Kłódki miłości
W powieści włoskiego pisarza Federico Moccia "Tylko ciebie chcę" młoda para zakochanych, na znak wiecznej miłości zawiesza kłódkę na latarni, na starym rzymskim moście Ponte Milvio, a kluczyk wyrzuca do Tybru.
Pierwsze kłódki zawisły tam w roku 1998.
NA ZAWSZE RAZEM
Zamknięci na klucz na zawsze. Łańcuchy miłości. Kajdany miłości. Miłość na wieki. Gest ten stał się w ostatnich latach tak popularny, że tysiące kłódek zagroziły istnieniu latarń na wiecznym moście nad Tybrem. Ponte Milvio stał się tak popularny, że co tydzień przybywa tam tysiące kłódek. Władze miasta muszą regularnie wysyłać ekipy usuwające to ciężkie żelastwo zagrażające mostowi. Kwitnie w okolicy czarny handel kłódkami. Afrykańczycy sprzedają je głównie turystom. Japońscy turyści chętnie dopinają także swoje kłódeczki, ot, dla zabawy i pamiątkowej fotki.
Turyści rzadko zdają sobie sprawę w jak historycznym miejscu się znajdują, To właśnie przy tym moście Milvio (pol. Most Mulwijski) w roku 312 cesarz Konstantyn wygrał bitwę z Maksencjuszem. Leganda mówi, że w wieczór przed bitwą Konstantyn ujrzał na niebie rozświetlony krzyż z napisem "in hoc signo vinces" (w tym znaku zwyciężysz) po czym nakazał żołnierzom ten znak malować na tarczach i wbrew oczekiwaniom zwyciężył z mocniejszym przeciwnikiem. Ten wypadek zainspirował Konstantyna do przyjęcia chrześcijaństwa czego rezultatem jest dzisiaj Watykan.
W całych Włoszech znajdziesz latarnie takie ja ta którą sfotografowałem w Lecce (zdjęcie powyżej). Poniżej mostek kłódeczek w Rydze (Łotwa).

Ostatnio zobaczyłem kłódki powpinane w ogrodzenie koło palmiarni w Zielonej Górze (zdjęcie obok) i na mostku we Wrocławiu (zdjęcie poniżej).
Jak widać ta miła włoska tradycja rozlewa się po całej Europie.
Bo moja miłość równie jest głęboka
Jak morze, równie jak ono bez końca;
Im więcej ci jej udzielam, tym więcej
Czuję jej w sercu.
Julia Kapulet
W Holandii jeszcze takich "kłódkowych" mostków lub latarń nie zauważyłem, a ty?





komercja, komercja, komercja......
Troche to zabane,ze ludzie wierza w takie rzeczy.No ale, tradycja to tradycja.Nie kazda tradycja jest dobra do nasladowania.Ta akurat ,z tymi klodkami mnie bawi.Fajnie to wyglada.W Holandii jeszcze nie spotkalam takich obrazkow.A tak przy okazji Sw.Waletego zycze Wam duuuuzo milosci.Bez milosci zycie nie ma sensu,jest puste.Najwiekszym szczesciem czlowieka jest znalezc milosc,druga polowke z ktora mozna przejsc przez zycie,chocby sie walilo i palilio,zawsze razem.Ja znalazlam,co prawda pozno,ale jak to mowi moj maz ,lepiej pozno niz wcale!
Noo, jak moi Holendrzy byli w zeszłym roku we Wrocku i na moście Tumskim zobaczyli młodą parę kłódkującą się, to radość była wielka. Aż się przeraziłem :)))
Widać brakuje im tego.
W Holandii interes zrobiłby sprzedawca przecinaków do kłódek :-)
http://www.youtube.com/watch?v=bYZpwWIEOCg
!Super! Teraz niech mi ktoś poradzi gdzie i jak najlepiej ściągać taką muzykę?
szparke maryli?
wieczorem ci mailem przesle....
Zmieści mi się jej szparka w mailbox?
NAPEWNO!!!hahaha:)
http://www.youtube.com/watch?v=X5qBPknbPYQ
najszczuplejsza to ona nie jest.....
ale mam i na to sposob :))
spokojna twoja nieuczesana, zmiesci sie.
http://www.youtube.com/watch?v=1PhUo7X29...
W sumie skoro Andrzej nie ma z tym problemu to pozwole sobie jeszcze kilka moim zdaniem wartych wysluchania kawalkow wkleic:):)
http://www.youtube.com/watch?v=P2L8EExwk...
Wszystkie linki (przede wszystkim youtube) omijam niczym diabel swieconej wody. Jezeli nie masz nic do powiedzenia i chcesz byc intelekualno-progresywny wrzuc link (byle jaki) na forum. Yes, yes, yes................ i glupia sprawa... zlikowanego artykulu nie chcialo sie nam przeczytac.
Jest tez dla mnie zagadka, ze osoby majace pretensje do wielkiego swiata i podajace sie za dzielnie pracujace w bajkowym Krolestwie Niderlandow :-) w godzinach pracy zajmuja sie glownie pisaniem komentarzy na polonijnych forach pt. Wielki Ja i Maly Swiat.
Ale o co sie Tobie Ewa konkratnie rozchodzi?
Pracujac aktualnie na pol gwizdka (koncze nareszcie !!! swoja rewelacyjna kariere w Holandii i wyjezdzam w blizej niezdefiniowanej przyszlosci do magicznej Polski, aby hodowac ukochane pszczolki :-)) w godzinach pracy nie mam nawet czasu na porzadne siusiu, nie mowiac o siedzeniu na polonijnych forach i pitoleniu od bladego switu do poznej nocy o Wyzszosci Swiat Wielkiej Nocy nad Swietami Bozego Narodzenia.
Moje zdumnienie budza niektorzy wiatrakowicze, podajacy sie za ciezko pracujacych :-) jeeeetje mina, waaaar???, dziergajacych codziennie, W GODZINACH PRACY, w piatek i swiatek posty na temat Wielki Ja i Maly Swiat.
Ja mam wrażenie że ciężko pracujący rodacy nie siedzą na Wiatraku, albo tylko sporadycznie. Wyraźnie widać, że najżywsze dyskusje toczą się przeważnie wśród niepracujących pań i to w godzinach 9-17 (gdy ich mężowie są w pracy).
To Andrzeju jest tak jak mowisz:)Poza tym ,ze ktoras z nas przestaje pisac jak maz z pracy wraca:)A nawet jesli to co w tym zlego,ze tak zwane kurki domowe chca zajac sie swoimi mezczyznami ktorzy to ciezko pracuja zeby w/w mogly robic w ciagu dnia to na co maja ochote:)
Nie ma w tym nic złego. Przynajmniej ja tak nie uważam ani nigdzie tak nie napisałem, co nie zmienia faktu, że w oczach samych kobiet jest to godne potępienia aby w XXI wieku istniały "kurki domowe" spędzające czas na plotkach, odkurzaniu, myciu okien i chatów internetowych. W roku 2011 nie ma śmiałych kobiet które by przyznały, że najchętniej lubią rządzić w kuchni, bawić się z dziećmi i chodzić do kościoła, czyli te słynne (raczej) protestanckie 3xK (kinderen, keuken, kerk). Dzisiaj trzeba się samorealizować, zaistnieć, pokonywać wyzwania i mieć wielkie ambicje. Pod tym względem polskie kobiety na pewno nie ustępują holenderskim. Przynajmniej w teorii, bo praktyka i realia są różne. Kłódki miłości są romantycznym gestem, próbą zagwarantowania na zawsze czegoś czego już dzisiaj nie ma a gwarancja ma trwałość tylko jednodniową.
Andrzej: "Ja mam wrażenie że ciężko pracujący rodacy nie siedzą na Wiatraku, albo tylko sporadycznie. Wyraźnie widać, że najżywsze dyskusje toczą się przeważnie wśród niepracujących pań i to w godzinach 9-17 (gdy ich mężowie są w pracy)."
Tjaaaaaaaaaaaa....oraz nasz Andrzej i Broerkonijn piszacy posty od 07.00 rano do 23.55 wieczorem, niepracujace panie/kurki domowe? Wat voor fictive baan heb je???
Andrzej...... W roku 2011 nie ma śmiałych kobiet które by przyznały, że najchętniej lubią rządzić w kuchni, bawić się z dziećmi i chodzić do kościoła........ja sie przyznaje:))
Wiem. Chociaż też nie dałbym głowy za to, że robisz to z wolnego wyboru a nie z konieczności. Czy nie wolałabyś być wyemancypowana kobieta zajmującą wysokie stanowisko w dużej korporacji. Ale to pytanie nie ma sensu. Szczerość jest niemożliwa i unikalna a już na pewno na internecie.
Sa smiale edyta,oprucz chodzenia do kosciola lubie te czynnosci.Uwielbiam gotowac,bawic wnuki i prowadzic dom.Robie to od lat i oby jeszcze jak najdluzej!
Panie Andrzeju,uwaza Pan ze te wyemancypowane kobiety sa szczesliwsze od tych, ktore same wychowaly dzieci i postanowily zajmowac sie tylko domem i rodzina?To jest tez fulltime baan z ta tylko roznica, ze nie musza dawac dzieci na wychowanie obcym,nie targac je raniutko do zlobka lub przedszkola i sa zawsze wtedy, kiedy dziecko potrzebuje matke.Ja do dzis nie zaluje ani sekundy ze wybralam dobrowolnie ten"etat"
Oj Ewka
Dobrze wiesz, że Andrzej jest wolnym ptakiem i żadne ramy czasowe go nie ograniczają. Fotograf, grafik, webmaster, autor bloga. W wolnych chwilach hobbystycznie reprezentuje silną frakcję anty-obszczymurkową w polonijnym stowarzyszeniu kulturalnym. Szczęśliwy emigrant z dużym stażem. Szczęśliwi jak wiadomo czasu nie liczą. Nieszczęśliwi tym bardziej.
W swoim życiu doszedł do miejsca, w którym nie ma już miejsca na ideały, niedojrzałość, naiwność. Do miejsca, w którym człowiek zaczyna dostrzegać "zasadnicze różnice". Na tym etapie człowiek nie zmienia już swoich poglądów, lecz dzieli się swoją wiedzą z tymi "co na portal i tak nie zaglądają."
To tzw. "przypadłość Syzyfa" w stadium zaawansowanym (łac. piernicus ignorantus).
Co do Broerkonijn'a się nie wypowiadam.
Wiem jedynie, że jest wielbicielem polskiej poezji, szczególnie fraszek i aforyzmów.
Z zamiłowania prawnik altruista. W wolnych chwilach pomaga rodakom wyjść z finansowych opresji. Na forum zawsze udzieli fachowej porady, pouczy. Niesfornych czytelników szczodrze obdarzy stosownie dobranym cytatem. Jak sam twierdzi, mieszka na zadupiu.
Obu panom życzę wszystkiego dobrego. Szczerze.
Wiem, że są szczęśliwi w tym miejscu, w którym znajdują się obecnie.
I niech tak zostanie.
Zapomniałem jeszcze dodać: podróżnik.....
.....oraz to, że mój powyższy komentarz umieszczony w wątku "kłódki miłości", wbrew pozorom wcale nie jest off................ ;)
No wiec i ja dodam swoje trzy grosze...
Siedzę własnie w Taberna de la Reina w Walencji. Zajadam szynke serrano i zastanawiam się czy mąż nie zapomniał umyć córce zębów - ja nigdy nie zapominam.
Lubię kuchcic ale bardziej razem z mężem niż dla niego. Lubię byc z rodzina ale lubię rownież dni takie jak dziś gdy mogę popracować, pobyć miedzy ludźmi, pobyć sama wieczorem i zapomnieć o zakupach, dziecku, domu i mężu.
Andrzej gdybym wolala robic co innego niz byc kura domowa (w doslownym tego slowa znaczeni)to zamiast rodzic dzieci robilabym kariere:))
Zosiahol to byl cyt.z P A NDRZEJA:)
2CT - trafiles w samo sedno. Sam bym siebie lepiej nie okreslil :)) Ale zawsze lepsze to niz pieprzyc glodne kawalki o smierdzacych kundlach i zmagac sie z klimakterium.
i kłódeczka dla ciebie.........;)
Karina D,i tak jest, kazdy robi to, co go najbardziej zadowala,to w czym czuje sie szczesliwy.Rozumie Cie doskanale, bo ja tez mam dni w ktorych chce byc sama,nie miec zadnych obowiazkow lub spedzic czas tylko z mezem.Kazda wiec wolna chwile wykorzystuje na relaks.Mamy piecioro wnuczat,najmlodze blizniaczki maja roczek wiec mamy z mezem ruch:-)ale ich radosc i usmiech daja szybko zapomniec czasem ciezkie dni dla babci i dziadka:-)To jest moje zycie, cala przyjemnosc i wielkie szczescie rodzinne!
Ja jeszcze dodam ze broerkonijn chyba uwielbia Graafschap,fasolke po bretonsku i bigos hahaha
Kiedyś kobiety miały macicę a mężczyźni muskuły. Każdy wiedział jak jest jego rola. Dzisiaj in Western World nie ma gotowych scenariuszy. Mi się to bardzo podoba bo dzieci urodzić nie muszę/mogę ale sprzątać lub ciężko pracować też nie. Kobiety maja za to problem.
taki problem to NIE problem:)
ta klodeczke powiesze sobie na honorowym miejscu :))
Andrzej...vroeger toen schepen van hout waren en mannen van staal...
zgadza się Karina. Dzisiaj są(chcą być) kobiety ze stali. Hurra!
Nie nie nie to o mężczyznach...powiedzenie które często słyszę od kolegów...
Już kiedyś poruszyles ten temat... Nie sadze ze zmiany w dzisiejszym społeczeństwie skończą się tym ze panowie bedą siedzieć w domu podczas gdy panie rusza do pracy. Przyszłość pracy zawodowej to przyszłość obu płci bardziej z powodów ekonomicznych niż emancypacji. Chęć do spełnienia marzen zawodowych to jedno i dotyczy pewnej grupy kobiet. Jednak coraz wiecej z nich pracuje bo musi.
"Spełnienie marzeń zawodowych". To mi brzmi tak samo jak holenderski "uitdaging" - nic za tym nie stoi. Puste słowa. Emancypacja ma bardziej podłoże technologiczne niż ekonomiczne. Nie jest ekonomicznie uzasadnione rozwodzić się lub w ogóle nie dobierać w pary. A jednak... Gdy tylko praca stała się na tyle lekka, że fizycznie mogła ja wykonywać kobieta - to od razu kobiety zostały traktorzystkami :-) To znacznie lżej niż orać wołem.
A to o mężczyznach... vroeger. A ja o kobietach nu.
Andrzej, kilkukrotnie utknelismy w tym momencie dyskusji i teraz jest dokładnie tak samo. Byc może nie wiem jak to opisać, wydaje mi się ze jednocześnie nie chcesz tego zrozumieć bądź zaakceptować. Emancypacja nie jest dla mnie równoznaczna z prawem do pracy, to dużo szersze pojęcie z którym nie zgadzam się do końca. Kobieta ze względu na swoją budowę pewnych prac wykonać nie jest w stanie lub mogą byc dla niej bardziej szkodliwe. Jeśli wiec spotykam na statku dziewczynę marynarza która upiera się nad dzwiganiem 40 kg tarpoliny po nie chce przyznać ze jest jej cieżko jej sprawa. Nie sadze ze doczekamy dnia w których podczas mistrzostw sportowych nie bedzie podzialu na kobiety I mezczyzn. Roznimy sie od siebie pod wieloma wzgledami and so be it.
Natomiast pojęcie marzen i ambicji zawodowych byc może brzmią jak puste słowa jednak istnieją u Ciebie i u mnie i u każdego jednak na innym poziomie. Nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego bycie żona i matka i troska o rodzine nie daje mi zadowolenia na tyle by moc pożegnać się z moja praca.
No nic, to na tyle, idę na śniadanie i do pracy.
broer............ lepsze to niz pieprzyc glodne kawalki o smierdzacych kundlach i zmagac sie z klimakterium..................ale lepsze dla kogo:)?
Broerkonijn, zupelnie niepotrzebnie poczules sie dotkniety. Moja wczesniejsza uwaga nacechowana byla wrecz bezgranicznym podziwem, ba nawet, powiedzialabym podszyta zazdroscia. Zawsze zastanawialam sie jak mozna, pracujac teoretycznie full time, przez caly dzien byc na bierzaco, dziergac komentarze, przegladac posty wiatrakowiczow i filmiki na youtube. Wydaje mi sie, ze podstawowym warunkiem, do tego typu dzialalnosci jest STRATEGICZNIE polozone biurko. Bo jak wytlumaczyc szefostwu, ze podczas godzin pracy piszemy posty jako Broerkonijn (avatar: sliczny kroliczek) w blizej niesprecyzowanym jezyku? Rowniez koledzy zerkajacy ciekawie na monitor uzaleznionego wiatrakomana moga sie zezloscic. Dorosly facet z nickiem Broerkonijn zdecydowanie nie jest produktywny.
Twoja krotka, aczkolwiek dosadna i wyczerpujaca odpowiedz sklania mnie do uzasadninego protestu. Wypraszam sobie pisanie jadowitych uwag na temat naszego ukochanego czworonoga. Szarika jest rasowym psem podobnie jak rodzice, dziadkowie, pradziadkowie etc. naszej pupilki. I tu umiescilabym link na Pedigree DataBase (wszyscy wklejaja linki, tez chcialabym cos wkleic...), bo przodkow Szariki mozna podziwic na necie, ale mam niejasne wrazenie, ze zainteresowanych bedzie niewiele. Spiesze doniesc, ze Szarika zostala przewietrzona i dzisiaj juz pachnie normalnie, czyli jak przecietny kundel:-)
Jako wielbicielka naszych dzielnych Pancernych, potomek bojownikow, przelewajacych krew za pokoj wszedzie na swiecie i zolniezy zaslaniajacych swoja piersia Ojczyzne musze z duma zameldowac, ze zmagania z klimakterium wygralam juz lata temu.
Aby przekonac cie o przyjacielskich intencjach mojej odpowiedzi wysylam natychmiast golabka pokoju z klodka (mala, bo golabek nie jest kondorem olbrzymim, lac. Vultur gryphus). Odlecial pospiesznie, bo oprocz kundla mamy jeszcze dwa koty, ktore teraz z rozczarowaniem sledza odlatujacego bialego ptaszka. Bidule mialy nadzieje, ze jest to dodatkowy prezent z okazji Miedzynarodowego Dnia Kota :-)
Ewa....z tym klimakterium to raczej o mnie chodzilo...smiem podejzewac:))
Ewka,a skad Ty mozesz wiedziec w jakim zawodzie pracuje broerkonijn?Skad wiesz ze ma nad soba szefa, moze prowadzi swoj biznes i on jest szefem?
Ewciu, sloneczko ty moje, jak moglas nawet przez chwile myslec ze poczulem sie dotkniety przepelnionymi frustracja wypocinami jakiejs pierwszej lepszej blondynki, ktorej zdanie mi zdecydowanie powiewa? Jestem Ci niezmiernie wdzieczny za troske o mnie. Pragne Cie jednak uspokoic - z moja produktywnoscia jest wszystko w jak najlepszym porzadku. Zdaje sobie sprawe z tego, ze nie kazdy (a juz napewno nie ja) moze byc takim chodzacym idealem jak Ty. Odczuwam to jednak jako wielka zalete, bo idealy sa w gruncie rzeczy odrobine wkurzajace. Odrobine wiecej luzu, mniej zolci, mniej wscibstwa i wtykania nosa w nieswoje sprawy i zdecydowanie wiecej optymizmu zycze :))
Edyta, nigdy sie tego nie dowiemy.... Podejrzewam, ze Broerkonijn postanowil od dzis na prawde pracowac na ... siebie, wlasna emeryture i na holenderskich bezrobotnych. Jedyna otwarta aplikacja na monitorze naszego uzaleznionego internauty/wiatrakowicza jest w tym momencie Excel 2010. Wszystkie istotne, aktualne i ciekawe linki na pulpicie komputera zostaly pospiesznie zdeletowane.
broerkonijn ignoruj a nawet nie czytaj tych wypelnionych ekstrementami tresci, nie dosc, ze to plugawe babsko nie ma godnosci to jeszcze nie ma swojego stylu (osobowosci) i kopiuje od innych sposob wypowiadania sie
nie ponizaj sie broer, przez zadawanie sie z takim osobnikiem
Balkonende, ponizej pewnego poziomu to nawet gornicy dolowi nie schodza :)) Masz racje, nie warto :))
Odpowiadam z nikla nadzieja, ze moj post zostanie kiedykolwiek przeczytany przez adresata.
Broerkonijn, rozumiem, ze twoja pesymistyczna odpowiedz spowodowana jest faktem, ze pokojowy golabek nie dotarl na czas oraz, ze postanowiles od dzis NAPRAWDE pracowac i nie siedziec caly dzien na necie pitolac po polsku o dupie Maryni. Jest to dobra, aczkolwiek bolesna decyzja. Rozumiem frustracje zwiazane z liwidacja ukochanych linkow na pulpicie monitora w pracy :-) Popieram twoja nowa, anno 2011 filozofie zyciowa. Poniewaz boli mnie wizerunek Polaka-obszczymurka, obijajacego sie w pracy zobowiazuje sie wyslac paczke zywnosciowa na twoj aders pod warunkiem, ze w godzinach pracy, przynajmniej do konca lutego nie bedziesz dziergac prywatnych postow!
Uwag Balkonende nie odwaze sie komentowac; przypuszczam, ze rozezlony facet ma przynajmniej raka prostraty i bol w kroczu lub po prostu... ma chyzia. Gdzie te czasy, kiedy nasz domorosly polonijny filozof pisal enigmatyczne, frywolne epistoly na temat ........normalnosci??? Wypadl juz dawno ze swojej roli kandydata na mistrza zasciankowej kultury polderu i czolowego luminarza Wiatraka. Ostatnio zajmuje sie ........... plugawymi, upadlymi kobietami. I tak na Wiatraku dorobilismy sie wlasnego vies mannetje....
Zupełnie nie rozumiem o co w tej dyskusji chodzi, chyba tylko, że kto się lubi - ten się czubi. :-)
Ekstrementy to ekstremalnie wielkie odchody, ma się rozumieć.
Andrzej, nie wnikaj :) Grunt ze od samego rana dzieki tej niuni mam ubaw po pachy :P
a ja tam lubie was wszystkich.......:))) Szkoda tylko ,ze tak rzadko mam czas ,aby tu zajrzec...
mmmm....meskie temperamenty widze....
Jak na ludzi co się nigdy nie spotkają w "real life" to i tak lubimy się średnio, sądząc z codziennych wojen na słowa.
Uwazam ,ze relacje Ewki z broer i odwrotnie mozna wyrazic slowami CUDNEJ A.Chylinskiej:)))
http://www.youtube.com/watch?v=xgsa61eJG...
Edyta ty mnie rozwalisz tym swoim poczucie chumoru.Dziewczyno ty sie marnujesz.Choc otworzymt jaka tancbude w wiatrakowie.Juz widze gory kasiory,jak my sie za to wezniem razem.Chylinska kojarzy mi sie z Kombi.Boze ile ja procentow nawciagalam z Waldkiem Slawkiem z Kombii.Chodzilismy do tych samych klubow w Gdansku i w Sopocie.Jest ktos z Gdanska?Pamieta ktos ,,Romantÿke" na Zaspie.To byly czasy.Albo Derbby w Sopocie.Az sie lezka w oku kreci.
No Edyta dawaj jeszcze jaka muze.Ty tu za DJ NAJLEPSZA!
Ja z Pomorzem poza kilkorgiem znajomych niemam nic wspolnego:)A jesli o biznes chodzi to raczej pozostane przy tym co lubie robic najbardziej........nuda w domku z dzieciami:)Przynajmniej do poki Antosia nie skonczy lat 15:)Wtedy ewentualnie...jesli nie zostane jako babcia zaangazowana do pomocy przy wnukach.......moge o tym pomyslec:)Ale raczej w Polsce gdyz postanowilam tam skonczyc swoj zywot..jesli nie zostanie niespodziewanie przerwany w innym miejscu:)
http://www.youtube.com/watch?v=V1ouxQPJn...
No kurde nie moge,leze na lopatkach.Co za strzal.Lubie O,N.A.tego akurat kawalka sobie nie przypominam,ale jest super.BRAWO EDYTA!
To otworzymy w Polsce!
Jolu bo to nie O.N.A:)
Coraz wieksze gory kasiory widze na horyzoncie przed nami!
Tak jest,ona tu juz bez O.N.A.!
“ Broerkonijn: “Grunt ze od samego rana dzieki tej niuni mam ubaw po pachy”.
Chyba sie poplacze. Prawie OCZ i prawie-holenderski pracownik holenderskiego przedsiebiorstwa przyznajacy sie otwarcie do faktu, ze jedyna radoscia dnia sa anonimowe posty “upadlej kobiety” na polonijnym forum. A sredni zysk firmy? NEEEEEEEEE….Wzrost procentowy sredniego zysku? OOK NIET……….Napisalismy przynajmniej 1 (slownie: jeden) mail w sprawach przedsiebiorstwa? OOK NIET….. Dzien jak co dzien, jedyny, niepowtarzalny i ulotny jak poezja.
Broerkonijn, od samego rana zasuwamy do pracy (o ile dobrze zrozumialam jestes dzielnie pracujacym prawie-Holendrem) nie po to, aby miec ubaw po pachy, nie zasuwamy tez, aby siedziec na necie i pisac po polsku glebokie, przemyslane lub ulotne komentarze o dupie Maryni. Tak z ciekawosci, co zrobiles dzis w pracy? Mialam nadzieje, ze od dzisiaj zaczniesz przynajmniej udawc, ze PRACUJESZ. Maaaaar, neeeeee…. Dolujesz statystyki zaliczajac sam siebie do grona obszczymurkow obijajacych sie w pracy. Ale rozumiem cie, jedni pala, inni pija, a jeszcze inni przylepiaja sie od rana do nocy do kompa.
Podobny top job ma nasz wozny pilnujacy rowerow nauczycieli. Dostal ostatnio nawet laptopa, aby nie ocipiec samotnie w piwnicy od 07.30 do 18.30. Sympatyczny facet, gapi sie w monitor prawie przez caly dzien i nie musztruje zmoczonych deszczem rowerzystow, zawsze przerywa ogladanie filmu lub pisanie rewelacyjnych maili i mowi grzecznie Goedendag.
Korzystajac z poobiedniej drzemki Szariki i naszych kotow zamierzalam wyslac nastepne golabki pokojowe, tym razem 2 sztuki, poniewaz klodka byla wieksza :-) Zrezygnowalam, nie zamierzam wysylac golabkow do obijajacych sie podstrzalych facetow, a golabki zostaly pozarte przez Jacka i Agatke w ramach extra prezentu z okazji Miedzynarodowego Dnia Kota. Szarika drzemiaca w benchu, nie zaprotestowala; zjadla dzis na spacerze kolejna lyske:-)
http://www.youtube.com/watch?v=rdSLVbmJw...
Dawaj cos jeszcze,to tabletek dzisiaj nie bede musiala brac,Wystarczy mi twoja terapia muzyku.No kurde,zejde ze smiechu!
http://www.youtube.com/watch?v=heYdJwsUKeM
http://www.youtube.com/watch?v=afvewUJlW...
mimo to Andrzej ...jakas mam sympatie do was...:))nie wiedziec dlaczego ...hihi :))
http://www.youtube.com/watch?v=tJFZqBzXMDs
http://www.youtube.com/watch?v=-5qQ3oSt0...
Buuuueeeeeheheheheh :))))))))
Ewcia, slonce ty moje :) Dzieki tobie mam naprawde super dzien:)) Jak to fajnie widziec ze ktos sie sam z wlasnej nieprzymuszonej woli niebotycznie zamotal i szlag go trafia bo sie nie moze odmotac :)) Adje to przy tobie jednak tytan intelektu :P
Po(d)pisy konijna w tym wątku świadczą dobitnie o dwóch rzeczach:
1. uwielbienie poezji i prostactwo to cechy mogące funkcjonować jednocześnie w tym samym człowieku
2. Nawet będąc ojcem trójki sympatycznych (jak mniemam) pociech, można pozwalać sobie na anonimowe chamskie odzywki wobec kobiet na internetowym forum
Wniosek:
Bez względu na status społeczno-ekonomiczny, cham zawsze pozostanie chamem.
2C......dobrze mowisz:)
Drie??? Dat is veel! Arme kindjes, je schaamt je rot met zo’n vader. Sorrrrrrrrrrrrry Konijn, ik kon het niet niet laten :-) :-) :-)
Nie sadze, aby na swiecie byl nawet 1 (slownie: jeden) forumowicz przejmujacy sie uwagami internautow.
2Ct,zgadzam sie z Toba,ale jeszcze dodam od siebie,ze facet tez ma godnosc i granice wytrzymalosci.No ile mozna tolerowac zaczepki.Nie kazdy da sobie wylewac pomyje na glowe,chocby byl najlepiej wychowany.Kazdy chce tu cos powiedziec od siebie,stara sie jak umie.A tu sie zaraz czepiaja,a to ,a tamto.No czego to napadac na czlowieka.No kurde ,nie odnosza sie do tresci tematu,tylko czekaja komu ,by tu dzisiaj przywalic.A kurat Krolik tu najmniej winny byl.No ile mozna prosic o swobode wypowiedzi dla kazdego z nas,ale na konkretny temat.No po co to komu wlazic do domu i gnoic.Temat o milosci,a niektorzy zgnoili go kompletnie.Nie wierze ,ze zadnego internaute nie obchodza obelgi.Kazdego czlowieka obchodza.No chyba,ze sie nie posiada zadnych ludzkich cech..Lem powiedzial:JEDYNA POWINNOSCIA CZLOWIEKA JEST NIM BYC,DOPUKI KTOS NIE UDOWODNI,ZE SIE NIM NIE JEST!Prosze was zachowujmy sie jak ludzie a nie zwierzeta.To tyle na dzisiaj, ide spac.
Witam wszystkich serdecznie. Poniewaz widze ze kontrola socjalna nie spi, rozpoczne od usprawiedliwienia swojej obecnosci na forum.
Karina, wiek 33, gdy jej maz jest na statku pracuje we wtorki/srody/czwartki i piatki. Gdy jej maz jest w domu pracuje we wszystkie dni tygodnia czesto wlaczajac w to soboty i niedziele. 3 miesiace zaleglych wakacji, nie mamy limitu zabierania wolnych dni na rok kolejny, stad ja i koledzy o podobnym losie kompensujemy wolnymi ''wanneer de werkzaamheden het toelaten''. Moja obecnosc na forum od sporadycznej do regularnej, powody obecnosci - ludzka chec pogadania sobie.
Mimo ze nieczesto zgadzam sie z Zosia, w tym przypadku tak - nie wiemy kto z nas pracuje w jakim wymiarze i zawodzie. Podle domysly zwlaszcza jesli z ust osoby (''obijajacej sie podstarzalej babki'') ktora spedza na Wiatraku rowniez sporo czasu, nie wliczajac w to innych mozliwych forum.
Nie zgodze sie z Toba 2Ct - ''Met de maat waarmee gij meet, zal u weder gemeten worden''. Nie widze powodu dla ktorego Broerkonijn mialby odpowiadac z szacunkiem na chamskie zaczepki. Nie rozumiem dlaczego kobieta mialaby miec prawo do ordynarnej dyskusji zas mezczyzna nie? Tylko z powodu dwoch zwisow w okolicach klatki piersiowej i pary jajnikow?
Zgadzam sie z Karina absolutnie.Ne wtykac mi nosa gdzie kto pracuje i co robi i gdzie siedzi.To jego prywatna sprawa.Jak bedzie chcial to sam osobie opowie.
Zgadzajac sie z Karina dodalbym jeszcze, ze uwazam broerkonijn za jedna z bardziej kulturalnych osob zagladajacych tu. A juz calkowicie rozsmiesza mnie kiedy gosc typu 2Ct, ktory jeszcze niedawno obrazal matke 5 dzieci, rosci sobie prawo adwokata i cenzora ludzkiej przyzwoitosci, wystepujac w podwojnej roli obroncy (tego babsztyla) i prokuratora oskarzajacego broera hahahahahaha, niektorzy nie dosc, ze sa wyzuci z godnosci to jeszcze z rozumu. Lack of words...
aaale... chama zawsze bedzie ciaglo do chama.. .
2Ct,mozesz dac przyklad w ktorym komentarzu broerkonijn wyraza sie po chamsku lub obraza innych???Ja tu nie spotkalam jeszcze nigdzie jego wypowiedzi aby komus ublizyl lub wyrazal sie po chamsku.Zgadzam sie z Toba balkonende,ze wypowiedzi broerkonijn sa na wysokim poziomie kulturalnym!!! czego nie mozna zauwazyc u pewnych osob tutaj na tym portalu.
Bez względu na status społeczno-ekonomiczny, cham zawsze pozostanie chamem........Twoje slowa 2Ct!Kto tu w takim razie wyraza sie po chamsku??????Najpierw zmien SWOJ slownik, a potem krytykuj(bez powodu zreszta) inne osoby!
a oprócz tego chyba wiosna sie zbliża.........
Tak jest:)
Witam wszystkich serdecznie w sobotnie popoludnie!!! Excuses, ze nie nie zareagowalam o 06.30 rano.W soboty spimy do okolo 11.00 godziny, a nastepnie byczymy sie jedzac obfite weekendowe sniadanie w lozku, przegladajac prase i rozmawiajac o nierozwiazywalnych problemach naszego cudownego swiata. Zlota mysl wielkich na dzien dziejszy: ARKE NOEGO ZBUDOWALI PROFESJONALISCI, A TITANICA AMATORZY.
Poniewaz widze, ze kontrola spoleczna nie spi, spiesze doniesc, ze nie zamierzam usprawiedliwiac swojej obecnosci na forum, z tej prostej przyczyny, ze jestem zupelnie przecietnym internauta, a tego guzik obchodzi, co inni o nim mysla.
Na samym pocztku zycze wszystkim wspanialego weekendu. Dlaczego na samym pocztku? Poniewaz podejrzewam, ze juz w polowie mojego komentarza niektorych, naturalnie, “ponadprzecietnych” forumowiczow, trafi szag.
Po moim, gleboko uzasadninym protescie, ze sam Andrzej, tudziez Konijn nie naleza do kategorii znudzonych kurek domowych siedzacych na necie od 07.00 do 23.55, rozpetala sie wysoce intelekualna dyskusja.
Andrzej nie zareagowal, nic dziwnego, gdyby mial reagowac na wszystkie uwagi nie mialby nawet czasu na porzadne siusiu i spanie. Poza tym przypuszczam, ze Andrzejowi po latach prowadzenia Wiatraka zwisa i powiewa co mysla o nim forumowicze. I jest to sluszna postawa internauty, czyli Andrzej nie odbiega od normy. Bo rasowy internauta jest troche uzalezniony od kompa, a pozatym ma gleboko w nosie, co inni o nim pisza/mysla. Dla zaniepokojonych powyzszym zdaniem, informacja: nie przeszlam do anty-anty-obszczymurkowego obozu; z Andrzejem generalnie sie nie zgadzam. Chociaz ostatnio prawie z rozczuleniem przeczytalam na Wiatraku wypowiedz Andrzeja, ze OCZ nie zmieni zdania na temat “Polen in Nederland”. Zgadzam sie, tym razem w 100% z wlascicielem witryny! Gdybysmy nawet wszyscy razem staneli na glowie, nie zmieni to obrazu Polaka w oczach Holendrow.
Obrazanie sie na forum, jest zajeciem podobnym do obrazania sie na kotlet schabowy, ze sie przypalil.
Balkonende, naturalnie, o ile kodeks rodzinny pozwoli ci na czytanie komentarzy (jeejtje mina, hilarisch, to bylo niezle :-)), daj sobie spokoj, nie zaczepiaj 2Ct-a; die kan de vloer met je aanvegen. 2Ct w przciwienstwie do ciebie pisze ZAWSZE na temat, ma analityczne spojrzenie i nie prostuje sobie swojego CV na forach.
Karina D.
Akurat komu jak komu, ale tobie nie będę tłumaczył, że komentarze na forum układają się w ciąg chronologiczny i dzięki temu jak na dłoni widać, komu pierwszemu zaworki cynizmu zaczęły się rozszczelniać. Nie piszę tego z ironią, w twoim kierunku, tłumaczę to sobie w ten sposób, że byc może zbyt pobieżnie przeciągnęłaś wzrokiem po tekście. Zresztą rozumiem twój punkt widzenia, bo pamiętam że sama kilkakrotnie byłaś atakowana za zbyt częste zabieranie głosu na forum (o zbyt różnych porach dnia i w zbyt szerokim zakresie tematów). Nie pamietam jedynie przez kogo.
Ale faktycznie, widzę, że powinienem nieco przeredagować swój tekst na brzmiący następująco:
Po(d)pisy konijna na tym forum świadczą dobitnie o dwóch rzeczach:
1. uwielbienie poezji i prostactwo to cechy mogące funkcjonować jednocześnie w tym samym człowieku
2. Nawet będąc ojcem trójki sympatycznych (jak mniemam) pociech, można pozwalać sobie na anonimowe impertynenckie odzywki wobec pozostałych forumowiczów.
Wniosek:
Bez względu na osiągnięty status społeczny i intelektualny, cham prędzej czy później zawsze z chama wylezie.
balkonende:
Zgadzam sie z tobą w 100%.
Z tym, że ja w przeciwieństwie do konijna nie jestem głową rodziny, mam mleko pod nosem, jestem zwykłym polskim obszczymurkiem i nie kreuję się na znawcę polskiej literatury pięknej, obrzucając forumowiczów zgoła inteligentnymi i ważkimi, aczkolwiek nie swoimi cytatami poetyckimi.
Rozumiem, że do punktu 1, jak również do tekstu skierowanego pod adresem Andrzeja zastrzeżeń nie ma (wszyscy się z nimi zgadzają) , więc może zostać w niezmienionej formie, wraz z zakończeniem, które dla przypomnienia brzmiało:
"Obu panom życzę wszystkiego dobrego. Szczerze.
Wiem, że są szczęśliwi w tym miejscu, w którym znajdują się obecnie.
I niech tak zostanie."
PS
Czekam na podobną "reakcję łańcuchową" komentarzy w temacie nadinterpretacji i przeinaczania danych statystycznych dotyczących polskich obszczymurków w Holandii przez Andrzeja.
I niedoczekanie moje, bo jak słusznie napisał balkonende: "swój zawsze do swego ciągnie".....................
2Ct - dobrze pamietasz, byl to jakis szukajacy zaczepki jednodniowy anonim i Edyta. No comment.
Karina co Edyyta???Jesli dobrze pamietam to Ty mnie zaczepilas pouczajac iz zamiast siedziec w domu i wyciagac pieniadze od panstwa..powinnam isc do pracy....
Edyta - przeczytaj najpierw...chodzilo o Twoja uwage na temat mojego przesiadywania na Wiatraku przytakiwalas wtedy anonimowi ze prawdopodobnie jestem bezrobotna zona Holendra.
Dalej rowniez odswieze Ci krotka pamiec. Przyznalas sie wowczas (dodajac rowniez ze kazdy by tak postapil) ze jesli mialabyc mozliwosc, okradlabys Panstwo z zasilku podajac nieprawdziwe informacje. Drobna roznica interpretacji.
Tak i twierdzilam ,ze wiekszosc jesli nie wszyscy zrobiliby to samo:)
czlowiek wraca po krotkim wypadzie a tu taka interesujaca dyskusja..
czuje sie zobligowany do skreslenia paru slow.
na poczatku skieruje sie do pierwszego wiatrakowego stroza moralnosci i etyki:
mily i sympatyczny jednocyfrowodwuliterowy kolego: niniejszym chcialbym zareagowac na twoja (swiadomie pisane z malej litery) jakze celna i porazajaca wypowiedz. pozwol ze jej czesc zacytuje:
#quote#
uwielbienie poezji i prostactwo to cechy mogące funkcjonować jednocześnie w tym samym człowieku
#unquote
jestem pod wrazeniem zaprezentowanej przez ciebie znajomosci samego siebie. pisales to patrzac w lustro?
drugi cytat:
#quote#
Nawet będąc ojcem trójki sympatycznych (jak mniemam) pociech, można pozwalać sobie na anonimowe chamskie odzywki wobec kobiet na internetowym forum
-co w wydaniu drugim, poprawionym brzmi-
Nawet będąc ojcem trójki sympatycznych (jak mniemam) pociech, można pozwalać sobie na anonimowe impertynenckie odzywki wobec pozostałych forumowiczów.
#unquote#
anonimowe? moje wypowiedzi zawsze sygnowane sa jednym podpisem, a mianowicie "broerkonijn", chyba ze sie zapomne zalogowac, to wtedy podpis (automatycznie generowany przez przegladarke) brzmi "broerkonijn niezalogowany". czyzbys mierzyl wszystkich swoja wlasna miarka? zoals de waard is, zo vertrouwt hij zijn gasten.
chamskie / impertynenckie odzywki? zebym niewiem jak szybko pisal i z siebie takowe wyrzucal - to w zyciu cie w tej dyscyplinie nie dogonie, nie mowiac juz o wyprzedzeniu. jestes moim mistrzem, moim guru, moim obi-wanem.
wiesz, wole byc chamem, prostakiem i impertynentem niz hipokryta z miedzianym czolem. balkonende wspomnial juz o twoich popisowych wypowiedziach.
przypomnial mi sie wlasnie wielki jan kobuszewski ktory w niezapomnianym skeczu "hydraulik" w kabarecie dudek gral wlasnie ciebie. znajdz sobie ten skacz, obejzyj, i usmiej sie z niego jak norka. bedzie to bardzo zdrowy smiech, poniewaz bedziesz sie smial z samego siebie. dalsza polemika z toba bedzie tym samym co usmiercenie slonia kulkami z waty i zakopywanie go lyzeczka do herbaty, vide - bezsensowna.
w drugiej kolejnosci zwracam sie do wielce szanowniej, przesympatycznej i zlotoustej wlascicielki wielce szanownego psa.
to, gdzie pracuje, jak pracuje, z kim pracuje, czy wogole pracuje, jak zyje, z czego zyje i z kim zyje is voor jou een vraag en voor mij een weet. gdyby w miedzynarodowym biurze miar i wag w serves pod paryzem byly wzorce bezczelnosci, zazdrosci i wscibstwa, to byly by to bez watpienia twoje fotografie - sorrrrrrrrrrryyyyyyy, ik kon 't effe niet laten!!!!! :)))))))
na koniec dziekuje za dobre slowa forumowiczom, ktorzy - choc niezawsze nadajemy na jednych falach i w wielu punktach mamy diametralnie rozne opinie i poglady - nigdy nie obnizyli poziomu dyskusji twierdzac ze przedstawiane przez kogokolwiek opinie i poglady sa idiotyczne czy debilne, a ten, ktory je przedstawia jest intelektualnym zerem, nieukiem czy imbecylem, jak to w zwyczaju maja dwie wyzej wymienione "gwiazdy" wiatraka.
z wyrazami szacunku,
vader van drie arme kindjes die zich voor hem rot moeten schamen, prostak, impertynent, wielbiciel poezji i literatury oraz cham, z ktorego bez wzgledu na osiagniety status spoleczno-ekonomiczny i intelektualny, zawsze pozostanie chamem.
Ale sie kolega rozpisał, widać dobre słowo forumowiczów dodało otuchy i wiary w siebie, bo wcześniej na komentarz MOJEGO autorstwa ukazała się lakoniczna ale "zawsze elegancka i pełna kultury" odpowiedź skierowana do...............Ewki (!?!)
"2CT - trafiles w samo sedno. Sam bym siebie lepiej nie okreslil :)) Ale zawsze lepsze to niz pieprzyc glodne kawalki o smierdzacych kundlach i zmagac sie z klimakterium."
Zbyt wiele niepotrzebnej treści. Jakieś odniesienia do niezapomnianego skeczu z Kobuszewskim, Michnikowskim i Gołasem, gdzie ten pierwszy faktycznie trochę mi ciebie (celowo z małej) przypomina, z jedną niewielka różnicą. On w tym skeczu jest chamidłem pełną gębą, podczas gdy ty umiejętnie swoje chamstwo maskujesz, opakowując w kolorowy papierek "wysokiego poziomu kulturalnego", o czym dobitnie świadczy komentarz Zosi hol-pol, która porażona kolorami opakowania nie dostrzega cuchnącego "ekstrementu" (cytat z przyklaskiwacza balkonende) tkwiącego wewnątrz.
Zbyt wiele niepotrzebnej treści. W zupełności wystarczyłoby zamieszczenie podziękowań za dobre słowo skierowane do forumowiczów, którzy okazali wsparcie w potrzebie.
Mam nadzieję, że podziękowania skierowane były również do Joli(JvdHB)? Jak widać nigdy nie należy oceniać człowieka pochopnie, bo nigdy nie wiadomo kiedy może to obrócić się przeciwko nam. Tak jest w tym przypadku, że przypomnę fragment konwersacji z wątku poświęconego Joli pt. "Teraz ja! Czytajcie!":
Karina D.
Andrzej jestes pewien ze stopien pofaldowania mozgu na tym obrazku pasuje do tego tematu?
broerkonijn
Karina.... 10/10.
To tak odnośnie hipokryty z miedzianym czołem.
Co do anonimowości, to ten temat wyjaśnialismy już z Andrzejem (być może wkrótce będzie on rozwiązany). Dla Andrzeja posługiwanie sie od 3 lat tym samym nickiem jest równoznaczne (zresztą całkiem słusznie) z zachowaniem anonimowości. Jakoś nie chce mi się wierzyć, by ojciec trójki dzieci, inteligentny gentelman, głowa rodziny, pozwolił sobie na wypisywanie impertynencji względem innych na forum, nie będąc zupełnie anonimowym.
I na sam koniec (przydługawy tekst zasługuje na przydługawą odpowiedź), wzorem Zofii hol-pol, prosiłbym o jakiś dowolny przykład moich wypowiedzi, w których twierdzę, że: "przedstawiane przez kogokolwiek opinie i poglady sa idiotyczne czy debilne, a ten, ktory je przedstawia jest intelektualnym zerem, nieukiem czy imbecylem"
Z poważaniem,
młody, dobrze wykształcony, z dużego miasta, obszczymurek
oj chłopaki dajcie już spokój
"żyj i daj żyć innym"
każdy z nas jest inny!!
No jak dzieci, jak dzieci.Ja wam tylko zdrowia zycze,bo to najwazniejsze w zyciu.Reszta sie jakos ulozy!!!
2Ct, o co Tobie chodzi cwaniaku?????Ja tylko prosilam Cie, abys dal przyklad chamskiej wypowiedzi broerkonij!!!Nie wciskaj wiec tutaj nam kitu .......młody, dobrze wykształcony, z dużego miasta, obszczymurek..... oj czlowieku, do tego jest Ci jeszcze daleko!!!!!!Znam wielu NIE WYKSZTALCONYCH osob, a sa madrzejsi i inteligentniejsi od Ciebie!Daj sobie spokoj chlopaczku i wroc jak dorosniesz!!!!!!!!!!!
Jakoś nie chce mi się wierzyć, by ojciec trójki dzieci, inteligentny gentelman, głowa rodziny, pozwolił sobie na wypisywanie impertynencji względem innych na forum, nie będąc zupełnie anonimowym.
2Ct, nie musisz wierzyc broerkonijn,tak jak moze wiekszosc wiatrakowiczow nie wierzy w Twoja NIE anonimowosc!
2Ct pomylka!!!!!!Nie Zosiahol-pol tylko Zosiahol!Chyba potrafisz odczytac nicka co?
2. Nawet będąc ojcem trójki sympatycznych (jak mniemam) pociech, można pozwalać sobie na anonimowe impertynenckie odzywki wobec pozostałych forumowiczów.
Wniosek:
Bez względu na osiągnięty status społeczny i intelektualny, cham prędzej czy później zawsze z chama wylezie.
A to uwazasz 2Ct za NIE ublizajacy wpis?
Zosiahol..........wyluzuj:)
edyta,trzeba od czasu do czasu obudzic tych "wyksztalconych"cwaniakow, ktorzy mysla ze na wszystko moga sobie pozwalac i caly swiat nalezy do nich!Kiedys padna na twarz(nie chce pisac pysk choc nie jestem wyksztalcona)ale moze przed tym faktem zrozumieja na czym polega zycie?!Mam wlasciwie watpliwosci co do tego,ale probowac warto:-)
Zosiahol troszke jestes niesprawiedliwa, i jeden i drugi z naszych Wiatrakowych kolegow nie do konca ma czyste sumienie. Ani 2Ct nie jest swiety ani broerkonijn tez nie. Wiele z nas dosc czesto zaglada na Wiatraka i czyta rozne nasze wypowiedzi, i sadze ze niewiele z nas ma skleroze? Przynajmniej ja nie, wiec nie badzmy falszywi. A najgorsze jest podsycanie wzajemnej nienawisci.
kika,mam podstawy do tego co pisze.Nie mam (narazie) sklerozy i znam wiekszosc wpisow 2Ct i broerkonijn.Prosilam 2Ct o przyklad tych chamskim wpisow broerkonijn ale on dobrze wie,ze nie znajdzie nigdzie tego typu komentarzy.Zreszta......lkonende sob., 19/02/2011 - 11:34 Zgadzajac sie z Karina dodalbym jeszcze, ze uwazam broerkonijn za jedna z bardziej kulturalnych osob zagladajacych tu.
WSZYSTKO W TEMACIE!!!!!!
kika jeszcze dodam......nikt z nas nie jest swiety!!!!
Teraz do wszystkich wiatrakowiczow- zwrocilam uwage na to ze...ktos kto pisze na tym portalu prawde, jest soba komu tutaj zycie uklada sie dobrze, kto jest tutaj szczesliwy, kto prowadzi normalne zycie, ktos cos tutaj wiele osiagna,kto nie ma problemow z tutejsza kultura(w calym tym slowa znaczeniu) ktos kto docenia wszystkie mozliwosci dane mu przez ten kraj (bo sam mial prawo wyboru) a ktorych nie mogl tego osiagnac w PL, jest tutaj ciagle krytykowany pod kazdym wzgledem.To jest typowo polskie!Zazdrosc, msciwosc, niewiara,nieufnosc niezyczliwosc itp!Tak jak to jest w Polsce.....dlaczego masz lepiej miec jak ja?
Tak to prawda Zosiu, nikt z nas nie jest swiety. Wiec tym bardziej nie ma co kotlowac sie miedzy soba ;) Taka jest natura ''samcow'' lubia dominowac i pokazywac ktory jest lepszy :)))
A co do drugiego komentarza dodam swoje 3 grosze ze to nie jest ''typowo Polskie'' tylko ''typowo ludzkie'' Zosiu. Ja tu rowniez wielu i Polakow i Holendrow spotkalam ktorzy zazdroszcza drugiemu, ze mu jest poprostu lepiej. To jest natura ludzka a nie danej narodowosci. Trzeba miec to w czterech literach i robic swoje, a nie sie przejmowac takimi bzdurami ;)
W innych krajach jest ta sama sytuacja.Sasiad od sasiada do 5 km.i tez wszystko sklucone:
kika i JvdHB wiem, tylko na tym portalu,jako Polka zwracam uwage wylacznie na polskie uwagi,komentarze i krytyke.Czytalam kiedys wypowiedzi Holendrow na portalu Kanada.nl.Holendrzy ktorzy emigrowali do Kanady na podobnych warunkach jak emigruja Polacy tutaj.Rowniez wiele porad,wymiany pogladow ,dyskusji itp, ale nigdzie nie spotkalam tyle JADU i negatywnej krytyki takiej jak na tym portalu!
kika piszesz ze taka jest natura samcow?????Oj, samice nie lepsze!Przykladow wiele tutaj!
To prawda powiedziala bym ze ''samice'' sa bardziej wredne od samcow (to takie moje skromne zdanie). Ale samiec z samcem a samica z samce to tez co innego ;)
Zosiu na forach ludzie rozne rzeczy pisza i trzeba czytac to przez palce. Nie wiem czy ludzie na forach sa bardziej szczerzy i pokazuja swoja prawdziwa twarz, czy wrecz przeciwnie ??? Pewnie wszystko zalezy od danego forum, jedne sa typowo ''informacyjne'' drugie sa jak Wiatrak. Tu rozne poglady sie wymienia, na temat i nie ;) I rozni ludzie sie wypowiadaja, ja sie nauczylam od wiatraka zeby do wszystkiego podchodzic z dystansem ;)) Choc nature mam ''choleryka'' :)))
oj kika to muszę na ciebie uważać;))
ale ja szczera dziewczyna jestem to na pewno się dogadamy;))
ja nie mam nic do ukrycia i piszę prawdę
można obejrzeć moje zdjęcia facebook
żyję według zasady"żyj i pozwól żyć innym"
nie wchodzę nikomu w paradę wyrażam swoje poglądy
pracuję,płacę podatki staram się żyć ekologicznie,
bo jesteśmy to winni naszej matce ziemi
pomagam potrzebującym, w bogów nie wierzę
zasiłków nie biorę,używam używek jak każdy z was
dbam o dom,rodzinę ha ha i jeszcze mam zadbany ogródeczek
kiedyś się wam nim pochwalę:)
no to po co ja mam coś ukrywać,motać kombinować ,
udawać kogoś innego pisać nieprawdę????
ja lubię vlastunię i jej życie i dlatego piszę zawsze tylko o moich odczuciach:)
Zosiaholndz., 20/02/2011 - 20:13
"Teraz do wszystkich wiatrakowiczow- zwrocilam uwage na to ze...ktos kto pisze na tym portalu prawde, jest soba komu tutaj zycie uklada sie dobrze, kto jest tutaj szczesliwy, kto prowadzi normalne zycie, ktos cos tutaj wiele osiagna,kto nie ma problemow z tutejsza kultura(w calym tym slowa znaczeniu) ktos kto docenia wszystkie mozliwosci dane mu przez ten kraj (bo sam mial prawo wyboru) a ktorych nie mogl tego osiagnac w PL, jest tutaj ciagle krytykowany pod kazdym wzgledem."
Zosiu hol-pol.
Zawsze to miło, gdy się ktoś za człowiekiem w potrzebie bezinteresownie wstawi.
Dziękuję, to miłe z twojej strony :)
Dodaj nową odpowiedź