Moje trzy osobiste doświadczenia ze świeżą żywnością z ostatnich dwóch lat: jabłuszko, serek i parówki.
Pewnego styczniowego dnia wyjmując przed domem zakupy z samochodu, poturlało mi się niezauważone zielone jabłuszko Granny pod siedzenie. W sierpniu robiąc porządki w samochodzie znalazłem to jabłko. Wyglądało jakby ledwie zerwane z drzewa. Jego woskowa skórka była nadal jędrna. Ugryzłem. Smakowało tak jak zawsze.Ciąg dalszy “Świeże krewetki z Polski” lub wróć do pierwszego artykułu z tej serii o zdrowej żywności.
Spojrzmy na to zjawisko pozytywnie: w dalekiej, dalekiej przyszlosci nasi praprapra…wnukowie z archeologicznymi zamilowaniami odkopia nasze zakonserwowane zwloki. Bedziemy wtedy rownie rozowi i swiezutcy jak te parowki Pana Andrzeja. Goedemorgen!
A tak swoja droga, Panie Andrzeju, wstyd!Przez 8 miesiecy nie sprzatal Pan w samochodzie!!?
Zielone jabluszka przetrwaly rok na ogrodowym stole u moich rodzicow w papierkowo-plastikowej torebce.Potem lezac juz na przyogrodkowym gnojowniku nie chcialy zgnic.Podarowane przeze mnie podczas wakacji jabluszka lezaly sobie tak, nie kuszac nikogo(na szczescie)do nastepnych wakacji,kuszac jedynie widokie”kiedy to wreszcie zgnije.Jablek tego gatunku wiec nie jadam,do tego drogie ,cukrowane jakos i niesmaczne.
No to prawda, owoce jakoś mało smaczne generalnie, choć pieknie wyglądają i zachęcają to lepiej wybrać te pomarszczone i mniej atrakcyjne wizualnie.
osobiście lubię od czsu do czasu wybrac sie na targ do liege, tam wyładowują owoce i warzywa ze statków. Kupuje się na skrzynki, i ciekawostka jest to że po chwili jak nie zjesz to zgniją, ale radocha.
Już podczas wojny w Wietnamie zauważono, że ciała poległych amerykańskich żołnierzy rozkładają się o wiele wolniej niż ciała Wietnamczyków. Przyczyną okazały się duże ilości środków konserwujących, jakie z żywności przenikały do organizmów Amerykanów. Dziś w żywności ważniejszą rolę niż np. pieprz odgrywa pirosiarczyn sodu, który ukrywa się pod mniej przerażającą nazwą E223.Smacznego ![]()
gosia:) co to byly za jablka?Mnie sie nie uda dotrzymac jablek do dwoch tygodni:)Zaznaczam ze kupuje je na rynku.
Ja raz kupiłam pudełko truskawek i zapomniałam je schować do lodówki, na trzeci dzień sobie o nich przypomniałam i byłam w szoku jak je zobaczyła. Tam nie było żadnej truskawki- sama pleśń.
Ja ostatnio kupilam mleko, takie w kartoniku dla dzieci. Patrze na date i widze styczen. Ojej mysle- przeterminowane… Ale to byl styczen 2010. To ma dopiero dluga przydatnosc do spozycia.
a ktos z was je chicken wings z albert hein te skrzydelka z kurczaka maja dziwny specyficzny zapach