Po wakacjach
Na dachu zamontowane rowery.
Zapełniają się tymi karawanami francuskie autostrady A10-A1 przez Paryż na Bredę, A6-A31 przez Lyon na Maastricht i niemiecka siódemka i ósemka przez Stuttgart na Venlo.
Lato 2008 poskąpiło Holandii słońca za to obdarzyło większą liczbą opadów niż normalnie o tej porze roku. Tym chętniej wielu Holendrów w ostatniej chwili zmieniło plany i w poszukiwaniu słońca udali się na urlopy na południe Europy. W wielu regionach południowej Francji i na hiszpańskim wybrzeżu Costa Brava - zdaje się pod koniec lipca - jakby całą Holandia tam się przeniosła. Język holenderski staje się językiem ulicy, restauracji i sklepów w Loret de Mar, Narbone, Aubenas lub Castellane.
Aż się nie chce wierzyć, jak ten mały naród potrafi zapełnić latem campingi i miasteczka śródziemnomorskie.




A mogli przyjechać do nas, w końcu słońca też jest kapkę :)
Widziałam tego lata mnóstwo, naprawdę mnóstwo holenderskich samochodów w Czechach. Nie dziwię się, Czechy to miły zadbany kraj i tani dla nich. W Polsce też Holendrów spotykaliśmy, okolice Szklarskiej.
Polska z kilku powodów nie była i raczej długo nie będzie krajem turystycznym. Większość samochodów z zagraniczną rejestracją na polskich drogach to tacy turyści jak ty Anula :-) Za to Czechy, Słowacja i Węgry z roku na rok przyciągają coraz więcej zachodnich turystów.
Dodaj nową odpowiedź