Wielkanoc - Pasen
Wśród narodów germańskich czczono na wiosnę boginię życia i płodności Ostarę, stąd też w języku niemieckim Wielkanoc zwie się Ostern a w angielskim Easter.
Zajączki i jajka są także pogańskimi symbolami. Zając symbolizuje Ziemię a jajko jest symbolem nowego życia. Dla przykładu Niemcy i Czesi wieszają jajka na drzewach co pochodziłoby od starogermańskiego kultu drzewa. Śmigus-dyngus jest z kolei starosłowiańskim obyczajem pochodzącym jeszcze z pogańskich czasów.
Żydzi czczą od kilku tysięcy lat w tych dniach swoje święto Pascha na upamiętnienie ich wyjścia z Egiptu. Pasha znaczy dosłownie „przejście, ominięcie” i trafiło też do języka holenderskiego w formie Pasen jako Wielkanoc.
Tak w Holandii jak i w Polsce Żydzi przez wieki żyli wśród nas i przejedliśmy z ich kultury, języka, obrzędówi kuchni więcej niż nam się wydaje. Żydowskie święto Pesach - Pascha - przypada także na wiosnę, od 15-go dnia nisan (marzec - kwiecień) i trwa osiem dni. Tradycyjnie spożywa sie symboliczne potrawy.
Tradycja Paschy wiąże się z wyzwoleniem Żydów z egipskiej niewoli i jest obłożona rygorami koszerności, a cały dom jest dokładnie myty i czyszczony, aby usunąć wszystko co stare i nieświeże (skąd my to znamy?). Jedzone są też jajka na twardo. Jedynym pieczywem dozwolonym w czasie trwania Paschy jest maca, symbolizująca podpłomyki pieczone naprędce podczas wyjścia z niewoli egipskiej, gdyż brak czasu nie pozwalał na zakwaszanie chleba.

Można powiedzieć, że Żydzi musieli szybko umykać z Egiptu i nie mieli czasu na gotowanie, więc na droge zabrali suchary i jajka na twardo.
Przaśne ciasto na macę cienko wałkowano, a potem żelaznym radełkiem lekko je dziurawiono, aby nie wydymało się w piecu. Macą chętnie częstowano sąsiadów - katolików a żydowscy chłopcy przynosili ją do szkoły i częstowali kolegów w klasie. Maca trafiła do polskiego jadłospisu i jeszcze ja pamiętam, że w każdym sklepie spożywczym sprzedawano paczki macy, które chętnie jadłem; kruche ciasto jadło się jak chipsy.
Ale wróćmy do początków chrześcijańskiej Wielkiej Nocy. W roku 313 Rzym oficjalnie przejął chrześcijaństwo czego logiczną konsekwencją było odcięcie się od żydowskiej Paschy, choć nie wszyscy biskupi byli zgodni co do daty i obrządku. Żydowska Pascha nie musi wypadać w niedzielę. Na konsylium nicejskim w roku 325 ustanowiono więc skomplikowaną datę obchodzenia Wielkiej Nocy:
- w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca , nie wcześniej niż 22 marca i nie później niż 25 kwietnia.
Renesansowy papież Grzegorz XIII zreformował mocno już wówczas przestarzały kalendarz juliański (wprowadzony w roku 45 p.n.e. przez Juliusza Cezara) i wprowadził w roku 1582 swój własny kalendarz gregoriański - który używamy do dzisiaj. Kościoły wschodnie pozostały przy kalendarzu juliańskim i dlatego Wielkanoc do dzisiaj świętujemy oddzielnie. W wielu słowiańskich językach Wielka Noc nazywa się też dla odmiany Wielkim Dniem.
Dzisiaj Wielkanoc (ned. Pasen) jest już dla większości Holendrów świętem świeckim, okazją do krótkich wakacji, wypadów za miasto, odwiedzenia centrów handlowych lub salonów samochodowych. Wizyta w kościele nie jest opcją.






Ty dobrze wierz i ja też to wiem,że te radosne tradycje wyniesione z domu rodzinnego to w większości pogańskie obrzędy ale wyznawcy boga nie mają o tym pojęcia lub wolą o tym nie wiedzieć,a częściej uważają,że to nie może być prawdą.
A więc radujmy się bracia i siostry bo nastał czas gdy nasza matka Gaja zaczyna obdarowywać nas swoimi płodami:))
Wszystkiego najlepszego dla redakcji Wiatraka:)
Piekne zyczenia. Dolaczam sie do nich. Wiosna, Panie sierzancie :))
Zycze duzo sloneczka tego na ''niebie'' i w sercu.Kazda okazja jest dobra do swietowania,ale nie musi oznacza bezwolnego podporzdkowania sie czemus lub komus.Madry czlowiek,to czlowiek wolny i szczesliwy,ktory nie jest uzalezniony od nikogo i niczego.Wiara,to jest problem,tego ktory wierzy,a w co wierzy,to juz kazdego wierzacgo jest prywatna sprawa.Ludzi trzeba szanowac nie za to,ze jest wyznawca jakiejs wiary,ale za to jakim jest czlowiekiem.
Szanujmy sie wzajemnie!
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
Spragnieni wiosennej odnowy,
zgodnie z prawami przyrody
zaczniemy odnowę od głowy.
Aby jej nadać urody
twarze zwracamy ku słońcu
i blade podmarzłe nosy.
Dzieje się to w miesiącu
gdy nawołują się kosy
i kwitną forsycje.
Bo kwiecień kwieciem
się stroi, a wiosna
umacnia pozycję,
pozimowe blizny goi.
Oczy nabierają blasku
skłonne do łez i radości
szukają śladów na piasku
po zeszłorocznej miłości
Serdeczne życzenia dla Wiatrakowiczow wraz z rodzinami. Karina
Przyłączam się do życzeń. Wiatrak spędza niedzielę leniwie, na kanapie odpoczywając między smakołykami.
Z moich szacunków bazowanych na statystykach wynika, że Wiatrak ma W HOLANDII ok. 1000 stałych czytelników ( w Polsce znacznie więcej).
Dla ciekawości sprawdziłem skąd przychodzą najczęstsze odwiedziny z ostatnich 3 miesięcy i (oprócz anonimów nie ukazujących pochodzenia IP) lista top10 zawiera tak egzotyczne miejscowości jak: Hoogeloon, Workum, Wassenaar, Winschoten, Staphorst, Zevenaar, Leusden, Arkel, Maurik i Appingedam.
Londyn tez jest wysoko dzięki vlascie :-)
Nie ma takiego miasta Londyn....
A ja policzylam ilu jest stalych bywalcow ,,Wiatraka".To mniej wiecej 20 osob,z przewaga na kobiety.Oczywiscie chodzi o odwiedzajacych i komentujacych!
a ty jola czy jadwiga skąd wiesz ilu odwiedza wiatraka. Administrator jesteś? no no...awansowałaś.
Zgadza się JvdHB. Kilkadziesiąt osób komentuje, reszta tylko czyta
Sylvester Stallone w Watykanie (dla spostrzegawczych :) http://i.imgur.com/7PmzM.jpg
„ukrajemy szyneczki, umaczamy w chrzanie; jakżeś dobrze uczynił, żeś zmartwychwstał, Panie”
:))))
Krotki tydzien bo cztery dni i znow bedzie laba oby weekend byl sloneczny.Nasi rodacy ciesza sie na dluuuugi majowy okres lenistwa
Dodaj nową odpowiedź