Słownik i tłumacz Google Translate

Kategoria: Język

Jest rok 2012 a wciąż wielu nie potrafi znaleźć drogi do Google Tłumaczenia gdy nie mogą się uporać z obcym językiem. Czy to jest ważne pismo urzędowe, czy mail od klienta już niemal każdy język google przetłumaczy dla ciebie z zadziwiająco dobrym rezultatem i z wymową!

tłumacz

Ikonka googlowego tłumacza translate.google powinna stać na honorowym miejscu na ekranie smartphonów, laptopów i wszelkich innych sieciowych aparatów, szczególnie u Polaków za granicą.

Tłumaczenia z grup języków sobie obcych jest może nie doskonałe (jak np. z polskiego na holenderski) ale i tak lepsze, darmowe i natychmiastowe w porównaniu jak to robi wielu tłumaczy-amatorów.

Tłumaczyć można słowa ale i całe zdania lub duże teksty; wystarczy wkleić je w okienko i wybrać języki tłumaczenia.tłumaczony Wiatrak.nl

Obcojęzyczne strony internetowe można dać googlowi "przerobić" automatycznie na własny język. Wpisując URL (adres internetowy) w okienko lub w klikając w wyszukiwarce przy liście wyników na link "tłumacz".  Wiatrak.nl w "wersji holenderskiej" wygląda na pierwszy rzut oka całkiem przyzwoicie.

Kto używa regularnie tłumaczeń powinien wstawić sobie ten link do ulubionych i ma zawsze największy słownik świata pod ręką... pod palcem... pod myszą.

Dodatkową atrakcją googlowego tłumacza jest głośniczek który po naciśnięci wymawia ci wyraźnie dany tekst w tym języku. Można się w ten sposób uczyć się także troszeczkę obcego języka. Googlowski robot ma wymowę nie gorszą niż niejeden człowiek.

słownik Wiedzy Powszechnej

A co ze słownikami książkowymi?

- To samo co z bakielitowymi  telefonami z tarczą. Już nieraz pisałem o słownikach polsko-holenderskich (słownik i słowniki on-line) i nadal nieśmiertelnym i przestarzałym słowniku Wiedzy Powszechnej w wersji papierowej, zawierającym dużo błędów i przekłamań. To już prehistoria. Papierowe słowniki, leksykony i encyklopedię mogą mieć wartość tylko dla kolekcjonerów, bibliofili i antykwariatów.

13 komentarzy

Osobom, które już język względnie znają polecam słownik wydany przez Van Dale: "Nederlands als tweede taal". Z wersją na płycie CD, koszt 16,95 Euro. Jest rewelacyjny i uważam przekład jest prosty i klarowny (uwaga, po niderlandzku).

Anna a gdzie można taki w Polsce kupić? Jak bardzo trzzeba być zaawansowanym żeby posługiwać się tym słownikiem ? Pozdrawiam

Joasia nie musisz kupowac, w sieci jest darmowy słownik, wejdz na ten link i sie przekonasz z jak wygląda taki słownik w praktyce.

http://www.vandale.nl/vandale/opzoeken/w...

na dole strony jest ramka,
wklep w tą ramke słowo szukane po holendersku , i naciśnij ZOEK

wyswietla ci sie rezultaty : wyjasnienia szukanego słowa po nl.

Niestety jest minus tego słownika - trzeba znac jezyk holenderski na poziomie kumacji. Jezeli zakumasz te wyjanienia to smiało mozesz z niego kozystać. Powodzenia :-).

Jezeli wieć nie jestes na takim etapie to polecam stary słownik PL-NL, NL-PL.
Dla początkującego jest ok.

Marzena bardzo dziękuję chętnie zobaczę sobie link chociażby po to aby sprawdzic czy już wystarczajaco umiem aby sie nim posługiwać :) niemniej jednak może wiesz gdzie mogę kupic słownik bo wole wersje papoerowa z elektronicznej nie zawsze mozna skorzystac. Pozdrawiam :)

Joasia: w księgarni. Jak ma jakis dział ze słownikami juz powinnaś znaleść. Polecam, bo tłumaczenie w tym słowniku jest dużo łatwiejsze do zrozumienia niż to z "ogólnego" van Dale (w tym od tego w sieci). Słownik jest przeznaczony, jak nazwa wskazuje, dla obcokrajowców. Jest dużo rysunków i opisów rzeczywistości w Holandii (np. święta itp.) Pozdrawiam!

super tłumaczy, chyba najlepszy translator w sieci.

AL

Nie mogę sobie wyobrazić życia emigranta "z epoki przed google" :)
Teraz łatwo i szybko przetłumaczyć tekst,na maps.google znależć lokację,problem rozwiązać na forum internetowym.Dojechać z GPS.Podatki i inne urzędowe rzeczy regulujemy z DigiD,mamy bankowe konta elektroniczne.
Krytykują Google ale przysłowiowy emigrant jest jego wdzięcznym użytkownikiem.
Google translate-mimo tego że język holenderski i polski są dość egzotyczne to w miarę dobrze tłumaczy i z czasem jest coraz lepiej.Na początku to była masakra.

rowniez nie moge (sobie wyobrazic...) zwlaszcza, widzac jak wazna role spelnia google chociazby
do czego zmierzam, jeszcze nigdy nie uzylem google tlumacz

Nie bylo tak zle.Gdy ja zaczynalam swoje pierwsze kroki na emigracji,22 lata temu nie bylo nawet powszechnie dostepnej telefoni komorkowej.Mialo sie jakis adres,jakas mape i koniec jezyka za przewodnika.Czasami trzeba bylo znalezc jakas chalupe w srodku nocy na malo zaludninej mapie Szwecji.To byla przygoda,nauka samodzielnosci,a przy tym doswiadczenie, ktore procentuje do dzisiaj.

Na szczęście już za kilka lat nie będziemy musieli uczyć się języków obcych. Wszystko załatwią smartfonowe translatory, które będą w locie tłumaczyć mowę z jednego dowolnego języka na inny dowolny język i to z taką jakością, jakby tłumaczenia dokonał zawodowy tłumacz. Ci, którzy teraz uczą się jakiegoś języka obcego, pogadają sobie w nim tylko przez parę lat.
Tylko z czego wtedy będą utrzymywali się tłumacze? : ) W przyszłości nikt nie ucieknie przed politechniką.

O tłumaczy się nie bój. Zawsze będziesz musiał przetłumaczyć jakiś standardowe holenderskie pismo na polski przez tłumacza przysięgłego, bo akurat panienka z okienka w PL sobie tego zarządza.

A jak ktos ukradnie ci smartfona to nawet tego nie zglosisz bo nie bedziesz mogl sie dogadac.. mimo wszystko warto jest sie uczyc...

hi I live post

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.