Kolejny światowy kryzys

Kategoria: Ekonomia

Zanim zdążymy sie wygramolić z jednego kryzysu - wpadamy w drugi. Świat ogarnia strach i panika. Nikt nie wie co przyniesie przyszłość. Bankructwo Grecji? Może bankructwo Ameryki albo nawet Europy?!

kryzys

Coraz więcej niepewności, coraz większy brak zaufania na dobrą  przyszłość. Coraz więcej sceptyków poddających w wątpliwość sens istnienia monety Euro i nawet sensu istnienia Unii Europejskiej.

Najpoważniejsza gazeta finansowa The Economist ocenia szansę zniknięcia Euro na 40%.

Coraz częściej nawet wśród poważnych polityków Zachodniej Europy słyszy się głosy rozważania na temat rozpadu Unii w jej dzisiejszej formie. Mówi się o powrocie do starej wspólnoty gospodarczej Europy Zachodniej albo nawet jeszcze chętniej o Germańskiej Europie zrzeszającej Niemcy, kraje Beneluksu i Skandynawii.

Konsekwencje takiego rozpadu Unii są nie do przewidzenia, a już na pewno nie do przewidzenia dla losów Polski.

 

Trzęsienia Ziemi, katastrofy i drapieżne bestie będą istniały zawsze.
Żyję już długo i przeżyłem już dużo.
Wiem co to jest strach, choroba, śmierć i nieszczęście.
Krzyczałem ze złości i z rozpaczy.
Przeżyłem czas beznadziejności i straciłem wiarę.
Nauczyłem się poddawać choć nie bez walki.
Teraz naginam się w sztormie z wiatrem i akceptuje przypływy i odpływy morza.
Wielkie ideały i ważne sprawy stają się malutkie i błahe.
Wszystkie problemy rozwiązuje Czas.

Istnieją dwa rodzaje problemów: te które jesteśmy w stanie rozwiązać i te których nie możemy sami rozwiązać. Te pierwsze rozwiążemy a te drugie nie muszą nas martwić bo nie mamy na nie wpływu.
Ważna zostaje rodzina, wiosenna kropla deszczu i uśmiech.

Etykietowanie: kryzys życie
48 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

O JEJKU,JEJKU!A coz to za odslon naszego Andrzeja! To Twoj tekst !Nie wierze! To az trzeba dozyc ponad pol wieku,zeby to zrozumiec! Moze ty znowu nas podpuszczasz?!
Oczywiscie,ze my malutcy nie mamy wiekszego wplywu na przyszlosc swiata,czy Europy.Po to wybieramy madrzejszych od siebie,zeby jakos zaradzali problemom ludzkosci na swiecie!My mozemy sie tylko starac,aby w najblizszym naszym otoczeniu dzialo sie dobrze! Oczywiscie ,ze najwazniejsza jest RODZINA.Jak jest milosc i zrozumienie.to nawet przez najwieksza tragedie mozna jakos przejsc.Ja od jakiegos czasu staram sie wprowadzac w moje zycie stoicyzm i pragmatyzm.Nie ma sie co napinac jak i tak na wiekszosc waznych spraw w naszym zyciu nie mamy wplywu.Zycie i smierc,zdrowie i choroba,to cala istota naszej egzystencji.Wiec CARPE DIEM!! ! ,,Chwytaj dzien,bo przeciez nikt sie nie dowie,jaka nam przyszlosc zgotuja bogowie"...Horacy.

broerkonijn

Rozpad EU wcale nie byl by zadna tragedia. Wielokrotnie juz pisalem, ze EU jest tworem sztucznie utrzymywanym, nie majacym oparcia we wspolnym ustawodawstwie (fiskalnym, socjalnym etc.). Powrot do czasow EWG - dlaczego nie? Wspolnota gospodarcza Europie sie udala, wiec powrot do niej bylby swietnum wyjsciem z tej sytuacji.
Druga ewentualnosc - jak to nazywa Andrzej "Germanska Europa" czyli Benelux, Niemcy i Skandynawia - tez nie widze przeciwwskazan.
Bardzo ostre i rygorystyczne warunki dotyczace ewentualnego przystapienia innych panstw do takiej wspolnoty, takie jak dyscyplina budzetowa (tu Niemcom trzeba by bylo patrzec na rece i bic w paluchy ), byly by w stanie zagwarantowac, ze zadne slabe ogniwo typu Grecja, Wlochy czy Hiszpania nie rozwalily by takiej wspolnoty od srodka.
Dlaczego ja mam pracowac na Grekow czy Wlochow, podczas gdy oni smiejac sie w kulak ze wszystkich w dalszym ciagu beda unikac placenia podatkow? Nie mam na to ochoty. Im szybciej EU przeksztalci sie w dawne EWG lub Germanska Europe - tym lepiej.

Wiatrak

Mając w pamięci historię stosunków Polski z krajami ościennymi ostatniego 1000 lat nie jestem zwolennikiem tak drastycznych zmian w układzie stosunków w Europie. EWG/Unia dają Polsce pewną stabilizację. Skutki rozpadu Unii nie są do przewidzenia. Mogą prowadzić do tworzenia nowych układów. Nie wyobrażam sobie układu który by mógłby być lepszy dla Polski niż układ obecny.

broerkonijn

Przepraszam bardzo, z jakiej perspektywy patrzymy na problem?
Z perspektywy pepka Europy i Swiata, chrystusa narodow, z perspektywy postawy roszczeniowej "bo nam sie nalezy, bo Walesa skakal przez mur, bo JP II, bo Hermaszewski w kosmosie"? Patrzac z takiej perspektywy masz racje.

Jezeli natomiast popatrzec na problem ze strony krajow, ktore musza zaciskac pasa tylko dlatego, ze niektore panstwa srodziemnomorskie zyly ponad stan, badz ich obywatele robili sobie sport z nieplacenia podatkow, to o wiele lepiej zeby ta Unia sie skurczyla, a winowajcy sami sobie zaczeli pomagac, i przestali wyciagac reke do innych.

Wiatrak

Zupełnie się z tobą zgadzam, szczególnie z tą perspektywą.... Brak mi jednoznacznej perspektywy. Zawsze targają mną wątpliwości. A o te greckie długi to się trzęsą bankierzy - ja na ich (wykluczonym już) zwrocie nic nie zarobię. Za to pewny jestem, że nikt nie zyska (w Europie) na rozpadzie Unii.

Unia ,,zjada wlasny ogon"!

Ewka

Zlotowka spada, najnizszy kurs od 2 lat.

broerkonijn

Na greckich dlugach nikt nie zarobi. Teraz tylko kwiestia tego, zeby jak najszybciej pozbyc sie wrzodu na d**ie i jak najmniej do tego smierdzacego interesu doplacic.
A co do zlotowki.... Nie zarabiam w zlotowkach, nie place zlotowkami, wiec jest mi z tego powodu naprawde bardzo wszystko jedno.

Zapominamy o tym,ze nasz byt jest ograniczony smiercia (zdrowie - choroba). Dobrze jest sobie uzmyslowic, przypomniec ze ona na nas czeka i nie jestesmy niesmiertelni. Ta mysl moze napedzac nas do tego, zeby siebie nakrecic do dzialania i nie marnowania czasu na bzdety typu egoizm, strach, wrogosc wzgledem drugiego.
Nie moge sobie wyobrazic co by sie stalo gdyby Unia sie rozpadla. Moze powstac rowniez nowy ustroj gospodarczy, nowa idea ekonomiczna albo powrot do starej?

Zrobie sobie zakupy w polsce

...zartowalam.

Wiatrak

Spadek wartości złotówki to lepsza konkurencyjność polskiego produktu eksportowego (i jako produkt uboczny większa opłacalność zarabiania w Euro, czyli Polska tańsza dla tych co poza Nią).
Złotówka stała najniżej wobec EURO na początku roku 2004 i 2009 = 4,9 PLN
a najwyżej latem 2008 = 3,19 PLN.
Dzisiaj jest 1 Euro = 4,32 PLN - czyli daleko złotówce do rekordu.

Wiatrak

Pierwszym efektem rozpadu ekonomicznej wspólnoty ekonomicznej (a ostatnim przykładami były Czecho-Słowacja i Jugosławia) jest zamknięcie granic, cła i wzmożona kontrola graniczna.
Sytuacja gdy Polonus potrzebowałby wizy tranzytowej przez BRD, "zaproszenia" i obowiązkowej wymiany walut do wjazdu do Polski nie musi należeć do zamierzchłej przeszłości.

Co Wyscie sie kobitki tak pozno obudzily dzisiaj?-D...Slaby temat,ide spac zanim malzonek wroci.Kryzys finansowy mnie nie dotyczy,jak juz wszystkim wiadomo.Niech sie inni martwia.Tak na poprawienie samopoczucia,obejrzlam dzisiaj jeszcze raz ,,Honor Generala".Chociaz tym sie troche mozna dowartsciowac jako Polak w Holandii.Dziekuje wszystkim Holendrom,ktorzy tak dzielnie walczyli o przywrocenie honoru gen.Sosabowskiemu i jego chlopcom.Dziekuje Ci jeszcze raz Eryku,ze przez tyle lat dazyles do ujawnienia prawdy.Honor to dla mnie,ze moglam Ci podziekowac osobiscie w moim domu!

broerkonijn

Powrot do czasow EWG, powrot do waluty narodowej, powrot do zdrowych ukladow gospodarczych i finansowych.

Wiatrak

Według mnie to nie jest powrót ale cofanie się osłabiające Europę (czyli nas) http://www.wiatrak.nl/node/13183

broerkonijn

Europa to kolos na glinianych nogach. O jakim oslabieniu mowisz? Bo wysylanie pelnych pociagow kasy do Grecji, a w najblizszym czasie do Wloch, Hiszpanii i Portugalii wzmacnianiem tego twora nie jest.

Wiatrak

Nobody is perfect!
Jaka jest alternatywa? Noord(germańska)Europa dająca sobie radę z Azją a reszta urwisów pójdzie na gorzałę?

broerkonijn

Alternatywa? Polityczne odpepowienie sie od Jankesow, stworzenie silnego ekonomicznie organizmu opartego na najmocniejszych i najbardziej przewidywalnych gospodarkach obecnej UE, organizmu, ktory byl by w stanie stac sie w miare rownoprawnym partnerem dla najszybciej rozwijajacych sie teraz krajow grupy BRIC (Brasil-Russia-India-China).

Wiatrak

Czyli w praktyce to co napisałem wyżej.

broerkonijn

dokladnie :) patrz moj wpis z 10.40.

Zyjemy w ciekawych czasach i nie jest to optymistyczna perspektywa.
Sprzedaz witualnego pieniadza zalatwila gospodarke swiatowa na amen.
Kiedy i w jaki sposob poszczegolne kraje sie z tego podniosa nikt nie potrafi przewidziec.
Wznowienie kontroli granicznych to najmniejszy problem.
Gospodarka europejska/swiatowa jest tak ze soba powiazana, ze wypadniecie nawet najmniejszego ogniwa powoduje tapniecie w calym systemie.
Ceny podstawowych surowcow szybuja w gore, nieruchomosci w dol.
Czy znajdzie sie jeszcze ktos madry, kto sie w tym wszystkim polapie?
Tylko ten kto nic nie posiada moze sie nie bac kryzysu.

Wiatrak

Tego się właśnie obawiam; tej ogromnej nieprzewidywalnej masy. Historia zawsze dowodzi, że nikt nigdy nic nie przewidział.
Proroctwa.
Cytat:
“Plemię germańskie jest fabryką i fabrykantem, który wyrabia w mózgach te gazy zdradzieckie, mające zabić wiarę i ducha w ludzkości. Sojusz plemion romańskich ze słowiańskimi zdoła jedynie kiedyś uratować świat od żelaznego berta i pęt antychrysta." A. Mickiewicz (artysta co prysnął z Polski i nigdy już do niej nie wrócił)
Cytat:
“Jako wylew Wiślany niszczy stuletnie dęby i skały ogromne, tak my zniszczymy nieprzyjaciół naszych, bo siła nasza będzie większa, niż siła piorunu i struchleje przed nią wróg. I zmartwychwstanie Ojczyzna nasza w wiecznej sławie i szczęściu."
J. Słowacki (artysta co prysnął z Polski i nigdy już do niej nie wrócił)
:-)

Andrzej, czy Ty sie obawiasz, ze podzielisz losy Mockiewicza i Slowackiego?
Jedno jest pewne, takich lzawych poematow pisal nie bedziesz;-)

Nigdy nie potrafilam zrozumiec dlaczego ludzie boja sie historii?
Ludzie nie mysla o przyszlosci, a boja sie przeszlosci. To jakis absurd.

broerkonijn

Historia uczy tylko jednego: ze nigdy nikogo niczego nie nauczyla. Historie nalezy zostawic historykom, zamknac w podrecznikach i do niej nie wracac.

Zawsze wiedzialam,ze nasz redaktor jest romantykiem,choc z rogata dusza.
Bez historii nie ma tozsamosci ,terazniejszosci i pprzyszlosci zadnego narodu.Gdyby historia niczego nie uczyla,juz dawno ten swiat nie istnialby.Lekcja drugiej wojny swiatowej dala nam to,ze zyjemy ponad 70 lat we wzglednym pokoju. I mam nadzieje ,ze tak pozostanie.
Zaden rozsadny polityk nie bieze pod uwage izolacjonizmu jakiegokolwiek czlonka Unii Europejskiej.
Jackowski,jasnowidz przewidzial kryzys.Posluchalam go.Zdazylismy sprzedac wszystkie akcje przed kryzysm,dlatego teraz moge spac spokojnie.;-)

Co to jest ten "izolacjonizm"?

broerkonijn

Dziedzina wiedzy traktujaca o zabezpieczaniu przewodow elektrycznych :))

Brzmi logicznie;-))))

Wiatrak

@broerkonijn: "Historia uczy tylko jednego: ze nigdy nikogo niczego nie nauczyła." - to efektowne powiedzonko (sam go używałem z lubością 35 lat temu) jest fałszywe; to tylko świadczy źle o uczniach a nie o Historii. Historia to jest Przeszłość. Gdybyśmy się nic z przeszłości nie uczyli to siedzielibyśmy nadal na drzewach. Kto ignoruję Historię jest ignorantem co go nic historia nie nauczyła i popełnia błędy których by popełniać nie musiał gdyby się coś z Przeszłości nauczył.
Polacy popełniają co prawda te same błędy jakie popełniali 500 lat temu. Historia nas (głąby?) nic nie nauczyła.

@iga555: obczyzna pełna jest i dzisiaj mickiewiczów i słowackich. Patriotów ale z daleka. Kiedyś im też postawią pomniki w ojczyźnie. Wysławić się można tylko za granicą. Dlatego ja tez chce mieć pomnik na placu namiestnikowskim!

A ja nie chce miec pomnika,no chyba ze na cmentarzu ale tez nie koniecznie.

Pory roku powtarzaja sie cyklicznie, a jednak jedno lato nie jest takie samo jak inne.
Podobnie z historia, mozna sie na niej uczyc i wyciagac wnioski ale sytuacja, ktora sie wydarzyla nigdy sie nie powtorzy. Tak samo jak nie mozna 2 razy wejsc do tej samej rzeki.
Ludzie, kraje zabezpieczaja sie przed katastrofami, kryzysami i za kazdym razem dopada ich krach ze strony z ktorej sie najmniej spodziewali.

ps. Ja nie nazywam siebie patriotka od czasu kiedy wyjechalam z kraju. Uwazam, ze skoro tam nie pracuje, nie place podatkow, nie wspieram gospodarki narodowej, to nie mam prawa nazywac siebie patriotka.

http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7485...

Polecam art z poczatku tego roku o zadluzeniu krajow Unii.

broerkonijn

@Andrzej:

cytat 1:

"@broerkonijn: "Historia uczy tylko jednego: ze nigdy nikogo niczego nie nauczyła." - to efektowne powiedzonko (sam go używałem z lubością 35 lat temu) jest fałszywe"

cytat 2:

"Polacy popełniają co prawda te same błędy jakie popełniali 500 lat temu. Historia nas (głąby?) nic nie nauczyła."

Pelna kontradykcja. Ktore z Twoich stwierdzen opiera sie wiec na prawdzie? Smiem twierdzic ze tylko to drugie :)) Ale to juz tak nawiasem.

@iga: "zalinkowany"' (ale slowo, szukam polskiego odpowiednika) przez Ciebie artykul potwierdza fakt, ze trzeba najpierw posprzatac wlasne mieszkanie, zanim zaczniemy pomagac w remoncie sasiadowi, ktory nasz wklad pracy w jego gospodarstwo i tak koncertowo olewa sikiem prostym.

No dobra 2 byki w ostatnim komentarzu! MERYTORYCZNE.Mialam na mysli wykluczenie,wyrzucenie,lub ewentualne rozpierdzielenie Uni.
Oczywiscie tez,ze mamy prawie 70 lat wzglednego spokoju,a nie ponad.
Zgadzam sie z Andrzejm,co do emigracji.Co teraz wydaje smieszne,za 100 lat moze miec bardzo duze znaczenie dla naszych pokolen.Z perspektywy widzimy wiecej,dlatego emigracja szczegolnie polska wywarla duzy wplyw na losy naszej ojczyzny w historii i w czasie terazniejszym. I wcale nie chodzi tu o pomniki.
Musialabym byc cyborgiem,zeby nie miec zadnych uczuc do mojego kraju pochodzenia.Oczywiscie bez przesady,kochac to nie znaczy bezwzglednie,(tak tylko mozna Matke),krytykowc tez,ale nie zapominac o szasunku!! W moim wypadku Polska jest caly czas na pierwszym miejscu,bo tam ma ziemie,dom,place podatki,i najwazniejsze ,ze zamierzamy z mezem tam zamieszkac za jakies 6,7 lat.Wiec bardzo mnie obchodzi co dzieje sie w moim kraju! Globalizacja tak ,ale bez przesady!!!

Izolacjonizm tez jest slowem odpowiednim do sensu mojej wypowiedzi.Prosze mi nie poddawac w watpliwosc moich wlasnych wypowiedzi,bo zbija mnie to z tropu.Jak sie chce wiedziec co znaczy jakies slowo,to wszystko mozna znalezc w necie a nie zadawac durne pytania.To nie sredniowiecze!

wystarczy wpisac izolacjonizm w google i ma sie odpowiedz. Lepsze to niz wygladac pozniej jak totalny ignorant, a poza tym mozna sie jakis nowych polskich slowek nauczyc;)

To jest wciaz ten sam kryzys, nieprawda jest, ze tamten sie skonczyl i zaczal nowy!
Pisalem juz o tym, ze najgorsze przed nami, ze EU stoi na krawedzi upadku, wojna idzie, potrzebny jest silny wstrzas, grabiez inaczej swiat sie nie podniesie.
Obym sie mylil !!!!

Pisał pan by w kryzysie:
"- nie kupuj domu (nie bierz hipoteki)
- nie kupuj akcji giełdowych
- nie kupuj Hummera
- nie kupuj nic."

i mam do tego dwa zastrzeżenia:
1. jeśli nagle by wszyscy pana posłuchali to niby jak mamy wyjść z kryzysu?
2. teraz jest najlepszy czas na inwestowanie, domy idzie kupić dużo tanie (mój sąsiad sprzedał w zeszłym miesiącu dom o 40 tyś. euro taniej niż ja swój rok temu kupiłam), akcje na giełdzie też.
Jedynie nie wiem jak to jest z Hummerami ;)

Kryzys kiedyś się skończy i można na nim nieźle zarobić.

Pana powinny posłuchać jedynie osoby bez żadnych oszczędności, które egzystują od wypłaty do wypłaty... Bo nawet mając małe oszczędności zainwestowałabym je teraz (co zresztą zrobiłam :) ).
Pozdrawiam.

Wiatrak

No tak. W tym jest pewna sprzeczność. Są tacy co nawołują właśnie do wydawania pieniędzy coby miało rozkręcać ekonomie i pomagać wyjść z kryzysu.

Patrz na daty. Podaną przez ciebie listę http://www.wiatrak.nl/node/10906 napisałem w GRUDNIU 2008 roku - kto kupował wtedy dom, akcje, hummery - ten stracił. Czyżbym się mylił? Sama jesteś przykładem, że nie.

Moim zdaniem [ekonomicznego laika kierującego się instynktem] kryzys powstaje właśnie przez "rozkręcanie ekonomii". Kupując dzisiaj dom tańszy o 40 tys. nie masz gwarancji, że ten dom będzie za rok jeszcze 80 tys. taniej.

Poza tym ludzie działają i tak irracjonalnie i kupują domy, samochody itp. BO CHCĄ MIEĆ TERAZ a nie dlatego, że jest taniej.

Kiedy się kryzys skończy i kto na nim zarobi - tego nie wiemy. Wszyscy wróżą z fusów.

Przepiękny tekst (ten na wstępie),jakże mi bliski.
Kto się boi rozpadu unii??
Przeżyliśmy zabory (jako państwo),przeżyliśmy Hitlera,daliśmy radę komunie to i z d.....kracją sobie poradzimy!!!
A pamiętacie,jak w stanie wojennym woziło się rąbankę w bagażnikach maluchów?
A zakazane było,a jakże!! Absolutnie wyobrażam sobie,że będzie trzeba nawet zaorać mój piękny ogród i zacząć uprawiać warzywka,żeby przeżyć.Być może zacząć hodować świnki - mieszkam na wsi,to mnie nauczą.A miastowi?
Będą przyjeżdżać,jak w stanie wojennym i wywozić zaopatrzenie.Damy radę!!!!
I niech to przyjdzie jak najszybciej,już chłodzę krzyneczkę wódeczności na tę okoliczność!!!

broerkonijn

Nie wyciagaj z zamrazarki :)) Jak EU da ducha, to sie zjawie zeby to opic :))

Wiatrak

Kompletna destrukcja! Im gorzej - tym lepiej! Polej Zośka! :-)

broerkonijn

Jak sie nazywal ten co napisal Opowiesc o Prawdziwym Czlowieku?

Wiatrak

Polewaj!

O! niektorzy tesknia za rabanka w maluchu?
A jaka smaczna ta szyneczka byla i satysfakcja z zapelnionej lodowki.
To jednak swieta prawda, ze co cie nie zabije, to cie wzmocni.
Ja juz nie chce wzmacniania, ja juz chce miec nudno;-)

broerkonijn

eeeee, iga, nie brakuje ci latania do kolejki pod miesny o trzeciej w nocy? polowania na papier do d**y? wodki nakartki? a swoja droga, to nie walesa i skok przez plot, nie Gorbaczow czy Reagan doprowadzili do upadku komuny w Polsce. Komuna sama podpisala wyrok smierci na siebie wprowadzajac kartki na wodke :))

Ja mialam takie szczescie, ze nie stalam w tych dlugich kolejkach.
Tesciowie mieszkali na wsi, wiec pol swini sie przywiozlo i starczylo;-)
Moj maz akurat w 81r pracowal w NRD, na swieta Bozego Narodzenia przywiozl wszystko z dederowka, lacznie z jajkami, smietana i papierem dupnym.
A 12 grudnia 81r wracalismy wlasnie z Niemiec do Polski. Wszyscy uciekali a my wracalismy. Zaskoczenie bylo nastepnego dnia ale po kilku dniach maz pojechal znowu do pracy, pracowal tam na kontrakcie z polska firma.
Braku wodki tez nie pamietam;-))

Najgorzej, że z kryzysu wyciągają nas ludzie, którzy ten kryzys wywołali. Czym to się skończy? Chyba wielkim bum, po którym nastanie nowy porządek.
http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/0...
ogólnie jestem za tym, żeby zrzucić parę tyłków ze stołków, dość się nakradli, niech przyjdą tacy, którzy też chcą się obłowić. Żeby kraść, najpierw będą musieli dopilnować, żeby było co!!!

Z boku widać lepiej