Czekoladowa historia

Kategoria: Ciekawostki

Aztekowie pili kakao pod nazwą cacaua. Hiszpanie sprowadzili ziarno kakaowe do Europy i nazwali ten napój chocolate czyli kakao+mleko.

Holandia była niegdyś jednym z największych producentów czekolady w świecie. Holenderski Van Houten były najpopularniejszą marką czekolada i kakao w przedwojennej Polsce i starzy warszawiacy pamiętają ją do dziś. Van Houten istnieje nadal ale już tylko jako marka handlowa.

Kakao, pochodzące z delty rzeki Orinoko, przywieźli do Europy Hiszpanie i był to początkowo nadzwyczaj ekskluzywny napój na najbogatszych dworach Europy w XVI i XVII wieku. Hiszpanie także wynaleźli czekoladę mieszając ziarna kakaowe z cukrem. W XVIII i XIX wieku produkcja czekolady rozprzestrzeniła się po całej Europie a prymat wiodła Anglia, Belgia, Holandia i Szwajcaria.

Flip i Flam z czekoladą Van Houten

Czekolada "Wanhutena"

W roku 1828 Casparus van Houten z Amsterdamu opracował i opatentował technologię oddzielania tłuszczu od masy kakaowej i ta procedura poważnie potaniła produkcję czekolady popularyzując ją w reszcie Europy.

XIX wiek był w Holandii wiekiem powstawania wielu fabryk i szybko rosnącej produkcji czekolady i innych produktów kakaowych. Amsterdam posiadał aż cztery fabryki czekolady z największą marką Bensdorp, następnie Korff, Tjoklati Blooker.  W Haarlemie powstała słynna do dzisiaj firma Droste, Van Houten w Weesp i Verkade w Zaandam.

Ciągle jeszcze 30% światowej produkcji masła i pudru kakaowego pochodzi z Holandii.

Van Houten

W holenderskiej miejscowości Veghel stoi największa w świecie fabryka czekolady firmy Mars Foods.

W ostatnim czasie mocno podrożały surowce do produkcji wyrobów Mars (Milky Way, M&M's, Twix, Skittles i Snickers), szczególnie kakao, orzeszki ziemne i mleko w proszku. Producent stara się nie podwyższać ceny batonów, jedynie zmniejsza za każdym razem ich wagę o kilka gram.

Wynalazek batona

pierwsze batony na świecie

Do ciekawostek należy, że fabryka czekolady Kwatta z Bredy była wynalazcą tak dzisiaj popularnych batonów czekoladowych typu Mars i Prince-Polo.

W roku 1891 Kwatta wyprodukowała dla potrzeb garnizonu w Bredzie czekoladki pod nazwą „Manoeuvre Chocolaad” które okazały się sukcesem na poligonach. Nastepnie fabryka otrzymała więcej wojskowych zamówień na takie czekoladowe batony które zdobyły szczególnie na popularność wśród żołnierzy na froncie I Wojny Światowej. Na opakowaniu widniał rysunek żołnierzyka który do dzisiaj pamiętają starzy Holendrzy a słowo Kwatta było jeszcze nie tak dawno synonimem batona czekoladowego.

Za to Belgowie zasłużyli się wynalezieniem bombonierek zwanych w Belgii pralinami. Belgia jest do dzisiaj cenionym i znaczącym w świecie producentem najwyższej jakości czekolady.

Holendrzy spożywają sporo czekolady pod różnymi postaciami jak np.:

  • kanapka z czekoladąbatony typu Mars, Twix, Snickers, Bounty itp.,
  • litery czekoladowe (chocoladeletters), monety i papierosy czekoladowe na Mikołaja,
  • jajka, zajączki i inne figury czekoladowe na Wielkanoc,
  • grysik (hagelslag) lub płatki (vlokken) czekoladowe na kanapki,
  • pasta czekoladowa (chocoladepasta) także do smarowania na kanapki,
  • niezliczone inne słodycze jak negerzoenenkoetjesreep itd.

Dzisiaj najwięksi i najpopularniejsi producenci czekolady w świecie to m.in. amerykański Mars Inc. i Kraft Foods, angielski Cadbury i szwajcarski Lindt i Nestle.

Smakosze czekolady

  • W konsumpcji czekolady przodują Szwajcarzy zjadając jej 11,5 kg rocznie.
  • Brytyjczycy zjadają 9,5 kg,
  • Belgowie 8,7 kg
  • Dużo czekolady konsumują także Niemcy, Irlandczycy, Duńczycy, Norwedzy, Austriacy i Polacy.
  • Listę zamykają Amerykanie zjadając 5,4 kg czekolady rocznie.

Czekolada w Polsce

Polska czekolada nierozerwalnie wiąże się z nazwiskiem Emila Wedla.

Niemiecka rodzina von Wedel pochodziła pierwotnie z Pomorza a konkretnie z miejscowości Drawno (niem. Neuwedell). Od XV wieku miejscowość Drawno była prywatną własnością rodu Wedlów (na terenie dzisiejszego Drawieńskiego Parku Narodowego). Charakterystycznym elementem Drawna jest niewielka ruina zamku Wedlów.

Karol Wedel przybył  w 1845 roku do Warszawy i początkowo otworzył cukiernię a następnie sklep i fabrykę czekolady. Jego syn, Emil kontynuował pracę ojca i firma otrzymała nazwę Emil Wedel. Po II Wojnie Światowej znacjonalizowana fabryka nosiła nazwę „22 Lipca” a od 1999 przejęta została przez brytyjską firmę Cadbury i przywrócono jej nazwę E. Wedel która zresztą nigdy nie poszła w zapomnienie wśród warszawiaków.

serduszka z czekolady

Czekoladowe szczęście

  •  
    Istnieją wyniki badań z których wynika, że 50% kobiet wybiera czekoladę ponad seks, aczkolwiek moim zdaniem wynik takich badań mogły być w dużej mierze zależne od podstępnego i sugestywnego  sposobu zadawania pytań.
  • Czekolada zawiera 300 różnych substancji i jest czymś więcej niż tylko słodką bombką kalorii.
  • Kakao zawiera zdrowe flawonole  w ilościach większych niż owoce i pomidory. Flawonole przeciwdziałają procesowi starzenia, miażdżycy i obniżają ciśnienie krwi.
  • Czekolada zawiera anandamidy i kannabinoidy  – substancje znajdujące się także w mózgu i jak się przypuszcza są one odpowiedzialne za nasze poczucie rozkoszy. Sceptycy twierdzą, że trzeba by jeść co najmniej kilo czekolady dziennie aby doznać tego uczucia. Czekolada zawiera także śladowe ilości kofeiny  i teobrominy  a także uspakajającego działającego aminokwasu tryptofan.
  • Co najważniejsze to czekolada pobudza w organizmie jednego z opiatów tworzącego endorfiny - grupy hormonów peptydowych, które kształtują odczucie zakochania, wywołują doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie (tzw. hormon szczęścia) oraz generalnie wywołują wszelkie inne stany euforyczne a także zawiera fenyloetyloaminę  uważaną za substancję odpowiedzialną za wyższe stany uczuciowe związane przede wszystkim z tak silnym uczuciem, jakim jest miłość. Skutki działania fenyloetyloaminy przypominają reakcję organizmu na amfetaminę.

Polecam więc czekoladę! Pożądane jest jeść czekoladę gorzką (pure chocolade) ponieważ ta zawiera najwięcej kakao a najmniej cukru czyli kalorii, czekolada mleczna natomiast zawiera znacznie mniej kakao i więcej cukru a czekolada biała w ogóle nie zawiera kakao.

[aktualizacja z 2008 r.]

Etykietowanie: czekolada Van Houten Wedel
27 komentarzy

Użytkownicy muszą być zarejestrowani i zalogowani, aby móc komentować.

Panie Andrzeju, co się dziwić, to tak jak wszędzie McDonalds, Ikea, Shell. Ikea sprzedaje też produkty spożywcze, a jak ma się kartę Ikea Family, kawa na przykład jest za darmo. :) Taki głupi świat.
Iron Lady - dobrze odgadłam, że chodzi o blok bez wafli. Chyba jesteśmy z jednej generacji, bo jak opisujesz swoje wspomnienia, to widzę dokładnie to samo. Chałwę kupiłam też w Lidlu, jak mieli serię produktów ze wschodu.
Paweł, mam podobne zdanie, polskie słodycze smakują mi bardziej. Piękny opis, miło przeczytać w poniedziałek rano. Na polskich półkach widuję też zagraniczne słodkości, nie wiem, jak wielu rodaków je lubi, ale chyba kupują, skoro są w sklepach. :) Z najlepszych typów polskich - toruńskie pierniki, wybitne "Grześki" - chyba Jutrzenki, Goplana i Wedel, Michałki, Kukułki, wszelkie ciastka z firmy SAN - jeśli te znajdziecie w sklepach - polecam, suchary też z SAN-u.
Właśnie znalazłam informację, że niepolska firma LU chyba odkupiła SAN, bo sprzedaje ich produkty (San Łakotki, San Holenderskie, San Złotokłose, San Biszkopty, Suchary Bieszczadzkie) pod swoim szyldem... ech smutno mi. :(

Jakos zupelnie pominieto ta druga, gorzka strone zagadnienia "czekolada".
Chodzi o sposob pozyskiwania surowcow ( ziarna kakowego ) do jej produkcji. Czy nikt z was nie ogladal programu "Keuringdienst van Waarde" ? i serii krytycznych odcinkow poswieconych temu zagadnieniu , a w szczegolnosci tezie , ze kupowanie i spozywanie produktow zawierajacych czekolade jest posrednim sponsorowaniem niewolnictwa ( glownie wsrod dzieci ) w krajach Trzeciego ( a moze juz Czwartego ) Swiata ? Wiem , ze to mpoze nieco zepsuc smak kolejnego batonika ale coz , nie moge nic na to poradzic , ze swiadomosc zobowiazuje i generalnie utrudnia zycie we wspolczesnym swiecie.
p.s. nawiazujec do w.w. programu TV ciekawy jestem czy wiecie co to za dziwolag spozywczy "ser analogowy" ?
Warto na to zwrocic uwage przy konsumpcji nastepnego cheesburgera lub pizzy.
Smacznego.

jak mozna takie teksty z rana, ludowi pracujacemu uwiezionemu w biurze moze z 500m od najblizszego AH! :)

Wiatrak

koktajl czekoladowy:
kilka kul lodów waniliowych, spora łyżka kakao albo dwie, parę łyżek cukru, szklanka mleka i szklanka pełnego jogurtu.
Wszystko razem do miksera.
Zamiast kakao można dodać dowolny owoc albo nic, też pycha.

to ja jeszcze jedno a propos kakao... kultowym napojem w kraju wiatrakow i tulipanow jest "chocomelk", czyli mleko czekoladowe. rozpoznawane juz przez 2-letnie dzieci i dostepne do kupienia w kazdym spozywczym, w kazdej knajpie, a nawet w coffee shopach.

i na przykladzie mojej osobistej 2,5-letniej Bulki moge potwierdzic, ze to jest "czekoladowe szczescie", bo mala juz sie nawet sama nauczyla zamawiac "cokomela" w knajpach

Panie Andrzeju, na pewno KAKAO, nie moze byc inaczej, bo kakao sie nie odmienia, tak jak liceum. A poza tym jestem pod wrazeniem, jak Pan daje rade codziennie zamiescic nowy tekst. Zagladam tu coraz czesciej. :)
Polska czekolada jest moim zdaniem lepsza niz Cadburry, Nestle albo Mars, bo nie jest taka slodka, ma bogatszy smak. To znaczy - byla, bo teraz mamy w PL duzo czekolady spod szyldu tych slodszych firm. "Milka" na przyklad ma zdecydowaaaaanie za duzo cukru. Brrr. Pamietam z dziecinstwa swietne polskie slodycze, czekolady, herbatniki w czekoladzie ze palce lizac. Jedynie Lindt ma lepsze, bardzo dobre, ciekawe czekolady.

Panie Andrzeju:)ja wyprobuje ten przepis napewno!Nie przepadam za slodyczami,ale ten przepis tak smacznie mi brzmi:)

Anula,to kwestia smaku, bo Milka od lat zdobywa wyroznienie w jakosci.Najlepsza czekolada roku byla!

Bartek, tym chocomelkiem kazdy jest zachwycony, szczegolnie na goraco i z smietana bita:)

Iron Lady, to zazdroszczę, że nie masz ciągu do słodyczy. Ja mam, ale na razie udaje mi się pogodzić to z normalną wagą. :))
Co do bloku, to nie wiem, czy chodzi tu o przekładane wafle, czy raczej o takie coś twardości chałwy, tylko może mniej słodkie. Kroiło się blok nożem i jadło, nie było w nim wafli, a kolor miał brązowy.
Moja mama robi pyszne przekładane wafle, potrzebne jest kakao, bakalie, mleko w proszku - zwykłe niebieskie. Nie wiem, czy w Holandii/Niemczech/Belgii można takie dostać, ale jakby co, to nawet mogę Wam ten przepis podać. Pozdrowienia w niedzielę!

Iron Lady, to jest na pewno w tym przypadku dosłownie kwestia smaku. :) W odniesieniu do smaku wyrażamy opinie, a to że Milka zdobyła nagrodę to już będzie FAKT. :) Ale ja i tak wolę ten stary smak polskich słodyczy. (Może w innych krajach były podobne, ale ze zrozumiałych powodów pamiętam polskie.) Sentymentalna może jestem.

Anula,ja nie przepadam za slodyczami,jak juz to tylko chalwa,Michaszki,czyli polskie slodycze.Dawniej jeszcze uwielbialam blok,ale niestety juz tej pysznosci nie mozna nigdzie kupic w Polsce.

do IRON lADY

zrob blok sama. mleko w proszku, herbatniki. zrob czekolade jak do ciacha, dodaj pokruszonych herbatnikow i mleka w proszku i zostaw do zastygniecia.

no chyba, ze ten blok kupny to cos innego

A jak chodzi o blok z wafli, to tez mozna kupic wafle,ale chyba tylko juz w sklepach pss.

Ojej, ale mi się słodyczy zachciało od czytania. Idę do sklepu po jeżyki i jakieś lody:)

Zabierać głos w tak smakowitym wątku to czysta przyjemność:)
Chałwa, blok i irysy są nadal dostępne. chociaż pewnie nie wszystko w każdym sklepie. Największy wybór smakołyków jest w sieciach delikatesów "Alma" i "Piotr i Paweł".
Powstają coraz to nowe rodzaje, smaki i opakowania.
Nie jestem taki pewien czy Polacy rozsmakowują się tak w zachodnich słodyczach... Nie licząc marsów i snickersów zachodnie ciastka czy czekolady na ogół przedstawiają się niekorzystnie na tle polskich gdy mierzymy jakość w stosunku do ceny. Są na ogół droższe a nie lepsze albo podobne. Z wyjątkiem może milki która faktycznie jest bardzo dobra, i do tego tania. Ale mam wrażenie że na rynek polski jest mniej słodka. Niemiecka milka wydawała mi słodsza od polskiej.
Polacy mają swoje gusta i zachodnie firmy zamiast próbować je zmieniać uczą się dostosowywać. Firmę Wedel kilka lat temu kupiło brytyjskie Cadbury. Mieli taką politykę marketingową, żeby markę Cadbury uczynić taką wykwintną w oczach Polaków, a Wedel żeby był zwykłym produktem rodzinnym... Zastanawiali się nawet, o zgrozo, nad usunięciem marki Wedel. Jednak produkty Cadbury się nie sprzedawały. Ostateczni zdecydowano się zainwestować w markę Wedel, a produkty Cadbury zniknęły z półek. A koncern milka, widząc że jednym z najpopularniejszych deserów jest ptasie mleczko Wedla, wyprodukował swoją wersję pod nazwą "Alpejskie Mleczko".
W Polsce króluja obecnie polskie marki, nawet jeśli są w obcych rękach: Jutrzenka, Wedel, Wawel, Goplana, Mieszko, Spółdzielnia Solidarność - to są popularne marki. Z zagranicznych chyba tylko Milka, oraz wyraźnie droższe Lindt i Bahlsen.

Brakuje mi w Polsce chyba tylko specjalnych zagranicznych słodyczy jak Turkish Delight - ta różowa galaretka, mniam.

PS. A ostatnio dowiedziałem się że nawet słynne lody Haagen Dazs zostały wymyślone przez Polaków w Ameryce. Ha! Jednak wiemy co dobre;)

Anula,mnie chodzi o ten blok w formie chalwy.Byl czekoladowy i z orzechami.Zapisalam przepis Magdy i sprobuje zrobic:)Byly tez pyszne irysy sezamkowe, nie wiem czy jeszcze mozna je kupic.Od czasu jak weszly na polski rynek slodycze z zachodu,to te pyszne polskie trudno juz kupic.Oprucz chalwy CALE SZCZSCIE:)Chalwe mozna kupic tutaj w tureckim sklepie, ale to juz jest nie to co polska.Anula,ja nie dlatego nie jem slodyczy abym zwrqacala uwage na tusze, bo nie mam z tym problemu,poprostu tutaj jest malo dobrych slodyczy i ciach.Wszystkie za bardzo slodnie.Sama wiec pieke sernik(ktory tez bardzo lubie)i inne placki:)Ser przywoze z Polski,czesc uzywam a czesc do zamrazalki.

ja mam troche wrazenie jak Andrzej. na szczescie w poblizu jest Belgia i dzieki temu mozna tu kupic jeszcze sporo porzadnych, niezglobalizowanych towarow.

jesli chodzi o slodycze to polecam np. taka czekolade: http://webwinkel.ah.nl/main/products/inf... , choc akurat Verkade tez sa bardzo smaczne.

mnie bardziej w rodzimej, holenderskiej produkcji najbardziej dokucza piwo bez smaku. do tego stopnia, ze jak sie wezmie Grolsch Weizen to za grzyba to nie przypomina piwa pszenicznego, ktore teoretycznie ma w nazwie.

na szczescie nawet w AH mozna kupic Leffe. i nagle piwo nabiera smaku :)

hehe... i tym sposobem, jak rasowy Polak, skonczylem temat (jaki by nie byl) na piciu alkoholu :)

Wiatrak

Mi się wydaje, że w tym globalnym świecie w którym parę multinationals "załatwia" nam cały rynek spożywczy istnieje już tylko handel etykietkami i image'm - idziemy szybkimi krokami do ideału gdzie na całej Ziemi będzie tylko jeden smak, jedna wizja. :-|

Czekolada czekolada i mowcie co chcecie ale moim zdaniem nic nie zastapi Krowki z Milanowka albo z Opatowa. Tego mi najbardziej brakuje tutaj w NL.

@druga strona, masz wiele racji. Ale z trzeciej strony: jeśli te dzieci nie zarobią nawet tej kasy na plantacjach czekolady - nawet niewielkiej jaka zarabiają - będą ginąć z głodu...

Można tylko zachęcać do kupowania czekolad ze znakiem FAIR TRADE http://pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article...

co do sera to ktos to zle przetlumaczyl z angielskiego. nie jest to ser analogowy, tylko analog serowy. a po polsku najlepiiej zrozumiale gdybysmy nazwali wyrób seropodobny.

Mylaca nazwa ( czy tlumaczenie ) nie sa tak niepokojace jak sam fakt , ze powoli tracimy kontrole nad otaczajaca nas rzeczywistoscia. Nie mozna juz polegac na samych zmyslach ( w tym wypadku smaku). Wnikliwe studiowanie etykietek tez niewiele pomoze ( prawdziwe skladniki sa sprytnie kamuflowane). A myslalem , ze to tylko w przypadku hydrokulturowych warzyw i owocow holenderskich by poznac ( przypomniec sobie ) prawdziwy smak nalezy wybrac sie do Polski ( lub jeszcze dalej). Okazuje sie , ze w przypadku innych produktow tez. Nawet tych tradycyjnie holenderskich.

A Ja BArdzo Lubie Holenderskie słodyczne =]mniam.... Codziennie sie objadam... A blisko mam turecki shop to moge w kazdej chwili wyskoczyc...
ale szkoda ze polski chleb mozna tylko u turka a nie w marketach kupowac naprzyklad w hejin albo aldim =[....
ale na szczesie sa te polskie sklepy przynajmniem w hadze =]
Pozdrawiam :*

Najlepsze słodycze w Polsce w rozsądnych cenach są w niemieckich dyskontakch - Lidl, Aldi. Wszystkie tego samego producenta zresztą (Ludwig Weinrich czy Ludwig Chockolade - coś w tym stylu) - czekolady z migdałami, całymi orzechami i inne takie.

Mieszkam w Zaandam i czasem czuję unoszący się słodkawy zapach kakao...szkoda tylko,że jestem na diecie ;) A co do Van Houtena to puszka po kakao stoi chyba do dziś w domu rodzinnym i zawsze mnie w PL męczą abym przywiózł.

Wiatrak

U nas w domu nawet puszki nie było tylko... fama. Mój żłobek mieścił się koło fabryki cukierków Syrena (dawniej Fuchsa) na Drewnianej. Żłobek chyba nadal tam jest. Ale ten zapach... zapach początku mego życia... 40 lat później pracowałem obok fabryki słodyczy Van Melle... zapachowy powrót do noworodka. Uczucie nie do opisania.