Gdzie żyje się najlepiej ?
Program Rozwoju Narodów Zjednoczonych (UNDP) mierzy regularnie stopień rozwoju narodów podając indeks rozwoju ludzkości, mając za kryteria cztery indykatory HDI (oczekiwana długość życia przy urodzeniu, szkolnictwo, oczekiwana ilość lat edukacji i dochód narodowy na obywatela) w trzech wymiarach (zdrowie, edukacja i standard życia). Lista tej organizacji zawiera 169 państw.
Pierwsza dziesiątka w roku 2011:
1. Norwegia
2. Australia
3. Holandia
4. USA
5. Nowa Zelandia
6. Kanada
7. Irlandia
8. Liechtenstein
9. Niemcy
10. Szwecja
Lista pierwszych 42 krajów najwyżej rozwiniętych narodów świata z roku 2010:
| 1. Norwegia | 22. Grecja |
| 2. Australia | 23. Włochy |
| 3. Nowa Zelandia | 24. Luksemburg |
| 4. USA | 25. Austria |
| 5. Irlandia | 26. Wielka Brytania |
| 6. Liechtenstein | 27. Singapur |
| 7. Holandia | 28. Czechy |
| 8. Kanada | 29. Słowenia |
| 9. Szwecja | 30. Andora |
| 10. Niemcy | 31. Słowacja |
| 11. Japonia | 32. Zjednoczone Emiraty |
| 12. Korea Południowa | 33. Malta |
| 13. Szwajcaria | 34. Estonia |
| 14. Francja | 35. Cypr |
| 15. Izrael | 36. Węgry |
| 16. Finlandia | 37. Brunei |
| 17. Islandia | 38. Qatar |
| 18. Belgia | 39. Bahrain |
| 19. Dania | 40. Portugalia |
| 20. Hiszpania | 41. Polska |
| 21. Hong Kong | 42. Barbados |
Polska plasowała w roku 2010 się na 41 miejscu. Może nie jest to zbyt dobra pozycja, ale... mogło być też gorzej. Za Polską jest jeszcze Rumunia, Bułgaria, Serbia, Albania i ostatni europejski kraj; Ukraina (69). Na ostatnim miejscu jest Zimbabwe. Więcej statystyk rozwoju państw.





Andrzeju nie można takich list pokazywać
toć to uwłacza godności i dumie narodu polskiego;)
my jesteśmy we wszystkim naj!!
aj to musi być pomyłka;))
Każda lista jest na tyle dobra na ile dobra jest calówka którą sie kryteria mierzy. Zapewne każdy naród mierzy sie subiektywnie i jest najlepszym ale w praktyce jestesmy tacy jakimi nas widza inni. Życie we własnym zaściankowym świecie, w świecie dobrego samopoczucia i iluzji - jak do tej pory dawało w rezultacie regulerne "zimne prysznice" Polsce, która ze zdziwieniem i szeroko otwartyi oczami ze zdumienia i zaskoczenia przekonywała się, że jednak nas nie lubia aż tak bardzo jak my sami sie łudziliśmy.
myślisz że do dociera do narodu stereotypów?;)
http://www.youtube.com/watch?v=KDazSUA3y8A
Vlasta
Nie wiem co mają jakiekolwiek statystyki do uwłaczania czyjeś godności. To tak jakby ze statystyk wynikało, że osoby o wzroście powyżej 2,0 m miewają problemy z koncentracją, do tego o milimetr dłuższą rękę lewą od prawej i częściej skarżą się na problemy z kręgosłupem. Czy te dane statystyczne automatycznie mają oznaczać, że osoby te mają czuć się gorsze, zmarginalizowane, stygmatyzowane z powodu swojego statystycznego zaszufladkowania?
Osobiście nie odczuwam jakiegokolwiek pozytywnego bądź negatywnego wpływu na swoje życie, wynikającego z usytuowania Polski czy Holandii w takiej czy innej statystyce. Życie indywidualnej jednostki niewiele ma wspólnego z życiem "jednostki statystycznej". Bardziej niepokoją mnie niepoważne komentarze osób , które z różnego rodzaju statystyk czynią doskonały pretekst do udowadniania wyższości swoich racji nad innymi. Wówczas każda pozornie niewinna statystyka w rękach takiego "nadinterpretatora" może stać się dość niebezpiecznym narzędziem, jak np statystyki dotyczące skali przestępczości w Holandii w rękach PVV.
przepraszam!!! jaja se robię;)
jak czlowiek z psem wychodza na spacer, to obaj maja statystycznie po 3 nogi. to tyle a propos bezkrytycznego czytania jakichs tam wartosci bez oceny kontekstu ;)
co do takich indeksow... jak sie odpowiednio dobiera kryteria, to mozna udowodnic wyzszosc kupy nad czekolada.
a z zupelnie innej beczki - niech sobie jakies indeksy rozwoju Holandii beda bog wie jak wysokie, nadal nie ma takiej sily na swiecie, ktora mnie w dniu 65 urodzin mojej malzonki (jest mlodsza) zatrzyma w tym kraju. juz dzis po dziurki w nosie mam go* pogody, przeludnienia i jakiegokolwiek braku dostepu do czystej natury (takiej, w ktorej nie ma jednoczesnie ze mna 1500 autochtonow). to jest fajny kraj do pracy i wychowywania dzieci (lepszy niz PL), ale pod katem spedzania wolnego czasu jest dramatyczne beznadziejny. poza tym, jako stary pierdziuch mam zamiar raczej grzac korzonki niz wspomagac reumatyzm ;)
zreszta, jak sie uda, to i wczesniej stad znikam. jest wiele krajow chocby w Europie o duzo przyjemniejszych warunkach zycia ;)
Cos w tym jest Anonymous, to prawda, ze NL jest wrecz wysmienitym krajem jezeli chodzi o szeroko pojmowany standard zycia, wszystko zorganizowane jak nalezy, napisal bym nawt lekkosc egzystencjonalna towarzyszy, niemniej jednak brak przestrzeni, samotnosci, uczucie pewnego rodzaju klaustrofobi, hermetycznego klimatu. Dlatego ja przynajmniej 2 razy w roku podrozuje po swiecie, zreszta wielu Holendrow kupilo domy za granica (popularna jest np Francja) i jezdza tam na urlopy albo przeprowadzaja sie narzekajac na zbyt materialistyczno-biurokratyczny ustroj.
Myślałem, że o tym, że Holandia jest najgęściej zaludnionym krajem świata nie musimy już dyskutować. Tego uczyłem się na geografii już w 6 klasie szkoły podstawowej. Jest jeszcze masa miejsc na Ziemi gdzie człowiek jest rzadkością, tylko jakoś wiatrakowi malkontenci nie chcą tam mieszkać :-)
Myślę, że należymy w tym wiatrakowie do 10% najbogatszych ludzi na świecie i mamy ten komfort ponarzekać sobie na korki na autostradach i tłok w Media Markt.
Mamy też komfort jeżdżenia na zamorskie urlopy aby się poprzyglądać jak żyją biedne ludziki w Mombaju, Bogocie i Irkucku... taaaam to jest przestrzeń! ho ho :-)
Mierzac Holandie miarka Polski, Kazachstanu czy Bogoty wniosek jest jasny. Dlaczego nie porównamy Holandii do Australii...? I przestrzeń i komfort życia...ja jako wiatrakowy malkontent chętnie się wyprowadze.
My tu o odczuciach a nie gestosci zaludnienia, mi juz dawno ulecialo ze lba czego sie w 6 klasie na geografi uczylem. Nigy stan majetnosci nie wplywal na moj stosunek wobec kogos, twierdze nawe, ze biedni ludzie sa szczesliwsi, wiem to z autopsji. Jezdzenie na zamorske urlopy nie ma nic wspolnego z prawdziwym podrozowaniem! Jakbym mial isc tropem nie dyskutowania o oczywistych rzeczach to musial bym zamilknac, zawsz mozna wniesc cos nowego do dyskusji.
Karina jade z Toba ;) nawet w ciemno ;)
Anonumus,ja bym na Twoim miejscu nie czekala do 65lat,bo to nic pewnego czy bedziesz mogl w tym wieku jeszcze zwiedzac ta czysta nature i spedzac mily czas.Jezeli tu nie masz tej mozliwosci to sie nie zastanawiaj i zmykaj do kraju gdzie sa przyjemniejsze warunki zycia:-)Tak to jest z Polakami, najpierw na kolanach chca tutaj sie dostac, (bo w Polsce tego co chca nie osiagna)a potem ci sami "rewanzuja" sie tylko krytyka:-)
"mając za kryteria cztery indykatory HDI (oczekiwana długość życia przy urodzeniu, szkolnictwo, oczekiwana ilość lat edukacji i dochód narodowy na obywatela) w trzech wymiarach (zdrowie, edukacja i standard życia)."
Ale proszę pamiętać, że wg polskich standardów rozwój cywilizacyjny mierzony jest ilością krzyży przypadającą na 1000 mieszkańców i zgodnie z tym kryterium należymy do światowej elity.
Ale mówiąc poważniej to z 41 miejscem to nie jesteś źle: no bo po pierwsze - znajdujemy się w kategorii "Very High Human Development"; a po drugie - będąc w tej grupie wcale nie jesteśmy ostatni. : )
A mówiąc jeszcze poważniej - Polska zawsze była biedna, zacofana, zawsze niedorozwinięta, zawsze w tyle i kulejąca; i nie wyobrażam sobie, aby miało być inaczej. Jeśli jakiś kraj przez ponad 1000 lat był biedny, to w ciągu paru dekad nie stanie się średniakiem.
pseudonim - można być 1000 lat biednym a później nadgonić w ciągu kilku dekad - przykład - Irlandia. Trzeba mieć pomysł i wsparcie, nawet Watykańskie łapska niewiele przeszkodzą. Nie ma co podawać liczb ,ze Irlandia przechodzi obecnie kryzys, jest już średniakiem i się liczą z nią, pomogą jakby co. Polskę w razie jakichkolwiek kłopotów oleją sikiem prostym. Rura z gazem omija członka EU, członka NATO, w razie czego WESTeuropa ma gaz, a my będziemy się użerać z exZSRR, oczywiście wszyscy będą nas wspierać duchowo, jak zawsze zresztą.
balkonende, zapomniales tylko dodac, ile % tych Holendrow po nieudanej probie startu "nowego" zycia na obczyznie wrocilo do swojego kraju.Posiadanie drugiego domu np we Francji to tylko zmiana klimatu lub poemerytalne marzenie zmiany codziennosci na odpoczynek w innej atmosferze.
Zosiahol, nie wiem jaki %......., nie prowadze ststystyk i nie ma to zadnego znaczenia, sa Holendrzy, ktorym sie tu nie podoba.
Zycie, jednemu sie powiedzie drugiemu nie, nie kazdy wraca bo chce, sa tacy co musza........
Ciekawa jestem, jaka jest teraz srednia miesieczna pensja w Polsce, czyli ile trzeba miec miesiecznie aby normalnie zyc, najchetniej na wsi zabitej dechami :-)
Wysokie miejsce Grecji i Bialorusi a z drugiej strony dalekie pozycje krajow, w ktorych ludzie sa szczesliwi, choc zyja w bardziej surowych, niekomfortowych warunkach mieni sie w krzywym zwierciadle kanonow wyznaczonych przez zach cywilizacje i wynikajacych z niej pogladow jakoby posiadanie kanapy, elektrycznego roweru i prawa obejmujacego juz niemalze kazdy zakatek zycia prowadzi do szczescia - its sad
Nie jestem specjalistą, świat mnie wprowadza w ogłupienie. Zgadzam się z tobą balkon ale... z drugiej strony nie jestem pewny czy masz rację. Oficjalnie kryteria tego rankingu to oczekiwana długość życia przy urodzeniu, szkolnictwo, oczekiwana ilość lat edukacji i dochód narodowy na obywatela) i to wszystko w trzech wymiarach: zdrowie, edukacja i standard życia. Ech, statystyki... Nie są perfect ale alternatywy też nie ma. 39 pozycja Polski zgadza się z moimi odczuciami. Za to 3-cia pozycja Holandii... hmmm... mam wątpliwości - za wysoko. Ale trudno abym był obiektywny.
...Za wysoka ocena dla Holandii, oczywiscie, ale przeciez Serowe Glowy zyja we wlasnej iluzji ze sa super i ich kraj jest super, nawet jesli maja czarno na bialym, ze gdzies jest lepiej, to tego nie przyswoja... Oto sukces oglupiania spoleczenstwa, Holandia wzoruje sie i dazy do ..idealu Ameryki, wiec ..ida leb w leb. Ale standard zycia maja zapewniony, bo od dziesiatek lat sa finansowani przez np. Plan Marszhalla itp. wiec zadna to sztuka. Polska przy takich utrudnieniach nadrobila ten poziom standardu..na razie w Warszawce.. Moze spoleczenstwo obudzi sie i zacznie tez cos dla siebie w innych rejonach wymagac i dazyc do lepszego...? Bo to nie grzech, jak mowi KK.. Wygoda zycia dla kazdego, godna praca i placa...we wlasnym kraju..! Pomarzyc mozna... :-)
W Polsce !Zostaje w Polsce!
GRATULUJE!!! JvdHB decyzji o pozostaniu w Polsce.Czy decyzja dotyczy tylko kilku tygodni,czy definitywnej przeprowadzki?
Mysle,ze decyzja o przeprowadzce nie zostala podjeta zbyt pochopnie?
Pozdrawiam.
Jak ja Tobie zazdroszcze,Jola.
Ciężko żeby było inaczej. Weteranów nie szanuje się, a Polska to jeden wielki weteran. Jak się utrzymać jak nasz kraj był rozkradany. Szybko jednak wszystko nadganiamy więc wierzę, że statystyki się zmienią. Wole gówno w swoim polu niż fiołki w Neapolu!
Dodaj nową odpowiedź