Dzieci pracują

Kategoria: Obyczaje

Na wycieraczkę spadał folder firmy zajmującej się kolportażem reklam w Holandii. Folder zachęca młodzież od 13 lat do dorabiania sobie na roznoszeniu gazetek i reklam. Kusza dzieci średnią zarobków 7,01 euro na tydzień.

chłopcy sprzedający gazetyDostarczane w środę gazetki i foldery muszą być składane w pliki i w czwartek roznoszone po wyznaczonej dzielnicy. Kilkaset adresów. Takie foldery ważą łącznie 50-100 kg. Można je zapakować w torby rowerowe i obrócić na rowerze dwa-trzy razy swój rewir.

W Polsce znam studentów którzy do 26 roku życia nie pokalali się żadną pracą. To jest nawet w Polsce nic dziwnego. Mało kto się w Polsce przejmuje tym, że absolwent renomowanego polskiego uniwersytetu poza masą teorii nie umie praktycznie nic i nie miał w życiu żadnego kontaktu z przedsiębiorstwami i ich wymogami. Może dlatego też tak często polski inżynier zbiera pomidory w Holandii?

Tymczasem już 13-letnie dziecko w Holandii często pracuje i to nie zawsze lekko, dorabia sobie do kieszonkowego aby zarobić na nową bajerancką komórkę, iPoda, rower lub później na skuter i iPhone.
Czy to nie jest praca dziecięca?
Czy to jest legalne?
Tak, to jest legalne.
Dzieci w wieku od 13 do 15 lat mogą pod dość ścisłymi warunkami pracować. Od 16-tego roku życia dziecko podlega tym samym prawom pracy jak każdy dorosły.

dziecieca praca

Pracujący 13- i 14-latki maja jedną zaletę; nie podlegają ustawowym minimalnym zarobkom, czyli mogą roznosić gazetki za 7 euro tygodniowo lub podejmować inne, często sezonowe prace w sklepach i rolnictwie za kilka groszy.

Ponieważ młode pokolenia coraz trudniej namówić do zbierania papryki i pomidorów w szklarniach, za tak małe pieniądze, znalazło się na czas nowe rozwiązanie: Polacy.

Etykietowanie: dzieci praca
86 komentarzy

W Polsce nie sa oni zmuszeni do dorabiania sobie kieszonkowego, poniewaz rodzice i dziadkowie na kazde zawolanie,stoja juz gotowi z portmonetka!Dlatego jest tak, jak Pan pisze.Zero kontaktu z praktyka!

Dzisiaj,nie potrzeba badan ani statystyk,bo to jest z zycia wziete.Bedac czesto w Polsce, czytam ,widze i slysze.To sa realia.Zreszta nie tylko ja mam takie zdanie o tym,Przeczytaj wypowiedz michala!

michal,DOKLADNIE TO!!!!!!! Ja sie tu jeszcze nigdy nie spotkalam z tym, aby 10 letnie dziecko otrzymalo w prezencie imieninowym od dziadkow komorke za przeszlo 500ZL i wydzwanialo do kolezanek, chwalac sie,jakie i ile opcji ona ma.Dla mnie to byl szok!Ale zakonczmy ten temat,bo mozna by bylo podawac bez konca przyklady i roznice miedzy PL i NL.Bez sensu!Wiele osob tego nie widzi i ma o tym inne zdanie.

Dzisiaj, to ma wspolnego praca nastolatkow z plajtowaniem, ze nie maja zupelnie poczucia zarzadzania,odpowiedzialnosci i doswiadczen.Przykladow na to jest wiele!

Bardzo chętnie poczytam Pani przykłady. Rozumiem, że są one poparte badaniami i statystykami, a nie tym " jak to jedna Pani powiedziała drugiej Pani".

To ciekawe, to w takim razie czemu ja codziennie idąc do pracy widzę młodych ludzi chociażby rozdających ulotki? I dlaczego w badaniach wychodzi, że Polacy w wieku od 15 do 24 lat są jednymi z najbardziej przedsiębiorczych w Europie? Odsyłam do artykułu,który był już wcześniej cytowany http://matura.onet.pl/1459733,poradnik_a...

Cudze chwalicie, swego nie znacie:)

Dzisiaj, to sa jednostki.Jezeli by tak bylo, to nie wyjezdzalo by tulu mlodych za granice podejmowac prace fizyczna.Przedsiebiorczym mozna byc, ale w tym wieku,nie pracujac jeszcze nigdzie, nie ma sie zadnego doswiadczenia!Dlatego tak duzo takich firm zalozonych przez mlodych, niedoswiadczonych ludzi plajtuje!

Na początku zarzuciła Pani, że młodzi Polacy wolą sięgać do kieszeni rodziców niż pracować. Podając swoje przykłady, chce tylko zwrócić uwagę, że jednak Polacy też potrafią być operatywni... Niektórzy dorabiają sobie w wakacje wyjazdami, inni pracują tutaj w restauracjach, biją się o praktyki w Ernst & Young i innych koncernach, jeszcze inni myślą o swoim interesie, czyli wykazują aktywność. Z resztą co ma wspólnego praca nastolatka z plajtowaniem? Roznoszenie ulotek raczej nie uczy zarządzania firmą, tylko szacunku do pieniądza.

W Polsce jest inny problem. Dzieci tzw bogatych rodziców gdzieś mają jakąkolwiek prace. Obnoszą się tylko ze swoim pseudobogactwem i szpanują wśród rówieśników autem czy firmowym ciuchem.To w Holandii nie do pomyślenia.Tutaj dzieci maja wpojony szacunek do pieniędzy .W Polsce dzieci, które podejmują prace są wyśmiewane przez inne bo my mamy bogatego tatusia i nie musimy pracować . Tak to wygląda w skrócie.

To właśnie proszę powołać się na to co Pani zdążyła przeczytać. Badania i statystyki są jak najbardziej potrzebne, bo oddzielają suche fakty od subiektywnej oceny jednostki.

Przeczytałam wypowiedź Pana Michała i jakoś nie natknęłam się na fragment, w którym podejmuje się on próby oceny powodów dla których młode firmy padają. A wydaje mi się, że posiadłam umiejętność czytania ze zrozumieniem. Jeśli tak nie jest, proszę zacytować fragment w którym jest takowa informacja zawarta.

Dzisiaj,to co napisal Pan Michal jest przykladem mentalnosci mlodych ludzi.Ja do tego komentarza napisalam z ktorym sie w 100%zgadzam.Jezeli chodzi o mlodych ludzi ktorzy zaczynaja ale rowniez szybko koncza z swoimi "firmami"to mam z doswiadczenia przebywania miedzy znajomymi w Polsce.Nie zajmuje sie statystykami lub badaniami, bo to robia osoby do tego powolona,chociaz i oni czesto sie myla.Mnie chodzi o mentalnosc mlodych Polakow(i nie tylko mlodych zreszta)Dlatego podalam porownanie PL z NL.

To jest tak ze tu w NL dzieci sa nauczone szacunku dla kazdej pracy i szacunku dla pieniadza.Maja to wpojone od poczatku a najbardziej te z bogatych rodzin .Natomiast w PL rodzicom udal sie jakis interes i dobrze prosperuja to dzieci sie zazwyczaj degeneruja mysla ,ze sa niewiadomo kim i czym gwiazdami osiedli ,blokowisk staczaja sie uzywaja kokainy , imprezuja a PRACE maja gdzies....Oczywiscie nie chce uogolniac ale znam duzo takich przypadkow.Mentalnosc polskich dorobkiewiczow jest zalosna i nie ma nic wspolnego z zachodnim systemem wartosci klasy sredniej.

Droga Pani Zosiu, z całym szacunkiem, ale podważa Pani badania, nawet ich nie widząc...cytuje: "Nie zajmuje sie statystykami lub badaniami, bo to robia osoby do tego powolona,chociaz i oni czesto sie myla." Czy to nie jest już ignorancja?

Opiera się Pani na własnych doświadczeniach, świetnie. W sumie ja też mogę. Swoją działalność gospodarczą otworzyłam w październiku 2007 roku, oprócz mnie wśród znajomych własne firmy posiadają jeszcze 4 osoby. Ja z bratem dorabiałam od najmłodszych lat, reszta znajomych zaczęła dopiero od studiów. Każde z nas prowadzi interes, który przynosi zyski. Odwołując się do Pani wypowiedzi:"to ma wspólnego praca nastolatków z plajtowaniem, ze nie maja zupełnie poczucia zarządzania,odpowiedzialności i doświadczeń" i opierając na własnych doświadczeniach mogę śmiało stwierdzić, że praca nastolatka nie nauczyła mnie zarządzania przedsiębiorstwem, tylko szacunku do pieniądza i wytrwałości. Nie nauczyła mnie jak skonstruować odpowiedni biznes plan, tak by móc wstrzelić się w odpowiednią lukę na rynku. Tego dopiero uczyłam się w okresie studenckim. Czy ma Pani swoją firmę?

W dyskusję o mentalności młodych Polaków nawet nie chcę wchodzić. Mentalność kreuje ustrój polityczny. Trudno, żeby od 89 zmiany następowały w oszałamiającym tempie (Rzymu w jeden dzień nie zbudowano), ale idziemy w dobrym kierunku.
Najbardziej mnie śmieszy takie krytykanctwo.Łatwiej sobie wyrzucić swoje frustracje na forum, niż próbować coś zmienić.

Jeszcze brakuje wpisu o Żydomasonerii i spisku dziejowym.

Dzisiaj:)Pisze Pani, ze mentalnosc mlodych kreuje ustroj?Glupota!!!!!Mentalnosc wychodzi z wychowania!Ja sie wychowalam w Polsce w latach 50-68.W roku 68 przyjechalam do Holandii.Do dzis mam ta sama mentalnosc, ktora wynioslam z domu.W ten sam sposob, przekazalam to swoim dzieciom.May dwie dorosly corki, ktore prowadza swoja firme juz 8lat.Skonczyly studia w zupelnie innym kierunku,ale byly nauczone odpowiedzialnosci,i szacunku do pieniedzy,tylko tym, ze same musialy sobie zarabiac na kieszonkowe.
Milo mi, ze Pani dobrze prespektuje swoja firma.Wlasnie dlatego zaznaczylam ze takie firmy to jednostki.Kto madrze mysli i nie oczekuje za rok prowadzenia firmy miliony, temu sie zawsze powiedzie.Niestety znam wiele znajomych w PL , ktorym sie nie powiodlo z wlasnej glupoty.Wlasnie to, ze od 89 zmiany nie moga postepowac tak szybko, czego kazdy w PL oczekuje.Juz dzis by chcieli, aby zycie wygladalo tak jak np w NL.
Nie wyrzucam zadnych frustacji na forum, bo ich nie mam.Nic nie musze zmieniac bo po 40 latach w NL moje zycie jest kompletne!W calym tym slowa znaczeniu!

Tak jak pisal Pan Michal.....W Polsce jest inny problem. Dzieci tzw bogatych rodziców gdzieś mają jakąkolwiek prace. Obnoszą się tylko ze swoim pseudobogactwem i szpanują wśród rówieśników autem czy firmowym ciuchem.....Dlatego z tego powodu powstal Polsce problem z ubiorem do szkoly i na Komunie Sw. Dawniej tez byli bogaci i jako mloda dziewczyna plakalam, ze ja tego nie mam.Tylko mialam bardzo madrych rodzicow, ktorzy umieli mi przetlumaczyc powod tego.Nauczyli mnie od mlodosci TEJ wlasnie mentalnosci!!!!!!!Bo nie opakowanie jest wazne, ale ZAWARTOSC!!!!!!!!!

Znam polską młodzież, bo uczyłam w Polsce w liceum. Były tam dzieci bogate i biedne. Różne. I różne charaktery - biedni olewający wszystko, biedni ale pracowici i z inwencją, bogaci szpanerzy i bogaci, którzy - co bardzo ważne - byli w stanie dzielić się pieniędzmi. Przykład? Po lekcji podszedł do mnie Artur i podpowiedział, że on wyłoży pieniądze na wycieczkę za Michała, bo to był bardzo biedny chłopak, brakowało mu kasy. I Artur nie chciał, żeby się ktokolwiek dowiedział, kto dał. Dziewczynka, której ojciec miał hurtownię, co jakiś czas organizowała jakąś pomoc dla szkoły, dla pobliskich przedszkoli, dla naszej klasy itp. Nie zgadzam się z takim uogólnianiem, że polska młodzież to w większości bee, a dobre jednostki są tylko wyjątkiem i potwierdzają regułę. Wielu z moich uczniów pracowało po lekcjach i to nielekko. Dziewczyna, której samotny ojciec stracił pracę, zrobiła maturę, pracując po lekcjach na polu, fizycznie!
Znam osobiście przypadki holenderskich nastolatków, którym się by pieniądze przydały, ale mają gdzieś wszystko, wolą siedzieć w Internecie całe dnie. I widzę też co drugi dzień, jak holenderski chłopak - utykający na nogę (!) - roznosi gazety.
Być może, gdyby zrobić jakieś badania, mielibyśmy lepszy obraz, jak to wygląda. Ja zwróciłam uwagę na opinie. Daję pani Zosi prawo do ich posiadania, ale ze swojej strony też mogę wyrazić, co myślę. Nie podoba mi się to, że pani Zofia opisuje świat w taki sposób, że co holenderskie to w ogólności i z grubsza lepsze niż polskie. Być może w ten sposób łatwiej Jej było przebywać w obcym skądinąd kraju? Jestem przeciwna takiemu czarno - białemu wizerunkowi.

Holederskie podejscie do zycia duzo lepsze niz polskie i wychowanie dzieci tez.Taka prawda Anula.Mozna sie ztym nie zgadzac ,ale zycie to weryfikuje.Polskie podejscie do zycia i wychowania dzieci to nieporozumienie. pozdro

Anula,Jestem po dluuuuuuuuuuuuugim stazu zycia, i wiem o czym pisze.Polska mlodziez liczy TYLKO na KASE!!!!!!!!!!lIczy sie tylko ciuch MARKOWY, Komorka z pelnym wypasem ITP!!!!!!!Zazdrosc to w PL PODSTAW!!!!!!!OPamietajcie sie ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Anula!ta mlodziez co wymiesz w NL to sa jednostki!!!!!!

Zosiahol

syla, pomagajac drugim, nigdy nie oczekuje wdziecznosci.Nigdy na nia nie czekalismy!Maz i ja, juz dawno pogodzilismy sie z tym co nas spotkalo, ale zapomniec tym osobom?????NIGDY!Przez 40 lat tutaj, nie spotkalismy sie,aby ktos tak wykorzystal nasza pomoc i nasze dobre serce.Podwojnie dlatego boli, ze to wlasnie zrobili nam Polacy!No ale jak sie ma miekkie serce, to trzeba miec twarda pupe!Ciagle powtarzam-dawane dobro, zawsze powraca!Przekonal nas tez fakt:POLAK POTRAFI!

Emma masz calkowita racje trzeba przebaczyc zeby isc do przodu.Zycie z zalem w sercu do czegos lub kogos z przeszlosci moze zmącic nasza przyszlosc.Ja sama nie raz zawodlam sie na ludziach ktorym pomoglam w zyciu,ale staram sie o tym zapomniec i im wybaczyc,bo wiem ze taka zlosc lub gorycz moze miec fatalne skutki.Przy okazji wiem z wlasnego doswiadczenia,ze w momencie kiedy komus pomagamy oczekujemy pewnego rodzaju wdziecznosci a kidy jej nie ma czujemy sie zawiedzeni.Pomoc tzn.zrobic cos dla kogos tak poprostu z dobrego serca,czasami jednak trafiamy na ludzi ktorzy na ta pomoc nie zasluguja.

To chcesz taki uraz do konca zycia w swoim sercu trzymac?Ja uwolnilam sie z przeszlosci,wszystkim przebaczylam i wszystkich poprosilam o przebaczenie,bo kazdy z nas nawet jesli jest to nieswiadomie - wyrzadza czasem krzywde innym.Teraz jest mi z tym o wiele wiele lzej w zyciu :) No ale kazdy jest kowalem swojego losu :) Zycze wszystkim duzo duzo milosci do siebie samych i do wszystkich ludzi.Pozdrawiam.

Bogu dzięki, że takie osoby jak Pani Zosia na tym forum, to też tylko jednostki . . .

Ty lepiej sie pomodl o rozum do glowy .

Zosiahol

Emma,ja rowniez zyja przyszloscia,tylko ten uraz ktory doznalam pozostawil po sobie wielkie slady a co najgorsze, stracilismy z mezem zaufanie do ludzi( Polakow) ktorym tak wiele w zyciu pomoglismy!Jak bys znala historie, to z pewnoscia bys zrozumiala ten moj uraz.
Pozdrawiam

michal uprzedzony jak zofia a zofia jak zwykle Polske krytykuje chociaz jak za kazdym razem podkresla w Polsce juz 40 lat nie mieszka.Co moze wiedziec ktos o polskiej mlodziezy skoro sam juz nia dawno nie jest i z nia nie przebywa.Duzo sie zmienilo w przeciagu kilku lat ktorych mnie juz w Polsce nie ma a co dopiero 40.Tam gdzie Zofia tam zawsze sa klotnie.

Anula i Dzisiaj zgadzam sie z Wami.

syla,po pierwsze z nikim sie nie kloce, a po drugie, bywam tak czesto w Polsce, przebywam rowniez wsrod mlodzierzy,wiec widze i slysze wystarczajaco, aby moc wystawic opinie.Masz racje, ze BARDZO duzo sie zmienilo w ciagu 40 lat!Niestety!

A ja mam az 32 lata a zadaje sie zludzmi w szerokim przedziale wiekowym od 20 paru do 30 paru lat.Wiec tez sobie wyrobilem opinie o nas mlodych ludziach z polski w szczegolnosci z duzych miast bo pochodze z duzego miasta a tam mlodzi najbardziej zesnobowani i w pogoni za kasa bynajmniej nie z uczciwej pracy. Chociaz wywodze sie ze srodowisk sportowych to poznalem cale spectrum mlodziezy od blokersow po studentow i przyszlych lekarzy itd.

Wiatrak

Dużo się w Polsce zmieniło przez 40 lat, 20 lat a nawet ostatnie 5 lat, ale... to są zmiany powierzchowne. Narody nie zmieniają się w swym charakterze i obyczajach tylko dla tego, że zmienił się rząd/prezydent/ideologia/system (niepotrzebne skreślić). Gdy zmieniają się warunki to zmieniają się też ludzie ale pomalutku, pomalutku, na to trzeba więcej niż 40 lat.

Ja rowniez jako mloda dziewczyna zaczelam pracowac,a pozniej jako nastolatka wyjechalam z kraju.Powracam do niego czesto bo mam tu rodzine i to jest kraj w ktorym sie urodzilam i mam swoje korzenie.Faktem jest ze kiedy chodzilam do podstawowki to bogate dzieciaki sie wyroznialy,ale ja mysle ze rowniez dzieki temu ze ja do nich nie nalezalam za wszelka cene chcialam miec lepsza przyszlosc.To mi dalo sile.Przyjaznilam sie z dziewczyna ktora mogla sobie na wiele pozwolic i przy niej nie czulam sie gorsza.Wszystko zalezy od wychowania dzieciaka,a nie tylko od metalnosci czy kraju z jakiego pochodzi czy w jakim mieszka.Ja mialam do czynienia z holenderskimi dziecmi i sa one rozwydrzonymi mowiac brzydko bachorami.Uogolniajac.Ja nie rozumiem dlaczego tutaj pewne osoby robia wszystko by oczerniac i ublizac swoim rodakom.Jaki cel ma ta strona? Tak naprawde. Bo ja mam wrazenie ze wojny miedzy stronami przeciwnikow i zwolennikow Polski i Holandii.

Zofia bywac nie wystarczy.Trzeba w polsce zyc zeby zrozumiec jak i ile sie zmienilo.

Cel jest taki uswiadomic zacofanych , ksenofobicznych , dzikich polakow zeby sie cywilizowali.I upodobnili do ludzi a nie do zwierzat.Asymilacja w Holandii oto cel nadrzedny.

Michal miec 32 lata to nie miec 60,mi tez duzo do tego wieku nie brakuje.A z tego co piszesz wnioskuje ze mozesz byc nauczycielem a bardziej chodzi mi o to ze z mlodzieza masz do czynienia ale to nie jest Twoje grono znajomych,dlatego Twoja opinia jest surowa.

Nie jestem nauczycielem .W polsce gralem w pilke ,studiowalem.A tu mam swoja firme . Nic z nauczaniem nie mam wspolnego moze kiedys zostane trenerem mlodych pilkarzy ,zobaczymy.

@ Syla - Największy kontakt z tego typu blogami/stronami miałam chyba w Czechach. To co było dla mnie najważniejsze, to chyba zwykłe poznawanie ludzi. To, że po pracy biegłam na miłe spotkanie z nowo zapoznaną Włoszką, tudzież emerytowaną nauczycielką czeskiego. Dzięki takim małym spotkaniom, mam w głowie duużo miłych wspomnień i grono świetnych znajomych rozsianych po całym świecie. I zawsze jest z kim się kawy napić, nieważne w którym zakątku świata jesteś.

Wiatrak

@ syla. Ta strona nie ma celu. Cel jest jak człowiek - stale się zmienia. Jeśliby cel miała to właśnie byłoby nim poznawanie, akceptowanie i rozumienie SIEBIE i ICH aby znaleźć w sobie dosyć tolerancji potrzebnej do zaakceptowania rzeczywistości, faktu, że ONI nigdy nie będą NAMI a MY NIMI.
A wojna zwolenników i przeciwników zawsze będzie - z Wiatrakiem lub bez niego.

michal,zycze Ci tego,ale trenerem w Feyenoord ok?:)))))

syla,wystarczy mi tylko czas pobytu i wszystko w temacie!Zreszta nie ja jedna mam takie zdanie o tym.Dziwne tylko, ze nie widzisz tego w PL a tu widzisz te rozwydrzone bachory:)?
Ja osobiscie nie spotkalam sie tutaj z opisami, ktore ublizaja lub oczerniaja swoich rodakow.Syla Ty mylisz opinie z oczarnianiem i ublizaniem!

Feyenoord to moj ulubiony klub w NL.To zewzgledu na to , ze gral tam ebi smolarek i starszy z rodu smolarek oraz dudek i rzasa z krakowa.Dlatego ten klub jak malo ,ktory w holandii ma pozytywne konotacje z polakami.Dudek byl wybrany najlepszym pilkarzem ligi holenderskiej.pozdrawiam

Bo polscy pilakarze dali w holandii przyklad jak sie asymilowac i zyc normalnie taki np . ANDRZEJ NIEDZIELAN po roku pobytu mowil dobrze po niderlandzku i co mozna.

michal,z tego tez wzgledu jest moim i mojego meza klubem.Pozdrawiam

Zofia ty nieraz polakom na wiatraku ublizalas przypomnij sobie.Dzisiaj fajne jest poznawanie ludzi i wymiana z nimi pogladow na takich forach.Nigdy jednak jeszcze nie spotkalam sie z nikim na kawce a mysle ze byloby milo.Andrzeju mysle ze wystarczy,ze wyrazamy tutaj wlasne opinie na rozne tematy poco jednak walczyc miedzy soba by udowodnic komus ,ze polacy sa gorsi od holendrow czy na odwrot.Kazdy jest inny kazdy czlowiek ma swoje wady i zalety,kazdy narod ma dobrych i zlych ludzi.Przeciez wszyscy to wiemy.

Wiatrak

Dokładnie. Nie ma gorszych lub lepszych ludzi/narodów. Są tylko r ó ż n i ludzie i narody. Niemożliwym jest obiektywne spojrzenie na innych. Skazani jesteśmy na subiektywne widzenie otaczającego nas świata i mierzenia go własną miarą.
Z życiem na emigracji jest jak ze szpinakiem; jak się go próbuje pierwszy raz jest wstrętny, ale po wielu latach konsumpcji zaczyna smakować. To tylko kwestia czasu :-)

syla, podaj prosze przyklad!!!!!!!!!Nie pisz.....przypominj sobie, tylko podaj konkretny PRZYKLAD!!!!!!!

Ciagle "slysze" tylko krytyke na moje komentarze, ale jak konkretnie zapytam o wyjasnienie lub zadam jakies pytanie, to nikt mi nigdy nie odpowie!

Witam wszystkich,od pol roku sledze ta fajna stronke i jej forum,do tej pory jednak pozostawalam na czytaniu,jednak czytajac kolejny artykul,w ktorym p.Zofia wychwala narod holenderski,jakoby najwspanialszy,juz nie moglam sie powstrzymac.
Jak sie czyta Pani komentarze,to naprawde czasami robi sie przykro(pisze o sobie oczywiscie-nie zas o wszystkich forumowiczach). Nie rozumiem,dlaczego Pani ciagle pisze o Holandii i Holendrach w prawie samych suprlatywach,ganiac Polske i Polakow???
Patrzy pani na nasz kraj pod pryzmatem czesci spolecznosci i ocenia negatywnie!otoz ludzie sa rozni na calym swiecie,w kazdym kraju,nie wszyscy sa tacy sami(na szczescie),tak samo w Holandii sa ludzie,ktorzy jak pani pisala o Polakach nie szanuja sie i daja sie wyzyskiwac,sa i pijacy-wystarczy jechac na kemping na wsi i to wszystko sie widzi,pijanych malolatow pod supermarketem,wystarczy chciec otworzyc szerzej oczy aby to dostrzec.pisze pani,ze w Polsce mamy patologie,otoz patologie sa wszedzie,gdzie tylko sa ludzie,nie jest Pani w stanie dostrzec zachowan wszystkich ludzi,a jednak mowi pani jakoby caly narod holenderski byl bez wad,a tak nie jest.
neguje pani polakow-jak w tym artykule,ze polskie dzieci nie sa zmuszone dorabiac do kieszonkowego,bo rodzice i dziadkowie daja na kazde zawolanie,no naprawde chyba pani dawno nie byla w polskich realiach,albo obraca sie pani tylko wsrod naprawde bogatych spolecznosci i widzi tylko to.coraz wiecej 15-latkow szuka pracy sezonowo,zeby moc sobie kupic cos,na co rodzice nie moga sobie pozwolic,bo niestety pensja statystycznego Polaka na to nie pozwala; Pani Zofio pisze Pani,ze tylu mlodych Polakow wyjezdza zagranice pracowac fizycznie,bo nie sa na tyle przedsiebiorczy,niestety rzad w naszym kraju nie pozwala dzisiaj aby mlody czlowiek za zarobki mogl pozwolic sobie na utrzymanie,lub na myslenie o rodzinie.I niech mi Pani tylko nie odpisuje,ze mlodym ludziom sie nie chce ciezko pracowac w kraju-bo to w Pani stylu,sama tu jestem ze wzgledow finansowych,aby moc z mezem dozbierac na mieszkanie,bo w Polsce musielibysmy zadluzac sie na cale zycie,bo m2 mieszkania w moim miescie to niestety 4 miesiace mojej polskie pensji,a tu mozemy zarobic to w 1 miesiac. Pani Zofio,juz wszyscy na forum wiemy,ze Pani nie umie komentowac obiektywnie artykulow ale niech pani w swoich wypowiedziach nie wrzuca wszystkich do jednego worka,bo to momentami robi sie niestety przykre.

Zosiahol

Emma,po pierwsze ze przesiaduje TYLE na polskim forum,po drugie ja sie tak szybko nie denerwuje glupotami,po trzecie,czytajac gazety nie tylko negatywne rzeczy czytam,ale niestety, malo jest pozytywnych.Dziekuje pani za porade:)Ja zajmuje sie wieloma pozytecznymi rzeczami,frustacji nie znam i jestem bardzo szczesliwa z moja rodzina.Jedno tylko Pani ma racje...mam zachowany uraz!

"Jedno tylko Pani ma racje…mam zachowany uraz!"

A szkoda... mnie wiecej jak przeszlosc interesuje przyszlosc :) Wczoraj juz minelo i nie wroci, jutro dopiero bedzie, kto wie jakie? żyjmy wiec Tu i Teraz, cieszmy sie chwila obecna :)
Pozdrawiam.

Zofia nie raz wklejalam Twoje wypowiedzi ublizajace polakom,nie lubie sie powtarzac a jesli ty cos piszesz i pozniej o tym nie pamietasz to juz Twoj problem.Ewa w zupelnosci sie z Toba zgadzam i ciesze sie,ze w koncu sie odezwalas.Zofia ma holendrow za wyzszosc a caly czas mowi,ze ona nie krytykuje polakow.Ostatnio nazwala nas medami ja wkleilam jej ta wypowiedz to ona sie juz nie odezwala,a teraz pyta o przyklady.To jak wypowiadasz sie Zofio na temat polakow naprawde jest przykre,chociazby z tego wzglrdu ze zyjesz przeszloscia i tym moze jak bylo a nie masz pojecia jak jest.Wynika z Twoich wypowiedzi.Mlodzi ludzie w Polsce duzo szybciej musza stac sie dorosli bo tego wymaga zycie jestem tego przykladem.Przy okazji jestesmy pracowitym narodem,potrafiacym odnalesc sie w wielu zyciowych sytuacjach,w przeciwienstwie do holendrow-uogolniajac.Znalam wielu mlodych holendrow i mialal z nimi troche do czynienia i to z czym ja radzilam sobie bez trudu im sprawialo problem.Ale tak naprawde nie mam ochoty udowadniac ze holendrzy sa od nas gorsi a i ty Zofio moglabys sobie w koncu odpuscic probe udowodnienia ze polacy to beznadziejny narod.Albo znajdz strone dla holendrow i z nimi nam polakom ublizaj.

Pani Ewo,nie mam ochoty przerabiac na nowo ten temat..Jezeli Pani tak sadzi to Pani sprawa. Ja wiem swoje z doswiadzen!

Ktorych doswiadczen Zofio? Tych z przed 40 lat?

syla tak, tych i terazniejszych.Dlatego mam porownanie.Nie musisz nic udowadniac,ja nie czekam na pochwaly o Holandii.Doskonale wiem,ze tutaj tez sa tacy ludzie, zreszta pisalam juz o tym.Wiem jedno, ze tu sie normalniej zyje!!!!!Tym koncze temat!Ps.syla z doswiadczen zyciowych.Tych z przed 40 lat i terazniejszych.Jedno mnie tylko dziwi, ze ja jedna otrzymuje od was ta krytyke, a przeciez wiele osob z wiatraka, podziela moje zdanie i rowniez porownuje i krytykuje PL.

Zofio ty jedyna tak przesadnie chwalisz holendrow a krytykujesz polakow.

23 sierpień 2008 o 17:51 michal
A ja mam az 32 lata a zadaje sie zludzmi w szerokim przedziale wiekowym od 20 paru do 30 paru lat.Wiec tez sobie wyrobilem opinie o nas mlodych ludziach z polski w szczegolnosci z duzych miast bo pochodze z duzego miasta a tam mlodzi najbardziej zesnobowani i w pogoni za kasa bynajmniej nie z uczciwej pracy. Chociaz wywodze sie ze srodowisk sportowych to poznalem cale spectrum mlodziezy od blokersow po studentow i przyszlych lekarzy itd.

Ja jedyna powiadasz????

Zofio napisalam tak przesadnie.Tzn.prawie kazda Twoja wypowiedz to pochwala holendrow a krytyka polakow.Zawsze stawiasz holendrow wyzej od polakow.Widzialam artykul przed chwila o reklamie i tam znowu krytyka w kierunku Andrzeja o zle przetlumaczenie jakiegos slowa.Nikt inny tylko zawsze ty najmadrzejsza.

syla, a wiesz napewno ze to ja jestem?Podszywa sie p[odemnie Zosia.Ja nie krytykowalam Pana Andrzeja o zle przetlumaczenie.To ze stawiam Holendrow wyzej, to tylko dlatego, ze oni sa wysocy:)

syla mozesz mi wkleic ta moja krytyke do Pana Andrzeja?Ja nie moge znalesc zadnej

"Anula,Jestem po dluuuuuuuuuuuuugim stazu zycia, i wiem o czym pisze.Polska mlodziez liczy TYLKO na KASE!!!!!!!!!!lIczy sie tylko ciuch MARKOWY, Komorka z pelnym wypasem ITP!!!!!!!Zazdrosc to w PL PODSTAW!!!!!!!OPamietajcie sie ludzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

Zalosne sa pani wypowiedzi pani Zofio.Wie pani bardzo malo,a wlasciwie nic o polskiej mlodziezy.Radze poszerzyc swoje horyzonty.Zycze pani duzo milosci do siebie samej i do Polakow szczegolnie.

I jeszcze jedno...dziwie sie,ze tyle czasu przesiaduje pani na polskim forum i zzera pani nerwy(bo to widac)Zamiast czytac negatywne rzeczy w gazetach o Polakach zajelaby sie pani czyms pozytecznym.Ale widocznie w ten sposob wyladowuje pani swoje frustracje,niespelnione marzenia,zachowane urazy...Szkoda mi pani,naprawde...

Dzień dobry!
Mam odpowiedź dla michała i pani Zofii. Do michała - być może holenderskie podejście do dzieci i wychowania jest ogólnie lepsze, nie mówię, że nie. Albo inaczej - nie jest gorsze. Zresztą dużo by dyskutować, bo i tu w Holandii mam przykłady błędów rodziców. Żyję z Holendrem, który sam ma dzieci i są dzieci dookoła. Parę razy ostatnio w NL widziałam i słyszałam :) wrzeszczące i latające dzieci po sklepie, a rodzice nie zwrócili im żadnej uwagi. Raz za to ojciec ostro strofował chłopca, który w warzywniaku rozwalał na części paprykę. Są różni ludzi wszędzie - dobrzy i źli.
Jestem przeciwna temu, żeby uogólniać - wszyscy są tacy a tacy. Dlatego podam konkretną wypowiedź: 22 sierpień 2008 o 23:14, Zofia napisała "Polska młodzież liczy TYLKO na KASĘ !!!! Ileś tam wykrzykników.
Raz jeszcze - w PL byłam 10 lat nauczycielką polskiego, miałam do czynienia i z dzieciakami, i z ich rodzicami. Przyjechałam do Holandii mieszkać na dłużej rok temu. Nie jestem więc specem od Holandii, ale mogę się wypowiedzieć na temat Polski. :) Lepiej pani Zofio byłoby napisać tak: część polskiej młodzieży liczy tylko na kasę. I z tym się mogę zgodzić. Ale są też inne "części". Będę ich bronić. Miałam uczniów, którzy uwielbiali się uczyć, działali w różnych organizacjach za friko, żadna kasa w grę nie wchodziła. Pozdrawiam Marka Janowskiego z klasy B, mojego ucznia, który już jako absolwent przyszedł do mnie na l. wychowawczą i opowiadał młodszym kolegom z gorącym sercem o organizacjach pozarządowych. To spotkanie zapamiętam na zawsze.
Michał, pewnie i w dużych miastach jest wielu snobów, ale czy to znaczy że każdy stamtąd to snob?
A co z wioskami, małymi miastami, tam też same snoby? Przez pewien czas mieszkałam w małym miasteczku w Polsce i tam widziałam i głupich młodych snobów i serdecznych ludzi. Dlatego mówię NIE uogólnieniom. Na tej zasadzie, skoro jestem z Polski, to powinnam być od razu złodziejką i pijaczką bo "każdy Polak to złodziej" (tak NIEKTÓRZY mówią), a każdy z kolei złodziej to pijak, jak to powiedziano w jednym polskim filmie.

P.S. Przy okazji chciałabym wyrazić swoją obawę, czy po jakimś czasie tutaj spędzonym też nie będę umiała poprawnie pisać. Uczmy się niderlandzkiego ile wlezie, ale dbajmy o polszczyznę. Piszmy więc: znaleźć, Holendrów, Polaków, młodzież.

Zofio masz problemy z pamiecia,przykro mi bardzo.Jesli cos piszesz to powinnas byc tego swiadoma,a ty juz sobie nie przypominasz.Moze ty piszesz bezmyslnie i tak to pozniej jest,ze nie pamietasz.

Andrzej, a Ty rozumiesz sens tej piosenki????Bo wlasnie jedno zle przetlumaczone slowo, zmienia sens

To Twoja wypowiedz Zofio a wczesniej bylo o tym ze zle przetlumaczyl slowo.

syla, to nie bylo pisane przezemnie!Jestem doskonale swiadoma tego co pisze!

Dlatego prosilam, abys wkleila ta" moja" wypowiedz.Zreszta juz nie wazne!

Nikt mi nie wmowi ze zycie wsrod Holendrow i obcowanie z nimi to stykanie z chamstwem ,zazdroscia itd.A obcowanie z Polakami to wlasnie co krok chamstwo,zazdroscitd.Kto tego nie widzi ten slepy jest i niech wraca do Polski .

michal,nie wolno tutaj wpisywac krytyki o Polakach a bron Boze chwalic Holendrow:)Mozna tylko myslec:)Nie widzisz co mnie sie dostalo?:)Teraz i Ty zostaniesz ta czarna owca:)

Zgadzam się, że Polacy to same chamy, dlatego m.in. taki wstyd przynoszą zagranicą . . .

Brak slow na to wszystko.Chyba najlepiej na wiatraku pozostac przy czytaniu.

Tylko UWAGA mamy na wiatraku dwie Zofie.

Jesli chodzi o mój wcześniejszy wpis to tylko ironia;). W koncu wrzucajac wszystkich Polakow do jednego wora, wrzucamy i siebie.

Dorota,masz racje ze przynosza wstyd za granica.Nie ma dnia, aby nie pisalo cos w gazecie o Polakach.Szkoda, ze tylko negatywnie!Otworzcie wreszcie oczy,wtedy sami sie przekonacie, jakie zdanie wyrabia nam wiekszosc Polakow!ZAZNACZAM WIEKSZOSC!!!!

Dzieci NIE POWINNY pracowac zarobkowo!!!
To jest jedna ze zdobyczy cywilizacji, ze dzieci POWINNY sie uczyc, bo to tez ciezka praca!!!
Uwazam, ze dzieci w Holandii sa wyzyskiwane. Placenie im za godzine 4 euro, kiedy wykonuja prace tej samej wartosci, co dorosli, wola o pomste do nieba.
To, ze polskie dzieci NIE MUSIALY pracowac, uwazam za jedna z najlepszych rzeczy w komunizmie i to, ze edukacja byla bezplatna (choc oczywiscie ciagle cos trzeba bylo doplacac). Obowiazkiem dziecka jest UCZYC SIE, a nie ZARABIAC. Nie jest dobrze, ze dzieci musza pracowac, bo rodzicow na cos nie stac. Nie sadze, by dziecko, ktore zmeczone siada do lekcji moglo osiagac dobre wyniki. I nie ma dla mnie znaczenia, w ktorym kraju.

Wyspa zgadzam sie calkowicie,dokladnie tak! Moje dzieci sie ucza i zdaza jeszcze sie napracowac,przez caaaaale zycie.
Dzieci,ktore roznosza ulotki/gazety wstaja ok.4 rano,wracaja 5.30 -6.00 i wracaja do lozka chociaz na godzinke,na poltorej...ida do szkoly niewyspane.Inne dojezdzaja caly tydzien do szkoly pociagiem,wracaja o 18tej do domu a po calym tygodniu ida na cala sobote do marketu ukladac towar.Wieczorewm obowiazkowo z mamusia i tatusiem na urodziny do cioci i...zasypiaja przy stole!No jesli to jest tak wspaniale dla dzieci i mlodziezy to gratuluje i zycze powodzenia.Moje maja czas na prace :)
Ps.Pani Zofia sama dzieci nie ma,a Michal zdaje sie tez nie wiec dlatego maja najwiecej do powiedzenia w tym temacie.

dzieci w Holandii nie pracuja, bo rodzicow nie stac na ich utrzymanie. pracuja, bo rodzice nie daja im tyle na utrzymanie ile mlodym ludziom potrzeba. dzieki czemu ucza sie odpowiedzialnosci i zaradnosci.

to drastyczna roznica w stosunku do wychowywania przez m.in. katolickie matrony, ktore do 30 roku zycia zachuchuja swoje pociechy, karmiac je, zalatwiajac wszystkie sprawy i finansujac.

mowie to z perspektywy czlowieka, ktory od 16 roku zycia z wlasnej nieprzymuszonej woli zrabial sobie na wakacyjne wyjazdy i ktory rozumial, ze na wlasne przyjemnosci trzeba sobie zarobic, zamiast wyciagac lape.

nie mowie tu o malych dzieciach, ale o mlodziezy w wieku, w ktorym powinna popracowac, zeby docenic pieniadze i prace swoich starych. bo zbyt dlugie trzymanie dzieci "przy cycku" pozbawia je zaradnosci zyciowej.

owszem, tez mam dziecko i tez bede robil co moge, zeby moglo sie dobrze wyksztalcic. ale do roboty mam zamiar jak najbardziej pogonic gdy przyjdzie pora. dla dobra tego malego czlowieka i jego samodzielnosci

@Akustyk
Podpisuje sie pod tym.Zwlaszcza chlopaki niewazne czy to w Polsce czy w Holandii powinni uczyc sie troche samodzielnosci.Oczywiscie nie kosztem nauki,bo to najwiazniejsze.Zawsze jest lepiej zeby mlody czlowiek pracowal niz wylegiwal sie np. przed telewizorem i sleczal przed komputerkiem .Praca wzbogaca.I nie tylko chodzi w tym wszystkim o pieniadze.Jak chlopak czy dziewczyna nie ma co zrobic z wolnym czasem,to czesto glupoty przychodza do glowy.Nie wyobrazam sobie nianczyc dzieci do 30-tki.

Gosia bardzo to przykre,ze Twoje dzieci wolny czas wykorzystuja tylko na tv i komputer,jest tyle roznych ciekawych zajec... Zarowno w tym jak i poprzednim poscie przewija sie problem nianczenia dziecka do 30tki...tak bylo w Waszych rodzinach moze? :)

Zosiahol

akustyk....bardzo madrze!!!!!!!!!!

Zosiahol

gosiu popieram Twoje zdanie!

Zosiahol

Emma....mylisz sie i to bardzo!!!!!!!Mam dwie dorosle corki,ktore jako mlode dziewczyny,po odprawieniu zadan szkolnych, szly wypelniac polki w sklepie bo chcialy miec wiecej kieszonkowych pieniedzy.Nie wypowiadaj sie wiec, jak nie znasz mnie i inne osoby.Tobie nikt nie zabrania wychowywac swoje dzieci Twoja metoda i nikt Cie nie krytukuje za nia!Niancz swoje dzieci nawet do 50tki:))))Twoja sprawa!

może ten temat jest już nieaktualny ale aż mnie krew załała czytając to. MIeszkam w Polsce i niedługo mam wyjechać do Holandii ale to co pisała pani Zofia o młodzieży jest całkowitą nieprawdą! Ja mam 15 lat i nie dorabiam na swoje kieszonkowe ,a dlaczego? Po pierwsze codzień zwał prac domowych lekcje do godziny 16 a potem chyba powinien być posiłek, wypoczynek. Po drugie mam 15 lat a praca w Polsce jest legalna od 16 roku życia więc kto mi da prace?

Iron Lady.Moje dzieci studiuja i nie pracuja ale co to ma wspolnego z nienczeniem do 50 tki?U mnie jest tak - dziecko potrzebuje pieniazki - idzie do pracy w supermarkecie,magazynie - pracowal.Dwa razy byl na stazu po pol roku...ale...jezeli starcza mu pieniedzy i nie wola ode mnie to ja go do pracy nie gonie zeby byla sprawa jasna.Kama jeszcze sie w zyciu napracujesz dziewczyno,a teraz sie ucz.Powodzenia !

A ja mam 13 lat i chcialbym roznosic ulotki lub gazety gdzie musze sie udac aby to zalatwic?

udaj sie do szkoly i wez sie na nauke, w zyciu bedziesz mial lzej, pracowac kazdy glupi osiol potrafi, uczy potrafia sie tylko wybrani.

Kumpel tu masz link:
http://www.mijnkrantenwijk.nl/
Chicago, jedno mozna pogodzic z drugim. Ja swoich dzieci nie gonie do pracy ale tez nie zabraniam jesli chca pracowac. Nie znasz sytuacji kumpla wiec Twoj komentarz uwazam jest nie na miejscu.

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi