Dobry Polak to martwy Polak
Generalnie, w porównaniu do OCZ, Polak jest niedojrzały, dziecinny, infantylny. Histeryczne zachowanie narodu cechuje nadmierna ekstrawersja, emocjonalność, płaczliwość, demonstracyjność zachowań, strata panowania nad sobą, które są powodowane nieuzasadnionym lękiem o własne funkcjonowanie lub funkcjonowanie własnego społeczeństwa (wiki).
Polak darzy zmarłych wielkim szacunkiem. Świadczy o tym chociażby unikalny w świecie sposób obchodzenia święta zmarłych i dbałość o groby.
- Największy łajdak za życia przepoczwarza się w anioła po śmierci. Mój wujek Mietek o których nigdy nie słyszałem inaczej jak: łajdak, oszust, pijak, obibok, rozpustnik zginął przejechany "po pijaku" przez samochód. Dzisiaj nad jego grobem nachylają się babcie i wspominają słodko kochanego Miecia.
- Podobnie prezydent ginący w wypadku urasta do rangi bohatera narodowego, niemal świętego, godnego pochówku na Wawelu w panteonie największych Polaków. Dopiero w raju jest miejsce dla Polaków.
Wielokrotnie spotykałem się wśród polskich emigrantów na Zachodzie z opinią która i ja podzielam. Na pytanie czy chcą wrócić do Polski pada odpowiedź: "Polska jest dla mnie jak przedszkole a ja już żyję od lat w szkole średniej i nie sposób już wrócić z powrotem do przedszkola" - takie stwierdzenie rozumieją jedynie wieloletni polscy emigranci w USA i Zachodniej Europie.
Zdarzały się i w Holandii momenty tragiczne jak zamach na prawdziwego ulubieńca narodu Pima Fortuina lub królową Beatrix gdzie naród stanął zdumiony i przerażony rozmiarem nieszczęścia. Gdy 9-11 w Nowym Jorku runęły dwie wierze Twin Tower to dziennikarze BBC, Fox News lub CNN nie szlochali przed kamerami.
W tak tragicznych momentach historii naród polski płacze jak przedszkolaki. Płacze jak dziecko ze strachu przed śmiercią.
Sam przeżyłem taki emocjonalnie labilny stan Polaków w dniach powstawania Solidarności latem 1980 roku. Nie byłem takim starym, zgorzkniałym zeurpitem jak dzisiaj - znam to polskie uczucie narodowej histerii, brałem w nim udział. Znam też to uczucie gdy NASZ Ojciec Święty pierwszy raz kroczył po Krakowskim Przedmieściu. Wówczas jeszcze media nie podlewały oliwy do ognia (a wręcz przeciwnie) jak to z lubością czynią dzisiaj.
W tym momencie przechodzę zapalenie płuc - myślałem, że ostatniej nocy nie przeżyję. Stąd te moje myśli.





Andrzej - życzę powrotu do zdrowia i może zachowaj wene twórcza do momentu wyzdrowienia ponieważ artykuły z ostatnich dni...ach zrozumiesz jak wyzdrowiejesz.
Po przeczytaniu powyzszego artykulu mam odrobine mieszane uczucia. Napewno trudno jest mi nie zgodzic sie ze stwierdzeniami w nim zawartymi, chociaz…… nie generalizowal bym. Owszem, jest czesc narodu ktora lubuje sie przezywaniu emocji na pokaz, “pod publiczke”, i to wlasnie ta czesc jest bardzo widoczna, ale czy jest to wiekszosc? Tu bym akurat polemizowal. Nie wiem czy jest to wiekszosc, a mam nadzieje ze nie, poniewaz jest rowniez ogromna czesc narodu, ktora swoje emocje potrafi utrzymac na postronku. Ludzie, ktorzy trzezwo i pragmatycznie patrza na otaczajaca ich rzeczywistosc. Fakt pozostaje jednak faktem – to wlasnie ta pierwsza grupa jest najbardziej widoczna. Rozdzielil bym jedank ta grupe na dwie podgrupy. Czesc tych ludzi to ludzie naprawde rozhisteryzowani, nie potrafiacy sobie dac rady ze swoimi emocjami, ktorzy nieswiadomie potwierdzenia swych uczuc i wsparcia szukaja w grupie podobnych im osob. Tak powstaly tlumy rozpaczajace po smierci poprzedniej glowy obcego panstwa, jakim jest Watykan, na co nota bene patrzylem z pewnym niesmakiem i zazenowaniem, po katastrofie Smolenskiej, gdzie z bardzo przecietnego urzednika panstwowego faktycznie zaczeto robic bohatera narodowego, czy podczas ostatniej lipcowo / sierpniowej awantury o dwie zbite deski na Krakowskim Przedmiesciu. Druga podgrupa to ludzie, ktorzy swiadomie i demonstracyjnie obnosza sie ze swoimi niby-uczuciami, niby-emocjami czy niby-religijnoscia. Wszystko na pokaz. W poniedzialek mialem w Warszawie pogrzeb wuja. I chociaz z kosciolem nie mam absolutnie nic wspolnego, to z szacunku dla rodziny i samego zmarlego bylem na mszy zalobnej w niedziele jak i na mszy pogrzebowej przed samym pochowkiem. Poniewaz nie bralem czynnego udzialu w rytuale, to mialem czas poobserwowac uczestniczacych we mszy. Musze stwierdzic, ze najbardzie rzucilo mi sie w oczy to, ze samo uczestnictwo we mszy nie ma zupelnie nic wspolnego z wiara. Dalo sie zauwazyc te ukradkiem rzucane spojzenia: Czy sasiedzi widza ze tu jestem? Czy slysza jak glosno spiewam? Czy zauwazyli jak zarliwie sie modle? Poprostu pokazowka…. Na szczescie zauwazylem tez ludzi skupionych, naprawde pograzonych w modlitwie, zamknietych w sobie. Narodowa schizofrenia ?
Zgodzę się, że są niuanse i dlatego podkreśliłem słowo generalnie. Generalizowanie, upraszczanie, szufladkowanie to moja specjalność. Najczęściej ludzie komplikują świat aby coś zakamuflować.
Co do religijności Polaków (versus Holendrzy) to często się zastanawiam na czym te różnice polegają. Z jednej strony generalnie Holendrzy do niedawna (lata '50-60) byli głęboko kościelni. Znacznie bardziej niż Polacy. Dzisiaj są już tylko wierzący (albo nie). Natomiast w Polsce kościół odgrywa nadal bardzo dużą rolę ale tylko ceremonialnie i w... kościele. Ludzie leżący 'letterlijk' krzyżem w kościele po wyjściu z niego idą z czystym sumieniem kraść i łamać wszystkie inne przykazania. Boga mają tylko w kościele, kaplicy, w obecności księdza. Wydaje mi się, że gdyby w Polsce zlikwidować RKK to natychmiast odrodziłoby się pogaństwo. Pod tą cienką warstwą polskiego chrześcijaństwa siedzi nadal pogańska dusza rządzona instynktami.
Nie chce Andrzejowi dokuczac, poniewaz jest chory, ale jak wyzdrowieje...... :-)
Powrotu do zdrowia. Chyba nie leczysz sie paracetamolem?
Andrzej, skoro gorączkujesz to Ci odpuszcze. Powrotu do zdrowia życze. Może w między czasie załóż molen.pl i tam pisz o Polakach z perspektywy Holandii. :)
jestesmy narodem emocjonalnie podchodzacym do zycia, co ma swoje plusy i minusy. jesli ktos widzi tylko ujemne strony zagadnienia, to to jest kwestia tego widzenia, nie stanu rzeczy.
w obliczu narodowej "ramp" w postaci 10cm sniegu przecietny Holender bynajmniej nie emocjonuje sie, tylko wklada rece do kieszeni i czeka. az snieg stopnieje, bo przeciez kiedys musi a swiat musi wrocic do normalnosci. a ze po drodze sparalizowane sa autostrady, linie kolejowe, lotniska... trudno, "zo is het leven"...
emocje beda co najwyzej w NOS Journaal, jak pan w tejwej zacznie liczyc, ile pieniedzy stracila przez te ciezkie warunki nederlandse economie.
w tej samej sytuacji wkurzony Polak, Hiszpan, Francuz czy Wloch zabierze sie do roboty i ogarnie wlasne poletko tak, zeby dal rade jakos funkcjonowac. i okaze sie, ze nie tylko auto da rade przejechac, ale nawet pociag (mimo 5x wiekszego "ramp"), listonosz, itd. itp.
Polacy maja niedojrzale zachowania spoleczne i nie umieja poruszac sie w grupie, ale rozdzielmy to od emocjonalnosci narodu, a juz na pewno od jakiejkolwiek oceny czy to dobrze czy zle. to mocno zalezy od okolicznosci i sytuacji i moze miec tak samo wady jak i zalety.
Paracetamol też Ewka. A ponadto (dla zainteresowanych farmakologów) Doxycyline i Prednisolon.
ech, te antybiotyki.... Ja na zapalenie pluc mialem stawiane banki.
No to i po balu p.Andrzeju.Chyba nie dane nam jest stanac oko w oko.Jakos to przezyje i zycze powrotu do zdrowia!Ja nie lubie generalizowac,ale zgadzam sie z artykulem.
Andrzej, dobrze, ze dostales kuracje antybiotykowa. Daj znac , jak ci sie polepszy, walne wtedy jadowitego posta. Sama mam w tym momencie zapalenie oskrzeli. Lecze sie nie paracetamolem, a ibuprofenem, aspiryna bayerowska oraz herbatka z miodem, cytryna i rumem :-). Do lekarza w Rotterdamie nie jestem w stanie dojechac.
Kochany Wiartakowiczu, jezeli zemrzemy, Andrzej i ja, cichutko podczas deszczowej zimy na holenderskim polderze, nie chce byc pochowana obok Andrzeja. W wypadku kremacji kazda urna dla mnie jest dobra, poza urna w ksztalcie holenderskiego wiatraka.
Juz dawno nie czytalam czegos tak glupiego Andrzej - rozumiem,ze mozna byc chorym ale to chyba zapalenie pluc a nie szarych komorek. Sorki ale nie da sie nie zareagowac :)
Przeczuwałem, że z Andrzejem coś nie tak, bo sprawiał wrażenie jakby zaciął sie na swojej "wiatrakowej karuzeli tematów". Szybkiego powrotu do zdrowia!
Jako, że chorym należy się spokój i odpoczynek podaruję sobie odpowiadanie na tekst autora zestawiający katastrofę smoleńską z zabójstwem holenderskiego polityka, PRÓBĄ zamachu na królową, czy atakiem na WTC. Jakoś nie mam ochoty by dziś roztrząsać, czy gdyby czarne Suzuki rozjechało kogoś z rodziny królewskiej a w WTC w czasie zamachu znajdował się G.Bush - to komentatorzy szlochali by przed kamerami czy nie. Nie zastanawiam się kto płakał po śmierci Kennedy'ego a kto nie - to nie jest dla mnie żaden wyznacznik do oceny całego narodu amerykańskiego.
"Generalnie" staram się unikać sformułowań takich "generalnie" w odniesieniu do określonych grup społecznych, czy narodów, bo to "generalnie" bez sensu.
Żeby nabrać nieco dystansu wobec naszego "polskiego piekiełka" proponuję posłuchać dzisiejszej audycji radia TOK pt. "Subiektyw. Po publikacji raportu MAK", gdzie dla odmiany można posłuchać opinii Czecha i Rosjanina na ten temat.
http://www.tok.fm/TOKFM/0,0.html
Szybkiego powrotu do zdrowia! Śmierć ludzką wykorzystują wszyscy bez względu na narodowość (patrz 9/11 w USA czy niedawno tragedie w tym,ze kraju). Smutek po stracie i wyolbrzymianie zasług jest naturalne i potrzebne, zmarły nie zyska, żywy nie straci.
TO CO PAN TU NAPISAL TO JE ST TOTALNA BZDURA.TO HANBA CO PAN NAPISAŁ!!!!!!!!!!!!!!POPROSTU WSTYD.ROSJA NIGDY NIE PRZYZNA SIE DO BLEDU...ALE SKAD TO PAN MA WIEDZIEC.po prostu pana artykul to ŻENUA!!!!Dziekujemy my normalni polacy pracujący w nl na kontrakcie!Pan widac tp tu juz ...wielki holender!!!!!!!!!!!!!!Skóry i tak pan juz nie zmieni!!!
Jak pokazuja Haiti i tysiace ludzkich tragedii po strasznej katastrofie tez zalewacie sie lzami?Mnie szlag trafia,ze caly swiat patrzy i nic nie robi .Rok po trzesieniu,a tem jest gorzej niz bylo.Dla mnie katastrofa jest katastrofa,nie wazne przyczyny liczy sie tragedia ludzka i rzady Wielkich powinny reagowac.A co z rodzinami ,ktore stracily wszystko podczas powodzi nie tylko w Polsce ale i na calym swiecie?Przestanmy biadolic i bic piane.Kazdy we wlasnym zakresie powinien cos zrobic.Ja szukam kont i place na potrzebujacych,chociaz tyle moge zrobic.A co do katastrofy smolenskiej,Rosjanie potwierdzili tylko co wiekszosc juz wie od dawna. Trzeba troche pokrzyczec,by sie cos dzialo,zeby odwrocic uwage spoleczenstwa od problemow ekonomicznych. Polska ma ich nie malo i o tym chyba wszyscy zdajemy sobie sprawe.
PANIE ANDRZEJU REGULARNIE ODWIEDZAM '' WIATRAKA '' I ZGADZAM SIĘ W ZUPEŁNOŚCI Z KAŻDYM PAŃSKIM ARTYKUŁEM
NAPRAWDĘ SZKODA PISAĆ,PODEJMOWAĆ W OGÓLE JAKIEKOLWIEK TEMATY O TYM JAKIM ŚMIESZNYM NARODEM JESTEŚMY BO ZAWSZE SIĘ ZNAJDZIE POŁOWA ZZA I PRZECIW JAKIEJKOLWIEK OPINII NA NASZ TEMAT I TAK KÓŁKO SIĘ ZAMYKA.
A TO WSZYSTKO NA NIC.....TO NIE POMOŻE
SMUTNO SIĘ MI ROBI TYLKO JAK WIDZĘ ŻYCIE W SZAREJ, SMUTNEJ POLSCE BEZ DALSZYCH POZYTYWNYCH PERSPEKTYW....
A KRAJ JAKIM JEST HOLANDIA ..AAH NIE MA CO PORÓWNYWAĆ...KAŻDY KTO CHOĆ BYŁ RAZ DOBRZE WIE ILE MA ZALET, KAŻDY KTO POSMAKUJE TU ŻYCIA -ZMIENI JEGO PUNKT MYŚLENIA I WIDZENIA .W MOIM PRZYPADKU TO WIDZENIE I MYLENIE ZMIENIŁO SIĘ NA ZAWSZE, DLATEGO TERAZ TAK TRUDNO MI JEST WRÓCIĆ ...ZROZUMIEĆ DLACZEGO U NAS NIE MOŻE BYĆ TAK JAK TU U ,, NICH"?CZY NAPRAWDĘ ODPOWIEDZIĄ JEST NASZA PRZESZŁOŚĆ???
POMIMO OGROMNEJ TĘSKNOTY ZA RODZINĄ,PRZYJACIÓŁMI -DECYDUJESZ ŻE W HOLANDII ZOSTAJESZ BO TU CZEGOŚ SIĘ DOROBISZ,COŚ OSIĄGNIESZ- ALE NIE KOSZTEM INNYCH JAK TO JEST U NAS.
POLSKA-CHCE TAM SIĘ BYĆ, ZOSTAĆ , ŻYĆ ALE JAK?
BEZ POMOCY INNYCH JEST CIĘŻKO ...BYĆ SAMODZIELNYM, NIEZALEŻNYM POD KAŻDYM WZGLĘDEM SZCZEGÓLNIE KIEDY JEST SIĘ MŁODYM.
JA JUŻ NIE MAM NADZIEJI ŻE COŚ SIĘ U NAS ZMIENI.
,,RELIGIA", KOŚCIÓŁ ,POLITYKA - SZKODA ŻE TO JEST U NAS NAJWIĘKSZYM PRIORYTETEM ,NIŻ REALNE PROBLEMY WSZYSTKICH TYCH KTÓRZY POTRZEBUJĄ POMOCY.
Ho, ho, Andrzeju to Ci sie dostalo. Ale tak to jest jak sie prowokuje ;-) trafiles w czuly punk (zreszta nie pierwszy raz). Az sie zagotowalo :D Wczoraj ogladalam ''newsy'' raportu MAK. Mieszane mam uczucia ale strasznie wspolczuje rodzina, od nowa rozdrapuja rany. Chyba najbardziej wspolczuje zonie pilota :(
elunia1 na drugi raz jak bedziesz pisac niezapomnij wylaczyc ''CAPSLOCK-A''. Az oczy bola czytac Twoj tekst :(
Pozdrawiam,
No tak racja racja, glupi my i dziecinni, a wszyscy wokol porzadni i wspaniali: stateczni Holendrzy, uczciwi Rosjanie. Generalnie to tak jak Pan napisal Polacy to impulsywny narod, w ktorym ciezko obejsc sie bez emocji, zreszta jak i Cyklisci. Taki Holender np to na wiesc o tym ze krolowa zginela tragicznie w wypadku podczas ladowania nie wzroszyl by sie wcale. Nawet jakby sie okazalo ze kontroler lotu odpowiedzialny za sprowadzenie maszyny byl zatwardzialym antyrojalista pochodzenia dajmy na to marokanskiego. I chocby mieszal sie w zeznaniach to przeciez winnym byc nie mogl bo to nonsens, prasa by o tym napisala przeciez. Nasz Holende dalej przegladalby wiadomosci z kraju i ze swiata, z uznaniem przyjalby kondolencje od przywodcow krajow sasiednich a wieczorem to nawet wyskoczylby do pubu na piwko, ho ho!
Ilez to rzeczy Polacy mogliby sie nauczyc od Holendrow (albo od starej, madrej poloni holenderskiej), ehh. Tylko dlaczego nadal nie traktuja mnie tu jak swojego ziomka, mimo ze juz tak dlugo tu jestem, znam ich mowe i obyczaje lepiej niz oni sami?! Czyz post-Polak jawnie osmieszjacy polska glupote narodowa nie zasluguje na cos wiecej? A moze za malo sie staram? W ogole to rozdrazniony jestem, wypilbym sobie na uspokojenie ale akurat tez antybiotyki biore wiec tez nie moge..
Ani uczyć się tu nic nie musisz Sergiusz, ani czytać tego nie musisz. Życie cię uczy i sparzyć musisz się sam. Dopiero co pisałem, że niezdrowym by było gdyby dzieci słuchały się rodziców. Ty masz swoje życie które musisz sam odkrywać, masz swoją generację i swoje doświadczenia. Taki post-polaków po prostu olewaj. Holendrów też.
Bardzo popularny w Holandii blog GEENSTIJL (bez stylu) podał wiadomość z której spore fragmenty cytuję:
"Poolse ambassade roept GeenStijl op het matje
Post van de Poolse ambassade! Krijgt GeenStijl gewoon een gepersonificeerde cable van Polskileaks in de mailbox. Middels hun diplomatieke afgezant (Tweede Secretaris van de Poolse Ambassade) eisen de Polen dat we zo snel mogelijk het verzoek van het MDI inwilligen. Of we het gezegde 'Polen zijn tuig. Allemaal!' even willen wegjorissen uit dit topic. En een rectificatie plaatsen, zo snel mogelijk. Toe maar, een officiële vertegenwoordiger van een buitenlandse staat die zich gaat bemoeien met het doen en laten van GeenStijl. Blijkbaar hebben de Poolse diplomaten niets beters te doen dan ...(...)"
http://www.geenstijl.nl/mt/archieven/201...
Dołączony filmik polskich miłośników motoryzacji z polo-muzyką i kurva-polskim językiem http://www.youtube.com/watch?v=5ttmdFcQuls
Polski jest bardzo łatwy, już każdy zna kurva-polski http://www.youtube.com/watch?v=8kJjCDICcW0
O chamstwie (dla scislosci: lokalnym)
„Polen zijn tuig. Allemaal!”
http://www.geenstijl.nl/mt/archieven/201...
Tuig nie zna granic, jest wszedzie, rowniez w Holandii, dochodze do wniosku czytajac chamskie i agresywne posty tubylcow o Polsce i Polakach. Inna sprawa, niezly przyklad na to, jak wygladaja niderlandzko-jezyczne fora Obywateli Tej Lepszej Cywilizacji Zachodniej. Wielka szkoda, ze nasza ambasada zareagowala na komentarz pod pierwszym artykulem. Wiekszosc komentujacych pisala, ze filmiki sa zpreparowane, stare i .... z Czechami, a nie Polakami.
Protestacyjny mail ambasady wywolal burze chamskich komentarzy tubylcow, a na przeprosiny nie ma co liczyc. Ciekawa jestem, kto w ambasadzie, podpowiedzial Woloszowi, aby wydziergal maila do GeenStijl, ktory to jest wyjatkowo specyficzna witryna. Mam nadzieje, ze Wolosz ma cos lepszego do roboty bedac na placowce dyplomatycznej, niz czytanie glupich postow na GeenStijl. Gdyby kazda placowka dyplomatyczna, chciala reagowac na cipiste wynurzenia wirtualnych troglodytow na necie, trzeba by bylo poszerzyc administracyjne granice Hagi, w zwiazku z nieodzowna rozbudowa ambasad i konsulatow.
W Holandii najwiecej roboty miala by ambasada Maroka z powodu przynajmniej 10 razy na dzien ukazujacego sie na necie komentarza: Kut Marokkanen, allemaal. Rowniez holenderskie MSZ w Hadze musialoby zatrudnic 3 razy wiecej osob, w zwiazku z odpowiedziami na posty rozezlonych obcokrajowcow pt.: „Alle Nederlanders zijn vieze, vuile homo’s”, lub „Nederlandse vrouwen zijn kanker hoeren, tering tyfus sletjes” (oczywiscie: allemaal).
Popularny blog na poziomie gorszym niz ''Telegraaf'', ale czego sie spowdziewac skoro nick redaktora to np. Starf*cker?
Glupkowate prowokacje sciagajace uwage mas.
Zgadza się Ewka. Jeszcze jeden dylemat dzisiejszych czasów. Reagować czy nie reagować na dyskryminację, chamstwo, obelgi. Anonimowość internetu tak znakomicie ułatwia wypływanie na wierzch wszystkich gówien.
GeenStijl (powned.tv) jest jednak w pewnych kręgach dobrze czytany i opiniotwórczy. Już nie mówiąc o tym, że mówi bezczelnie i głośno to co myśli. Czy to źle? Zależy po której stronie granicy stoisz.
De Telegraaf i GeenStijl to większość Holendrów.
Lekceważyć i wzruszać ramionami? Można jak ktoś ma grubą skórę.
U mnie skora jak na sloniu.
Andrzej a co Ty myslisz o takim wlasnie blogu? Populistyczne, rasistowskie, krzyczace artykuly...
Andrzej, zgadzam sie, GeenStijl jest niezle czytany, i to cale zamieszanie nie przysporzy nam, Polakom lepszej opnii. Nie wiem, czy i jak GeenStijl jest opiniotworczy.
Wizerunek Polski w mediach holenderskich jest fatalny i nie zmieni sie. Jak sie zmieni zobowiazuje sie do nauki japonskiego :-)
Karina, mimo, ze sama obszczekuje za kazdym razem Andrzeja, uwazam, ze naleza mu sie slowa uznania. I raz jeszcze: jest to strona Andrzeja, ma prawo pisac co mu sie podoba.
Kto jest bez winy, niech rzuci pierwszy kamien. Oczywiscie zaden z nas, swiecie oburzonych komentatorow, nigdy nie napisal (chocby tu, na Wiatraku) niczego obrazliwego o innych nacjach. W zyciu nikt z nas nie napisal zadnej zlej, generalizujacej opinii o Szwabach, Angolach, Wiatrakach, Pepikach, Ruskich, Turasach-Brudasach, Arabusach, Lietuvasach, Makaroniarzach, Zabojadach czy Banderowcach. A ja napisze tak: majac przyjaciol w Niemczech, Rosji czy na Litwie jak najbardziej zdaza mi sie stwierdzic ze wszystkie Szwaby to nazisci, ze wszyscy Ruscy to pijaki i zlodzieje, ze wszyscy Litwini to szowinisci i polakozercy…. Nie zamierzam sie obruszac na to, co pisze Geenstijl. Jezeli jakis nasz rodak faktycznie przyjechal tu z zamiarem kradzierzy samochodu, to jest to dla mnie “tuig”, i nie mam zamiaru takiego indywiduum nazwac inaczej.
''Karina, mimo, ze sama obszczekuje za kazdym razem Andrzeja, uwazam, ze naleza mu sie slowa uznania. I raz jeszcze: jest to strona Andrzeja, ma prawo pisac co mu sie podoba.''
Ewka nie bardzo rozumiem do czego odnosi sie ta uwaga? Zapytalam Andrzeja jakie ma zdanie na temat tego blogu poniewaz chcialam pozniej nawiazac do Wildersa i jego popularnosci bazujacej na populistycznych wykrzykach. Nie dopatrujmy sie podtekstow.
Broerkonijn - Juz kiedys pisalam ze obraza sie tylko ten ktory czuje sie dotkniety takimi artykulami. Mnie one nie ruszaja natomiast ten jeden artykul jest kropla w morzu bzdur jakie sie pisuje na tym blogu jak samam nazwa mowi bez stylu...Poziom komentarzy zreszta jedynie utwierdza ten poziom ktory bardzo rozni sie od ambitniejszych blogow.
Karina, ok, sorry.
A Szarik, po zjedzeniu taniego, aczkolwiek wysokokalorycznego, zdrowego i bogatego w proteiny obiadku Padigree Pal, schowal sie na wszelki wypadek do niehumanitarnego bencha (duzo mniejszego niz czolg sredni T-34). Dyskusje z dwunogami uwazal od dawna za bezsensowne.
-Byc moze Szarik ma robaki - napisal na kolorowej pocztowce ze slaskiego kurortu, Gustlik. Bylo jasne, ze Gustlik ma aktualnie w nosie pozostalych Pancernych.
- Po powrocie Gustlika musimy koniecznie omowic wszysktie glowne problemy profesjonalnego wdrazania integracji imigrantow – powiedzial Janek, po czym, wyszedl pospiesznie na dlugi spacer bez Szarika i bez Pancernych...........
Panie! Uwaga! Agencja impresaryjna IGO-ART przesyła wiadomość nt. organizacji konkursu piękności „Miss Polonia of the World”. Organizatorzy poszukują kandydatek do wzięcia udziału w konkursie także w środowiskach Polonii i proszą o rozpropagowanie tej informacji wśród Polek żyjących w Królestwie Niderlandów.
W razie dodatkowych pytań lub uwag, proszę uprzejmie o kontakt bezpośrednio z organizatorami konkursu http://www.igo-art.net/
Andrzej, jestem gotowa wyslac moje super, hyper, mega zdjecie na Miss Wiartrakowa :-)
Kochane dziewczyny, zachecmy Andrzeja, aby zorganizowal konkurs na Miss/Mr Wiatraka!!!
Przysyłaj! Tylko po czym poznam Ewka, że ty to ty na tym mega-zdjęciu? No i zdjęcie musi być w bikini jak na miss ma być. Myślę też, że wygrasz wybory jednogłośnie, bo z konkurencją będzie cienko. ;-}
Aż mdło się robi jak się czyta takie wypociny jakiegoś frustrata.
Ewka dawaj zachec reszte ;))
"Polska jest dla mnie jak przedszkole a ja już żyję od lat w szkole średniej i nie sposób już wrócić spowrotem do przedszkola" - takie stwierdzenie rozumieją jedynie wieloletni polscy emigranci w USA i Zachodniej Europie..........Wieloletni Polscy emigranci to Ci z jakim stazem??Ja np.juz wiele lat na emigracji...ok 13 zaliczylam Grecje i Francje...teraz Nl......mysle ,ze to staz w sam raz aby powiedziec,ze jak dla mnie za dlugi....
Dodaj nową odpowiedź