holandia
15
22

Świeże czyli jeszcze nie zepsute

wrzesień 2008, Kategoria: Zdrowie, Zycie i zakupy

Producenci środków spożywczych i ich sprzedawcy mają jeden wspólny cel – przedłużać TERMIN WAŻNOŚCI. Idealnym produktem jest alkohol lub konserwy. Nie psuje się, zawsze kiedyś się sprzeda.
Dąży się aby taki stan osiągnąć we wszystkich produktach i szczególnie walka o przedłużanie zdatności do spożycia trwa tam gdzie produkty psują się łatwo.jajka
Już od dawna potrafimy transportować i sprzedawać banany z drugiej półkuli jako świeże.
Selekcja roślin i biologiczne krzyżówki ras i inne manipulacje dostarczają nam coraz to nowych bardziej trwałych warzyw i owoców. Kupujemy jabłka z Nowej Zelandii (zerwane rok temu), hydro-kulturowe pomidorki, ogórki i papryczki pozostają twarde przez miesiąc lub dwa, truskawki z Izraela nie tracą wyglądu (bo smaku nigdy nie miały) po trzech miesiącach, świeżutkie szparagi przychodzą do nas z Chin i Peru (ciii… tylko konsument nie musi tego wiedzieć), ziemniaki już nam nie gniją bo są traktowane substancją “anty-wszystko”, winogrona i arbuzy bezpestkowe też się nie psują – bo po co kiedy już są i tak bez jajec?
Eliminuje się działanie enzymów odpowiedzialnych za dojrzewanie owoców, warzyw i mięsa co znacznie przedłuża trwałość ale niszczy smak.
Świeże mleko ma datę „co najmniej do spożycia” 15 dni po wydojeniu krowy(mleko sterylizowane UHT nie psuje się już nigdy). Świeże jajka mają holenderską normę państwową 28 dni tzn. są „tenminste houdbaar tot” (THT) czyli co najmniej zjadliwe do 28 dni po złożeniu jajka przez kurę.

À propos jajek, to farmer na kurzej fermie otrzymuje od dostawcy karmy wachlarz kolorów skorupek jaka. Może sobie wybrać kolor jajek od śnieżnobiałych do czekoladowych. Jakie wybierze taką karmę będą mu dostarczać w skład której wchodzić będą składniki określające kolor jajek.

Ile czasu leżały góry zmagazynowanego europejskiego masła w zamrażarkach zanim trafiły do supermarketu – tego nie wiem. Ile czasu zamrożone tusze wołów i wieprzy czekają na rozmrożenie i po nawodnieniu trafiają „świeże” na półki supermarketów?
Ryby są też zawsze świeże. Nawet te coraz popularniejsze fileciki rybek z jeziora Wiktorii w Afryce i delty Mekongu w Wietnamie (hol.: nijlbaars/okoń nilowy, tilapia, pangasius). Te zawsze zamrożone fileciki trafiają do chłodni w Urk skąd są rozprowadzane do sieci marketów - gdzie część sprzedaje się rozmrożoną na tackach jako świeże (!).
Spreparowane wędliny i mięso leży sobie w chłodni też tygodniami jeśli przedtem nie leżały zamrożone rok.

Przedłużanie terminu ważności trwa. Obniża koszty handlowców, zmniejsza ryzyko strat przez psucie się produktów.

Ciąg dalszy “Moje trzy przykłady świeżości” lub wróć do pierwszego artykułu z tej serii o zdrowej żywności.

popularne15 komentarze

user Agata

Witam ,

Teraz juz wiem, jak odzywiamy sie / to ta zdrowa zywnosc mowia , sami Holendrzy - tutaj jest wszystko bardzo smaczne , swieze i najzdrowsze.
Teraz wiem , komu zawdzieczm a takze moje dzieci - choroby ukladu pokarmowego .
Mam brzuch za duzy / stan chroniczny / , moj synek cierpi od ponad 10 lat na bardzo ciezkie zaparcia stolca - podaja mu lekarze , lek o nazwie -IMPORTAL- , -od ponad 10 lat lekarze przepisuja memu juz 15 letniemu synkowi / jest to lek chemiczny -przeczyszczajacy - mowilam , prosilam -wczesniej - ze mojeemu dziecku ten lek uzalezni jelita , ktore nie beda chcialy pracowac bez tego -przeczyszczajacego leku -ale oni twierdza -ze ten lek jest nieszkodliwy / to tak jak jogurt ! , robia od lat ze mnie glupia , wciskajac mi nieprawde , dziecko moje od lat bardzo cierpi przez tych tak wspanialych lekarzy , a ja bardzo pilnuje , zeby mego syna organizm otrzymywal wazne produkty zywieniowe do dobrej pracy jelit -duzo plynow ,ale to tylko troche pomaga -nie moge znalesc czlowieka , ktory pomoze mi uzdrowic dziecko ,ciagle szukam pomocy , ale gdy ide na wizyte lekarska , przepisuja ciagle to samo , zadaje pytanie jak moj syn tak dalej musi zyc - on powinien rosnac bez tych chemicznych swinstw, zniszczyli w moim zyciu , tak wiele , ze wiedzac kulture itd , nigdy na stale , nie przyjechalabym do tej kultury i ich zywienia .

Iron Lady

Agata,a bylas w Polsce u lekarza z tymi dolegliwosciami?

Iron Lady

Dlatego jeszcze raz zaznaczam,mieso kupowac u rzeznika a ryby swieze na targu lub w sklepie z rybami.Zamrazane ryby to swinstwo!!!!!!!!

user Agata

Iron, bylam u niejednego lekarza ,i poskich i holenderskich , obiechalam prawie cala Holandie .
Poniewaz , pochodze z miasta Lodz , jet tam od kilkunastu lat moja / widze i nie tylko moja / pani profesor - prof. IZABELA MALECKA-PANAS- a takze jej corka Ewa Malecka -/ tez prof. -ich specjalnoscia sa jelita i przewody pokarmowe, rozmawialam telefonicznie,-trzeba przyjechac -bo przez telefon nic nie pomoze -moze cos mi podpowiedziec ale -ja tak czesto narazie nie moge wyjezdzac do Polski / zreszta placimy tutaj za wszystko !i lekarze tacy wspaniali -bzdura / kasa jest wazna / , boli mnie , ze tak niby dbaja o dzieci!, itd ….. uwazam , ze moje dziecko , powinno miec pomoc kilka lat temu / jestem tylko matka -ja musze tutaj prosic o wszystko , - mieszkam we Friesland / gora Hollandi -powinni jako malutkiemu dziecku , zlecic i robic badania , moze jakies psychologiczne dziecinne zabawy , ale moj synek od najmlodzych lat , czuje wiecej bolu niz zdrowia- poniewaz przez jeden rok lekarz domowy i pediatra -zalecil najpierw -zeby synkowi , przez 1 rok do odbytnicy wkladac czopek przeczyszczajacy o nazwie -DUCOLAX - , moj syn cierpial -a ja nie moge do dzisiaj lzy mam w oczach , ze tak ich sluchalam -od tego czasu , moj syn nie pozwoli , nikomu dotknac odbytnicy - ten bol i cierpienia malca , pozostawily slad w pychice na cale zycie- to jest ta mila i wspaniala opieka o dzieci , czesto slysze -no wie pani my tutaj w Hollandii mamy inny sposob leczenia / i w Polsce jest inny / , mowia ze nie dyskryminuja ludzi -to nie prawda -czesto podkreslaja moje pochodzenie -ja nigdy nie zapomne o mojej ojczyznie / jaka ona jest / bedac u siebie , nie slyszy sie takich slow - to nie to ze moj kraj to nic - nasz kraj jest piekny / ale ludzie sami niszcza wiele itd………./ mieszkamy tutaj 18 lat, widze ze zniszczyli mi dziecko , bo mam kontakt czesty z nimi uwazam ze powinni poniesc kare sadowa ,bo i szkola jest w tyle - widze jak cierpi , a ja niewiem jak pomoc swemu dziecku , wszystko dla mnie nie wazne ! , wazne jest to zeby jeszcze uratowal mi ktos dziecko , nie bede / choc od lat walcze o syna / chorowal na wszystkie choroby -nawet na szkarlatyne , / siedziala i plakala - bede walczyc do konca o mojego syna , coz z tego , ze maja b. dobra aparature - ale ich wiedza medyczna jest nizsza niz Polska , moj syn ze wzgledu na czeste bole i choroby - zjadl tyle -Paracetamolu - ze ja juz w drugiej mlodosci matka - nigdy tego swinstwa tyle nie lykalam , a tutaj na wszystkie dolegliwosci zaleci doktor Patacetamol - nawet jak goraczka jest wysoka , ja nie zadam zaraz antybiotykow lub sulfamidow-to jest nie zwykla witamina C / rozumiem - / a na nastepny dzien wysyla do szkoly , bezdusznosc i nic wiecej , ale ja i tak nie wyslalam malego chorego do szkoly , jestem matka i mam trojka dzieci , dwoje dorosle i juz bardzo duzo przezylam , takze wiem co to walka o swoje dziecko .Nie wiem jak jest w innych prowincjach Hollandi , ale tutaj na palcach mozna policzyc ludzi z ktorymi mozna porozmawiac , zawsze jest alles goed -fantastisch!!!!!!!!!!!,

Iron Lady

Agata,jezeli masz takie zle doswiadzczenie z holenderskimi lekarzami to tylko zostali Ci polscy lekarze.Rozumie ze czesto nie mozesz jezdzic, ale dziwi mnie, ze jak bylas u polskiego to dlaczego nie dal lekarstw?Wydal jakas diagnoze wogole?Nie mam w tym doswiadczenia, poniewaz ja nie mialam nigdy problemow z lekarzem.Cale szczescie rzadko tez ich potrzebowalam.Radze SECOND OPINION(chyba dobrze napisalam)???W mojej prowincji jest odwrotnie.Tu na palcach mozna policzyc osoby z ktorymi NIE mozna porozmawiac.A to ze zawsze jest alles goed,to mentalnosc Holendrow.Nie lubia narzekac i sa optymistami(wiekszosc)Agata,moze w Lodzi jest super opieka lekarska, ale skad ja pochodze, to jest tragedia.Z ta wiedza medyczna to roznie bywa,tez w Polsce .Wiec jak widzisz, w kazdym kraju bywaja dobrzy i “gorsi”lekarze.

user gosia

@ Agatko
Nie rezygnuj z poszukiwania.Kiedys trafi sie lekarz,ktory rozpozna przyczyne i pomoze w cierpieniu.Ja mam zaufanie do polskich lekarzy,moze sprobujesz postarac sie o skierowanie do ktoregos z polskich pediatrow na terenie Holandii.Ja mam to szczescie,ze w moim regionie jest ich trzech,bardzo kompetentnych.Syn tez mial czesto problemy z zaparciami,miedzy innymi bylo to na tle nerwowym i alergicznym,ale nie wylacznie.Lekarz zalecil podawanie diksaap roosvicee i zwykly soczek, na prawde ,pomagal.

user Marzena

Może zapytajcie fachowca jak zmienić dietę - czasem mozna przyspieszyc to i owo, odpowiednim jedzeniem.
Ja sama od młodych lat, mam problemy podobne, ( chyba taka ma uroda, :-) i polecam pokarmy z wysoka zawartoscia błonnika, dużo wody, i owoców. Jak najmniej suchych pokarmów, i czekolady no i najwazniejsze to sport.
Niestety leki i paracetamol przymowany bez przerwy nie pomagają. Uszkadzają. Czasem banalne rzeczy dają ulgę, udaj się do specjalisty niech przesledzi nawyki zywieniowe twojego malca.
Jezeli chodzi o służbe zdrowia to nie czuje się tutaj dyskryminowna, wręcz przeciwnie nie miałam ja ani moja rodzina tutaj jak do tej pory problemów. wszystko było profesjonalnie i szybko zdjagnozowane, nawet przepisywano mi czy mojej rodznie leki które były dopiero co w fazie testów w Polsce. Jezeli chodzi o specjalistyczne badania, dostałam skierowanie na wszystko o co poprosiłam, racjonalnie.
Bez problemowo, i bez komplikacji jakich kolwiek.

user Alfa

A ja na odwrót..chcialabym otrzymac cos popsutego.Mam na myśli zsiadłe mleko,ktore bez powodzenia probuje uzyskac.Wielokrotnie stawialam mleko na oknie i czekalam na cud.
Zamiast cudu pojawiala sie cuchnaca,gorzka breja.Świadczy to o zawartosci mleka-nie chce wiedziec,co sie tam znajduje,bo w ogole juz strace apetyt.Kiedys jak bylam mała,pamietam,ze w wielu domach ludzie ”produkowali” zsiadle mleko domowym sposobem.Było pyszne.Dzisiaj zostalo tylko wspomnienie..Wspomnieniem sa rowniez inne produkty-wedliny,warzywa,owoce.Kiedys naprawde mialy smak -teraz rowniez go maja…nierzadko smak tektury.Najlepszym przykladem sa takie male paroweczki z puszki.Ohyda…normalnie smak zmielonej gazety z kartonowym pudlem po butach.

user Ella

@Alfa: rowniez z pasteryzowanego mleka mozna ponoc zrobic zsiadle. Trzeba dodac lyzke czegos z zywymi kultrurami bakterii (jogurt naturalny?). Sama nigdy nie probowalam, pocieszam sie maslanka (karnemelk):-).

user Alfa

Co do sprawy Agaty.Trudno mi sie wypowiadac w tej sytuacji,ale prawdopodobne jest ,ze po prostu trafiliscie pechowo na nie najlepszego lekarza.Pierwsza diagnoza jest najwazniejsza i czesto decyduje o dalszym przebiegu choroby.

user Alfa

Ella..nie wiem czy warto probowac.Jeszcze wyjdzie mi jakas piorunujaca mieszanka i struje sie na ameno:)

user Marzena

Alfa to wychodzi taki domowej roboty jogurt. ( te żywe kultury bakteri rozmnażają się) Niestety na pasteryzowanym wyjałowionym mleku, nie polecam. ( Ten sosób praktykowano w Pl, w tedy jak jogurty były rarytasem) Ja jednak nie polecam, mi nigdy nie smakował ten domowy wytwór.)

user Dzisiaj

Z reszta po co używać mleko pasteryzowane, skoro to biała ciecz bez jakichkolwiek wartości.

Iron Lady

Bez zsiadlego mleka tez mozna zyc jak bez wielu innych rzeczy:)

user Adam

Co do artykulu, to nie popadajmy w obsesje. Nalezy, tez wspomniec ze swieze produkty w sklepach to zasluga coraz lepszej logistyki i szybszego transportu. Przewiezienie swiezych owocow z innego kontynentu we wspolczesnych czasach nie stanowi juz takiego problemu. Wspolczesna logistyka i planowanie pozwala na wyslanie owocow tuz przed dojrzewaniem, tak aby dojzaly w domu lub w sklepie (jezeli szybko sie nie sprzeda).

dodajDodaj komentarz