Holenderskie pomidory

Kategoria: Fakty i liczby

Największym eksporterem pomidorów w świecie jest Meksyk. Eksportuje 1,1 mld kg pomidorów rocznie. Na drugim miejscu w światowym eksporcie pomidorów jest Holandia. Holandia jest take największym producentem i eksporterem nasion, więc nawet jak pomidor jest polski to i tak o holenderskim smaku a przede wszystkim wiecznej trwałości, bo trwałość jest najważniejsza w handlu.

Kto sobie uświadomi jak malutką plamką na mapie świata jest Holandia i jak wielkie znaczenie na światowym rynku. Holandia jest największym, albo jednym z największych w świecie eksporterów warzyw, kwiatów ciętych i cebulkowych, nasion, wieprzowiny, serów i wielu innych produktów spożywczych, technologii inżynierii wodnej itd.

  • Szynki z brabanckich wieprzy Włosi przerabiają na luksusowe i bardzo drogie szynki parmeńskie.
  • W światowym eksporcie Holandia zajmuje piąte miejsce po Chinach, Niemczech, USA i Japonii.
  • Holandia stoi w świecie na dziesiątym miejscu krajów z wielkością dochodów z eksportu.
  • Holandia jest po USA, Rosji, Niemczech i Francji, największym eksporterem broni w świecie.
  • Eksport Holandii w roku 2008 wyniósł 430 mld euro (Niemcy 994 mld euro). Połowa holenderskiego eksportu pochodzi z pośrednictwa w handlu (wederuitvoer).

Także porównując wielkość tego kraju do jej udziału w światowej produkcji trudno mi sobie wyobrazić jak intensywne jest rolnictwo i obciążenie ekologiczne. Do wyprodukowania pomidora potrzebna jest olbrzymia ilość energii elektrycznej (dla oświetlenia szklarni) i gazu (dla ich ogrzania). Produkcja trwa cały rok, 365 dni w roku.  

PomidoryHolandia wyeksportowała w roku 2009 niemal 1 miliard kg pomidorów. To jest o 4% więcej niż rok wcześniej. To czyni Holandię największym eksporterem pomidorów w Europie choć paradoksalnie Holendrzy nie są wielkimi wielbicielami pomidorów. W przeciwieństwie do Polski, gdzie sałatka z pomidorów z cebulka jest niemal narodową potrawą tak wielu Holendrów możne żyć bez tego warzywa.

Dzisiaj wszystkie supermarkety Europy zaopatrywane są w Holenderskie pomidory szklarniowe. Najczęściej są to modne "pomidorki na gałązce" co ma dawać klientowi wrażenie, świeżych i naturalnych warzyw. Największym importerem holenderskich pomidorów są Niemcy, jak zresztą Niemcy są największymi importerami wszystkich holenderskich produktów rolnych - przez co Holandia zwana jest czasami niemieckim ogródkiem.

Z początkiem XXI wieku rosło w Niemczech coraz większe niezadowolenie z powodu coraz gorszej jakości holenderskich pomidorów. Pomidory coraz bardziej traciły na smaku i niemieckie media rozpoczęły kampanie bojkotu holenderskich pomidorów smakujących jak woda. Niemcy nazwali holenderskie pomidory Wasserbombe (wodne bomby). Hodowcy pomidorów w Holandii przestraszeni taką akcją szybko zareagowali na tą kampanię medialną i "wyprodukowali" nowe gatunki: trostomaten (na gałązce), wyraźnie smaczniejsze i słodsze.

Szybko naukowcy z Uniwersytetu w Wageningen  (znany i ceniony w świecie uniwersytet rolniczy) znaleźli odpowiedź na niesmaczne pomidory wypuszczając na rynek nowe rasy pomidorków ze smakiem. Wynalazki te mają nazwy mówiące same za siebie: pomidory na gałązce, czereśniowe pomidorki, cukierkowe pomidorki, itp. Mam wrażenie, że z biegiem lat i te gatunki już pomału podupadają w smaku.

Etykietowanie: eksport pomidory warzywa
15 komentarzy

"Najczęściej są to modne “pomidorki na gałązce” co ma dawać klientowi wrażenie, świeżych i naturalnych warzyw."
To niezupełnie prawda, pomidory z gałązkami dłużej są świeże, może chodzi o utrzymanie wody, nie wiem, ale takie mam obserwacje z domu.

Holendrzy to handlarze, maja smykalke do biznesu, zreszta na handlu zbudowali swoje bogactwo. Musieli postawic na eksport, nic innego im nie pozostalo z wyjatkiem turystyki, zadnych surowcow. Szklarnie, ktore niezaleznie od pogody i pory roku produkuja warzywa i owoce i wszedzie farmy z krowami niczym w Szwajcarskich Alpach.

Jak tak dalej będą kombinowali naukowcy z Uniwersytetu w Wageningen, to nieługo będa Holenderskie pomidory o smaku spekulasa i krupuk :)

a ja pamietam jak pan Makłowicz(to ten od gotowania) podczas jednego z programow przygotowywal danie,jednym ze skladnikow byly pomidory i powiedzial cos takiego: bierzemy pomidory obojetnie jakie byle nie holenderskie...

Wiatrak

Pomidory, podobnie jak wszystkie owocniki po zerwaniu z drzewa/krzaczka zaczynają gnić. Natura w ten sposób pomaga nasionkom aby miały optymalne środowisko do kiełkowania. Przemysł biologiczny robi wszystko aby temu procesowi psucia zapobiec, dlatego dzisiaj pomidory (m.in.) mogą spokojnie leżeć miesiąc w koszyczku (nie w lodówce!) i udawać świeże http://www.wiatrak.nl/1209/moje-trzy-prz.... Za dawnych czasów, w Polsce gdy pomidor miał trzy dni nadawał się jeszcze tylko na zupę. Teraz i w Polsce nasiona nowych ras pomidorów (m.in.) przychodzą z Holandii. Być może, że pomidorowi na gałązce "zdaje się" jeszcze, że wisi na krzaczku i przez to ma przedłużona świeżość - tego nie wiem.

Ubóstwiam pomidory ponad wszystko, ale powiem szczerze, te holenderskie mi nie smakują. Właśnie jedyne, które mogę strawić to te trostomatem. Snoeptomaten też są dobre, ale ciągle mam wrażenie, że sama chemia za tym goni.

Darina,ja bylam przekonana ze TYLKO polskie maja smak.Bedac ostatnio w Polsce kupilam na bazarze (u przekupki)pomidory ktore twierdzila sa z jej ogrodka.Uwierzylam,ale one byly gorsze w smaku jak te trostomaten.Lezaly tydzien i po tygodniu wygladaly jak dopiero zerwane.Jak to mozliwe?I tak nie jest tylko z pomidorami.

W przecowienstwie do trostomaten holenderskich,nawet w lodowce nie wytrzymaja pare dni

Wszedzie ta sama chemia i ten sam marketing (no chyba, ze ktos uprawia w ogrodku ze swoich nasion), bylem jakis czas temu w PL first time od kilku lat, niestety smak swiezych warzyw mojej mlodosci zostal tylko w pamieci. Ekonomia i postep cywilizacyjny to szybko i tanio, swiat boryka sie z wieloma problemami i genetycznie modyfikowana zywnosc to oprocz monopolu i wielkiego biznesu takze proba wyjscia z impasu wzrastajacej liczby ludnosci, zmniejszajacych sie zasobow naturalnych np wody, gruntow pod uprawe i klimatycznego zawichrowania, ktore maja wplyw na plony i zbiory.

A idźcie w cholerę z tymi pomidorami. Niestety u nas tez już one są, hodowane przez polskich hodowców np. Siechnice.

Dobre malinówki można było kupić w tym roku przez jakies trzy tygodnie.

"adios pomidory adios ulubione" pamięta ktoś tą piosenkę?

Przychodzi jesień i trza jeść jesienne potrawy.

Wiatrak

Pomidorów, bananów i jajek nie należy trzymać w lodówce. To im nic nie pomaga a nawet szkodzi. Pomidorów z gruntu w Holandii nie ma nigdy, więc są już także jesiennym warzywem tak samo jak... truskawki i cebula dymka. Region Westland jest największym obszarem szklarniowym w świecie. Podobnie Holandia jest także największym eksporterem nasion w świecie. "Prawdziwych" pomidorów ze świeca szukać także w Polsce, jak napisał jacer. Być młodym ma ta zaletę, że pamięć nie sięga zbyt daleko wstecz, więc nie ma porównania jakie były (m.in) pomidory kiedyś a dziś. I wtedy są smaczne :-)

Andrzej...rowniez jablka, kiwi, oberzyny, cytrusy, owoce tropikalne - generalnie owoce/warzywa dojrzewajace nie powinny byc przechowywane w lodowce. Nie pamietam ale wydaje mi sie ze pomidory nie powinny byc rowniez przechowywane razem z ogorkami.

Pamietam jeszcze z czasow statkowych gdy chcielismy by karton bananow szybko dojrzal, wrzucalo sie do niego polowke jablka. Po 2-3 dniach banany byly zupelnie dojrzale.

No tak bo pomidor to owoc a nie jarzyna i tak jak pisze Karina D nie powinno sie je przechowywac w lodowce.

hmmm... Karina, a nie baklazany?

Wolne tlumaczenie "aubergine" ;-)

Moge sie mylić jednak wydawało mi się, ze baklazan to tylko jedna z odmian oberzyny. Nie pamietam...

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.