Nawigacja

Kategoria: Za kierownicą

Systemy nawigacji samochodowej w szybkim tempie opanowały świat. Już nawet ja, wielbiciel kartografii i wspaniałych map samochodowych Michelina czasami zaczynam używać Tom-Tom'a (najpopularniejszy, bo jeden z pierwszych i do tego holenderski system nawigacji).

nawigacjaDzisiejsza nawigacja oparta jest na amerykańskim systemie satelitarnym GPS który jest niestety mocno przestarzały. Amerykańska armia stworzyła GPS (czyli globalny system pozycjonowania) jeszcze w latach sześćdziesiątych czyli system ma ok. 40 lat i na dzisiejsze wymagania jest niedokładny. Jego precyzja ma tolerancję kilku metrów więc trochę za mało aby ustrzelić z jej pomocą mały samolot. Ta precyzja wystarcza od biedy dla ruchu samochodowego ale i tak każdemu się zdarzy, że jego nawigacja "pomyli" drogi w gęstej zabudowie i sieci dróg.
GPS ma jeszcze jedną wadę: jest amerykański, więc w razie czego, gdyby Amerykanie "wyciągnęli wtyczkę" za jednym zamachem nasza nawigacja stałaby się bezużyteczna. Dlatego też ze względów strategicznych inne mocarstwa światowe pracują gorączkowo nad własnymi systemami. Nasze uzależnienie nawigacyjne staje się tak powszechne, że nie można brać ryzyka być na łasce Amerykanów.

  • Od 10 lat Europa pracuje nad własnym systemem nawigacji o nazwie Galileo. System będzie znacznie precyzyjniejszy, z dokładnością do paru centymetrów, co otworzy olbrzymie możliwości zastosowania, jak np. "bezzałogowe" kosiarki do trawy które będą omijać klomby kwiatków lub nawigacja rowerowa rozróżniająca chodniki i krawężniki. Jak to w Europie budowa systemu natrafia na wiele obiektywnych przeszkód i w sumie przekroczono już wielokrotnie planowane koszty i terminy. Galileo ma być gotowy w roku 2014 a cały system wraz z 20-letnią konserwacją ma kosztować 22 mld. euro.
  • Rosjanie właśnie kończą budowę swojego systemu nawigacji o nazwie Glonass i jak to u Rosjan - technika może niezbyt zaawansowana ale efektywna i kosztowała ich tylko 2 mld euro.
  • Chińczycy mieli juz jeden prosty system o nazwie Wielka Niedźwiedzica (Beidou) ale teraz wchodzi nowy zaawansowany system Wielka Niedźwiedzica-2 (znany także pod nazwą Compass).

Po roku 2015 trzy systemy (GPS, Galileo i Glonass) mają ze sobą współpracować, także od tego momentu nasza nawigacja samochodowa pomoże nam nawet omijać dziury w polskich drogach. 

Nawigacja w szybkim tempie powszechnieje i jest wbudowywana w samochodach, smartfonach, w aparatach fotograficznych, a z czasem we wszystkim co się porusza jak motory, rowery itp. W przyszłości znikną za to zbędne drogowskazy.

Etykietowanie: GPS nawigacja samochód
10 komentarzy

A nie mają jakoś za kilka lat wyłączyć GPSa? Coś słyszałem, że jeszcze rok został czy dwa.

Wiatrak

GPS jest nazwą obecnego amerykańskiego systemu. Nie będzie wyłączony tylko zintegrowany z innymi. Jak wyżej.

Karina D.

Chcialam dodac cos jesli chodzi o dokladnosc GPS.

''Jego precyzja ma tolerancję kilku metrów więc trochę za mało aby ustrzelić z jej pomocą mały samolot. Ta precyzja wystarcza od biedy dla ruchu samochodowego ale i tak każdemu się zdarzy, że jego nawigacja "pomyli" drogi w gęstej zabudowie i sieci dróg.''

Warto pamietac ze do 2000 roku dokladnosc GPS do uzytku cywilnego byla ''falszowana'' przez USA do 100m Dopiero po roku 2000 po usunieciu tego zafalszowania GPS ma blad okolo 10 metrow.

Statki naszej firmy uzywaja od lat DGPS (pomiar roznicowy sugnalu GPS) dajacy duzo wieksza dokladnosc (od 0.50 metra do nawet kilku centymetrow)!

i do czego to doprowadzi - do pelnej kontroli

Wiatrak

Pełna kontrola: to jest nasz strach przed nieodwracalną przyszłością. Od początku cywilizacji idziemy w stronę pełnej kontroli: najpierw każdy dostał nazwisko, po tym adres, ID, sofi, chip, knip, barcode, gsm, gps, ip, digid... trudno zliczyć. Wszystko do pełnej kontroli. Docelowo staniemy się jednym organizmem kontrolowanym przez jakąś head quarter. :-) no way back.

unfortunately
tylko ja bym tego nie bagatelizowal, chec wladzy i pieniadza przyslania zdroworozsadkowe dzialania, tego typu tzw nowe technologie docieraja do nas z kilkunasto a i nawet kilkudziesiecio letnim opoznieniem ( np.dotykowe ekrany byly juz w latach 80), dla ludzi to zabawa, radosc z nowego gadzetu i polepszenia funkcjonalnosci zycia a dla morznowladcow tego swiata, latwe wprowadzanie przyzadow umozliwiajacych skuteczniejsza manipulacje i kontrole spoleczenstwa.
Ten miecz ma dwa ostrza

Wiatrak

Ja nie bagatelizuję, tylko stwierdzam fakty. Chęć władzy i pieniądza jest tak stary jak stara jest władzą i pieniądz. Nie bądźmy naiwni, każda nowa technologiczna możliwość była-jest-będzie wykorzystywana do kontroli. Każde słowo jakie piszesz ty lub ja może być-jest kontrolowane. Każdy z nas kontroluje na ile mu możliwości pozwalają. Kontrolujemy nasze dzieci telefonami komórkowymi, w pokoju stoi wifi camera która kontroluje prace sprzątaczki (no.. ok, nie u każdego jeszcze), ja kontroluje użytkowników wiatraka, itd itd. Co dopiero mówić o generałach w Pentagonie, lub innych centrach dowodzenia?!
Ludzie kochają podglądać ludzi.
Jeszcze bardziej kontrolować.
Crowd control.

a tam, a teraz pisze co mi do glowy wpada niczym antylopy w paszcze krokodyli popijajace wode nad piasczystym brzegiem jakiegos afrykanskiego strumienia bez kontrolowania puszczam sie jak nacpana prostytutka z kazdym i wszedzie bez zachamowan.............
no a teraz zastanowiwszy sie nieco, mialem na mysli, ze sobie zartobliwie do tego podchodzisz, jakby nie zdajac sobie sprawy z powagi konsekwencji takiego rozwoju technologicznego, spojrz na ostatnie 100 lat ( to tylko zycie jednego czlowieka ) to tak jakbysmy sie zanlezli na innej planecie, pomysl co bedzie za nastepne chociazby 40 nie do wyobrazenia, przy super szybkich komputerach, wiedzy i technologi dzisiejszego swiata, nie byl bym takim optymista, natomiast realista jak najbardziej, znajac historie i nature czlowieka, tak jak napisales od kiedy powstaly pierwsze skupiska ludzi, ludzie obrali jeden kurs, ktorym podazaja nieprzerwalnie do dzis......................

Karina D.

Rosyjska nawigacja satelitarna nadchodzi...

http://www.volkskrant.nl/vk/nl/2672/Wete...

Dzis w nocy wybuch pozar na mostku nawigacyjnym na jednym z naszych statkow 120 mil od Providence, Rhode Island. Nederlands kustwacht odebralo sygnal wzywania pomocy z EPIRB (podaje link dla ciekawych czym jest EPIRB)

http://en.wikipedia.org/wiki/Distress_ra...

Poniewaz pozar wybuchl na mostku, nie bylo zadnej mozliwosci nawiazania kontaktu ze statkiem (inmarsat, telex) w odleglosci 120 mil morskich od ladu nie bylo rowniez zasiegu telefonii komorkowej. Jedynie dzieki GPS-owi w EPIRB-ie udalo sie zlokalizowac jednostke. Helikopter ich znalazl, a holownik (dla ciekawych stawka 30.000 USD za 24 godziny holowania) jest w drodze. Brak GPS uniemozliwilby odnalezienie statku w tak krotkim czasie co przy pozarze mogloby skonczyc sie tragedia.

Jednoczesnie w innym zakatku Swiata, w Rogu Afryki coraz lepiej wyszkoleni piraci uzywaja PGS w zupelnie innym celu.

No nic, ide sie napic kawy po zarwanej nocy ;-)

Karina D.

Dla ciekawych sytuacji z piractwem w tym regionie kilka artykulow. Byc moze niezbyt interesujace dla wiekszosci poniewaz temat dotyczy jedynie branzy morskiej... maar voor de liefhebbers. Dla mnie to, co sie dzieje w tym regionie i plany dotyczace broni na statkach handlowych jest czyms bardzo interesujacym i niepokojacym.

http://wyborcza.pl/1,75477,9149748,Kto_d...

http://www.schuttevaer.nl/nieuws/actueel...

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi