Dawca w Holandii

Kategoria: Wydarzenia

W tej chwili (październik 2011) Holenderska Fundacja Transplantacji (NTS) przeprowadza kolejną kampanię reklamową w celu popularyzacji  oświadczenia woli dawcy (donor) deklarując po śmierci swoje organy do przeszczepów. Także na Wiatraku znajdziesz tą reklamę po polsku.

polskie oświadczenie woliPrzyznam szczerze, że sam bardzo długo odwlekałem z podpisaniem tej deklaracji. Racjonalnych powodów nie miałem. Najprawdopodobniej po śmierci moje ciało i tak zostanie spopielone w holenderskim krematorium. A w najlepszym wypadku będę pogrzebany na moim wymarzonym cmentarzu w Szczebrzeszynie. Ale czy to ważne będzie czy w tym ciele będą jeszcze nerki, serce, rogówka lub coś-tam jeszcze? Nie!

Teraz wreszcie wypełniłem deklarację dawcy. Mi już raczej nikt nie pomoże - bo transplantacji mózgu jeszcze nie robią - a może ja pomogę innym? Zresztą kto wie co komu pisane?

Jak będę myślał gdyby mi nerki odmówiły posłuszeństwa?

Do dzisiaj myślałem, że należę do mniejszość  która takiej deklaracji nie wypełnia z irracjonalnych powodów.

Okazuje się, że nie. Świat należy do egoistów co potwierdzają statystyki Eurotransplant.

W Holandii tylko 0,0013% podpisało deklarację dawcy! Czyli tylko 13 osób na jeden milion! Łącznie 216 osób.

W Luksemburgu tylko 0,0006%! Czyli tylko 6 Luksemburczyków na cały kraj!

Proporcjonalnie najwięcej dawców zarejestrowanych jest w Belgii i Chorwacji bo około 25 osób (0,0025%) na milion mieszkańców co i tak jest bardzo niską liczbą.

nerki i serce

Otrzymałem informację od holenderskiej organizacji dawców, że do momentu startu tej kampanii reklamowej w Holandii było zarejestrowanych 3,1 mln. osób które podpisały deklaracje.

Etykietowanie: dawca donor przeszczep
162 komentarzy

Wrazliwy i wazny temat w ktorym jak zwykle nie ma jednoznacznych odpowiedzi.

Sondaz wsrod 500 osob...nowych Niderlandczykow. Wsrod ''starych Holendrow'' wciaz tylko 5.3 mln jest wpisanych w rejestr a wrod nich 3 miliony sa wpisani do rejestru wyrazajac zgode na posmiertne oddanie organow. Pozostale 2.3 miliona nie chce badz pozostawia decyzje rodzinie.

Z powodu dlugiej listy oczekujacych na przeszczep temat ten jest nieustannie poruszany. Dosc wyraznie zarysowuja sie 2 grupy:

- kazdy powinien zdeklarowac sie czy chce czy nie chce byc dawca co zmusi go do zastanowienia sie nad problemem

- kazdy powinien automatycznie byc dawca zgodnie z zasada ''voor wat hoort wat''

Ja rowniez jestem zarejestrowana jednak w chwili obecnej jako nie-dawca z kilku powodow. Jednym z nich jest fakt ze organ ''eens gegeven blijft gegeven'' - nie wyobrazam sobie sytuacji w ktorej moje serce czy oczy trafiaja do osoby takiej jak Robert M.

By od razu zapobiec komentarzom - mam na mysli oczywiscie przeszczep rogowki ;-)

broerkonijn

Kazdy ma prawo do zycia i zdrowia, nawet taki Robert M. Gdyby to mnie lub komus z mojej rodziny potrzebny byl organ do przeszczepu, to bylo by mi naprawde bardzo wszystko jedno kto jest/byl dawca, byle by ta osoba byla zdrowa. Jezeli nie robi dla mnie roznicy kto bylby dawca dla mnie lub moich, to tym bardziej nie mam prawa odmawiac nikomu moich organow. Jestem zarejestrowanym dawca i jestem z tego dumny.

Broerkonijn, wlasnie dlatego to tak moralnie zlozony problem.

Ja rowniez jestem dumna - z tego, ze zastanowilam sie nad tym problemem, ze podjelam decyzje.

Wiekszosc Holendrow zyczy Robertowi M. kary smierci - jesli jest winny, rowniez ja mu tego zycze; powolnej, bolesnej smierci. Jestem przekonana ze wielu z nich nie chcialoby mu pomoc w jakikolwiek sposob, a juz na pewno nie ratujac mu zycie. Odebral prawo do zdrowia wielu dzieciom, odebral prawo do czesci beztroskiego dziecinstwa i rodzicielstwa wielu rodzinom.

broerkonijn

Zaloze sie ze w odwrotnym przypadku na kolanach przyjeli by jego watrobe, nerke czy serce......

Karina D.

Broerkonijn - byc moze, punkt widzenia zalezy...reszte znamy.

Trudno mi w tej chwili powiedziec co sama w takim momencie bym zrobila. Czy chcialabym lezec w lozku obok meza ktorego kochajace mnie serce pochodzi od Roberta M. Nie wiem i mam nadzieje ze nigdy nie bede przed takim wyborem stawala. W kazdym badz razie dobrze ze nie wiemy do kogo trafiaja organa i od kogo pochodza.

Zmiana prawa ktora uznalaby za obowiazek ratowanie zycia poprzez posmiertne oddanie organow uczynilaby ze mnie morderce.

broerkonijn

Fakt. Dyskusja akademicka. Owszem, jest to kwestia sumienia. I absolutnie nie twierdze ze tego sumienia nie masz. Wrecz przeciwnie, rozumiem Twoje moralne opory. Przypomina mi to jednak dyskusje o wyzszosci Wielkanocy nad Bozym Narodzeniem.... W koncu okaze sie, ze kazdy z nas ma po trosze racje.....

Karina D.

Zgadzam się z Toba, w takim temacie nie ma prostych odpowiedzi i każda ma swoje uzasadnienie. Pozdrawiam

Wiatrak

Co do Roberta M. to przestałem słuchać mediów które ach jak chętnie rzuciły się jak wściekłe psy rozszarpać ofiarę. Między wierszami słyszy się także o tym, że dziecięcą pornografie często rozprowadzają.. rodzice tych dzieci. Pedofilia zdaje się być wszędzie i każdy (nawet kobiety) może być podejrzany. Przez to zatraca się dla mnie wartość winy i kary. Kto ma sądzić tego Roberta? Sędzia który sam jeździ 3x w roku do Thailandii na "chłopczyków"? Kto ma być prokuratorem? Prawnik który na swoim prywatnym komputerze ma milion zdjęć SM?
Kiedyś, gdy jeszcze nie było internetu "otarłem" się o światek wydawców pornografii i widziałem kasety wideo z dierensex, peopsex, fustfucking, SM, i inne których nazw nie pamiętam a od których się robi mdło.
Ilu ludzi, dorosłych, miłych, naszych sąsiadów - lub nas samych - ma "dziwne" upodobania. Czy istnieją w ogóle normalni ludzie i normalny sex? Czy skazując Roberta M. nawet na ukamienowanie pozbywamy się zboczenia drzemiącego widocznie w nas wszystkich?

broerkonijn

amen......

Bardzo madre pytanie p.A.!Odpowiadam : Tak,istnieja normalni ludzie i normalny seks.Jezeli ktos ma watpliwosci co do swojej tozsamosci polecam dobrego psychologa.Dr.S.Hengst w Bavel.Po paru testach,godz.sesji 86 euro,pomoze panu zdefiniowac osobowosc.Polecam!Trudno sie dostac,bo tu w Holly 85% procent ma ten problem.Mnie wyrzucil po jednej sesji.Stwierdzil,ze normalnym nie pomaga.Mam przyjscc pozniej,po kilku latach w Holandii.Narazie jestem 6.i juz sie boje!

Miep

Ja jestm tez dawca i powiedzmy "dajacym dawca "juz od 15/16 lat . Ale mniejsza o to ,
wajzniejsze jest to ze w rozmowach z rodakami czesto slysze odpowiedz "... nie nie chce byc dawca bo jak bym miala/a wypadek to napewno nie beda mnie ratowac ale odrazu cwiartkowac.........." . Polacy nie tylko sa przeswiadczeni ze nasze"czesci zamienne " trafia do zamoznych ale w razie wypadku nikt nie bedzie ratowal ich ale wrecz przeciwnie.Uwazam ze tak wazna sprawe powinno sie omawaic juz w szkole , nie mowie tu o dzieciah w wieku 8-12 lat ale prawie juz doroslych ludziach w wieku 17-18 lat . Ja osobiscie z powodu nie uswiadomienia naszej mlodziezy zamowilam na necie info w tym temacie , nastepnie dalam to mojej ratolosci . Teraz juz po latach wiem ze moi mlodziency sa dawcami .

a ja mam pytanie jak to jest z krwiodawstwem w Holandii?Nie spotkałem w mediach wzmianki,przecież krwi też chyba potrzeba?

Karina D.

Andrzeju - uwazam ze niemal kazda (pisze niemal poniewaz z pewnoscia moja swiadomosc seksualna nie zna wszystkiego) ma prawo istnienia O ILE ma miejsce miedzy zdrowymi psychicznie, nieuposledzonymi (nie cierpiacymi na choroby psychiczne rozpoznawane przez medycyne) doroslymi za ich wlasnym przyzwoleniem.

Jakakolwiek forma seksu doroslych w ktora zamieszane sa dzieci ponizej 16 roku zycia, zwierzeta i osoby ktore nie sa w stanie zrozumiec tego co robia i podjac decyzji jest zbrodnia i nie bede probowac rozszerzac tego pojecia by usprawiedliwic kogokolwiek.

Nie wiem do jakiego stopnia jestesmy w stanie sami osadzac co jest normalne, dopuszczalne a nie, jednak obracajacy zoladek podczas reportazu o ''babyporno en een aquarium met piranha's'' mowi mi, ze wokol nas dzieje sie cos bardzo bardzo zlego.

....czy to chodzi o Roberta Maklowicza?...

...kto by pomyslal,gosc tak dobrze gotuje...

Wypraszam sobie nazwanie nas wszystkich ''zboczencami'' nie mialam, nie mam i NIGDY nie bede miec ''takich'' badz podobnych upodoban. Nie drzemie we mnie nawet kszta takich chorych mysli ! I szczerze potepiam takich ludzi, (zboczencow,pedofili, dierensex...) To jest chore, i nie do zaakceptowania !!!

A co do dawcy, nie jestem zarejestrowana nie wiem czy bym byla w stanie oddac komus swoja nerke, watrobe itp. Miala bym z tym powazny problem, obawy itp. Bo to chyba bardzie o to chodzi (o swoje zdrowie) niz o jakies religijne badz dziwaczne mysli czy moja nerka pojdzie do bogatego czy biednego. Co innego oddac najblizszym (dziecku, mezowi, rodzenstwu czy rodzica). Moze to wyjdzie egoistycznie, mozliwe? Ale przynajmniej szczere. Zapisanie sie w takim rejestrze wiaze sie (predzej czy pozniej) ze zgloszeniem sie kogos o ''cos''.
Natomiast po smiertnie jesli by sie moje narzady nadawaly absolutnie nie mam z tym zadnych problemow aby oddac.

Andrzej dat klopt

jezeli ktos uwaza sie za normalnego to znaczy, ze jest nie normalny, poniewaz nie zdaje sobie sprawy, ze nie ma czegos takiego w jednoznaczny sposob okreslajace normalnosc

To moze bys zdefiniowal balkonende co dla ciebie jest normalne a co nie ??? Bo po twojej wypowiedzi ciezko to zrozumiec ???

broerkonijn

Kika,
Aby rozwiac Twoje watpliwosci:

Rejestracja w rejestrze dawcow NIE OZNACZA ze zgadzasz sie na oddanie organow / tkanek za zycia.
Rejestracja taka oznacza ni mniej ni wiecej, ze wyrazasz zgode na wykorzystanie Twoich organow / tkanek PO TWOJEJ SMIERCI.

Bardzo czesto ludzie (nie tylko nasi rodacy) rezygnuja z rejestracji w rejestrze dawcow wlasnie dlatego, ze blednie mysla, ze ktos zglosi sie do nich po nerke / watrobe / pluco czy cokolwiek innego wlasnie za ich zycia. Otoz nie. Nie ma takiej mozliwosci. Jest to taka sama prawda jak ta o czarnej Woldze, ktora w latach 70tych straszono dzieci.
Owsze, moge za zycia oddac swoja nerke swojemu dziecku / matce / ojcu / bratu, ale jest to moja wlasna, swiadoma, niczym nie wymuszona, no moze oprocz okolicznosci, decyzja.

Kika, wcale nie chce cie namawiac do zarejestrowania sie. Probowalem tylko wyjasnic na czym taka rejestracja polega. Mam nadzieje, ze mi sie udalo.

to wątrobę da się przeszczepiać? hehehe

broerkonijn

Jacer,

po tobie nie spodziewalem sie takiej niewiedzy......

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/s...

jacer.....zalezy czyja:)

Ewka

Andrzej: "Co do Roberta M. to przestałem słuchać mediów które ach jak chętnie rzuciły się jak wściekłe psy rozszarpać ofiarę. Między wierszami słyszy się także o tym, że dziecięcą pornografie często rozprowadzają...rodzice tych dzieci. Pedofilia zdaje się być wszędzie i każdy (nawet kobiety) może być podejrzany. Przez to
zatraca się dla mnie wartość winy i kary. Kto ma sądzić tego Roberta? Sędzia który sam jeździ 3x w roku do Thailandii na "chłopczyków"? Kto ma być prokuratorem? Prawnik który na swoim prywatnym komputerze ma milion
zdjęć SM?
Ilu ludzi, dorosłych, miłych, naszych sąsiadów - lub nas samych - ma "dziwne" upodobania. Czy istnieją w ogóle normalni ludzie i normalny sex? Czy skazując Roberta M. nawet na ukamienowanie pozbywamy się zboczenia drzemiącego widocznie w nas wszystkich?"
Balkonende: "...jezeli ktos uwaza sie za normalnego to znaczy, ze jest nie normalny, poniewaz nie zdaje sobie sprawy, ze nie ma czegos
takiego w jednoznaczny sposob okreslajace normalnosc."

Kika: "Wypraszam sobie nazwanie nas wszystkich zboczencami."
PODPISUJE SIE POD SLOWAMI KIKI!!!

Kochani, tendencja do szukania okolicznosci lagodzacych dla sprawcy okrutnych czynow, a nawet do potepiania ofiary to przeciez ksiazkowe przyklady dysonansu poznawczego!
Chyba przerwe odsniezanie i zajme sie terapia psychologicza on line. Pierwsza konsultacja gratis, nastepne karton papierosow, butelka Chablis, ewentualnie talony na ksiazki lub na benzyne. :-)

Sklonnosc do wybielania sprawcy i do obwiniania ofiary zanika natychmiast, gdy role sie odwracaja, rowniez, gdy ofiara moze wziac na nas odwet.
Gdyby Andrzej i Balkonende znalezli sie w sie np. w zamknietym meskim towarzystwie (wiezienie, wojsko, sekta etc.) i byli gwalceni codziennie i wielokrotnie pod prysznicem, natychmiast zakfalikowaliby w/w seksualne czynnosci jako gwalt, czyli jako czyn zly,niemoralny i nienormalny.
Zaden z w/w Panow nie poswiecilby nawet sekundy na pseudo-filozoficzne rozwazania.

Karina D.

''namacalna'' normalna osoba prawdopodobnie nie istnieje, poniewaz kazdy ma pewien mankament ktory go od normalnosci oddala.

Jednak drodzy panowie, chyba zgodzimy sie ze jesli chodzi o normalnosc seksualna mozemy uznac ze minimalnie to, co jest zabronione prawem, normalne nie jest.

broerkonijn

Hmm, Karina, bardzo odwazna teza. Czy mogal bys ja rozwinac w -za przeproszeniem- stosunku do np. prostytucji? W Holandii jest ona jak wiadomo legalna, a na przyklad w Szwecji (rowniez kraj czlonkowski UE) jest prawnie zabroniona, czyli nielegalna. Czym wiec jest normalnosc?

Andrzej, Balkonende
Z wami jest cos nie tak.
O co w takim razie to całe larum przeciwko molestowaniu w kościele?
Jak nie wiadomo o co chodzi, zawsze chodzi o kasę, tak należy to rozumieć?
Dzieciaki powskakiwały księżulkom pod sutanny a teraz chcą się ustawić na resztę życia, czy jak?
Dzieciaki prowokowały swoim zachowaniem pana Roberta (nie oceniam, opisuje fakt medialny) bo chciały być sławne i zaistnieć w środkach masowego przekazu?
Ja nie oceniam, kto jest święty a kto nie, rozwala mnie jedynie argumentacja, że ewentualny sprawca nie może zostać osądzony (sprawiedliwie, czy nie to już inna sprawa- każdy ma swoją własną definicje sprawiedliwości), bo osądzający go też mają coś na sumieniu. Błagam.
Czy was głos należy odczytywać jako głos poparcia legalizacji seksu z nieletnimi?

Ewka

Czy kos moglby mi wyslac link w zwiazku z p. Robertem. Jedyne co znalazlam w porywach na necie to to ze jest wspanialym kucharzem. Dzieki

Karina D.

Broerkonijn - moj blad - skrot myslowy - powinnam byla dodac - zabronione prawem w kraju w ktorym zyjemy. Pozostanie natomiast problem ktory podales - prawo karne w krajach nawet tej samej wspolnoty sie rozni, tutaj gra role jedynie sumienie panow i pan ktorzy korzystaja z ''przywilejow'' sex paradises.

W nosie mam to, czy moi sasiedzi to swingers, zwolennicy SM czy kakofagi, - o ile sa to dorosli ludzie, robia to bo lubia, sa zdrowi psychicznie i nie lamia prawa. Dla mnie sa to dozwolone (choc w moim wlasnym postrzeganiu swiata niezwykle/odmienne/niezrozumiale upodobania) . Nie wiem i nikt tego nie wie czym naprawde jest normalnosc poniewaz jej granica jest plynna i zmienna i kazdy postrzega ja nieco inaczej. Dlatego kraj w ktorym zyjemy posiada zasady prawne ktore przynajmniej powinny karac to, co nie jest akceptowane/pozadane i przez to nienormalne w odczuciach spolecznych. To czy jest to biologicznym nawykiem, choroba, dolegliwoscia itd jest juz inna sprawa (np. choroba psychiczna ktora nalezy leczyc moze byc postrzegana za nienormalnosc, choc jednoczesnie samo jej istnienie nie jest karalne).

Podobnie jesli ktos spyta - kto jest ''bardziej nienormalny'' - ktos kto jest pedofilem poniewaz tylko to zaspakaja jego potrzeby i fantazje seksualne badz ten, ktory robi to jedynie dla pieniedzy bez jakiegokolwiek zaspokojenia? Who can say?

Czym wiec jest normalnosc?
Broerkonijn - nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz i jakiej sam udzilisz. Kazdy z nas posiada pewien system ''normalnosci'', ktory badz pokrywa sie z systemem prawnym, badz jest bardziej/mniej liberalny. By posluzyc sie przykladem; seks miedzy ojcem i corka, nawet jesli dozwolony prawem gdy oboje sa pelnoletni i zdrowi psychicznie w moim systemie wartosci jest nienormalny.
W systemie wartosci mojej babci seks byl jednoznaczny z prokreacja. W moim systemie wartosci jest i musi byc jednoznaczny z przyjemnoscia osob bioracych w nim udzial pod pewnymi warunkami; pojecia takie jak przymus/pieniadze/dziecko/nieswiadomosc i kilka innych nie mieszcza sie w moim pojeciu normalnosci. Jesli to oznacza ze jestem nienormalna - so be it.

Ewka

Broerkonijn: "W Holandii jest ona (prostytucja) jak wiadomo legalna, a na przyklad w Szwecji (rowniez kraj czlonkowski UE) jest prawnie zabroniona, czyli nielegalna. Czym wiec jest normalnosc?"
Chyba snie......czytam posty, na dworze bialo,bialo, bialo........, w oddali, za woda pokryta cienka tafla lodu widze na bezlistnych drzewach ZIELONE PAPUGI. W zasadzie nie zielone papugi a posty mnie wykonczyly, postanawiam pic Chablis dopiero po 18-tej :-)
Broerkonijn, jezeli jestes czlonkiem zbiorowosci spolecznej, w tym wypadku: obywatele Krolestwa Niderlandow to stosujesz sie do regul grupy (regul pisanych i nie pisanych). Grupe spoleczna mozesz opuscic, i w tym wypadku przeniesc sie do Szwecji lub do np.Somalii, gdzie tradycyjnie obrzezaja kobiety.
Stawawim dolary przeciwko orzechom, ze po przymusowej ekscyzji, czyli po obrzezaniu zenskim twojej corki nie bedziesz miec ochoty na filozoficzne dysputy pt.co jest normalne.

Pedofil i prostytucja to chyba nie zbyt dobre porownanie ? Sam fakt ze w jednym przypadku sa molestowane DZIECI (czasem bardzo male), a w drugim osoby dorosle, ktore sa swiadome tego co robia. Dla mnie to ooooogromna roznica. Jesli ktos to robi DOBROWOLNIE to jest jego wybor.

nie odnosilem sie do sprawy R.M.
prawde piszac nawet nie wiem o co w niej chodzi, zgodzilem sie z Andrzejem w kwesti osadu normalnosci, moralnosci przez ludzi, ktorzy sami maja z nia problem

tak 2Ct ze mna alles goed, nie zartuj popadajac w tak skrajne przyklady, chyba nie sadzisz, ze tego rodzaju dewiacje i zboczenia sa do zaakceptowania przez kogokolwiek

Karina D.

No Andrzeju, i bidny Robert M. tak jest zaszczuty przez media ze juz kilka razy probowal popelnic samobojstwo w areszcie. Oby mu sie nie udalo, zycze mu jak najwiecej prysznicowych przygod w pierdlu za kazde z tych 64 dzieci do ktorych juz (zapewne pod presja mediow?) sie przyznal.

Zapewne rowniez pod presja mediow probowal z mezem zaadoptowac dziecko, otworzyc wlasne przedszkole i w marcu b.r. zarejestrowal dzialalnosc ''verschoningsruimtes voor baby's''.

Wiatrak

Jest prawo i jest gawiedź ze sznurem w ręku.

balkonende
Przeczytaj jeszcze raz komentarz Andrzeja (w tym zdanie pierwsze i ostatnie) a potem swoją odpowiedź zaczynającą się od słów "Andrzej dat klopt".
Jak widać, z tobą i twoją pamięcią nie wszystko "klopt".

Choć sympatycznie z twojej strony, że oficjalnie przyznajesz się do tego, że:
"prawde piszac nawet nie wiem o co w niej chodzi"

"Jest prawo i jest gawiedź ze sznurem w ręku."

Andrzej poczytaj swoje wypowiedzi na temat np: pedofilii w kościele i wyborców Wildersa.
Masz siebie na myśli?

Karina D.

Nie rozumiem dlaczego domysl (z ktorym wydaje mi sie wszyscy sie zgodzimy) ze Robert M. i praktyki o ktore jest podejrzany i do ktorych sie przyznal sa nienormalne, wymusza od razu pytanie - co w takim razie jest normalne? Niektore rzeczy mozna i nalezy nazwac po imieniu podczas gdy innych sie nie da.

Problem z osadem normalnosci - wiec waszym zdaniem powinnismy zrezygnowac z systemu sadowego, z norm spolecznych, prawnych, moralnych poniewaz trudno okreslic kto jest na tyle normalny by je egzekwowac?

Normalnosc nie istnieje wiec akceptujmy siebie i to co robimy takimi jakimi jestesmy?

broerkonijn

Karina,

Kluczowym zdaniem twojej wypowiedzi jest:

#quote#

Nie wiem i nikt tego nie wie czym naprawde jest normalnosc poniewaz jej granica jest plynna i zmienna i kazdy postrzega ja nieco inaczej.

#unquote#

Pelna zgoda. Pojecie moralnosci czy zdrowego rozsadku caly czas sie zmienia. Jak zlusznie stwierdzilas, co dla naszych babc bylo wysoce niemoralne (np. kobieta publicznie pokazujaca kolana, pokazujaca sie publicznie bez nakrycia glowy, czy -o zgrozo- rozmawiajaca publicznie z mezczyzna, ktory nie zostal jej oficjalnie przedstawiony), dla nas jest czyms najnormalniejszym na swiecie.

W antycznej Grecji i Rzymie relacje kazirodcze byly traktowane jak cos normalnego. Homoseksualny zwiazek Aleksandra Wielkiego z Hefaistjonem byl dla im wspolczesnych tak samo normalny jak zwiazek heteroseksualny.

Jasne jest, ze kazdy z nas zyje i postepuje w zgodzie z wlasnym systemem wartosci. Moj system wartosci wcale nie musi byc podobny do Twojego (choc wydaje mi sie ze w wielu przypadkach myslimy jezeli nie tak samo, to napewno podobnie), a to ze wzgledu na bardzo rozne powody: wychowalismy sie w innych regionach kraju, w innym okresie, mielismy innych rodzicow, dziadkow itp itd....

Zgadzam sie z jedna teza: nasze odczucie "normalnosci" ksztaltowane jest przez srodowisko, w ktorym zyjemy. Wszystkie odchylenia traktowane sa jako "nienormalnosc".

Ewka, pozwol ze twoj komentarz potraktuje wylacznie jako kuriozum z kategorii "begrijpend lezen kun je leren" i nie odniose sie do niego. Wypowiedzi o Szariku wychodza Ci znacznie lepiej.

Karina D.

Broerkonijn - ''Jasne jest, ze kazdy z nas zyje i postepuje w zgodzie z wlasnym systemem wartosci. '' - zgadzam sie, jednak nie moze byc tak (sadze ze rowniez sie z tym zgodzisz), by jedynie wlasny system wartosci kazdego z nas byl wyznacznikiem tego co nam wolno badz nie.

Dlatego wlasnie (nie)normalnosc kontra to co miesci sie/badz nie w systemie wartosci kazdego z nas a jest dozwolone przez prawo i (nie)normalnosc potepiana i karalna w Holandii ad 2010 prawem jest czyms innym. Mimo faktu ze obie formy moga sie o siebie ocierac nienormalnosc karalna musi byc karana a nie pozostawiona sama sobie tylko dlatego ze brak normalnych do jej osadzenia. Zgodzisz sie?

broerkonijn

Absolutna zgoda.

Ewka

Broerkonijn: jongen, niet tot plafond springen, zelf erom gevraagd. Sam sie prosiles. Pytasz filozoficznie: Czym wiec jest normalnosc?, a nastepnie obrazasz sie na mysl, ze ktos moze przepukac twoja corcie wzdluz i wszerz i, ze twoja malutka Krolewna Sniezka trafi jeszcze za to do pierdla (w Szwecji), albo ze ta twoja sliczna Calineczke tradycyjnie obrzezaja w Somalii.
Rozumiem, ze masz w dupie NIE SWOJE DZIECI, ale po co sie z tym afiszowac. Napisz post o rejestracji wlasnych organow (za wyjatkiem szarych komorek) po wlasnej smierci, lub o Marusi.
Notabene: ciesze sie ze sledzisz z uwaga moja trylogie o Szariku:-)

2Ct z moja pamiecia jest roznie, ale nie jest tak zle cobym nie pamietal do czego sie odnosze, ja w odroznienieu do ciebie wyciagam konkluzje z calosci wypowiedzi, nie rozbieram wszystkiego na czesci. Znowu (uzywajac twojej terminologi) 'zaglujesz' wybranymi przez siebie fragmentami w dowolny sposob.
Nie powinienem chyba podejrzewac, ze robisz to z powodu blednej interpretacji....

broerkonijn

Cos wczesnie w tym roku. Bo normalnie to dopiero w noc wigilijna.....

Gawedz ze sznurem w reku ma racje.Racje ktorej nie ma oderwany od rzeczywistosci intelektualista ktory rozmywa odpowiedzialnosc i ma podejscie postmodernistyczne do rzeczywistosci i sklonnosc reletywizowania pewnych zjawisk.Otoz pedofil to wstretny obrzydliwy zbir i ja tak uwazam i mam nadzieje wiekszosc normalnych.Kara musi byc i to ostra bo to czyn niegodny czlowieka.Podkreslam czlowieka .

Wiatrak

Ja wolę gdy Prawo ma rację i Sąd osądza niż wściekła gawiedź żądna linczu. Przy tej zbliżającej się okazji można podać przykład jednego faceta z Nazaretu którego gawiedź uznała za wstrętnego obrzydliwego zbira i mimo rzymskiego prawa zlinczowała.

Ewka

Jeszcze o dysonansie poznawczym. :-)
Jedzie ksiądz autobusem. Siada obok niego pijak, który śmierdzi alkoholem. Po chwili pijak pyta:
-Proszę księdza, jak można się nabawić artretyzmu?
Ksiądz pomyślał, że to dobry moment, żeby mu dogadać.
-Bracie, jeśli ktoś pali, ćpa, pije, cudzołoży, kradnie, to Bóg zsyła na niego artretyzm.
Pijak wrócił do czytania trzymanej w ręce gazety. Księdzu zrobiło się go żal:
-A ty masz artretyzm?
-Nie, ale właśnie czytam, że papież ma...

A pedofile w kosciele katolickim ,jezus napewno by ich potepil .Nie porownujmy pedofila do jezusa ,ktory byl buntownikiem politycznym.Osobiscie jestem wierzacy i takie porownanie nie jest na miejscu.Chodz kazdy ma to tego prawo.Czasami prawo wobec tego typu czynow jest zbyt liberalne . W koncu te bezbronne istoty nie maja nie sa wstanie sie obronic przed takim wstretnym pedofilem,wiec prawo musi je chronic i karac tych czlekopodobnych zboczencow.Jesli o mnie chodzi to kastracja bylaby na miejscu.

Wiatrak

Ja nie porównałem Jezusa do pedofila tylko gawiedź żądną krwi ze sznurem w ręku.
Dobry kawał Ewka! :-)

2CT,daj sobie chlopie na wstrzymanie.Pewne osobniki czlekoksztaltne sa nierefolmowalne.Nie przeskoczysz problemu niskiego IQ.Oni sie juz tacy urodzili i tacy pomra.W sumie to nie ich wina.To sie dziedziczy w genach.To sa biedni ludzie!Sporzytkuj swoj wysoki intelektualizm gdzie indziej,dobrze Ci radze!Ubrales juz choinke?Pozdrowka!

Tylko idiota moze sie smiac z takiego zartu!

Ewka

"...i rzekł Pan: Gdyby pytali ateisci - to mnie nie ma!"

Ewka

JvdH.B: "2CT,daj sobie chlopie na wstrzymanie....
...Sporzytkuj swoj wysoki intelektualizm gdzie indziej,dobrze Ci radze!Ubrales juz choinke?Pozdrowka!"
2Ct ubral juz choinke, poniewaz jest wystarczajaco zintegrowany, a choinke w Holandii ubiera sie juz od 6 grudnia.
2Ct udziela sie rowniez z pewnoscia na innych portalach, czyli JvdH.B nie masz sie czym martwic. Sporzytkuj swoja energie na wigilijne przygotowania. Pamietaj o tym, ze prawdziwy polski katolik ubiera choinke dopiero 24 grudnia wczesnym wieczorem. Powodznia w wieszaniu babek!
To, ze 2Ct zostal wybrany przez damska czesc Wiatraka (2Ct otrzymal nawet frywolne pytanie od fanki o wzrost, na ktore, ku mojemu zalowi, nie odpowiedzial) na Najlepszego Wiatrakowicza Roku jest dla niektorych faktem nie do przelkniecia.
Pozdrowka!

Miep

Ewa odpusc trolowi bo to osoba z rozdwojona jaznia a tak w ramach dawcow to moze by mu tak transplantacje szarych tym razem juz rozinietych komorek ??

Zosiahol

Ewka a co ma prawdziwy katolik do daty ubierania choinki?Czy to jest wazne kiedy sie ubiera choinke?Nie wszyscy w Holandii ubieraja 6 grudnia choinke.Widze ze nie masz rozeznania.Czas na intergracje:-)

Ewka

Miep, wspaniach Swiat, a Twoim wilczycom i wszystkim czworonogom zawsze pelnej miski!
Notabene: Uszy Szarika sie juz postawily, sa duze, w zwiazku z czym nasz Szarik wyglada niczym nietoperz.:-)

Podsumowując tę pouczającą dyskusję w wątku zatytułowanym "Dawca w Holandii", ciśnie mi się na usta jedno pytanie, które kieruję do Andrzeja oraz dwóch panów b.
Jakie przesłanie płynie z waszych wywodów na temat pedofilii, bo poza wnioskiem, że "wszyscy jesteśmy gawiedzią nienormalnych zboczeńców, wymachujących swoimi sznurkami, zapatrzonymi w mitologiczny związek Aleksandra Wielkiego z Hefaistjonem i prawde piszac nawet nie wiedzącymi o co w tym wszystkim chodzi", wasze stanowisko w tym temacie nie dla wszystkich może być do końca zrozumiałe, co pokazały niektóre wypowiedzi powyżej.

Co do linczu na facecie z Nazaretu to Andrzej zapomniał o jednym drobnym, acz istotnym szczególe. W linczującym tłumie znajdowali się tzw. podjudzacze (albo jak kto woli podkręcacze atmosfery). Dzięki czemu osądzający mógł umyć ręce, a sprawiedliwości i tak stało się zadość. Z woli tłumu oczywiście...........

W pewnym sensie dzisiejsze media pełnią rolę ówczesnych "podjudzaczy", jako tzw. źródła informowania/kształtowania opinii publicznej.
Nie należy zapominać o bardzo istotnym fakcie, iż zarówno ówcześni "podjudzacze", jak i ci współcześni, mieli/mają swoich mocodawców.
Andrzej, jako właściciel i autor jednego z takich współczesnych mediów, doskonale zdaje sobie z tego faktu sprawę, stąd jego interpretacja tamtych wydarzeń może nieco dziwić.

Ewka

Zosiu,
napisalam: "...a choinke w Holandii ubiera sie juz OD 6 grudnia."
Czyli, raz jeszcze, OD 6 GRUDNIA, a nie 6 GRUDNIA.
Czyli, po holenderskim Sw. Mikolaju, ktory jest 5 grudnia.
Zycze ci Wspanialych Swiat Bozego Narodzenia!
Koncze, bo musze sie jeszcze zdezintegrowac, czyli oziebic marchew i ziemniaki na jedyna, cudowna, wigilijna salatke jarzynowa wg przepisu mojej mamy.

Ewka

I po stosownym oziebieniu warzyw na jedyna, rewelacyjna, wigilijna salatke.
Mam nadzieje, ze nikogo nie obraze :-)

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? Biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
-To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
- ............
- Dobra. Prosze poczekac, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup...........)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem,
Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam......
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które załozylem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!

Ewka
Jak przygotujesz dodatkowe nakrycie, to może i broerkonijntje się zjawi i pysznej sałatki skosztuje. Marcheweczkę pochrupie a wigilijny wieczór ludzkim głosem przemówi, odpowiadając na twoje pytanie...........

Ewka

2Ct, wspanialych Swiat!
zerknij na moj Blog: http://notatnik-emigranta.blog.onet.pl/

Wiatrak

Notatnik Szczęśliwego Emigranta: "do niewątpliwych zalet mieszkania w Polsce zaliczam fakt, ze “buractwo”, również wirtualne, ginie w masie normalnych obywateli. Portale dla Polaków mieszkających w Holandii można policzyć na palcach. Wybór żaden." Racja. Odnosi się to zresztą nie tylko do "wirtualnych" Polaków. Wszyscy wyjeżdżając z Polski zawęzili sobie znacznie wybór (czasami do zera). Życzę ci Ewka wielu udanych wyborów i wielu czytelników na ciekawym blogu.

Wiatrak

Jak widzę ten blog Szczęśliwej Emigrantki zainspirował Wiatrak. Gra pozorów; zwać się szczęśliwą emigrantką i w każdym niemal zdaniu przedkładać wyższość polskiego nad niderlandzkie. Emigracja boli.
Wiatrak.nl jest tym wszystkim co Cię drażni: "kuriozalne artykuły, pompatyczne publikacje, opisy bajkowej Holandii, krainie płynącej mlekiem i miodem, paternalistyczne, antypolskie, konserwatywne podejście do młodych, energicznych emigrantów. Obraz rodaka-obszczymurka, złodzieja i pijaka wywołuje sprzeciw, niesmak i irytacje."
Drażni Cię bo nie jest to strumień myślowy do jakiego Ty i (prawie) wszyscy Polacy przywykli wychowani, a raczej rozpieszczeni przez mamusię i tatusia zwanego Polską. To inne spojrzenie zadaje ci ból i wzbudza wstręt. Przejdź na portale z domeną .pl - będzie ci łatwiej Szczęśliwa Emigrantko (co się zresztą mojego ulubieńca 2ceta tyczy także)

Ewka....DOBREEEE:)

ewka, tylko za gleboko nie wchodz w tylek 2ctowi, babo po 40 piszacej takie bzdury i nonsensy, czy ty kiedykolwiek wypowiedzialas sie na temat buraku.
Tego sie nie da czytac, bo nie wiadomo o czym to i do kogo to, reki to ty do pisania to nie masz, koncz wiesniaczko wstydu oszczedz. Jestes tu nowa i upodabniasz sie do 2ct, bezczelnia wobec wiekszosci prostaczka, bez kultury i rozumu, smutna cwaniaczka. I zapamietaj sobie jedno buraku wiejski, nie wypowiadaj sie za wszystkie panie z tej witryny, bo nie masz do tego prawa prymitywie, jak chcesz to zaluz sobie fan klub 2ct ale to na swoim blogu, bo tu nikt nie lubi cwaniakow i chamow!

>broerkonijn

No patrz coś mnie zaćmiło. :)

Ewka

Andrzej, dzieki za komentarz.. Najbardziej dumna jestem naturalnie z prezentowanych, na moim blogu, podwodnych zdjec, co niewatpliwie rozumiesz , bo sam jestes fotografem.
Jezeli chodzi o wybory to smutnym faktem jest, ze nie mozna ich powtorzyc :-) i ze, jeszcze troche, a bede musiala wybrac “uitvaartverzekering” czy “varifocus glazen”. Hmmmmmmmm….to ostatnie zdecydowanie nie. Jestem krotkowidzem z choroba lokomocyjna i varifocus glazen sa nie dla mnie, notabene zawsze nurkuje po polknieciu Primatour. Dla niewtajemniczonych: nie chodzi o samo nurkowanie, ale do doplyniecie statkiem/lodzia na dive site. Pod woda zaden nurek nie cierpi na chorobe lokomocyjna.
Andrzej, Wiatrak mnie nie drazni!!! Wrecz przeciwnie. Raz jeszcze wyrazy uznania.
W przyszlosci blogne cos na temat Wiatraka (naturalnie prawie ? same superlatywy!!!), ktory stoi na pierwszym miejscu w moim prywatnym rankingu portali dla Polakow w Holandii.
Jeeeeeeetje mina……., 24 grudnia zrobilam sie podejrzanie sentymentalna i podejrzanie sympatyczna. Przypuszczalnie z powodu moich imienin, ktore sa dzisiaj, i ktorych nikt w Holandii nie swieci. W zwiazku z czym czuje sie dzis jak Dziewczynka z Zapalkami :-), na dodatek Andrzej mnie jeszcze objechal :-(
Andrzej, raz jeszcze, Wiatrak nie jest jedydym portalem dla Polakow w Holandii, a moj blog NIE JEST ANTYWIATRAKOWYM PROJEKTEM!!!
I tu przestaje byc podejrzanie symatyczna: Andrzej, puknij sie w glowe! Jezeli Ewka siedzi od ponad roku na Wiatraku, to chyba dlatego, ze Ewce Wiatrak sie podoba! Tego sie po tobie nie spodziewalam (graaaaaaaaaaaapje…je weet het nooit met die Polen???), chyba sie rozplacze (graaaaaaaaaaaaapje…….).
Andrzej, przestan myslec, ze wszyscy o tobie negatywnie mysla. Twoj Wiatrak jest fantastyczny!

Wiatrak

Wszystkiego najlepszego w dniu imienin Ewo!
Czytając twój blog a już choćby jego pierwszy artykuł nie mogłem nic innego wywnioskować.
Rozumiem, że gdy się podjąłem prowadzić Wiatrak narażony jestem na wszystko, chociażby też dlatego, że nie skrywam się za anonimowym nickiem. Wysokie drzewa łapią więcej wiatru jak to starzy Holendrzy mówią. Ale trzeba mieć "grubą skórę" lub "brede rug" aby sobie z tym radzić. Leżę pod mikroskopem i anonimowi obserwatorzy wyłapują wszystko. Jestem antypolski? Uważam, że "antypolski" jest nie przymierzając Kaczyński lub Wałęsa a nie ja. Ale tego tylko historia może dowieść.
Z drugiej strony wiem dobrze, dobrze pamiętam, że ja sam 20 lat temu nie mógłbym czytać / słuchać wielu wypowiedzi jakie dzisiaj sam zamieszczam na Wiatraku. "Dat druist tegen de natuur" człowieka który wyrósł po tamtej stronie Odry.
Polska to nasze kochane przedszkolne dzieciństwo a Holandia to dorosłe życie pełne zmartwień ale i luksusu nurkowania w egzotycznych morzach.
Generalizując (bo wyjątków wszędzie pełno), dla mnie ludzie żyjący w Polsce żyją nadal w przedszkolu dziecinnej naiwności. Jak dzieci które zakładają szpilki mamusi i kapelusz tatusia próbują naśladować dorosłych z dziecinną naiwnością i prostotą.

Ewka

Andrzej,dzieki za zyczenia imieninowe! Nie jestes antypolski, jestes fantastyczny. Twoj Wiatrak jest cudownym portalem. Blogne o Wiatraku , po swietach.
Przestan zaczajc sie w kaciku i nastepnie atakowac, szare myszki (…… to dzisiaj ja, ja ,ja i tylko ja !..........bo musze jeszcze przygotowacc wigilijny stol, a poza tym dzisaj jestem Sierotka/ Dziewczyka z Zapalkami….)
Wspanialych Swiat!

Andrzej Wesolych Pogodnych Radosnych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku 2011

Widzę, że Andrzejowi zebrało się na szczere wyznania w ten wigilijny dzień/wieczór. Szczere do bólu, takie nieprzefiltrowane przez codzienną wiatrakową "mowę-trawę" i nie ograniczane żadnym dostojeństwem, dojrzałością, dystansem do samego siebie, którego należałoby się spodziewać po siwej burzy włosów na jego głowie i brodzie. Jak się okazuje siwe włosy, dostojny wiek i duży bagaż życiowy i emigracyjny o niczym nie świadczą, są wyłącznie mitem. Tak jak mitem są opowieści, bajki i legendy na temat Holandii snute przez autora. Tu nie chodzi o żadną "anty-polskość", tu chodzi o przesadną "pro-holenderskość", która dla ludzi obracających się wśród "normalnych" Holendrów (nie żadnych mitycznych potomków Jana Sixa) i trzeźwo myślących, zakrawa o niestrawną i wogóle nie śmieszną parodię.
Smutna jest ta powyższa wiązanka przesączona ironią, cynizmem, złośliwością oraz brakiem szacunku dla odmiennych poglądów, którego o dziwo Andrzej oczekuje od innych. Ileż to razy na blogu pisał o obawach przed czyhających na jego życie i zdrowie polskich obszczymurkach, którzy nie mogą znieść głoszonej przez niego prawdy objawionej o nich samych. Te niczym nieuzasadnione obawy o rzekome planowane zamachy na blog jak i samego autora budzą politowanie i duży niesmak. Tym bardziej, że sam z takim zacięciem i uporem przeciwstawia się postawom zbliżonym do mesjanizmu.
Andrzeju drogi, zwalczając mesjanizm polski (wcale nie typowy wyłącznie dla Polski, bo każdy bez mała naród ma swoja dumę i poczucie wyjątkowości) tworzysz równie niestrawny mesjanizm holenderski a przy okazji własny, który momentami jest nie do zniesienia dla ludzi otwartych na świat, innych ludzi, na odmienności.
Wiele razy pisałem o szacunku dla twórcy tego bloga, ale pisałem też że nie przejdę obojętnie obok bzdur, które wypisuje w kwestiach polsko-holenderskich, jeżeli chodzi o politykę, historię, kulturę. Nie będę się powtarzał w kwestiach pozytywów "Wiatraka", ale jak widać Andrzej nie może znieść niektórych reakcji na część jego tekstów. Prawda w oczy kole?
Już kiedyś pisałem, że jeśli drogi autor nie życzy sobie szczerych (choć czasem nieprzychylnych) komentarzy i spodziewa się wyłącznie przytakiwania i klakierowania to może skorzystać z wyłączenia opcji komentowania artykułów.
Na koniec jeszcze raz powtórzę: Polska i Holandia to nie jedyne dwa kraje na kuli ziemskiej a emigracja ludzi na świecie nie rozpoczęła się w 2004 roku.

Więcej obiektywizmu.
Więcej szacunku dla swoich czytelników (nie tylko tych włażących w tyłek).
Więcej dystansu do samego siebie, własnych tekstów i reakcji na nie.
Więcej wiary we własnych rodaków w 2011 roku.

Wszyscy wydalamy strawiony pokarm tym samym otworem drogi Andrzeju, niezależnie od tego jak wielką potęgą było nasze państwo wieki temu i do jak wielu przodków wstecz jesteśmy w stanie dotrzeć przeglądając stare księgi.

Wiatrak

2Ct: Pozwolę sobie zacytować słowa holenderskiej królowej z jej bożonarodzeniowego przemówienia z zeszłego roku:
"De moderne technische mogelijkheden lijken mensen wel dichter bij elkaar te brengen maar ze blijven op 'veilige' afstand, schuilgaand achter hun schermen. Wij kunnen nu spreken zonder te voorschijn te komen, zonder zelf gezien te worden, anoniem. Domweg, grofweg emoties uiten is makkelijk geworden. Op spreken zonder respect wordt niemand meer afgerekend. Niet het vreemd zijn maakt de ander agressief maar agressiviteit maakt de ander tot vreemde."

[PL-google translate] Poprzez nowoczesne możliwości technologiczne, ludzie wydają się być bliżej siebie, ale są na "bezpieczną" odległość, chowając się za ekranem. Teraz możemy rozmawiać niezauważonym, anonimowo. Proste, szeroko wyrażane emocje stają się łatwe. Za wypowiedzi bez szacunku nikt nie jest już odpowiedzialny. To nie obce stwarza ludzi agresywnymi ale agresywność robi ich obcymi.
http://www.koninklijkhuis.nl/Actueel/Toe...

Życzę ci drogi Andrzeju byś treść powyższego cytatu przemówienia królowej wziął sobie głęboko do serca, pisząc kolejne artykuły. Również to co pisałem wcześniej o wpływie mediów na kształtowanie opinii publicznej.
Co do anonimowości, jesteś dla mnie tak samo anonimową osobą jak ja dla ciebie i jak każda inna osoba na tym forum. Twoje imię i nazwisko nic mi nie mówi i niczego w tej kwestii nie zmienia.
Nie używam nicka "Anonymous" w przeciwieństwie do niektórych na tym forum, dlatego każdy ma możliwość pełnego przeglądu moich wypowiedzi.
Zapewniam cię, że pisząc komentarze staram się być jak najdalej od postaw o których wspomina powyższy cytat: brak szacunku, brak odpowiedzialności, agresja. Z jednym, zastrzeżeniem, o którym też już wspominałem: każda tolerancja ma swoje granice i w tej kwestii nie stanowię żadnego wyjątku.

Też mam dla ciebie fajny artykuł, (to odnośnie twoich niedawnych zachwytów nad iPadem i Twitterem). Do przemyślenia w ten magiczny wieczór.........
"Ignorancja bierze się stąd, że jak się budzimy rano, to nie możemy być pewni, czy partner się nami nie znudził i nie odszedł, czy praca, do której się wybieram, jeszcze tam jest i na mnie czeka, a nie przeniosła się, dajmy na to, do Bangladeszu. Czy strój, który wkładam, nie wyszedł jeszcze z mody i czy mój iPad ma wszystkie gadżety, które mieć powinien.
Jak pan doda niepewność, czyli ignorancję, impotencję, czyli niemożność zapobieżenia psikusom losu, to w rezultacie dostanie pan upokorzenie. Czyli poczucie, przepraszam za wyrażenie, że jestem gówno wart. "
http://wyborcza.pl/1,75480,8683542,Ignor...

Wiatrak

Tośmy sobie podobijali piłeczkę. Polski ping-pong. Przepaść pozostaje.

Miep

2CT czy ty juz nawet w Swieta nie mozesz stac sie czlowiekiem i zostawic sobie tych uszczypliwych ,ignoranckich i prostackich wywodow .
Pozatym zycze wszystkim jeszcze raz spokoju i wesolych swiat.

Zosiahol

Mam nadzieje, ze rok 2011 "przyniesie"dla WIELU wiecej rozumu:-))Poddalam sie juz wlasciwie,ale jako rodaczka gdzies tam ukrywam ta minimalne nadzieje,ze wiekszosc Polakow sprawdzi sie w nowym roku i bedzie coraz mniej negatywnych opisow w prasie o POLAKACH!!!!!Oby spelnily sie moje nadzieje!!!!!!

Wiatrak

Myślę Zosia (to -hol sobie daruj :), że sama się dużo nauczyłąś przez te ostatnie lata obserewacji i udziału w wiatrakowych dyskusjach. Świat internetu jest brutalny bo anonimowy i wielu pozwala sobie pisać to co myśli bez owijania w bawełnę i bez "otoczki cywilizacyjnej". ( Bo człowiek jest jak cebula: na wierzchu warstwa kulturalna ale w głebi siedzą w nas rdzenie o których nieraz sami nie chcielibyśmy wiedzieć. )
Tą otoczkę następnej warstwy cebulki która narasta w miarę czasu i w miare zmienionych warunków (np. emigracja do Holandii, holenderski mąż, praca itd) nie dostaje się za darmo. Na to trzeba czasu i czasami ciepienia. Ty Zosiu po latach stopniowej (praktycznie niezauważalnej) integracji, w gronie twojej holenderskiej rodziny trafiłaś na polską brutalną rzeczywistość. To zdeżenie twoich wypowiedzi z wypowiedziamu młodych Polaków dobrze ilustruje jaka przepaść dzieli Holandię od Polski. Przy tym zdecydowanie chcę zaznaczyć, że faworyzuję żadnej ze stron. Ot, taki jest Świat. Zmiany przychodza powoli. Pomału. Langzaam. Nikt nie ma tyle cierpliwości aby tak długo czekać. Lepiej przypierolić natychmiast. (to słownictwo jest juz dzisiaj też OK).

Miep

Panie Andrzeju to ze sa mlodzi ( mlodsi ) nie nie zwalnia ich z bycia czlowiekiem i zachowywania sie normalnie w stosunku do innych . Ze nie maja cierpliwosci to nie jest problem spoleczenistwa ktore to oni wlasnie napasuja swoim zachowaniem. Tutaj takich zaliczaja do najnizszej warstwy spoleczenistwa tzw. aso (w mowie potocznej ) .
Tacy ludzie nigdy nie otarli sie toche kultury osobistej .Jadnak nie wielu z takich z czasem potrafia sie zmienic , niestety niektorzy pozostaja do konca zycia takimi aso. Zgozkniali, zapyziali myslacy ze sa tymi jedynym ktorzy maja racje, a kazdy kto sie z nimi nie zgadza jest automatycznie wrogiem .
Nie panie Andrzeju takie przyp...... nadaj nie jest OK i nie nie musimy tego akceptowac. Moze czasem owijanie w bawelne nie jest pozadane ale mozna tez rozwaznie bez takich przyp.... powiedziec co sie che . Baz obrazania i pogardzania innymi mozna pokazac o co nam chodzi , jaki mamy punkt widzenia.

Wiatrak

Cieszę się Miep, że tak myślisz, choć to i tak będzie to brutalnie skwitowane "włążeniem w dupę". Dobry Polak to martwy Polak, a reszta to i tak "zaprzeńcy, sprzedawczyki, zdrajcy" a w najlepsztym wypadku antypolscy debile. Są takie momenty, że jestem szczęśliwy z mojej emigracji. Uciekłem z tego piekiełka. Mam go tyle na ile włącze polski internet. :-)
Na dworzu pada śnieg!
Jest pięknie!
Święta.

Miep

Ja panie Andrzeju wyjechalm z PL dawno dawno temu tu jestem juz ponad polowe mojego zycia . Ja podobnie jak pan czy p.Zosia czy inne osoby ktore tu sa na tyle dlugo by nie byc tym polskim polakie ale wlasnie tym sholendrzalym polakiem i moge powiedziec jestem urodzona w polsce , mowie po polsku ( moze nie najlepiej ale mowie ) , mam rodzine w PL i co najwazniejsze mam wspomnienia z przezytych chwil w polsce. Ale jestem tu na tyle dlugo by powiedziec Polska jest pieknym krajem jezedze tam czesto ale tu mam swoj gezin en leven . My tzw "starszyzna "jestesmy sholendrzeni "z wyboru i z toku zycia .Jezli taki jeden czy inny mysli ze dzieki anonimowosci internetowej moze sobie podniesc libido poprzez ublizanie i ponizenie innych niech sobie ulzy .Jego wywody i smieszne podrygi i proby bycia wyzej jak jego du.... udowadniaja tylko i wylacznie jego poziom ktory mimo drogich slow jakie uzywa( pomiedzy probami wywyzszania sie ) bez zrozumienia udowadniaja ze jest na poziomie mojej wycieraczki . Jezeli tacy ludzie uwazaja ze jestesmy ........"włążeniem w dupę". Dobry Polak to martwy Polak, a reszta to i tak "zaprzeńcy, sprzedawczyki, zdrajcy" a w najlepsztym wypadku antypolscy debile. ........ to moze niech poszukaja innego miesjca ( forum ) do dyskusji .

nie wiem jak to mozliwe ale zgubilem wigilie tzn myslalem, ze jest dzisiaj a byla wczoraj

Miep

bo tu nie obchodza wigili , tu maja tylko 1 i 2 dzien swiat .
W kerstavond ida o 12.00 do kosciola ale wigili jako takiej nie robia , to jest calkiem normalny dziej jak codzien.

ja to wiem Miep, poprostu uciekl mi jeden dzien, dzwoniac do rodzicow bylem przekonany, ze to wigilia, okazalo sie, ze to juz pierwszy dzien swiat
(24 to nie do konca taki normalny dzien, sklepy sa np czynne krocej a do kosciola ida ale o 22)

no i juz po swietach.....................

broerkonijn

balkon, jak to uciekl??? to co robiles w piatek;) ?

Zosiahol

Dokladnie tak Panie Andrzeju.Dlatego nie dolanczam juz komentarzy.Postanowilam posluchac moja bratowa,ktora rowniez mieszka tutaj sporo lat i ktora przekonala mnie do tej wlasnie przepasci, ktora dzieli Holandie od Polski.Niezalezy mi juz zupelnie na tym jak sobie radze nasi rodacy.Niech kazdy zyje wedlug swoich pogladow,swoich planow i swoich celow.Zycze powodzenia tym ZDROWO MYSLACYM POLAKOM!

nic co mozna bylo pomyslec - nie pilem
bylem z moim malym prawie caly dzien na lyzwach, znaczy bardziej na zabawie na kanalach, bo choc ma 5 lat to nogi mu sie rozjazdzaja i nie jest w stanie nawet ustac ( krzeslo jest dobrym rozwiazaniem dla dzieciaka) i na dokarmianiu ptakow, ktorych cala chmara zebrala sie w jednym miejscu przy wodzie................
zakodowalem sobie, ze wigilia jest w sobote, cos mi sie z datami pomylilo
starzeje sie......................

znaczy..........co by to za dziwnie nie wygladalo, to ja swiat nie obchodze, dlatego moglem przeoczyc wigilie, zdarza sie............
ty broerkonijn chyba tez nie?

broerkonijn

Swiat jako takich nie obchodze. To znaczy - w religijnym tego slowa znaczeniu. Dla mnie swieta to kilka dni wolnego, milo spedzony czas z rodzina, przyjaciolmi, znajomymi, przy szklaneczce dobrego czegos i przy dobrej przegryzce. W sumie takie swieta to mam co tydzien :)

Miep

A ja juz myslalam ze jestem wyrodkieem :) Po smierci dziadka jakos tak umarla w nas tez ta tradycja swiat .
P.S. Krulik juz sie szykuje na swieta wiekanocne z pewnoscia ;-)

Miep

Kroliczek jednak tajemnica zaginionego dnia sie rozwiazala .Juz wiem czemu ten dzien ci gdzies sie zgubil
http://c.wrzuta.pl/wi787/0fe6e1350003a0b...

broerkonijn

Miep :))

Mnie zaden dzien nie zginal :) A fotka fajna :))

Miep

Ups coscik mi sie pomylilo . Sorry

hahahahahaha, ktos ci zrobil kawak broerkonijn, wrzucajac fotke na internet z wigilijnego wieczoru

broerkonijn

podejzewam mojego braciszka :)) hehehehehe

He he, po swiateczne procenty rodakow trzymaja (czy tylko po swiateczne??), i teraz wszystko jasne ;) Rodacy mniej picia i palenia (nie tylko papierosow!) a bedziecie ''zdrowsi'' w pelni tego slowa znaczeniu :D

mysle ze zosiahol jest bardziej holenderska niz sami holendrzy

serdeczne zyczenia noworoczne dla pana Andrzeja i wszystkich ktorzy polakami są i nimi pozostają

Wiatrak

Problem jest w tym gosia88 (myślę, że te 88 to roku urodzenia), że ty nie masz wpływu na to czy jesteś, będziesz, pozostaniesz Polką. Polakiem będziesz póki cię polskie otoczenie będzie uważało za Polaka. Jeśli pomieszkasz w NL do np. roku 2034 może się okazać, że już Polką nie jesteś, bo tak o tobie napisze monika12.

Do konca swoich dni i jeszcze dlozej w srodku pozostaniesz tym kim sie urodziles niczego otoczenie nie zmieni moj rok urodzenia 62

Nie zgodze sie z gosia88, jestem tego dobitnym przykladem, urodzilam sie chlopakiem a od wielu lat jestem kobieta.

Miep

Gosia88
jesli w wieku 48 alt nadal masz takie poglady to albo jestes bardzo naiwna osoba albo nie masz doswiadczenia zyciowego.
I zgodze sie z Andrzejem
.........że ty nie masz wpływu na to czy jesteś, będziesz, pozostaniesz Polką. Polakiem będziesz póki cię polskie otoczenie będzie uważało za Polaka. Jeśli pomieszkasz w NL do np. roku 2034 może się okazać, że już Polką nie jesteś, bo tak o tobie napisze monika12......
Jedno dodam od siebie .Zawsze pozostaniesz ta urodzona w polsce czy ameryce (czy innym kraju swojego urodzenia ).
Ja mowie szczeze jestem urodzona w polsce , nie jesem holenderka ani nie jestem polka ,jestem tym co prezentuje soba .A nie tak dawno mielismy ( chyba nadal mamy ) tu na forum takich co osoby takie jak P.Zosia , P.Andrzej i wiele innych osob ze starzem emigranckim nazywaja zaprzeńcami, sprzedawczykami, zdrajcami czy antypolskimi debilami .Tylko dlatego ze wlasnie takie osoby nie zgadzaja sie z jego pro polskimi pogladami .Tylo dla tego ze ci ludzie sa tu juz wiele wiele lat i nie maja tej typowej polskiej mentalnosci bo dopasowali sie mimo woli ( moze i z wyboru ) do zycia i mentalnosci panujacej w NL bo tu postanowili ulozyc sobie zycie.
I tak znow wroce do slow p.Andrzeja ty nie masz wpływu na to czy jesteś, będziesz, pozostaniesz Polką i nie mowa tu o samym paszporcie czy miejscu urodzenia.
Tak p.s. nie poznalam jeszcze ludzi ktorzy sa tu 20 lat lub dluzej i sa nadal tak polscy jak polacy . Ba nawet slysze od ludzi ktorzy tu sa na wlasnym garnuszku juz od 10 lat ze po powrocie do polski czuja sie "obco "

Zosiahol

gosia88 i tu masz racje, a moge byc?:-)chyba Tobie osobiscie ten fakt nie przeszkadza prawda?!

Miep nawet niechce wiedziec co ty nazywasz doswiadczeniem

Wczoraj maz wracal z Polski i na okreciu Czerwony Krzyz pakowal do samolotu zamrazalki a w nich albo krew albo narzady ? Jestem w lekkim szoku, bo w PL karza oddawac krew, po czym ja sprzedaja do Holandi !!!! Ciekawe gdzie jeszcze ?? Szok !!! Kiedys ogladalam program co Slazacy jezdza do Niemiec oddawac krew bo wiecej im za to placa. Ale lobuzerja, a w Polsce tysiace osob czeka na narzady. Eeh... szkoda gadac.

Wiatrak

(powyższe komentarze są sprzed roku - gdy ukazał się pierwszy artykuł o kampanii dawców)

Te marginalne ilości deklarujących wolę pośmiertnego dawcy organów jest dla mnie zastanawiające. Statystyki obejmują tylko kilka krajów europejskich. Ciekaw bym był jak z tym jest w Polsce? Jest co prawda sporo dawców krwi (w każdym kraju) lub innych konkretnych części zamiennych (szpiku wśród rodzin pacjentów) ale ile jest dających wszystko?

Karina D.

Od ubieglego roku nic sie nie zmienilo, wprawdzie jestem zarejestrowana ale wciaz na nie.

Kilka dni temu w programie ''Wereld draait door'' toczyla sie rozmowa na ten temat. Goscmi byla para starszych ludzi, serce ich syna trafilo do obcej kobiety. W bardzo przystepny sposob opowiadali o ty co przeszli i przede wszystkim o tym ze zameczalo ich pytanie - do kogo trafilo to serce? Jak ta osoba wyglada? Czy jest dobrym czlowiekiem. Mieli okazje sie tego dowiedziec poniewaz biorca zdecydowal sie odpowiedziec na ich list. W kazdym badz razie ogromnie wzruszajacym momenten byla chwila, w ktorej ta starsza pani mowila ze mogla nawet czuc jak bije serce jej syna poniewaz biorczyni pozwolila jej go dotknac.

Nie wiem dlaczego tak wielu z nas nie wypelnilo deklaracji, byc moze nie chca wziac odpowiedzialnosci mowiac TAK lub NIE zrzucajac te odpowiedzialnosc na bliskich? Bycie lub nie bycie dawca nie jest czyms oczywistym, poniewaz kazdy z nas ma (powienien miec) prawo decydowac o swoim ciele. Trudno tutaj o jasna odpowiedz. Chec pomocy innym bije sie z wieloma znakami zapytania i sadze ze to moze byc przyczyna tego ze wielu ludzi nie decyduje sie na podpisanie deklaracji.

broerkonijn

TAK, juz od 1984 roku.

Wiatrak

Ja od dzisiaj... musiałem do tego "dojrzeć". Nawet nie potrafię wytłumaczyć dlaczego ta decyzje od siebie odsuwałem. Zabobon? Tradycje? Strach? Wiara w życie pozagrobowe w moim ciele? heee... na pewno nie to ostatnie.

edyta.

Kiedys byly w galeriach rossman w Pl takie bransoletki...powiedz TAK.. ja osobiscie odkad pamietam mam przy sobie oswiadczenie woli. Kiedys przed powrotem z Pl chciam kupic dla calej rodziny takowe bransoletki..niestety nie dostalam,ale mamy oswiadczenia woli i jesli chodzi o starsze dzieci to oczywiscie sa swiadome i podejmowalismy decyzje wspolnie mlodsze sa za male aby z nimi o tym rozmawiac a tym bardziej oczekiwac deklaracji,wiec jako decydenci podjelismy decyzje za nich.Jesterm jak najbardziej za !

broerkonijn

Mam co prawda watpliwosci czy komukolwiek przydadza sie moje oczy, ale, lepsze takie niz zadne.

edyta.
edyta.

Broer...mam tak samo...hehehe:)No i jeszcze nie daje reki za pluca i watrobe:)

broerkonijn

z watroba wszystko ok, ale pluca, faktycznie.... wedzone:)

Trudne sa takie decyzje,choc powinne byc oczywiste ze wzgledow humanitarnych.Ja juz nasluchalam sie od rodziny,jak wyrazilam swoja wole odnosnie pochowku i kremacji.Ogladalam chyba w ,,Sprawie dla reportera",ze oni w szpitalu biora rogowki bez zgody kogokolwiek.

edyta.

Ja nie wyobrazam sobie aby spalili mnie razem z moim zdrowym jak dzwon sercem np.podczas gdy ktos moglby z nim zyc chociazby chwile dluzej... broer z ta watroba to jest tak,ze przez te paredziesiat lat jakby nie bylo musiala dawac sobie bidno rade z nie zawsze zdrowa dieta,oraz nie oszukujmy sie,spora dawka alkoholu wypita na przestrzeni tych powiedzmy 15tu lat.no i leki..od dluzszego czasu jade na prawie opakowaniu tabletek przeciwbolowych..dziennie.

Karina D.

'Opheffen anonimiteit bij donatie levert meer organen op'

http://www.niernieuws.nl/?cat=10&artid=4...

Kolejna trudna dyskusja...

Wiatrak

No właśnie. W Polsce KAŻDY jest dawcą - chyba, że się pisemnie sprzeciwi. Więc i na brak dawców nie można narzekać. W Holandii jest odwrotnie. Licząc tylko ilu jest w Polsce rocznie zabitych na drogach to kto wie? Może jest to ważny artykuł eksportowy? :-| Wizzair ma coraz większą ilość linii z Polski... trupi humor.

broerkonijn

opheffen anonimiteit... powracam do mojego wpisu z wt., 21/12/2010 - 16:18. mnie jest osobiscie wszystko jedno do kogo trafia moje organy, a w przeciwnym wypadku - kto bedzie dawca tych organow dla mnie. a tak nawiasem - przeczytalem sobie wpisy z zeszlego roku :D usmialem sie widzac wpisy kogos kto dzis innym zarzuca lamanie netykiety :)))

Karina D.

Wlasnie nie wiem jak to jest Andrzej, z jednej strony w Polsce jest prawo ze jesli sie nie sprzeciwiasz to automatycznie jestes dawca. Jednoczesnie rodzina moze sie sprzeciwic. Domniemany brak sprzeciwu nie oznacza wiec bycia dawca per se. Stad rowniez w Polsce akcje o wypelnienie Oswiadczenia woli.
Nie wiem na ile aktualne sa moje informace ale wydawalo mi sie ze w polsce wskaznik ten nie odbiega wiele of Holandii i wynosi 13.8. Poprawcie mnie jesli sie myle.

Karina D.

Broerkonijn - Twoja decyzja TAK pokazuje ze jestes w stanie sie okreslic wiec dylematy typu ''do kogo trafia moje organy'' Cie nie dotycza. Sadze natomiast ze dla wielu osob (w tym mnie samej) nie jest to tak oczywiste. Byc moze to jeden z waznych powodow dla ktorych tak wiele osob nie umie sie okreslic? Byc moze.

Byc moze fakt ze mowienie o smierci bliskiego czlowieka, ktorego cialo jest wciaz cieple i zywe jest czyms co nie miesci sie wiekszosc z nas w glowie. Mnie przynajmniej nie. Nowa, obecnie uzywana definicja smierci wprowadzila uproszczenie dla lekarzy ale dla zwyklych ludzi jest wciaz czyms niepojetym.

Wiatrak

Ja myślę, że jeśli 38 mln JEST dawcami to ile procent rodzin na to nie zezwoli? Nie jest to dla mnie zbyt jasne.
Wskaźnik 13.8 - co to?

broerkonijn

Oczywiscie ze to jeden z wazniejszych (o ile nie najwazniejszy) powod dylematu. Wszyscy wrazliwi i uczuciowi ludzie maja i beda miec ten dylemat. Zartobliwie moge stwierdzic iz tylko takie zimne i pozbawione uczuc dranie jak ja tych dylematow nie maja. Kazdy zdrowy i logicznie myslacy czlowiek ma takie dylematy. Myslisz ze ja ich nie mialem? Oczywiscie ze mialem, ale dalem sobie z nimi rade, czego wszystkim zycze.

Karina D.

13.8 to ten sam wskaźnik którego uzyles: 13.8 osób na 1 mln ludzi.

Jednym z powodów dla których ludzie nie decydują się na pisemne oświadczenie woli, jest brak zaufania. Nigdy nie wiesz z kim masz doczynienia i czy w momencie kiedy będą podejmować akcję ratowniczą twoją lub twoich dzieci, nie dostaną w łapę i zdecydują kto ma przeżyć. Czy właściciel organu czy ten kto da więcej. O takich wątpliwościach nikt nie trąbi, ale istnieją.

E tam jakas teoria spiskowa Holandyja;)

edyta.

Z innej beczki...:)

Spotyka się Putin z Miedwiediewem.
- Słuchaj Dmitrij, trzeba coś zrobić z tymi różnicami w czasie, bo same gafy strzelam. Na przykład dzwonię do Prezydenta Chin, żeby mu złożyć życzenia urodzinowe, a on mi mówi, że to dopiero jutro.
Przerywa mu Miedwiediew:
- To jeszcze nic Władimir, ja dzwonię do Tuska, żeby złożyć kondolencje, a on mi mówi, że jeszcze nie wystartowali!

broerkonijn

eeee, holandyja, nie mieszkamy w lodzi ;)

Edyta a co Tobie,ze tyle tabletek.Normalnie szok.To czego nie idziesz do lekarza?!

edyta.

A leb mnie napiernicza,do lekarza nie ide bo po co?Po paracetamol?

edyta.

P.S to chyba ze stresu..tak sie wkrecilam z tym rzucaniem palenia;)

Zacznij wiecej wychodzic na dwor i gleboko oddychac tak od przepony.Minimum 45 min. szybkiego marszu.A jezeli to cos bardziej powaznego?Ja bym poszla do lekarz.Moze ci przepisac tabletki pomocne przy skonczeniu z paleniem za darmo,bo te z drogerii nie dosc ,ze drogie to jeszcze malo skuteczne.

Zosiahol

edyta, ponoc plastry Nicotinell sa dobre,sprobuj.

Zosiahol

edyta rzucilas juz czy sie do tego przymierzasz dopiero?Bo jak juz rzucilas, to moze byc powodem bolu glowy.

edyta.

Zosiu mocno ograniczylam..a ten bol to od myslenia chyba o fajkach bezprzerwy;)A wspomagaczy nie chce..twardym trza byc a nie mientkim..hihi;)

Mózg, mózg, i jeszcze raz mózg !!! (przez o kreskowane)
Dysleksja dotyczy jedynie Polaków. Młodych.

Po paracetamol to lepiej nie isc , w Angli tak karmia pacjentow Paracetmaole, , ze jest pierwsza przyczyna ostrej niewydolnosc watroby a co za tym idzie - wskazaniem do przeszczepu :)
tak jescze zapytam Karina D - skad ten wskaznik 13.8 ?

Ale my wszyscy popieprzeni jestesmy.Przeczytalam komentarze z tamtego roku.Szczyt glupoty!Jakikolwiek temat by nie rozpoczac, konczy sie tak samo.Jednak szkoda mi pewnych osob,ze nie ma ich juz na Wiatraku!Pozdrawiam 2cT!I komu to potrzebne bylo i jest takie skakanie do gardla.Ja juz wole jak jest od 2 dni.:-)))

Karina D.

Moni84 - http://www.poltransplant.pl
Być może dostępne są juz bardziej aktualne informacje.

Karina D- ten wskaznik oznacza liczbe Oswiadczen Woli? czy jakies dane ?jesli tak to i tak w praktyce liczba dawcow jest jednak wieksza, w zwiazku z zasada zgody domniemanej , o ktorej wspomnial pan Andrzej,
wydaje mi sie , ze jednak jest to rozwiazanie niz to holenderskie - liczba oczekujaych na nowy narzad jest ogromna a dawcow wciaz za malo,
pamietam kampanie Poltransplantu , w czasie ktorej rozwieszan ebyly plakaty z haslami majacymi zachecic ludzi do wypelniania oswiadczen woli, na jednym z plakatow bylo napisane- Nie zabierajcie narzadow do neiba, oni wiedza, ze potrzebne sa tutaj :)

Karina D.

Moni84 - z tego co ja sie orientuje to te 13.8 oznacza ze 13.8 osób na milion będzie rzeczywistymi dawcami przy ilosci zlozonych deklaracji. Narządy większości nadają by je oddać ale musibyc w tym momencie biorca do którego "one pasują". I szansa na to jest bardzo mała dlatego jest taka duża potrzeba dawcow. Nie pamietam ale czytalam ze szansa na to ze narzady sie przydadza jest taka ze ze na okolo 10.000 złożonych deklaracji (srednio) tylko jedna z tych osób będzie nadawac sie by byc faktycznym dawca. Ergo - złożenie deklaracji nie oznacza ze nadajemy się na dawca ale ze zgadzamy się nim być.

Andrzej czy pisząc ze w Holandii tylko 216 złożonych deklaracji nie pomyliles się? W Holandii 5 mln ludzi złożyło deklaracje z czego 3.1 na TAK (źródło Rijksoverheid).
Jeśli pomnozymy 216 (ilosc rzeczywistych dawcow) x 10.000 (szansa na to ze nasze narządy się przydadzą) = Ponad 2 miliony złożonych na TAK deklaracji. Wiec mogłoby się zgadzać.

Karina D.

Dlatego takie skróty myslowe wiadomośc: Holandia liczy 3.1 miliona dawcow mylące. Holandia liczy 3.1 miliony osób które po śmierci godzą się oddać organy. Z tych 3.1 około 310 osób będzie faktycznymi dawcami.
Podane 216 to raczej nie liczba wypełnionych deklaracji ale liczba faktycznych dawcow od których pobrano organy w danym roku o który mowa.

Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Wiatrak

Strasznie mi zagmatwałaś te statystyki Karina. :-) Nie jestem specjalistą, co piszę powyżej wyczytałem w holenderskich mediach i pod podanymi linkami statystyk Eurotransplant. Te 216 osób też wydawało mi się niewyobrażalnie mało na 16 mln ludzi - jednak tak widnieje w statystykach... link: http://www.nujij.nl/algemeen/nederland-h...

Karina D.

Andrzej wydawało mi się ze sprostowalam. Chyba jednak niewłaściwie interpretujesz te dane. Te 216 osób to liczba faktycznie zmarłych dawcow. Zarejestrowanych było dużo wiecej. Dziś na eurotransplant mozna przeczytać ze 1300 osób czeka na przeszczep. To oznacza ze około 1300 x 10.000 = 13 mln ludzi musiałoby wypełnić deklaracje.

Wiadomość ze Holandia liczy 216 donorow bo tylu ich było w 2009 to jednocześnie wiadomość ze 216 x około 10.000 było złożonych deklaracji,

http://www.hartvannederland.nl/nederland...

Karina D.

Odpowiedz na pytanie nr 5 wyjaśnia relacje ilości złożonych deklaracji do ilości faktycznych donorow:

https://www.jaofnee.nl/over-orgaandonati...

Mam nadzieje ze się wyjaśniło? Sposób w jaki przedstawiają to media jest dla nas zwyczajnie na szybko czytających wiadomości dość mylacy.

:-)

Wiatrak

OK. Nadal nie wiem ilu Holendrów podpisało deklarację. Można tylko spekulować. Jeśli używa się jednego na 10 tys. trupów - jak podaje https://www.jaofnee.nl/over-orgaandonati... - do transplantacji to dawałoby to 2.160.000 zadeklarowanych dawców. To zupełnie zmienia sytuację. Media sucks! Czyli powyższy artykuł jest bez sensu!

Karina D.

http://www.rijksoverheid.nl/onderwerpen/...

Tutaj jest napisane ze 5.5 miliona z czego 3.1 na TAK. Wiec za rok czy dwa dowiemy się ilu z tych 3.1 faktycznie stało się donorami. Nie wiem czy czekam na te wiadomość bo sporo z nich będzie musiało umrzeć byśmy usłyszeli te liczbę. Z innej strony usłyszymy liczbę zmarłych którzy nie doczekali się organów.

Artykuł nie jest do niczego bo każdego zmusił do zastanowienia się nad problemem a Ciebie do złożenia deklaracji :-)

Wiatrak

Cóż ja bym bez Ciebie zrobił Karina! Dziękuję.

Karina D.

Mam nadzieje ze bez sakrazmu, w końcu przy tak poważnym temacie ;-))

Wiatrak

Sacrazm pisze się przez C :-) - to nauka o świętych sprawach.

broerkonijn

Sarkazm w jezyku polskim pisze sie przez K, a sarcasme w jezyku holenderskim przez C.

Karina D.

Andrzej nawet nie wiem co oznacza słowo sacrazm, zrobiłam czeski błąd mając na myśli sarkazm.

Wiatrak

To był żart... mislukt

witam moze wje ktos gdzie w holandi mozna takie cos wypełnic bo ja sie zgadzam na podpisanie pozdrawiam mariusz

edyta.

W ubieglym roku wysylali poczta,najlepiej zapytac w gemeente.

Wiatrak

Pocieszne. Artykuł mówi o nowej kampanii reklamowej PO POLSKU i zamieszczonej obok reklamie - a tu pytanie: "może wie ktos gdzie w Holandii można takie coś wypełnić"? i do tego odpowiedź: "zapytaj w gemeente"... ręce opadają. :-}

edyta.

Wiatrak glowka boli po weekendzie?Mowa o pobieraniu,oddawaniu narzadow po smierci,Pan mieszka w Nl i pyta gdzie mozna tu wypalnic deklaracje.Czemu wiec rece Tobie opadaj?

Ach ci rodacy teraz widac czarno na bialym ze czytac ze zrozumieniem niektorzy nie umieja ;)))
Ale przynajmniej sie posmiac mozna ;)))

Wiatrak

Otrzymałem informację od holenderskiej organizacji dawców, że do momentu startu tej kampanii reklamowej było w Holandii zarejestrowanych 3,1 mln. osób które podpisały deklaracje: "voor de donorweek stonden er 3,1 miljoen Nederlanders geregistreerd als donor."

Wiatrak

Jeszcze nadesłane sprostowanie z holenderskiej organizacji:

"Ik heb inmiddels mijn opdrachtgever gesproken en het klopt dat dit bericht op nu.nl voor meer verwarring heeft gezorgd.

Er zijn namelijk twee begrippen die door elkaar worden gebruikt:

- 3,1 miljoen donoren > dit zijn mensen die hebben aangegeven dat ze na overlijden organen/weefsels willen afstaan. Feitelijk zou je moeten zeggen 'donorgeregistreerden'

- 13 donoren per miljoen inwoners > mensen die na overlijden daadwerkelijk organen en weefsels afstaan, hier gaat het dus om praktijkgetallen van overledenen in combinatie met dat je alleen als je in het ziekenhuis overlijdt, organen kunt doneren"

Karina D.

Czyli nasze wnioski byly jak najbardziej sluszne.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi