Statystyki holenderskiej służby zdrowia

Kategoria: Zdrowie

Jak jest ze zdrowiem holenderskiego społeczeństwa? Jaki jest stan holenderskiej służby zdrowia? Czy fora internetowe nie zawłądnęły umysłami łatwowiernych i naiwnych?

Wolność wyboru gdy piekła już nie ma?

W roku 1800 średnia wieku Holendra wynosiła 39 lat. Dlaczego tak krótko?
Po prostu dzieci umierały na pospolite choroby zakaźne jak odra zanim osiągnęły dorosłość. W tych czasach kobiety rodziły dzieci niemal co rok, rodziły zazwyczaj 10-15 dzieci i mogły być szczęśliwe gdy z tej liczy troje-pięcioro dożyło dorosłości.
Po roku 1950, gdy już w całej Europie wprowadzano rządowe programy masowego szczepienia dzieci średnia wieku w Holandii wzrosła aż do ok. 65 lat.
Dzisiaj oczekiwana długość życia przekracza 80 lat.

jak długo pożyjemy?

Współcześni młodzi rodzice nie znają już czasów sprzed zaledwie 100 lat temu w Europie gdy rodzice mogli być szczęśliwi gdy z dziesięciorga ich dzieci, dzieciństwo przeżyło troje.

Także w Polsce jak i w Holandii dopiero po wojnie od lat 50-tych zaczęto masowo szczepić dzieci przeciwko: błonicy, tężcowi, krztuścowi, polio, różyczce, śwince, odrze, chorobie meningokokowej C, chorobie wątroby typu B, chorobie pneumokokowej, rakowi szyjki macicy, itd.

Dzisiaj gdy strach po chorobach zakaźnych i pomorach mamy już dawno za sobą, gdy diabła" już dawno nie ma, naiwni, podatni teorie spiskowe, na plotki i dzikie opowieści z sieci wolą swych dzieci nie szczepić.

Może rzeczywiście w ten sposób natura zmniejszy populację ludzkości do poziomu sprzed stu lat czym rozwiąże wiele problemów z korkami na drogach i brakiem miejsc noclegowych w Łebie? 

Notatki z holenderskich gazet z XIX wieku:
1829 r.: "URZĄD STANU CYWILNEGO. Od dnia 20 do 27 września 1829 roku w urzędzie zostały zapisane następujące dane: małżeństwa 7 par, urodziny 32, zmarli 47 z czego 29 dzieci na odrę".
1891 r.: "OBWIESZCZENIE. Odra. Burmistrz Tilburga zawiadamia, że od 27 maja do 2 czerwca 21 osób zmarło w naszym mieście na odrę."

Statystyki służby zdrowia

  • Na służbę zdrowia wydaje Holandia niemal 9% swojego dochodu narodowego czym stanowią średnią europejską.służba zdrowia Francuzi i Niemcy wydają ponad 10%, Polacy prawie 6% a najmniej Rumuni 4,5%.
  • Za to na głowę mieszkańca  najwięcej na służbę zdrowia wydają Luksemburczycy (€ 3500), Francuzi, Niemcy i Holendrzy (ok. €2700), Czesi (€1300), Polacy (€700) i najmniej także Rumuni (€500).
  • W służbie zdrowia w Holandii pracuje obecnie około 1.3 mln osób to jest ponad 8% społeczeństwa i 14% wszystkich miejsc pracy.
  • W obecnej chwili przewidywana długość życia  mężczyzn w Holandii wynosi dla mężczyzny z niskim wykształceniem 78 lat a z wykształceniem wyższym 82 lata. Kobiety (wdowy?) z niskim wykształceniem będą żyły 82 lata a z wyższym 87 lat.
  • Ponad 60% Holendrów mieszka w promieniu do 5 km od szpitala  i nikt nie mieszka dalej jak 10 km do szpitala.
  • Co piątemu obywatelowi udziela się raz w roku pomocy szpitalnej jednodniowej i statystycznie pacjent leży w szpitalnym łóżku 6 dni.
  • 38% kobiet w wieku 16-49 lat używa pigułki antykoncepcyjne
  • Coraz więcej kobiet decyduje się na poród w szpitalu (70%) a reszta rodzi w domu.
  • Najczęstszymi chorobami u dzieci jest astma lub chroniczny bronchit (10% dzieci), chroniczne egzemy (6%) i ADHD (5%)
  • 15% dorosłych Holendrów ma psychiczne problemy.
  • Polowa Holendrów cierpi na choroby chroniczne według danych CBR (biuro statystyk) w 2009 roku.
  • Statystycznie Holender jest 19 dni roboczych w roku na zwolnieniu lekarskim, w tym najwięcej w budowlance a najmniej w bankach.
  • Do niedawna Holendrzy mieli nieszczęśliwy światowy prymat w umieralności na raka. Z najnowszych statystyk wynika, że do Holendrów dołączają narody byłego Bloku Wschodniego.. a może po prostu kiedyś ich metody rachunków statystycznych były inne? Co by nie było to do holenderskiej wysokiej umieralności na raka dołączyli a nawet wyprzedzili Węgrzy, Czesi i Polacy. Zobacz całą tabelę. Dołączając do tych statystyk drugą ważną przyczynę śmierci jaką są choroby serca to szybko widać, że wyraźnie lepiej jest urodzić się Francuzem, Portugalczykiem lub Hiszpanem niż Litwinem, Słowakiem i Węgrem.
  • Więcej statystyk zdrowia z holenderskiego biura statystycznego CBR

[Aktualizacja z 2009 r.]

18 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

xyz,dokladnie tak jak piszesz umiarkowanosc.Tu za letnio czasem ubieraja(choc przez to tak szybko nie choruje sie a zachartuje)a w Polsce wyibieraja dzieci w czapki i rajtuzy(przegrzanie jest gorsze)kiedy na dworze jest goraco, a mama wydekoltowana do pasa.

Ewcia.pol, BARDZO dobrze robisz!!!Ja tez wychowalam tak swoje dzieci, i odpukac,,zadko kiedy chorowaly! Przegrzanie jest najgorsze.wtedy najwiecej chorob, bo bakterie i wirusy lubia cieplo.Madra mamusia z Ciebie:-)

xyz: to chyba zależy bardziej od ludzi a nie od narodowości,w PL znów bardzo dużo dzieci choruje na te schorzenia przez to,że są przegrzewane i często łapią infekcję albo siedzą w domach z zaparowanymi oknami i oglądają świat z okna. Nie widzę nic złego w wychodzeniu z noworodkiem na dwór,w PL jest opinia,że trzeba siedzieć miesiąc w domu tylko po co?kiedy i mamie i dziecku świeże powietrze w odpowiednim czasie napewno nie zaszkodzi.niedawno wróciłam z PL słyszałam za plecami jak mnie sumowały polskie mamy,że durna matka syna wychładza kiedy on był stosownie ubrany do pogody a ich dzieci w kombinezonach,czapkach,szalikach i jeszcze pod kocem a na dworze 11st.

Misia:wiele, jednak nie wszędzie i u wszystkich jest taki pogląd.moja mama i teściowa długo przyzwyczajały się do lekkiego ubierania bo wg nich dzieci powinny być grubo ubrane ale wkońcu po 9 miesiącach chyba przywykły do tego,że synka nie przegrzewam i nie pozwalam nakrywać dodatkową warstwą kiedy nie ma potrzeby.

ja nie wiem czy wy do takiej starej generacji mam nalezycie czy co? wiele kolezanek ze szkoly i znajomych ma dzieci i tylko u jednej zauwazylam ,,ta nadopiekunczosc" ale to wyniosla raczej z domu. a tak wszystykie pozostale dzieci nie zagrzewaja, wychodza na spacer. ja wiem ze mnie moja mama, babcia i tesciowa chcialy na rowne nogi postawic za to ze dzieci nie ubieram wystarczajaco. :/ na dzien dzisiejszy wszystcy oprocz babci (ale babcia moja jest SUPER) sa wyszkoleni :) jak ubierac moje dzieci na dwor i w domu. ale tutaj nie mozna tez zapominac ze ja uczylam sie wszystkiego sama, nie bylo mamy przy mnie jak rodzilam i duzo rzeczy widzialam u sasiadow w holandii i od pani kramzorg no i literatura tez pomogla przetrwac mi te pierwsze miesiace z malym dzieckiem. w polsce rodziny mieszkaja ze soba, mama tesciowa zawsze w poblizu ,,doradza" z tad teorie o ubieraniu na cebulke. teraz jest interenet forum dla rodzicow sa juz dziesiatki. mlode mamy w dzisiejszych czasach dziela sie z innymi mamami doswiadczeniami tym samym zdaja sobie sprawe ze rady (nie wszystkie oczywiscie) od wlasnej mamy czy babci sa juz nie na czasie.
Umiarkowanie, umiarkowanie- zlota recepta na wszystko.

Ja, aaaaaaaa na zyczenie.Na zyczenie wszystko mozna!

Dlaczego tak duzo hol.dzieci ma astme,bronchit,wiecznie zasmarkane buzki?Sadze,ze z powodu wyziebienia!W wielu rodzinach wrecz panuja spartanskie tradycje!Noworodek spi w zimnym pokoju,podobno dla zdrowia(sic!),wynosza niemowleta w pierwszych dniach zycia na dwor,nie zwazajac na pogode,czesto bez czapki,bo to tylko przeciez do samochodu!Albo "kisza"je w domu w oparach dymu tytoniowego!Dziwia sie potem... skad ten bronchit?Az mi sie serce kraje,jak widze dzieci w wozkach bez bucikow czapek ,zmarzniete gole nozki,a mama w kozakach i szalu!W wiekszosci,nie twierdze,ze we wszystkich rodzinach tak sie dzieje!
A w PL.?w niektorych rodzinach dzieci sa doslownie gotowane" w kocach,stad czeste anginy ,przeziebienia.Wniosek:umiarkowanosc tylko"... we wszystkim kochani rodzice... :)

pare inwektyw na dzien dobry nigdy nie zaszkodzi...

chyba te lata w Holandii tak dobrze robia na cieta riposte...

w PL też

Zosia cyt. "Zespol Douwna usuwa sie?"

Tak, w Holandii na zyczenie mozna taka ciaze usunac.

Zespol Douwna usuwa sie?Jak to wiec mozliwe ze czesto spotyka sie ich?Kobieto szukaj pomocy puki jeszcze czas!

Ja,myslalam ze po przespanej nocy Twoj rozum choc troche rozjasnieje.Niestety:-)

W Holandii zagrozonych ciaz i wczesniakow do 25 tygodnia nie ratuje sie, ciaze z chorymi plodami m. inn. zespol Downa usuwa sie, obloznie chorzy, psychicznie chorzy przy pomocy eutanazji schodza ze swiata a 12-13 letnie dziewczynki lykaja tabsy - to i statystyki sa jakie sa. Czy to jest powod do dumy?

Mnie najbardziej skreca jak widze jak dorosli pala przy dzieciach, zwlaszcza przy takich malutkich. potem sie dziwia ze alergia czy astma..

a astma i chroniczny bronchit to nie jest przypadkiem efekt klimatu wilgoci i dużej ilości zarodników pleśni w powietrzu? mam takie problemy z córką w
Trójmieście i nie wiem, czy przenosiny do
Holandii to dobry pomysł..napiszcie, czy np. czarna pleśń na ścianach w domach to jakiś częsty problem w Holandii, obserwujecie takie rzeczy?

Nigdy nie widzialam w zadnym domu czarnej plesni , ani zadnej plesni.
W mojej astmie przeprowadzka do Holandii nie spowodowala zadnych zmian. Ale jeden przyklad nie jest norma, moze ktos inny sie jeszcze wypowie.

moj syn mial bronchit mieszkalismy w tilburgu nie wiem dlaczego bo plesni w domu nie mialam.

Jak sie przeprowadzilismy do emmen to widzialam czarna plesc w moim domu w lazience. na szczescie po zakupie domu cala lazienke zrywalismy d golej sciany zamontowalismy wywietrzniki i nie mam plesni. w zadnym domu w jakim bylam nie widzialam czarnej plesni oprocz takiego jednego strasznego keempingu kolo apeldorn gdzie moj Boze!!! nawet nocy nie przespalismy bo nie mozna bylo sie w tym syfie polozyc! smrod na maxa az dziwne ze w nl sa takie miejsca!

w polsce babcia miala czarna plesn. zlikwidowalam jej te plamy na 3 lata spryskujac sciane i sufit chlorem,

Wiatrak

Przykre statystyki zawałów.
W Holandii jeden na tysiąc mieszkańców dostaje zawał mięśnia sercowego.
To jest ok. 16 tys. ludzi rocznie.
Z tej liczby połowa jest reanimowana ale tylko u 1600 osób reanimacja ma skutek przy czym ok. 1200 osób wychodzi ze szpitala na własnych nogach.
Wynika z tego, że tylko 7% zawałów daje szanse przeżycia.

Z boku widać lepiej