Fryzyjska krowa
Holenderska krowa daje 25 litrów mleka dziennie przez około 315 dni w roku co daje rocznie prawie 8 tys. litrów mleka. Potrafi w swoim 20-letnim życiu wyprodukować 100 tys. litrów mleka.
Dla porónania; 50 lat temu krowa dawała 4 tys. litrów mleka, dzisiaj daje 8 tys. litrów a rekordzistki nawet 12 tys. litrów rocznie.

Holenderskie dzieci uczą się podstawowych wiadomości krowach w szkole podstawowej i każde holenderskie dziecko wie, że krowa ma cztery żołądki i do czego one służą.
- Gdy pierwszy żołądek zwany żwacz (nl: pens) jest pełny wówczas krowa się kładzie (albo nie) i przestaje żreć trawę a zaczyna przeżuwać zawartość pierwszego żołądka który się jej do pyska zwraca.
- Po przeżuciu, pokarm fermentuje w pierwszym żołądku i przechodzi do drugiego żołądka zwanego czepiec (nl: netmaag - żołądek sieciowy, znany nam z „sieciowej” struktury flaków) który transportuje pokarm dalej do żołądka trzeciego.
- Trzeci żołądek zwie się księgi ( nl: boekmaag - żołądek książkowy – jego fałdy przypominają strony książki) gdzie z pokarmu odciągana jest woda i następnie pokarm trafia do żołądka czwartego.
- Czwarty żołądek to trawieniec (nl: lebmaag) – najbardziej przypominającego żołądek innych ssaków w tym i ludzi.
Holenderskie krowy są dobrym towarem eksportowym. Holenderska spółdzielnia uszlachetniania bydła (De Nederlandse Cooperatie voor Rundervee Verbetering Delta) sprzedaję rokrocznie 1.600.000 porcji byczej spermy na całym świecie z czego 1.140.000 porcji pochodzi od tej łaciatej holenderki... lub raczej "holendra" trzeba by powiedzieć.





Krowy z Jersey rządzą!:))
Oświećcie mnie - dlaczeeeego w Holandii - skoro jest tyle tego mleka - NIE MA TWAROGU???? Uwielbiam pyszny twaróg.
Nie ma twarogu z tego samego powodu dla którego w Polsce nie ma frikandeli :-) Holendrzy mieszkający w Polse też tego nie mogą zrozumieć.
W takim razie trzeba zakupic mleko tylko nie pasteryzowane ( najlepiej prosto od fryzyjskiej krowy;)), odstawic do zsiądnięcia się. Pozniej podgrzac na malym gazie i odcedzic:) I poczestowac Holendra twarogiem, moze jak im zasmakuje to też zaczna produkowac:P
już to próbowałem; krowę wydoiłem, mleko nastawiłem, ale mi się nie zsiadło (nie skwaśniało) tylko zepsuło.
Ja rowniez probowalam skwasic mloeko.Podobnie jak Pan Andrzej,tylko sie zepsulo.No ale bez twaroga mozna tez zyc:)
Może jest twaróg w polskich sklepach?
Jakby mogło nie być! :-)
Są też polskie szprotki w oleju. To dla mnie zagadka.
Ojj to widzę,że na swoim twarogu mogłabym niezły interes zrobic;)
W polskich sklepach może można kupić twaróg, ale ja Panie Andrzeju mam do nich daleko. Mieszkam w prowincji Overijsel, nie mam polskich towarów w pobliżu, chyba że coś przywiozę z domu. Wczoraj wymogłam poszukanie farmy nabiałowej, miejsce jak z bajki. Cóż, holenderska wieś wygląda wg mnie jak miasto, pełen nomen omen wypas :). To miejsce też - jest tam elegancko urządzony sklep z serem i nabiałem, tylko był zamknięty akurat. W piątek czynne do 21.00. Czy uda mi się tam kupić prrrrrawdziwe mlllleko? :)))) Jeśli tak, to hura!
Chciałam dodać, że mój holenderski partner bardzo lubi też twaróg. Potrafi zjeść kostkę na raz, bez problemu. Może więc byłby to dobry biznes?
Aha, można kupić łatwo serek przypominający twaróg - Cottage cheese.
http://members.virtualtourist.com/m/p/m/...
w Albercie Heijnie mozna kupic taki niemiecki twarozek w kubeczku. to jest cos w desen wlasnie serkow twarozkowych "cottage cheese" spotykanych w Polsce. nie pamietam nazwy (cos z "Hütte"), ale znajdzie sie na regale z nabialem i zoltymi serami. kosztuje to 3 Euro ale smakowo jest OK. twarozek z rzodkiewka i szczypiorkiem mozna na tym zrobic. podobnie nalesniki
Anula, to może poproś rodziców żeby zamiast e-maili wysyłali do Ciebie listy z dołączonym twarożkiem?:))
Paweł, jak już to paczki, paczki. :))))
Dzień dobry,
jeśli ktoś jest ciekawy, to udało mi się zrobić twaróg z mleka kupionego w ekologicznym sklepie z nabiałem, takiego wiejskiego. Wzięłam na próbę półtłuste i pełne mleko po litrze. Wymieszałam i się skwasiło jak trzeba. Twaróg wyszedł bardzo dobry, rewelacja.
w jednym z belgijskich kawalow o krowach w Holandii pada pytanie:
- Kiedy poznac, ze wlasnie przekroczylo sie granice z Holandia?
- Kiedy zauwazasz, ze krowy sa piekniejsze od kobiet! :)
Cos w tym jest ale wydaje mi sie, ze ten dowcip bardziej pasowalby duzo bardziej do granicy polsko-holenderskiej... gdyby tylko istniala. :)
oj nie... :) o ile Belgia jest katolickim grajdolem ze wszystkimi tego konsekwencjami, o tyle dwie rzeczy w tym kraju sa pierwsza klasa: piwo i kobialki. a juz na pewno w porownaniu z Holandia, gdzie w butelkach z piwem sprzedawane sa jakies szczyny, a do zenskiej czesci natywnej populacji nie pasuje okreslenie plec piekna, a i slaba tez niekoniecznie :)
niestety,
Dodaj nową odpowiedź