holandia
77
18

Wielka samochodowa tajemnica!

czerwiec 2008, Kategoria: Fakty i liczby

liczniki samochodowePoniższy tekst może być zbyt szokującym dla milionowych rzesz wielbicieli i adoratorów zakochanych w swoich wspaniałych maszynach aby potrafił opuścić utarty szlak. Szlak smarowany złotym jak miód olejem.

- Co najmniej raz w roku.

- Niemal wszyscy automobiliści.

- Za miliony złotówek i euro.

- Wymieniamy olej w samochodach.

Dlaczego?olej silnikowy

Bo świeży olej jest dobry dla twojego silnika.

Logiczne.

Tak już robimy od dziesiątków lat. Producenci olejów silnikowych prześcigają się w wypuszczaniu na rynek coraz to wykwintniejszych olejów o macho-nazwach ultra-power-multi-synthetic-formula od których twój samochód miałby dostawać orgazmu, euforii a także więcej mocy, trwałości i dawać tobie przyjemności jazdy twoją wspaniałą i wymarzoną maszyną na którą przecież tak długo pracowałeś i dbasz o nią bardziej jak o własną żonę nie żałując jej Royal-Purple-Mobil-5W50. Co najmniej raz w roku wylewamy litry starego, brudnego, czarnego oleju i wlewamy nowiutki, złociutki jak miód Castrol TTS Full Synthetic Ultra Multi Power Motor Oil.Producenci olei (Shell, Castrol, BP, Mobil, Valvoline, Gulf i inni) zarabiają na tym rokrocznie miliardy.

- I co?

- Jaki jest tego efekt?

oleje silnikowe

Emerytowany dyrektor Castrol Nederland, Henk de Groot, od lat testował wpływ różnych olei na osiągi silników samochodowych.

Dzisiaj (czerwiec 2008) ogłosił publicznie w holenderskich mediach: „Nowe oleje szkodzą silnikom“. Wymiana oleju nie ma sensu.krople oleju Świerzy olej w silniku już po kilku dniach pracy silnika czernieje od cząsteczek sadzy. Te cząsteczki sadzy (węgla, grafitu) mają wyśmienite właściwości smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoją funkcję i jest korzystniejszy dla pracy i osiągów silnika. Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo, wielkie obciążenie dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów silnika.

Według doświadczeń pana de Groot samochód po wymianie oleju ma gorsze osiągi i zwiększone spalanie. Henk de Groot toczy swoją własną wojnę z „mafią wymieniaczy olejów“. Wszyscy użytkownicy samochodów, ciężarówek i innych pojazdów są niepotrzebnie wpędzani w koszta, zmuszani przez serwisy samochodowe do wymiany oleju we wskazanym czasie.

- Przejechałem już swoim samochodem 350.000 km bez wymiany oleju - mówi Henk de Groot

- oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20 lat.

Oczywiście należy jak najbardziej kontrolować i uzupełniać ewentualne ubytki oleju jak i regularnie wymieniać filtr olejowy. Filtr olejowy jak sama nazwa wskazuje filtruje większe zanieczyszczenia jak opiłki metalu itp.

Henk de Groot będąc dyrektorem Castrol Nederland poruszał tą sprawę ze swoimi szefami w Londynie, z oczywistym brakiem zrozumienia dla jego wątpliwości. Któż będzie podcinał gałąź na której siedzi? Dopiero na emeryturze mógł ogłosić swoje spostrzeżenia. Jakoś nikt staruszka nie słucha.

Komentarz na jednej ze stron: “Jeździłem Oplem Kadetem Combo DSL 6 lat bez wymiany oleju, następnie Hyundai Lantra Station DSL 5 lat bez wymiany, Renault Express 4 lata po czym te samochody jeździły nadal u znajomego, nigdy nie wjeżdżając do serwisu po nowy olej, także ja zgadzam się z opinią pana De Groot”. Na wielu forach samochodowych można znaleźć tysiące wypowiedzi użytkowników samochodów potwierdzających opinię De Groot. Sam dołączam się także do tej opinii. Zawsze wyjeżdżając z serwisu po wymianie oleju mam uczucie, że motor jest “leniwy” i dopiero po kilku tygodniach jazdy dochodzi do “formy”.

Co na to serwisy i fabrykanci samochodów?

- Nic.

- Zmowa milczenia trwa.

A większość szanownych czytelników tylko popuka się w głowę.

popularne77 komentarze

user wymieniaczOLEJU

w sumie może i t orawda, chociaż nie będę tego testowwał na mojej ASTRZE F 70KM!!!!!!!

user wymieniacKOZzNOSA

ojej! ASTRZE F 70KM?!!!! WOW, ale jestes ZAJEBISTY!!!!!!!

user bst

Ta.. niech sobie zmierza cisnienie oleju i zobacza jakie jest od razu po zmianie a po np 15 tys (przy oleju np polsyntetycznym)

user gość

Jak gościu sobie nie chce wymienać oleju to niech tego nie robi ja wymieniam olej i będą to robił!!

user pogromcafarmerów

Teraz to już wszystkie wieśniaki w Astrach, Golfach i innych chamowozach, pozacierają silniki.Bo przeciez jak napisali że nie trzeba to nie trzeba :)

user Kyokushin

Zmowa może i jest :)
Ale właścicieli warsztatów remontujących silniki :P

Prima aprilis chyba już był..?!?

user donLucca

emerytowany dyrektor a żona jeździ dwudziestoletnim autem ;)

user toms

Czemu masz tylko 70km? Reszta zdechła z głodu ? :D

user marcin

bo w astrach nie bylo więcej nawet jak z fabryki wyjechały :D

user Marzena

Samochodziarzem to ja nie jestem, ale jak na moje oko to trochę ta teoria, jest w stylu chcesz schudnąć szybko, bez zbędnych ćwiczeń, przygotowaliśmy super wystrzałowy specyfik.
Jakoś trudno mi uwierzyć w niepotrzebność wymiany oleju, przynajmniej raz w roku.
Nawet jeżeli jest prawdą co ten facet mówi, to przecież w silniku działają ogromne siły, a więc pełno jest drobinek, opiłków itp- zdaje mi się ze za to odpowiedzialne jest tarcie.
znam kilka osób które uwierzyły w ową teorie i nie wymieniały oleju ogólnie, nie było z tym problemu jeżeli jeździli starami dobrymi robolami dieslami, one były odporne na użytkownika opornego, i działały nawet gdy oleju nie było. Kochane autka, jednak jezeli ktoś taki trik chce zastosować przy nowiutkiej śliczniutkiej furce, w której zamontowano już delikatniutki cichutki silniczek, to powodzenia :-).
Zobaczycie go w warsztacie, jak zapłacze płacąc za wymianę silnika, oj ile by miał za to wymian oleju heeeee.
a swoja droga ciekawe czy sa jakieś oficjalne statystyki dot. właśnie wymiany oleju tutaj w nl, ciekawe ile procent to robi i co ile. Sama znam kilka osób, które nie wiedziały czy coś takiego robią, a inni nie wiedzieli o tym że istnieje potrzeba wymiany oleju. Jednak przecież są osoby które to robią i takie też znam, jednak ciekawe jaki procent stanowią ogółu użytkowników tutaj w nl.

user didas

przez tyle lat firmy wymyslaja oleje silnikowe tyle tysiecy ludzi pracuje nad tym a JEDEN stary dyrektor mowi ze nie trzeda wymieniac oleju , jesli nie chce to niech nie wymienia ja zawsze bede wymieniał !!!

user edi

1. to że jeździ 20let bez wymiany oleju to bym uwierzył, ale nie napisali czy jednym samochodem… może co roku auto zmienia.
A może “bierze” olej w takich ilościach że i tak wychodzi wymiana po ok roku??
2.w dieselu jest większe prawdopodobieństwo zatarcie, ponieważ wszystko “ciaśniej” chodzi, bo i kompresja jest znacznie większa
3. teoretycznie możny by wymieniać olej i co 3 lata, ale filtr oleju obowiązkowo przynajmniej co roku, bo to w nim właśnie zbierają się te opiłki i jak się zatka, to wtedy silnik jeździ niemal bez oleju.
4. o ile jakaśtam zawartość tej sadzy jest potrzebna (bo lepiej smaruje itp) to wraz ze zwiększaniem się jej ilości w silniku, olej robi się coraz gęstszy, i coraz gorzej smaruje.

user hehe

Przez 20 lat to ten olej sam się wymienił ze 20 razy bo w takim starym aucie to cześciej trzeba dolewać. :-) Może dlatego nie wymieniali. różne są przypadki użytkowania. Można wymieniać i cieszyć się z czystego oleju i sprawnego silnika , można kilka lat tylko dolewać w zdezelowanym gracie i też będzie jechał :-). Kto co woli

user zxzxzx

sam przejechałem ponad 100 tysięcy km bez zmiany oleju staruszką Toyotą Corollą 1.8 D rocznik 88.
jak ktoś chce ryzykować - niech ryzykuje - Toyota operację przeżyła i jeździ nadal u kolejnego właściciela.

a teraz mnie zjedzcie - specjaliści od motoryzacji…

user Andrzej

Zawsze najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia.
Normy określające częstotliwość wymiany oleju przewidują ją 2 - 3 razy częściej niż jest to konieczne.
Ludzie mają najczęściej dwie lewe ręce i napraw/przeglądów dokonują w warsztacie i łapią wszystko co im powiedzą bo się nie znają…a każdy poważny warsztat współpracuje z dostawcą/producentem oleju bo to mu się opłaca…
Takie same negatywne głosy były w sprawie bio-paliw i co?
Tak naprawde mają one lepsze właściwości ochronne dla silników niż zwykłe..
Ale Kwaśniewski zawetował ustawę (z dużym poparciem niedouczonego społeczeństwa) a teraz wszyscy płacimy za głupotę większości i na rzecz producentów ropy.

user Krasnal

Zmowa może i jest. Ale ja jeździłem Peugeoutem Boxerem (2,8 HDI). Po 45tys. Bez wymiany oleju, silnik był tak zasmolony, że przytkały się kanały na panewkach. Blisko 4 tys. zł za naprawę.
A co do biopaliw, to mają gorsze właściwości smarowne i silniki na turbodieslu po prostu po roku tracą około 15% mocy.

user Marian

Ciekawy jestem czy frytki też debil smaży od dwudziestu lat na tym samym oleju? W silniku diesel’a z paliwa wytrąca się siarka, która powoduje korozję- a wiemy co za tym idzie. w przypadku przekroczenia czasu wymiany oleju nie wiedząc dlaczego nagle zaczyna sie jego pobór z powodu braku lepkości. Mam wrażenie że dyrektor firmy olejowej nie koniecznie wiedział czym zajmuje się firma.

user Wlat

Dobry olej to taki, ktory zapewnia ciagły klin, dobre chlodzenie, utrzymuje zanieczysczczenia w sobie a co wazniejsze wysokie Ph. Moze Pan dyrektor nie zmieniac oleju a szlam doskonale uszczelni mu silnik, polecam Panu dyrektorowi pojezdzic na naszym niby paliwie, lub wykonac rozruch diesla w zimie przy -27 C “zalepikowanego” olejem po 100 kkm dolewek… Jestem pewien, ze po kilkudziesieciu rozruchach uklad korbowo-tlokowy kleknie a turbina w koncu stanie… Wtedy to juz tylko nafta/olej 80:20 do minimum stanu, co pozwoli tylko wyplukac szlam… a kondycji silnikowi i tak nie przywroci. Olej trzeba wymieniac wg. jego stanu a nie przebiegu, na zimnym silniku zawsze odczekac 20-30 sek, na zbudowanie cisnienia w gorze, delikatnie “rozjezdzac” do temperatury roboczej a w przypadku krotkich tras stop & go 3-5 km, przed odstawieniem auta na noc rozjezdzic olej az silnik bedzie goracy przez kilka kilometrow - zapobiegniemy tworzeniu sie kwasow. Co do biodiesla, generalnie nie szkodzi pod warunkiem, ze uszczelnienia ukl. wtryskowo-paliwowego go przetrawia, czyli wlasciwie brak takich aut w serii, trzeba jezdzic na ropie albo na bio i byc przygotowanym na uszczelnianie pompy, oczywiscie mix ropki z dodatkiem 5% bio nie zaszkodzi nawet VW PD, a na pewno przedluzy zywotnosc wtryskiwaczy. Stare diesle na rotacyjnej przezra do 20% bio pod warunkiem dobrej kondycji ukladu paliw-wtrysk. , na rzedowce mozna lac 100% bio (czyli wlasnie taki jaki jest w dystrybutorach na sieci Bliska), no ale trzeba przygotowac sie na rychle wydatki u pompiarza - po wymianie uszczelnien mamy spokoj na 200 kkm do nastepnej regulacji. Co do wlasciwosci smarnych to bio ma je lepsze niz nasza zeniona ropka, niegdys ON byl tlusty z niebiesko-zielona poswiata i lal sie jak miodek, teraz ON przypomina “siki weroniki” i jest suchy, nawet lekki “opał” ma lepsze wlasciwosci smarne niz ON, tylko ze trzeba czesciej olej wymieniac (ze wzgledu na Ph wlasnie) lub kupic Rimule 10/40, ktora ma TBN 14,5 bodajze.

user Sophijka

No nareszcie meskie dusze sie odezwaly! ;)
Pozdrawiam Panow!

user Dante

Dziwne, bo ja jeżdziłem na Bioestrze z Bliskiej (silnik 1.9 TDI PD’2003) i chodzi nienajgorzej… Jedynie to auto jest trochę słabsze ;] Zniechęciły mnie trochę problemy z odpalaniem rano. Odpala za 2-3x dopiero…

user TroyaN

Jasne. Tyle że jak się nie wymieni oleju to najbardziej na tym ucierpią panewki bo od syfu będą padać a jak ktoś ma mocno wyżyłowany silnik w którym nie powinno się robić szlifu tylko naspawywanie lub chromowanie to wtedy bez wymiany oleju co jakis czas zabuli duuuuuuuużo więceh

user Gosia

Ja tez pozdrawiam wszystkich Panow.
Dzieki za informacje,troche sie pomadrze przed moim holenderskim mezusiem..hahaha.
Nie ma to jak polscy mezczyzni,na wszystkim sie znaja.

user nieznam sie

nie wspominajac o zimie w której olej szybciej traci własciwosci przez skraplajaca sie wode w misce bodajrze i sie rozrzedza

user 3PiO

http://video.google.com/videoplay?docid=-2701351256928133367&hl=en

Stare, ale jare.

W rewelacje dziadka nie wierze, bo wiem, jak potrafią takie przypadki jeździć. Krótko mówiąc, prawie bez obciążeń.
Jeździłem chyba na wszystkich paliwach z czystym rzepakiem włącznie. Dodatek 20%ON pozwalał odpalić w zimie. :)
Olej zawsze miałem wymieniony po 10k (w dieslu). Teraz też trzymam się terminów, oczywiście +/-, bo olej nie traci parametrów tak od razu. Łaj? Bo olej również płucze i myje. Filterek wytrzymuje zwykle 30-40k nie tracąc parametrów. Tyle, że prawie nie kosztuje. Jakość oleju widać po wskaźniku ciśnienia w/w. Jak się taki ma. A jak się nie ma, to polecam obserwacje kontrolki. Jak zaczyna choćby bździć, trzeba się zainteresować. Poza tym oleju ma być tyle, żeby smok na ostrym zakręcie miał co zassać. Im go mniej, tym szybciej złapie temperaturę i parametry pracy… a współczynniki bezpieczeństwa przy projektowaniu czegokolwiek u białego człowieka i tak oscylują zwykle w okolicy 3,5… co znaczy tyle, że wszystko jest projektowane tak, aby wytrzymało 350% założonych obciążeń. tyla

user Student

Z tego co się zdążyłem nauczyć i we własnym garażu i z badań naukowych nad olejami, parametry oleju są zupełnie inne na zimnym silniku, na gorącym, przy obciążeniu i bez, ze względu na zmianę temperatury zewnętrznej, no i przede wszystkim od jego składu (a to są dziesiątki różnych substancji, nawet po 0,5% a robi różnicę znaczącą).. To jak olej działa zależy od tylu czynników, że zawartość sadzy, opiłków metali wytrąceń z procesu spalania, nawet cząsteczki uszczelnień to nie jest najważniejszy czynnik… Jest tego dużo więcej.
To prawda że olei na rynku jest mnóstwo i będzie jeszcze więcej, i tak na prawdę każdy z nich jest dobry, ale w innych warunkach.
Moglibyśmy, na przykład, zmieniać opony gdy średnia temperatura zmienia się o 5 stopni, albo mieć osobne na deszcz i osobne na upały, bo to też ma znaczenie
Paliwa też zmienia się zimą i latem, do dwusuwów dolewa się olej, do maluchów dodaje się dodatek ołowiowy…
Jest mnóstwo rzeczy które można by zrobić dla swojego samochodu, ale nie wszystkie warto…
Ja wymieniam co roku, bo robię 10-20k rocznie, przy generalnym przeglądzie silnika przed przeglądem technicznym…

user Oil

Niedawno wymieniało się olej w skrzyni biegów a dziś już nie potrzeba. Mówi wam to coś ?

user Kamil

8 lat nie wymienialem oleju w Toyocie Corolli z 1991 roku. Cala przerdzewiala ale sliniczek zawsze chodil pieknie i rowno (tylko dolewalem co jakis czas po litrze)

user Sebek

Edi, co do tego zatkania filtra oleju nie masz racji, filtry maja azwór typu by-pass który ma za zadanie się otworzyc jak filtr się zatka i ma przepuszczać olej bez filtrowania, co do wymiany oleju, hmmm, powiem tak, mam kumpal który kupił Stilo które zrobiło 160 000km bez wymiany oleju i filtra, jak odkręcił korek do spuszczania to leciało “masło” a nie olej, wlało nowy olej i po 2000km spuścił jeszcze raz (jeden wielki syf) więc nie sądzę żeby brak wymiany oleju byl dobrym rozwiazaniem, pewnie drogi Pan dyrektor po prostu robi 1000km rocznie tym autem, a moze w życiu nie miał sposobności do zobaczenia co tak w rzeczywistości “wylatuje” przy wymianie oleju

Kamil, litr oleju co jakiś czas, co 3-4 miesiace?? jeśli tak to jakby nie było w ciagu roku wlejesz tyle oleju co przy wymianie więc nie widzę sensu wymiany oleju co rok, mój silniczek 1,5 (duży fiat) z 82 roku nie łykał wogóle oleju i nie łyka, po za tym co ucieknie przez głowicę, bo go zagotowałem w zeszłe wakacje 7000 obr robi swoje na dłuższej trasie, więc zainteresuj się czemu Ty musisz dolewać, może po prostu skład Twojej mieszanki wynosi 95% benzyna z powietrzem + 5% oleju haha :D

Andrzej

Tak się ironicznie zbiegło, że ja - autor tego artykułu - właśnie dzisiaj oddałem swój samochód do przeglądu; dwa lata po ostatnim przeglądzie i przejechaniu 60.000 km bez wymiany oleju. Mogę powiedzieć zdecydowanie i stanowczo, że motor pracuje teraz jakby lekko “przyduszony”, bez energii. Poza tym jestem całkowitym ignorantem w tych sprawach. Może to tylko sugestia? Wolałbym posłuchać obiektywnych fachowców niż facetów którzy w to wierzą lub nie wierzą. Z religią nie wygrasz :-)

user Zofia

Andrzej, jak to nie maja zielonego pojecia?????Przeciez polscy mezczyzni na wszystkim sie znaja!!!!!!!:)

Marzena

Andrzej, a jezli moge spytać o rocznik auta, i czy to diesel czy benzyna i ile czasu stosujesztę metodę.
Nie chce cię straszyć, ale jezeli jest to nowe auto, ( czyli praktycznie nie bierze oleju, tylko troszkę jak na silnik zdrowy przystało. Taki delikatne ubytki oleju nie upowarznia nas do dolewania, pomidzy serwisowaniem) to w pewnym momencie olej będzie tak gęsty i zapylony opiłkami że w pewnym momencie moze zabraknąć smarowania i rozerwie ci panewkę. ( silik do wymian)
Teraz producenci przescigają się i wymyslają coraz to nowsze siliki, o coraz to wiekszych mocach, niestety te nowsze silniki, sa coraz to bardziej delikatuśne, i choć niektóre firmy zalecają wymianę oleju, co 35 tys km, to z własnego doświadczenia wiem że nie jest to dobre dla silnika.
Wiem też że w zalezności od przebiegu leje się albo syntetyk, albo pólsyntetyk.
Im wiekszy przebieg, tym gestrzy winien być olej, by pięknie smarował wszystkie częsci. Tyle co wiem.
Ps. jeseli ktoś w trakcie rok, musi dlewać, olej bo wskaznik oleju jest alarmujacy, to oczywiscie ze musi dolać, bo nie a wyjscia( ale to dowodzi że silnik jest kitu) .Ja sama jezdziłam starym golfem, co wyjechał o jezu, i zawsze co 10 tys km, wymianaliśmy ole. Nigdy auto nam nie staneło na drodze, nie było też potrzeby dolewania oleju, w tym czasie bo było ok.
Auto zardzewiało i rozpadło się, ale silnik był żyleta, autko nie kopciło, i było zdrowiutkie, nie brało oleju, amiało lat oj miało.

user Jerzy

Na logikę - lepiej wymienić, przynajmniej raz na 10 000 km lub raz do roku, nie sądzę, aby nowy olej był gorszy dla silnika od tego starego. A przecież olej to nie tylko smarowanie, to także chłodzenie. a stary, przepracowany olej traci stopniowo właściwości smarne i chłodzące. Osobiście będę wymieniał, a sprawę tę proponował bym zbadać w jakimś Instytucie albo na Politechnice. Hej.

user Gosia

Gadu,gadu ,gadka,a przeciez nie jest tak cacy z wymienianiem oleju w serwisach,wiele mechanikow ich zwyczajnie nie wymienia(lub podmienia,dolewa,przelewa,ulewa.. itp.itd) a kase zgarnia(znam osobiscie niejednego takiego cwaniaczka)Nie ma roznicy czy w Polsce czy w Holandii,wszedzie sa nieuczciwi i mozemy sobie na rzesach stawac,bo nie ma nigdy pewnosci czy ten olej taki czysty i taki nowy.Nie ma jak swoj sprawadzony zaklad i troche mozgu na swoim miejscu.

Marzena

Andrzej a tutaj informacje, na ten teamat chyba logicznie i prosto napisane, tak mi się zdaje. Jak chcesz to zerknij.

http://www.wysokieobroty.pl/auto/1,48297,749018.html

user pszyt

Gosia najlepiej sama sobie wymieniaj ;) a teraz do rzeczy.. można pójść na kompromis i zalać silnik olejem do silników ciężarówek (na którym notabene robi się przebiegi pod 70000km). ktoś może napisać ‘ok, ale to są oleje do silników wolnoobrotowych’. a którego z was silnik kręci się do 12000rpm ? ;) i jeśli chodzi o ’systematyczną’ wymianę oleju.. to jest jak ze smażeniem frytek. setna partia na jednym oleju nie będzie smakowała dobrze ;) pozdravwiam.

user nieznamsie

mysle ze wydatek gora 150zl z wymiana (tyle gdzies srednio kosztuje pare litrow markowego oleju z filtremm moze troche wiecej zalezy od warsztatu) nie powinno przesadzac o tym zeby robic tego tupu eksperymenty, raz na rok trzeba zmienic olej i to dla wlasnego spokoju mieszkajac w karju z tak zroznicowana pogoda, zima lato itd. A pan miliarder i jego zona niech sobie jezdza gratami 20 letnimi i robia po 350tys, ich sprawa, icha stac na takie eksperymenty (ps, kto wie czy walsnie nie robil eksperymentu kiedy silnik sie zatre.. jezdzi nadal ale ciekawe jak…)

user grzes

Fakt jeśli zużycie oleju jest wyższe niż paliwa, to wtedy nie trzeba wymieniać… tylko dolewać olej :D

user 3PiO

Siedzi Jeży na wierzy i nie wierzy, że 70000km jeden olej w czołgu leży.

Siedzi Endrju na wykopie i pod sobą dołki kopie mieszając wiarę z wiarygodnością.

A wierzysz Andrzejku w obecność na ul. Narbutta w Wawie kilku wydziałów PW mocno związanych z samochodami i produkcją? Ja wierze, nawet jeden z nich skończyłem ;)

Tak BTW mam pytanie.
Ile szanowni koledzy i koleżanki robią na pełnym syntetyku od wymiany do wymiany?? Kiedyś słyszałem, że w tym przypadku można tylko dolewać (albo i nie), bo syntetyk traci parametry znacznie wolniej niż mineralny.

user nieznam sie

ja wymieniam pół syntetyk co 12tys, minerał w drugim aucie co 10kkm i dobrze mi z tym i nie zmienie tego:)

user Tomek

ja w swojej kosiarce na dzialce nie wymienialem oleju 11 lat i smiga jak nowa :)

user fela

Mam skode felicie 95 rok przejechane mam 200 000 km, aktualnie leje mineralny. I powiem wam szczerze, że trudno mi sie nie zgodzić z Andrzejem. Jestem świeżo po wymianie oleju, i samochód jakiś zamulony, a i zdaje sie, że więcej pali…

user nieznamsie

bo olej mineralny stawia duze opory bo jest gęsty, zmniejszy ci sie spalanie jak sie troche rozrzedzi, przejedziesz pare tys km i bedzie ok

user Artur

widziałem kilka lat temu Leganzę sprowadzoną z Włoch na części, która przez 100 tys nie miała wymienianego oleju i się zatarła po odkręcenu korka wylatwwało sie powoli coś w rodzaju smaru, więc z tym brakiem wymian to BZDURA

user tomus

hmmm to jakaś bzdura ten temat tym częściej zmieniasz olej tym korzystniej dla silnika bo traci olej swoje właściwości. Stary przepracowany już olej można używać do wielu rzeczy ale nie jeździć na tym przez pół wieku autem. To że jest artykuł w internecie opublikowany i jakiś idiota się wypowiedział to trudno

user sda

Juestem na metalurgii i do smarowania matryc dodaje sie grafit czyli wegiel troszke w innej postaci ale sie dodaje wiec mysle ze to z sadza moze byc prawda

user bastek

Co za holenderski wynalazca i kombinator?!Wiekszych głupot w życiu nie słyszałem.Lepiej niech sobie żre frikandele i krokiety usmażone na starymi oleju!

user 3PiO

Grafit fucktycznie silnikowi służy. Wypełnia ubytki materiału i w ogóle ma dobry wsp. tarcia, ale żeby jeździć ma samej sadzy, to nie słyszałem.
Rypka lubi pływać. ;)

user Zbig

Citroen ZX 1994, samochód do zajeżdżenia u mnie (teraz nim już jeździ mój braciszek) więc przez 5 ostatnich lat (jakieś 70.000km) nie wymieniałem w nim oleju (szkoda zachodu).
Psują się w nim teraz różne rzeczy, ale silnik, wtryski, napęd chodzi bez zastrzeżeń.
Myślę, że prawda leży jak zwykle gdzieś po środku. Wymiana co roku lub co 10.000 km to bezsensowne nabijanie kiesy serwisom i producentom.
Co jakiś czas jednak olej zapewne wymieniać należy.

user vald

Sprzedali Wam jakis kit , a Wy dyskutujecie nad tym jakby czyjes zycie mialo od tego zalezec.Moze lepiej idzcie wymienic olej w samochodzie a moze i w glowkach tez by cos przy okazji wymienic albo chociarz dolac. Pa

user Marcin

A produkty spalania mieszanki to sie nie przedostają do oleju??
Jakieś durnoty tu piszą!! Trzeba wymieniać regularnie

user hehe

hehe,normalnie widze ze samych ekspertow w Polsce mamy :) co jeden to madrzejszy!!! moje zdanie jest proste,kto chce niech regularnie wymienia,a kto nie to niech jezdzi ile sie da,i po problemie

user killer

nawet gość ma coś w tym racji bo ja przejechałem 100tys km bez wymiany oleju i tylko dolewałem a mój fiat126p sypał 140km/h (biedny tylko rdza go zjadła) a silnik oprócz uszczelek śmigał ok

user borys

ja tez tak robie od dawna w roznych pojazdach od Poloneza do Audi(nie miałem opla), ale kontroluje stan oleju i dolewam swiezy wymieniajac filtry oleju co 15 tys

user jaś

Nikt nie ma racji każdy ma swój w tym interes (mam na myśli sprzedaż oleju i mechaników)

user Tigersoft

Powiedzcie to mojemu Hyundaiowi S-Coupe 120 KM 1.5 GT któremu właśnie robię remont silnika a z oleju tyle syfu było, że do zaworów ledwo dokopałem się śrubokrętem :(
Może nie co 10.000 ale co jakiś czas na pewno trzeba wymieniać.
Ja nie wymieniałem oleju odkąd sprowadziłem auto (7 mies temu)nie wiem ile niemiec na tym jeździł, ale silnik teraz wygląda masakrycznie :(
Ten szef castrola napisał tak może w formie zemsty na firmie ???

user Grzegorz

Ciekawe.Może ten wegiel czasem pomaga się ślizgać.Ale do pewnego czasu.Kiedyś było głośno ododatkowych foltrach oleju. tak zwanych bocznikowych. To miało wielokrotnie wydłuzyć przebiegi do wymiany do wymiany.Ale jeżeli u gościa autko połyka olej tak z litr na sto km. To naprawdę już można nie wymieniać.Filtr w benzyniaku to jeszcze może chodzić długo.Ale dizel zaraz zablokowałby filtr sadzą.W niektórych silnikach były kiedyś filtry odśrodkowe Te działały najlepiej. Teraz mozna do miski olejowej wrzucić magnes neodymowy. To tez świetnie zbiera wszystkie opiłki.

user Zico

Od mechaników to się odczepcie bo wątpie żeby któryś miał ochotę remontować silnik zajeżdzony przez brak rególarnych wymian oleju, sami się w tym syfie babrajcie :P

user 3PiO

Haha, mechanik sie odezwał.
A kto to w samej stolicy wpadł na wymianie oleju polegającej na postukaniu młotkiem w korek??

user szymon

ludzie olej trzeba zmieniac max co 150 tys km.
ten koels nie ma pojecia o silnikach
chcecie wierzcie mnie by bylo szkoda tak katowac silnik

user szymon

przepraszam pomyłka 15 tyś. km

user Cycol

http://img227.imageshack.us/img227/4931/hpim2650qk6.jpg

Silnik w ktorym nie wymieniono oleju od 30tys. Bog jeden raczy wiedziec czy przez 140tys to nie byla jedyna wymiana oleju.

user WĄSKI

ciekawe jaki miał filtr oleju może jużgo nie potrzebował??????????

user sobek36

Cóż ja tam w takie bajki nie wieżę,mam mk2 1.6D i olej wymieniam co 7000km silniczek pracuje wyśmienicie i nadal będę wymieniać co 7000km.

user Zbyszek

Taka to prawda jak i to, że się psi bodli;) Sadza pewie i dobrze smaruje ale oprócz niej są mikroopiłki (silnik się powoli zużywa i nic na to nie poradzimy)i pół tablicy Mendelelewa ;) różnych szkodliwych związków powstałych w wyniku spalania oleju, które w każdym, nawet najlepszym silniku zachodzi. Poza tym, fakt, że motor nie bierze oleju wynika z tego, że olej “uzupełnia się” resztkami niespalonego paliwa podczas zimnych rozruchów. Nie ma silnika, który wogole nie bierze oleju - praw fizyki sie nie odwróci. Wymieniać olej należy w/g instrukcji producenta, jeśli sie jeździ głownie po mieście i na krótkie odcinki to powinno się to robić przy nieco krótszych przebiegach albo jak sie ma chip-tunning (dobogacanie mieszanki przez “oszukany” komputer) a jak jeździmy w długie trasy po Polsce to można je wydłużyć i 2 razy. Po zalaniu nowym olejem silnik jest nieco mułowaty - normalne - olej nabiera optymalnych właściwości po 1000-2000 km i potem trzyma ją przez określony przebieg, po którym gwałtownie spada jego jakość. Podobnie, z resztą jest z silnikiem i innymi mechanizmami - pracują perfekcyjnie do momentu przekroczenia dopuszczalnych przez producenta luzów, potem zaczyna wszystko pracowac udarowo i dlatego przuy sporym zużyciu ratunkiem jest lanie połsyntetyka, minerała a w końcu specjalnego oleju do starych “strucli”. Zarżniętego grata nie uratujesz żadnym cudownym Motodoktorem czy innym szuwaksem - są produkowane tylko po to, żeby kogoś policja nie zgarnęła za nadmierne dymienie w drodze do warsztatu.
Dlatego wymieniejmy olej jak “bozia” fabryk akazała i pilnujmy żeby wtryski nie lały. Z dodatków można tylko polecić Militec albo Motor-life (podobny polski produkt) bo maja rzetelnie opracowane badania naukowe (można znaleźć w necie) ew. płyn do paliwa do czyszczenia wtrysków (ale nie wtedy gdy auto prawie staje - wtedy w abzugach do mechanika - tylko profilaktycznie). Cała reszta cudownych regeneratorów silnika we flaszeczce za 12 zł to sposób “jak murzyna wysłac do solarium”.
Powiedział mi to mój dobry qumpel rajdowiec mechanik.

user rys

Wszyscy krytycy zapominają że ten proesor zaznaczył że filtr trzeba wymieniać regularnie bo to w nim osadzają sie zanieczyszczenia

user Tomek

Osobiście wierzę, iż większość się myli. Stosuje tę zasadę w życiu i dobrze na tym wychodzę. Sądzę że Holender ma dużo racji… sprawdzę to na swoim 1,8T :)

user jasienieznam

w top gearze dostali kiedyś jakieś głupie zadanie, żeby usportowić Renault Avantime.
z tego co zrozumiałem po kupnie 3.0v6 na hamowni miało 150 koni a wystarczyło ze zrobili standardowy przegląd z wymiana oleju i filtrów a odzyskał prawie wszystkie z 200. na hamowni.

z drugiej strony to angielski program.

uważam, że to martwa dyskusja,
gorsza może być tylko dyskusja o polityce

user PSZEMEQ

Gość sam sobie zaprzecza bo po:

1sze. Przy kazdej wymianie filtra oleju niemozliwe zeby nie uronił zadnej kropli oleju, więc musi dolać go conajmniej 0,5 (jak nie wiecej) po kazdej jego wymianie.

2gie.Niemozliwe zeby przez te 350 km ew. te 6 lat uzytkowania samochód nie brał oleju zakładając ze właściciel nie robił np uszczelniaczy na zaworach, lub nie wymieniał pierścieni na tłokach, wiec zakładając ze samochód brał owy olej właściciel musiał go systematycznie dolewać co skutkuje tym iż co jakiś czas auto dostawało nowy czysty olej co wnioskuje ze ten stary przepalony zostawał wypłukiwany i zalegał np w filtrze. Więc niech sie sam zastanowi co mówi bo sam sobie zaprzecza, mając tego świadomość.

user Zico

Jako dość doświadczony mechanik może doddam jeszcze trochę od siebie.
W arytkule jest troche racji bo świerzy olej rzeczywiście nie ma tak dobrych właściwości jak ten co popracował przez jakieś 2-3 tyśiące kilometrów, ale za to taki co popracował z 15k km to już się kopmpletnie do dalszego użytku nie nadaje!
Dlaczego świeży olej jest “gorszy” dla silnika niż ten troche używany można się nawet w prosty sposób osobiście przekonać. Wystarczy posmarować tymi olejami jakieś metalowe elementy i zostawić tak na jakiś czas. Ten świeży olej pewnie wyschnie już po jednym dniu(zależy to jeszcze od warunków i jakości tego oleju) a użwany utrzyma się dużo dłużej.

user Oprawca_1978

Osobiście przejechałem moim Polonezem 1.4 MPI K-16 LPG, przebieg 164 kkm, na jednym oleju, konkretnie Lotos syntetyk 5W40 (żaden tam Traffic, Diesel, Termo Control, zwykły syntetyk) prawie 40 tysięcy km (lipiec 2007 - lipiec 2009). Samochód eksplatowałem codziennie, zima, lato, trasy dzienne co najmniej 100 - 100 km i większe.
Olej ten zmieniłem tylko dla tego, że wpadł mi w łapki za darmo Lotos półsyntetyk, 10W40. Poprzedni olej mam zlany do bańki po tym półsytetyku i stwierdzam, że w porównaniu ze świerzym Lotostem, jest on po tych 40 kkm, nieco bardziej ciemny, ale ciśnienie oleju, jakie silnik trzymał na nim, jest takie samo, jak na nowym, od 2000 rpm ponad 0,4 MPa, na oko prawie 0,5 MPa. Na wolnych obrotach trzyma co najmniej 150 kPa. Dla silników graniczna wartość to 30 kPa, tak więc stan układu tłokowo - korbowego oceniam na 5. Silnik nigdy oleju nie konsumował i nie konsumuje, co dziwi mnie nawet, ale widać opłacało się zalewać go syntetykiem. Ma moc i dynamikę, pomimo tego, że jeździ na samym LPG, a instalację sam dość mocno przykręciłem (jest bardzo ekonomiczny, w lato spala po 8 i czasami mniej LGP/100 km i to jeżdżąc po stolicy).
Jeśli silnik jest w dobrym stanie, a kierowca wie, jak go użytkować, nie katuje go i nie przeciąża, to na spokojnie resurs wymiany oleju można sobie podwoić. ZWŁASZA, jak się ma LPG, które o wiele mniej niszczy silnik i przede wszystkim olej, niż benzyna.
ps. filtr oleju po 40 kkm rozbebeszyłem, w celu sprawdzenia, co wyłapał przez te dwa lata. Nie było tam nic niepokojącego, nie był zatkany, czy zabity, trochę ziarenek piasku i spalona farba olejna (uszczelniałem nią skrzynkę wałków rozrządu).

user Landryna

Powiem tak…jezdze lantra 1.6 16v…olej wymieniam co 8-10tys razem z filtrem…w skrzyni co 35.tys…swiece i filtr powietrza co druga wymiane oleju..przewody raz do roku…zrobilem juz 224.tys km i nigdy ani silnik ani skrzynia mnie nie zawiodly…nawet dla frajdy sprawdzalem cisnienie na cylindrach i wszystko bylo w jak najlepszym porzadku…silniczek wciaz pracuje cichutko i rowno wiec jeszcze pojezdze ze 3-4 lata i sprzedam autko…a teraz podam przyklad mojego kolegi ktory jezdzi mazda 323f z silnikiem 1.8 16….ma tylko 176tys przebiegu i od ch…nagaru pod pokrywa zaworow a silnik klekocze jak sieczkarnia….leje 15w/40 na silnik z hydrauliczna kasacja luzow zaworowych i na dodatek jakiegos no name bog wie skad…wiec wniosek jest chyba oczywistyy- jesli masz 16 zaworowe autko badz tez wiecej, wyzylowane i lubisz depnac na gaz a zalezy Ci na sprawnosci i zywotnosci silnika warto od nowosci lac syntetyk badz polsynt. i wymieniac go stosunkowo czesto a nie mineralny 15w/40 i tylko dolewac…koledze powoli w skrzyni wymiekaja synchronizatory…I jeszcze cos o oleju- jezeli staruszek twierdzi, ze oleju nie trzeba wymieniac to niech sie troche pouczy- mozecie sami latwo wykonac pomiar lepkosci swiezego i przerobionego oleju( kawalek szybki oczyszczonej, dwie strzykawki z olejam, szybka oparta pod dowolnym katem i po kolei dozujemy oleje mierzac im czas pokonania trasy po szkle- latwo zauwazycie roznice) poza tym do oleju w procesie spalania mieszanki paliwowo powietrznej dostaja sie drobiny spalin, ktore zdecydowanie pogarszaja paramentry oleju, po trzecie- nie ma na calej kuli ziemskiej takiego silnika spalinowego!!!, ktory nie bierze oleju!!!!gdyz podczas pracy tlokow na scianach cylindrow zostaje film olejowy, tkory redukuje tarcie tłoka i pierscieni w cylindrze..w chwili zaplonu mieszanki film wraz z nia sie dopala…a kolejna warstwa smarna nie wezmie sie znikad inad jak z miski olejowej…8 zaworowe silniki jezdzace na mineralnych olejach moga faktycznie miec znikome zapotrzebowanie na olej co inaczej wyglada w wyzylowanych jednostkach z hydrauliczna kasacja luzow zaworowych…Reasumujac - jesli masz dobry mocny silnik wielozawrorwy dbaj o niego i wymieniaj plyny tak czesto, na ile Cie stac i nie rzadziej niz zaleca to instrukcja….A ludzie, ktorzy pisza bzdury, ze ich silniki nie biora oleju niech ida do szkoly a nie wypisuja bzdury……i tu przytocze slowa poety Akademii Morskiej ” Silnik, ktory nie BIERZE oleju jest niesprawny technicznie”!!!! Pozdrawiam

user kubahsb

Róbta co chceta.
Ja w swoich sprzetach wymieniam raczej regulaminowo i kombinowac nie zamierzam, ale mam kolege ktory w motocyklu wysokoobrotowym wymienia olej co 50 tysiecy z tym ze co 10 wymienia filtr.

I gra gitara ;- )

user Damian

Witam, ja też twierdze ze silnik nie powinien pracować latami na jednym oleju ale wydaje mi sie ze wymiana co 10k to trochę przesada.

Od jakiegoś czasu mieszkam w Danii i jak tutaj rozmawiałem z ludźmi czy jak znajomi kupowali samochody i pytali poprzednich właścicieli jak z olejem to prawie każdy wymienia tutaj co 30 000, co bardzo mnie zaskoczyło bo w polsce robi sie to co 10k w porywach do 15k
Duni również jeżdżą na jednym pasku rozrządu 100 do 120k a w polsce panuje opinia ze 75k to max. Myślę ze troche jest to wszystko napompowane przez handlarzy i mechaników.

A co powiecie o olejach LongLife??
Olej droższy o 1 albo 2 zł na litrze a mozna na nim jeździć 3x dłużej niż na zwykłym (przynajmniej tak twierdzą producenci i sprzedawcy) według mnie to to samo co zwykły olej tylko ze w innym opakowaniu, bo co nagle doszło do rewolucji w przemyśle petrochemicznym i odkryto olej o trzykrotnie lepszych właściwościach i nieznacznie wyższej cenie??
jeżeli wierzyc teori long life to filtr zmieniać co wymiane oleju czyli co 30k czy moze tak jak do tej pory co 10k??
Trzeba znaleść rozsądną granice pomiędzy logiką a marketingiem, bo nie da sie ukryć ze wszystkie dosłownie wszystkie produkty na rynku służą przede wszystkim do sprzedawania, ich przydatnośc praktyczna to podrzędny cel bez którego nie dało by sie ich sprzedawać, ale wszystko co nas otacza zostało wyprodukowane nie po to by nam służyć tylko by to sprzedać, a jeżeli sprzedać to i maxymalnie zwiększyć zarobek oszczędzając na produkcji i rozsiewając plotki które maja przekonywać ludzi do kupna tego czegoś.
Prosty przykład z telewizorów LCD każdy wam powie ze matryce samsunga są najlepsze, ale dlaczego?? bo mu tak powiedział szwagier, sąsiad, czy sprzedawca w markecie( najcześciej wykwalifikowany specjalista od RTV zarabiający 1200) ale nikt tak na prawde nie jest w stanie tego wyjaśnić.

Ale sie rozpisałem…

user Zico

Co do terminów wymiany rozrządu to dużą głupotą jest wrzucanie wszystkich samochodów/silników do jednego worka. Przykładowo w oplowskim Z16XE(1.6 16v) po 2003r. zaleca się wymianę co 95k km lub 6 lat max, a już w Z16XEP co 160k km lub 10 lat. Oba silniki prawie takie same tylko konstrukcja rozrządu nieco zmieniona.

user x

W autach klasy wyższej np BMW, Mercedes rozrząd jest w większości modeli na łańcuchu czyli w teorii bezobsługowy, ale że w pl samochody te jeżdżą aż do śmierci, więc teoretycznie wymiana ok. 300 kkm.

user Pierre

Opel Omega B 2.5 TD Ostatnia wymiana oleju 25 000km temu
I auto sie zbuntowało i zapalił kontrolkę silnika,stracił moc, tryb pracy dojazdowy do 2000obr/min na ekranie wyskoczył komunikat “Oelstand prufen”
DANKE ;o)
/(oleju nie ubyło) dam znać co mi mechanik powie

user sylwek

A mi majster powiedział, że trzeba co 10kkm wymieniać, żeby silnik był czyściuteńki.
Zgadzam się z teorią sadzy tylko w tym, że uszczelni silnik… ale poza tym to bzdety chyba. Raz przetrzymałem olej przez 30kkm i po wymianie wyraźnie dało się odczuć cichszą pracę i jakby delikatnie lepiej przyspieszał. Bo rozumiem, że skoro świeży olej to silnik ma lepsze smarowanie, nie to co olej zużyty. I jeszcze jedno. Przez te 30kkm wlałem ze 4l oleju (bo traci swe właściwości i się spala) a jak wymieniam co 10kkm to prawie, że nie widać aby coś spalił tego oleju…

dodajDodaj komentarz