Najlepsze piwo na świecie

Kategoria: Fakty i liczby

Belgia jest bardzo dziwnym krajem. Z jednej strony jest sercem Zjednoczonej Europy a z drugiej w całkowitym rozpadzie i praktycznie nie istnieje. Od lat nie ma narodowego rządu co w Belgii nikomu nie przeszkadza - jeden problem mniej - mówią Belgowie (nie udałoby się tego stylu rządów wprowadzić w Polsce?).

Belgia to trochę Holandia i trochę Francja, ale też trochę Anglia i Niemcy. Po prostu Europa! Przeczytaj więcej o tym kraju tutaj i zobacz to świetne video o Belgii.

Holendrzy nie przepadają za Belgami. Chyba troszeczkę podobnie jak Polacy za Czechami: niby podobny naród, dogadać się można ale zupełnie inna mentalność. Łatwiej robić interesy z Anglikami i Niemcami.

belgijskie piwa

Co jest także specyficznie belgijskie to duża ilość klasztorów męskich w których mnisi zabawiali się najchętniej warzeniem piwa doprowadzając ta umiejętność do perfekcji. Produkcja takich specjalnych piwek jest mocno limitowana i ich ceny dość wysokie. Choć Belgia kojarzy się piwoszom z piwem trapistów to jednak nie jest to akurat wyjątkowo belgijskie piwo. Najbardziej typowym belgijskim piwem są piwa w stylu: Saison, Vlaams bruin, Lambiek i belgijski witbier. Wiele oryginalnych smaków zawdzięczają belgijskie piwa wolności metod produkcji. Belgijscy browarnicy nie muszą się trzymać sztywnych niemieckich zasad ważenia piwa i dopuszczają wiele dodatków wpływających na smak.hurtownia piwa

Belgijski rynek piwa zdominowany jest przez piwa "ze stajni" światowego, w części belgijskiego giganta Anheuser-Busch InBevktórego w Belgii reprezentują głównie piwa: Belle-Vue Kriek, Hoegaarden Witbier, Jupiler, Leffe en Stella Artois, a w Holandii piwa: Hertog Jan, Dommelsch, Hoegaarden, Beck's). Innym dużym belgijskim producentem jest Alken Maes (piwka Maes, Grimbergen, Cristal i Mort Subite).

Królową piwa flamandzkiej stolicy jest antwerpskie górnofermentacyjne piwo Koninck nalewane zawsze w belgijski bokaal zwany w Antwerpii "bolleke" (dowolnie tłumaczę jako bombeczka). Zamawiając bolleke dostajesz puchar Konicka. Konick jest także w odmianie blond, tripel i winterkoninck (zimowy konick).

Belgia liczy sobie 115 browarów które razem warzą około tysiąca gatunków piwa, to jest światowy rekord, biorąc pod uwagę jak malutkim krajem jest Belgia. Belgowie mają swoją własną kulturę piwną z niezliczoną ilością cafés (czyli nie piwiarń, pubów lub knajp, tylko belgische cafés!) gdzie serwuje się dziesiątki gatunków piw w temperaturze 8-12°C z odpowiednią wysokością pianki a przede wszystkim w odpowiednim szkle. Najczęściej tym szkøem jest belgijski "bokaal ", puchar w którym smak i aromat najlepiej "dochodzi do swoich praw" w przeciwieństwie do popularnych w Holandii i reszcie świata fluitje, zwane także pijpje lub pintje (małe proste szklaneczki ok. 25 - 33 cl zwane także vaasje, Amsterdammer, Rotterdammer, emmer lub boerke)

piwo belgijskie

Najbardziej znane portale piwoszy gdzie znajduje sie baza danych 54 tys. piw to BeerAdvocateThe Oxford Bottled Beer Database a także RateBeer. Oceny setek tysięcy piwoszy z całego świata decydują o rankingu piw. O smakach nie ma co dyskutować, bo każdy ma swoje preferencje i upodobania, ale dla takiego laika jak ja - to ciekawa lista.

Portal RateBeer zamieszcza ranking 50 najlepszych piw świata i na pierwszym miejscu znajduje się piwo belgijskich trapistów Westvleteren 12. Znajduje się tam tak że lista 50 najgorszych piw świata i z mojego rozeznania jest to lista głównie amerykańskich przemysłowych piw.

Ale wracając do najlepszego piwa na świecie, juz kilka lat temu został nim głoszony "Westvleteren 12" - piwo warzone przez 6 mnichów cystersów lub inaczej trapistów w klasztorze Sint-Sixtus w Westvleteren niedaleko Duinkerk (kościół na wydmie, po polsku Dunkierka). Fanatycy muszą się po to piwo zapisać i czekać cierpliwie, nieraz miesiącami, na swoją kolej. A warzą mnisi tego napoju mało, bardzo mało.

piwo trapistów Westvleteren Westvleteren jest od lat piwem bardzo trudnym do zdobycia a szczególnie odkąd mianowany został najlepszym piwem świata popyt przerasta znacznie ograniczone możliwości mnichów. Rocznie produkowano 4700 hektolitrów tego boskiego piwa (dla porównania Heineken wyprodukował w roku 2008: 126 mln hl piwa). Media obiegła wiadomość, że szykuje się zmiana. Mimo tak dużego popyty mnisi nie poddawali się pokusie zwiększenia produkcji wynosząc sprawy boskie ponad ziemskie. Niestety konieczność renowacji zmusiła ich do działania. Mnisi prowadzą rozmowy z siecią supermarketów Colruyt na wyłączną sprzedaż Westvleteren w zamian za finansowanie inwestycji modernizującej stary klasztorny browar. Niektórych wiadomość o możliwej sprzedaży w supermarkecie smuci ale inni się radują, że będą mogli wreszcie kupić to płynne złoto w Colruyt!

Do tej pory (2011) mnisi sprzedają swoje piwo bezpośrednio za uprzednią telefoniczną rezerwacją. Telefoniczna rezerwacja działa już kilka lat ale linia jest i tak niemal zawsze zajęta. Zdobyć to piwo jest kwestią boskiej cierpliwości i wytrwałości w dzwonieniu. Dane klienta są notowane i obowiązuje limit miesięcznej sprzedaży z maksymalna ilością jednej do dwóch skrzynek na klienta. Piwo tylko dla własnej konsumpcji, nie dalszej sprzedaży. Choć ponoć czarny handel tym piwem kwitnie. Klasztor produkuje swojego trapistę w trzech gatunkach: blond, ósemka i dwunastka. Trappist Westvleteren Twaalf (12, donker, 10,2 vol.% alc.) kosztuje 38,00 euro za skrzynkę 24 butelek plus 12 euro zastaw za drewnianą skrzyneczkę i butelki.

Kawał rodem z antwerpskiej cafés i z antwerpskim akcentem:
- "Santé Ronny , waar zou jij liever afstand van doen: van een glas „Cuveé van de Keizer‟ of van de vrouwtjes?"
- "ewel Johan, dat hangt van het jaar af."

- na zdrówko Ronny! Powiedz, czego byś sobie prędzej odmówił: szklanki "Cuveé van de Keizer" czy kobitki?
- no wiesz Johan, to zależy od rocznika.

 

W corocznie odbywających się w Anglii wyborach najlepszych piw przemysłowych "Brewing Industry International Awards 2011" w roku 2011 z pośród 796 piw, renomowane jury wybrało ESTAMINET Premium Pils (piwo w stylu Euro Pale Lager, 5,2% z browaru Palm) przyznając mu złoty medal. Nagroda ta jest dla piwa tym czym jest Oskar w świecie filmowym. Nagroda będzie przyznana na gali 12 kwietnia w Guildhall w Londynie.

Linki:

Etykietowanie: Belgia browar piwo
24 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

broerkonijn

Jacer, temat dla Ciebie. Czekam na fachowa opinie!
Sam moge dodac, ze kiedy pierwszy raz odwiedzilem Antwerpen, jakies 25 lat temu, znalazlem w ktorejs z uliczek rewelacyjna knajpke. Nazywala sie Het Grote Ongenoegen. Normalna, szanujaca sie knajpka specjalizujaca sie w "dziwnych" piwach oferuje klientom kare piw. Het Grote Ongenoegen oferowalo ..... ksiazke piw :)). Okazalo sie, ze w ofercie bylo 15000 gatunkow piw z calego swiata - z polskich oferowany byl Zywiec, Krakus i (sic!) Lezajski Cristal. Wszystkie w butelkach... Poczulem sie wtedy jak lasuch zamkniety na noc w fabryce czekolady. Oczywiscie dalsze zwiedzanie Antwerpii szlag trafil, chyba nie musze tlumaczyc dlaczego :)) Nie wiem czy ta knajpka jeszcze istnieje, ale chetnie bym tam na jakies 3 tygodnie zacumowal....

Lubilam piwko,ale najbardziej niemieckie i holenderskie,,Grolsch".Z belgijskich to tylko biale.Inne sa dla mnie za ciezkie,no moze czasami Palm.

W kategorii ''Belgian Strong'' - w roku 2011

1 miejsce - Westvleteren 12
2 miejsce - Westvleteren Extra 8

Natomiast w kategorii miodu pitnego (wiem wiem tu mowa o prawdziwym piwie - ale tak mi sie rzucilo w oczy) miejsca 2/4/5.

2 Apis Póltorak Jadwiga - Spółdzielnia Pszczelarska Apis
4 Dwojniak Koronny Mead Pasieka Maciej Jaros
5 Dwojniak Maliniak Mead Pasieka Maciej Jaros

wg. RateBeer Best 2011

broerkonijn

;))) mmmmmmmm miodzio :)))

We nemen een half volle en een half lege pint bier.
Een half volle is dus gelijk aan een half lege.
Twee half volle pinten zijn dan gelijk aan twee half lege pinten.
Dus...
Een volle pint is gelijk aan een lege pint.

broerkonijn

Amai, dan heb ikke toch liever een volle pint mevrouw...

Broerkonijn - lub sledzac te logike mozesz pic do woli...bo w domu z czystym sumieniem mozesz powiedziec ze wypiles x-aantal lege pint ergo 0.0.
:-)

Miodow pitnych uzywam do poledwiczek w miodzie,a takze jako prezentow dla moich holenderskich sasiadow i rodziny.Bardzo im posmakowaly,szczegolnie tym moim dziadkom i babkom holenderskim.Piwo polskie tez Holendrzy wypija,moj stary to sie zakochal w Tyskim,Zywcu,Perle lubelskiej.Szkoda,ze nam te nasze browary koncerny obce wykupuja.

broerkonijn

tej logice nie da sie zaprzeczyc :)

Z calym szacunkiem dla belgijskich piw, ktore lubie nr1 sa dla mnie Niemcy wschodniofryzyjski Jever, strasznie gorzki Flensburger, kolonski Fruh, dobrze znany naszym rodakom Radeberger, na uplaly Paulaner prosto z kija i dziesiec tysiecy innych regionalnych piw z calych Niemiec. Staropramen i Brezniak z Czech to tez bardzo dobre piwa.

Andrzej, podsunales mi tym Westvleteren swietny pomysl na prezent urodzinowy dla meza. Oby mi tylko wystarczylo wytrwalosci...choc szanse pewnie niewielkie.

Jesli sie nie uda to zaprosze go na wekend do Antwerpii - podobno w Elfde Gebod mozna od czasu do czasu dostac butelke ''spod lady'' ;-)

No to i ja sobie wspomnę pysznie gorzkiego Beamisch'a w klimatycznym pubie The Old Oak. Zamiast CO2 bąbelki zrobione azotem.
Z niemieckich całkiem przyzwoity jest Diebels Alt.

wow,

Andrzej popraw to nieszczęsne waŻenie na waRZenie. Waży sie wagą. ;)

Dzięki za linka do bloga mojego kumpla. Skąd tyś go wynalazł? :) Jest tam opisana wycieczka, w której brałem udział :)))

Mieliśmy na forum niedawno dyskusję jaki kraj warzy najlepsze piwo. Było ostro. Moje typy: USA, Belgia, Niemcy. Tu już wchodzą osobiste preferencje. Jak ktos nie lubi piw górnofermentacyjnych to rajem dla niego są Niemcy. Na pewno Górna Frankonia, raj z pięknymi krajobrazami, małymi wioskami i miasteczkami gdzie co 10 km jest browar.

Wracają do Westvleteren. Nie jest tak źle, przy browarze można kupić w knajpie lane. W Amsterze jest sklep, który sprzedaje chyba po 5 ojro. W Utrechcie też chyba mieli.
Zauważcie, że te butelki nie mają etykiet, nie muszą :)

Co do nazewnictwa szkła: Koninck to goblet.
wywijające sie na zewnątrz to tulipanka, Westmalle ma czarke mówi się też kielich, Kwak to kulawka.

Z nazewnictwem jest problem i nasi kolekcjonerzy dyskutują bardzo o tym. No cóż 50 lat zrobiło swoje. Prosisz w knajpie o piwo w kuflu dostajesz w pokalu. hehe, a barman nie wie o co chodzi.

W NL zauważono, że zawód barmana stracił, barman przestał być autorytetem, źle nalewają piwo np. nie przepłukując szkło zimną wodą przed nalaniem. Sa tacy co mylą Witbiera z pszeniczniakiem. Dlatego tez w tym roku powstaną w szkołach zawodowych klasy o kierunku barman. Za to lubię NL. W PL nikomu do głowy takie rzeczy nie przychodzą.

Info dla was: w tamtym roku ukazał się przewodnik rowerowy "Rowerem wokół klasztorów" http://fietsenrondabdijen.wordpress.com/

Polecam takie zwiedzanie swojej okolicy.

Na jutubku można znaleźć kila filmów z browarów Trapistów. Tak, to sa niesamowici naukowcy, bo każdy z tych browarów wyodrębnił sobie szczep drożdży unoszących sie w powietrzu w ich rejonie. Drożdże w powietrzu biorą się z sadów, owoców itp.

Polecam także filmy Beer Huntera czyli M. Jakcsona, ktos niedawno zapodał je w tłumaczeniu NL.

Na zdrowie. Pisząc to wszystko popijałem Belgian Strong Ale a'la Duvel własnej produkcji, które będzie wystawione w czerwcu w Żywcu. :)

Wiatrak

No widzisz, taki ze mnie piwosz, że warzyć i ważyć nie robi mi różnicy :-)
Piszesz 50 lat zrobiło swoje. Myślę, że masz na myśli niektóre specyficzne regiony (dzisiejszej) Polski bo na Podlasiu to gorzała a nie tulipanki i kulawki :-)
Rzeczywiście nie przepłukiwanie szklanek przed nalaniem to NIEholenderskie. Zdarza się? Cudzoziemski barman może?
Holenderską specyfiką jest ściąganie pianki po nalaniu. Niemcy się strasznie wkurzają jak to widzą. Nie wiem czemu to służy.
Zdziwiony byłem, że Michael Jackson zasłużył się także dla piwa. Myślałem zawsze, że to tylko king of the rock. :-) a tu nie jednemu psu na imię Burek.
Osobiście piwo najlepiej smakuje mi w upalne dni na urlopie. I jego marka nie ma znaczenia. Kiedyś, po całym dniu wędrówki po Górach Stołowych w upalny dzień i po powrocie ze Szczelińca zamówiłem, zmordowany jak piec, w kiosku Warka Strong z sokiem - to było moje najlepsze piwo na świecie! :-)

Ja preferuje Amstelka:)

broerkonijn

Sa smaki i smaczyska. Jeden woli blondynki, drugi brunetki, a trzeci oglada sie tylko za rudymi. Tak samo z piwem. Bardzo lubie piwo, ale za wielkiego znawce sie nie uwazam. Poprostu wiem co mi smakuje. Z piw tzw. blond najbardziej smakuja mi piwa gorzkie. Jacer, wiem ze mnie za to objedziesz, ale naprawde smakuje mi Zubr, Debowe Mocnae, a z braku laku to Zywiec (to z piw polskich). Holenderskie typu pilsener nie smakuje mi zadne, ale jezeli juz mialbym wybierac (z braku laku dobry kit) to zamawiam Grolscha. Z niemieckich to oczywiscie Flensburger, Bittburger, Hasseroeder czy Krombacher. Jak jestem w Rosji (dosc czesto bywam sluzbowo) to zamawiam Baltica. Tyle o pilsenerach. Uwielbiam niemiecki ciemny Weizen - tu najlepszy moim zdaniem jest Paulaner. Z Belgijskich to oczywiscie de Koninck, Duvel, Verboden Vrucht czy Geuse Lambic. Ale tak jak juz na poczatku wspomnialem - kazdemu smakuje co innego. Ibardzo dobrze, bi inaczej bylo by strasznie nudno:))

Andrzej, chodzi mi o to, że przez 50 lat nie docierało do nas nic z Zachodu, piwosze, kolekcjonerzy nie mieli dostępu i tym samym nie poznawano terminologii itd.
Cos co na Zachodzie wchodziło powoli u nas weszło nagle i trzeba przyjąć jakąś terminologię itd.

Podlasie to niekoniecznie wóda, tamte rejony to Porter Bałtycki, Litwa, Łotwa, Rosja, na Białorusi chyba też jeszcze warzą Portera.

Nieprzepłukiwanie jest także nie belgijskie i nieniemieckie, nieczeskie. Przepłukać trzeba zawsze. :)

Ściąganie podobno sprawia, że piana wolniej opada.

No, w Polsce wśród piwoszy jest taki test. Jak reagujesz na nazwisko Jackson, jeżeli staje ci przed oczami brodaty Anglik to jesteś prawdziwym piwoszem. Jeżeli muzyk to jeszcze długa droga przed tobą :))

Piwa z sokiem nie będę komentować :)))

No wiesz jacer to mi dowaliles ;) jedyne co mi przechodzi to piwo zima z sokiem malinowym :))) Ale dobra niech ci bedzie jako koneser, to nie bede sie gniewac ;)

W Utrechcie na obrzezu Starego Miasta (ale nie potrafie wskazac dokladnie gdzie) jest sklep Bier Huis, ktory posiada w swoim asortymencie 800 gatunkow piwa. Ponad polowa to piwa beligijskie, ale dla ciekawych swiata sa piwa z Maroka (calkiem dobre) z Finlandii (niezle) z Japonii , Chin , Hiszpanii USA i wielu innych polecam.

kika,

zima to dubble, triple, piwa zimowe, bożonarodzeniowe, często z przyprawami. Nie potrzeba żadnych soków, dubbel ma niesamowitą gamę smaków i zapachów owocowych.

Nie zapomnę jak będąc w podamsterdamskiej wiosce na obiedzie poprosiliśmy o witbiera, a był chyba luty/marzec, kelner się obruszył i powiedział: "teraz Witbier???"

hehe, to był prawdziwy kelner. Oczywiście dostaliśmy tripla, piwo na zimne dni.

zima: dubbel, tripel, świąteczne, piwa rozgrzewające aby dojść do domu,
wiosna: jeszcze nie całkiem ciepło a wiec Koźlak Majowy, lentenbok, lekko mocne piwo, jasne,
lato: gorąc, piwa pszeniczne, Witbiery z cytrynką, orzeźwiające piwa, lagery, pilsy,
jesień: robi się chłodno, deszcze, pierwszy dzień jesieni w NL święto Koźlaka, mocniejsze ciemne piwo, w NL górnofermentacyjne, fajnie, że znów Holendrzy odbudowali swoją tradycję.

I tak się zamyka rok. I znów zima.

W Utrechcie w knajpie właściciel zachęcał nas do picia Koźlaka jesiennego, bo to ostatnia beczka i następny będzie dopiero za rok.

i to jest fajne, ta sezonowość, jak z winem. To oczekiwanie, jak w tym, roku bedzie smakować Koźlak??

Polecam takie spożywanie, i takie wsiąkanie w kulturę holenderską.

patryk,

w Utrechcie polecam knajpę "Belgie"

najlepsza jest ekstra korona :]

Większość piw o których mowa powyżej dostępna jest na www.smakpiwa.pl

Dzięki za ciekawe informacje na temat Westvleteren 12 :) Od wczoraj jestem szczęśliwym nabywca sześciopaku takowego piwka co oprócz zaspokojenia mojej ciekawości na temat najlepszego piwa na świecie (przynajmniej na to człowieka stać, bo z koniakami, whiskey albo nawet wódka byłoby trudno) wspomoże fundacje zajmującą się odbudowa albo renowacja klasztoru :) Pozdrawiam serdecznie jak zdecyduje się na otworzenie pudelka to podzielę się wrażeniami :)

Z boku widać lepiej