkla czy mietowa,bo moj stary tez ta pije,tylko woli mietowa.Jaka chcesz?,,Solidarnosc" w Lubartowie slabo kojarze,ta za slodyczami oczywiscie.Wiem,ze bardziej znana jest ta lubelska.Nawet kuferki daja w,,Jaka to melodia'' czy w innych teleturniejach.Ewka wracam po tygodniu, bo tyle ma stary wolnego w szkolce.Ja tez mam gdzie was zaokretowac,Edyta moze byc z calym przychowkiem,meza tez mozesz wziac,co by sie moj nie nudzil.Tak do 15 osob moge pomiesci w razie czego,zebym was miala wszystkich gdzie polozyc,jak juz sie umordujem tym spotkaniem.A papierosow nie chcecie?A tej wodki,Edyta to flaszke czy skrzynke chcesz,bo nie napisalas?
Edyta, super. Rozumiem, ze mieszkasz w okolicach Goes, notabene jest to dla mnie na koncu swiata :-).
Miep, JvdH, czy mozecie rowniez zjawic sie u Edyty?
JvdHB......wodka nie mietowa...ilosc ma byc wystarczajaca..sama zdecyduj:)Ja to z dziecmi odpadam bo raczej wolalabym odpoczac...:)Moj maz nie pije alkoholu wiec Twoj raczej nie nudzilby sie ze mna ,niz z moim mezem:):)Poza tym jak mowisz 15osob...to poza moja rodzina nie bardzo moglabys kogos wiecej pomiescic...mam jeszcze babcie i Labladora:)Fajki ewentualnie jakbys tam miala ochote to ja pale czerwone Marlboro 100'..i oczywiscie z checia odkupie:)
To zapraszam Panie do siebie:)...pod warunkiem,ze nie przeszkadzaja wam dzieci:0
Dziewuchy spokojnie,Holandia to nie Ameryka.Przeciez tu prawie wszedzie mozna w godzine dojechac,no moze prawie wszedzie.Postarajcie sie tylko do tego spotkania nie poklocic,bo sie znowu niektorzy beda smiac,ze sie nie dogadaly.Chlopaki tez moga sie dolaczac,zeby nie bylo,ze my jakie feministki czy rasistki pulciowe jestesmy.Oby tylko troche rozumu mieli i glupot nie wygadywali.
Wiec dobra Edyta,najpierw do Ciebie.Potem to sie zobaczy czy beda rewizyty czy nie.Przeciez nie wiadomo czy wszyscy se przypadniemy do gustu czy nie.Ja tam na pierwszy rzut oka wygladam na nieprzystepna.Ludziska na poczatku sie mnie boja,podchodza tak na dystans.To tylko do czasu,gdy mnie troche lepiej poznajaWystarczy ,aby nadawac na tych samych falach,reszta to pestka.
Ja nie lubie sztywniakow,co to sie za bardzo wymandrzaja,a nie wiedza o co tak naprawde chodzi w kontaktach miedzyludzkich.Zycie nie polega na udawadnianiu ciagle calemu swiatu ,ze sie ma racje.Racja jest tylko jedna,tzn.,,Swieta Racja".
No to jestesmy wstepnie umowione:)
Ok, Kochane Czarownice, rozumiem, ze pierwsze spotkanie jest u Edyty.
Pozostaje ustalic:
1. termin (naturalnie po powrocie Joli),
2. sprawy gastonomiczne. Deklaruje sie przywiezc salatke jarzynowa wg przepisu mojej mamy + rozmaite gatunki chleba + wino biale/czerwone.
Miep, daj znac, czy mozesz sie zjawic u Edyty.
Co do daty,to mowie,jade do Polski.Wracam okolo 12 marca.Chce Ci te zakupy przy okazji przywiesc.Mam nadzieje,ze wroce cala i zdrowa,bo to wiadomo jak to jest z tymi drogami i tymi kierowcami.Wczoraj taki dziadek,u nas na wsi,o maly wlos nam Toyoty nie rozdupcyl.Kto to tym dziadkom po osiemdziesiatce prawojazdy wydaje?.Ale co tu duzo gadac jak sie popatrzy na te wypadki to mlodzi jeszcze lepsi!
Kika ? jak z Toba a Karina ??
Krolik ?
Balkonende ?
P.Andrzej ?
Vlasik ?
P.Zosia ?
Ironlady ?
No i oczywiscie inny ktorych niewymienilam ?
Zeeland jest ok
Jezeli JvdH wraca do NL okolo 12 marca proponuje spotkac sie: week 11 lub week 12.
Kochane Czarownice, Wasze sugestje....?
Ja tam i pol swiniaka moge Wam przywiesc,to z Edyta kielbasy bysmy narobily.Ja tam moge zrobic tylko wedzarki jeszcze mi stary nie zrobil.Taki zajety tym nauczaniem dzieciakow,ze w domu nic nie chce robic,tylko by lezal i piwsko popijal.Ostatnio troche spasowal,juz ze 3 miesiace nie pije,bo mu terapie antyalkoholowa przeprowadzam.No i stwierdzil,ze bez piwska tez mozna zyc,i umordowany jakos mniej,po lesie pomyka tak po 5,7 km co drugi dzien.Jaki to czlowiek glupi byl,ze sie za wlasne pieniadze tak umordowywal,poniewieral,a i bydle z siebie robil.Ja tez nie bylam lepsza,no moze troche mniej jak moj stary.Ale tez za kolnierz nie wylewalam.Szkoda gadac!
Cos mi sie wydaje dziewczyny ze to ''podpucha'' ;)) Ale jak sie wszyscy zdecyduja to ja rowniez sie nie wylamie ;)
Miep - dziekujac za pamiec jednak musze powiedziec ze nie pokusze sie na spotkanie.
Jesli kogos uraze (z gory przepraszam), chyba chetniej spotkalabym sie z Wiatrakowiczami jedynie plci meskiej. Zycze Wam natomiast milego spotkania.
Jolka, w zwiazku z powyzszym postem wedliny (+ewentualny chrzan) spadly na ciebie:-)
Napisz, prosze, czy week 11, czy 12 bardziej ci odpowiada.
Miep,wez ty se kobito zmien tego nicka,bo mnie jasna cholera bierze jak na to patrze.No z niczym mi sie nie kojarzy tylko z kiepem.Ni e masz ty jakiegos normalnego imienia.Co sie tak tajniaczysz.?Zosia to ta sama osoba co Iron Lady .Na tych co wymienilas,raczej bym nie liczla.Przeciez to dzieciaki jeszcze,no moze Andrzej juz wyrosniety chlop,ale racze do kolka rozancowego nie przystanie.Moze bardziej jego zona,ale ona jak obserwuje po zdjeciach ma swoja Polonie w Bredzie.
Jolka, przestan zadymiac, dzis mamy Dzien Wzajemnej Adoracji. Czy przywieziesc na spotkanie u Edyty cokolwiek, poza swiniakiem:-) i kiedy chcesz przyjechac?
Ty sie mnie kobieto nie pytaj teraz.Ja zyje dniem dzisiejszym i modle sie zeby rano oczy otworzyc i na swiat popatrzyc jeszcze jeden dzien.Musze to tez skonsultowac z mezem,bo zapowiadam Edyta ja sie bez mojego chlopa w gosciny nie wybieram.Wiec musisz doliczyc Edyta jeszcze jednego konia do listy.
Dziekuje za zaproszenie. Nie skorzystam.
A co chcecie,ja tam moge przywiesc wszystko,co sobie zyczycie?Nie ma sprawy.
A kogo ty Ewka chcesz adorowac.Ja adoruje tylko w kosciele.
Jolka, troche dobrej wedliny. Nie mozemy obciazc Edyty, z powodu "drobiu" :-).
Kiedy chcesz sie umowic: week 11 czy 12?
Jola Moze byc z mezem ..poza Nim innego konia nie bedzie:))mozecie przyjechac w kazdej po 15marca chwili...no i odpada 1 maj gdyz mam komunie mojej corki:)Jolka kielbase mozemy robic jak cos......:)z zagryzka nie przesadzajcie....dam Wam jesc...tylko alkohol niech kazdy wezmie jaki lubi i ile lubi:))Jak cos podaje e:maila zebym nie musiala adresu na forum podawac:)PISZCIE:)
edytaskorupa33@wp.pl
kika.......dawaj i Ty:)
Edyta, czy odpowiada Ci 19 marca?
tak:)
W zwiazku z powyzszym, Kochane Czarownice, jestesmy u Edyty 19 marca, wczesnym popoludniem.
Edyta, od ktorej mozemy sie u Ciebie pojawic?
Nie pracuje wiec bez roznicy:)
Moze byc 19.Tak wstepnie, zgadzam sie.O mojego meza nie martwcie sie. To spokojny wiatrak.Juz na niejednym moim spotkaniu byl jako rodzynek.Wcale mu to nie przeszkadza,ze baby gdacza jak kury.
Edyta ty chociaz dzieciakow z domu nie wywalaj,bo my lubimy dzieci,zwlaszcza cudze.
Nie bedzie rodzynkiem ja mam meza i dwoch synow:))
Nie wywale....najwyzej jak nam zacznie przeszkadzac ich towarzystwo to przeniesiemy sie do jakiegos lokalu:))
Dziękuję za zaproszenie. Do 19 marca jeszcze dużo czasu. Popatrzę się z boku i życzę paniom już z góry udanego spotkania. Przy okazji dodaję, że tego dnia organizowany jest Dzień Kobiet przez stowarzyszenie Polonia z Bredy (szczegóły: http://www.polonia-breda.nl/ ) - co prawda jest to Polonia raczej tylko z nazwy ale może jako alternatywa możecie się spotkać i tam na neutralnym gruncie.
Ja niestety tez odpadne . Jezeli to zostanie w takim gronie to sie dolacze do grona Kariny . Bez urazy Ewa ale liczylam na inne towazystwo ( nie mowie tu o tobie )
Tak,Zosiahol to Iron Lady(juz od dawna)Dziekuje za zaproszenie,ale rowniez nie skorzystam.
Nie pozostaje mi nic innego jak rowniez zrezygnowac.
Hahaha:)Ja wiedzialam ,ze tak bedzie:)
Bo Oni wszyscy gdzies w sortowniach przez jakies biura zapierdalaja i napewno wstydza sie na oczy pokazac,bo tak o sobie nasciemnialy.
tak......, ta mozliwosc rzeczywiscie istnieje :-)
Edyta, sorry, ale nie narzekaj, masz wolna sobote. Zamiast podawac kawe/herbate podejrzanym niby-wiatrakowiczom (nigdy nie wiadomo, kto by przyjechal), oprozniac popielniczki i zastanawiac sie: Kiedy ci ludzie wreszcie wyjda?, mozesz wywalic sie na kanape w sobotnie popoludnie z "drobiem" i obejrzec sobie np. The Bear, prawie dokument, Jean-Jacques Annoud'a. Fantastyczny film dla dzieci i doroslych, naturalnie o "misiach" grizzly. Opowiesc o malym "misiu" zaadoptowanym przez duzego grizzly. Film byl krecony pare lat, "aktorow" bylo kilkanscie, bo male miski rosly w miedzyczasie, zdjecia z calego swiata. Glownie z Kanady, ostatnie sceny w Alpach.
Annoud jest ambitnym francuskim rezyserem, polecam!
Hahaha:)Ewa dam rade:)poza tym jeszcze poki co Jola nie odwolala wizyty......wiec jest bardzo prawdopodobne,ze jednak nie poleze z drobiem na kanapie...tylko bede smigac miedzy kuchnia a salonem:)Zobaczy sie:)
No i moze kika sie zdecyduje?:)
Przykro mi Edyta ale napisalam ze jak ''wszyscy'' beda to i ja. Z JvdHB nie bardzo lapie wspolny temat ;) Wychodze z zalozenia ze ''Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego''. A tak...
W kwietniu maz zaczyna kurs internistyczny na tlumacza przysieglego, a jak skonczy zrobie reklame na wiatraku :))) (o ile Andzrzej pozwoli?)Dla ''wiatrakowych znajomych'' bedzie duuuzy rabat (gdyby ktos przysieglego potrzebowal :D ). To tak przy okazji dla ''ciekawskich'' mojej osoby ;) A i obejdzie sie bez ''zlotow czarownic'' ;)) A wrecz bedziecie mogly ''incognito'' ;)
Hahaha:)
Edyta zajzyj na wiadomosci w facebooku.NAPISALAM DO CIEBIE.
Ewa ty masz moja wiadomosc na swoim blogu.Czytalas?
Hej kobitki,tzn.Ewa i Edyta.MAM DLA WAS PROPOZCJE,CO DO SPOTKANIA.Andrzej tu wspomnial o imrezie w Bredzie z okazji Dnia Kobiet.No i ja ,prosze ja Was tam sie wybieram z moim starym,co by to zobaczyc,jak to sie nasza Polonia bawi.W zwiazku z tym moje pytanie do Was.Nie mialybyscie ochoty przylaczyc sie do nas.Mozecie przyjechac do nas,a moj Jack by nas tam zawiozl.Moglybyscie u Nas zostac do niedzieli,nie ma sprawy.Pomyslcie o tym ,bo tam trzeba rezerwowac miejsca.Moglby byc niezly czad.Co o tym myslicie?
Ja odpadam.....bede w tym czasie w Polsce:)
Jola, doskonaly pomysl!
Bedziemy w Bredzie. Musze tylko zalatwic nianie dla Szariki, ktora w tym momencie gubi mleczne zabki.... etc., etc.. Reszta na moim blogu: http://notatnik-emigranta.blog.onet.pl/
Blagam cie, nie zapowiadaj w Bredzie przez mikrofon, ze czekasz na Ewe z Zoetermeer. Tak napawde jestem wyjatkowo niesmiala osoba, szarzuje tylko i wylacznie wirtualnie i dostane zawalu po ewentualnym zawolaniu do recepcji :-)
hahaha:)
witam ,zapraszam wszystkich dzis na www.radioaston.hpu.pl ,jestem tam prezenterka,dzis gram muzyke na walentynki.Na stronie radia jest gg,gdzie mozna pisac podczas audycji pozdrowienia i zamawiac nutki.Dzis gram o 20.00 .zapraszam MEGI.
Co ty Edyta mowisz.Przeciez to jest data,kiedy mialysmy byc u Ciebie.Nic wtedy nie wspominalas,ze gdzies jedziesz.
A bo skoro z Waszej u mnie wizyty nici to se jade na krotki urlop:)
Mialam w planach wyjazd od 26go do 13go...ale jednak pojade na troche dluzej:))Moge?:)
Mozesz, zazdroszcze ci. Zadroszcze ci przestrzeni, zazdroszcze ci sympatycznych ludzi, milych slow, spotkan z rodzina, rozmow ze znajomymi, zazdroszcze ci dobrego jedzenia i zycze ci wspanialych dni w magicznej Polsce!
No dobra Edzia,to spotkamy sie z Toba pozniej.Ewka ,tam do tej Bredy ,caly czas zajete.Czyzby niechcacy zrobilam im reklame,czy jaki diabel.Mozemy sie nie zalapac,jak sie wszystkim zechce tancowac w tym samym czasie co nam.No przyjdzie jeszcze nam jaka inna remize wybrac.Noz cholera jasna ,same trudnosci mi robia od poniedzialku.
Zarcia Ewa to nie zazdrosc ,bo ja bede po wizycie w Polsce,takze wiesz jak jest.
Ewa...ja sama sobie zazdroszcze:)Tym bardziej ,ze to pierwsze samodzielne wakacje od 17lat:))bez dzieci,bez meza...bez nikogo....za to w Tatrach:))
P.S dziekuje:)
Witam Wszystkich ,
czy spotkania nadal sa aktualne? Mam nadzieje ze jakies istnieja w Rotterdamie? Z mila checia bysmy spotkali sie i porozmawiali, Bylibysmy wdzieczni za odpowiedz , Pozdrawiamy , Renix wraz męzem
Były dwie próby spotkania ale jakoś na deklaracjach pozostało :|
hehehehehe.............
Dodaj nową odpowiedź