Moedernegotie czyli matka handlu
Do rozwoju cywilizacji potrzebne jest zabezpieczone dwóch podstawowych warunków życia: dach nad głową i chleb do ust.
- Aby mieć dach nad głową trzeba dysponować dobrym budulcem do budowy dobrego, trwałego domu.
- Aby mieć zapewniony nasz chleb powszedni trzeba zadbać o spichlerz pełen zboża.
To właśnie były podstawy dobrych interesów Holendrów w średniowiecznej Polsce: drewno i zboże.
Woda jest odwiecznym wrogiem Holandii. Woda zawsze stoi "pod progiem" Holandii czyhając tylko na okazję aby rozmyć i zniszczyć ludzką prace. Ale także woda przynosiła i nadal przynosi Holandii dobrobyt. Najpierw była to woda z... Wijsel.

Wijsel, bo tak zwali Holendrzy Wisłę wraz ze swoim dorzeczem stanowiła niegdyś idealną drogę transportową. Z olbrzymiego obszaru środkowej Europy można było spławiać towary do morza. Od Krakowa do Gdańska płynęły Wisłą poszukiwane towary. W Gdańsku czekały już żaglowce na towar.
Bałtycki handel zwali Holendrzy Moedernegotie, czyli Matka Handlu. Tanie surowce z bałtyckich portów holenderskie żaglowce sprzedawały z wielkim zyskiem w portach zachodniej Europy.
Dania zawdzięcza swoje bogactwo m.in. także Moedrenegotie: każdy żaglowiec płacił od roku 1429 słone myto aby mógł przepłynąć przez wąską (4,5 km szerokości) cieśninę Sund (ned. De Sont) z Bałtyku na Morze Północne strzeżone do dzisiaj przez fortece duńskiego zamku Kronborg i szwedzkiego Helsingborg.

- Od roku 2000 wisi most rozpięty nad tą cieśniną.





a przejazd przez ten most autem osobowym kosztuje rownowaznosc 30 EUR... ;)
Plynelam w tej ciesninie promem ze Szwecji do Danii na dunskie kielbaski i piwo .Lubie dunczykow.Sa bardziej,, ludzcy" od Szwedow.
Dodaj nową odpowiedź