Najlepszy film roku w Holandii

Kategoria: Kultura i sztuka

Kocham kino. Urodziłem się za plecami Mickiewicza który ze swojego cokołu patrzy na moje kino "Kultura". Już jako kilkuletni chłopczyk zamiast do kościoła szedłem do kina Kultura na poranek. To kino istnieje nadal.

moje kino Kultura To był czarodziejski świat filmów Disneya w kolorze z niezapomnianą melodią! Pluto i Goofy i ulubiony kaczor Donald. Chodziłem na wszystkie filmy do wszystkich kin w mieście. Moim pierwszymi "dorosłymi" filmami było "Żółte psisko" i "Dzieci Kapitana Granta". To było dawno. Fiulm w kolorze był tym czym jest dzisiaj film 3D.

Jedna z najlepszych jakościowo gazet w Holandii - Volkskrant organizuje wśród swoich czytelników rokrocznie wybory najlepszego filmu roku, oto

Pierwsza dziesiątka filmów roku 2010:

  1. Inception
  2. Un Prophéte
  3. A Single Man
  4. El Secreto de Sus Ojos
  5. Another Year
  6. The Social Network
  7. The Hurt Locker
  8. Winter's Bone
  9. A Serious Man
  10. Toy Story 3

Ciekawostka: według Tarantino pierwsze trzy najlepsze filmy roku 2010 to:  Toy Story 3, The Social Network i Animal Kingdom. NASA uznało film pt. "2012" za najbardziej niewiarygodny film wszech czasów.

Pierwsza dziesiątka filmów roku 2009:

  1. Slumdog Millionaire
  2. Inglorious Basterds
  3. Das Weisse Band
  4. Avatar
  5. The Reader
  6. Gran Torino
  7. Milk
  8. Up
  9. Gomorra
  10. Millenium: mannen die vrouwen haten

Krytycy filmowi w czołówce 2009 roku plasowali Gommora, Das Weisse Band i Let the Right One in.

  • Das Weisse Band (Biała opaska) jest wspaniałą opowieścią z początku XX wieku z pewnej niemieckiej wsi. W tutejszej protestanckiej kulturze ma ten film znacznie większy oddźwięk i należy do czołówki wybitnego światowego kina. Trzeba go obowiązkowo zobaczyć. Dużo mówi o Niemcach jak i o protestanckiej kulturze.
  • Szwedzka trylogia "Millenium: mannen die vrouwen haten" - jest wspaniałym kryminałem jakie rzadko możemy oglądać, z typowo skandynawskim charakterem.
  • Dla mnie osobiście filmem roku 2009 który zrobił na mnie największe wrażenie jest może szwedzki horror "Let the Right One in" - film w skandynawskiej zimowej scenerii opowiada historię miłości 12-letniego chłopczyka i nowej lokatorki z bloku która musi pić krew. Ten horror wzniósł się wysoko ponad wszystkie filmy o wampirach jakie kiedykolwiek widziałem, i jeśliby wampiry rzeczywiście istniały to tylko takie jak w tym filmie.

. Najlepsze filmy roku 2008 w głosowaniu czytelników Volkskrant. Zdecydowanie wygrał film No Country for Old Men  braci Coen a pierwszą dziesiątkę zamyka holenderski film Oorlogswinter.

  1.   No Country for Old Men  - To nie jest kraj dla starych ludzi
  2.   The Dark Knight  - Mroczny rycerz
  3.   Into the Wild  - Wszystko za życie
  4.   There Will Be Blood  - Aż poleje się krew
  5.   Juno
  6.   Il y a longtemps que je t'aime  - I've Loved You So Long
  7.   Wall-E
  8.   Burn After Reading  - Tajne przez poufne
  9.   The Kite Runner  - Chłopiec z latawcem
  10.   Oologswinter  – Wojenna zima.

To nie jest kraj dla starych ludzi

Jeszcze garść filmów jakie wybrali holenderscy krytycy filmowi w 2008 roku:

Istnieją porównywalne i wiarygodne polskie listy przebojów kinowych?

Etykietowanie: film kino kultura
21 komentarzy

Osobiscie polecam "Happy -Go-Lucky"-smialam sie do rozpuku oraz "Into the Wild" wylam jak bobr ale oczywiscie najlepiej je ogladac ,ktoregos pieknego wieczoru ow odwrotnej kolejnosci, zeby nie isc w paskudnym humorze do lozka.

na Happy Go Lucky bylem z zona w Pathe. zona specjalnie wybrala film, zeby nie byl po holendersku, bo plynnie nie rozumie.

po 10 minutach sluchania britisha wymiekla i zadala mi pytanie: "czy Ty tez nic z tego nie kumasz"... i dosc szybko podziekowalismy dystrybutorowi, za dodanie holenderskich napisow ;)

sam film... smieszny, ale za diabla nie widze tej jego nagradzalnej wyjatkowosci. Into the Wild za to bylo niezle, ale tez bez szalenstw.

z dobrych filmow, ktore ostatnio ogladalem - Kolja (piekny, czeski film) i Lilja 4-ever. ten ostatni zdecydowanie wart polecenia, szczegolnie dla tych, co nie rozumieja dramatu zycia w cieniu komuny...

troche dziwi brak "De Storm" w tej dziesiatce. przy calym halasie medialnym wokol tego filmu brak awansu do top-10 jest dosc ciekawy. zwlaszcza
gdy "Das weisse Band", ktory pojawil sie raczej pozno w 2009, udalo sie spokojnie do tej 10-tki awansowac.
10 miejsce Oorlogswinter tez nie wydaje sie za wysokie.

czy Holendrzy maja kryzys zaufania do rodzimej kinematografii? czy te filmy po prostu sa takiej jakosci?

Moim zdaniem te filmy sa takiej jakosci, dorzuc do tego Hel 63 temat na film super ale gra aktorow masakara. Trzy razy chcialem isc, ale jak widzialem fragmenty w TV to poleglem. Mam wrazenie , ze od czasow Berta Haanstry nie wiele sie ciekawego w Holendreskiej kinomatografi zdarzylo. No moze jescze zwartboek.

moim zdaniem wybor tych 10 filmow 2009
to jakis nieporozumienie!
polecam doskonaly film- Wit Licht
z Marco Borsato w roli glownej!
Ta wspaniala holenderska kinematografia!
ech..

Wiatrak

No i znowuż... każdy ma swój smak :-)
Co do "De Storm" to nigdzie tu dobrych recenzji nie czytałem, "Oorlogswinter" beż nie powaliło Holendrów na kolana a "Wit Licht" tematycznie OK, ale... Borsato krytycy kazali wrócić do śpiewania :-)
Od czasów Haamstry było wiele świetnych holenderskich filmów: De Aanslag, Antonia, Karakter, De Tweeling, De Poolse bruid (!), Zusje i wiele więcej (te przynajmniej widziałem) które są o klasę lepsze niż Storm czy Wit Licht... no ale to kwestia gustu ;-) Podaje to za holenderkimi recenzentami i forami filmowymi. Ogólnie polski smak jest także nieco inny. Into the Wild tutaj zachwycało a dla Polaków był raczej taki sobie. Holender (b. skrycie) marzy uciec do dziczy a Polacy wolą do miasta :-)

Zgoda ze z tym Haamstra to za daleko sie posunolem. De Karakter ok, krecony czesciowo w Wroclawiu, De Tweeling tez (czy to nie byl amerykanski film?) De Storm ma te same wady co De Hel 63 ale jest ciut leszpy. Ale kazdemu z nich daleko do Haamstry. Bylo tez pare filmow Theo Van Gogha ale on byl raczej lepszym showmenem niz rezyserem.

to byla pewnego rodzaju farsa
(moj w/w post)...

Wiatrak

uj... to teraz już nie wiem.
Farsa:
1. lekka komedia o żywej akcji
2. sytuacja absurdalna
Proszę jaśniej; co jest farsą: w/w post, 10 filmów czy Borsato? ;-)

Wiatrak

Rozumiem Patryk co masz na myśli, ale jednak od czasów Haanstry coś się wydarzyło. To trochę jak byś mówił, że całemu Hollywoodowi daleko do Eisensteina (Sergieja) i Chaplina :-) 436, 437, 438... Super! Tutaj Haanstra w skrócie.

just-kpina, pewnego rodzaju przenosnia odnoszaca sie do Borsato i niewiele znaczacej filmindustrie holenderskiej na rynku swiatowym,(nic nad czym warto by sie zastanowic lub wyjasniac)
thats all Andrzeju

Dla odmiany "moja" trójka ostatnich miesięcy jeżeli chodzi o Polską kinematografię:
1. "Wojna polsko-ruska" - w całości na youtube:
2."Dom zły" - zwiastun:
3."Tatarak" - zwiastun:
Laureat festiwalu w Gdyni i aspirujący o nominację do Oskara "Rewers", moim skromnym zdaniem, ciut przereklamowany:
Ciekawie za to zapowiada się "Wszystko co kocham"
a w kategorii dokument:
"Gry wojenne"

Wiatrak

Film "4 Miesiace, 3 Tygodnie i 2 Dni" ja nie odebrałem jako obraz komunizmu. Taki film dałoby się nakręcić i dzisiaj i nie tylko w Rumunii.
Jeden z lepszych filmów jakie ostatnio widziałem to belgijski "Rundskop".

O! Dzieki za wskazanie watku o filmach:)

Wiatrak

Z ostatnich lat najlepiej oceniany filmy w Holandii to:
Das Leben der Anderen (2007),
The Dark Knight (2008),
Let the right one in (2009)
Toy Story 3 (2010)
Drive (2011)
The Artist (2011)
Melancholia
Moneyball
The Tree of Life

Karina D.

Każdy dopatruje sie w filmach czegoś innego. Ale moim zdaniem tego filmu (4 miesiace ...) nie dałoby sie nakrecic w Holandii, czy Skandynawii...ten film to dla mnie pokazanie nienormalnych czasów, samotnosci, systemu który skazuje kobietę w takiej chwili na sama sobie (tutaj ma na szczęście przyjaciółkę), system który nie pozwala być szczerym, solidarność między ludźmi, podziemie aborcyjne.

Wiatrak

No rzeczywiście nie w Holandii... :-) miałem na myśli Wschód Europy, może Amerykę południową... A jak jest dzisiaj w Polsce?
"38% Polek nie stosuje żadnej metody antykoncepcji, 30% wybiera stosunek przreywany, 20% tabletki antykoncepcyjne, zaś 12% kalendarzyk małżeński i in.
Tylko 13% młodych Polek konsultowało się z ginekologiem na temat antykoncepcji przed swoją inicjacją seksualną."
"W Polsce aborcje są na porządku dziennym. Politycy wiedzą o tym doskonale. I wiedzą, że kobieta jak nie chce dziecka to go nie będzie miała."
Myślę, że obrazki z "4 Miesięcy" znajdziesz i w Polsce 2012.

Obejrzalam film, ogladlam w odcinkach i zabraklo odc 6-go, ok 10 min fimu.
Podzielam opinie Kariny, przyjazn, samotnosc i podziemnia aborcja.
Takich lub nawet berdziej wstrzasajacych filmow mozna nakrecic w Polsce.
Politycy o tym wiedza ale chyba na wlasne oczy nie widzieli.
Troche dziwne, ze nikt w Polsce nie zrobil filmu na ten temat.

broerkonijn

Juz kiedys wstawialem tego linka, ale niestety, do chwili obecniej nie zmienili sie nic. Dopoki w Polsce slowo "sex" bedzie slowem tabu, dopoty takie filmy bedzie mozna krecic takze w Polsce.

http://edukacja.gazeta.pl/edukacja/1,112...

Wiatrak

Aborcja w Polsce to może największe polskie tabu. Wiele generacji nie stosuje jest żadnej antykoncepcji a jednak polskie mamusie (nasze mamusie, bacie, prababcie) mają tylko jedno dziecko? ra ra hoe kan dat?
Ja też jestem jedynakiem, w moim polskim otoczeniu wszystkie rodziny są 1-2-dzietne, a rodziny z trójką dzieci należały w XX wieku i nadal należą do wyjątków. Ośmielę się stwierdzić, ze mało jest polskich kobiet które aborcji nie znają, ale tego nikt nie będzie potrafił udokumentować. Lepiej nie mówić. To odwieczne tradycje.

Ja nie wiem po co sie wogole bylo czepiac tej aborcji i zmieniac ustawe.Aborcja byla i bedzie.Nielegalna kwitnie tak samo jak bylo 50,40 ,30 lat temu.Problem w tym ,ze teraz tylko bardziej uderza to kobiety,bo i drozej i trudniej ja wykonac.Tak sie sklada ,ze w latach osiemdziesiatych,mieszkajac w Gdansku mialam szeroki kontakt z pielegniarkami-poloznymi.Ciotka byla polozna.Przeciez te dziewczyny,kobiety zarabialy dwa razy wiecej pracujac po godzinach w prywatnych gabinetach ginekologicznych tylko przy aborcjach.Wogole sie nikt nie zastanawial czy to zgodne z religia czy etyka.Liczyla sie tylko sztuka a co za tym kasa.Najsmieszniejsze jest to ,ze te panie dzisiaj siedza w pierwszych lawkach w kosciele,biara komunie,udzielaja sie w zyciu parafii.Wiem o tym bo, dalej utrzymuje bliski kontakt z Wybrzezem i czesto dyskutujemy jak to dawniej bywalo a jak jest dzisiaj.Nie widze u nich jakiegos glebokiego poczucia winy czy wstydu!

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Chcesz kupić dom w Holandii?
serwis reklamowy usługi