Wielka samochodowa tajemnica!

Poniższy tekst może być zbyt szokującym dla milionowych rzesz wielbicieli i adoratorów samochodów. Bo kto smaruje - ten jedzie!

olej... Co najmniej raz w roku.

... Niemal wszyscy automobiliści.

... Za miliony złotówek lub euro.

... Wymieniamy olej w samochodach.

Dlaczego?

Bo świeży olej jest dobry dla twojego silnika.

Logiczne.

Tak już robimy od dziesiątków lat. Producenci olejów silnikowych prześcigają się w wypuszczaniu na rynek coraz to wykwintniejszych olejów o macho-nazwach ultra-power-multi-synthetic-formula od których twój samochód miałby dostawać orgazmu,silnik euforii a także więcej mocy, trwałości i dawać tobie przyjemności jazdy twoją wspaniałą i wymarzoną maszyną na którą przecież tak długo pracowałeś i dbasz o nią bardziej jak o własną żonę nie żałując jej Royal-Purple-Mobil-5W50. 

Co najmniej raz w roku wylewamy litry starego, brudnego, czarnego oleju i wlewamy nowiutki, złociutki jak miód Castrol TTS Full Synthetic Ultra Multi Power Motor Oil.Producenci olei (Shell, Castrol, BP, Mobil, Valvoline, Gulf i inni) zarabiają na tym rokrocznie miliardy.

- I co?

- Jaki jest tego efekt?

oleje silnikowe

Emerytowany dyrektor Castrol Nederland, Henk de Groot, od lat testował wpływ różnych olei na osiągi silników samochodowych.

Dzisiaj (czerwiec 2008) ogłosił publicznie w holenderskich mediach: „Nowe oleje szkodzą silnikom". Wymiana oleju nie ma sensu.krople oleju Świeży olej w silniku już po kilku dniach pracy silnika czernieje od cząsteczek sadzy. Te cząsteczki sadzy (węgla, grafitu) mają wyśmienite właściwości smarownicze i powodują, że rozgrzany olej lepiej spełnia swoją funkcję i jest korzystniejszy dla pracy i osiągów silnika. Wymiana oleju to olbrzymie marnotrawstwo, wielkie obciążenie dla naszego środowiska naturalnego a także pogorszenie osiągów silnika.

Według doświadczeń pana de Groot samochód po wymianie oleju ma gorsze osiągi i zwiększone spalanie. Henk de Groot toczy swoją własną wojnę z „mafią wymieniaczy olejów". Wszyscy użytkownicy samochodów, ciężarówek i innych pojazdów są niepotrzebnie wpędzani w koszta, zmuszani przez serwisy samochodowe do wymiany oleju we wskazanym czasie.

- Przejechałem już swoim samochodem 350.000 km bez wymiany oleju - mówi Henk de Groot

- oszczędziłem na tym swój portfel i środowisko naturalne. Moja żona jeździ samochodem bez wymiany oleju już 20 lat.

Oczywiście należy jak najbardziej kontrolować i uzupełniać ewentualne ubytki oleju jak i regularnie wymieniać filtr olejowy. Filtr olejowy jak sama nazwa wskazuje filtruje większe zanieczyszczenia jak opiłki metalu itp.

Henk de Groot będąc dyrektorem Castrol Nederland poruszał tą sprawę ze swoimi szefami w Londynie, z oczywistym brakiem zrozumienia dla jego wątpliwości. Któż będzie podcinał gałąź na której siedzi? Dopiero na emeryturze mógł ogłosić swoje spostrzeżenia. Jakoś nikt staruszka nie słucha.

Komentarz na jednej ze stron: "Jeździłem Oplem Kadetem Combo DSL 6 lat bez wymiany oleju, następnie Hyundai Lantra Station DSL 5 lat bez wymiany, Renault Express 4 lata po czym te samochody jeździły nadal u znajomego, nigdy nie wjeżdżając do serwisu po nowy olej, także ja zgadzam się z opinią pana De Groot". Na wielu forach samochodowych można znaleźć tysiące wypowiedzi użytkowników samochodów potwierdzających opinię De Groot. Sam dołączam się także do tej opinii. Zawsze wyjeżdżając z serwisu po wymianie oleju mam uczucie, że motor jest "leniwy" i dopiero po kilku tygodniach jazdy dochodzi do "formy".

Co na to serwisy i fabrykanci samochodów?

- Nic.

- Zmowa milczenia trwa.

A większość szanownych czytelników tylko popuka się w głowę.

 

PS.: Sam jestem samochodowym ignorantem. Spisałem powyżej tylko to co słyszałem na wiosnę 2008 roku w wywiadzie holenderskiego radia z Henkiem de Groot. Następnego dnia były jeszcze małe notatki w krajowych gazetach i dalej żadnego oddźwięku.

Etykietowanie: olej samochód silnik
88 komentarzy

Andrzej a tutaj informacje, na ten teamat chyba logicznie i prosto napisane, tak mi się zdaje. Jak chcesz to zerknij.

http://www.wysokieobroty.pl/auto/1,48297...

hmmm to jakaś bzdura ten temat tym częściej zmieniasz olej tym korzystniej dla silnika bo traci olej swoje właściwości. Stary przepracowany już olej można używać do wielu rzeczy ale nie jeździć na tym przez pół wieku autem. To że jest artykuł w internecie opublikowany i jakiś idiota się wypowiedział to trudno

bo olej mineralny stawia duze opory bo jest gęsty, zmniejszy ci sie spalanie jak sie troche rozrzedzi, przejedziesz pare tys km i bedzie ok

Nikt nie ma racji każdy ma swój w tym interes (mam na myśli sprzedaż oleju i mechaników)

Siedzi Jeży na wierzy i nie wierzy, że 70000km jeden olej w czołgu leży.

Siedzi Endrju na wykopie i pod sobą dołki kopie mieszając wiarę z wiarygodnością.

A wierzysz Andrzejku w obecność na ul. Narbutta w Wawie kilku wydziałów PW mocno związanych z samochodami i produkcją? Ja wierze, nawet jeden z nich skończyłem ;)

Tak BTW mam pytanie.
Ile szanowni koledzy i koleżanki robią na pełnym syntetyku od wymiany do wymiany?? Kiedyś słyszałem, że w tym przypadku można tylko dolewać (albo i nie), bo syntetyk traci parametry znacznie wolniej niż mineralny.

ja wymieniam pół syntetyk co 12tys, minerał w drugim aucie co 10kkm i dobrze mi z tym i nie zmienie tego:)

Mam skode felicie 95 rok przejechane mam 200 000 km, aktualnie leje mineralny. I powiem wam szczerze, że trudno mi sie nie zgodzić z Andrzejem. Jestem świeżo po wymianie oleju, i samochód jakiś zamulony, a i zdaje sie, że więcej pali...

widziałem kilka lat temu Leganzę sprowadzoną z Włoch na części, która przez 100 tys nie miała wymienianego oleju i się zatarła po odkręcenu korka wylatwwało sie powoli coś w rodzaju smaru, więc z tym brakiem wymian to BZDURA

Co za holenderski wynalazca i kombinator?!Wiekszych głupot w życiu nie słyszałem.Lepiej niech sobie żre frikandele i krokiety usmażone na starymi oleju!

Grafit fucktycznie silnikowi służy. Wypełnia ubytki materiału i w ogóle ma dobry wsp. tarcia, ale żeby jeździć ma samej sadzy, to nie słyszałem.
Rypka lubi pływać. ;)

Citroen ZX 1994, samochód do zajeżdżenia u mnie (teraz nim już jeździ mój braciszek) więc przez 5 ostatnich lat (jakieś 70.000km) nie wymieniałem w nim oleju (szkoda zachodu).
Psują się w nim teraz różne rzeczy, ale silnik, wtryski, napęd chodzi bez zastrzeżeń.
Myślę, że prawda leży jak zwykle gdzieś po środku. Wymiana co roku lub co 10.000 km to bezsensowne nabijanie kiesy serwisom i producentom.
Co jakiś czas jednak olej zapewne wymieniać należy.

A produkty spalania mieszanki to sie nie przedostają do oleju??
Jakieś durnoty tu piszą!! Trzeba wymieniać regularnie

hehe,normalnie widze ze samych ekspertow w Polsce mamy :) co jeden to madrzejszy!!! moje zdanie jest proste,kto chce niech regularnie wymienia,a kto nie to niech jezdzi ile sie da,i po problemie

w sumie może i t orawda, chociaż nie będę tego testowwał na mojej ASTRZE F 70KM!!!!!!!

ojej! ASTRZE F 70KM?!!!! WOW, ale jestes ZAJEBISTY!!!!!!!

Ta.. niech sobie zmierza cisnienie oleju i zobacza jakie jest od razu po zmianie a po np 15 tys (przy oleju np polsyntetycznym)

Jak gościu sobie nie chce wymienać oleju to niech tego nie robi ja wymieniam olej i będą to robił!!

Teraz to już wszystkie wieśniaki w Astrach, Golfach i innych chamowozach, pozacierają silniki.Bo przeciez jak napisali że nie trzeba to nie trzeba :)

Zmowa może i jest :)
Ale właścicieli warsztatów remontujących silniki :P

Prima aprilis chyba już był..?!?

emerytowany dyrektor a żona jeździ dwudziestoletnim autem ;)

Czemu masz tylko 70km? Reszta zdechła z głodu ? :D

bo w astrach nie bylo więcej nawet jak z fabryki wyjechały :D

Samochodziarzem to ja nie jestem, ale jak na moje oko to trochę ta teoria, jest w stylu chcesz schudnąć szybko, bez zbędnych ćwiczeń, przygotowaliśmy super wystrzałowy specyfik.
Jakoś trudno mi uwierzyć w niepotrzebność wymiany oleju, przynajmniej raz w roku.
Nawet jeżeli jest prawdą co ten facet mówi, to przecież w silniku działają ogromne siły, a więc pełno jest drobinek, opiłków itp- zdaje mi się ze za to odpowiedzialne jest tarcie.
znam kilka osób które uwierzyły w ową teorie i nie wymieniały oleju ogólnie, nie było z tym problemu jeżeli jeździli starami dobrymi robolami dieslami, one były odporne na użytkownika opornego, i działały nawet gdy oleju nie było. Kochane autka, jednak jezeli ktoś taki trik chce zastosować przy nowiutkiej śliczniutkiej furce, w której zamontowano już delikatniutki cichutki silniczek, to powodzenia :-).
Zobaczycie go w warsztacie, jak zapłacze płacąc za wymianę silnika, oj ile by miał za to wymian oleju heeeee.
a swoja droga ciekawe czy sa jakieś oficjalne statystyki dot. właśnie wymiany oleju tutaj w nl, ciekawe ile procent to robi i co ile. Sama znam kilka osób, które nie wiedziały czy coś takiego robią, a inni nie wiedzieli o tym że istnieje potrzeba wymiany oleju. Jednak przecież są osoby które to robią i takie też znam, jednak ciekawe jaki procent stanowią ogółu użytkowników tutaj w nl.

przez tyle lat firmy wymyslaja oleje silnikowe tyle tysiecy ludzi pracuje nad tym a JEDEN stary dyrektor mowi ze nie trzeda wymieniac oleju , jesli nie chce to niech nie wymienia ja zawsze bede wymieniał !!!

1. to że jeździ 20let bez wymiany oleju to bym uwierzył, ale nie napisali czy jednym samochodem... może co roku auto zmienia.
A może "bierze" olej w takich ilościach że i tak wychodzi wymiana po ok roku??
2.w dieselu jest większe prawdopodobieństwo zatarcie, ponieważ wszystko "ciaśniej" chodzi, bo i kompresja jest znacznie większa
3. teoretycznie możny by wymieniać olej i co 3 lata, ale filtr oleju obowiązkowo przynajmniej co roku, bo to w nim właśnie zbierają się te opiłki i jak się zatka, to wtedy silnik jeździ niemal bez oleju.
4. o ile jakaśtam zawartość tej sadzy jest potrzebna (bo lepiej smaruje itp) to wraz ze zwiększaniem się jej ilości w silniku, olej robi się coraz gęstszy, i coraz gorzej smaruje.

Przez 20 lat to ten olej sam się wymienił ze 20 razy bo w takim starym aucie to cześciej trzeba dolewać. :-) Może dlatego nie wymieniali. różne są przypadki użytkowania. Można wymieniać i cieszyć się z czystego oleju i sprawnego silnika , można kilka lat tylko dolewać w zdezelowanym gracie i też będzie jechał :-). Kto co woli

sam przejechałem ponad 100 tysięcy km bez zmiany oleju staruszką Toyotą Corollą 1.8 D rocznik 88.
jak ktoś chce ryzykować - niech ryzykuje - Toyota operację przeżyła i jeździ nadal u kolejnego właściciela.

a teraz mnie zjedzcie - specjaliści od motoryzacji...

Zawsze najwięcej do powiedzenia mają ludzie którzy nie mają zielonego pojęcia.
Normy określające częstotliwość wymiany oleju przewidują ją 2 - 3 razy częściej niż jest to konieczne.
Ludzie mają najczęściej dwie lewe ręce i napraw/przeglądów dokonują w warsztacie i łapią wszystko co im powiedzą bo się nie znają...a każdy poważny warsztat współpracuje z dostawcą/producentem oleju bo to mu się opłaca...
Takie same negatywne głosy były w sprawie bio-paliw i co?
Tak naprawde mają one lepsze właściwości ochronne dla silników niż zwykłe..
Ale Kwaśniewski zawetował ustawę (z dużym poparciem niedouczonego społeczeństwa) a teraz wszyscy płacimy za głupotę większości i na rzecz producentów ropy.

Zmowa może i jest. Ale ja jeździłem Peugeoutem Boxerem (2,8 HDI). Po 45tys. Bez wymiany oleju, silnik był tak zasmolony, że przytkały się kanały na panewkach. Blisko 4 tys. zł za naprawę.
A co do biopaliw, to mają gorsze właściwości smarowne i silniki na turbodieslu po prostu po roku tracą około 15% mocy.

Ciekawy jestem czy frytki też debil smaży od dwudziestu lat na tym samym oleju? W silniku diesel'a z paliwa wytrąca się siarka, która powoduje korozję- a wiemy co za tym idzie. w przypadku przekroczenia czasu wymiany oleju nie wiedząc dlaczego nagle zaczyna sie jego pobór z powodu braku lepkości. Mam wrażenie że dyrektor firmy olejowej nie koniecznie wiedział czym zajmuje się firma.

Dobry olej to taki, ktory zapewnia ciagły klin, dobre chlodzenie, utrzymuje zanieczysczczenia w sobie a co wazniejsze wysokie Ph. Moze Pan dyrektor nie zmieniac oleju a szlam doskonale uszczelni mu silnik, polecam Panu dyrektorowi pojezdzic na naszym niby paliwie, lub wykonac rozruch diesla w zimie przy -27 C "zalepikowanego" olejem po 100 kkm dolewek... Jestem pewien, ze po kilkudziesieciu rozruchach uklad korbowo-tlokowy kleknie a turbina w koncu stanie... Wtedy to juz tylko nafta/olej 80:20 do minimum stanu, co pozwoli tylko wyplukac szlam... a kondycji silnikowi i tak nie przywroci. Olej trzeba wymieniac wg. jego stanu a nie przebiegu, na zimnym silniku zawsze odczekac 20-30 sek, na zbudowanie cisnienia w gorze, delikatnie "rozjezdzac" do temperatury roboczej a w przypadku krotkich tras stop & go 3-5 km, przed odstawieniem auta na noc rozjezdzic olej az silnik bedzie goracy przez kilka kilometrow - zapobiegniemy tworzeniu sie kwasow. Co do biodiesla, generalnie nie szkodzi pod warunkiem, ze uszczelnienia ukl. wtryskowo-paliwowego go przetrawia, czyli wlasciwie brak takich aut w serii, trzeba jezdzic na ropie albo na bio i byc przygotowanym na uszczelnianie pompy, oczywiscie mix ropki z dodatkiem 5% bio nie zaszkodzi nawet VW PD, a na pewno przedluzy zywotnosc wtryskiwaczy. Stare diesle na rotacyjnej przezra do 20% bio pod warunkiem dobrej kondycji ukladu paliw-wtrysk. , na rzedowce mozna lac 100% bio (czyli wlasnie taki jaki jest w dystrybutorach na sieci Bliska), no ale trzeba przygotowac sie na rychle wydatki u pompiarza - po wymianie uszczelnien mamy spokoj na 200 kkm do nastepnej regulacji. Co do wlasciwosci smarnych to bio ma je lepsze niz nasza zeniona ropka, niegdys ON byl tlusty z niebiesko-zielona poswiata i lal sie jak miodek, teraz ON przypomina "siki weroniki" i jest suchy, nawet lekki "opał" ma lepsze wlasciwosci smarne niz ON, tylko ze trzeba czesciej olej wymieniac (ze wzgledu na Ph wlasnie) lub kupic Rimule 10/40, ktora ma TBN 14,5 bodajze.

No nareszcie meskie dusze sie odezwaly! ;)
Pozdrawiam Panow!

Dziwne, bo ja jeżdziłem na Bioestrze z Bliskiej (silnik 1.9 TDI PD'2003) i chodzi nienajgorzej... Jedynie to auto jest trochę słabsze ;] Zniechęciły mnie trochę problemy z odpalaniem rano. Odpala za 2-3x dopiero...

Jasne. Tyle że jak się nie wymieni oleju to najbardziej na tym ucierpią panewki bo od syfu będą padać a jak ktoś ma mocno wyżyłowany silnik w którym nie powinno się robić szlifu tylko naspawywanie lub chromowanie to wtedy bez wymiany oleju co jakis czas zabuli duuuuuuuużo więceh

Ja tez pozdrawiam wszystkich Panow.
Dzieki za informacje,troche sie pomadrze przed moim holenderskim mezusiem..hahaha.
Nie ma to jak polscy mezczyzni,na wszystkim sie znaja.

nie wspominajac o zimie w której olej szybciej traci własciwosci przez skraplajaca sie wode w misce bodajrze i sie rozrzedza

http://video.google.com/videoplay?docid=...

Stare, ale jare.

W rewelacje dziadka nie wierze, bo wiem, jak potrafią takie przypadki jeździć. Krótko mówiąc, prawie bez obciążeń.
Jeździłem chyba na wszystkich paliwach z czystym rzepakiem włącznie. Dodatek 20%ON pozwalał odpalić w zimie. :)
Olej zawsze miałem wymieniony po 10k (w dieslu). Teraz też trzymam się terminów, oczywiście +/-, bo olej nie traci parametrów tak od razu. Łaj? Bo olej również płucze i myje. Filterek wytrzymuje zwykle 30-40k nie tracąc parametrów. Tyle, że prawie nie kosztuje. Jakość oleju widać po wskaźniku ciśnienia w/w. Jak się taki ma. A jak się nie ma, to polecam obserwacje kontrolki. Jak zaczyna choćby bździć, trzeba się zainteresować. Poza tym oleju ma być tyle, żeby smok na ostrym zakręcie miał co zassać. Im go mniej, tym szybciej złapie temperaturę i parametry pracy... a współczynniki bezpieczeństwa przy projektowaniu czegokolwiek u białego człowieka i tak oscylują zwykle w okolicy 3,5... co znaczy tyle, że wszystko jest projektowane tak, aby wytrzymało 350% założonych obciążeń. tyla

Z tego co się zdążyłem nauczyć i we własnym garażu i z badań naukowych nad olejami, parametry oleju są zupełnie inne na zimnym silniku, na gorącym, przy obciążeniu i bez, ze względu na zmianę temperatury zewnętrznej, no i przede wszystkim od jego składu (a to są dziesiątki różnych substancji, nawet po 0,5% a robi różnicę znaczącą).. To jak olej działa zależy od tylu czynników, że zawartość sadzy, opiłków metali wytrąceń z procesu spalania, nawet cząsteczki uszczelnień to nie jest najważniejszy czynnik... Jest tego dużo więcej.
To prawda że olei na rynku jest mnóstwo i będzie jeszcze więcej, i tak na prawdę każdy z nich jest dobry, ale w innych warunkach.
Moglibyśmy, na przykład, zmieniać opony gdy średnia temperatura zmienia się o 5 stopni, albo mieć osobne na deszcz i osobne na upały, bo to też ma znaczenie
Paliwa też zmienia się zimą i latem, do dwusuwów dolewa się olej, do maluchów dodaje się dodatek ołowiowy...
Jest mnóstwo rzeczy które można by zrobić dla swojego samochodu, ale nie wszystkie warto...
Ja wymieniam co roku, bo robię 10-20k rocznie, przy generalnym przeglądzie silnika przed przeglądem technicznym...

Niedawno wymieniało się olej w skrzyni biegów a dziś już nie potrzeba. Mówi wam to coś ?

8 lat nie wymienialem oleju w Toyocie Corolli z 1991 roku. Cala przerdzewiala ale sliniczek zawsze chodil pieknie i rowno (tylko dolewalem co jakis czas po litrze)

Edi, co do tego zatkania filtra oleju nie masz racji, filtry maja azwór typu by-pass który ma za zadanie się otworzyc jak filtr się zatka i ma przepuszczać olej bez filtrowania, co do wymiany oleju, hmmm, powiem tak, mam kumpal który kupił Stilo które zrobiło 160 000km bez wymiany oleju i filtra, jak odkręcił korek do spuszczania to leciało "masło" a nie olej, wlało nowy olej i po 2000km spuścił jeszcze raz (jeden wielki syf) więc nie sądzę żeby brak wymiany oleju byl dobrym rozwiazaniem, pewnie drogi Pan dyrektor po prostu robi 1000km rocznie tym autem, a moze w życiu nie miał sposobności do zobaczenia co tak w rzeczywistości "wylatuje" przy wymianie oleju

Kamil, litr oleju co jakiś czas, co 3-4 miesiace?? jeśli tak to jakby nie było w ciagu roku wlejesz tyle oleju co przy wymianie więc nie widzę sensu wymiany oleju co rok, mój silniczek 1,5 (duży fiat) z 82 roku nie łykał wogóle oleju i nie łyka, po za tym co ucieknie przez głowicę, bo go zagotowałem w zeszłe wakacje 7000 obr robi swoje na dłuższej trasie, więc zainteresuj się czemu Ty musisz dolewać, może po prostu skład Twojej mieszanki wynosi 95% benzyna z powietrzem + 5% oleju haha :D

Wiatrak

Tak się ironicznie zbiegło, że ja - autor tego artykułu - właśnie dzisiaj oddałem swój samochód do przeglądu; dwa lata po ostatnim przeglądzie i przejechaniu 60.000 km bez wymiany oleju. Mogę powiedzieć zdecydowanie i stanowczo, że motor pracuje teraz jakby lekko "przyduszony", bez energii. Poza tym jestem całkowitym ignorantem w tych sprawach. Może to tylko sugestia? Wolałbym posłuchać obiektywnych fachowców niż facetów którzy w to wierzą lub nie wierzą. Z religią nie wygrasz :-)

Andrzej, jak to nie maja zielonego pojecia?????Przeciez polscy mezczyzni na wszystkim sie znaja!!!!!!!:)

Andrzej, a jezli moge spytać o rocznik auta, i czy to diesel czy benzyna i ile czasu stosujesztę metodę.
Nie chce cię straszyć, ale jezeli jest to nowe auto, ( czyli praktycznie nie bierze oleju, tylko troszkę jak na silnik zdrowy przystało. Taki delikatne ubytki oleju nie upowarznia nas do dolewania, pomidzy serwisowaniem) to w pewnym momencie olej będzie tak gęsty i zapylony opiłkami że w pewnym momencie moze zabraknąć smarowania i rozerwie ci panewkę. ( silik do wymian)
Teraz producenci przescigają się i wymyslają coraz to nowsze siliki, o coraz to wiekszych mocach, niestety te nowsze silniki, sa coraz to bardziej delikatuśne, i choć niektóre firmy zalecają wymianę oleju, co 35 tys km, to z własnego doświadczenia wiem że nie jest to dobre dla silnika.
Wiem też że w zalezności od przebiegu leje się albo syntetyk, albo pólsyntetyk.
Im wiekszy przebieg, tym gestrzy winien być olej, by pięknie smarował wszystkie częsci. Tyle co wiem.
Ps. jeseli ktoś w trakcie rok, musi dlewać, olej bo wskaznik oleju jest alarmujacy, to oczywiscie ze musi dolać, bo nie a wyjscia( ale to dowodzi że silnik jest kitu) .Ja sama jezdziłam starym golfem, co wyjechał o jezu, i zawsze co 10 tys km, wymianaliśmy ole. Nigdy auto nam nie staneło na drodze, nie było też potrzeby dolewania oleju, w tym czasie bo było ok.
Auto zardzewiało i rozpadło się, ale silnik był żyleta, autko nie kopciło, i było zdrowiutkie, nie brało oleju, amiało lat oj miało.

Na logikę - lepiej wymienić, przynajmniej raz na 10 000 km lub raz do roku, nie sądzę, aby nowy olej był gorszy dla silnika od tego starego. A przecież olej to nie tylko smarowanie, to także chłodzenie. a stary, przepracowany olej traci stopniowo właściwości smarne i chłodzące. Osobiście będę wymieniał, a sprawę tę proponował bym zbadać w jakimś Instytucie albo na Politechnice. Hej.

Gadu,gadu ,gadka,a przeciez nie jest tak cacy z wymienianiem oleju w serwisach,wiele mechanikow ich zwyczajnie nie wymienia(lub podmienia,dolewa,przelewa,ulewa.. itp.itd) a kase zgarnia(znam osobiscie niejednego takiego cwaniaczka)Nie ma roznicy czy w Polsce czy w Holandii,wszedzie sa nieuczciwi i mozemy sobie na rzesach stawac,bo nie ma nigdy pewnosci czy ten olej taki czysty i taki nowy.Nie ma jak swoj sprawadzony zaklad i troche mozgu na swoim miejscu.

Gosia najlepiej sama sobie wymieniaj ;) a teraz do rzeczy.. można pójść na kompromis i zalać silnik olejem do silników ciężarówek (na którym notabene robi się przebiegi pod 70000km). ktoś może napisać 'ok, ale to są oleje do silników wolnoobrotowych'. a którego z was silnik kręci się do 12000rpm ? ;) i jeśli chodzi o 'systematyczną' wymianę oleju.. to jest jak ze smażeniem frytek. setna partia na jednym oleju nie będzie smakowała dobrze ;) pozdravwiam.

mysle ze wydatek gora 150zl z wymiana (tyle gdzies srednio kosztuje pare litrow markowego oleju z filtremm moze troche wiecej zalezy od warsztatu) nie powinno przesadzac o tym zeby robic tego tupu eksperymenty, raz na rok trzeba zmienic olej i to dla wlasnego spokoju mieszkajac w karju z tak zroznicowana pogoda, zima lato itd. A pan miliarder i jego zona niech sobie jezdza gratami 20 letnimi i robia po 350tys, ich sprawa, icha stac na takie eksperymenty (ps, kto wie czy walsnie nie robil eksperymentu kiedy silnik sie zatre.. jezdzi nadal ale ciekawe jak...)

Fakt jeśli zużycie oleju jest wyższe niż paliwa, to wtedy nie trzeba wymieniać... tylko dolewać olej :D

ja w swojej kosiarce na dzialce nie wymienialem oleju 11 lat i smiga jak nowa :)

Juestem na metalurgii i do smarowania matryc dodaje sie grafit czyli wegiel troszke w innej postaci ale sie dodaje wiec mysle ze to z sadza moze byc prawda

Sprzedali Wam jakis kit , a Wy dyskutujecie nad tym jakby czyjes zycie mialo od tego zalezec.Moze lepiej idzcie wymienic olej w samochodzie a moze i w glowkach tez by cos przy okazji wymienic albo chociarz dolac. Pa

nawet gość ma coś w tym racji bo ja przejechałem 100tys km bez wymiany oleju i tylko dolewałem a mój fiat126p sypał 140km/h (biedny tylko rdza go zjadła) a silnik oprócz uszczelek śmigał ok

ja tez tak robie od dawna w roznych pojazdach od Poloneza do Audi(nie miałem opla), ale kontroluje stan oleju i dolewam swiezy wymieniajac filtry oleju co 15 tys

Powiedzcie to mojemu Hyundaiowi S-Coupe 120 KM 1.5 GT któremu właśnie robię remont silnika a z oleju tyle syfu było, że do zaworów ledwo dokopałem się śrubokrętem :(
Może nie co 10.000 ale co jakiś czas na pewno trzeba wymieniać.
Ja nie wymieniałem oleju odkąd sprowadziłem auto (7 mies temu)nie wiem ile niemiec na tym jeździł, ale silnik teraz wygląda masakrycznie :(
Ten szef castrola napisał tak może w formie zemsty na firmie ???

Ciekawe.Może ten wegiel czasem pomaga się ślizgać.Ale do pewnego czasu.Kiedyś było głośno ododatkowych foltrach oleju. tak zwanych bocznikowych. To miało wielokrotnie wydłuzyć przebiegi do wymiany do wymiany.Ale jeżeli u gościa autko połyka olej tak z litr na sto km. To naprawdę już można nie wymieniać.Filtr w benzyniaku to jeszcze może chodzić długo.Ale dizel zaraz zablokowałby filtr sadzą.W niektórych silnikach były kiedyś filtry odśrodkowe Te działały najlepiej. Teraz mozna do miski olejowej wrzucić magnes neodymowy. To tez świetnie zbiera wszystkie opiłki.

Od mechaników to się odczepcie bo wątpie żeby któryś miał ochotę remontować silnik zajeżdzony przez brak rególarnych wymian oleju, sami się w tym syfie babrajcie :P

Haha, mechanik sie odezwał.
A kto to w samej stolicy wpadł na wymianie oleju polegającej na postukaniu młotkiem w korek??

ludzie olej trzeba zmieniac max co 150 tys km.
ten koels nie ma pojecia o silnikach
chcecie wierzcie mnie by bylo szkoda tak katowac silnik

przepraszam pomyłka 15 tyś. km

http://img227.imageshack.us/img227/4931/...

Silnik w ktorym nie wymieniono oleju od 30tys. Bog jeden raczy wiedziec czy przez 140tys to nie byla jedyna wymiana oleju.

ciekawe jaki miał filtr oleju może jużgo nie potrzebował??????????

Cóż ja tam w takie bajki nie wieżę,mam mk2 1.6D i olej wymieniam co 7000km silniczek pracuje wyśmienicie i nadal będę wymieniać co 7000km.

Taka to prawda jak i to, że się psi bodli;) Sadza pewie i dobrze smaruje ale oprócz niej są mikroopiłki (silnik się powoli zużywa i nic na to nie poradzimy)i pół tablicy Mendelelewa ;) różnych szkodliwych związków powstałych w wyniku spalania oleju, które w każdym, nawet najlepszym silniku zachodzi. Poza tym, fakt, że motor nie bierze oleju wynika z tego, że olej "uzupełnia się" resztkami niespalonego paliwa podczas zimnych rozruchów. Nie ma silnika, który wogole nie bierze oleju - praw fizyki sie nie odwróci. Wymieniać olej należy w/g instrukcji producenta, jeśli sie jeździ głownie po mieście i na krótkie odcinki to powinno się to robić przy nieco krótszych przebiegach albo jak sie ma chip-tunning (dobogacanie mieszanki przez "oszukany" komputer) a jak jeździmy w długie trasy po Polsce to można je wydłużyć i 2 razy. Po zalaniu nowym olejem silnik jest nieco mułowaty - normalne - olej nabiera optymalnych właściwości po 1000-2000 km i potem trzyma ją przez określony przebieg, po którym gwałtownie spada jego jakość. Podobnie, z resztą jest z silnikiem i innymi mechanizmami - pracują perfekcyjnie do momentu przekroczenia dopuszczalnych przez producenta luzów, potem zaczyna wszystko pracowac udarowo i dlatego przuy sporym zużyciu ratunkiem jest lanie połsyntetyka, minerała a w końcu specjalnego oleju do starych "strucli". Zarżniętego grata nie uratujesz żadnym cudownym Motodoktorem czy innym szuwaksem - są produkowane tylko po to, żeby kogoś policja nie zgarnęła za nadmierne dymienie w drodze do warsztatu.
Dlatego wymieniejmy olej jak "bozia" fabryk akazała i pilnujmy żeby wtryski nie lały. Z dodatków można tylko polecić Militec albo Motor-life (podobny polski produkt) bo maja rzetelnie opracowane badania naukowe (można znaleźć w necie) ew. płyn do paliwa do czyszczenia wtrysków (ale nie wtedy gdy auto prawie staje - wtedy w abzugach do mechanika - tylko profilaktycznie). Cała reszta cudownych regeneratorów silnika we flaszeczce za 12 zł to sposób "jak murzyna wysłac do solarium".
Powiedział mi to mój dobry qumpel rajdowiec mechanik.

Wszyscy krytycy zapominają że ten proesor zaznaczył że filtr trzeba wymieniać regularnie bo to w nim osadzają sie zanieczyszczenia

Osobiście wierzę, iż większość się myli. Stosuje tę zasadę w życiu i dobrze na tym wychodzę. Sądzę że Holender ma dużo racji... sprawdzę to na swoim 1,8T :)

w top gearze dostali kiedyś jakieś głupie zadanie, żeby usportowić Renault Avantime.
z tego co zrozumiałem po kupnie 3.0v6 na hamowni miało 150 koni a wystarczyło ze zrobili standardowy przegląd z wymiana oleju i filtrów a odzyskał prawie wszystkie z 200. na hamowni.

z drugiej strony to angielski program.

uważam, że to martwa dyskusja,
gorsza może być tylko dyskusja o polityce

Gość sam sobie zaprzecza bo po:

1sze. Przy kazdej wymianie filtra oleju niemozliwe zeby nie uronił zadnej kropli oleju, więc musi dolać go conajmniej 0,5 (jak nie wiecej) po kazdej jego wymianie.

2gie.Niemozliwe zeby przez te 350 km ew. te 6 lat uzytkowania samochód nie brał oleju zakładając ze właściciel nie robił np uszczelniaczy na zaworach, lub nie wymieniał pierścieni na tłokach, wiec zakładając ze samochód brał owy olej właściciel musiał go systematycznie dolewać co skutkuje tym iż co jakiś czas auto dostawało nowy czysty olej co wnioskuje ze ten stary przepalony zostawał wypłukiwany i zalegał np w filtrze. Więc niech sie sam zastanowi co mówi bo sam sobie zaprzecza, mając tego świadomość.

Jako dość doświadczony mechanik może doddam jeszcze trochę od siebie.
W arytkule jest troche racji bo świerzy olej rzeczywiście nie ma tak dobrych właściwości jak ten co popracował przez jakieś 2-3 tyśiące kilometrów, ale za to taki co popracował z 15k km to już się kopmpletnie do dalszego użytku nie nadaje!
Dlaczego świeży olej jest "gorszy" dla silnika niż ten troche używany można się nawet w prosty sposób osobiście przekonać. Wystarczy posmarować tymi olejami jakieś metalowe elementy i zostawić tak na jakiś czas. Ten świeży olej pewnie wyschnie już po jednym dniu(zależy to jeszcze od warunków i jakości tego oleju) a użwany utrzyma się dużo dłużej.

Osobiście przejechałem moim Polonezem 1.4 MPI K-16 LPG, przebieg 164 kkm, na jednym oleju, konkretnie Lotos syntetyk 5W40 (żaden tam Traffic, Diesel, Termo Control, zwykły syntetyk) prawie 40 tysięcy km (lipiec 2007 - lipiec 2009). Samochód eksplatowałem codziennie, zima, lato, trasy dzienne co najmniej 100 - 100 km i większe.
Olej ten zmieniłem tylko dla tego, że wpadł mi w łapki za darmo Lotos półsyntetyk, 10W40. Poprzedni olej mam zlany do bańki po tym półsytetyku i stwierdzam, że w porównaniu ze świerzym Lotostem, jest on po tych 40 kkm, nieco bardziej ciemny, ale ciśnienie oleju, jakie silnik trzymał na nim, jest takie samo, jak na nowym, od 2000 rpm ponad 0,4 MPa, na oko prawie 0,5 MPa. Na wolnych obrotach trzyma co najmniej 150 kPa. Dla silników graniczna wartość to 30 kPa, tak więc stan układu tłokowo - korbowego oceniam na 5. Silnik nigdy oleju nie konsumował i nie konsumuje, co dziwi mnie nawet, ale widać opłacało się zalewać go syntetykiem. Ma moc i dynamikę, pomimo tego, że jeździ na samym LPG, a instalację sam dość mocno przykręciłem (jest bardzo ekonomiczny, w lato spala po 8 i czasami mniej LGP/100 km i to jeżdżąc po stolicy).
Jeśli silnik jest w dobrym stanie, a kierowca wie, jak go użytkować, nie katuje go i nie przeciąża, to na spokojnie resurs wymiany oleju można sobie podwoić. ZWŁASZA, jak się ma LPG, które o wiele mniej niszczy silnik i przede wszystkim olej, niż benzyna.
ps. filtr oleju po 40 kkm rozbebeszyłem, w celu sprawdzenia, co wyłapał przez te dwa lata. Nie było tam nic niepokojącego, nie był zatkany, czy zabity, trochę ziarenek piasku i spalona farba olejna (uszczelniałem nią skrzynkę wałków rozrządu).

Powiem tak...jezdze lantra 1.6 16v...olej wymieniam co 8-10tys razem z filtrem...w skrzyni co 35.tys...swiece i filtr powietrza co druga wymiane oleju..przewody raz do roku...zrobilem juz 224.tys km i nigdy ani silnik ani skrzynia mnie nie zawiodly...nawet dla frajdy sprawdzalem cisnienie na cylindrach i wszystko bylo w jak najlepszym porzadku...silniczek wciaz pracuje cichutko i rowno wiec jeszcze pojezdze ze 3-4 lata i sprzedam autko...a teraz podam przyklad mojego kolegi ktory jezdzi mazda 323f z silnikiem 1.8 16....ma tylko 176tys przebiegu i od ch...nagaru pod pokrywa zaworow a silnik klekocze jak sieczkarnia....leje 15w/40 na silnik z hydrauliczna kasacja luzow zaworowych i na dodatek jakiegos no name bog wie skad...wiec wniosek jest chyba oczywistyy- jesli masz 16 zaworowe autko badz tez wiecej, wyzylowane i lubisz depnac na gaz a zalezy Ci na sprawnosci i zywotnosci silnika warto od nowosci lac syntetyk badz polsynt. i wymieniac go stosunkowo czesto a nie mineralny 15w/40 i tylko dolewac...koledze powoli w skrzyni wymiekaja synchronizatory...I jeszcze cos o oleju- jezeli staruszek twierdzi, ze oleju nie trzeba wymieniac to niech sie troche pouczy- mozecie sami latwo wykonac pomiar lepkosci swiezego i przerobionego oleju( kawalek szybki oczyszczonej, dwie strzykawki z olejam, szybka oparta pod dowolnym katem i po kolei dozujemy oleje mierzac im czas pokonania trasy po szkle- latwo zauwazycie roznice) poza tym do oleju w procesie spalania mieszanki paliwowo powietrznej dostaja sie drobiny spalin, ktore zdecydowanie pogarszaja paramentry oleju, po trzecie- nie ma na calej kuli ziemskiej takiego silnika spalinowego!!!, ktory nie bierze oleju!!!!gdyz podczas pracy tlokow na scianach cylindrow zostaje film olejowy, tkory redukuje tarcie tłoka i pierscieni w cylindrze..w chwili zaplonu mieszanki film wraz z nia sie dopala...a kolejna warstwa smarna nie wezmie sie znikad inad jak z miski olejowej...8 zaworowe silniki jezdzace na mineralnych olejach moga faktycznie miec znikome zapotrzebowanie na olej co inaczej wyglada w wyzylowanych jednostkach z hydrauliczna kasacja luzow zaworowych...Reasumujac - jesli masz dobry mocny silnik wielozawrorwy dbaj o niego i wymieniaj plyny tak czesto, na ile Cie stac i nie rzadziej niz zaleca to instrukcja....A ludzie, ktorzy pisza bzdury, ze ich silniki nie biora oleju niech ida do szkoly a nie wypisuja bzdury......i tu przytocze slowa poety Akademii Morskiej '' Silnik, ktory nie BIERZE oleju jest niesprawny technicznie''!!!! Pozdrawiam

Róbta co chceta.
Ja w swoich sprzetach wymieniam raczej regulaminowo i kombinowac nie zamierzam, ale mam kolege ktory w motocyklu wysokoobrotowym wymienia olej co 50 tysiecy z tym ze co 10 wymienia filtr.

I gra gitara ;- )

Witam, ja też twierdze ze silnik nie powinien pracować latami na jednym oleju ale wydaje mi sie ze wymiana co 10k to trochę przesada.

Od jakiegoś czasu mieszkam w Danii i jak tutaj rozmawiałem z ludźmi czy jak znajomi kupowali samochody i pytali poprzednich właścicieli jak z olejem to prawie każdy wymienia tutaj co 30 000, co bardzo mnie zaskoczyło bo w polsce robi sie to co 10k w porywach do 15k
Duni również jeżdżą na jednym pasku rozrządu 100 do 120k a w polsce panuje opinia ze 75k to max. Myślę ze troche jest to wszystko napompowane przez handlarzy i mechaników.

A co powiecie o olejach LongLife??
Olej droższy o 1 albo 2 zł na litrze a mozna na nim jeździć 3x dłużej niż na zwykłym (przynajmniej tak twierdzą producenci i sprzedawcy) według mnie to to samo co zwykły olej tylko ze w innym opakowaniu, bo co nagle doszło do rewolucji w przemyśle petrochemicznym i odkryto olej o trzykrotnie lepszych właściwościach i nieznacznie wyższej cenie??
jeżeli wierzyc teori long life to filtr zmieniać co wymiane oleju czyli co 30k czy moze tak jak do tej pory co 10k??
Trzeba znaleść rozsądną granice pomiędzy logiką a marketingiem, bo nie da sie ukryć ze wszystkie dosłownie wszystkie produkty na rynku służą przede wszystkim do sprzedawania, ich przydatnośc praktyczna to podrzędny cel bez którego nie dało by sie ich sprzedawać, ale wszystko co nas otacza zostało wyprodukowane nie po to by nam służyć tylko by to sprzedać, a jeżeli sprzedać to i maxymalnie zwiększyć zarobek oszczędzając na produkcji i rozsiewając plotki które maja przekonywać ludzi do kupna tego czegoś.
Prosty przykład z telewizorów LCD każdy wam powie ze matryce samsunga są najlepsze, ale dlaczego?? bo mu tak powiedział szwagier, sąsiad, czy sprzedawca w markecie( najcześciej wykwalifikowany specjalista od RTV zarabiający 1200) ale nikt tak na prawde nie jest w stanie tego wyjaśnić.

Ale sie rozpisałem...

Co do terminów wymiany rozrządu to dużą głupotą jest wrzucanie wszystkich samochodów/silników do jednego worka. Przykładowo w oplowskim Z16XE(1.6 16v) po 2003r. zaleca się wymianę co 95k km lub 6 lat max, a już w Z16XEP co 160k km lub 10 lat. Oba silniki prawie takie same tylko konstrukcja rozrządu nieco zmieniona.

W autach klasy wyższej np BMW, Mercedes rozrząd jest w większości modeli na łańcuchu czyli w teorii bezobsługowy, ale że w pl samochody te jeżdżą aż do śmierci, więc teoretycznie wymiana ok. 300 kkm.

Opel Omega B 2.5 TD Ostatnia wymiana oleju 25 000km temu
I auto sie zbuntowało i zapalił kontrolkę silnika,stracił moc, tryb pracy dojazdowy do 2000obr/min na ekranie wyskoczył komunikat "Oelstand prufen"
DANKE ;o)
/(oleju nie ubyło) dam znać co mi mechanik powie

A mi majster powiedział, że trzeba co 10kkm wymieniać, żeby silnik był czyściuteńki.
Zgadzam się z teorią sadzy tylko w tym, że uszczelni silnik... ale poza tym to bzdety chyba. Raz przetrzymałem olej przez 30kkm i po wymianie wyraźnie dało się odczuć cichszą pracę i jakby delikatnie lepiej przyspieszał. Bo rozumiem, że skoro świeży olej to silnik ma lepsze smarowanie, nie to co olej zużyty. I jeszcze jedno. Przez te 30kkm wlałem ze 4l oleju (bo traci swe właściwości i się spala) a jak wymieniam co 10kkm to prawie, że nie widać aby coś spalił tego oleju...

niby w lodówkach (w agregatach) oleju nie wymienia się kilkanaście lat a lodówka działa. Jednak co do oleju w silniku to:
1. olej po jakimś czasie traci swoje właściwości, gdyż absorbuje wode, czyli nie chroni przed korosją.
2. Zanieczyszczenia mogą zablokować kanaliki olejowe a to równa się z zatarciem silnika.
3. wymiana oleju co 15 tys.km lub nawet co 20 kkm jeszcze nie zaszkodziła.
to co jest napisane że sadza ma właściwości smarne... to miedzy bajki. Smaruje ale w tak małej jakości że też to nie pomaga nie wiadomo jak. a skąd w oleju grafit?? przemiany chemiczne w oleju powodują powstanie wiekszych ilości węgla jako pierwiastka ALE NIE GRAFITU. Teraz do oleji dodaje się środki uszlachetniające, zmiejszające tarcie, czyszczące, przeciw pieniące, i milion innych więc jeżeli ktoś nie wymienia to tylko prosi się o kłopoty. Wiadomo że odrazu się to nie stanie, ale z biegiem czasu coraz gorzej będzie.

Ten dziadek może miec trochę racji - pracował w tej branzy, prowadził własne obserwacje - jak ktoś chce niech zmienia jak nie chce niech nie zmienia i nie pier.....
głupot typu, że kolo oszalał itp.. Zdecydowana wiekszosc z was nie ma pojecia w temacie, w którym zabiera głos...
Nie rozstrzygam kto ma racje ale jako przykład podam jak to jest z aspartamem (dla niewtajemniczonych: aspartam to słodzik stosowany w produktach spożywczych):
Od jakiegos juz czasu w internecie mozna bylo sie natknac na opinie naukowców, którzy uważali, że jest to produkt szkodliwy dla człowieka itp. ale nikt ich nie słuchał, media milczały i wszystko bylo ok. do czasu az włosi przeprowadzili badania i rozdmuchali info, że jest to produkt szkodliwy - teraz szereg krajów w tym Polska bada czy to prawada i może sie okazać, że aspartam zostanie wycofany z uzycia w przemysle spozywczym...

Oczywiście nie muszę pisac, że lobby pro aspartamowe jest bardzo silne, bo ma z tego mase kasy...

Jestem Mechanikiem i spotykam się z wieloma rożnymi samochodami i rużnymi kierowcami.
Spotkałem już wielu który twierdzili że oleju nie trzeba wymieniać, też takich co nie wymieniali filtrów, amatorów eco-drajwingu i większość mówiła że auto jak jeździło tak jeździ tylko wtedy im zadawałem pytanie po co więc do mnie przyjeżdżają lub zostali przyholowywani.
No i tu zaczynały się dyskusje(każdy chciał wyjść z twarzą że jednak mieli racje) ale to nie ważne.
Najgorszym co może być dla silnika to nie wymienianie filtrów a przede wszystkim filtru oleju. Co do wymiany oleju to to że nie trzeba wymieniać to jest to kompletna bzdura bo olej wiąże w sobie rożne zanieczyszczenia i wodę.
Jak w artykule napisano może i grafit poprawia właściwości cierne ale trzeba pamiętać że smary na bazie grafitu są smarami stałymi lub suchymi.
Olej ma swoją pojemność jeśli chodzi o wiązanie w sobie zanieczyszczeń, jeśli ta pojemność zostanie przekroczona zabrudzenia zaczynają się masowo osadzać na rożnych elementach przez co w skrajnościach potrafią zapchać kanały olejowe, osadzać się na panewkach oblepiać pompy przez co zmieszać ich wydajność. Niektórzy myślą że układ smarowania w silniku jest prosty a tak naprawdę jest bardzo skomplikowany i złożony(można by o tym zrobić drugi temat). Olej dodatkowo odprowadza ciepło a zasyfienie oleju zmniejsza tą wydajność. Co do smarowania to zabrudzony olej da radę przy rozgrzanym silniku i przy obrotach nie przekraczających 3-4tys obr. ale najważniejszy jest moment odpalania silnika, kiedy jest zimny oraz kiedy nawet na rozgrzanym silniku wkręcamy go na obroty i nie mówię tylko o sportowej jeździe ale nawet o manewrze wyprzedzania przy którym trzeba przyśpieszyć.
W momencie odpalania smarowanie jest tylko tam gdzie pozostał olej( zużyty olej ma zmniejszoną lepkość co sprawia że więcej go spływa na dno a mniej zostaje na elementach) Jednocześnie zużyty olej ma większa gęstość co sprawia że wolniej i ciężej jest pompowany we wszystkie zakamarki po rozruchu a przy wysokich obrotach silnika niektóre elementy zostają z małą ilością oleju w miejscach obciążonych lub kompletnym jego chwilowym brakiem.
Olej ma też właściwość że zapobiega zbijaniu się zabrudzeń w grudy tylko rozbija go na jak największej przestrzeni prze co już po niewielkim przebiegu od wymiany olej może zrobić się czarny co nie powinno martwić a jedynie świadczy o kondycji silnika lub jego dotychczasowym zabrudzeniu. Jeśli olej nabiera barwy mlecznej kawy to są do miejsca gdzie związał w sobie wodę.(Mogła się skroplić woda pod pokrywa miski) ale jeśli cały olej zaczyna nabierać takiej barwy i gęstnieć to możliwe że gdzieś się nam dostaje np. płyn chłodniczy.
Przyjeżdżały do mnie osoby które zamiast kapiącego, lepkiego oleju miały syrop który nie chciał skapywać ze śrubokręta albo po odkręcenia korka spustowego trzeba było poczekać aż zacznie się lać. Zdarzył się też gość u którego nic nie poleciało z korka odzywały się panewki a olej w silniku był na odpowiednim poziomie a po zdjęciu miski olejowej okazało się że na dnie zebrało się tyle syfu że zasklepiło odpływ korka spustowego, zatkało dyszę wciągającą olej z miski do pompy oleju i ogólnie w misce był olej gęstości towotu.

Podsumowując jeśli ktoś twierdzi że nie trzeba wymieniać to wszystko do czasu a jak już będzie robimy remont to będzie wmawiał sobie i innym że to od przebiegu.
Dużo dzisiaj zawdzięczamy coraz to nowym olejom które mają lepsze właściwości i lepiej chronią silnik przed usterkami. Bardzo ważny tez jest dobór oleju ale i najlepszy nie pomoże zaniedbanemu silnikowi(stare mercedesy przejż0edzaja po 500tys. km ale jak się syf wlewa do silnika i do baku to i po 60tys. zdechną ).

każdy z was pisze, że to nie prawda, bo jeździliście xxxxx km i nie wymienialiście oleju i filtru, ale żaden z was nie napisał "jeździłem xxxxxx km i nie wymieniałem oleju, ALE FILTR TAK".

FILTR panowie, filtr.

Sorry ale nie podawajcie takich stwierdzeń w sieci:

...i samochód jakiś zamulony, a i zdaje sie, że więcej pali..."
"ogę powiedzieć zdecydowanie i stanowczo, że motor pracuje teraz jakby lekko "przyduszony", bez energii"

i tym podobne.

Ludzie nie znacie podstaw psychologii? Jak się spodziewacie jakiegoś efektu to zaczniecie wszędzie go odczuwać.

Powiem wam w tajemnicy, że znajomy robiący tuning raz się pomylił i oddał klientowi samochód nie przestawiając komputera. Ten wsiadł ruszył i jaki był zadowolony jak samochód teraz się "zbiera" :)

NIE INTERESUJĄ MNIE WASZE ODCZUCIA! Odczucia są subiektywne i często mają małą lub żadnej wartości. Jeden wsiądzie i powie, że zawieszenie jest dobre, drugi, że za twarde, trzeci, że za miękkie. Co tam do daje? NIC!

W technice liczą się badania i obiektywne POMIARY, a nie wasze widzi mi się.

A ja nie wymieniam oleju już dziesięć lat i cały czas smażę na nim frytki, klientom bardzo smakują!

Jeśli silnik masz ok , i bez wycieków, kompresja na normalnym poziomie , to tylko zrobisz ulgę twojemu silnikowi ...

Wiatrak

Niemal równo 3 lata temu artykuł ten został "wykopany" 255 razy http://www.wykop.pl/link/70734/zmowa-mil... a teraz... trzy lata później nowa generacja "górników" samochodowych wykopała go 450 razy http://www.wykop.pl/link/702833/wielka-s... . Co będzie w roku 2015? :-)
Sądząc z komentarzy wymiana oleju jest jak religia. Albo się wierzy w Boga albo w naukowe badania. Obie wersje są nieprzekonywujące.

Swoją drogą samochód stał się w Polsce nową religią. Założę się, że gdyby Polak stanął przed wyborem: Kościół Katolicki lub Protestanckie Volvo to wybiera to drugie :-)

Ja wymieniłem olej jak zwykle co roku i masz :( Zmuła i dymi na niebiesko zaraz po wym oleju.COŚ W TYM JEST !!!! w BOGA NIE WIERZE I WYBIERAM AUTO :P

Audi 98 1.9tdi przebieg 220 000 km olek 10w/40
Jak przez 18000nie zmienie oleju to silnik zupełnie inaczej pracuje hałasuje.

Z tego co mi wiadomo olej tez się starzeje i np. mówiąc o oleju w automatycznej skrzyni biegów nie da się wymienić filtra nie spuszczając go bo przeważnie trzeba miskę olejową zdjąć. Co do wymiany w jakim okresie najlepiej wymieniać jest też dyskusja tu http://www.forumsamochodowe.pl/wymiana-o...

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?