Kościół w Polsce i na Zachodzie

Kategoria: Religia

Kiedy w latach osiemdziesiątych polski kościół katolicki triumfalnie stanął na gruzach komunizmu i skwapliwie zajął miejsce partii robotniczej - to właśnie w tym czasie Holandii nadeszła era sekularyzacji i masowego odwrócenia się wiernych od kościoła.

Jezus ze Świebodzina
W Świebodzinie Jezus wita przyjezdnych do Polski.

Gdy w Polsce z wielkim rozmachem zaczęto stawiać tysiące nowych świątyń i monumentalnych bazylik. Gdy imieniem papieża nazwano główne ulice i place wszystkich miast w Polsce. Gdy pomniki papieża w karykaturalny sposób zastąpiły pomniki przywódców proletariackiej rewolucji. Gdy przy wjeździe do Polski zagranicznych gości wita 33-metrowy Chrystus a jedną z najpopularniejszych stacji radiowych jest radio kościoła katolickiego. Gdy więc to się przystawi do Zachodniej Europy jakże ostro widać kontrast świadomości religijnej.

pusty kościół we Włoszech

Gdy w Polsce Kościół Katolicki zawładnął krajem czyniąc Polskę praktycznie państwem wyznaniowym - w tym samym czasie Zachód szybkimi krokami wychodzi z Kościoła. Wychodzi z Kościoła Katolickiego w pierwszym rzędzie ale i kościoły protestanckie nie omija olbrzymi ubytek wiernych. Już dziś kościoły Beneluksu świecą w niedzielę pustkami i z trudem zbierają garstkę staruszków na jedna mszę w tygodniu. Szacuje sie, że w Beneluksie po roku 2016 nie będą odprawiane msze w kościołach, ewentualnie z wyjątkami na specjalne okazje lub dla mniejszości narodowych jak Surinamczycy czy Polacy tak licznie już zamieszkujący Beneluks, że posiadają własne parafie z polskimi księżmi.

pusty kościół w Belgii

Na nic zdały się starania niderlandzkich księży aby uatrakcyjnić mszę nowoczesną muzyką, kawką i ciasteczkiem po mszy - wiernych ubywa. Ławki kościelne pozostały już tylko dla generacji urodzonej w latach 1940-1950. W niedzielę niedzielę ludzie mają juz ciekawsze zajęcia: spacer po galerii handlowej, po IKEA lub Media Markt lub wycieczka do jednego z licznych parków rozrywki. Kościół już nie jest alternatywą i nie ma nic do zaoferowania.

Kościół nie ma już monopolu na rozdawanie gwarancji wiecznego życia.Jezus

Człowiek Zachodu coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że życie wieczne, raj lub piekło, reinkarnacja, nieśmiertelność ducha - jest Jego Osobistą Wiarą nie reglamentowaną przez instytucje kościoła.

Mój katolicki kościół parafialny już pod koniec lat osiemdziesiątych zaadoptowano na salę sportową. Okoliczne kościoły padały z braku wiernych jeden po drugim w latach '90-tych. Dwa zburzono stawiając w to miejsce apartamenty dla emerytów. Z mojej części miasta, liczącej ok. 60 tys. mieszkańców ostał się jeden kościół który wyprawia jedną mszę niedzielną w tygodniu i miejsc siedzących jest zawsze dosyć, nawet w największe święta.

W całej Holandii burzy się kościoły których nie ma za co utrzymać. Burzone lub adaptowane dla innego przeznaczenia są kościoły budowane najczęściej w początkach XX wieku z małą wartością historyczną czy architektoniczną. Kościoły adoptuje się na inne cele; na sale sportowe, biura, galerie sztuki, sklepy i supermarkety.

księgarnia w byłym kościele w Maastricht
Stary gotycki kościół w Maastricht zaadaptowany na księgarnię.

Przyczyn odejścia narodu od kościoła jest wiele. Zasadnicza różnicą między polskim a zachodnim kościołem jest tak bardzo różna historia religii tych krajów. Oświecenie i reformacja miała olbrzymi wpływ na świadomość wiernych. Holendrzy od 500. lat walczą z rzymskim kościołem katolickim co pokrótce opisałem m.in. w artykułach o inkwizycji, holenderskim buncie i kontrreformacji. z ręką na bibliiDyskusje teologiczne toczą się tutaj nieprzerwanie także od 500 lat, czego nie można powiedzieć o Polsce gdzie dogmaty Kościoła nadal nie podlegają dyskusji.Wynalazek druku spowodował na Zachodzie wielką rewolucję kulturalną ponieważ pismo święte trafiło „pod strzechy" i naród umiejący czytać sam wyciągnął swoje wnioski. Holendrzy od 500 lat czytają Biblię, dyskutują o Bogu, o Biblii, zadają sobie trudne pytania jak: czym jest Duch Święty, czy istnieje diabeł, niebo i piekło, czy Bóg stworzył też dinozaury i czy stworzył Adama i Ewę 4000 lat temu, czy hostia zamienia się w ciało Chrystusa i wreszcie czy Święci są naprawdę święci?

holenderski kościół za fosą
Typowy obrazek w Holandii: miasteczko z wierzą kościoła za fosą i wałem

Liczba sceptyków nadal rośnie. W obecnej chwili ateizm jest najszybciej rozrastającym się światopoglądem na świecie, a już na pewno w Zachodnim Świecie. Odkościelnianie (ontkerkelijk) i sekularyzacja spowodowały, że dzisiaj jeszcze tylko 7,8% katolików w Holandii uczęszcza do kościoła. Podobnie jest też w okolicznych krajach (5% Belgów) - co nie znaczy, że naród stracił wiarę. Nie! Nadal 4,6 mln Holendrów poczuwa się być katolikami. To jest tylko brak wiary w instytucję kościoła katolickiego.

dewocjonaliaOstatnie lata „wojny z terroryzmem" i strach przed Islamem spowodowały jakby lekki nawrót do kościoła. Może nie aż na tyle aby więcej ludzi odwiedzało kościół co raczej rosnąca moda na obrzędy religijne jak chrzciny, komunie, śluby kościelne i pogrzeby. Wolno rośnie liczba ateistów stanowiących dzisiaj 13% społeczeństwa. Jeszcze tylko jeden na pięciu Holendrów wierzy w diabła a jeden na czworo wierzy jeszcze, że Adam i Ewa rzeczywiście istnieli. Spada (31%) ilość Holendrów wierzących, że Biblia to książka zawierająca słowo Boże. Obok religii wciąż około 25% Holendrów wierzy w szczęśliwe monety, wróżki, astrologię i uzdrowicieli - co i tak jest o 20% mniej niż w innych krajach europejskich.woda święcona

 

Religijność Polaków ogranicza się do obrzędów i symboli - w głębi duszy Polacy są nadal poganami i w codziennym życiu większą rolę odgrywa zabobon, przesąd, amulety, talizmany, święte ikony niż 10 bożych przykazań.

 

W przeddzień Wigilii z mojego ogródka złodziej wyciął choinkę. Mojej znajomej, podczas modlitwy przed obrazem Królowej Polski na Jasnej Górze, ktoś przeciął torebkę i ukradł portmonetkę. Okradanie cmentarzy, kościołów, modlących się wiernych jest na porządku dziennym.

Na ile chrześcijańscy są Polacy?

Etykietowanie: kościół religia wiara
72 komentarzy

Tekst w miare ok, ale warto bylo by jeszcze zamiescic tak sam tekst o kalwiniskiej czesci spoleczenstwa, moze mniejszej ilosciowo, ale bardziej znaczaco pod wzgledem wplywu na tutejsza kulture.

i opisac wizyte Jana Pawla II dlaczego byly protesty na ulicach i jakie slowa krytyki padly podczas spotkania z bodajze z episkopatem. pozdrowienia dla redakcji

Wiatrak

Holender JEST kalwinistą (w sercu i w nerkach - jak to zwykł mówić), nawet jeśli jest katolikiem :-) - o tym piszę na Wiatraku wielokrotnie.

Dziekuje za wytlumaczenie przyczyn,ktore
roznia nasz polski kosciol katolicki a holenderski.Roznice widac golym okiem juz po pierwszym uczestnictwie w holenderskiej mszy swietej lub porownaniu nawet pobieznie pisma swietego,zaczynajac od spisu tresci,gdzie brakuje wielu ksiag itd.
Byc moze te od 500 lat istniejace dyskusje prowadzone byly glownie przez
holenderskich faryzeuszy,sedyceuszy i tym podobnym niedowiarkom i krytykantom
Byc moze holenderski kosciol katolicki zbyt zadko jednoczyl sie z wspolnota kosciola na calym swiecie,czesto stawial opor ,mial odmienne zdanie do ogolu reprezentowanych zdan i postaw katolickich.Chyba za bardzo
rozluzniony w pojeciu celibatu ,prawd wiary i objawien czy antykoncepcji,
przegral sam z saba i z wspolnata kosciola katolickiego ,zostajac z niego
wykluczony.Moze spowiedz,post,cierpienie
wypelnianie dekalogu jest dla katolickiego holendra zbyt trudne i prawdy wiary czy cuda zbyt fantastyczne.
Przebywajac wsrod holenderskich
katolikow mam wrazenie ,ze przebywam wsrod bardzo ciasnej spolecznosci skumulowanej do wspoloty jednego jedynego kosciola znajdujacego sie w XY
jakby jednego jedynego w Holandii.
Patrze na spolecznosc nie przepelniona wiara ,katecheza ,pobozna modlitwa,
tradycjami,taka odduchowiona. Dzieci przystepujace do pierwszej komunii sa slabo przygotowane,male pojecie nawet o swietach,modlitwach ma prawie kazdy.
Przypominam sobie droge krzyzowa odprawiona w moim holenderskim kosciele tak niedawno, w Wielki Piatek.Pomijajac sama polgodzinna ceremonie ,jakze inna i ubozsza od Polskiej,mialam wrazenie wyobcowania i tesknoty za Polska i kosciolem.Jakze obce mi bylo brak wzruszenia ,smutku na twarzach obecnych i jak dziwne byly moje lzy dla nich z kolei.
Ciesze sie,ze powstala parafia polska w
Holandii,bo jednak polski katolik i
katolicyzm holenderski roznia sie znaczaca .Ja nie dostosowala bym sie do tutejszego stylu wiary,duzo mi nie odpowiada , nie akceptuje powszechnej spowiedzi,tlumaczen pisma na wiele sposobow i to czesto przez swieckie osoby,brak mi rowniez kultu Maryji.

czyli" wiem ze nic nie wiem "

a coz ma antykoncepcja i celibat z tym wspolnego kosciol katolicki w holandii przegral z kosciolem rzymskim to duchowni z holandii odegrali duza rola w II soborze i probowali ten kosciol zmieniac, co skonczylo sie ich porazká, czy tylko ich ?

odpowiedz brzmi nie wielu wiernych bylo rozczarowanych i wtedy odeszlo od kosciola polecam wglebuic sie w historie "zuilen"filarow a wtedy bedziesz lepiej rozumiec co robil koscio w latach 60 i 70

Twoja krytyka tego ze ludzie zastanawiaja/li sie przez 500 lat nad interpretacja pisma jest smieszna rzeczywiscie lepiej nie myslec nie zadawac pytan wtedy wszytsko jest jasne jak sa wPolsce ksiazki telogiczne zadne tylko biografie JPII to smieszne

Patryk, mozesz polecic jakas ksiazke (PL, NL, EN)? Gdzies, gdzie to przystepnie i latwo jest opisane?

Gosiu, rozumiem Cie. Ja sie tutaj juz nie raz rozczarowalam praktykami (a raczej ich brakiem) kosciola katolickiego.
Polecam tez nasze forum wiatrakowe, zajrzyj pod: Religia w oczach Polaka i Holendra.
Pozdrawiam.

lijpahrt zuilem en verniuwing taki chyba jest tytul, generalnie wpisuj nazwizko lijpahrt on publikowal tez po angielsku, pozatym A. Glowacki system polityczny Holandii, i jezeli znasz nl to wpisz to do jakiejs przegladarki jest mnostwo literatury w nl o tym temacie

zreszta jeszcze sie napisze bo mam na pendrivie te tytuly ale nie moge go teraz odpalic wiec jak cos to dam jeszcze znac

OK, z gory dziekuje. Moze byc i po nl, tez czytam. Chodzi mi raczej o zwiezle fakty, niz opasle tomiska.

Ja tez chetnie poczytam ,co poleci/l Patryk,poniewaz trudno jest zrozumiec
historie kosciola holenderskiego i pojac dlaczego obecnie jest tak a nie inaczej

Gosia,dam Ci tylko jedno odpowiedz.Wiesz jaka jest w tym roznica?Kosciol katolicki w Holandii nie jest tak zqacofany jak w Polsce.Podajesz porownania z ktorych Holendrzy by Cie wysmiali.Tutaj nie straszna dzieci pieklem tak jak to jest w Polsce,bo ja do dzis mam trauma jak sobie przypomne malowidlo w kosciele na ktorym ludzie pala sie w piekle.Czy uwazasz ze to jest normalne?????Dlaczego wiec,skoro jak Ty sadzisz w Polsce jest wieksze zjednanie katolikow, tyle mlodzierzy coraz czesciej opuszcza kosciol?Zrozumieli ze to jedno zaklamanie jest!Nauki przed slubne krytyje wiekszosc mlodych ludzi i przyznaje im racje.Co ksiadz,ktory nie zna zycia malzenskiego ani rodzinnego, moze mnie pouczyc??????Co on mi moze powiedziec na temat wspozycia malzenskiego i wychowania dzieci?ON?ZYJACY BEZ ZONY I DZIECI??????????Tu w Holandii sa inne kazania, sa inne nauki,jest inne przygotowanie mlodych do malzenstwa.LOGICZNE I NORMALNE!Zaznaczylas ze uboszcze sa ceromonie w kosciele.Lepiej uboszcze i logiczne niz bogate i trwajace godzinami, po ktorych (jak to jest w Polsce)kazdy czeka zeby wreszcie sie skonczyly.To nazywasz KOSCIOLEM KATOLICKIM???Nie oszukuj sie!

Droga Zosiu, to zupelnie nie tak. Wiary nie da sie uaktualnic, dopasowac do upodoban otoczenia. Wiara, to jest cos co sie nie zmienia z uplywen czasu, wiara to cos stalego, to wartosc sama w sobie. Zmieniaja sie mody, trendy, ale nie wiara. Jesli wiara sie zmienia, to znaczy, ze to nie byla prawdziwa wiara.

No to sie okazuje ,ze mamy nowa Pania Doktor Nauk Ekumenicznych po Katolickim Uniwersytecie..Amsterdamskim,Pania Zofie..Pani Zofio wyjachala Pani z Polski majac 16 lat,napewno nie majac pojecia,ze obecny nauka idzie z postepem,religia przeniosla sie do szkol.Obecni katecheci w Polsce to coraz czesciej bardzo wyksztalceni ludzie z wyzszym wyksztalceniem-mgr katecheta z przygotowaniempedagogicznym,
czesto nauczyciele po specjalizacjach.
Nie spotkalam do tej pory katechety w Holandii,czy innego madrego auytorytetu.Prosze wiec o podanie adresu dobrych katechetow,kanonikow czy doktora prawa koscielenego,bo mam kilka nurtujacych pytan?Wydaje mi sie ,ze Pani niestety zatrzymala sie w czasie.Obecni moldzi ksieza i siostry to czesto prezni mlodzi ludzie, ktorzy ida z czasem i postepem i nie strasza dzieci diablami,uczestnicza w zyciu pozakoscielnym,uprawiaja sporty,odwiedzaja centra handlowe by podyskutowac.Wcale,a wcale nie sa zacofani.Jakos nowoczesni klerycy holenderscy nie palaja checia dobrego i nalezytego przygotowania do sakramentow?
Na mszach z udzialem dzieci,dzieci odsylane sa do salki ,czesto tylko po to ,by nie przeszkadzac w kazaniu dla doroslych.Moje dzieci maja serdecznie dosc wypraszania na ten czas i ciaglych bzdurnych rysunkow zamiast wysluchania kazania.Co wnosza te inne nauki,kazania,
inne przygotowanie do malzenstwa.Czyzby w Holandii bylo mniej rozwodow ?Wiecej powolan?Kto chodzil na nauki przedmalzenskie ,szybko zapomnial o wstydzie czy tam innych dylematach zwiazanych z przygotowaniem do malzenstwa i przypominajac sobie ma wrazenie,ze ksiadz staral sie byc dobrym doradca i chyba nikt nie jest skaleczony tym przez cale zycie,bez przesady.
Obecnie instytucja malzenstwa ulega zalamaniu,czesto przy prosbie o slub kaplan zadaje pytanie o sytuacje finansowa i nawet odradza sakrament malzenstwa,jesli mlodzi ludzie sa bez pracy.Zbyt czesto bowiem malzenstwa sie rozchodza i nie jest to bynajmniej powod zachwiania wiary.A co do dlugich ceremonii koscielnych to mi ich jednak brak.Chyba naprawde nikt tak bardzo sam sie nie zmusza do uczestnictwa jesli tego nie chce.Polacy sa slabsi zdrowotnie ,wiecej zabiegani i zapracowani.Czemu to Holendrzy, majac z reguly lepsza cierpliwosc,kondycje i wiecej czasu ,nie poswiecaja nawet od swieta wiecej czasu dla Boga?
A

Gosiu,brak mi slow na Twoje poglady jezeli chodzi o kosciol i ksiezy w Holandii.Nie pisalam ze bylam straszona DIABLEM, to pierwsze.Jezeli chodzi o terazniejszych katechetow w Polsce, to jestem na biezaco z wszystkim.Wlasnie to w Polsce kosciol jest INSTYTUCJA.Tutaj kosciol nic nie nakazuje.Tutaj kosciol daje mozliwosc a nie nie wygania dzieci w czasie mszy do innego pomieszczenia, aby rodzice mogli w spokoju posluchac kazania.Jak dlugo jestem w Holandii, nigdy nie spotkalam sie z tym, zeby ksiadz przymuszal do zabawy w innym pomieszczeniu.Nie przesadzj wiec.Czy to nie jest zreszta logiczne? Co dziecko w wieku np 3 lat rozumie z mszy i tresci kazania?W Polsce nie ma tej mozliwosci, dlatego matka lub ojciec wychodza z dziecmi z kosciola, bo dzieci placza i marudza,co jest normalne u malych dzieci. Wiec rodzicom nic z takiej mszy poza kosciolem.Jezeli chodzi o nauki przed malzenskie,to nie rozumiem co to ma wspolnego z liczba rozwodow tu lub w Polsce.Tutaj ksiadz NIE NAUCZA tylko zapoznaje sie z przyszlym malzenstwem. Nie moze nauczac skoro SAM nie ma doswiadczen pod tym wzgledem.Daj mi wiec odpowiedz,co Ciebie nauczyl ksiadz?Jak ma wygladac malzenstwo???Sadze ze wlasnie w Polsce powinno byc mniej rozwodow, skoro mlodzi mieli tak "dobre" przygotowanie od ksiedza do malzenstwa.Pytasz dlaczego Holendrzy majac lepsza cierpliwosc ,kondycje i wiecej czasu, poswiecaja mniej czasu dla Boga.To tylko w kosciele mozna poswiecic czas dla Boga?Czy uwazasz ze jestes lepszym katolikiem niz Holender,jezeli poswiecasz wiecej czasu w kosciele???????Znam bardzo duzo osob ktore lataja dwa razy w ciagu dnia do kosciola, a nie chcesz wiedziec, jak zyja po powrocie z niego!Wiare ma sie w sercu i jak sie zyje JAK CZLOWIEK to uwazam, ze ze nie czas poswiecania w kosciele tylko dobroc czlowieka do czlowieka jest najwazniejsza.Prosisz o adres dobrych katechetow lub kanonikow.Jezeli masz wiele pytan to umow sie z ksiedzem w swojej parafii i pytaj wszystko co Cie nurtuje.Jezeli wedlug Ciebie nie ma tu madrych ksiezy, to ja na Twoim miejscu zlozylam bym podanie do rzadu,z prosba o wybudowanie polskiego kosciola! Turkom sie udalo i maja meczety,moze Tobie tez sie uda.Warto sprobowac!

Były proboszcz parafii w Hłudnie, ks. Stanisław K., został oskarżony o psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 13-latkiem i doprowadzenie go tym do targnięcia się na życie.

Ruda03,ja pisze o wierze, ja pisze o kosciele.Wiary sie nie nie zmienia, masz racje,tylko zmienia sie poglad na kosciol i na ksiezy,a to nie ma nic wspolnego z wiara.Jak juz pisalam, wiare ma sie w sercu!Aby wierzyc w Boga, nie potrzeba mi koscielnego zaklamania ksiezy!

Moze sie wiekszosc ludzi ze mna nie zgodzi, ale ja uwazam ze prawdziwa wiara ma swoje zasady, a te zasady sa od gory. kosciol katolicki ma swoja hierarchie i swoje zasady. jesli watykan podaje jakie rozdzialy maja znajdowac sie w biblii, no to niestety ,,wyrywajac" niektore fragmenty ( ja mam w domu biblie w jezyku holenderskim i naprawde brakuje tam kilku), kosciol holenderski staje sie jakims odlamem, sekta!
Ale pani zosiu w poprzedniej wypowiedzi ma pani tez duza racje, natomiast troszeczke tez pani ukolorowala niektore fakty.

No wlasie Michelle,prawdziwa wiara ma swoje zasady.Pismo Swiete to nie samouczek,gdzie sami sie uczymy i wybieramy z niego co nam sie podoba,a co uwazamy za niepotrzebne odrzucamy.
Tak samo jest z wiara,nie mozemy odrzucac czesci zakazow , nakazow czy przykazan,lubic wybranych swietych a np.nie tolerowac papieza.
Wiara jest zaufaniem, dobrowolna akceptacja bez zadnych watpliwosci, przyjmowaniem prawd wiary i cudow
przestrzeganiem ustalonych zasad.
Nie wydaje mi sie,aby czlowiek powatpiwajacy,czesto krytykujacy kosciol, ksiezy ,spowiedz a nie koncentrujacy sie na istocie wiary i nie poglebiajacy wiary byl prawidlowym katolikiem.

Sprawa Kościoła (zwłaszcza w Polsce) to dość kontrowersyjny temat... Pomimio plamy jaką jest to na honorze Katolików, trzeba przyznać, że polscy księża jest bardzo zakłamani... Oczywiście mamy takich, którzy są nimi (księżmi) "z krwi i kości", natomiast w ostatnich czasach wykształcił się model księdza-polityka. Czy rzeczywiście tak powinno być? Czy sprawa religii jest tak bardzo ważna w prowadzeniu polityki tak wewnętrznej, jak i zagranicznej...?! Dlatego w pełni rozumiem oburzenie Pani Zofii, bo ma ona wiele racji (łącznie z tym, że jak trafnie zauważyła TE czynniki składają się na coraz częstszą absencję młodych ludzi). Zresztą ja sam byłem świadkiem bardzo niemiłego wydarzenia. Mianowicie podczas mszy ksiądz zaczął głosić kazanie... antysemickie kazanie. Czy przypadkiem istotą Kościoła i Religii nie jest miłość i poszanowanie bliźniego (niezależnie od płci, koloru skóry, narodowości czy wyznania)?! Zresztą to był jeden z powodów, dla których straciłem wiarę i obecnie jestem w pełni ateistą... I zgadzam się również z przedostatnią wypowiedzią Pani Zofii... Natomiast jeśli chodzi o skostniałość Kościoła, to wg mnie jest ona taka sama na całym świecie... Bo z góry założono, że Kościół ma być instytucją konserwatywną, stojącą na straży moralności i tradycji (w każdym znaczeniu tych słów)... Dlatego dyskusje na temat wiary i księży są bardzo trudne. Bo bądźmy obiektywni: można znaleźć tyle samo arhumentów za, co i przeciw...

Masz ludzi i ludziska, jesli sam na wslasne uszy uslyszales ze ksiadz glosi antysemickie kazanie (zreszta domyslam sie ze nie byles sam na tej mszy) i jesli takowa informacja dotarla by do kurii to ten ksiadz mial by duze problemy. Natomiast pytanie jest do czego odnosilo sie to kazanie? do sytuacji politycznej dzis czy do pewnych faktow zawartych w biblii? Wybacz Adrian ale o czym ty mowisz? Jaki model ksiadz-polityk? Juz tyle razy sie z ta opinia spotkalam i wiesz co to jest - miejski mit! Polska puki co jest krajem katolickim i wielu z naszych parlamentarzystow sa to ludzie gleboko wierzacy, kosciol zawsze mial swoje miejsce we wladzy, natomiast czy tobie sie wydaje ze to wlasnie kosciol uchwala ustawy, glosuje? Nie, ale kosciol ma prawo sie wypowiedziec na temat rzeczy ktore tak naprawde nie sa zgodne z jego doktryna. I nie jest tak tylko w polsce, ale kazdy kosciol w danym kraju wypowiada sie niekiedy na temat aktualny. Oczywiscie ze wedlog mnie ksiadz nie moze wejsc na ambone i glosic: ,,glosujecie w nastepnych wyborach na pana Jarka W.!" natomiast ma prawo porownywac sytuacje z biblii do niektorych sytuacji z dnia dzisiejszego. Mowisz: ,,TE czynniki składają się na coraz częstszą absencję młodych ludzi" - kochany, moim zdaniem wmawianie sobie i innym ze ksieza to politycy, ze czemu on ma taka bryke a ja nie, zwrocil mi uwage na kolendzie, nie dopuscil kolezanki corki do biezmowania!- i pewno jeszcze kupa innych wypowiedzi, na ktore mlody czlowiek sam sobie nie moze odpowiedziec-dlaczego? I niechec spedzenia 45 min w skupieniu- to wlanie jest ta abstyneja na mszach.

Gosiu masz racje piszac ze wiara jest zaufaniem, dobrowolna akceptacja.DOBROWOLNA, taka wiare mam ja.Uwazam ze nie spowiedz,nie wysluchiwanie kazan przez ksiedza ktore sa czesto nie pouczajace a raczej brzmia zakazami i nakazami,to nie jest przyklad dobrego katolika.Dobry katolik jest ten, ktory liczy sie ze swoimi bliznimi.Ktory zyje w zgodzie z swoim srodowiskiem i respektuje kazdego obojetnie czy to jest homoseksualista, lezbijka,czy inna rasa czlowieka.Niestety kosciol nie akceptuje homoseksualistow, zabrania uzywac srodkow koncepcyjnych itd.Przeciez tych ludzi stworzyl Bog!Czy trzeba ich potepiac tylko dlatego, ze natura zmienila u nich poglad seksualny?Dosyc ze srodowisko ich nie akceptuje, to jeszcze kosciol bardzo ich potepia.Zdajecie sobie sprawe,ze tyn ludziom bardzo trudno jest zyc?Oni na to nic nie poradza ze ich Bog takich stworzyl,i kto uwaza ze to jest choroba lub oni sami tego chca, to jest dla mnie czlowiekiem z kurzym rozumem.Dlatego doskonale rozumie mlodych ludzi ktorzy buntuja sie i coraz czesciej opuszczaja kosciol.Bog nikogo nie potepial i przygarnial do siebie kazdego.Zyj wiec przykladem Boga a nie zaklamaniem kosciola!Kim jest ksiadz, ze ja MUSZE jemu spowiadac sie i odpowiadac na pytania do ktorych ksiadz nie ma zupelnie prawa je znac.To jest moja prywatnosc,a spowiadac moge sie tylko przed Bogiem.Tylko Bog moze mnie rozgrzeszyc!Jezeli chodzi o ksiezy-politykow, to Adriaan ma racje.Dawniej majac wysokie stanowisko zabronione bylo chodzic do kosciola.Mojemu tatusiowi grozili ,ze jak posle mnie do Komuni. Sw. to straci prace,a teraz tak scisle wspolpracuja z kosciolem?! Cale szczescie ze ten okres mamy juz poza soba,ale wszystko to dlatego ze jeden z drugiego ma zysk.Jaki? Wiadomo!Wystarczy tylko popatrzec na wiekszosc pleban w Polsce i widac to bogactwo kosciola.Widac tez bardzo duzo biednych rodzin ktorym kosciol odmawia pomocy.Znajomej mojej odmowil ksiadz pogrzebu, poniewaz nie byla w stanie oplacic kosztow zwiazanych z pogrzebem.Nie do wiary, ale niestety prawda!Tutaj jest to nie spotykane!Jeszcze raz powtarzam,zyj jak czlowiek,bo tylko ta cecha robi z ciebie prawdziwego katolika!

Michelle jakie fakty ukolorowalam?Daj prosze przyklad!

A dla mnie to czesto zwylke wymowki, tlumaczenia,jesli ktos jest slabej wiary.Odchodze ,bo ksiadz winny,kosciol zajmuje sie za duzo polityka,kosciol to instytucja i ma za duzo kasy,po co spowiedz ,po co nauki.
Przeciez katolik chodzi do kosciola nie dla ksiezy i nie dla jego sponsorowania (zlotowka tygodniowo) tylko dla siebie.
A jesli czuje sie oszukiwany,zaklamany,
manipulowany,finansowo wykorzystywany,
po co sie wiec do tego przymusza.

Mi sie wogole wydaje ze pani zosia to ona nie pisze o ksiezach katolickich?! Jak bylam moze 16,17 latka to tak samo sie buntowalam, czlowiek do pewnych rzeczy musi dorosnac. Pani kolorowanka -znam ludzi co 2 razy dziennie chodza do kosciola i ze znajomej (mozliwe kolezanki-kolezance..) ksiadz odmowil pogrzebu. Niestety tak bywa ze ksiadz niekiedy odmawia. No i co ta kolezanka zrobila? Pochowala w koncu?
No ico? moj proboszcz odmowil mi ochrzczenia dziecka bo wybralam nieodpowiednich chrzestnych. Bylam zla ale po zastanowieniu sie musialam zmienic matke chrzestna, mimo ze bardzo ja kocham musialam odmowic... Ksiadz mial racje.
Ja tu nie mowie tylko o katolicyzmie. Kazda religia jest trudna i mozna siebie nazywac katolikiem, muzulmaninem, judaista, ale tak naprawde bedziesz nim tylko kiedy zgodnie z zasadami praktykujesz swoja religie. Czasami siedze i zastanawiam sie kim tak naprawde jestem i ile prawdy jest w mojej wierze? Mam prawo do zadawania pytan, nie zawsze znajde na nie odpowiedz. Ciezko mi bylo z teoria ewolucji ale kiedys przez przypadek znalazlam polaczenie i stworzenia swiata przez boga i teorii ewolucji.

Pani gosiu pani wypowiedz tak bardzo pasuje mi co do niektorych pracownikow z agencji pracy, ktorzy tak bardzo narzekaja na swoich pracodawcow, bo kazdy jest winny tylko nie on sam...

@Pani Zosiu
Oczywiscie,ze istnieja ludzie prostolinijni,ktorzy z natury sa dobrzy
jest im latwo stosowac do zasad wiary tej czy innej.Znam wielu niewierzacych,
o ktorych mysle,ze oni to chyba pojda do nieba.
Grzmienie nakazami i zakazami przez Kosciol jest poniekad Jego obowiazkiem.
Kosciol ma nauczac, nawracac,wytyczac drozki zbladzonym,tak jak czynil to Jezus,czy apostolowie.Wiekszosc katolikow niestety zbyt czesto zbacza z wyznaczonej drogi,za duzo grzeszy,nie rozumie wiary .
Tak mi jakos zal mojego bylego proboszcza,ktory naprawde grzmial z ambony,czul sie odpowiedzialny za wszystkich aby im prawidlowo przekazac cel wiary i otoczyc opieka.Owszem przynioslo nawet wiele powolan zakonnych
stworzyl osrodek dziennego pobytu dla dzieci,darmowa jadlodajnie,oddal budynki bezplatnie na szkole ,swietlice wiele pomaga ,doplaca.
Ale czuje sie zwiedziony,zawsze jest na ustach,a ze tego nie zrobil,a ze za duzo wymaga..itp. i oceniaja go wlasie te babcie , ktore codziennie chodza do kosciola.
Osobiscie nie spotkalam sie,zeby klerycy potepiali homoseksualizm,kosciol uwaza tez to za chorobe.

Pani Basiu,nie spotkala Pani potepiania homoseksualistow???Przeciez Watykan ciagle ta potepia!Czy Pani mysli, ze jezeli kosciol bedzie tylko nakazywal to ludzie sie zmienia?Za malo jest takich ksiezy, ktorzy TYLKO radza i prowadza na dobra droge.Jezus i Apostolowie tylko nauczali,nie zakazywali ani nie nakazywali.Jaka wartosc ma spowiedz ludzi, ktorzy dostana odpuszczenie grzechow, a za chwile robia to samo?Z czego dobrze zyjacy czlowiek moze sie spowiedac?Jako mloda dziewczyna, przed spowiedzia zastanawialam sie co mam ksiedzu na spowiedzi powiedziec>To ze po ukradku w domu cukierka wzielam?to ze nie posluchalam mamusi?Czy to sa grzechy dziecka?Tego nigdy nie moglam i nie moge zrozumiec.Dlatego przyjezdzajac tu i bedac na pierwszej Mszy Sw,otworzyly mi sie oczy.Spowiedz powrzechna, przyjmowanie hostii do reki,ogolne odpuszczenie grzechow.To mi sie bardzo spodobalo.Ten sam katolicki kosciol a taka logiczna roznica.Uwzam, ze jezeli za popelnione"grzechy" nie zaluje sie samemu szczerze w swoim sercu, to nikt oprucz Boga nie moze mi dac rozgrzeszenia!Jezeli chodzi o homoseksualizm, to wlasnie ksieza krzycza ZE TO CHOROBA!Jezeli to by byla choroba, oj to oni wszyscy leczyli by sie,bo zycie ich jest bardzo ciezkie!

Michelle to uwazasz za normalne, ze ksiadz MOZE ODMOWIC?????????SZOK!Kolezanka pochowala swoja matke bez ksiedza i odstapila od kosciola!To nie tylko jeden przypadek, znam takich wiele!

No oczywiiscie ze moze odmowic! Jak nie? Pani nikomu nie odmawia?

Pani Michelle! Wydaje mi się, że liczy się fakt, iż takie słowa padły... Czyż nie?! Ale jeśli to takie ważne, to odnosiły się do sytuacji politycznej (i wydaje mi się, że to jeszcze bardziej Kościół pogrąża)... Model księdza-polityka nie wydaje mi się mitem miejskim. Rozumiem, że Kościół zabiera głos w sprawach sprzecznych z jego nauczaniem, ale czy konieczne jest głoszenie tych poglądów z ambony i np. w święta (również z taką sytuacją się spotkałem). I dobrze wie Pani, że nie o sprawę uchwalania ustaw mi tu chodziło. A stwierdziła Pani, iż nie może wejść na ambonę i nakazywać: "Głosujcie na partię X". A myśli Pani, że tak się nie dzieje? Wielu księży tak właśnie robi. I jeśli się Pani z tym nie spotkała, to zazdroszczę! Zupełnie szczerze! A absencja nie jest spowodowana brakiem chęci poświęcenia się godzinnej to jest to (z całym szacunkiem) ignorancja z Pani strony! Nie można podchodzić do młodzieży w taki sposób i z góry sugerować, że nie chce wierzyć. Zapewniam, że tak nie jest! Odniosłem wrażenie, iż słowa o rzekomym buncie odnosi Pani do tego, co napisałem? Otóż nie! Mój ateizm (czy bardziej deizm) nie jest oznaką buntu! Myślałem, że ma Pani nieco lepsze mniemanie o mojej osobie? Taki bunt jest chyba nieco prozaiczny i trywialny, nie uważa Pani? Rozumiem, że Kościół może nie akceptować związków homo, ale żeby besztać ich z błotem przy każdej lepszej sytuacji?! Bóg kochał każdego, bez względu postępowanie. Więc czy to nie jest przejaw zakłamania? Bóg kocha, Kościół opiera się na nauce Jezusa i "autorytecie" Boga, a jednocześnie potępia ich? Dlatego niech każdy zdecyduje, co jest dla niego dobre. Ja zdecydowałem i nie chcę się dalej wypowiadać, bo jak już wspomniałem jest tyle samo argumentów za, co i przeciw. I tak na zakończenie chcę nadmienić, że zgadzam się z opinią Pani Zosi w 100%... Bycie homo nie jest wyborem, ani modą tylko naturą danego człowieka! Ciężką naturą, bo życie (zwłaszcze w społeczeństwie polskim) łatwe... Co innego w Holandii... I uwierzcie, wiem o czym mówię! Pozdrawiam! I dziękuję za taką opinię Pani Zosiu!!! :* :* :* :*

Jesli ma sie pojecie co to jest prawo kanoniczne ,to wie iz ksiadz moze odmowic i to powolujac sie na prawo koscielne.Jak ktos nie ma o tym pojecia ,to mowi iz ksiadz jest zly,wypatrzony,a sam nie maja pojecia o zasadach obowiazujacych w kosciele.
Ksiadz ma prawo odmowic pogrzebu koscielnego osobom zle prowadzacym sie przez zycie albo zmarlym ,ktorzy jakis czas przed smiercia teodeszli od koscola,jest jeszcze wiele powodow

Adrian ja sie wypowiadam ogolnie, wiec nie musisz sie czuc ze ,,do ciebie pieje!" Jesli tak sie dzieje w tym chorym kraju jakim jest polska gdzie zadzi ta czarna mafia :) dlaczego nie reagujesz? Jezeli poczules sie urazony obrociles sie na piecie i wyszedles? nic nie zrobiles, nic nie powiedziales? Nie ma nic zlego w byciu gejem, homeseksualnizm nie jest choroba (PANI GOSIU!) i ja to mowie jako katolik. Kazdy zyje jak uwaza. Niestety kochany adrianie, sa starzy (duzo ich) ksieza, ale i nie tylko sa i babcie i sa mlodzi ludzie ktorzy nie maja nic wspolnego z kosciolem a i tak puki co homosex beda w naszym kraju musieli chowac sie po katach, tylko ten co nie boi dostac sie w pyska wychyli sie i pokaze swoje Ja. Jesli chcesz mi wmowic ze wszystcy ksieza, ze caly kosciol .... to bardzo chetnie dam ci namiary do mojego spowiednika w poznaniu, to jest przyklad ze nie wszystcy, sam zreszta napisales ze sa ksieza z krwi i kosci. Jest mi naprawde przykro jesli wam sie w kosciele katolickim krzywda dzieje, kazdy mial swoje przezycia, mam nadzieje ze wy jako ludzie dobrzy i pobozni (na swoj sposob) bedziecie lepsi od tych ksiezy ktorzy tak potepiaja i nienawidza: homoseksualistow, ludzi pochodzenia zydowskiego, muzulmanow, prostytutki, narkomanow i ludzi ktorzy do kosciola zagladaja raz na ruski rok a jak cos trzeba to biegna do proboszcza z zalami.

Moj pradziadek odeszedl od kosciola katolickiego. On byl zlym czlowiekiem (uwaga: zeby sie co niktorzy nie poczuli urazenie, uzupelniam stwierdzenie: nie kazdy kto odchodzi od kosciola jest wedlog mnie zly), nie chce on nim mowic zle bo to zmarly, ale wyobrazcie sobie ze na lozu smierci wolal ksiedza! Blagal zeby ten do niego przyszedl. Pojechalismy do parafii, powiedzielismy, ksiadz go dobrze pamietal (napewno nie z kosciola). Ubral sie i przyjechal. Pradziadek sie wyspowiadal i umarl i ksiadz go pochowal. Nawet nie chcial wziasc pieniedzy.

Pani Gosiu, tez osobom, ktorzy nie maja warunkow finansowych i nie sa wstanie zaplacic ksiedzu?Ma wtedy tez prawo odmowic????No chyba ma skoro tak sie zdaza.Jaki wiec daje przyklad katolikom???Na ambonie....kochaj blizniego jak siebie samego,darz bliskiego miloscia i udawaj sie w potrzebie z pomoca....itp.OBLUDA I ZAKLAMANIE!Ci ksieza ktorzy w ten sposob postepuja, odpychaja ludzi od wiary.To juz jest widoczne.

Michelle pytasz czy ja nikomu nie odmawiam.Czesto nie, dlatego dostalam juz pare razy"kopa"i to wlasnie od POLAKOW,katolikow ktorzy leza krzyzem przed oltarzem, a jak wyjda z kosciola czekaja tylko na okazje aby kogos oszukac,wykombinowac cos,ukrasc itp.Przekonalam sie na wlasnej skorze.Poza tym mnie niech pani nie porownuje do ksiedza(bron Boze)ksiadz skladal przysiege, ja wybralam inny zawod!

Michelle,mnie sie zadna krzywda nie dzieje w kosciele bo zadko do niego chodze.Jak juz chodze to w NL nie w Polsce,bo tutaj jest to wszystko logiczne.Czesto rozmawialam z naszym ksiedzem na ten wlasnie temat i pytalam, dlaczego jest taka roznica miedzy kosciolem w PL a kosciolem w NL.Odpowiedzial mi bardzo madrze ze...Polski kosciol jest 50 lat do tylu,a drugie, ze ksieza boja sie stracic swoich wierzacych,nie wiedzac, ze wlasnie zakazami i nakazami ich powoli traca!

Uwazam ze nie ma sensu dyskutowac na temat kosciola, bo to jest w Polsce tabu.Tak jak eutanazja, domy starcow,homoseksualizm,wychowywanie dzieci itp.Polska nie dorosla jeszcze do tego i wiele rzeczy jest nie zrozumialych dla ludzi.Niestety.Cieszy mnie tylko to, ze terazniejsza mlodziez inaczej zaczyna zapatrywac sie na wiele rzeczy.Juz teraz coraz czesciej rozumia moje poglady i nie patrza na mnie tak, jak bym z innej planety pochodzila!

Takich pogladow i zapatrywania sie na zycie, nauczylam sie tutaj.W kraju w ktorym jest normalne zycie!Dziekuje.

Pani Zosiu
skargi i wnioski na polski kosciol i konkretnych ksiezy prosze skladac do kurii metroploitalnej ,episkopatu Polski z podaniem konkretych osob i sytuacji,kazde sprawy lamania ,korupcji sa rozpatrywane i surowo karane.
Dlaczego Pani sie nie zwroci?Ja nie czuje sie powolana do oceniania postepowan i osob ,ktorych nie znam,nie jestem prawnikiem,choc zapoznalam sie z prawem kanonicznym,uczestniczylam w zajeciach PAT-u w Krakowie,troche jednak moge posluzyc rada ze wzgledu
na ciagle ksztalcona wiedze w tym kierunku,mame katechetke i znane mi osobistosci kosciola.Prosze wiec zwrocic sie z konkretnymi wnioskami ,to pomoge.Prosze mi wierzyc ale wladze koscielne nie lubia zaklamania wsrod kleru.Na uczelniach i w zakonach nie uczy sie rasizmu,antysemityzmu,laczenia polityki z kosciolem,potepienia homoseksualizmu.Ale o tym trzeba miec pojecie.Czasami nawet z dlugoletnich naukach w seminariach,wychodza ksieza ktorzy swoim postepowaniem przecza naukom kosciola.To jest istotnym problemem i kosciol nie wzbrania sie przed pouczeniem takiego ksiedza a nawet wykluczeniem z zakonow czy parafii i nie jest do konca prawda ,ze istnieje zaklamanie i wladze odgorne akceptuja taki stan rzeczy.
Problem istnieje w tym ,ze nie zawsze kuria jest poinformowana o tym przez
"zyczliwych anonimowych parafianow"i czesto dowiaduje sie o tym zbyt pozno lub dopiero z prasy,ze np. od lat organista wymuszal zakup czegos tam,
ksiadz byl pedofilem itp.
Szkoda,ze Pani Zofia ma tak slabe pojecie na temat katolicyzmu ,nie rozumie istoty wiary katolickiej(religii radosci),nie spotkala autorytetu czy kogogolwiek,kto rozjasnil
by, wytlumaczyl, pomogl i przekonal ,ze nie koniecznie istnieje "TYLKO PRAWDA"
wykreowana przez swoje osobiste przykre doswiadczenia ale jeszcze inna prawda,ta niepoznana i niedoswiadczona.

Pani Gosiu,dziekuje za wskazowki.Nie skorzystam niestety z Pani propozyzji o odwalenie sie zw skargami do episkopatu.Nie widze w tym sensu, i poniewaz nie zalezy mi naprawde na tej instytucji, nie bede wkladac mojej energii ktora wole oszczadzic na wazniejsze rzeczy w zyciu.Ja opisalam tylko moje zdanie i jak JA widze kosciol katolicki w Polsce.Nie daze wiec do spotkania "autorytetu"aby rozjasnil ,wytlumaczyl lub pomogl.Kazdy ma prawo do swojej opini i swoich pogladow.Mnie wystarczy jak jestem w Polsce, przeczytac Fakty i Mity i wszystko w temacie!

Tej niedoswiadczonej i niepoznanej prawdy Pani Gosiu nie musze znac.Wiem jedno, ze TA PRAWDA JEST TYLKO JEDYNY BOG!

Zbliża się 133. Europejska Pielgrzymka Polaków do francuskiego sanktuarium maryjnego w Lourdes. Z tej okazji zostanie odsłonięty tam pomnik Jana Pawła II. Pomnik został zaprojektowany i wykonany za darmo przez prof. Czesława Dźwigaja z krakowskiej ASP. Problem w tym, że rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. infułat Stanisław Jeż sprzedaje cegiełki w celu "włączenia się swoją ofiarą pieniężną »w grono fundatorów« monumentu".
Autorem projektu i jego wykonawcą jest prof. Czesław Dźwigaj z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, który wykonał już wiele pomników Jana Pawła II. Profesor Dźwigaj miał wykonać pomnik bez żadnego honorarium. Tymczasem polonia francuska apeluje w oświadczeniu wysłanym do Onet.pl, że ks. Stanisław Jeż próbuje zarobić na "darmowym" pomniku sprzedając cegiełki, z których zysk ma być przeznaczony na ufundowanie pomnika. Polonusi twierdzą, że rozmawiali z księdzem, ale ten jednak nie potrafił wyjaśnić dlaczego są sprzedawane cegiełki i na co maja być przeznaczone za nie pieniądze.

Ja pani zosiu pani teraz nie rozumiem, ale juz do tego zdarzylam sie przyzwyczaic. Mowi pani ze ,,te" sprawy pania nie interesuja i jednoczesnie przez caly czas pokazujac kosciol (ale tylko polski) w zlym swietle. Natomiast jak pani gosia daje pani mozliwosc pozalenia sie (a nie wsioczenia za plecami) podwija pani ogon pod siebie mowiac ze nie zalezy pani. W tym samym czasie wyszukujac tego powyzego artykulu w internecie, ,,aby jeszcze dowalic!"

Pani Michelle,nie wazne czy mnie Pani rozumie czy nie, wazne ze ja duzo rozumiem:)TE SPRAWY mialam na mysli pozalenie siedo episkopatu,to mnie nie interesuje.Nie wsiocze za plecami, tylko publicznie pisze moje zdanie.Powyzszego artykulu nie szukalam, tylko czytajac wiadomosci na Onecie trafilam na ten artykul.Pani przyjela to jako DOWALANIE a ja chcialam tylko dac przyklad,jeden z tysiecy.Chyba ze to tez klamstwo?:)

No widze,ze potwierdza Pani fakt iz nie warto dyskutowac z Pania na ten temat.
Rownie mogla bym z Pania podyskutowac na temat prawa w Polsce. Z pewnoscia pani rowniez nie ma o tym szerszego pojecia a napewno podala by stokrotnie powielane przyklady,ze prawo polskie niesprawiedliwe,adwokaci przekupni,
podala przyklady jak to ciotke prawnicy oskubali,niewinnego sasiada wsadzili do wiezienia..itp itd i jak to wspaniali i madrzy sa sadownicy holenderscy,bo nowoczesni i jakie to pelne prawa i zaufania panstwo holenderskie.
Pani zawsze wszystko wie lepiej i najlepiej,pisze prawde, jak to pani uwaza,opiera sie na wiedzy wlasnej a nie naukowej czy autorytowej.
Wydaje mi sie ,ze powinna Pani miec wiedze i duze asy w rekawie,zeby sie tak jak Pani dobitnie i pewnie siebie wypowiadac.No ale opuszczajac Polske w wieku 16 lat to chyba Pani jedynie szkole zawodowa skonczyla ,no i chyba w holandii profesorem nie zostala,bo jezyk kiepski(temat;slownki)w kazdym badz razie z pojecia o wierze i kosciele nie wyniosla Pani nic,nic czego by ktos przed Pania nie powtorzyl.
Pani z uporem krytykuje kosciol polski nie dochodzi do Pani co ja pisze i nie dochodzi ,ze moze byc inaczej niz pani mysli.

Temat wiary jest tematem bardzo osobistym, i nie podlega ocenie, bowiem nie nam ludziom go oceniać. Do tej pory nie chciałam za wiele wypowiadac się na temat wiary, religii i kościoła, bowiem to temat bardzo drażliwy, jednak moge zrozumieć takie osoby jak mój dziadek, który zwykł mawiać wierzę w Boga, ale nie wierzę w księży,bowiem są tylko ludźmi, a więc podlegają tym samym prawą, co normalny statystyczny człowiek. Ulegają pokusom, i słabością. Jego życie utwierdziło go w tym zdaniu, wielokrotnie wspominał, że z księdzem popijał wino mszalne itp. Pamiętam też jak kiedyś opowiedział mi min, taką historię: była druga woja światowa, jego przyjaciel został postrzelony, ojciec 7ga dzieci, dziadek niósł go do szpitala, ulicą jechał ksiądz na pogrzeb. Dziadek zatrzymał go i poprosił o pomoc, ten odmówił, bowiem spieszył się na pogrzeb. Dziadek nie dał za wygrana zmusił go siłą do odwiezienia ich do szpitala. Jednak trwało to trochę, kolega zmarł mu na rękach przed brama szpitala. Mój dzidek po wojnie nadal walczył o wolną i niepodległa Polskę, za co został skazany na karę śmierci, którą zamieniono na dożywocie, wyszedł na wolność po wielu latach. W czasie przebywania w więzieniu poznał wielu więźniów duchownych, wielokrotnie miał przyjemność rozmowy z nimi na różne tematy.
Jednak nigdy nie miał ochoty przyjmować księdza po kolędzie robiliśmy to tylko z Babcią. Nie chodzi też do kościoła, z wyjątkiem ważnych uroczystości tj. pogrzeb. Jednak nie uważam by był człowiekiem złym, wręcz przeciwnie, był i jest moim wzorem. Bowiem był to człowiek niezwykle hardy miłujący Polskę o żelaznych zasadach i głębokiej wierze w Boga. Nigdy jednak nie widziałam w jego oczach łezki, czy oznak słabości. Nawet w ostatnich dniach życia, kiedy zmagał się z chorobą przenosił góry. Pomimo to jego śmierć była dla mnie zaskoczeniem. Odszedł zbyt szybko, o tyle spraw chciałam go jeszcze zapytać.
Ja sama z babcia udałam się do księdza i spotkałam się z odmową, ale nie to było najgorsze w tym wszystkim. Smutny był fakt – nie mniej niż. To zdanie wgryzło się w mój umysł. Wiele lat upłynęło, zanim zdecydowałam się przekroczyć próg parafii po to by ustalić datę sakramentu małżeństa. Przyjmował nas ten sam ksiądz ( proboszcz) jednak tym razem wszystko wyglądało już inaczej. Choć wiem z opowieści wiele młodych osób, miało problemy z nim.
W życiu jednak spotyka się też duchownych z powołaniem i taka była pewna siostra zakonna. Poznałam ja osobiście, organizowała spotkania dla trudnej młodzieży. Odwiedzała ich w domach, rozmawiała z nimi. Wbrew woli przełożony, aż została przeniesiona, bowiem wyłamała się z szeregu. Na coś takiego nie ma miejsca w kościele. Ksiądz zawsze musi mówić i robić to co każe doktryna kościoła, nawet jeżeli się z nią nie zgadza. Wiem to od księdza, który, tez został przeniesiony. Zresztą księża są uczeni na studiach psychologii, po to by wiedzieć jak sterować ludźmi. Kościół to wielka instytucja, która miała i ma wielkie czarne tajemnice. Tak naprawdę nikt nie wie ile jeszcze tajemnic skrywa biblioteka watykańska.

Ależ jak najbardziej Droga Michelle! Właśnie w takiej sytuacji wolałem wyjść... Co jeszcze zrobiłem? Kiedy spotkałem TYCH księży, próbowałem wejść z nimi w dyskusję na tematy, które tak żywo poruszali... Kiedy przedstawiłem swoje poglądy, nazwano mnie bezbożnikiem... I oczywiście nadal podtrzymuję, że istnieją księża "z krwi i kości", którzy naprawdę postępują zgodnie z tym, czego nauczał Bóg... (Rzeczywiście odebrałem tę wypowiedź, jako "pianie do mojej osoby", co jak rozumiem było błędem? Cóż jam tylko człowiekiem jest!). I wydaje mi się Pani Gosiu, że Pani Zosia dobrze rozumie istotę religii katolickiej... Przecież nie można twierdzić, że "NIE" skoro wypowiada się negatywnie na temat Kościóła i księży, czyż nie? Proszę zauważyć, Droga Pani Gosiu, że opinię wypracowuje się na kanwie swych doświadczeń... Pani Zosia (tak, jak i ja) nie miała dobrych "kontaktów" z religią i to sprawia, że bardziej krytycznym okiem spogląda na to, co dzieje się w Kościele... Bo na czym innym oprzeć swą opinię, jak nie na własnym doświadczeniu? A to co napisała Pani Marzena, jest najlepszym podsumowaniem tego tematu! Nie dość, że wzruszające (proszę mi wierzyć, iż mi się łezki w oczach zakręciły :) ) to i pouczające. Dlatego dajmy sobie spokój i przestańmy się dzielić, jeśli chodzi o Kościół (bo to o niego chodzi, a NIE o religię!). Bóg chciał, aby jego dzieci łączyły się ze sobą, a nie rodzielały: jedni to, drudzy tamto, a trzeci jeszcze coś innego... I tak na marginesie to ja również podzielam pogląd dziadka Pani Marzeny (na temat wiary w Boga, a nie księży). Ja osobiście wyznaję pogląd deistyczny, a dodatkowo nie uznaję instytucji Kościoła. Pozdrawiam! :)

I również wydaje mi się, że Holandia jest krajem normalniejszym niźli Polska... Z wielu względów (o których za dużo by tu pisać)... Zapewne mentalność Holendra i Polaka różni się diametralnie... Teraz zależy, co kto wybierze? JA wybieram Holendrów! :P :)

Czytalam wczoraj ze Ukraina jest normalniejszym krajem niz polska, UK tez jest bardziej normalne i kazdy moglby napisac ze wszytskie kraje sa bardziej normalne niz Polska. Na na ukrainie bylam, bylam i na bialorusi dlugi czas i swoje widzialam i mam porownanie, ale nie o tym mi tu pisac bo to jest Wiatrak stona o pol-hol. Powiedz Adrianku co w tym kraju (w ktorym jeszcze nie mieszkasz...) jest wedlog ciebie normalniejsze? Zreszta co ja kocham w holandii mozesz zobaczyc na forum i co w niej nie lubie ja i inni tez. Adrian ja nie moge wybrac! Ja kocham i polske i holandie pod wieloma wzgledami tak samo, moje 2 ojczyzny, moje 2 milosci. Ale polske kocham ciut ciut bardziej bo to w niej dorastalam, bo tam mieszka moja cala rodzina, bo ciarki mi przechodza po plecach jak slysze Mazurka... Ale Wilhelmusa spiewam sobie jak jade w samochodzi (moze i na mnie patrza jak na wariata kiedy tak jade z otwarta paszcza! ale co tam!)

@Adrianie ja jednak uwazam ,ze przykre doswiadzczenia z klerem nie sa wysrarczajaca wiedza ,aby dyskutowac o wierze katolickiej.Istota wiary katolickiej nie sa ksieza .Rozumienie istoty wiary (jak to napisales) nie jest wypowiadaniem sie na temat kosciola i ksiezy i zbieraniem doswiadczen.Zupelnie czym innym.Aby mowic na temat samej wiary, trzeba ja podstawowo przynajmniej znac,wiedziec co zawiera katechizm katolicki,czytac pismo swiete ,naprawde literatura jest obszerna,aby wytlumaczyc czy rozjasnic watpliwosci nawet bez pomocy ksiedza.
Nie mozna swojej wiary opierac
na przykrym doswiadzczeniu,owszem mozna sie do niej zrazic lub ja opuscic tak jak w Twoim przypadku.Lecz czy musi byc to powodem zalamania wszelkich wartosci.
Mysle,ze jak ktos posiada gleboka wiare osobista ,nie poddaje sie tak latwo odejsciu od kosciola.Dla mnie: odejscie od kosciola ,bo musze kosciol oplacac i ksiadz ma z tego merca albo iz musze sie spowiadac a nie chce,sasiadce nie dal pogrzebu ,no i wczoraj ksiadz na kazaniu mowil o polityce...wiecej nie pojde jest wymowka i tlumaczeniem sie z tego ,ze nie posiada sie wystarczajacej wiary i ochoty na uczestnictwo w zyciu kosciola.
Ja tak szybko nie poddalam sie, mimo wielu rowniez przykrych doswiadczen.
Rozumie takie osoby jak dziadek Marzenki
bo mojej sp.babci siostra zakonna wyrzadzila wielka krzywde i przykro jej bylo do konca zycia.Dla starszych ludzi dawniej bylo nie do wyobrazenia ,zeby cos takiego zaistnialo,ksiadz w wyobrazeniach byl niemal swietym i prorokiem na ziemi.Dzis zyjemy w innych czasach i wiemy,ze ksiadz to tylko czlowiek i tez grzeszy ,moze miec slabosci,nie zawsze jest osoba z charyzma i darem wypowiadania sie.
Ale czy to powod,zeby negowac caly katolicyzm.

Pani Gosiu,czy w wieku 16 letnim mozna tylko szkole zawodowa ukonczyc?:)))))))Oj kobieto,daj spokoj juz.Ja daje przyklady tylko z ZYCIA,Nie trzeba byc profesorem, aby widziec glupote takiego kraju jak Polska.Doskonale sama o tym wiesz,jak i reszta zaslepionych Polakow!Wiedza ze tak jest,ale nie przyznaja:)

Pani Gosiu,prosze nie miec zalu do mnie tylko do ksiezy, ze taka opinie wyrobili sobie.Nie ma dnia, zeby cos negatywnego o nich nie pisalo.Aha,zapomnialam napisac, ze ja zadnej szkoly nie skonczylam:)Tylko nie wiem o co Pani chodzi z tym TEMAT SLOWNIK????Moze mi Pani wytlumaczyc o co chodzi?

O przepraszam Pani Gosiu! Chyba trochę za daleko Pani odbiega od mojej wypowiedzi! W żadnym miejscu NIE negowałem całego Katolicyzmu i istoty religii katolickiej! Co więcej, twierdziłem, że jej założenia są piękne! Ja natmiast neguję INSTYTUCJĘ Kościoła i tego, co się w nim dzieje! Czy według Pani nie chodząc na mszę, czy nie uznawać zwierzchnictwa Kościoła NIE można wierzyć?! Jeśli tak, to byłoby to conajmniej infantylne! A czy naprawdę uważa Pani, że nie chodząc do kościoła i wyznając pogląd deistyczny załamałem wszelkie wartości? Dlatego, że uznaję związki homoseksualne, aborcję, eutanazję i środki antykoncepcyjne...? Dlatego załamałem system wartości?!

A teraz co według mnie jest normalniejsze w Holandii niż w Polsce... A chociażby stosunek do inne człowieka, ogólne poszanowanie ludzi... Czy rzeczywiście uważa Pani, Droga Michelle, że w Polsce szanuje się drugiego człowieka, zwłaszcza z jakąś odmiennością? JA doskonale wiem, że nie!
Nie traktuję Polski, jako ojczyzny. Polska jest dla mnie miejscem przejściowym i zawsze uważałem, że jestem obywatelem Europy, nie Polski. Może ktoś uzna, iż to potworne, forma buntu, głupie i Bóg wie jeszcze jakie, ale proszę mi wierzyć - mam do tego podstawy! Dlatego wolę NL niż PL... Pozdrawiam!

Adrian,z pewnoscia nie dostaniesz odpowiedzi,tak jak ja, nie dostalam odpowiedzi na wiele moich pytan.To jest wlasnie polska mentalnosc.Krzyczec umieja, ale na konkretne pytania nie odpowiadaja.Umieja tylko krytykowac i oceniac to, o czym nie maja wogole pojecia.Przyklad Pani Gosi..Twierdzi ze ja nie skonczylam nawet szkoly zawodowej a to tylko dlatego, ze depnelam na jej czule miejsce-KOSCIOL.Mnie jest obojetnie kto i co o mnie mysli.Wazne jest ze JA SAMA wiem kim jestem!Pani Gosiu, jezeli chce Pani wiedziec, to napisze Pani ze skonczylam TYLKO dwie klasy Liceum w Polsce.Slabo prawda?Ale jedno Pani powiem, inteligencji nie mozna sie WYUCZYC!Teraz czekam na odpowiedz pytan, ktore zadal Adriaan!

Dokładnie Pani Zosiu... Ja również nie bardzo przejmuje się, kto i co o mnie myśli - żyję tak jak podpowiada mi serce i robię to, co uważam z słuszne... Ja doskonale wiem, co można, a czego nie można mi zarzucić. Doskonale znam swą wartość... Ale nie mogę zostać obojętny, jeśli ktoś przekręca me wypowiedzi (jak w przypadku Pani Gosi). Nie zawsze się z Panią zgadzam, Pani Zosiu (ale jaki to charakter człowieka, który zawsze się z kimś zgadzam, ale znowu chylę czoła przed Panią, Pani Zosieńko (mam nadzieję, że to nie za duże spoufalenie?) :)

Juz ...scie razy pisalam, ze wiara w Boga nie ma nic wspolnego z kosciolem!Jezeli ja uwazam(a to jest prawda oparta na faktach) ze kosciol to jedno zaklamanie,ze tam "nauczaja" ludzi tego,z czego sami sie nie wywiazuja,to mam prawo oceniac kosciol tak, jak ja to widze.Jaki przyklad daje kosciol?Czekam na konkretna odpowiedz.

Adrianie, jesli jestes gejem i uwazasz ze tylko tutaj w holandii znajdziesz szczescie i pelna tolerancje to gratuluje. Szczescie napewno znajdziesz, nie watpie, co do tolerancji hmmm nie wiem. Jesli wydaje ci sie ze holandia to ,,raj" dla gejow, to cie niestety rozczaruje. Nie wszystcy w tym 15 milionowym kraju tak bardzo toleruja homoseksualizm. A jesli chodzi o polsce, z przykroscia musze stwierdzic ze tylko glupi czlowiek cie nie zaakceptuje. I nie wazne jak ,,inny" jestes, pod jakim wzgledem glupi czlowiek jest w kazdym kraju, ktory nie moze zaakceptowac odmiennosci ( w pozytywnym sensie-odmiennosci). Mi sie czasami wydaje ze (ale to jest moje zdanie), bo tak jak ty spotakales np. takie sytuacje z ksiezmi, ja tak samo zostalam potraktowana przez tubylcow, ze tak naprawde liczy sie tu pieniadz a nie drugi czlowiek. Obym sie mylila adrianku... I zycze ci jak najlepiej jesli jest ci w polsce zle to jedz tam i sam sie przekonaj moze wlasnie tu w holandii znajdziesz to czego szukasz!

Pani Zosiu na wiele pani pytan zostawilismy odpowiedzi, ale sama juz widze ze nie wielu chce z pania dyskutowac, bo chory fanatyzm, klotnie i niemozliwosc dojscia do slowa to niestety nie idzie w parze z dyskutowaniem. Jak oczywiscie nie wie Pani o czym mowie to prosze pozagladac na inne tematy, watki, pani i nasze wypowiedzi.

P.s: adrian, mlody jestes napewno nadal sie edukujesz, powiedz mi kochany czy poprawni jest pisac: Mi sie np. wydaje? (mi sie????) Pozatym z jakiego miasta pochodzisz? Czy moze jestes z miesciny albo ze wsi? aha, a jak bys chcial sobie o takich sprawach pogadac to mozemy otworzyc nowy temat na forum, bo nasz pan anrzejek sie napracowali a my tam zagladamy raz na ruski rok!

pierdoly starej babci, wierzycie w zabobony i tyle, czas idzie do przodu a wy wciaz o guslach, prawa tez sie zmieniaja wiec skoro tak dobrze praktykujecie swa religie to idzcie w mysl tego co potepia KK czyli pozbadzcie sie homo, pedo i takich tam...bo tak to kiedys robiono za pomoca krucjat i nie tylko...
wiara plynie tak samo jak czas...

religia jest dla maluczkich poczyatjcie dziela stare jak i nowe "ras wyspiarskich"...zreszta zauwazcie poprzez caly pryzmat religii jakie i kiedy toczyly sie wojny i o co??
jakie kraje wciaz wieza w swoje gusla i na jakim etapie stoja??czy to mentalnym, gospodarczym czy to technologicznym...ahhh
szkoda slow ludzi sie cofaja na wlasna prosbe
nie wiemy nawet 1/1000000 na temat tego co nas tak naprawde otacza odnosnie samych praw natury tj zawirowan magnetycznych, naturalnych portali i wielu, wielu innych zeczy,za to prosto wyjasniajace sie zeczy za pomoca nauki czesto opisujemy cudami lub naturalne prawa ziemi jako kataklizmy...ach

KK klamie i oszukuje bo ma w tym cel, ciezko znalesc osoby o otwartym umysle...nie ma to nic wspolnego z wola czy dawaniem milosci...
Watykan jest panstwem w panstwie
300 lat ukrywal to o czym pisal M.Kopernik a jest tego wiecej-tych tajemnic o prawach ktorymi zadzi sie natura, kim jestesmy i co tak naprawde nas otacza...ludzie by zdziczeli gdyby wiedzieli ze "nic tam niema" a powoli nauka to pokazuje,kiedys wysmiewano badaczy jak mowili ze istnieja swiaty rownolegle, teraz sa dowody na to...kiedys mowiono o duchach(sa to prawda)ktore poruszaja przedmiotami a teraz sa dowody na to ze mozg mlodej dorastajacej osoby szczegolnie dziwczynek jest w stanie wytworzyc taka specyficzna energie ze prawie zalamuje czas!!!...

ile/ilu jest tych Bogow??kazda reilgia ma jednego lub kilku, paranoja...

jestesmy synami gwiazd...i tak naprawde wierzcie mi ludzie by zglupieli wiedzac jakie procesy zachodza dookola nich i naco maja wplyw
pozdrawiam
ps.podczas gdy w PL czczono modly przed jak i po I WS niemieccy naukowcy podrozowali do Indii w poszukiwaniu starych transkryptow...ktore notabene posiadaja i to dzieki nim stworzyli wlasna potege itp, itd

ludzie macie racje co piszecie ja wiem ze kler klamie przekladaja wszystko na swoje racje strasza diablem i to mi sie nie miesci w pale wiem ze Bog istnieje ale mam to szczescie porownywac i przemyslec ich gloszone kazania jak wiadomo JEZUS zyl w ubostwie i wybaczal czlowiekowi grzechy a kler robi , jak nie chodzisz do kosciola na msze a umrzesz to nawet nie wezma cie do kosciola chyba ze dasz wielka kase ito tak jest zadajac jednemu ksiedzu pytanie ze Jezus zyl w ubostwie to mi odpowiedzial ze on sie poto wyksztalcil ze niemusi zyc w ubostwie i nie jazdzic na osle tylko ma auto ze leb czlowiekowi peka pozdrawim

jestem od urodzenia katoliczka
bylam chrzczona mialam komunie i bierzmowanie ..
ale gdzie jest bog / gdy mnie matka z domu wyrzucila gdy mialam lat 16 bo jej nowy facet nie chcial ciezary??
gdzie byl bog gdy zaczelam pracowac jako prostytutka aby mniec na zycie ??
gdzie byl bog gdy stracilam dziecko gdyz jego ojciec naszprycowal mnie i przewiuzl do prywatnego lekarza gdzie nie mnialam pojecia ze mam skrobanke???
gdzie ??? gdzie byl nasz pan gdy sprzedawalam sie za 50 euro ??? dlaczego pozwolil na to??
ja nie prosilam sie na swiat
gdzie byl jak bylam bita i ponizana przez rodzicow?
dlaczego papiezami moga byc tylko faceci???
dla mnie swiat umarl za czasu gdy nasz papierz odszedl...
nie mnialam okazji z nim pisac ...
powiedz mi dlacxzego tak sien ze mna stalo
czym zawinilam???
nie prosilam sie na swiat
jezeli bog jest tak laskawy dlaczego od czasu urodzenia ,nialam tylkjo zle wspomnienia
???
odpowiedz mi prosze

dlaczego??
czym zawinilam??

bo polscy księża liczą, że do polskich kościołów przyjdzie więcej Polaków i tam będzie się ich lepiej "strzygło" z gotówki...

Nie poczytalam wszystkich wypowiedzi, a zaledwie te z poczatku i zgadzam sie z Zofia w 100%.
Kosciol katolicki w Holandii jest inny niz w Polsce, bo nie mozy byc taki sam. Holendrzy sa inni, nie maja mentalnosci niewolnika, Holendrowi nikt niczego nie zdola narzucic.
Polska ma inne doswiadczenia historyczno - kulturowe i kosciol katolicki inaczej sie w Polsce rozwinal. To nie oznacza, ze lepiej czy gorzej, po prostu inaczej.
A to, ze katolikow jest mniej - to jest efekt oczywistego faktu, ze w koncu jest to kraj kulturowo protestancki (kalwinizm).
To tak jakby wyznawca kalwinizmu z Holandii biadolil nad Polska, ze jest taka niedobra, bo zupelnie inna a na dodatek wogole nie przestrzega zalecen Kalwina.
Dodam jeszcze, ze bardzo podoba mi sie zwyczaj opiekowania sie malutkimi dziecmi podczas nabozenstw. Dzieci sa za male zeby je rozumiec, i zapewniajac im przyjemna opieke pozostawia sie w tych dzieciach przyjemne wspomnienie kosciola.

Zastanawiam sie czyemu tworzone sa tzw. parafie polskie. Dlaczego kosciol katolicki sie sztucznie dzieli i tworzy koscioly narodowe. Ja myslalalm, ze kosciol rzymsko katolicki to kosciol z Watykanu a tutaj w Holandii widze, ze jest jeden watykanski i inny polski.
Dlaczego koledzy ksieza polscy nie posluguja w zwyklych holenderskich parafiach.
Przeciez nie wyklucza to udzielania szczegolnego wsparcia Polakom.
Dlaczego kosciol z Polski dokonuje kolejnego podzialu, zamiast zywo uczestniczyc w zyciu miejscowych, wspierac, pomagac, sluzyc, odcina sie.
Nam Polakom z cala pewnoscia zaangazowanie ksiezy polskich w miejscowych parafiach bardziej by pomoglo w integracji niz tworzenia wlasnego getta i duszenie sie we wlasnym sobie.

Wykształcone klechy?! HAHAHA , chyba sobie kurwa kpisz, mówisz o tym magistrze którego zdobyli na kościelnym uniwerku?! haha :D.A jeśli już któryś zdobędzie na normalnym uniwerku to co to będzie? to co ZAWSZE- polonistyki,teologie, jakies inne humanistyczne pierdoły.Znasz w kościele ludzi z wyższym wykształcenie z matematyki, fizyki, medycyny, tego na czym OPARTY JEST TEN CAŁY JEBANY ŚWIAT?! SŁYSZAŁEM TYLKO O JEDNYM NA... miliard? chyba gdzieś koło tego

Darina, kosciol katolicki w Polsce nawet nie pomaga i nie wspiera to tutaj by to robil?Nie wierze aby taka opcja zaistniala!

holandyja

"Darina pt., 23/10/2009 - 22:36

Zastanawiam sie czyemu tworzone sa tzw. parafie polskie. Dlaczego kosciol katolicki sie sztucznie dzieli i tworzy koscioly narodowe. Ja myslalalm, ze kosciol rzymsko katolicki to kosciol z Watykanu a tutaj w Holandii widze, ze jest jeden watykanski i inny polski.
Dlaczego koledzy ksieza polscy nie posluguja w zwyklych holenderskich parafiach.
Przeciez nie wyklucza to udzielania szczegolnego wsparcia Polakom.
Dlaczego kosciol z Polski dokonuje kolejnego podzialu, zamiast zywo uczestniczyc w zyciu miejscowych, wspierac, pomagac, sluzyc, odcina sie.
Nam Polakom z cala pewnoscia zaangazowanie ksiezy polskich w miejscowych parafiach bardziej by pomoglo w integracji niz tworzenia wlasnego getta i duszenie sie we wlasnym sobie."

Podpisuję się pod tym postem.

@gosia, juz cie tu pewnie od dawna nie ma, ale co tam, kk nic sie nie zmienil od wiekow,choc przestal uzywac ognia i miecza to wciaz prowadzi krucjaty, a ich wyznawcy dalej podazaja tropem utartym dogmatem i nietolerancja wszyskiego dookola. Powolujesz sie na biblie nie zdajac sobie sprawy z koleji losu i perturbacji dziejowych jakich doswiadczyka ta ksiega, nie znasz historii Europy ani Watykanu, sekta katolicka zamknieta przed swiatem w schierarchizowanej instytucji koscielnej, wmawiajacej wyznawca uposledzenie, pierworodne, wrodzone zlo, jestesmy naznaczeni albo sie poddasz i my cie zbawimy albo zostaniesz potepiony na wieki, PRZECIEZ TO NAJWIEKSZY SWINDEL LUDZKOSCI, trwajacy 2000lat - pierwsze zastraszyc a pozniej pozorowac chec pomocy, wycieli sobie malutki fragmencik z czegos co nazywa sie zyciem, istnieniem nigdy sie nie konczacym, nieograniczonym i wspanialym, zastepujac to ograniczeniem, strachem i brakiem mozliwosci odczuwania szczescia calosci

Dawno nic nie pisalam ale ten ostatni post tego, ktory swojego imienia nie pamieta tak mnie rozbawil,ze od razu mi jeszcze weselej w tym Nowym Roku. Jak widac pewnie rzeczy sie w tym watku nie zmieniaja albo raczej uzywajac tej samej retoryki "sa wieczne" :)))

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.

Z boku widać wyraźniej

Wiatrak.nl choć jest holenderski to na kurzej nóżce stoi i nie służy - jak powinien - do mielenia tylko do wentylowania!
Meer over wiatrak.nl weten?